766. Jarmark św. Dominika w Gdańsku. Tu każdy miał swoją historię

7. IMG_20260725_132259_1 sm4. IMG_20260725_130609 smPo 23 dniach wypełnionych emocjami, spotkaniami i niezapomnianymi przeżyciami zakończył się Jarmark św. Dominika – jedno z najstarszych i największych wydarzeń plenerowych w Europie.

Przez trzy tygodnie Gdańsk tętnił życiem, ulice wypełniły się kolorami, zapachami i dźwiękami. Tegoroczna 766. edycja odbyła się pod hasłem „Tu każdy ma swoją historię”. Szacuje się, że jarmark przyciągnął ok. 1,5 miliona gości z kraju i zagranicy.

FOTOREPORTAŻ Janusza Wikowskiego

Ulice zajęte zostały przez 715 stoiska. 257 wystawców było z Pomorza (147 z Gdańska). Goście mogli odkrywać bogactwo rękodzieła, sztuki, antyków, mody oraz aż 17 kuchni świata, w tym specjały kuchni węgierskiej, włoskiej, ukraińskiej, azjatyckiej czy wenezuelskiej. Tradycyjnie były uliczki tematyczne: Projektantów (na Straganiarskiej), Artystyczne Podwale (na Podwalu Staromiejskim), a także regionalne (m.in. Uliczka Pomorska oraz Wileńska). Także jarmarkowa stała się ul. Św. Ducha.

10. IMG_20260807_175628 smNowością tegorocznej edycji były dodatkowe lokalizacje, takie jak Przystanek Retro na Targu Węglowym, stoiska na Podwalu Staromiejskim, przy Targu Drzewnym. Kolorowe bramy, instaspoty oraz dekoracyjne dachy sprawiły, że atmosfera wydarzenia była dla odwiedzających Gdańsk wyjątkowa. Można było zrobić zakupy, pohandlować, zjeść, posłuchać muzyki i zrobić pamiątkowe zdjęcia. Kolejki ustawiały się po pajdy ze smalcem (w tym roku już po 15 -20 zł!), maczankę dominikańską, sopockie bezy oraz po smaczne i egzotyczne ze względu na nazwę „kaszubskie ruchanki z fjutem”.

Rozkochać w Gdańsku

– 715 stoisk to mnóstwo osób pracujących przy nich po to, aby rozkochać wszystkich w Gdańsku, a jednocześnie sprzedać to, co niejednokrotnie sami stworzyli – powiedziała Monika Chabior, zastępczyni prezydent Gdańska. – Gdańsk to miasto wielkiej historii, ale jednocześnie ogromniej przedsiębiorczości. Trzy tygodnie jarmarku to także wkład organizacji pozarządowych, które tworzyły m.in. Przystanek Równość oraz Strefę Seniora. Promowaliśmy również ekonomię społeczną. Mam nadzieję, że wielu zaraziło się etycznym biznesem, który rozkwitał na Uliczce Pomorskiej. Na sześciu przystankach promowaliśmy różne smaki, kulturę, czy dbaliśmy o najmłodszych odbiorców.

Program Jarmarku obejmował prawie 300 wydarzeń artystycznych. Odbyło się m.in. 15 spektakli teatralnych, 18 pokazów filmowych (w tym Football Film Festival i seanse Kina Ołowianka), 53 wydarzenia muzyczne, a także 86 punktów programowych dedykowanych dzieciom na Przystanku Przygoda z AmberSky. Wydarzenia takie jak Chopin nad Motławą, Jazz na Wyspie, Koncert z okazji Święta Wojska Polskiego, szanty, muzyka organowa, muzyka z Carillonu, Koncerty Barokowe czy silent disco przyciągnęły tysiące słuchaczy. Były także parady i korowody, począwszy od Parady Otwarcia, Parady Maskotek po Korowód Kociewski. Na Przystankach: Równość, Port Gdańsk Pod Żaglami, Przygoda z AmberSky odbyło się 7 świąt: Chleba, Pomorskiej Ekonomii Społecznej, Rzemiosła, Kociewia, Polskiej Siatkówki, Wolontariatu oraz Równości.

Dla najmłodszych przygotowano warsztaty, Mini Olimpiady, spektakle teatralne i animacje. Ponad 1600 dzieci wzięło udział w warsztatach rękodzielniczych, gdzie pomalowano pół tony kamieni. Na „Kole Marzeń” umieszczono ponad 1000 życzeń, z których 28 zostało spełnionych. To najważniejsze przypadło dla Przedszkola nr 32 z Gdańska pn. „Świętojańskie Skrzaty”.

Nagrody, wyróżnienia

Nagrody Grand Prix przyznano w czterech kategoriach: Dobry Smak, Degustacja gotowych dań, Dobry Smakołyk oraz Dobry Pomysł. Jury zwracało szczególną uwagę nie tylko na sam smak, ale też na stanowisko pracy, stopień trudności, oryginalność czy dobór produktów. W ocenie stoisk liczyła się unikatowość i różnorodność asortymentu, a także aranżacja i atrakcyjny wystrój. Nie bez znaczenia były przygotowane dla publiczności atrakcje, np. organizacja warsztatów, pokazy procesu produkcji, warsztaty dla dzieci, produkt w formie pamiątki z Jarmarku czy degustacje.

Ruchanki kaszubskie (z Karczmy Jasnochówka), zupa rakowa (z Restauracji Panorama , wyroby z czosnku (Waldemar Fidut, Nowy Dwór Gdański) oraz naturalne, ręcznie robione szczotki (rękodzieło z naturalnych surowców z Kobyłki)– te produkty zyskały największe uznanie jury (tytuł prestiżowego Grand Prix), a także były rozchwytywane przez zwiedzających.

Wyróżnia jury: Ondyna – za smażone gnocchi, Ewerton – za pastę carbonara, Kolorowa Łąka – za grecką spanakopitę,Enklawa – za Maczankę Dominikańską, Wędzarnia ze Starogardu Gdańskiego – za tradycyjne wędliny bez konserwantów. W kategorii Dobry Pomysł wyróżniono: Tulitikku – za oryginalne etykiety zapałczane z lat 1955–1980, Wypieczone – za słodką, ręcznie robioną biżuterię oraz Dzikie Łąki – za ręcznie tworzone receptury kosmetyków do twarzy, ciała i włosów.

9. laureaci 2026

Podczas Festiwalu Cudów było także Święta Chleba (31. edycja!). Oceniane były wyroby piekarnicze zarówno mistrzów wypieku, jak i samorodnych piekarzy, którzy swój chleb pieką w domu. Nagrodę główną i tytuł cukierniczego Smakołyku Święta Chleba otrzymała Tarta z owocami z Cukierni Eres. W plebiscycie na piekarski Smakołyk nagrodę otrzymała Piekarnia Mielnik za chleb wysokobiałkowy. Natomiast najlepszy domowy wypiek przygotowała Joanna Reglińska.

