
Barbara Szczepuła. Fot. Janusz Wikowski
Redaktor Barbara Szczepuła w reportażach i książkach opisywała losy gdańszczan. Chciała uchronić od niepamięci ludzi, którzy z różnych stron przybyli do Gdańska. O ludziach, którzy po wojnie osiedlili się w Gdańsku, o przesiedlonych z Kresów, wypędzonych z Warszawy po powstaniu, o przybyłych tu z innych jeszcze stron, ale także o mieszkańcach Wolnego Miasta i Kaszubach.
Barbara Szczepuła – dziennikarka, reportażystka, pisarka zmarła w wieku 82 lat w Gdańsku. Była publicystką w Dzienniku Bałtycki, prowadziła magazyn „Rejsy”. Publikowała także w Tygodniku Gdańskim, Gwieździe Morza. Komentowała w Telewizji Gdańskiej i Radiu Gdańsk. Należała do Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich, Podczas uroczystości pogrzebowych żegnał Ją także w imieniu Stowarzyszenia Nasz Gdańsk red. Janusz Wikowski. Jej dawny szef w Dzienniku Bałtyckim oraz w Stowarzyszeniu Dziennikarzy Polskich.
Fotorelacja:
Pogrzeb Babary Szczepuły Fot. Janusz Wikowski IMG_20251015_122649
Pogrzeb Babary Szczepuły Fot. Janusz Wikowski IMG_20251015_122651
Pogrzeb Babary Szczepuły Fot. Janusz Wikowski IMG_20251015_121821
Pogrzeb Babary Szczepuły Fot. Janusz Wikowski IMG_20251015_121820
Pogrzeb Babary Szczepuły Fot. Janusz Wikowski IMG_20251015_121445
Pogrzeb Babary Szczepuły Fot. Janusz Wikowski a IMG_20251015_120611
Pogrzeb Babary Szczepuły Fot. Janusz Wikowski aIMG_20251015_121429
Pogrzeb Babary Szczepuły Fot. Janusz Wikowski a IMG_20251015_121445
Pogrzeb Babary Szczepuły Fot. Janusz Wikowski IMG_20251015_114404
Pogrzeb Babary Szczepuły Fot. Janusz Wikowski IMG_20251015_114558
Pogrzeb Babary Szczepuły Fot. Janusz Wikowski IMG_20251015_120230
Pogrzeb Babary Szczepuły Fot. Janusz Wikowski IMG_20251015_120233
Pogrzeb Babary Szczepuły Fot. Janusz Wikowski IMG_20251015_120357
Pogrzeb Babary Szczepuły Fot. Janusz Wikowski IMG_20251015_120611
Pogrzeb Babary Szczepuły Fot. Janusz Wikowski IMG_20251015_121238
Pogrzeb Babary Szczepuły Fot. Janusz Wikowski IMG_20251015_121423
Pogrzeb Babary Szczepuły Fot. Janusz Wikowski IMG_20251014_140508
Pogrzeb Babary Szczepuły Fot. Janusz Wikowski IMG_20251014_140514
Pogrzeb Babary Szczepuły Fot. Janusz Wikowski IMG_20251015_100342
Pogrzeb Babary Szczepuły Fot. Janusz Wikowski IMG_20251015_100353
Pogrzeb Babary Szczepuły Fot. Janusz Wikowski IMG_20251015_103327
Pogrzeb Babary Szczepuły Fot. Janusz Wikowski IMG_20251015_103331_1
Janusz Wikowski powiedział:
-
Kilka słów również od Stowarzyszenia Nasz Gdańsk (prowadzonego przez prof. Andrzeja Januszajtisa i Stanisława Sikorę), które docenia Twoje reportaże, książki o gdańszczanach – także tych, których los skierował nad Bałtyk. Te losy chciałaś i uchroniłaś od niepamięci w swoich znakomitych reportażach i książkach.
Wystąpienie Janusza Wikowskiego podczana ceremonii pogrzebowej śp. red. Barbary Szczepuły
„Przyjaznej, niezrównanej Basi – Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich” – tymi słowami i wiązanką przepięknych, ulubionych przez Ciebie róż i pachnących lilii, chcemy Tobie podziękować.
Za wiele lat Twojej niezwykłej aktywności dziennikarskiej. Za bogatą, owocną twórczość reportażową i oryginalność – w komentowaniu życia politycznego w niezwykle poczytnych felietonach (dla niektórych być może kontrowersyjnych, ale odważnych, autorskich i oczekiwanych przez Twoich Czytelników oraz środowisko społeczno-polityczne).
