Spotkanie literacko-poetyckie: „Kobieto! Puchu marny!”

KL 3 marca 5

3 marca 2016 r. odbyło się trzynaste spotkanie literacko-poetyckie Stowarzyszenia „Nasz Gdańsk”. Uczestniczyli w nim twórcy i miłośnicy poezji.

Spotkanie zainicjowano fragmentem monologu Gustawa z IV części „Dziadów” Adama Mickiewicza – „Kobieto! Puchu marny!”. Następnie recytowano utwory własne oraz innych autorów. Spotkanie było przeplatane wymianą ciekawych opowieści o Gdańsku.

Atmosfera była miła i nastrojowa. Wystrój salki przygotowała Barbara Średniawa z Panią Katarzyną.

Następne spotkanie odbędzie się 13 kwietnia 2016 r. o godz.17.00 w Stowarzyszeniu

Nasz Gdańsk”. Serdecznie zapraszamy miłośników i twórców poezji.

Tematem spotkania będzie motyw: „Czytaj Szekspira i od niego się ucz”.

(W.J.)

Zdjęcia: Wacław Janocki

Prezentowane wiersze

Wiosenne marzenia

Dni marcowe są szare i prawie bez słońca,

Dlatego marzymy już o wiośnie bez końca.

Spoglądając na swoją niewiastę zazdrośnie,

Czy ona też marzy i myśli także o wiośnie?

Lecz jej spojrzenie jest piękne, kuszące;

Jak kwiaty kwitnące na wiosennej łące.

Chyba już nadejdzie wiosenne marzenie.

Podobnie jak właśnie to piękne spojrzenie.

Nasze myśli razem – będą tak gorące,

Że obudzi się wiosna i marcowe słońce.

Radośnie rozgrzeje nasze serca, ramiona

I wszystko odżyje , dni szare pokona.

Więc Paniom składamy najlepsze życzenia;

Za uśmiech radosny – wiosenne marzenia.

Niech wszystko najlepiej Kobietom się darzy,

Bo Kobieta myśli miło i konkretnie marzy.

Wacław Janocki

  • * *

  •  PIĘKNA    PANIJesienią  przyszła do  mnie

    promiennie  spojrzała

    objęła  ramieniem

    Piękna  Pani  –  Miłość

    obudziła  serce  ospałe

    szare  dni  pojaśniały

    z  podmuchem  dobrego  wiatru

    w  dryfujący  żagiel  życia

    zniknęły  progi  codzienności

    Piękna  Pani  –  odeszła

    rozpłynęła   się  we  mgle

    została  pustka

  • Grażyna Brylska

     

           PRZEDWIOŚNIE

    Leniwe  słońce  znalazło  dwie  dziurki

    namyśliło  się,  wyjrzało  zza  chmurki

    dotyka  ziemię  ciepłym  promieniem

    niby  kochanym  ramieniem

    zaspana  mucha  skrzydełkiem  trzepocze:

    Ech, na  przystojnego  pana  skoczę”!

    Źdźbła  trawy  wolno  zielenieją

    przebiśniegi,  krokusy  się  mienią

    drzewa  i  krzewy  mają  pączki

    pasują  do  kwietnej  łączki

    ogród  kusi  nieśmiałym  zapachem

    ptaki  zwołały  sejmik  pod  dachem

    po  cichu  drepcze  wiosna  z  ukrycia

    wszystkim  da  nowe  chęci  do  życia

  • Grażyna Brylska

          WIOSNA  ZA  PROGIEM

    Mróz  połamał  pazury

    stopniały  śniegi

    furknęły  w  górę  skowronki

    zakwitły  krokusy,  pierwiosnki

    forsycja – spogląda  nieśmiało

    wierzby  w  bazie  ubrane

    zwiastują  nowe  życie

    zapachniała  ziemia

    trawa  zielenią  się  wita

    wiosno!

    Jesteś  tuż  za  progiem

    pośpiesz  się!

    Czekam…

    Grażyna Brylska

  • Kobieta

    Z żebra Adama stworzona
    matka i żona
    przedtem, czy potem
    kochanka,
    wybranka serca czyjegoś
    odważna,
    odejść potrafi w noc ciemną
    porzucona,
    na pastwę zostawiona losu
    silna,
    bo, żyć inaczej nie sposób,
    waleczna
    z przeciwnościami losu Joanna
    panna,
    o czym marzy dziewczyna
    dojrzała,
    słodycz gruszki i kształtów
    Wenus,
    marmurowo zimna
    winna,
    na stosie bez winy
    Ona.

