Wolfgang Amadeusz Mozart w Domu Uphagena

GDAŃSK. Pieśni, arie, kameralistyka wokalna Wolfganga Amadeusza Mozarta – koncert w Domu Uphagena 21 maja.

Dom Uphagena, Oddział Muzeum Historycznego Miasta Gdańska i Akademia Muzyczna im. Stanisława Moniuszki w Gdańsku

Zapraszają na koncert pt.:

Pieśni, arie, kameralistyka wokalna

Wolfganga Amadeusza Mozarta

Sobota, 21 maja 2016 roku, godz. 18, Dom Uphagena, ul. Długa 12, Gdańsk.

Wykonawcy:

Pedagodzy i studenci Wydziału Dyrygentury Chóralnej, Muzyki Kościelnej, Edukacji Artystycznej, Rytmiki i Jazzu Akademii Muzycznej im. Stanisława Moniuszki w Gdańsku

Soliści:

Monika Fedyk-Klimaszewska, Liliana Górska, Agnieszka Długołęcka, Beata Ciombor, Aleksandra Frąckowiak, Magdalena Garbecka, Agata Hoduń, Kinga Kasicka, Karolina Klassa, Justyna Kołakowska, Karolina Kondeja, Katarzyna Lellek, Wiktoria Maliszewska, Hanna Mikołajun, Angelika Podwojska, Daria Rietz, Aleksandra Solska, Justyna Szczucka, Paulina Zdrojewska, Filip Cieszyński, Patryk Dopke, Miłosz Janiak, Łukasz Kiełpiński, Mateusz Kotwica, Tomasz Leszczyński

Anna Rocławska-Musiałczyk, Tomasz Jocz, Agnieszka Długołęcka, Justyna Kołakowska – fortepian

Angelina Iwicka – skrzypce, Aleksandra Frąckowiak – flet

Zespoły Wokalne Emisji Głosu Wydziału IV

Przygotowanie studentów: prof. dr hab. Monika Fedyk-Klimaszewska, dr hab. Liliana Górska, dr Teresa Pabjańczyk Opieka artystyczna: prof. dr hab. Anna Fiebig

Organizacja koncertu: dr hab. Liliana Górska, red. Katarzyna Korczak, dr Ewa Barylewska-Szymańska

WSTĘP WOLNY

Dom Uphagena położony przy ulicy Długiej 12 w Gdańsku jest jedyną w Polsce i jedną z niewielu w Europie kamienic mieszczańskich z XVIII wieku dostępnych do zwiedzania.

Kamienicę w 1775 roku nabył Johann Uphagen. W ciągu kilku lat (do 1787 roku) była gruntownie modernizowana i dostosowywana do potrzeb nowego zamożnego właściciela. Dom, zamieszkiwany przez Uphagena aż do jego śmierci w 1802 roku, przeszedł następnie na kolejnych spadkobierców, pozostając – co było rzadkością w owych czasach – przez cały wiek XIX w rękach jednej rodziny.

W 1911 roku utworzono w Uphagenowskiej kamienicy muzeum, które działało do 1944 r. Wówczas niemieccy konserwatorzy ewakuowali jej wystrój i wyposażenie. Zagłada domu, podobnie jak miasta, nastąpiła w marcu 1945 r. Do tradycji muzeum powrócono w 1998 r. otwierając w czerwcu Muzeum Wnętrz Mieszczańskich.

Dziś w kamienicy Johanna Uphagena oglądać można pomieszczenia mieszkalne i gospodarcze. Sień, niewielkikupiecki kantor (obecnie zaadoptowany na sklep muzealny), położony na antresoli salonik, wyłożony drewnianymi boazeriami z namalowanymi scenami o tematyce chińskiej, modnej w XVIII wieku.

Na pierwszym piętrze od ulicy położony jest salon, najbardziej reprezentacyjne wnętrze domu. Pomieszczenie dekorowane jest białymi boazeriami z płycinami przedstawiającymi antyczne budowle. Ściany powyżej boazerii pokrywają tkaniny. Sufit zdobi rozbudowana dekoracja sztukatorska, która była niegdyś złocona i malowana barwnie. Uwagę w tym wnętrzu zwraca także angielski dziesięcioramienny świecznik.

 

W czym Kraków jest lepszy od Gdańska?