Uhonorowano także instytucje, które przyczyniły się do wzbogacenia programu Jarmarku: Teatr Wybrzeże (za realizację koncertu „FADO” w wykonaniu Marzeny Nieczui-Urbańskiej z zespołem), Cappellę Gedanensis (za koncert „Perły Baroku nad Motławą – Wieczór wypełniony tchnieniem historii”) oraz dla Teatr Miniatura (za spektakl „Rock znaczy skała”).

Zakończenie 766. Jarmarku św. Dominika w tym roku było bez zapowiadanej barwnej ceremonii.
Miała być część artystyczna, podczas której kupcy mieli oddać władzom Gdańska symboliczny klucz do bram miasta. Ceremonia została odwołana w związku z tragicznym wypadkiem autokaru z polskimi pielgrzymami na Węgrzech.

767 Jarmark za rok! Być może już ze specjalnym tytułem. Podjęto bowiem starania o wpisanie tradycji rzemieślniczych i praktyk kulturowych związanych z Jarmarkiem św. Dominika na ”Krajową listę niematerialnego dziedzictwa kulturowego”.

Za rok może będzie już bez „wakacyjnych” remontów ulic, objazdów i zmian tras komunikacji miejskiej. Mieszkańcy tej części Gdańska odczuwający jarmarkowe uciążliwości z ulgą odetchnęli…

(JD)

Zdjęcia: Janusz Wikowski

Sensacyjne odkrycie archeologów w Gdańsku. Drewniany kościół sprzed 900 lat

2. Gdansk wykopaliska ul Sukiennicza fot. JW kadr 1786694980624Sensacyjne odkrycie archeologiczne w centrum starego Gdańska. Na działce inwestycyjnej, gdzie doniedawna był kultowa lodziarnia „Miś” znajdują się bezcenne relikty. Archeolodzy najpierw natrafili na płytę grobową z wizerunkiem „rycerzyka”, szczątki oraz różne relikty domostw. Okazuje się, że dokopano się do cmentarzyska oraz drewnianego kościoła z XII w.

Na przygotowywanej pod nową inwestycję działce w centrum Gdańska, na ul. Sukienniczej konieczne były prace wykopaliskowe. Od jesieni 2023 r. są one prowadzone przez specjalistyczną firmę ArcheoScan. Prace mają się zakończyć w tym roku. Jednakże wykopaliska niemal z każdym metrem przynoszą nowe odkrycia archeologiczne.

1. Gdansk wykopaliska ul Sukiennicza fot. JW ulica 1786694980379

Płyta nagrobna z krzyżem

Latem 2025 r. na działce, podczas prac wykopaliskowych mających na celu przygotować grunt pod nową inwestycję, natrafiono na średniowieczną płytę nagrobną z wizerunkiem “rycerzyka”. Specjaliści ocenili, że płyta pochodzi z XIII w., co było dużą sensacją archeologiczną. Następnie dokopano się do trumny, w której znajdowały się szczątki – w całości zachowany został szkielet tego „rycerza”. Odkopany kamienny blok był bardzo dobrze zachowany.

ZAPAS 7. plyta-nagrobna3. Archeolog fot GM

– Archeolodzy pracujący na terenie wykopalisk przy ul. Sukienniczej 18 nie znają słowa „nuda” – zrelacjonował Robert Pietrzak (gdansk.pl). – We wtorek, 7 lipca, podnieśli z ziemi, ważącą ok. 700 kg, średniowieczną płytę nagrobną. Na kamieniu widać wyraźnie krzyż. To już dziewiąta płyta nagrobna odkryta przez archeologów na gdańskim „zamczysku”, w tym trzecia granitowa, na której wyrzeźbiono znak chrześcijaństwa.
Znalezisko wstępnie datowane jest na XIII w.

Co podkreślają archeolodzy, płytę odkryto w miejscu, w którym pierwotnie została ułożona (in situ). Płyta została przekazana do Muzeum Archeologicznego w Gdańsku.

– Był dreszczyk emocji (podczas wydobywania granitowej płyty, na linach, przy pomocy dźwigu) ponieważ staraliśmy się, żeby płycie nic się nie stało. W końcu spoczywała w ziemi kilkaset lat. I choć jest to trwały granit, to się martwiliśmy, że nam się przełamie. Zdarzają się wypadki – płyta mogła, po prostu, wyślizgnąć się z pasów. Ale wszystko się udało – powiedziała reporterowi Sylwia Kurzyńska z Pracowni Archeologiczno-Konserwatorskiej ArcheoScan. – Sam kształt płyty i materiał dają nam niewiele, aby określić, kiedy powstała. Z kolei ryt krzyża łacińskiego wykorzystywany był przez kilka stuleci. Aby ustalić w miarę dokładną datę powstania płyty opieramy się więc na stratygrafii, czyli układzie naturalnych warstw historycznych, kolejności deponowania.

6. Podnoszenie płyty - Jeden z najważniejszych momentów całego przedsięwzięcia

Okazuje się, że to dopiero początek odkrycia.

Kościół drewniany z XII w.

Kolejne elementy znaleziska wskazują, że na tym terenie stał drewniany kościół (datowany na XII w.). Jest to sensacyjne odkrycie. Dokopano się bowiem do bali dębowych. Specjaliści oceniają, że jest to znalezisko kościoła drewnianego – bodaj najstarszego nie tylko w Gdańsku, lecz na polskiej ziemi.

4. Fragmenty kosciola drewnianego

Na podstawie badań dendrochronologicznych odkrytych bal dębowych (które pozwalają  po analizie słojów określić wiek z dokładnością przynajmniej do roku) archeolodzy doszli do wniosku, że są one elementami drewnianego kościoła z ok. 1140 r.!

Po odkryciu kolejnych elementów budowy i poddaniu ich konserwacji być może będą podjęte prace rekonstrukcyjne nie tylko kościoła lecz także otoczenia tego historycznego miejsca dawnego Gdańska. Tym bardziej, że archeolodzy na tej działce inwestycyjnej odkryli także cmentarzysko (z licznymi grobami) oraz znaleźli elementy domostw i różne relikty wskazujące, że należały do mieszkańców w XII w.

5. Praca archologów fot. GM

Znalezisko zabezpieczono. Zgodnie z przepisami odkryte artefakty stają się własnością Skarbu Państwa. Znalezisko znajduje się na posesji prywatnego inwestora. Zapewne plany inwestycyjne będą musiały ulec radykalnej zmianie. Odkopane fragmenty kościoła zakryto, aby ochronić je przed destrukcyjnym wpływem słońca i temperatury.

