DAMY I HUZARY albo Play Fredro. Pięć minut przed premierą

damy i huzary plakat do spektaklu sm

W najbliższą sobotę, 11 sierpnia o godzinie 21.00 na Scenie Letniej w Pruszczu Gdańskim, odbędzie się premiera spektaklu DAMY I HUZARY albo Play Fredro w reżyserii Adama Orzechowskiego. Premiera prasowa: 12 sierpnia na Dużej Scenie Teatru Wybrzeże przy Targu Węglowym.

Kolejne spektakle: 14 i 15 sierpnia na Dużej Scenie Teatru Wybrzeże i 18 sierpnia na Scenie Letniej.

Adam Orzechowski: „Teatralny pastisz”

W zapowiedzi spektaklu czytamy:

DAMY I HUZARY, jedna z najczęściej wystawianych komedii Aleksandra Fredry, bywają odczytywane jako jasny obraz przeszłości, kiedy w sercach Polaków żyła jeszcze poczciwość i wiara. Wystarczy jednak przywołać intrygę, uknutą przez trzy siostry, żeby ujrzeć fałsz oraz obrzydliwość dawnych stosunków rodzinnych. Pomimo tego w DAMACH I HUZARACH wielu krytyków dopatrywało się motywów baśniowych, jak choćby „określenie nieokreślony” czas, czy umieszczenie akcji w symbolicznej przestrzeni dworku szlacheckiego. W wyniku takiej tradycji myślenia o tej komedii, w inscenizacjach nierzadko brakowało odwagi. W naszym odczytaniu DAMY I HUZARY są sztuką o wzmagającym się szaleństwie i błędnych decyzjach, z których każda nieubłaganie prowadzi do katastrofy. Wszystko kończy się jednak… szczęśliwie? Wzbogacając tekst komedii fragmentami innych utworów Aleksandra Fredry, chcemy pokazać, że jest on nadal autorem nieodkrytym i intrygującym.

Adam Orzechowski o przedstawieniu: „Rzecz dzieje się współcześnie. Nie rezygnujemy, oczywiście, z fredrowskiej frazy, ale będziemy ją prezentować w formie teatralnego pastiszu, wykorzystując fragmenty m.in. z ZEMSTY, MĘŻA I ŻONY czy ŚLUBÓW PANIEŃSKICH.”
– Fredro, mistrz słowa, pisał perełki, pozostawił w większości znakomite teksty, a my nie doceniamy jego dorobku – mówi Adam Orzechowski, reżyser przedstawienia. – Lekceważy się go nie dlatego, że odmawia mu się talentu, wszyscy wiedzą, że pisze znakomicie, ale jego sztuki są na liście obowiązkowych lektur w szkołach, czyta się je konwencjonalnie, odbiera jako ramoty, powszechnie nie lubi.

Szaleństwo się rozkręca

Zadajemy sobie pytanie jak twórczość Fredry odbierana może być dzisiaj – kontynuuje. – Nie rezygnujemy z fredrowskiej frazy, będziemy ją prezentować w formie teatralnego pastiszu. Chcemy, aby sztuka widzów obchodziła, rzecz dzieje się współcześnie, a czas, w którym żyjemy, jest gorący, dziwny.

Aby spektakl ubarwić, wzbogacić i poszerzyć, tekst „Dam i huzarów” wzbogacono fragmentami „Zemsty”, „Pana Jowialskiego”, „Męża i żony”, „Ślubów panieńskich”. Nie będzie to tylko historyjka o spełnionej miłości czy chciwości, albo innej polskiej przywarze, zapewnia reżyser.

– Chcemy bawić się tekstem, szukamy w nim punktów zapalnych, abyśmy mogli od czasu do czasu się uśmiechnąć – mówi. – To, że u Fredry w ziemiańskim dworku pojawiają się kobiety, które przynoszą klatki z ptaszkami i zwierzętami, nie jest już śmieszne. Opowiadamy o teraźniejszej Polsce. Archetypiczne relacje między kobietami i mężczyznami są, siostry majora w naszym przedstawieniu są trochę demoniczne, wszystko się dzieje w ciągu jednego dnia, świat zawirował, szaleństwo się rozkręca…

Trójgłos: Magdalena Boć, Monika Chomicka, Marzena Nieczuja Urbańska

– Chcemy wydać za mąż moją siostrzenicę, ale w istocie każda z nas ma do załatwienia własny interes również – mówi Magdalena Boć, kreująca rolę Panny Anieli. – Dla mojej postaci najbardziej zaskakujące jest to, że przy okazji naszych matrymonialnych zabiegów znajduję swój erotyczny obiekt, być może, przestanę być panienką, ale nie jest klasyczne staropanieństwo, w naszej interpretacji to świadomy wybór dyktowany tym, że jej namiętność trudna jest do zaspokojenia.