Siedząc przy lekturze „Listów” Stanisławy Przybyszewskiej wiele myślałam o tamtych trudnych czasów na Peterszawie. Życie młodej Stasi nie oszczędzało. Straciła matkę i była zdana na obcych. Zdobywała wiedzę z zakresu matematyki, filozofii, pedagogiki, literatury, malarstwa. Świetnie grała na pianinie i skrzypcach, czytała książki po angielsku, niemiecku i francusku.
Gdyby żyła w naszych czasach – taki brylant byłby z pewnością zauważony, a „Sprawa Dantona” doczekała by się najwyższego uznania na całym świecie. Tylko Wielki reżyser mógł się podjąć adaptacji dramatu o rewolucji francuskiej Wielkiej Stanisławy Przybyszewskiej. Bardzo ucieszyłam się, że będę mogła znowu obejrzeć „Dantona” po raz kolejny i jeszcze spotkać się z p. Andrzejem Wajdą, który Gdańsk obrał na miejsce swoich 90. urodzin.
W imieniu stowarzyszenia „Nasz Gdańsk” trzeba było podziękować za całokształt pracy reżyserskiej, tylko jak? Wiedziałam, że moja koleżanka Jolanta również pasjonuje się Stanisławą Przybyszewską i z okazji 115 rocznicy urodzin, które przypadły na 2016 rok napisała 115 wierszy haiku. Wiersze te przekazała mnie, abym podarowała Wielkiemu reżyserowi. Mój pomysł był bardzo prosty, gorzej było z realizacją tego projektu. Chciałam, aby p. Wajda wyjeżdżając z ukochanego Gdańska zawiózł miłe wspomnienia i haiku. Ubrałam czarną maskę z piórami (własnoręcznie zrobioną) i dzielnie czekałam na moment, kiedy będę mogła wręczyć osobiście prezent. Pomimo kłopotów udało mi się wręczyć zbiór poezji i złożyć najserdeczniejsze urodzinowe życzenia od Stowarzyszenia „Nasz Gdańsk”. Pan Andrzej Wajda podziękował w imieniu swoim i małżonki Krystyny Zachwatowicz i obiecał przekazać ten dar jako eksponat do Muzeum Sztuki i Techniki Japońskiej „Manggha” w Krakowie. Gdy następnego dnia spotkałam się z p. Krystyną Zachwatowicz wspomniała, że z mężem przeczytali haiku i byli oczarowani. Przyznałam się, że byłam tą osobą w masce, która wręczała wiersze o Stanisławie Przybyszewskiej.
Byłam bardzo zadowolona, że mogłam osobiście rozmawiać z Wielkim reżyserem. Moje marzenie się spełniło. A haiku z Gdańska pojechało do Krakowa, aby opowiadać o wielkim talencie Stanisławy Przybyszewskiej.

Krystyna Ochędzan

Japońska poezja haiku

Haiku to miniatura poetycka, której początki sięgają daleko w przeszłość i raczej umykają naszej klasyfikującej dociekliwości. Nie będzie też żadną przesadą stwierdzenie, iż haiku są jedną z najdrobniejszych form poetyckich w całej literaturze światowej. Zarówno ich forma, jak i treść podlegają precyzyjnie określonym i ściśle przestrzeganym regułom. Jeśli idzie o formę, to właściwie skonstruowane haiku winno składać się z trzech wersów, z których pierwszy jest pięcio-, drugi siedmio-, a trzeci znowu pięciosylabowy. W sumie jest więc haiku wierszem siedemnastozgłoskowym.

Oprócz wyraźnie określonego metrum utworu, haiku winno spełniać trzy dalsze reguły.

Po pierwsze, powinno czynić określoną aluzję do przyrody. W praktyce poeci najczęściej odnoszą się do tej pory roku, której dotyczy uchwycony przez nich okruch rzeczywistości, stąd więc poezja haiku bywa powszechnie nazywana poezją pór roku.

Po drugie, haiku musi opisywać jakieś konkretne wydarzenie, gdyż z pewnością nie jest to poezja poszukująca uogólnień.

Po trzecie, wydarzenie to koniecznie musi dziać się w teraźniejszości, a nie w czasie przeszłym. O haiku można powiedzieć i to, że jest ono bardzo szczególną kombinacją ascezy i sztuki, przy czym asceza wydaje się tutaj czynnikiem ważniejszym, gdyż – podobnie, jak w życiu – polega na świadomym samoograniczeniu (czyli powiedzmy dosadniej, wyrzeczeniu) i dlatego jest na ogół znacznie trudniejsza w realizacji. Podstawowym elementem ascezy jest w haiku jego siedemnastozgłoskowa zwięzłość, co sprawia, że nie ma w nim miejsca na żadną słowną wybujałość, a jedynie na pospieszny, z kilku najbardziej koniecznych kresek złożony szkic. Obowiązkowa w haiku obecność przyrody wydaje się wywodzić z taoizmu, a także ze starożytnych nurtów rdzennie japońskiej duchowości, razem ze stanowiącym ich ważną część składową animizmem, animizm ten jest zaś przeświadczeniem, iż każda na świecie rzecz żyje naprawdę i w dodatku posiada własną duszę, a człowiek to tylko jedna z nieskończenie wielu rozmaitych form egzystencji świadomej. (źródło: gazeta.us.edu)

Zaszufladkowano do kategorii KULTURA

Bałtyckie Dni Kultury Żydowskiej

DNI Kultury zydowskiej Michał Kaczor prezentuje instrumenty biblijne

Michał Kaczor prezentuje instrumenty biblijne.