1. Gdansk wykopaliska ul Sukiennicza fot. JW ulica 1786694980379

Co dalej

Z wstępnych ustaleń wynika, że pozostałości po kościele mogą znajdować się także na terenie pod obecną ulicą Sukienniczą. Dalsze prace wykopaliskowe pozwolą na odsłonięcie innych elementów kościoła. Jednakże wiąże się to z dużymi wyzwaniami – nie tylko archeologicznymi, lecz prawnymi i finansowymi. Konieczne są w tej sprawie konsultacje specjalistów (konserwatora zabytków, muzealników) oraz decyzje decydentów, przede wszystkim w sprawie rządowego wsparcia finansowego.

W sprawie dalszych etapów związanych ze znaleziskiem trwają konsultacje z udziałem konserwatorów zabytków (wojewódzkiego i miejskiego), władz lokalnych i ministerstwa oraz Muzeum Gdańska. Zapowiedziano powołanie specjalnego zespołu roboczego, w skład którego mają wejść eksperci oraz przedstawiciele władz (miasta oraz wojewoda pomorski) i środowisk muzealnych.

Jest to wielkie odkrycie na terenie Gdańska, istotne w skali krajowej. Zapewne będą konieczne duże nakłady na dalsze prace archeologiczne oraz realizację ewentualnego projektu muzealnego. Niezbędna będzie specjalistyczna konserwacja wydobytych elementów. Tym może zająć się doświadczony ośrodek naukowy, specjalistyczna pracownia jest w Biskupinie.

Kościół może skrywać wiele tajemnic dotyczących początków Gdańska. Jest pokusa, aby te elementy kościoła wydobyć, poddać konserwacji i wyeksponować – jako zabytek muzealny. Być może za kilka lat Gdańsk zyska kolejny obiekt do zwiedzania. Te odkrycie bezcennego znaleziska z XII w. to nie tylko sensacja archeologiczna, ciekawostka naukowa i splendor, lecz wiąże się ze sporymi nakładami finansowymi z budżetu państwa.

(JD)

Zdjęcia: Fot. Grzegorz Mehring/gdansk.pl, Janusz Wikowski

1. Na działce inwestycyjnej na ul. Sukienniczej trwają wykopaliska. Fot. Janusz Wikowski

2. Wykopaliska ul. Sukiennicza, gdzie odkryto drewniany kościół z XII w. Fot. Janusz Wikowski

3. Archeolog Sylwia Kurzyńska ocenia wstępnie, że płyta z krzyżem pochodzi z XIII w. Fot. Grzegorz Mehring/ www.gdansk.pl
4. Odkopane drewniane fragmenty kościoła. Fot. Materiały ArcheoSkan

5. Praca archeologów z firmy ArcheoScan. Fot. Grzegorz Mehring/ www.gdansk.pl

Zapas, gdyby było miejsce na stronie

6. Podniesienie nagrobnej płyty średniowiecznej z granitu ze znakiem krzyża na terenie prac archeologicznych przy ul. Sukienniczej. Fot. Grzegorz Mehring/ www.gdansk.pl

Zapas, gdyby było miejsce

7. Płyta nagrobna. Fot. Fot. Grzegorz Mehring/ www.gdansk.pl

Król Jan III Sobieski w ulubionym Gdańsku

sobieski fot. jw smGdańsk był ulubionym miejsce króla Jana III Sobieskiego. Często tu przybywał, także jeszcze jako marszałek wielki koronny. Królem został w 1674 r., a w 1656 r. jako chorąży wielki koronny asystował królowi Janowi Kazimierzowi Wazie podczas wizyty w Gdańsku. Dowodził także wojskową eskortą podczas pobytu królowej Ludwiki Marii. Natomiast jako hetman towarzyszył parze królewskiej w czasie kolejnych odwiedzin. Sobieski bywał w Gdańsku także z racji swych obowiązków jako właściciel starostw gniewskiego, osieckiego, międzyłęskiego, puckiego i nowodworskiego.

Zadomowiony, goszczony w domach patrycjuszy

„Kontakty Jana III z Gdańskiem były różnorodne. Sobieski bywał często w mieście, gdzie go goszczono w domach patrycjuszy. Przedstawiciele cechów gdańskich, broniąc swych interesów przed nadużyciami finansowymi ze strony Rady Miasta, pojechali nawet ze skargą aż do dalekiego Jaworowa, gdzie wówczas król przebywał. Panowanie Jana III zbiegło się bowiem ze znacznym pogłębieniem i zaostrzeniem się przeciwieństw klasowych i religijnych w Gdańsku” – czytamy w opracowaniu Bożeny Steinborn (wilanow-palac.pl).

„Upodobanie, jakim Jan III darzył Gdańsk, miało zatem rodowód we wcześniejszej znajomości miasta. Myślę, że król lubił bywać w Gdańsku nie tylko dla niezmiernie ważnej politycznie, gospodarczo i strategicznie roli tego miasta w organizmie Rzeczypospolitej, lecz także dlatego, że ten nieprzeciętnie wykształcony człowiek (po studiach filozofii na Akademii Krakowskiej i kilkuletniej studyjnej Grand Tour w Europie) czuł się nader zadomowiony w tej, przyrównywanej do Amsterdamu, metropolii, wśród tutejszych intelektualistów i pisarzy (takich jak m.in. Joachim Pastorius i Wespazjan Kochowski)”. Zaprzyjaźnił się także z Janem Heweliuszem.

Najdłuższy pobyt króla Jana III Sobieskiego w Gdańsku miał miejsce w okresie od sierpnia 1677 r. do połowy lutego 1678 r. Wówczas zasłużył się dla miasta, spełniając rolę mediatora, kiedy rozstrzygnął i załagodził długotrwałe spory i ostry konflikt między cechami i radą miasta. W lutym 1678 r. wydał dekret, opowiadający się demokratycznie po stronie rzemieślników, który uregulował ustrój miasta.

Wjazd króla do Gdańska: Vive rex…

krol jan sob wilan659456046f41c835449514

W 1677 r. przybyłą parę królewską mieszkańcy miasta witali przy bramie tryumfalnej wzniesionej na ulicy Długiej, zdobnej okolicznościowymi dekoracjami, jak obeliski z laurowymi girlandami i podobnymi symbolami chwały, a zwieńczonej popiersiem Jana III.

Przyjęcie jakie wówczas zgotowało miasto Janowi III zostało opisane przez anonimowego autora (Kurtzer Bericht von Königl. Majestat In Polen angestellten Reiss In Preussen und darauff In die Stadt Dantzig gehaltenem Einzuge, Dantzig 1677).