– Gram Panią Orgonową, mam bardzo jasny cel – wydać za mąż swoją córkę dla zysków materialnych, a więc nie są to najbardziej szlachetne pobudki – mówi Monika Chomicka. – Od dziesięciu lat żyję w separacji z mężem, bo chyba byłam za dużym generałem w domu.

O dominujących kobietach

– Ja postać obronię, jestem Dyndalska, siostrą tych dwóch sióstr – wtrąca Marzena Nieczuja Urbańska. – Orgonową tłumaczę, bo żyjąc w XIX wieku musiała się też troszczyć o swoje dobro, kobiety ówcześnie nie zarabiały i musiały dbać o własny interes, na przykład bogato wydać córkę za mąż, wtedy matka z ciotką też miały zapewniony byt. Orgonowa nie jest więc wyłącznie wyrafinowaną, wstrętną jędzą, w takich żyła warunkach, współcześnie by na siebie zarobiła.

– Realia, o których mówi Marzenka, bardziej pozwalają nam zrozumieć, o czym Fredro chciał napisać – wtrąca Magdalena Boć. – Jego satyra na relacje rodzinne i na społeczeństwo, jest też bardzo współczesna i my próbujemy, razem z reżyserem, opowiedzieć o dominujących kobietach. Być może nasz generał, Orgonowa, jest pokazana w krzywym zwierciadle po to, żeby uzmysłowić nam, jak bardzo dominująca kobieta może być groźna i kastrująca dla mężczyzn.

– Kiedy bardziej przyjrzymy się Fredrze, dostrzegamy silne ostrze krytyczne i to się, mamy nadzieję, udaje przeprowadzić w tym spektaklu, a jesteśmy bardzo grubą kreską prowadzone, jesteśmy charakterystyczne, przejaskrawione, można nawet powiedzieć, że to jest kicz po to, żeby negatywne cechy charakteru uzewnętrzniać – konkluduje Magdalena Boć.

Robert Ninkiewicz: „Pikanteria i podteksty. Polska, ojczyzna”

Robert Ninkiewicz, grający rolę Majora, na próbie medialnej wystąpił w bandażach na kolanach, co tłumaczy, że podczas prób, a kreuje postać wielce dynamiczną, nie zawsze zdążył nałożyć nakolanniki, przez co dochodziło do poobijań i zadrapań. Żeby się ochronić, pracował w bandażach, które w trakcie realizacji stały się elementem kostiumu w scenie, kiedy bohater znajduje się w miejscu odosobnienia, izolatce.

– Dobrze się czuję w tej roli, lubię wykrzywiać rzeczywistość jako aktor, fredrowskie role są mięsiste, ciekawe do zagrania – mówi aktor. – Oczywiście, lubię pocieniować, zagłębiać w melancholię, ale także z przyjemnością wchodzę w satyryczność. Materiał Fredry zawsze był wdzięczny, natomiast w dzisiejszych czasach jest trudny, zapomniany, nawet w szkołach teatralnych. Umiejętność znalezienia w tekście tego, co jest istotne, a używamy różnych tekstów, nie jest łatwe. Sięgamy po sprośne teksty, dbając o to, żeby w scenach damsko – męskich nie było wulgarności, odnajdujemy w nich pikanterię. Mówimy nie tylko w relacjach płci, też o tym, co dla Fredry było ważne, o Polsce, ojczyźnie. Dużo rzeczy się dzieje w głowie Majora i to daje dużą szansę, żeby pokazać trochę szerzej Fredrę. Jest też alter ego Majora, przeciwnik, popychający go w mroczne meandry duszy.

Katarzyna Korczak

*

Aleksander Fredro
DAMY I HUZARY albo Play Fredro
Reżyseria: Adam Orzechowski
Dramaturg: Michał Kurkowski
Scenografia, kostiumy, światło: Magdalena Gajewska
Muzyka: Marcin Nenko
Projekcje video: Eliasz Styrna
Asystent reżysera: Marzena Nieczuja Urbańska
Inspicjent, sufler: Agnieszka Szczepaniak

W spektaklu występują: Robert Ninkiewicz – Major, Michał Jaros – Stary Huzar, Marek Tynda – Rotmistrz, Marcin Miodek – Porucznik, Jarosław Tyrański- Kapelan, Piotr Łukawski – Rembo, Monika Chomicka – Pani Orgonowa, Marzena Nieczuja Urbańska – Pani Dyndalska, Magdalena Boć – Panna Aniela, Agata Woźnicka – Zofia, Justyna Bartoszewicz – Józia.

