KLUB MOTŁAWA. Senior jako darczyńca, pacjent

Digital Camera

Spotkanie z prawnikiem w Klubie Motława. Fot. K. Tylman

W Klubie Motława prowadzone były szkolenia na temat praw seniorów jako darczyńców oraz pacjentów.

Senior jako darczyńca – ten temat był omawiany przez prawnika – Milenę Mataczyńską-Opalę. Sprawa jest ważna dla ludzi starszych, którzy mogą rozważać ewentualność przekazania dorobku swego życia w formie darowizny licząc na opiekę. Czasem wiąże to się z przejęciem rodzinnej firmy lub gospodarstwa ale najczęściej chodzi o mieszkanie. W takim przypadku, aby uniknąć bolesnego rozczarowania, należy się zabezpieczyć. Osoba obdarowana nie ma ustawowego obowiązku odwdzięczania się swojemu dobroczyńcy o ile nie jest to zagwarantowane w specjalnym akcie notarialnym, w którym należy bardzo konkretnie i szczegółowo określić wszystkie uwarunkowania i zobowiązania obdarowanego wobec darczyńcy. Wszelkie zmiany i odwołania należności wymagają odrębnej umowy. Im później następuje konieczność zmian tym gorzej, bo mogą wystąpić trudności z udowodnieniem przyczyn dokonywanej zmiany. Darowizny są obarczone obowiązkiem podatkowym w zależności od stopnia pokrewieństwa. Najbliżsi krewni są zwolnieni z płacenia podatku, ale zobowiązani do przekazania informacji o darowiźnie do Urzędu Skarbowego. Zwykle czyni to notariusz.

Senior jako pacjent. Uprawnienia pacjentów są zawarte w ustawie o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta. Zawiera ona: obowiązki podmiotów świadczących usługi medyczne, prawa przysługujące pacjentom, zasady przyznawania świadczeń medycznych. Status bycia pacjentem przysługuje nie tylko osobom chorym lub rannym lecz wszystkim mającym kontakt z lekarzem, właściwie od momentu do instytucji udzielającej pomocy medycznej. Zabiegi medyczne wymagają naszej zgody. Mamy pełne prawo do wglądu w naszą dokumentację medyczną, prawo do informacji o stanie zdrowia oraz powziętej i przewidywanej metodzie leczenia, a także do zachowania intymności w toku leczenia. Mamy prawo do dochodzenia roszczeń w przypadkach błędów lekarskich, przekroczenia uprawnień przez podmioty medyczne, zagubienia dokumentacji lub niedbalstwa.

W sprawie świadczeń kompensacyjnych możemy szukać pomocy u Rzecznika Praw Pacjenta w oparciu o Kodeks Cywilny. Roszczenia mogą dotyczyć spraw niematerialnych (rozstrój zdrowia) lub materialnych (drogie leki, sprzęt medyczny, dojazdy, paliwo). Przy składaniu wniosków o roszczenia ważne jest zachowanie odpowiednich terminów.

* * *

Klub Motława uczestniczy w życiu publicznym miasta. Podczas uroczystości 8 maja, w 81. rocznicę zakończenia II Wojny Światowej, delegacja klubu złożyła kwiaty pod pomnikiem „Tym co za polskość Gdańska”.

Krystyna Tylman

Digital Camera

Seniorki dbają o swój wygląd. Mieliśmy fachowy pokaz zabiegów poprawiających cerę, poznaliśmy rodzaje kosmetyków potrzebnych do właściwego oczyszczania i pielęgnacji skóry twarzy a koleżanki-ochotniczki posłużyły jako modelki do demonstracji tych zabiegów. Bardzo efektownie prezentowały się w maseczkach kosmetycznych. Te konsultacje przydały się seniorkom, kilka z nich wyznało, że był to ich pierwszy zabieg kosmetyczny. W następny czwartek był wykład prawniczy. Fot. K. Tylman

Digital Camera

Aktywność i kreatywność liderki klubu Heleny Turk została doceniona przez Panią Prezydent Gdańska Aleksandrę Dulkiewicz w formie dyplomu z podziękowaniem za  działalność dla Klubu i zaangażowanie na rzecz społeczności senioralnej, oraz w formie prezentu w postaci twarzowej, polarowej bluzy w pięknym, malinowym kolorze. Helena ubrała się w tę kurtkę  w klubie a seniorzy grzmotem oklasków dziękowali jej, wyrażając uznanie dla wieloletniej pracy dla klubu, który sama stworzyła. Wielkie Brawa Helena!!! Fot. k. Tylman

Noc Muzeów w Gdańsku. Warto skorzystać z okazji.