W Gdańsku w dniach 11-12  czerwca 2016 r. odbędą się XVII Bałtyckie Dni Kultury Żydowskiej. Ta dwudniowa impreza wpisała się już na trwałe w krajobraz kulturalny grodu nad Motławą. Złożą się na nią koncerty i spektakle, występy artystyczne, wydarzenia kulinarne oraz muzyczne podróże.

Organizatorem Dni jest gdański oddział Towarzystwa Społeczno-Kulturalnego Żydów w Polsce. Na wszystkie imprezy wstęp jest wolny.
XVII BAŁTYCKIE DNI KULTURY ŻYDOWSKIEJ W GDAŃSKU

11 czerwca 2016

Gdańskie Towarzystwo Przyjaciół Sztuki
Gdańsk, ul. Chlebnicka 2 ( I piętro Galeria Punkt)

  • 15:00 „Dybuk” oparty na dramacie Szymona Anskiego (mistyczna historia miłości Chonena, ubogiego studenta Talmudu, i Lei, córki bogatego Żyda Sendera, osadzona w realiach żydowskiej obrzędowości).
  • 16:00 Muzyczne podróże Michała Kaczora cz.2 Ciąg dalszy wyprawy w świat poznawania instrumentów muzycznych, które można odnaleźć w Biblii.

Będzie można posłuchać ich brzmienia, dowiedzieć się w jaki sposób i jaką techniką na nich grano.

  • 17:30 „Cymes” Koncert zespołu gdańskiego oddziału TSKŻ Sznirele perele
  • 18:00 Przy szabasowych świecach

„Władysław Szlengel” poeta nieznany czyta Joanna Walczyk , na wiolonczeli gra
i śpiewa Julia Maliszewska – uczennica koła teatralnego „Tolerare” z Gimnazjum nr 2 im. Janusza Korczaka w Rumi.

  • 19:00 Poczęstunek

12 czerwca 2016

Ratusz Staromiejski
Gdańsk, ul. Korzenna 33/35

  • 15:00 „Lomir że zingn” Koncert Zespołu Yiddische Band
  • 16:00 „Wspomnienia korczakowskie”
    Przedstawienie uczniów koła teatralnego „Tolerare” pod opieką pani Beaty Kędzierskiej z Gimnazjum nr 2 im. Janusza Korczaka w Rumi.
  • 17:30 „Ballada o Polskich Poetach Żydowskich” Krieger Telus Band
    w składzie Romuald Krieger: śpiew, gitara basowa, instrumenty klawiszowe, Jarosław Strzała: fortepian, skrzypce, akordeon, Władysław Kwaśnicki: saksofon, klarnet, flety, instrumenty perkusyjne, Jacek Telus: gitary, śpiew.
  • 19:00 Biesiada

Na wszystkie imprezy wstęp wolny.

Przekazał: wiceprzewodniczący gdańskiego oddziału
Towarzystwa Społeczno-Kulturalnego Żydów w Polsce 
dr Jarosław  Balcewicz

DNI Kultury zydowskiej Wielka Synagoga w Gdańsku

Walne zebranie NASZEGO GDAŃSKA

SONY DSC

Fot. Janusz Wikowski

10 maja odbyło się w sali Muzeum Archeologicznego w Gdańsku Walne Zebranie Stowarzyszenia „Nasz Gdańsk”.

Podczas Zebrania  sprawozdanie Zarządu Stowarzyszenia z działalności w 2015 r. przedstawił prezes Stowarzyszenia prof. Andrzej Januszajtis. Bilans, wyniki ekonomiczne zaprezentowała pani Anna Kuziemska – Skarbnik Stowarzyszenia. Sprawozdanie przyjęto jednogłośnie.

Sprawozdanie przedstawili także: Komisja Rewizyjna oraz Sąd Koleżeński.

Zebrani zaakceptowali plan działania na 2016 r. przedstawiony przez Zarząd.

Fotorelacja w obiektywie Janusza Wikowskiego.