Premiera: 11 sierpnia na Scenie Letniej
Premiera prasowa: 12 sierpnia na Dużej Scenie
Pokaz przedpremierowy: 10 sierpnia na Dużej Scenie
Kolejne spektakle: 14 i 15 sierpnia na Dużej Scenie i 18 sierpnia na Scenie Letniej.
Premiera prasowa: 12 sierpnia na Dużej Scenie
Adam Orzechowski (ur. 1957) – reżyser. Absolwent Wydziału Reżyserii PWST w Krakowie. W latach 2000-2005 dyrektor Teatru Polskiego w Bydgoszczy. Od 2006 roku dyrektor Teatru Wybrzeże. Powołał do życia Festiwal Prapremier i przegląd Wybrzeże Sztuki. Jako dyrektor naczelny i artystyczny stoi za jednym z największych sukcesów gdańskiej sceny od lat. Reżyserował teksty klasyczne i współczesne w teatrach całej Polski, m.in. SZALEŃSTWO WE DWOJE Eugene Ionesco w Teatrze im. Stefana Jaracza w Łodzi, AKTORA Bogusława Schaeffera w Teatrze Współczesnym im. Edmunda Wiercińskiego we Wrocławiu, PRZERŻNĄĆ SPRAWĘ Davida Mameta w Teatrze Współczesnym w Szczecinie, NIEPOROZUMIENIE Alberta Camusa w Teatrze Polskim w Warszawie, CZAROWNICE Z SALEM Arthura Millera w Teatrze im. Juliusza Osterwy w Gorzowie Wielkopolskim, BOGA Woody’ego Allena w Teatrze Śląskim im. Stanisława Wyspiańskiego w Katowicach, OŻENEK Nikołaja Gogola w Teatrze im. Jana Kochanowskiego w Opolu, DZIEŃ DOBRY I DO WIDZENIA Athola Fugarda w Teatrze Polskim w Poznaniu, DZIADY Adama Mickiewicza w Lubuskim Teatrze im. Leona Kruczkowskiego w Zielonej Górze, POSKROMIENIE ZŁOŚNICY Williama Shakespeare’a w Bałtyckim Teatrze Dramatycznym im. Juliusza Słowackiego w Koszalinie, I. ZNACZY INNA Andreasa Sautera i Bernharda Studlara oraz SKÓRZANĄ MASKĘ Helmuta Kraussera w Teatrze Polskim im. Hieronima Konieczki w Bydgoszczy. Jako etatowy reżyser (w latach 1993-1996) Teatru Wybrzeże w Gdańsku wyreżyserował tam m.in. MORALNOŚĆ PANI DULSKIEJ Gabrieli Zapolskiej i WESOŁE KUMOSZKI Z WINDSORU Williama Shakespeare’a. W ostatnim 10-leciu na gdańskiej scenie zrealizował m.in. INTYMNE LĘKI Alana Ayckbourna, FARSĘ Z WALWORTH Endy Walsha, WIELE HAŁASU O NIC Williama Shakespeare’a, OŻENEK Nikołaja Gogola, TAJEMNICZĄ IRMĘ VEP Charlesa Ludlama, PER PROCURA Neila Simona, FAZĘ DELTA Radosława Paczochy, BABĘ CHANEL Nikołaja Kolady, spektakl (G)DZIE-CI FACECI, wielokrotnie nagradzanego BRONIEWSKIEGO Radosław Paczochy (m.in. Nagroda dla najlepszego spektaklu na 21. Międzynarodowym Festiwalu Sztuk Przyjemnych i Nieprzyjemnych w Łodzi oraz drugie miejsce w plebiscycie na najlepszy spektakl Telewizyjnego Festiwalu Teatrów Polski), MURZYNA WARSZAWSKIEGO Antoniego Słonimskiego, PEŁNIĘ SZCZĘŚCIA Charlesa den Texa i Petera de Baana, URODZINY CZYLI CEREMONIE ŻAŁOBNE W CZAS RADOSNEGO ŚWIĘTA Radosława Paczochy, MARY PAGE MARLOWE Tracy’ego Lettsa i ŚMIERĆ BIAŁEJ POŃCZOCHY Mariana Pankowskiego. Adam Orzechowski jest laureatem wielu nagród i wyróżnień m.in. prestiżowego odznaczenia Srebrny Medal Zasłużony kulturze Gloria Artis, nagrody Gazety Wyborczej POMORSKI SZTORM w kategorii CZŁOWIEK ROKU, Honorowej Nagrody Gdańskiego Towarzystwa Przyjaciół Sztuki, Nagrody Teatralnej Miasta Gdańska oraz Nagrody Teatralnej Marszałka Województwa Pomorskiego.