„Według relacji autora tekstu, król zdecydował się odwiedzić Gdańsk w towarzystwie żony i królewicza Jakuba. W czasie trwania podróży (statkiem Wisłą) para królewska zatrzymywała się w przybrzeżnych miastach, gdzie była uroczyście przyjmowana. W Malborku Jan III wziął udział w polowaniu.

1 sierpnia, po nocy spędzonej we wsi Lipce rodzina królewska przybyła do Gdańska. Na powitanie dostojnych gości wyszli mieszkańcy miasta w licznym i barwnym pochodzie. Na przedzie jechali na pięknie przystrojonych koniach kupcy ubrani w czarne, aksamitne stroje z białymi wstęgami oraz kapelusze z pióropuszami. Przed nimi jechał dobosz oraz dwaj trębacze w biało-niebieskich szatach. Niesiono sztandar haftowany bogato złotem i srebrem. Drugą kompanię stanowili idący pod niebieskimi sztandarami kupcy i czeladnicy. Ubrani byli w kolorowe, bogato szamerowane złotem i srebrem stroje z niebieskimi wstęgami oraz kapelusze z pióropuszami. Trzecią kompanię formowali rzeźnicy, idący pod czerwonym sztandarem. Wśród nich szli również dobosze i trębacze w biało-czerwonych strojach.

Na ulice miasta wyległa cała ludność. Porządku pilnowała trzynasta kompania wojska, która ustawiła się z dwunastoma czerwonymi chorągwiami wzdłuż Długiego Targu aż do ratusza. Ulicę Długą dekorowało dwanaście chorągwi w białym kolorze, należących do innej kompanii. Trzy kompanie pod chorągwiami niebieskimi, pomarańczowymi i zielonymi stały przed Bramą Wyżynną.

Na ulicy Długiej ustawiono dwa obeliski z panopliami, które symbolizowały pokój i zwycięstwa odniesione przez Jana III w wojnach. Obeliski były u góry połączone girlandami zieleni, pod którymi wisiał laurowy wieniec. Mniejsze wieńce z lauru zdobiły ich szczyty. Postawy obelisków pokrywały malowidła z motywami alegoryki słońca i burzy, wzlatującego ku chmurom orła oraz lazurowego wieńca. Tym konstrukcjom plastycznym towarzyszyły liczne napisy, a całość symbolizowała króla i zapowiadała pomyślne jego rządy, tworząc barwny panegiryk na jego cześć. We wnętrzach obelisków ukryci byli dwaj muzykanci, którzy w momencie, gdy monarcha znajdował się w pobliżu, grali: „Vive rex…” („Niech żyje król”)

Przed królewską kwaterą została wzniesiona brama triumfalna z kolumn stojących na czterech postumentach. Przed bramą, na dwu postumentach stały posągi Marsa oraz Pallas Ateny. U góry, wśród kolumn umieszczono portret Jana III, nad którym unoszący się anioł – grając na trąbie – oznajmiał jego przybycie do Gdańska. Portret ten otaczały popiersia trzech poprzedników królów polskich”.

„Tak przygotowane miasto oczekiwało przyjazdu króla Jana. Około godziny piętnastej orszak królewski wjechał do Gdańska. Najpierw ukazały się wozy z bagażami, kuchnia oraz wozy ze służbą. Następnie jechali dostojnicy świeccy i duchowni. Za nimi kroczyły dwa wielbłądy, na których siedzieli Murzyni. Za nimi szedł oddział polsko-francuskiej kawalerii. Potem maszerowali w niebieskich mundurach muszkieterzy. Za nimi – hajducy oraz trzy gdańskie kompanie, które po powitaniu monarchy włączyły się do jego orszaku. Następnie jechali w dwu karocach opaci z Oliwy i Pelplina w towarzystwie duchowieństwa i panów świeckich. Za karocami prowadzono sześć koni, okrytych tygrysimi skórami. Potem jechały wozy wiozące ambasadora, biskupa chełmińskiego oraz wojewodę malborskiego. Za otaczającą te powozy służbą jechali czterej dobosze oraz siedmiu trębaczy. Następnie, poprzedzana przez rycerstwo i oddział królewskich trabantów, jechała pozłacana królewska karoca ze złotą koroną na dachu. Karocę ciągniętą przed sześć koni w pozłacanej uprzęży i pióropuszach otaczali paziowie trabanci. Dalej szła królewska orkiestra, pusta karoca oraz rzeźnicy. Orszak zamykał szwadron królewskich kozaków.

Przed Bramą Wyżynną powitała króla cała Rada Miejska, a burmistrz Adrian Linde wręczył mu klucze do miasta. (…)Po powitaniu królewska karoca w towarzystwie dostojnych panów wjechała na ulicę Długą i Długi Targ. Przy dźwiękach muzyki i ratuszowego hejnału ludność śpiewała: Te Deum laudamus (Ciebie Boga wysławiamy).

Król z rodziną udali się na spoczynek do przygotowanych dla nich komnat”.

Podobnie jak król Jan Kazimierz z Ludwiką Marią także Jan III z królową Marysieńką mieszkali w Gdańsku w domostwie zajmującym trzy posesje przy Długim Targu (numery 1-2), zwanym Palatium Regium.

3 sierpnia 1677 r. miasto wystawiło na Długim Targu czterogodzinne widowisko z fajerwerkami odnoszące się do chocimskiej bitwy, przedstawiające Jana III jako Herkulesa-zwycięzcę.

Wizyta królewska trwała siedem miesięcy.

Królowa Marysieńka w gdańskich „wodach egerskich”

Królowa Marysieńka była w Gdańsku w 1670 i w 1671 r. W 1676 r. (od 20 sierpnia do 7 września) kronikarz pisze o „wodach egerskich”, których leczniczo zażywała w Gdańsku. Szczególnie ważny był jej pobyt w roku następnym, od lipca 1677 r. 9 września 1677 r. w Gdańsku urodził się Aleksander Benedykt. Wówczas przez sześć tygodni nie biły gdańskie dzwony kościelne, aby niechcący nie przerwać snu królewiczowskiego niemowlęcia. Pobyt królowej przedłużył się do 14 lutego 1678 r. z powodu zarazy panującej w Warszawie. Królowa była w Gdańsku także od wiosny do jesieni w 1697 r. (być może znów dla zbawiennego działania „wód egerskich”).

(Takie lecznicze „wody egerskie” w Gdańsku to bardzo daleka historia. We Wrzeszczu jest zbiornik wody nazwany ,,Stary Sobieski’’, oddany do użytku w 1911 r., jednakże nic nie wskazuje, aby miał coś wspólnego z „wodami egerskimi” zażywanymi przez Marysieńkę).