SONY DSC

SONY DSC

SONY DSC

SONY DSC

SONY DSC

SONY DSC

SONY DSC

SONY DSC

Odejście Arcypasterza

goclowski Ś. P. Ks. Arcybiskup Tadeusz Gocłowski 21.VI.2010 r.- fot. Januszajtis

Ks. abp Tadeusz Gocłowski w Dworze Artusa. Fot. Andrzej Januszajtis

W dniu 3 maja 2016 r. zmarł Arcypasterz Metropolii Gdańskiej, pierwszy nasz arcybiskup ks. dr Tadeusz Gocłowski. Wielki, choć skromny, współtwórca naszej wolności, odzyskanej po prawie pół wieku panowania reżimu komunistycznego, wspaniały duszpasterz i niezapomniany złotousty kaznodzieja, który dla każdej okazji potrafił dobrać najwłaściwsze słowa.

Fotorelacja z pogrzebu śp. abp Tadeusza Gocłowskiego 6 maja 2016 w Katedrze Oliwskiej. Fot. Janusz Wikowski

W roku 1992, kiedy został arcybiskupem metropolitą, byłem przewodniczącym Rady Miasta. Z tego tytułu miałem okazję do częstych kontaktów, z których każdy wzbogacał mnie duchowo. Później przyszły uroczystości, których podwaliny przygotowywaliśmy jeszcze za naszej kadencji. Wraca wspomnienie 15 kwietnia 1997 r., początku świętowania gdańskiego Millennium – ściślej: Tysiąclecia wizyty świętego Wojciecha, który ochrzcił tutaj „liczne rzesze ludzi”. Do nabrzeża przed Żurawiem przybija kopia wojciechowej łodzi, z ks. arcybiskupem na pokładzie, który wysiada i po odmówieniu stosownej modlitwy, idzie nabrzeżem wśród tłumów do bramy Mariackiej, by przez najpiękniejszą gdańską uliczkę przejść do kościoła Mariackiego – teraz już archikatedry, gdzie specjalnie na tę okazję otwarto bramę od tej strony. W kościele rozbrzmiewają organy i śpiew wielu tysięcy wiernych. Po odprawionej uroczystej Mszy Św. następuje kulminacja – uroczysty chrzest 20 dorosłych gdańszczan, dotąd nieochrzczonych, których jakimś cudem udaje się znaleźć. Chrzcząc pierwszego z nich ks. arcybiskup wypowiada słowa, które na zawsze zapadną w serce (cytuję z pamięci):

„Tysiąc lat temu święty Wojciech ochrzcił w Gdańsku liczne rzesze ludzi. I oto ja, po wiekach chrzczę gdańszczan tymi samymi słowami: Ja ciebie chrzczę w Imię Ojca i Syna i Ducha Świętego, amen.”

Kiedy człowiek słyszy coś takiego, ciarki przebiegają mu po plecach, bo zdaje sobie sprawę, że można to usłyszeć tylko raz na tysiąc lat!

Taki był Zmarły i takim pozostanie w naszej pamięci. Kochali Go wszyscy, którzy poznali Go bliżej, szanowali Go nawet ideowi przeciwnicy. Jakież to znamienne, że Rada Miasta jednogłośnie przyznała mu godność Honorowego Obywatela, na którą od dawna zasłużył. Śpij w spokoju, Arcypasterzu. Niech Ci ziemia lekką będzie, a aniołowie przenoszą na skrzydłach, gdzie tylko zechcesz się znaleźć (spiritus flat ubi vult – duch tchnie, gdzie chce). Wiemy, że także tam, w zaświatach, będziesz odczuwał troskę o nasze dalsze losy, o wolność, którą pomogłeś wywalczyć swoja mądrością i cierpliwością, umiejętnością słuchania i niezwykłym darem przekonywania ludzi, nawet tych głuchych na wszelkie perswazje. Jesteśmy głęboko przeświadczeni, że dary Twojego Ducha mogą się przydać nawet tam. Wierni z Twojej Archidiecezji, także z naszego Stowarzyszenia, któremu tak byłeś życzliwy, będą się za Ciebie modlić.

Za Zarząd Stowarzyszenia „Nasz Gdańsk

(-) Doc. dr inż. Andrzej Januszajtis

Zdjęcia z ceremonii pogrzebowej śp. abp Tadeusza Goclowskiego w Katedrze Oliwskiej – w obiektywie Janusz Wikowskiego

SONY DSC

SONY DSC

SONY DSC

SONY DSC

SONY DSC

SONY DSC

SONY DSC

SONY DSC

SONY DSC

SONY DSC

 

Walne Zebranie Stowarzyszenia „Nasz Gdańsk”

Nasz Gdańsk Fot_Janusz_Wikowski_DSC00827

Zarząd Stowarzyszenia „Nasz Gdańsk” Fot. Janusz Wikowski

Zarząd Stowarzyszenia „Nasz Gdańsk” zaprasza wszystkich członków na Walne Zebranie Sprawozdawcze Stowarzyszenia „Nasz Gdańsk”  w dniu 10 maja br. (wtorek) o godz. 17:00 (drugi termin 17:30) w Muzeum Archeologicznym w Gdańsku przy ul. Mariackiej 25/26.