Michał Kurkowski (ur. 1989) – autor scenariuszy teatralnych oraz słuchowisk, dramaturg Teatru Wybrzeże, doktorant w Instytucie Kultury Polskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Ukończył Dramaturgię teatralną na Wydziale Reżyserii Dramatu krakowskiej Akademii Sztuk Teatralnych (d. PWST). W 2011 roku otrzymał stypendium Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego. W czasie studiów asystował m.in. Piotrowi Gruszczyńskiemu przy KABARECIE WARSZAWSKIM w reżyserii Krzysztofa Warlikowskiego, Andrzejowi Chyrze przy operze CZARODZIEJSKA GÓRA Pawła Mykietyna oraz Mariuszowi Trelińskiemu podczas prac nad TRISTANEM I IZOLDĄ Richarda Wagnera. Jako dramaturg współpracował m.in. z Małgorzatą Warsicką, Wojtkiem ZIemilskim, Iwo Vedralem, Zbigniewem Brzozą, Andrzejem Chyrą oraz Małgorzatą Sikorską-Miszczuk. Swoje teksty publikował w kwartalniku Konteksty, miesięczniku Ruch Muzyczny oraz dwumiesięczniku Didaskalia.

Magdalena Gajewska – scenograf. Absolwentka wydziału Architektury Wnętrz i Wzornictwa Przemysłowego poznańskiej ASP oraz Wydziału Scenografii ASP w Krakowie. Pracowała m.in. w Teatrze Powszechnym w Łodzi, Teatrze Polskim w Bydgoszczy, Teatrze Polskim we Wrocławiu oraz w Teatrze Powszechnym w Warszawie. Od 2006 roku scenograf Teatru Wybrzeże. Laureatka nagrody im. Teresy Roszkowskiej przyznawanej przez Polski Ośrodek Międzynarodowego Instytutu ITI. Jest autorką scenografii m.in. do FARSY Z WALWORTH, BABY CHANEL, BRONIEWSKIEGO, MARY PAGE MARLOWE, ŚMIERCI BIAŁEJ POŃCZOCHY w reżyserii Adama Orzechowskiego oraz do ARABELI, WESOŁYCH KUMOSZEK Z WINDSORU i ZAKOCHANEGO SZEKSPIRA w reżyserii Pawła Aignera.

Marcin Nenko (ur. 1984) – kompozytor, kontrabasista. Absolwent Wyższej Szkoły Europejskiej w Krakowie (socjologia) oraz Akademii Muzycznej w Krakowie (Katedra Muzyki Współczesnej i jazzu). Debiutował jako autor i wykonawca muzyki do spektaklu ZBRODNIA Michała Buszewicza w reżyserii Eweliny Marciniak. Jest współautorem muzyki do spektaklu MORFINA w reżyserii Eweliny Marciniak, za którą wraz z zespołem Chłopcy Kontra Basia otrzymał Nagrodę Ministra Kultury za najlepszą muzykę teatralną w ramach 21. Ogólnopolskiego Konkursu na Wystawienie Polskiej Sztuki Współczesnej. Współpracował z Adamem Orzechowskim, Robertem Talarczykiem, Gabrielem Gietzkym, Eweliną Marciniak, Wojtkiem Klemmem. Jest także współzałożycielem zespołu Chłopcy kontra Basia dwukrotnie nominowanego do nagrody Fryderyk.

SAMORZĄDNOŚĆ W GDAŃSKU NA PRZESTRZENI WIEKÓW

Opłatek NG Fot_Diana _Nowosielska DSC_0530GDAŃSK. Zbliżają się wybory samorządowe. Jaka była samorządność w Gdańsku w dawnych czasach – na ten temat odbędzie się debata w Domu Technika. KT_SAM_A3_maj-page-001SAMORZĄDNOŚĆ W GDAŃSKU NA PRZESTRZENI WIEKÓW

POD WŁADZĄ POLSKICH KRÓLÓW

SPOTKANIE POPROWADZI

PROF. ANDRZEJ JANUSZAJTIS

prezes Stowarzyszenia „Nasz Gdańsk” – pasjonat i znawca historii Gdańska

  • 29 maja 2018 r., godz. 17:00
  • Dom Technika w Gdańsku, ul. Rajska 6, sala B

Prosimy o potwierdzenie udziału do dnia 28.05.2018 r. (projekty@gdansk.enot.pl, 58 321 84 84)

WSTĘP WOLNY

Młode kadry kształcone w gdańskiej szkole

Jesteśmy szkołą z ponad 70-letnią tradycją. Centrum Kształcenia Zawodowego i Ustawicznego nr 2 w Gdańsku powstało w 2013 roku z połączenia Zespołu Szkół Inżynierii Środowiska Centrum Kształcenia Ustawicznego i Zespołu Szkół Przemysłu Spożywczego i Chemicznego w Gdańsku.