    Elżbieta Aletorowicz

  • List do Przyjaciółki

    I jest jeszcze ta moja słabość
    mówiłaś tak dzisiaj wieczorem
    chyba masz małą nadzieję
    więc jak się z problemem uporasz.

    Ja wiem jak boli tęsknota
    i wolno zabliźnia się rana
    lecz zawsze istnieje nadzieja
    musisz jej ufać, Kochana

    Nawet gdy znikąd pomocy
    i przytulenia brak Ci jak słońca
    zawsze ufaj nadziei
    ona ma trwać w nas do końca.

    Kobieta nie może upadać
    kobieta powinna marzyć
    nigdy przecież nie wiemy
    co jeszcze może się zdarzyć.

    Elżbieta Aletorowicz

  • Niespełniona

    Z kurierem jadała posiłki,
    z pilotem zasypiała,
    i tylko zawsze rano
    niespełniona wstawała.

    Ten jeden był warszawski,
    drugi od telewizora,
    wreszcie doszła do wniosku,
    mężczyznę znaleźć pora.

    Elżbieta Aletorowicz

  • U progu wiosny

    Wystarczy że, stopnieją zimowe śniegi
    Wystarczy że, słońce zaświeci mocniej
    A ja już tylko, marzę o wiośnie.

    Widzę w zieleni skąpane łąki
    Złociste mniszki, białe dmuchawce,
    Pełno ich będzie wkrótce na trawce.

    I zatrzęsienie będzie stokrotek
    A spod opłotek, jakby z ukrycia
    fiołek wonny fioletem, zbudzi się do życia.

    A jeśli zajrzysz nad strumyk szemrzący
    Wraz z niezapominajką , kaczeniec tam czeka.
    Czyż ta wiosenność nie urzeknie człowieka.

    Z lasów przydrożnych, z przylaszczką zawilec
    Zaproszą do wejścia tam chociaż na chwilę,
    W głębi będzie nas czekać konwalia majowa
    Ileż tu piękna, może zbraknąć słowa.

    Zakwitną kotki wierzby, zakwitnie leszczyna,
    Czeremcha pachnąca, no i też kalina,
    Ta z liściem szerokim
    Co w gaju rośnie nad modrym potokiem.

    Magnolie dumne i skromne forsycje
    Bielą i żółcią w ogrodach się pochwalą.
    Jeszcze liści nie mają, a już oniemiają.

    Gdy jeszcze posłuchasz słowiczego śpiewu
    Co gdzieś spod nieba wysoko popłynie,
    Czyż się czuć nie będziesz,
    Jak w niebios krainie?

    Elżbieta Aletorowicz

KL 3 marca 15 KL 3 marca 14 KL 3 marca 12 KL 3 marca 6 KL 3 marca 3 KL 3 marca 2 KL 3 marca 1

 

Pamięci żołnierzom wyklętym

INKA Delegacja023 lutego 2011 roku Sejm Rzeczypospolitej Polskiej uchwalił ustawę o ustanowieniu dnia 1-go marca Narodowym Dniem Pamięci Żołnierzy Wyklętych. Dużo czasu upłynęło zanim zainteresowane środowiska doprowadziły do momentu kiedy to wolna Polska wreszcie oddała hołd tym, którzy ofiarowali swoje życie za wolną, niepodległą ojczyznę.

Nie zdejmiemy munduru nie oddamy broni

Dopóki w granicach panoszy się wróg

Bo któż jak nie my ojczyznę obroni

Do końca trwać będziemy, tak nam dopomóż Bóg…

R.W.I

Geneza święta czyli powrót „Niezłomnych”

Do pierwszego uhonorowania żołnierzy zbrojnego podziemia antykomunistycznego doszło w roku 2001. Wówczas Sejm Rzeczypospolitej Polskiej podjął uchwałę, w której uznał zasługi oddane ojczyźnie przez organizacje i grupy niepodległościowe, które po zakończeniu II wojny światowej rozpoczęły nierówną walkę o wolność i niepodległość kraju, oddając w ten sposób hołd poległym, pomordowanym, więzionym i prześladowanym członkom organizacji „Wolność i Niezawisłość”.