„To był ostatni pobyt Jana III w Gdańsku, ale umiłowanie króla było trwale zapisane w kulturze miasta: salwy armatnie, także powtarzana przez ratuszowy zegar melodia hymnu Te Deum laudamus i widowiska uliczne – to reakcje Gdańszczan na zwycięstwa króla pod Wiedniem, a nawet pod Parkanami. Zaroiło się wtedy znów od utworów literackich różnorakiego rodzaju i autoramentu”.

Gdańszczanie uwielbiali króla

„Gdańszczanie odpowiadali na królewską życzliwość zachwyceniem, które można by porównywać do współczesnych objawów entuzjazmu dla idoli masowej kultury. Pierwszą wielką demonstracją popularności Sobieskiego było urządzenie po zwycięstwie pod Chocimiem (12 listopada 1673 r.) już 3 grudnia uroczystego nabożeństwa dziękczynnego, z kazaniami-laudacjami (następnie drukowanymi). W Gdańsku powstały wówczas także liczne utwory literackie chwalące chocimski tryumf i jego bohatera. (…)

Największą eksplozję okolicznościowej twórczości literackiej (w językach łacińskim, polskim i niemieckim) wywołała elekcja Jana Sobieskiego na króla Polski. Między innymi patetyczną odę napisał Jan Piotr Titius, a pastor Idzi Strauch prócz poematu opracował rozprawę o Sobieskim, podczas gdy Daniel Kałaj opublikował swoje kazanie o władcy „wielkim w boju i wielkim w pokoju”.

Koronacja króla w Krakowie dwa lata później (1676 r.) wywołała w Gdańsku „kolejną falę twórczości panegirycznej. Któż wtedy nie pośpieszył z tekstem już to wierszem, już to prozą pisanym!” – stwierdził badacz literatury gdańskiej tego czasu Edmund Kotarski.

W dniu koronacji miasto wystawiło widowisko gloryfikacyjne ze sztucznymi ogniami. Sonetami, łacińskimi i francuskimi, obdarowywali gdańscy literaci królową Marysieńkę w 1676 r.

Przyjaźń z Heweliuszem

Podczas wizyty w Gdańsku Jana Kazimierza Wazy para królewska gościła u Jana Heweliusza (w jego domu przy ulicy Korzennej). Sobieski (wówczas jako hetman) towarzyszył podczas tej wizyty u sławnego już astronoma. (Niestety, tę kamienicę Heweliusza rozebrano w… 1956 r!).

Światły i wykształcony Sobieski podczas pobytu w Gdańsku często odwiedzał pracownię sławnego astronoma Jana Heweliusza. Łączył ich serdeczne, przyjacielskie więzy. Przyznał uczonemu stypendium – 1000 florenów rocznie. Ciekawostką jest, że w 1668 r. Sobieski zamówił u Heweliusza przyrządy astronomiczne. O stopniu zażyłości obu mężów może świadczy fakt, że z okazji elekcji (w 1674 r.) przesłał królowi … trzy cytryny własnej hodowli. Heweliusz cenił króla Polski. Nie dziwi zatem, że dedykował niektóre swoje dzieła królowi. Drugą część jego dzieła „Machina coelestis” w 1679 r. dedykowana jest Sobieskiemu. Natomiast wielkie dzieło astronoma Prodromu astronomiae zawiera (w trzeciej części) atlas nieba pt. firmamentum Sobiescianum (1690 r.). Wśród siedmiu odkrytych nowych gwiazdozbiorów Heweliusz w 1683 r. wprowadził nazwę Scutum Sobiescianum (Tarcza Sobieskiego) – dla uczczenia zwycięstwa pod Wiedniem.

Obecnie w Gdańsku jest wiele miejsc i nazw poświęconych temu uwielbianemu królowi – na czele z pomnikiem króla Jana III Sobieskiego w centrum miasta, gdzie odbywają się różne mitingi, demonstracje a także spotkania Gdańszczan. Pomnik pochodzi ze Lwowa, od 1950 r. stał w parku Wilanowie, a od 1965 r. – jest w Gdańsku (na jednym z głównych placów, lecz ówcześni decydenci postanowili, że król zwrócony jest w kierunku zachodnim, odwrotnie niż we Lwowie, gdzie postać króla była zwrócona twarzą na południowy wschód, skąd najczęściej nadchodziło niebezpieczeństwo dla Polski).

(JD)

(Cytaty pochodzą z opracowań Bożeny Steinborn i Alicji Kurkowej – wilanow-palac.pl)

Otwarcie Hali Targowej w Gdańsku

hala targ hthala targ ht 2Hala Targowa fot. Janusz Wikowski 178669609591612 sierpnia po renowacji historycznego obiektu otwarta została Hala Targowa w Gdańsku.

Na otwarcie przybyli nie tylko Gdańszczanie, Halę odwiedzali turyści. Niektórzy z ciekawości, aby zobaczyć odrestaurowany obiekt a także spróbować – co oferują liczne punkty gastronomiczne –  smakołyki, dania z różnych kuchni świata oraz produkty.  Obecna była także Redakcja Miesięcznika „Nasz Gdańsk”. Hala Targowa fot. Janusz Wikowski 1786696284018

Zdjęcia: Janusz Wikowski

Po miesiącach prac remontowych i inwestycji o wartości141 mln zł Hala Targowa w Gdańsku została udostępniona klientom. Zabytkowy obiekt ma połączyć handel, gastronomię i kulturę. Ideą nowego właściciela Hali było odzyskanie dawnej tożsamości Hali oraz nadanie energii. Na trzech poziomach znajdują się 34 koncepty gastronomiczne i handlowe. W odnowionej Hali połączono kilka funkcji użytkowych: handel, jedzenie, wydarzenia oraz przypomnienie historii tego legendarnego miejsca przez wiele lat prowadzonego przez Kupców Gdańskich. Powstała nowa przestrzeń gastronomiczno-handlowa, która ma przyciągać zarówno mieszkańców, jak i turystów.

Nowa Hala Targowa ma być miejscem spotkań, zakupów i kulinarnych odkryć. Koncepcja została oparta na haśle „All around food” czyli wokół jedzenia – idei nawiązującej do pierwotnej funkcji tego miejsca.

W obiekcie zaplanowano 34 koncepty gastronomiczne i handlowe. Na trzech poziomach znajdą się restauracje, strefa „street food” oraz przestrzeń z produktami delikatesowymi i świeżą żywnością.