Żegna Ciebie całe – nie tylko gdańskie – Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich, w którym przez wiele lat aktywnie działałaś (wraz z Markiem). Miałaś czasami odrębne zdanie, które było szanowane…
Basiu, żegna Ciebie brać dziennikarska – z dawnego Tygodnika Gdańskiego, Gwiazdy Morza, Telewizji Gdańskiej i Radia Gdańsk oraz nowatorskich, współczesnych mediów społecznościowych, w których byłaś także bardzo aktywną i namiętnie czytywaną Autorką.
Jako Twój dany szef w „Dzienniku Bałtyckim” dopowiem, że wielkimi łzami opłakują Twoje nagłe, niespodziewane odejście do Domu Pana kolejne zespoły redakcyjne i Czytelnicy, na czele z kultowymi autorskimi „Rejsami”.
Kilka słów również od Stowarzyszenia Nasz Gdańsk (prowadzonego przez prof. Andrzeja Januszajtisa i Stanisława Sikorę), które docenia Twoje reportaże, książki o gdańszczanach – także tych, których los skierował nad Bałtyk. Te losy chciałaś i uchroniłaś od niepamięci w swoich znakomitych reportażach i książkach.
W licznych wspomnieniach podkreślano:
-
Dociekliwie zbierała dokumenty, wyszukiwała cichych bohaterów.
-
Z wrażliwością opowiadała o prawdzie, kierując się szacunkiem, pokorą i ciekawością drugiego człowieka.
-
Zbierała ludzkie losy, chciała uchronić je od niepamięci.
-
Rozmawiała, zawsze dopytywała. Umiała snuć opowieści.
-
Umiała słuchać i patrzeć głębiej. Słowem, sercem i mądrością tworzyła pamięć o Gdańsku.
W jednym z wywiadów skromnie powiedziałaś:
„W gruncie rzeczy od lat piszę jedną i tę samą książkę – o budowaniu gdańskiej tożsamości, mówiąc językiem socjologii. O ludziach, którzy po wojnie osiedlili się w Gdańsku, o przesiedlonych z Kresów, wypędzonych z Warszawy po powstaniu, o przybyłych tu z innych jeszcze stron, ale także o mieszkańcach Wolnego Miasta i Kaszubach”.
„Zdążyłam sporo tych ludzkich losów zebrać. Warto uchronić je od niepamięci, bo pozwalają zrozumieć, jak powstawał specyficzny, gdański genius loci („duch miejsca”) i z czego w 1980 roku wyrosła Solidarność”.
Tydzień temu, po także niespodziewanej śmierci redaktora Jana Jakubowskiego, naszego wspólnego szefa, niezłomnego i cenionego b. redaktora naczelnego Dziennika Bałtyckiego napisałaś w mediach społecznościowych:
„Wspaniały człowiek, który wiedział czego chce i wiedział, że tylko prawda jest ciekawa. Był dobrym redaktorem naczelnym, który dawał dziennikarzom wiele samodzielności. Żegnaj Jasiu. Smutno nam i żal”.
To była Twoja bodaj ostatnia publikacja przed – także przedwczesnym i bolesnym dla Rodziny, Przyjaciół, Czytelników – przejściem do Domu Pana.
Pozwól, że sparafrazuję:
„Wspaniały człowiek, dziennikarka, która wiedziała czego chce i wiedziała, że tylko prawda jest ciekawa. Była znakomitą reportażystką, felietonistką, pisarką, która korzystała z wolności słowa i samodzielności. Żegnaj Basiu. Smutno nam i żal”.
Tak szybko, po cichutku, niepostrzeżenie odchodzą nasi Przyjaciele z „rodziny dziennikowej”, taka seria przejścia na tamtą – z głęboką wiarą – lepszą stronę wszechmocy.
Mówi się: Już tam jesteście, może tworzycie „niebiańską redakcję” – razem z Basią, Jasiem Jakubowskim, Grzesiem Kurkiewiczem, Tadeuszami – Jabłońskim i Skutnikiem, Zbyszkami – Jujką i Gachem, Elą Przewoźniak, Jackiem Sieńskim, Szczepanem Krydą oraz ostatnio zabranymi: Januszem Czerwińskim i Piotrem Piesikiem… Taki wspaniały ekumeniczny, pluralistyczny zespół dziennikarski!
A my tutaj – w wojence polski-polskiej, walczący o wolność słowa, o niezależność mediów i spełnianie misji „czwartej władzy”– skazani na siebie i daj Boże Twoją dobrą wolę.
Gdy byliśmy razem z wizytą u Papieża Jana Pawła w Watykanie – z życzeniami i listami od Czytelników Dziennika Bałtyckiego – przyszły święty powiedział nam na pożegnanie: Pan z Wami!
Niech zatem nasz dobry Pan przyjmie Ciebie godnie w Królestwie Bożym i da życie wieczne.
Dzięki Basiu, że byłaś z nami, pozostań w życzliwej pamięci – taka jaką Ciebie pokochaliśmy.
Janusz Wikowski
Gdańsk-Sopot. 15.10.2025 r.