19 listopada 2008 roku podczas spotkania w Instytucie Historycznym Uniwersytetu Wrocławskiego z udziałem wiceprezydenta Opola Arkadiusza Karbowiaka i pełnomocnika wojewody opolskiego do spraw kombatantów i osób represjonowanych Bogdana Bocheńskiego, podjęto decyzję dotyczącą zorganizowania w Opolu Dnia Żołnierza Antykomunistycznego. Termin wydarzenia ustalono na 1-go marca 2009 roku. Data nie jest przypadkowa. Tego dnia w 1951 roku w więzieniu na Mokotowie komuniści zamordowali przywódców IV Zarządu Zrzeszenia „Wolność i Niezawisłość”, Łukasza Cieplińskiego ps. „Pług” i jego sześciu współtowarzyszy.

W roku 2009 organizacje skupione wokół Porozumienia Organizacji Kombatanckich i Niepodległościowych wsparte przez opolskie władze samorządowe, zwróciły się o ustanowienie dnia 1 marca Dniem Żołnierzy Antykomunistycznego Podziemia. Poparcie dla inicjatywy zadeklarowały kluby parlamentarne Prawa i Sprawiedliwości i Platformy Obywatelskiej. W 2010 roku prezydent Lech Kaczyński podjął inicjatywę ustawodawczą w zakresie uchwalenia nowego święta. W uzasadnieniu czytamy: „Ustanowienie święta jest wyrazem hołdu dla żołnierzy drugiej konspiracji za świadectwo męstwa, niezłomnej postawy i przywiązania do tradycji patriotycznych, za krew przelaną w obronie Ojczyzny”.

Po śmierci prezydenta Lecha Kaczyńskiego prezydent Bronisław Komorowski podtrzymał projekt poprzednika ale uchwalenie nowego święta przeciągało się w nieskończoność.

Wreszcie 3 lutego 2011 roku Sejm przyjął uchwałę o ustanowieniu dnia 1 marca nowego święta państwowego i nazwał je Narodowym Dniem Pamięci Żołnierzy Wyklętych.

Psy szczekają… karawana idzie dalej

Mimo coraz częstszych, krytycznych bądź nawet wrogich publikacji dotyczących Żołnierzy Polskiego Podziemia Antykomunistycznego, ukazujących się w codziennej prasie, Narodowy Dzień Pamięci „Żołnierzy Wyklętych” jest świętem o charakterze wybitnie patriotycznym. Niesie ono wyraz hołdu składanego licznym społecznościom lokalnym, których niespotykana miłość do ojczyzny i stała gotowość ofiary na rzecz idei niepodległościowych pozwoliły na kontynuację oporu przez długie lata po zakończeniu działań wojennych.

Łupaszka”, „Ogień”, „Warszyc”, „Kmicic”, „Ponury”, „Bury”, „Żelazny” „Inka”, „Rój” i wielu innych „ Niezłomnych” coraz częściej staje się dla młodzieży niedoścignionym wzorem Polaka i patrioty. Ich brawura i oddanie w walce z narzuconym, komunistycznym, krwawym systemem kształtuje wzorzec i pokazuje drogę, którą mimo trudności, poniesionej ofiary, czy w końcu bezimiennej mogiły warto podążać.

1 marca bieżącego roku na spotkaniu Zarządu Stowarzyszenia „Nasz Gdańsk” minutą ciszy uczczono wszystkich Żołnierzy Wyklętych, poległych i zamęczonych w komunistycznych katowniach.

Wieczorem delegacja Stowarzyszenia „Nasz Gdańsk” i Koła Inżynierów i Pasjonatów „Nasza Orunia” po Mszy Świętej w kościele pod wezwaniem Jana Bosko na gdańskiej Oruni złożyła kwiaty i zapaliła znicze pod pomnikiem Danuty Siedzikówny ps. „Inka”, dzielnej, młodziutkiej sanitariuszki IV szwadronu porucznika Mariana Płucińskiego ps. „Mścisław” z V Wileńskiej Brygady Armii Krajowej Majora Zygmunta Szyndzielarza ps. „Łupaszka” zamordowanej 28 sierpnia 1946 roku w gdańskim więzieniu.

Chwała Bohaterom.