Hala Targowa fot. Janusz Wikowski 1786696095595 Hala Targowa fot. Janusz Wikowski 1786696095792 Hala Targowa fot. Janusz Wikowski 1786696095696 Hala Targowa fot. Janusz Wikowski 1786696095632

Hala Targowa fot. Janusz Wikowski 1786696283864

Hala Targowa fot. Janusz Wikowski 1786696283937 Hala Targowa fot. Janusz Wikowski 1786696284018Hala-Targowa-w-Gdansku-fot.-mat.-promocyjneFirma Apsys specjalizuje się w projektach, w których ambicje inwestycyjne – chęć tworzenia miejsc o trwałej wartości – idą w parze z pokorą wobec otoczenia, historii miejsca i jego społecznej roli. Takie inwestycje wymagają nie tylko wiedzy i doświadczenia, ale także zaangażowania i przekonania, że rozwój miasta zaczyna się od zrozumienia tożsamości miejsca. Podejście to znajduje odzwierciedlenie  w wielowymiarowej rewitalizacji Hali Targowej w Gdańsku.

Hala Targowa według firmy Apsys

Każdy proces rewitalizacji, którego podejmuje się Apsys, zaczyna się od postawienia pytań: co tu było wcześniej, co dane miejsce znaczyło dla ludzi i miasta kiedyś, co znaczy dzisiaj i jaką rolę ma pełnić w przyszłości? Uzyskanie odpowiedzi wymaga przeprowadzenia pogłębionych analiz i badań, współpracy z ekspertami oraz dialogu z lokalnymi partnerami. Takie podejście wynika z przekonania, że odpowiedzialna rewitalizacja to nie tylko proces inwestycyjny, ale długofalowe zobowiązanie wobec miasta i ludzi.

​Zakorzenienie w przeszłości

Integralnym elementem procesu rewitalizacji są kwerendy historyczne. Ich celem jest rzetelne odtworzenie faktów i zrozumienie mechanizmów, które przez lata kształtowały dane miejsce. Badania te pozwalają odkryć różne znaczenia miejsca związane z jego architekturą, funkcją, rolą społeczną oraz codziennymi praktykami użytkowników. Często jest to wiedza nieznana wcześniej nawet samym historykom. To właśnie ona staje się punktem wyjścia do dalszych decyzji projektowych. Wiedza historyczna porządkuje proces i nadaje mu kierunek: pomaga określić, które elementy tożsamości miejsca warto zachować, które można rozwinąć, a które wymagają nowej interpretacji w odpowiedzi na współczesne potrzeby miast i społeczności.

Kluczowe znaczenie ma również dialog prowadzony równolegle z instytucjami publicznymi, przedstawicielami miasta, ekspertami oraz pozostałymi interesariuszami. Dzięki temu projekt powstaje nie tylko w oparciu o źródła, ale także o aktualny kontekst społeczny i funkcjonalny. Tak zbudowana wiedza jest następnie przekładana na konkretne rozwiązania architektoniczne, funkcje obiektu oraz sposób użytkowania przestrzeni.

„Pracę nad każdym nowym projektem rozpoczynamy od zdefiniowania jego tożsamości. Powstaje ona w wyniku badań i skrupulatnych analiz, dyskusji i współpracy wielu osób zarówno z organizacji, jak i spoza niej oraz świadomych decyzji projektowych. Wierzymy, że właśnie ta droga, choć dłuższa, pozwala tworzyć miejsca, które żyją przez lata – mówi Agnieszka Tomczak Tuzińska, Marketing Director Apsys Polska.

​Budowanie teraźniejszości

Przykładem projektu, w którym odpowiedzialność za dziedzictwo łączy się z myśleniem o przyszłej roli miejsca w strukturze miasta, jest rewitalizacja Hali Targowej. To nie tylko historyczny obiekt, ale przestrzeń położona w jednym z najważniejszych punktów Gdańska. Dla Apsys realizacja tej inwestycji oznacza odpowiedzialność wykraczającą poza standardowy proces deweloperski – to misja przywrócenia do życia fragmentu miejskiej tkanki o znaczeniu historycznym i społecznym.

Specjalistyczna kwerenda dla Hali Targowej została przygotowana przez dr Magdalenę Staręgę z Uniwersytetu Gdańskiego. Przeprowadzone badania pozwoliły uporządkować nie tylko dzieje samego budynku, ale także zrozumieć jego szerszy kontekst – jako przestrzeni handlu, codziennych spotkań i miejskiej aktywności. Już w momencie otwarcia w 1896 r. Hala była obiektem bardzo nowoczesnym jak na ówczesne czasy, i to nie tylko pod kątem architektonicznym. Obowiązywały w niej zasady i rozwiązania, które dziś są doskonale znane i z powodzeniem stosowane na rynku handlowym. Stoiska w Hali Targowej grupowano według kategorii produktowych (clustering). Obok stoisk stałych funkcjonowały także wyspy o zmiennym asortymencie – odpowiedniki współczesnych pop-upów. Dochody w Hali generowano nie tylko z najmu punktów handlowych, ale także z opłat za korzystanie z windy towarowej, wagi publicznej, magazynów w piwnicy czy pomieszczeń socjalnych.

Co więcej, Hala nigdy nie była tylko miejscem handlu i dokonywania transakcji. Już w XIX wieku działały tu: „poradnia grzybowa”, do której można było się zgłosić w razie wątpliwości co do jadalności zebranych grzybów oraz punkt pierwszej pomocy. Na jej terenie organizowano także wydarzenia sportowe, jak np. walki bokserskie. Jednym z pierwszych otwartych 130 lat temu lokali była restauracja – miejsce spotkań, rozmów i odpoczynku. Zaangażowanie w życie miasta i jego mieszkańców było w Hali Targowej od samego początku naturalne. Ta wiedza stała się fundamentem dla decyzji projektowych Apsys, który kontynuuje naturalne dziedzictwo miejsca: handel, gastronomię, spotkania i zaangażowanie w codzienne życie Gdańska.

Jak wyjaśnia APSYS, proces rewitalizacji od samego początku realizowany był w ścisłej współpracy z instytucjami publicznymi oraz pod nadzorem konserwatorskim, co zapewnia spójność między ambicją inwestycyjną a ochroną dziedzictwa historycznego. Celem Apsys nie jest sama renowacja budynku, lecz przywrócenie mu roli, którą pełnił w życiu miasta.

Wilno w Gdańsku – spotkanie pokoleń, 29 września 2026 r.

20260804_124955Kim byli ludzie, którzy pomogli podnieść powojenny Gdańsk ze zgliszcz i ruin? 29 września Pomorski Zarząd Wojewódzki ZŻWP, koło nr 2 oraz Towarzystwo Miłośników Wilna i Ziemi Wileńskiej zapraszają na wydarzenie „Wilno w Gdańsku”. W programie uroczyste złożenie kwiatów przy Tablicy Kresowian oraz pełne wspomnień spotkanie pokoleń.