Siedziba szkoły mieści się na Oruni. Kształcimy w zawodach ważnych i strategicznych dla rozwoju województwa pomorskiego. Posiadamy świetną bazę dydaktyczną i doskonałe zaplecze sportowe – halę sportową, boisko do piłki nożnęj i boisko wielofunkcyjne, a od 1 września  basen. Mamy  również internat z własną stołówką. Znajdujemy się w odległości 3 km od centrum Gdańska.

W ramach współpracy nasi uczniowie uczestniczą w wykładach organizowanych przez Stowarzyszenie Nasz Gdańsk (prowadzone przez prof. Andrzeja Januszajtisa) i pomagają w ich organizacji, zawsze kiedy jest taka potrzeba.

Barbara Mizerska

dyrektor CKZiU nr 2 w Gdańsku

NGplakat263x151_plakat_cmyk300_5mm-page-001

„Strofy sercem pisane”

SONY DSC

Spotkanie poetyckie Stowarzyszenia Nasz Gdańsk

9 maja 2018 r. w siedzibie Stowarzyszenia Nasz Gdańsk odbyło się kolejne spotkanie poetyckie miłośników literatury pięknej. Tematem przewodnim były „strofy sercem pisane”.

Spotkanie moderował aktor, autor wierszy Ryszard Jaśniewicz, który na początku wystąpił z interpretacją monologu Kordiana Juliusza Słowackiego.

Może w związku z porą roku dominował temat wiosny, budzącego się życia, miłości, nadziei, pamięci o dobru którego symbolem są małe niezapominajki, pamięć bliskich ludzi. Pojawił się również temat patriotyzmu. Uczestnicy spotkania chętnie czytali swoje wiersze.

Jak zwykle, towarzyszyła miła atmosfera i słodki poczęstunek.

Nagrodę spotkania – „Zieloną Gęś” otrzymała Barbara Janina Bielecka.

Zapraszamy na następne spotkanie 13 czerwca, którego tematem będzie Gdańsk. Zachęcamy do pisania wierszy o Gdańsku i udziału w kolejnym spotkaniu poetyckim Stowarzyszenia.

Anna Żelechowska


On

w białym półświcie

podał rękę

zacząłem się wydrapywać

Patrzył na mnie

z tą powagą

która zamienia się w uśmiech

Jeszcze trochę

a zaczęły się ciągnąć

zielone łąki

na których rodziły się

kolorowe kwiaty i słowa

Ktoś powiedział daj znak

Na zegarze zobaczyłem goniące siebie wskazówki

On zaczął się oddalać

i tylko poznałem

Jego biały cień

(Po operacji 19.01.2007)

Ryszard Jaśniewicz


Aktor

Zabiera się za ciało

wygniata, rzeźbi

maluje, popędza

i zwalnia

rysuje

Chodzi, siada, skacze

przewraca się

obserwuje, rani się, zdrowieje

Czyści się, pięknieje lub brzydnie

rodzi się, pęcznieje

Zabiera się za duszę, dręczy się, szuka

interpretuje, powraca, porywa się

buduje, znajduje i gubi, już, już wie…

A kiedy kurtyna idzie w górę

Sztywnieje, zapomina i się ratuje

Ryszard Jaśniewicz


Marzenia

Nie oderwę swoich stóp od ziemi.

Moje myśli i marzenia skrywa wiatr.

Spoglądam w słońce które mówi biegnij.

Wielkie marzenie połączyło nas.

Uśpione gwiazdy i mgły pędzone wiatrem

Przykryły barwne wspomnienia.

Kolory tęczy, wschody i zachody słońca,

Zapomniane zdarzenia, marzenia i plany

Powracają w naszych snach.

Promienie słońca padają na kalendarz.

Kartki z kalendarza opadają z szelestem.

Zegar odmierza mijające godziny,

Dni przechodzą w miesiące i lata.

To znak mijającego czasu.

Otwórzmy drzwi dla wszystkich których kochamy.

Dotykam deszczu i kocham swoje marzenia.

Alina Kolińska (maj 2018)


Kretynka i idiota

Moja droga kretynko

chociaż jestem idiotą

chcę cię zabrać do kina

choć pójdziemy piechotą.

Właśnie leci film taki

dla tych mądrych inaczej

ponoć czarno jest biały

kino się nie wzbogaci.

No a potem na spacer

pójdziesz droga kretynko

brzegiem morza powoli

jak samochód jedynką.

Potem w czystej pościeli

zabawimy się chwilkę

a za dziewięć miesięcy

mieć będziemy debilkę.