„Czytaj Szekspira i od niego się ucz”

Kacik Literacki 19

W Stowarzyszeniu „Nasz Gdańsk” 13 kwietnia 2016 r. odbyło się czternaste spotkanie literacko-poetyckie, pt. „Czytaj Szekspira i od niego się ucz”.

Na wstępie pan Ryszard Jaśniewicz przedstawił własny wiersz poświęcony Szekspirowi oraz recytował fragmenty utworów pisarza. Następnie uczestnicy prezentowali utwory Szekspira oraz własne. Wyróżnienie w postaci „Pióra ptasiego” otrzymała pani Barbara Dębska. Atmosfera spotkania była miła i sympatyczna. Wystrój salki przygotowała Anna Stawska.

Następne spotkanie pod hasłem „Zielono mi” odbędzie się 11 maja 2016 r. o godz.17.00 w Stowarzyszeniu „Nasz Gdańsk” przy ul. Św. Ducha 119/121.

Serdecznie zapraszamy miłośników i twórców poezji.

Tekst i zdjęcia: Wacław Janocki

Utwory prezentowane na spotkaniu

Przemyślenia

Gdzie się tak śpieszysz człowiecze nieznany,

Że w myślach zachłannie nakładasz kajdany.

Dla swoich pragnień, nadziei spełnienia –

Gotowy jesteś ponosić ogromne cierpienia?

I tak świat cały się kręci bez twego udziału.

Ty jesteś tylko malutkim okruszkiem podziału,

Małą cząsteczką w wielkim ogrodzie istnienia.

Lecz ważną w naturze boskiego stworzenia.

Więc przemyśl to swoje zachłanne spojrzenie;

Na świat i wirującą w przestworzach ziemię.

Bo wszystko do siebie tak dokładnie pasuje-

Człowiek tego nie poprawi a tylko popsuje.

Wacław Janocki

 

 

Odcienie żółtego

Kiedy tylko słońce zaczęło mocniej przygrzewać,
Kiedy przekwitły żółte żonkile,
zaczęli planować podróż.
Afryka? Nie. Bali się żółtej febry.
Azja? Tak. Pojadą nad Żółtą Rzekę.

Kiedy na polach zażółciły się łany
Kiedy odleciały żółte Pliszki,
a parkowe alejki pokryły żółte liście
spakowali walizy.

Już mieli wyruszać, kiedy
Ona zrobiła się żółta.
Nie, nie z zazdrości.
Zdiagnozowano żółtaczkę.
Gdy to usłyszała,
aż zagotowała się w niej żółć.

Pozostało łóżko.
Czytała Historię żółtej ciżemki,
piła herbatę z cytryną
i śniła,
o polach żółtych rzepaków.

Może pojadą nad morze,
szukać bursztynów na plaży.

Dzisiaj dostała bukiet żółtych słoneczników.

Elżbieta Aletorowicz

 

Niebieskości

Niebieski kolor nieba
odbijał się w jego błękitnych oczach.
Czysta, przejrzysta woda
swoim szumem usypiała.
Niebieski ptak
rozmyślał o niebieskich migdałach.
Z niebiańskich metafor
pomału schodził na ziemię.
Ogarnął go smutek.
Błękitna krew płynąca w jego żyłach
nie miała znaczenia.
Poczuł chłód.
Pójdzie do „Niebieskiej linii”,
aby pomagać ofiarom przemocy w rodzinie.
Zrobi co w jego mocy, aby zapanował pokój i przyjaźń.
Żałoba ma kolor niebieski tylko w Iranie.
Wstał i poszedł włączyć płytę Niebiesko Czarnych
Niebo otuliła niebieska melancholia.

Elżbieta Aletorowicz

Haiku

Teatr Szekspira

W karnawale

Zakłada czarna maskę.

 

A małe haiku

Zasypia w koralach

Na mamy szyi.

 

Kruki na drucie

Grają gamę do-re-mi-

Fa-so-la-si-do.

 

Księgi de O’ro

Z morza ocalone

Gdańszczanom zostawione.

Tysiące tomów Mamy ze Lwowa

Wolny Gdańsk zaczytany.

 

Cyklamen burgund

Róż szkarłat tańczy

Potinarą dla haiku.

 

Idzie karnawał-

Maski spadają:

Napoleon, car, Cesarz…

 

Gobelin strojów

Drogą Królewską

Witają łagodne lwy.

Karnawał miasta:

Tańczy mieszczaństwo

W doborowych maskach.

Literacki klub-

Aktor, poeci,

Echem odbici od słów.