Pomorski Zarząd Wojewódzki Związku Żołnierzy Wojska Polskiego, koło nr 2 we współpracy z Pomorskim Oddziałem Towarzystwa Miłośników Wilna i Ziemi Wileńskiej, organizuje 29 września 2026 r. przy ul. Dolna Brama 8 wydarzenie „Wilno w Gdańsku”. Jego celem jest przypomnienie mieszkańcom oraz młodszym pokoleniom Gdańszczan, komu między innymi zawdzięczamy odbudowę powojennego miasta ze zgliszcz i ruin. Inicjatywa ta nawiązuje również do organizowanego dawniej, na początku września, corocznego Festiwalu „Wilno w Gdańsku”.

Przedsięwzięcie zostało podzielone na dwie części. Pierwsza rozpocznie się o godz. 10:00 przy Tablicy Kresowian na terenie byłego Dworca PKP Gdańsk Kłodno. Uroczystość przy tablicy upamiętniającej przybycie pierwszych Kresowian do Gdańska będzie miała charakter oficjalny.

20260804_125021W programie zaplanowano odegranie hymnu państwowego, obecność asysty honorowej oraz pocztu sztandarowego, który wystawi Grupa Rekonstrukcji Historycznej Stowarzyszenia im. 4. Pułku Ułanów Zaniemeńskich. Głos zabiorą przedstawiciele władz Gdańska, ZŻWP oraz Towarzystwa Miłośników Wilna i Ziemi Wileńskiej, a na zakończenie tej części zostaną złożone kwiaty.

Druga część spotkania odbędzie się w Centrum Weterana i Edukacji Patriotycznej przy ul. Dolna Brama 8 i przyjmie formę międzypokoleniowego dialogu. Zaproszenie do udziału skierowano do młodzieży szkolnej oraz członków wielu organizacji, m.in. Rodziny Ponarskiej, Rodziny Katyńskiej, Światowego Związku Żołnierzy AK, a także Stowarzyszenia i Miłośników „Niebieskich Beretów”. W trakcie tego spotkania zaplanowano wystąpienie Prezes Towarzystwa Miłośników Wilna i Ziemi Wileńskiej oraz wspomnienia repatriantów o ich powojennych losach w Trójmieście. Do udziału zaproszeni zostali również goście, których przodkowie pochodzą z Kresów, zostali stamtąd przesiedleni i wybitnie zasłużyli się dla naszego miasta: poseł Piotr Adamowicz, Przewodnicząca Rady Miasta Gdańska Agnieszka Owczarczak oraz radny Maximilian Kieturakis.

Podczas wydarzenia planowane jest zaprezentowanie materiałów pozyskanych z Muzeum Gdańska z organizowanych wcześniej wystaw tematycznych: „Drogi do Gdańska – Exodus XX wieku” oraz „Na Gdańsk decydowali się od razu”. Zobrazują one uczestnikom realia tamtych czasów oraz przybliżą wkład i wysiłek kresowiaków włożony w odbudowę miasta. Celem inicjatywy jest nie tylko upamiętnienie ludzi, którzy podnieśli Gdańsk z ruin, ale także podniesienie świadomości obywatelskiej o tamtym okresie, zjawiskach repatriacji i ekspatriacji oraz budowanie tak bardzo dzisiaj potrzebnych relacji międzypokoleniowych i międzykulturowych.

Historycy nie podają jednej, dokładnej liczby wszystkich przesiedleńców z Wilna i Wileńszczyzny, którzy po 1945 roku trafili do Gdańska. Wiadomo jednak, że osoby z Kresów Wschodnich stanowiły najliczniejszą grupę napływową w pierwszych powojennych miesiącach. Szacunki wskazują, że nawet jedna trzecia współczesnych mieszkańców Gdańska może wywodzić swoje korzenie z Wileńszczyzny. Tylko w ciągu siedmiu miesięcy 1945 roku w mieście osiedliło się łącznie ponad 23 tysiące Polaków z Ziem Wschodnich II RP. Stanowili oni połowę spośród wszystkich 46 058 polskich przybyszów, którzy w tym czasie związali swój los z miastem. W Gdańsku i Sopocie zamieszkało po wojnie około 40 tysięcy Kresowiaków, wśród których Wilnianie i mieszkańcy Wileńszczyzny tworzyli najsilniejszą grupę, osiedlając się m.in. na Dolnym Mieście i Olszynce.

1942 r Nowy projekt sm

Jak wskazuje dr Sylwia Bykowska z Instytutu Historii PAN (Pracownia Historii Gdańska i Dziejów Morskich Polski): „Tuż po wojnie, na całym obszarze Ziem Odzyskanych nie było drugiego miasta, w którym Polacy osiedlali się tak licznie i chętnie jak w Gdańsku. Słowa »Gdańsk« i »Westerplatte« nie brzmiały obco, ale w pewnym sensie oznaczały ziemię obiecaną. Miasto po raz pierwszy w swojej historii stało się czysto polskie. Ostatecznie pozostało w nim około 15 tysięcy rdzennej ludności”.

Kresowianie wnieśli znaczący wkład w odbudowę i późniejszy rozwój regionu. To oni w dużym stopniu zasilili m.in. kadrę profesorską Akademii Medycznej oraz Politechniki Gdańskiej. Odbudowywali miasto ze zgliszcz, rozwijali tu kulturę, naukę, medycynę i przemysł oraz tworzyli nowe miejsca pracy.

Towarzystwo Miłośników Wilna i Ziemi Wileńskiej od lat pielęgnuje pamięć o dawnych Ziemiach Wschodnich RP, popularyzuje dziedzictwo kulturowe i historyczne Wilna oraz działa na rzecz integracji społeczności w regionie pomorskim. W 70. rocznicę przybycia Kresowian do Gdańska, dzięki inicjatywie prezes Towarzystwa, Bożeny Kisiel, rok 2015 został ogłoszony przez Radę Miasta Gdańska „Rokiem Pamięci o tych, którzy przybyli do Gdańska z dawnych Kresów Wschodnich Polski”.

Kisiel Bozena Fot. arch bozena kislel

Bożena Kisiel. Fot. Ach. Bożeny Kisiel

W ramach tych obchodów, 5 września 2015 roku u stóp Bastionu Żubr (przy ul. Grodza Kamienna, w rejonie dawnego Dworca Brama Nizinna) odsłonięto kamień pamiątkowy. To miejsce spotkań i oddania hołdu wszystkim tym, którzy znaleźli swój drugi dom w zrujnowanym mieście, pomagali tworzyć Gdańsk od nowa, a dziś odeszli już na wieczną wartę, zasługując na naszą pamięć i szacunek.

1945 r

1. Repatrianci

Wieloletnie działania Towarzystwa – w tym organizacja spotkań, konferencji i wystaw we współpracy ze środowiskiem naukowym oraz przy dużym zaangażowaniu nauczycieli i uczniów – pozwoliły utrwalić wspomnienia osób przybyłych z dawnych Kresów. Efektem tych prac jest Cyfrowe Archiwum Pomorskich Kresowiaków oraz współtworzenie Encyklopedii Gdańska (Gedanopedii) poprzez uzupełnianie jej o biogramy Polaków z Kresów, które posłużą kolejnym pokoleniom.