Zbigniew Wojciechowski


Rozpacz Orfeusza

W ciemności – Eurydyka

otulona wiecznym snem

przemierza tajemnicze korytarze

Orfeusz – zniknął

w królestwie cieni

trawiony żarem tęsknoty

za utraconym szczęściem

niebiańska kitara zamilkła

pieśni – nikt nie słucha

w świecie bez miłości nawet frywolny kankan

nie zagłuszy jego rozpaczy…

Grażyna Brylska


A ty tam gdzieś daleko

teraz pewnie sobie śpisz

może też czas i na mnie

spokojną być, spokojną być.

A jeśli nie śpisz to czekam.

Nie spiesz się.

Jeszcze parę książek przeczytam

Jeszcze parę wierszy napiszę.

Jeszcze się wsłucham w tę naszą

przedwieczorną ciszę.

Droga ta sama i niebo szare

grudniowe a tu marzec

Tam daleko śpi jezioro i las szumi…

Tam gdzie najpiękniejsza na pomorzu droga

i bór szumiący wichrem od morza.

Muszle, pamiątki, bursztyny nie zebrane

czekają następnych wakacji.

Anna Żelechowska


Strofy Życia

na

Piękno Życia

Życie Jest

W każdej Odsłonie

W Śpiewie Ptaków

Spojrzeniu Człowieka

Dobroci

Serdeczności

Ufności

Godności

i

Spokoju

który

BUDZI

JASNE MYŚLENIE

KLAROWNOŚĆ

i

HUMOR

Barbara Janina Bielecka


Spacer majowy

Udaję się w przestrzeń

Na spacer ku wybudzonej w pełni

Ze snu zimowego zieloności

Bajkowa pogoda spięła ostrogami

Natury siłą eksplodując rozsiewając

Zarodki życia

Rozbłękitniając niebo, łąki, pola

Kwieciem niebiańskim niezapominajkami

Nad którymi przysiada zwabiony

Aromatem ich urokiem paź królowej

Jako dobry duszek unosząc się

Na zwiad o wydarzeniach majowych.

W krzewach ptaki od świtu

Wysyłają swą śpiewną muzykę

Na pokrzepienie serc ludzkich.

A bzy liliowe- białe

Pochylają się nad miłością dwojga

Uczucia tej energii

Która niestrudzenie wydobywa się

Przez wieki z matki ziemi

Karmiącej nas jadłem i doznaniami

Cuda którymi zostaliśmy

Obdarowani działaniem boskości

Niezapominajko kwiatku

Niebieski drobniutki wdzięczny

Nie zapomnę.

Anna Stawska


Narodziny

Brnęła nocą

śnieżnymi tunelami

zimą stulecia

aby wydać na świat

owoc miłości

powiła tę wytęsknioną dorodną

z charakterem w lazurowych oczach

która głośno oznajmiła swe przybycie

pieszczotliwie, delikatnie

gładziła kształtną złotowłosą główkę

krucha istotka wywoływała tkliwość

wzruszała do bólu

cud narodzin

fenomen życia

niedowierzanie, onieśmielenie

ciepło płynące z wnętrza

dziewczyna o jasnej duszy

zahartowana w łonie

kocha zimną północ

psie zaprzęgi

SZCZĘŚCIE MA JEJ IMIĘ….

Joanna Kochanowska


Porywy serca

W porywach serca dużo pracujesz.

i nowe myśli ciągle snujesz.

W porywach serca świat chcesz zmieniać

bo samo życie się nie zmienia.

Musisz mu pomóc poszukać wrażeń

to wtedy coś się dobrego zdarzy.

W maju porywy bardziej wzmagają

bo amor swą strzałą strzela śmiało.

Porywy serca bardziej budzące się wiosną

gdyż soczysta zieleń i piękno kwiatów ożywia.

Niebieska niezapominajka to polski symbol zakochanych.

Serce to miłość, porywy i uniesienia

często trwałe a czasem krótkie chwile.

Porywy serca są bardzo wskazane

na długie w tym życiu wędrowanie.

Porywy serca dodają siły

i świat jest bardziej miły

Anna Kuskowska


Jesień we Wrzeszczu

Mówię tak i właśnie teraz idę

tą ulicą

Pod wiatr i nic się nie zmieniło

Pada deszcz, chowam się przed nim pod dach

jest jesień

w ogrodzie smutny kwiatek

pachnie jeszcze latem

Powiem Ci to Wrzeszczu

powiem Ci to jeszcze raz

czekam tu i moknę

piję kawę, mija czas.

Anna Żelechowska

Spotkanie poetycko-literackie

SONY DSC

Ryszard Jaśniewicz, Skarbnik Stowarzyszenia Anna Kuziemska i Wiceprezes Stowarzyszenia Zbigniew Socha.

W 11 kwietnia miłośnicy literatury pięknej spotkali się na kolejnej sesji Koła poetycko-literackiego działającego przy Stowarzyszeniu Nasz Gdańsk.