Poeta znany-

Wydziergany słowami

Wiersz na wieży ratusza.

 

Aktor Zarazy

Recytacją uskrzydla

Tajemniczy krąg.

Jolanta Kajzer

 

Haiku dla cerkwi

Obraz Michela.

Mieszam kolory…

Oto staje się sztuka.

Obraz w ramie.

Otwartym oczom

Barwa cichej tęsknoty.

Mała cerkiewka,

Pyłem szafirów

Sypie ręka artysty.

 

Cerkiew w oknie-

Wirujący wiatr

Taniec przed samym Bogiem…

Światło w cerkwi.

A płomień świecy

Roznieca siłę pieśni.

Namalowany.

Zaczarowana chwila

Szmaragdem temper.

Obraz stworzony.

Kurz malachitu

Barwą ochronną dzieła.

Jolanta Kajzer

          R E J S    M A R Z E Ń

W  królestwie  Neptuna

nieśpiesznie  łajba  się  kołysze

Gwiazda  Polarna  wyznacza  kurs

Księżyc  –  kolekcjoner  tajemnic

srebrzy  firmament…

Przy  sterze  –  marzenia

samotnie  walczą  z  żywiołem

za  horyzontem,  rajski  bulwar

kwietne  girlandy  witają  włóczęgów

radosnym:  aloha !

W  zachodzie  słońca  –  błogość

zmysły  okryte  płaszczem  natury

tańczą  w  rytmie  rumby

o  brzasku  korab  zacumował

w  promiennej  poświacie

laguna  odpłynęła…

Grażyna Brylska

         GDAŃSKOWI  –  EX  ANIMO

Z  tysiącletnią  sławą

przysiadł  gród  nad  Motławą

w  herbie  dwa  krzyże,  korona

obok  lwy  –  miasta  obrona

 

Historii  perła  –  Starówka  Gdańska

Mariacka,  Droga  Królewska,  Pańska,

w  sąsiedztwie  Dwór  Artusa,

Portal  Głównego  Ratusza

 

Kościół  Mariacki,  kamieniczki,

przedproża,  strzeliste  wieżyczki,

na  piętrze  –  „Panienka  z  okienka”  wygląda

przechodniom,  z  uśmiechem – bacznie  się  przygląda

 

Neptun  z  trójzębem  –  zaprasza

deptak  obficie  wodą  zrasza

Bramą  Zieloną  przemierzam

do  Żurawia  i  Długiego  Pobrzeża

 

W  kafejkach,  „Goldwasser”  –  słynny  trunek

sączy  się  złoty  lek  –  na  frasunek

uliczkami,  przemyka  duch  po  kryjomu

tak,  to  Cybulski  –  symbol  BIM BOMU !

 

Mijam  majestatyczny  Ratusz  Staromiejski

tu,  zasiadał  Heweliusz – astronom,  rajca  miejski

nad  Oliwą,  góruje  Kościół  Katedralny

podwoje  otwiera  –  Dom  Bramny

 

Pałac  Opatów,  park  Mickiewicza

mówią  wieki … długo  wyliczać

Jarmark  Dominikański  –  tradycja,  starocie,

zabawa,  strawa,  okowita  –  nieprzebrane  krocie

 

Odbyło  się  EURO,  rzesza  gości,

Strefa  Kibica  –  święto  radości !

„ARENA”  –  bursztynem  błyszczy

marzenia  Polaków  –  ziści

 

Moje  miasto  –  ma  duszę,

nigdzie  się  z  niego  nie  ruszę!

Grażyna Brylska

SPACER PO GDAŃSKU

Zawitaj do Gdańska

Stań pod Wyżynną Bramą

Jak byś chciał wejść do miasta

Patrzysz na bramę a z tyłu miałbyś

Fosę, której dawno już nie ma.

Chciałbyś zobaczyć jak to dawniej było

Udaj się na Przedmieście Stare

Bastiony możesz tam obejrzeć

Św. Gertrudy i Żubrem zwany

Kamienną Śluzę musisz „zaliczyć”

Posłuchać co mówią wieki

Idź potem drogą zwaną Królewską

Wyżynna Brama to jej początek

Potem Przedbramie i Złota Brama

Przechodzisz przez nią, widzisz w oddali

Ratusz stojący z wysoką wieżą

Przy nim lwy Ciebie witają

Dalej jest Neptun stojący na straży

Z Potężnym trójzębem w dłoni

Pilnuje jakby Dworu Artusa

Który tuż obok stoi

Czytałeś pewnie o panience z okienka

Kamieniczkę jej właśnie mijasz

Za nią jeszcze inna kamieniczka

Przepiękna od złotych zdobień

Przed sobą widzisz Zieloną Bramę

Jana Kunę zwanego Martenem przy niej stracono

To już jest koniec Drogi Królewskiej za nią Most Zielony.