Bożena Szubińska

Prezes

Pomorskiego Zarządu Wojewódzkiego ZŻWP

„Nasz Gdańsk” – Śladami Powstania Warszawskiego

facebook_1785835222588_7490335817445089258

Wspólne zdjęcie uczestników spaceru pod pomnikiem Powstania Warszawskiego

Członkowie i sympatycy „Naszego Gdańska” 1 sierpnia, w rocznicę wybuchu Powstania Warszawskiego odwiedzili Warszawę. Pod przewodnictwem prezesa Stowarzyszenia, Stanisława Sikory zwiedzali historyczne miejsca bohaterskiej walki powstańczej.

W spacerze „Śladami Powstania Warszawskiego” udział wzięli m.in. członkowie i sympatycy Stowarzyszenia „Nasz Gdańsk”, przewodnicy PTTK, Warszawiacy i Gdańszczanie, słuchacze Gdańskiego Uniwersytetu Trzeciego Wieku oraz liczni goście z Torunia, Śląska, Bydgoszczy, Nowego Sącza i Hamburga.

Zdjęcia: Katarzyna Sikora-Święch.

facebook_1785431385777_7488642003092834730

facebook_1785835378184_7490336470061446330

Na Kanonii, przy Katedrze św. Jana

facebook_1785835205057_7490335743912827328

Pałac Raczyńskich (szpital powstańczy)

facebook_1785835174902_7490335617435614863

Na środku rynku Starego Miasta

facebook_1785835242052_7490335899082961052

Przed pomnikiem Małego Powstańca

facebook_1785835261243_7490335979574918906

Znicz pamięci od grupy powadzonej przez prezesa Stowarzyszenia „Nasz Gdańsk”, Stanisława Sikorę.

facebook_1785835288089_7490336092173340973

W drodze na wystawę „Dziewczyny Powstania 1944”

facebook_1785835305597_7490336165610747718

Tu była barykada na Świętojańskiej – wskazuje przewodnik Stanisław Sikora.

facebook_1785835409742_7490336602424480361

facebook_1785835144341_7490335489250817122

Głosuj na projekty Budżetu Obywatelskiego w Gdańsku 2027

budzet obyw logo kadrOd 7 do 21 września br. mieszkańcy Gdańska będą mogli zdecydować, które projekty Budżetu Obywatelskiego 2027 zostaną zrealizowane. To już 14. edycja BO i nadszedł czas, aby po raz kolejny wspólnie zadecydować, jak zmieni się nasze miasto.

Teraz głos należy do Was!

W tegorocznej edycji zgłoszono 680 projektów. Wśród propozycji znalazły się m.in. pomysły związane z zielenią, sportem, rekreacją, przestrzenią dla mieszkańców oraz poprawą jakości życia w Gdańsku.

Po zakończeniu wieloetapowej weryfikacji, do głosowania trafią projekty, które spełniły wymagania Budżetu Obywatelskiego. Teraz decyzja należy do mieszkańców. To właśnie Wasze głosy zdecydują, które pomysły zostaną zrealizowane.

Jak zagłosować?

Głosowanie odbędzie się online od 7 do 21 września 2026 roku. Przed oddaniem głosu warto zapoznać się z opisami projektów dzielnicowych, ogólnomiejskich oraz Zielonego Budżetu Obywatelskiego.

Aktualne informacje dotyczące zasad głosowania oraz sposobu rozdysponowania punktów warto sprawdzić bezpośrednio przed oddaniem głosu na oficjalnej stronie BO pod adresem https://www.gdansk.pl/budzet-obywatelski.

Na stronie można również znaleźć szczegółowe informacje o projektach, ich lokalizacjach oraz szacunkowych kosztach.

Ponownie spotkajmy się na pikniku!

Serdecznie zapraszamy mieszkańców Gdańska do Parku Reagana na piknik Budżetu Obywatelskiego, który odbędzie się 12 września o godz. 12:00! To wydarzenie dla dzieci, rodzin i wszystkich mieszkańców, którzy chcą spędzić wspólnie czas i dowiedzieć się więcej o tegorocznych projektach.

Na miejscu nie zabraknie atrakcji, a konsultanci Budżetu Obywatelskiego pomogą odpowiedzieć na pytania dotyczące głosowania. Co ważne, podczas wydarzenia będzie można również oddać głos na wybrany projekt BO 2027.

Głos ma znaczenie

Na realizację projektów Budżetu Obywatelskiego 2027 w Gdańsku przeznaczono rekordową kwotę w 31 659 506 zł. Z tej kwoty 25 588 523,60 zł przeznaczono na projekty dzielnicowe, a 6 070 982,40 zł na projekty ogólnomiejskie. W obu pulach znajdują się również środki na Zielony Budżet Obywatelski. To mieszkańcy zdecydują, które pomysły otrzymają środki.

Głosowanie ma znaczenie

Budżet Obywatelski to nie tylko lista pomysłów i liczby na stronie internetowej. To konkretne inwestycje i działania, które mogą zmienić najbliższe otoczenie mieszkańców. W poprzednich edycjach dzięki głosom Gdańszczanek i Gdańszczan powstały m.in. nowe place zabaw, boiska, skateparki, tereny rekreacyjne, trasy rowerowe i zielone przestrzenie. Do tej pory, w trzynastu edycjach, mieszkańcy wybrali do realizacji 1177 projektów o łącznej wartości 223,9 mln zł.

Dlatego warto poświęcić chwilę na zapoznanie się z propozycjami i świadomie rozdysponować swoje punkty.

Twój głos, Twój Gdańsk

Nie trzeba być autorem projektu, aby mieć wpływ na jego realizację. Wystarczy zagłosować.

Może właśnie dzięki Twojemu głosowi powstanie nowy skwer, plac zabaw, wybieg dla psów, miejsce do aktywnego wypoczynku albo potrzebna mieszkańcom inwestycja. Może uda się zazielenić kolejną część miasta lub zrealizować pomysł, który od dawna pojawia się w rozmowach sąsiadów.

Każdy głos ma znaczenie. Zdecydujmy razem, jaki będzie Gdańsk w przyszłości!

Koordynacja Budżetu Obywatelskiego w Gdańsku:

Biuro ds. Rad Dzielnic i Współpracy z Mieszkańcami

Referat ds. Współpracy z Mieszkańcami

tel.: 58 526 81 50, 58 526 8151, 58 526 8119 e-mail:budzetobywatelski@gdansk.gda.pl

www.facebook.com/gdanskBO