Noc Muzewów w Gdansku. Fot. mat. pras. ok16 maja Gdańsk po raz kolejny zaprasza do nocnego odkrywania kultury. W ramach Europejskiej Nocy Muzeów ponad 50 instytucji w całym mieście otworzy swoje drzwi po godzinach, oferując nie tylko zwiedzanie wystaw, lecz także wyjątkowe wydarzenia: koncerty, spektakle, warsztaty i spotkania, które pozwolą spojrzeć na znane miejsca z zupełnie nowej perspektywy. Specjalne linie komunikacji miejskiej umożliwią wygodne przemieszczanie się między lokalizacjami.

Instytucje 16 maja 2026 roku otwarte będą w godzinach 18.00 – 24.00. Wydarzenia odbywające się wieczorem i nocą to idealna okazja, żeby spojrzeć na znane miejsca z zupełnie innej perspektywy.
Europejska Noc Muzeów w Gdańsku – co, gdzie, kiedy?

Aby ułatwić wybór miejsc do odwiedzenia, organizatorzy przygotowali kilka tras zwiedzania, które pozwalają w pełni i możliwie najefektywniej wykorzystać atrakcje dostępne tego wieczoru.

Wiele muzeów i instytucji zlokalizowanych jest w granicach Głównego Miasta.W swoje gościnne progi zaprasza Akademia Sztuk Pięknych. Natomiast w Domu Angielskim, Wielkiej i Małej Zbrojowni na zwiedzających czekają m.in. wystawy i warsztaty.

Gdański Teatr Szekspirowski zaplanował nocne zwiedzanie teatru, które nie będzie zwykłą wizytą z przewodnikiem… Między kulisami i w zakamarkach sceny pojawią się postacie, które są dobrze znane, albo takie, o których nigdy nikt nie słyszał.

Polsko-Japońska Akademia Technik Komputerowych będzie miejscem spotkania z japońską kulturą. Ze względu na specyfikę uczelni czasem nabierze ono tradycyjnego charakteru jak np. podczas warsztatów z rysowania Yōkai (mitycznych potworów, duchów, demonów i zjawisk nadprzyrodzonych w japońskim folklorze), a czasem współczesnej formy wykorzystującej narzędzia takie jak technologię VR czy druk 3D.

Także w obszarze Głównego Miasta znajduje się Centrum św. Jana (Nadbałtyckie Centrum Kultury w Gdańsku), które otworzy tego wieczoru niedostępne na co dzień przestrzenie. Będziecie mogli zwiedzić wieżę i obejrzeć nocną panoramę Gdańska, poznacie wyjątkowe świętojańskie mieszkanki: pustułki oraz będziecie mogli cieszyć uszy możliwościami zrekonstruowanych niedawno organów. Wszystko to w niezwykłej, wieczornej atmosferze.

Filia Gdańska Wojewódzkiej i Miejskiej Biblioteki Publicznej w Gdańsku będzie za to miejscem wytchnienia i relaksu: w spokojnej i nastrojowej bibliotece na jednej z najpiękniejszych ulic miasta, znajdziecie przestrzeń na zanurzenie się w książkach. Zajrzyjcie tu, jeśli podczas nocnego spaceru gwarnymi ulicami Głównego Miasta, zechcecie zatrzymać się i pomilczeć w dobrym towarzystwie.
Wokół Raduni

Podążając szlakiem Raduni nie jest trudno trafić do Muzeum Bursztynu, oddziału Muzeum Gdańska. Na nowoczesnej i multimedialnej wystawie w Wielkim Młynie każdy może odkryć na nowo niezwykłą historię bursztynu, a także zatopione w bryłkach z całego świata rośliny i zwierzęta oraz arcydzieła dawnych mistrzów i kolekcję sztuki nowoczesnej.

Ten szlak zawiedzie nas także do Muzeum Uniwersytetu Gdańskiego. Poza zwiedzaniem Muzeum oraz sieni Domu Opatów Pelplińskich odwiedzający będą mogli zapoznać się z wystawą „Szczodrość form: Alfons Łosowski”, a także wziąć udział w warsztatach kolażu i rzeźby w glinie. W okolicy mamy szansę zajrzeć także do jednego z najlepiej zachowanych obiektów sakralnych w mieście. W Bazylice św. Mikołaja odbędzie się oprowadzanie po przestrzeni pełnej pamiątek, zabytków i świadków dziejów Gdańska. Trzeba być uważnym, bo w planach także zwiedzanie w ciemności!
Dzielnice warte odwiedzenia

Fanów leśnych wędrówek zachęcamy do odwiedzenia Kuźni Wodnej w Oliwie, oddziale Muzeum Gdańska, która jest zabytkiem dawnej techniki, jedynym tego typu zachowanym do dziś. To największa i najdłużej pracująca z młotowni oliwskich. Wizyta w Oddziale Etnografii Muzeum Narodowego w Gdańsku będzie okazją do odkrycia świata pomorskiego rękodzieła i tradycji, którego sercem będzie haft kaszubski. Zachęcamy do nocnego zwiedzania wystaw „Kuzynki po igle. 50 lat hafciarskiego Klubu Siedmiu Kolorów” oraz „Kultura Ludowa Pomorza Gdańskiego”, a także wzięcia udziału w warsztatach haftowania zakładek do książek, który odbędzie się przy wspólnych rozmowach.