Spotkania odbywają się w siedzibie Stowarzyszenia Nasz Gdańsk. Na wstępie uhonorowano Ryszarda Jaśniewicza, który od początku działania moderuje spotkania Koła poetycko-literackiego. Wiceprezes Stowarzyszenia Zbigniew Socha i Skarbnik Stowarzyszenia Anna Kuziemska wręczyli panu Jaśniewiczowi pamiątkowy dyplom i obraz.

Podczas nastrojowego spotkania recytowano wiersze, dyskutowano o prezentowanych utworach i warsztacie poety. Na początku z okazji urodzin odśpiewaliśmy panu Ryszardowi „sto lat” oraz wręczyliśmy pamiątkową rycinę z widokiem Gdańska i podpisami uczestników spotkania.

Potem przeszliśmy do prezentacji wierszy na temat  „Wiosna i pamięć”, którą pan Jaśniewicz rozpoczął interpretacją fragmentu „Powrotu Odysa” Wyspiańskiego.

Wiosna to nie tylko budząca się do życia przyroda, to także wiosna uczuć – miłość przynosząca wspomnienia pierwszych randek, powroty pamięcią w przeszłość, krainę dzieciństwa, podziw dla natury i słuchanie tego co ma nam do powiedzenia. Ptaki, łabędzie, kaczeńce uczą optymizmu. Wiersze mówią o rozkwicie wiosny, miłości, życia. Przynoszą wspomnienia minionych zdarzeń.

Nagrodę spotkania „Zieloną Gęś” otrzymał Stanisław Michel.

Serdecznie zapraszamy miłośników i twórców poezji na kolejne spotkanie w maju.

Tekst i zdjęcia: Anna Żelechowska


 

O życie nasze!

Utkane przez Pana Wszechświata, wszystkich rzeczy widzialnych i niewidzialnych…

Jakie jest piękne i jednocześnie cierniste, zawarte w misternym planie stworzenia.

Łzy szczęścia mieszają się z łzami żalu i zwątpienia.

I tylko niezachwiana wiara w Pana pozwala nam nieraz, w szarej codzienności, przeżyć godnie to, co Pan nam podarował, też poprzez miłość.

Uczymy się ciągle przez całe życie iść z tą miłością.

Człowiek jest niedoskonały, lecz nauka wpleciona w jego życiu powinna wypełniać to, co dał nam Pan.

Czasami wystarczy ciepłe słowo, czasami gest, odruch serca.

Nie zawsze otrzymujemy to, czego byśmy sobie życzyli.

A czas płynie nieubłaganie cicho, a nieraz z łoskotem.

Nagle uświadamiamy sobie co jest w życiu ważne, jak byśmy postępowali jeżeli mielibyśmy zaczynać od nowa.

Więc kochajmy  ludzi, bo czas ucieka i bądźmy przez nich kochani.

Szanujmy i uwielbiajmy to, co nam Pan dał, nie zmarnujmy tej szansy…

Wacław Janocki


 

Żonie w dniu poezji

Niech no tylko zakwitną kaczeńce

Łąka strojna zawita w południe

Będą tańce i muszek i trzmieli

Tańczą cienie i drzew i latarni

A biedronki w orkiestrze z kropkami

Psy w zachwycie z bukietami błądzą

I zaczyna się z deszczem zabawa

Chmury w kroplach fryzury swe gładzą

Niech no tylko zakwitną kaczeńce

My zaczniemy oddychać radośniej

I do lata będziemy wydzwaniać

Serce tęskni do kwietnych przekonań

Zabłąkany powraca wodzirej

Okno staje się rajem dla oczu

Tu sikorki w tanecznym pokazie

A jemioły zielono pęcznieją

Niech no tylko zakwitną kaczeńce

Czapkę zdejmę i płaszcz zimowaty

I do słońca modlitwy zaniosę

Dni zaczynam kolorowym błyskiem

Czerwonawe niebieskie zielone

Wiatr mój wieje znad rzeki prześwistem

Kot na górce wypatruje łupu

I już bajka w rzeczywistości

Idę sobie i śpiewam i śpiewam

Niech no tylko zakwitną kaczeńce

Ty z uśmiechem pozwalasz na te moje swawolne dziwności

Ryszard Jaśniewicz


Rozmowa o wiośnie

– Powiedz o czym teraz myślisz?

– O kwiatach które wkrótce zakwitną.

– Jeszcze śnieg biały leży.

– Już ptaki wesoło ćwierkają.

– Sople zimą jak kryształ się mienią.

– Wystawiamy twarz do słońca.

– Czasem wiatr zimny powieje…

– A w tej chwili o czym myślisz?

– Kiedy nadejdzie wiosna…

– Wiosna stoi już za progiem

– Powitajmy ją z radością.