Roman Wawrzyniec Itrich

Zdjęcia – Paweł Patyk

INKA Delegacja10 INKA Delegacja09 INKA Delegacja07 INKA Delegacja01Skład delegacji Stowarzyszenia Nasz Gdańsk

  • Jarosława Strugała
  • Józef Kubicki
  • Małgorzata Cieśniewska
  • Paweł Patyk
  • Roman Itrich

Hołd żołnierzom wyklętym. Pod pomnikiem ,,INKI” kwiaty, znicze

ng wykleci 2 smGDAŃSK ORUNIA. W poniedziałek, 1 marca w parafii pw. św. Jana BOSCO NA ORUNI ZOSTAŁA ODPRAWIONA UROCZYSTA MSZA ŚWIĘTA, POD PRZEWODNICTWEM ABP SŁAWOJA LESZKA GŁÓDZIA, Z RACJI święta narodowego DNIA ŻOŁNIERZY WYKLĘTYCH.
PO MSZY, W PROCESJI UDALIŚMY SIĘ POD POMNIK ,,INKI” ABY ZŁOŻYĆ HOŁD, KWIATY I ZNICZE.

Bożena Moćko, orunianka

Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych, w tym roku obchodzony był w naszej parafii w sposób uroczysty. Przede wszystkim dzięki temu, że to właśnie tu, blisko naszego kościoła stoi pomnik Danuty Siedzikówny „INKI”, sanitariuszki wileńskiego oddziału AK. Uroczystej Mszy św. tego dnia przewodniczył Metropolita Gdański Ks. Abp Sławoj Leszek Głódź. Obecni byli przedstawiciele władz, środowisk patriotycznych i wierni parafii.

http://salezjanie-gdansk.pl/2016/03/01/dzien-zolnierzy-wykletych/

Stacja Orunia: świętowanie urodzin Schopenhauera

shopenhaer Urodziny Artura S_netW sobotę 20 lutego od godz. 17:00 zapraszamy do Stacji Orunia/Dworku Artura GAK na świętowanie urodzin Artura Schopenhauera. Uczestnicy urodzinowych warsztatów wykonają assamblage, autorskie puszki Campbella oraz koty Schrödingera. Miejsce spotkania nie jest przypadkowe. Na Oruni, w miejscu, gdzie obecnie znajduje się nasz dom kultury, dziadek Schopenhauera miał okazałą posiadłość. Za naszym budynkiem do dnia dzisiejszego zachowały się pozostałości po pięknym parku, w którym mały Artur bawił się jako dziecko.
Artur Schopenhauer w człowieku Świętym i Geniuszu widział tych, którzy potrafią zrozumieć wolę przenikającą świat, nadającą znaczenia. Według Schopenhauera geniusz potrafi wyjść poza przyziemność, doczesność, a geniuszem jest także twórca, artysta.

„Johanna Schopenhauer kochana i pieszczona przez obie matki, siostry i wszystkich bliskich, nieledwie na rękach noszona, przeżywała spokojnie dnie i tygodnie aż do 22 lutego 1788 roku, gdy została szczęśliwą matką silnego i zdrowego chłopca – Artura.”

Filozof inspirujący artystę
Na Warsztatach woli tworzenia organizowanych przez STACJĘ ORUNIA/Dworek Artura GAK i Kolektyw Twórczy MAMYWENE postaramy się zrozumieć myśl Schopenhauerowską przez proces radosnego tworzenia, otwartego na eksperymentowanie. Uczestnicy warsztatów wykonają assamblage, autorskie puszki Campbella oraz koty Schrödingera.

Warsztaty trwają po 50 minut i zaczynają się o pełnej godzinie:
1. 17:00 Rękodzieło | Assamblage
2. 18:00 Zabawa słowem | Autorskie puszki Campbella
3. 19:00 Szycie| Koty Schrödingera

Obowiązują zapisy: kontakt@mamywene.pl.
Prosimy o podanie w mailu wybranego warsztatu.

Dworek Artura GAK / Stacja Orunia

ul. Dworcowa 9, 80-026 Gdańsk

dworekartura@gak.gda.pl

58 306 66 76 w. 37

www.gak.gda.pl/dworekartura

facebook.com/StacjaOrunia

Urodziny Artura S_net

W Kąciku poezji: „Do zakochania jeden krok”

WJ 2GDAŃSK. 4 lutego 2016 r. odbyło się dwunaste spotkanie twórców i miłośników poezji Stowarzyszenia Nasz Gdańsk. Atmosfera spotkania była bardzo miła i sympatyczna.Tematem przewodnim było hasło: „Do zakochania jeden krok”.