Idziesz teraz Długim Pobrzeżem

Przed tobą świadek historii

Jest to żuraw, stary dźwig portowy

Mówi, że tu port był

Zamknij oczy i wyobraź sobie

Żagle cumujące przy kei

Może zobaczysz okręt kaperski

Z łupami tu płynący

Memlinga obraz właśnie przywiózł str.1

Sąd ostateczny

Kościół Mariacki obraz ten otrzymał

Jako dar żeglarzy

Chcesz go zobaczyć do muzeum iść musisz

Kopię w kościele obejrzysz

Zanim do kościoła wejdziesz

Spójrz do góry na wierzę

Będziesz miał szczęście to zobaczysz

Jastrzębia goniącego jaskółkę

I kruka, który się cieszy

Jak jastrząb chybia celu

To co widzisz…

To jedna z legend gdańskich pana Fenikowskiego

Kościół Mariacki jest duży, ogromny

Zwiedzić go wypada

Klęknij przed Najświętszym Sakramentem

Gdy będziesz mijał ołtarz

Zwiedziłeś właśnie Główne Miasto

Ale to nie koniec na tym

Zostały jeszcze Forty Napoleońskie

Góra Gradowa także

Na niej krzyż stoi

Widoczny z każdej strony

Mówi on o tym że lud gdański

Strzeże i broni swej historii.

Ryszard Galewicz

dla Majeczki

15.05.2015 r.

SPACER PO GDAŃSKU

Zawitaj do Gdańska

Stań pod Wyżynną Bramą

Jak byś chciał wejść do miasta

Patrzysz na bramę a z tyłu miałbyś

Fosę, której dawno już nie ma.

Chciałbyś zobaczyć jak to dawniej było

Udaj się na Przedmieście Stare

Bastiony możesz tam obejrzeć

Św. Gertrudy i Żubrem zwany

Kamienną Śluzę musisz „zaliczyć”

Posłuchać co mówią wieki

Idź potem drogą zwaną Królewską

Wyżynna Brama to jej początek

Potem Przedbramie i Złota Brama

Przechodzisz przez nią, widzisz w oddali

Ratusz stojący z wysoką wieżą

Przy nim lwy Ciebie witają

Dalej jest Neptun stojący na straży

Z Potężnym trójzębem w dłoni

Pilnuje jakby Dworu Artusa

Który tuż obok stoi

Czytałeś pewnie o panience z okienka

Kamieniczkę jej właśnie mijasz

Za nią jeszcze inna kamieniczka

Przepiękna od złotych zdobień

Przed sobą widzisz Zieloną Bramę

Jana Kunę zwanego Martenem przy niej stracono

To już jest koniec Drogi Królewskiej za nią Most Zielony.

Idziesz teraz Długim Pobrzeżem

Przed tobą świadek historii

Jest to żuraw, stary dźwig portowy

Mówi, że tu port był

Zamknij oczy i wyobraź sobie

Żagle cumujące przy kei

Może zobaczysz okręt kaperski

Z łupami tu płynący

Memlinga obraz właśnie przywiózł str.1

Sąd ostateczny

Kościół Mariacki obraz ten otrzymał

Jako dar żeglarzy

Chcesz go zobaczyć do muzeum iść musisz

Kopię w kościele obejrzysz

Zanim do kościoła wejdziesz

Spójrz do góry na wierzę

Będziesz miał szczęście to zobaczysz

Jastrzębia goniącego jaskółkę

I kruka, który się cieszy

Jak jastrząb chybia celu

To co widzisz…

To jedna z legend gdańskich pana Fenikowskiego

Kościół Mariacki jest duży, ogromny

Zwiedzić go wypada

Klęknij przed Najświętszym Sakramentem

Gdy będziesz mijał ołtarz

Zwiedziłeś właśnie Główne Miasto

Ale to nie koniec na tym

Zostały jeszcze Forty Napoleońskie

Góra Gradowa także

Na niej krzyż stoi

Widoczny z każdej strony

Mówi on o tym że lud gdański

Strzeże i broni swej historii.

Ryszard Galewicz

15.05.2015 r.

str.2

 

 

 

Wykłady prof. Andrzeja Januszajtisa

Prezes Stowarzyszenia Nasz Gdańsk Prof. Andrzej JanuszatisGDAŃSK. Wykłady prof. Andrzeja Januszajtisa w Ratuszu Staromiejskim stanowią cykl.