Alina Kolińska


 

Epitafium

W dziejowej zawierusze

runął bezpieczny dom

dziecięce pożegnanie z ojcowizną

życie

zamknięte w tekturowej walizce

podskakuje na wybojach tułaczego szlaku

w uszach

pobrzmiewa skowyt psa złowieszczy

codzienność z piętnem strachu

chowana pod poduszką

powraca krzyk – echo sprzed lat

przywołuje pamięć

zaklęte w spiżu epitafium:

WYSIEDLONYM GDYNIANOM

dramat historii

ocalony od zapomnienia

Grażyna Brylska

(14 października 2014 roku – ku czci w/w odsłonięto pomnik w Gdyni przy ul. Starowiejskiej.)


 

Pamięć

Nadmorski wiatr

rozwiewa mgłę wspomnień.

odległy czas

lata studenckie

 

poupychane emocje

wydostają się z kryjówek

twoje nagłe odejście

nieodwołalne…

 

żal , ból, niemoc

pytanie bez odpowiedzi

co dalej?

jak żyć bez ciebie?

 

czas nie goi ran

uparcie powraca myśl

dlaczego nie zdążyłam

powiedzieć?

 

znów wiosna – teraz

w rozkwicie żonkile, bratki

coś się rozpoczyna na nowo….

Joanna Kochanowska

Taniec łabędzia

Tańczą łabędzie na wodzie

swojej miłości taniec

one jak nikt inny w świecie

na zawsze łączą się w pary.

 

Taniec ten pełen uroku

na długo w nas pozostanie

można im tylko zazdrościć

że tyle radości im daje.

 

I żyją razem łabędzie

bez swarów i nienawiści

razem pływają w stawie

kochając się rzeczywiście.

 

Czemu tak ludzie nie mogą

nie biorą z ptaków przykładu

byliby wtedy szczęśliwi

nawet nie jedząc owadów.

Zbigniew Wojciechowski


 

Pamięć i kwiecień

Pamięć i kwiecień to tak się plecie,

plecie i plecie bo to jest kwiecień.

Pamięć po zimie też trochę drzemie.

Kwiecień plecień bo przeplata trochę zimy

trochę lata.

28 kwietnia gdy się rodziłam to zima

już się dawno skończyła, słońce

świeciło i miło było. Przyszłam na świat

z darem głosu śpiewnego od BOGA….

Rozłam gdzie ulubione żółte kaczeńce

często oglądane w dzieciństwie rosnące

nad rowami utkwiłam w pamięci.

Kwiecień to pierwsze pąki na kasztanowcach

i bzach, pierwsze krzewy zazielenione.

Minęły już święta Wielkanocy i pozostaną

w pamięci przez rok. Pamięć to wspaniały zmysł u człowieka,

pamiętamy piękne chwile a złe wypieramy. Czasem bujamy

w obłokach i myślimy co minęło, co trwa,

co nadejdzie. Oby zdrowie dopisało

i nic złego się nie stało. Życie trwaj,

trwaj, i rozumu i zdrowia na dalsze

lata nam daj!

Anna Kuskowska


 

PRZEBUDZENIE

Pamięć nie zawsze schowana

w półkulach myślenia

Odpoczywa czasem

w miękkich fotelach zadumy

Otwiera oczy gdy zajdzie potrzeba

Obudzi ją ktoś znienacka

Zapuka do podświadomości

Wtedy sięga w przestrzenie

możliwości nieprzebytej

Pomyśli przez chwilę

odezwie się gromkim głosem

Pozostawi nie tylko echo

Lecz ważne przesłanie

Dla siebie i potomności

Barbara Dębska


VENUS

Ty jesteś Venus

Odarta z przywilejów hołdów i zaszczytów

z pamięci marmurów i z barw Botticellego

Z darem uwodzenia nie odległym od tego

w którym nagość była cnotą

Dzisiaj jest to już tylko

kwestia wyobraźni i odwagi

aby odnaleźć i kroczyć tą drogą

która z powrotem prowadzi do wzorca

Dziś nikt już takiej piękności nie tworzy

Są też tacy którym wystarczy

drobne przechylenie głowy,

albo zmiana światła

by zjawiła się Venus

doskonała galaktyczna

zimna daleka i martwa

Czy warto dla niej tracić

fortuny talentów

A przecież tyś dzisiaj

Venus

chociaż nie ta sama

Jak z głębokiego snu

w niedowierzaniu

wznosisz ponad fale światła

umęczoną głowę

i spojrzenie ożywione

Jego ciepłym słowem

Dariusz Wróblewski

Gdańsk, 28.03.2018 r.

SONY DSC

 

SONY DSC

SONY DSC

SONY DSC