Na wstępie Ryszard Jaśniewicz rozdał kolorowe serduszka, na których były napisy związane z tematem spotkania, przygotowane przez Barbarę Średniawę, wyrecytował też kilka utworów. Następnie uczestnicy recytowali wiele własnych ciekawych i ładnych wierszy.

Wyróżnienie w postaci ptasiego pióra otrzymał Stanisław Michel za recytację wierszy powiązanych z historią Gdańska. Atmosfera spotkania była bardzo miła i sympatyczna. Wystrój salki przygotowała Anna Stawska.

Następne spotkanie odbędzie się 3 marca 2016 r. o godz.17.00 w Stowarzyszeniu „Nasz Gdańsk” przy ul. Św. Ducha 119/121, na które serdecznie zapraszamy miłośników i twórców poezji.

Tematem przewodnim będzie „Kobieto puchu marny”.

Tekst i zdjęcia: Wacław Janocki

Recytowane wiersze

Walentynki

Dzisiaj właśnie walentynki,

Więc pozwólcie mi dziewczynki,

Zrobić drobny prezent z słowa,

Który jest jak kwietna mowa.

Z łąki śniegiem przysypanej

A miejscami odtajanej,

Niespodziankę wam szykuje

I niebawem się wykluje;

Pierwszy zwiastun wiosny, Jest on śliczny i radosny –

To przebiśnieg biały zdrowy

I do życzeń jest gotowy.

Ja do niego się przyłączę

Aby nie zamarzło kłącze.

Też przesyłam swe życzenia

W kolejności do spełnienia;

Dużo ciepła i radości,

Zero nawet małej złości.

Niech tradycja Walentynek,

Będzie miła dla dziewczynek!

Wacław Janocki

                                          Miłość

Oszroniona chata z bali
spowita nocną ciszą
ogień w kominku
blask świec

Nasze myśli, dłonie – splecione
zgodny rytm serc
miłość, czułość, bliskość
jesteś lekiem dla mej duszy……

     Ty

Twój uśmiech,spojrzenie, słowa….
w deszczu – też radość
twoje ramiona – skrzydła anioła
odgradzają od świata

Cała twoja – bezpieczna
jesteś sensem życia
nie odchodź

Joanna Kochanowska

CUDOWNA  MOC

W  tym  musicalu

szarość  lśni  srebrem

zakamarki  duszy

wypełnia  koncert

na  pięciolinii  życia

miłość

komponuje  muzykę

do  baletu  codzienności

dyrygent  dzieła

batutą  nadaje  tempo

  •  

         NIEWIDZIALNA  MOC

     

    Ta  moc  czyni  cuda

    ludziom  skrzydła  przypina

    gwiazdy  blaskiem  okrywa

    życie  barwami  się  skrzy!

    Ukryta  moc

    kiedy  w  ciszy  śpi

    sączy  się  smutek

    pełna  wigoru

    przenosi  góry

    siła  i  żar

    MIŁOŚĆ…

     

     

       M O T Y L E

     

    Zbudziły  się  ze  snu

    tęczowe  motyle

    nieśpiesznym  lotem

    wpadły  pod  mój dach

    szmerem  skrzydeł

    poruszyły  wnętrze

    w  ulotnym  pięknie

    tanecznym  korowodem

    ogrzały  serce.

    Motyle !

    Zostańcie – na dłużej…

    Grażyna Brylska

 

Prof. Januszajtis: Zagrożone przedproża, zagrożona tożsamość

Przedproża - piękny znak rozpoznawczy Gdańska

Przedproża – piękny znak rozpoznawczy Gdańska. Tot. Andrzej Januszajtis

Jakie są znaki rozpoznawcze Gdańska? Niewątpliwie najważniejszym z nich jest Stary Port, dostępny (od mostu Zielonego w dół) bezpośrednio od morza. Przez wieki nikt tego połączenia nie naruszał, dopiero teraz dąży się do irracjonalnego blokowania go kładkami, zamiast w logiczny i naturalny sposób łączyć brzegi za pomocą jednostek pływających.
Artykuł otwarty w ramach bezpłatnego limitu prenumeraty cyfrowej
Hamowanie rozwoju ruchu na wodzie w Starym Porcie (kto tu naprawdę jest „hamulcowym”?) oznacza niszczenie tego znaku, przekreślanie historycznej tożsamości naszego miasta, przy jednoczesnej drastycznej ingerencji w ustawowo chronione piękno historycznego krajobrazu.