Oto kolejne terminy i tematyka wykładów (środa, godz. 17.30)

  • 18 maja – Domy Gdańszczan XIX wieku
  • 15 czerwca – Domy Gdańszczan XX wieku
  • 21 września – Fasady, portale, szczyty
  • 19 października – Przedproża
  • 16 listopada – Sienie, salony i kuchnie
  • 21 grudnia – Rezydencje podmiejskie

Zobacz: http://www.nck.org.pl/pl/kalendarium/2016/04/20

Prof. Andrzej Januszajtis występuje także w audycjach radiowych w Radio Gdańsk.

  • w każdy czwartek, godz. 12.30

Nasz Gdańsk gościł w Muzeum Morskim

SONY DSC

Fot. Janusz Wikowski

GDAŃSK. W Narodowym Muzeum Morskim 15 kwietnia odbyło się spotkanie Zarządu Stowarzyszenia Nasz Gdańsk z dyrektorem Narodowego Muzeum Morskiego dr inż. Jerzym Litwinem.

Podczas spotkania dyrektor dr inż. Jerzy Litwin przedstawił zarys historii muzeum oraz przedsięwzięcia w rozwoju tej bardzo ważnej i cennej placówki na terenie Pomorza.

  • Najnowszym przedsięwzięciem jest utworzenie Tczewskiego Centrum Konserwacji Wraków Statków. Jest to nowy obiekt Narodowego Muzeum Morskiego w Gdańsku – zostanie otwarty w czerwcu tego roku, ale już teraz wiele tam się dzieje.
  • 4 kwietnia 2016 r. odbyło się oficjalne otwarcie Muzeum Rybołówstwa w Helu. Po przeprowadzeniu przez Muzeum kapitalnego remontu oraz modernizacji Oddziału i wykonaniu nowej aranżacji wystawy stałej helski oddziału Narodowego Muzeum Morskiego w Gdańsku, po trzech latach, został udostępniony dla zwiedzających.
  • Ośrodek Kultury Morskiej to najmłodszy oddział Narodowego Muzeum Morskiego, otwarty w kwietniu 2012 r. Jest równocześnie jednym z najnowocześniejszych muzeów w Polsce – jako jedyna placówka w kraju w kompleksowy i interaktywny sposób przekazuje wiedzę dotyczącą tematyki morskiej, wykorzystując techniki multimedialne. OKM, mimo współczesnej formy architektonicznej, w której uwagę przykuwają częściowo przeszklone ściany i stropy, nawiązuje do historycznej zabudowy Gdańska.

    Jego wielkim atutem jest położenie na pobrzeżu Motławy – na trasie jednego z najpopularniejszych szlaków turystycznych Starówki. Ośrodek przylega bezpośrednio do ceglanej baszty Żurawia i ciągnie się wzdłuż Rybackiego Pobrzeża.

    Główną atrakcją OKM jest interaktywna sala „Ludzie-Statki-Porty”. W oczy rzuca się tu przede wszystkim ogromny basen ze zdalnie sterowanymi modelami statków i jachtów. Goście Ośrodka mogą urządzić w nim regaty i sprawdzić, jak najlepiej ustawić żagiel względem wiatru lub próbować delikatnych manewrów na wodzie z użyciem holowników.

  • Na drugim piętrze Ośrodka Kultury Morskiej znajduje się wystawa „Łodzie ludów świata” z bogatą kolekcją łodzi – od eskimoskiego kajaka po wenecką gondolę. Znajdziemy tu 41 jednostek z takich krajów jak Norwegia, Irlandia, Włochy, Kenia, Tanzania, Panama, Bangladesz, Indonezja, Ghana, Wietnam czy Samoa. Większość z nich to dary ludzi morza, przede wszystkim kapitanów i załóg polskich statków, które podczas rejsów od połowy lat 60. do końca lat 80. pozyskiwały te cenne obiekty i przywoziły je do Polski. Eksponowanym łodziom towarzyszą fotografie terenów, gdzie były lub są do dziś używane. Opisy warunków etnograficznych, geograficznych czy socjologicznych oraz historia i budowa jednostek zostały zaprezentowane w sześciu kioskach multimedialnych. Można tam odnaleźć ponad 1000 zdjęć i filmów.
  • Trzecie piętro to przestrzeń przygotowana na ekspozycje czasowe.
  • Na IV piętrze OKM funkcjonuje restauracja z tarasem, skąd rozciąga się widok na Wyspę Spichrzów i główną siedzibę NMM oraz s.s. „Sołdka”. Tam także ulokowano salę konferencyjną, mogącą pomieścić do 100 osób.
SONY DSC

SONY DSC

SONY DSC

SONY DSC

SONY DSC

SONY DSC

Omawiano także założenia przygotowywanego porozumienia o współpracy Stowarzyszenia Nasz Gdańsk z Muzeum Morskim m.in. w zakresie popularyzacji tematyki morskiej.

Fotorelacja ze spotkania w obiektywie Janusza Wikowskiego