Trzy teorie

Drugim zagrożonym dziś znakiem rozpoznawczym Gdańska są przedproża. Miały je kiedyś Kraków i Olkusz, nieliczne zachowały się w Toruniu i Elblągu, ale to w Gdańsku było ich najwięcej i tutaj osiągnęły najwyższy stopień artystycznego rozwoju.

Rodowód przedproży nie jest do końca wyjaśniony. Najprostsze jest przypisywanie ich powstania zagrożeniu powodziami. Miano je budować po to, żeby wezbrane wody rzeki nie zalewały wnętrza domu przez drzwi wejściowe. W tym celu wejście urządzano wysoko nad poziomem ulicy, co zmuszało do wchodzenia po schodkach. Schody zajmowały część ulicy przed domem, więc właściciele w naturalny sposób wykorzystywali resztę miejsca, budując przy nich taras, ułatwiający transport towarów, a po zaopatrzeniu w balustrady i ławki służący do wypoczynku i życia towarzyskiego, jeśli pozwalała na to pogoda.

Za teorią „powodziową” przemawia, np. na schodzącej ku Motławie ulicy Mariackiej, zwiększanie się wysokości przedproży w miarę zbliżania się do rzeki.

Według drugiej teorii, „piwnicznej”, ciasnota w piwnicach spowodowała budowanie zejść do nich nie z sieni, tylko na zewnątrz domów, prosto z ulicy. Zejścia obmurowywano, tworząc tzw. szyję piwniczną. Dalej toczyło się wszystko jak w poprzednim przypadku: zajmowano całą przestrzeń przed domem przez budowę tarasu.

Trzecia teoria, „śmieciowa”, wiąże powstanie przedproży z narastaniem podłoża przez wyrzucane przez mieszkańców odpadki, na skutek czego trzeba było coraz wyżej przemieszczać wejście i umieszczać przed nim taras ze schodkami. W ten sposób wyjaśnia się powstanie przedproży, odkrywanych pod ziemią w Krakowie, Olkuszu i innych miastach. W Gdańsku ta teoria nie wchodzi w rachubę. Najbardziej prawdopodobna wydaje się teoria powodziowa.

Przedproża potrzebują solidnego remontu

W połowie XIX w. mieliśmy ponad 600 przedproży. W 1868 r. ze względów komunikacyjnych zarządzono ich likwidację. Działającemu w Gdańsku od 1856 . Towarzystwu Zachowania Starożytnych Budowli i Zabytków Sztuki udało się je uratować na mniej ruchliwych ulicach. Ostateczny zakaz ich dalszego rozbierania wydano dopiero w 1897 r. Po wojnie przywrócono część przedproży na Długim Targu, Piwnej i kilka na Ogarnej. W pełni zrekonstruowano je na Mariackiej, częściowo na św. Ducha i Chlebnickiej. Na Starym Mieście jedyne jak dotąd przedproże zachowało się przed Domem Kaznodziejów. W sumie mamy ich około setki. Dzięki przedprożom Gdańsk posiada niespotykaną nigdzie indziej stałą uliczną ekspozycję dawnej rzeźby i kowalstwa artystycznego.

Ale przedproża dziś się sypią. Potrzebują solidnego remontu. Przeszkodą są podobno stosunki własnościowe. Przedproża nie należą do miasta, tylko do właścicieli domów. Na Głównym Mieście są to zwykle wspólnoty mieszkaniowe, które często nie mają pieniędzy na ich należyte utrzymanie. W takim przypadku władze miejskie i konserwatorskie powinny zapewnić pomoc. Najlepiej byłoby utworzyć specjalny fundusz na ten cel. Czas nagli. Chodzi o zachowanie czegoś niepowtarzalnego, niezwykle pięknego, charakteryzującego Gdańsk. I o wizerunek miasta.

Andrzej Januszajtis
(źródło: trojmiasto.wyborcza.pl)