We Wrzeszczu warto zapoznać się z ofertą Miejskiego Teatru Miniatura, gdzie zagrany zostanie wyjątkowy spektakl „Gdybym był dorosły”. Jego scenariusz powstał dzięki współpracy z pięciolatkami i sześciolatkami z Przedszkola nr 28 „Na fali” w Gdańsku oraz z inspiracji książkami „Gdybym był dorosły” Evy Janikovszky i „Kiedy znów będę mały” Janusza Korczaka. Po nim odbędzie się muzyczna zabawa, którą zza konsoli poprowadzi DJ Myszka. Natomiast Noc Muzeów w Klubie ŻAK będzie wieczorem wspomnień szalonych lat 90. w Polsce. W kinie odbędzie się pokaz kultowych „Młodych Wilków” poprzedzony wykładem przybliżającym warunki socjoekonomiczne, które w post-balcerowiczowskiej Polsce formowały rozdział rodzimej kinematografii.

Gdański Archipelag Kultury to instytucja zlokalizowana w kilku dzielnicach miasta. Wizyta w Gamie GAK to okazja do odkrycia tajemnic Letnicy, a może Letniewa? Tego dowiedzą się uczestnicy lokalnego spaceru. Plama GAK zaprasza na foto szlak po Zaspie. Jak bardzo może zmienić się miasto? Uczestnicy sprawdzą to na własne oczy podczas gry terenowej, która połączy spacer z odkrywaniem historii dzielnicy. Otrzymają pakiet ze wskazówkami i wyruszą na poszukiwanie miejsc, które dziś wyglądają zupełnie inaczej – a czasem… już nie istnieją. Odwiedziny Studia GAK na Oruni będą okazją do przeniesienia się do świata dawnych komunikatów, przemówień i audycji radiowych. A potem samodzielnego zmierzenia się z mikrofonem i nagrania własnej, krótkiej audycji.

Twierdza Wisłoujście, oddział Muzeum Gdańska! Ta imponująca fortyfikacja podczas Nocy Muzeów prezentować będzie się w blasku wyjątkowej iluminacji świetlnej. Na miejscu czekać będzie także stanowisko VR i pokazy grup rekonstrukcyjnych, a także klimatyczne i z pewnością rozgrzewające ognisko. Stąd już niedaleko także do Wartowni nr 1 na Westerplatte, oddziału Muzeum Gdańska, a także Muzeum Westerplatte, oddziału Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku.
Młyniska i Młode Miasto

To obszar miasta, który intensywnie się rozwija i przyciąga do nowych przestrzeni, które jednocześnie są wyraźnymi świadkami historii. Takim miejscem jest m.in. Grid Arthub, gdzie podczas Nocy Muzeów odbędzie się oprowadzanie po wystawie: „Czym się dzielimy.” Dla zwiedzających otworzy się także zabytkowa Hala 40A, która obecnie jest nowoczesną przestrzenią eventową oraz miejscem spotkań Kościoła Radość. Poznacie tu multimedialną historię adaptacji Hali RADOŚĆ z komentarzem „na żywo”, połączoną ze zwiedzaniem oraz multimedialną prelekcję o historii Stoczni Cesarskiej i Hali 40A przed ich adaptacją. PAN Biblioteka Gdańska przygotowała coś specjalnie dla książkoholików! To dla nich nie Noc Muzeów, a Noc „oprawców” ksiąg. W PAN przeniesiemy się do czasów, gdy twarda oprawa oznaczała solidną deskę, a cenne skórzane oprawy były prawdziwymi dziełami sztuki. Gdy przed „wiecznym nieoddaniem” książki chronił… łańcuch.

W Europejskim Centrum Solidarności przeniesiemy się do lat 70. i 80. XX wieku, widzianych z perspektywy kolekcjonerstwa, dizajnu oraz przemian społecznych, które kształtowały estetykę i codzienność tamtego czasu. Tu czeka Nas rozmowa o tym co rzeczy opowiadają o ludziach, czasie i kulturze, a także warsztaty patchworku oraz taneczny parkiet, który przeniesie w podróż przez dekady lat 70. i 80. – energetycznego disco, nowofalowych brzmień i nieśmiertelnych polskich klasyków.
Nowości w programie

Możliwe, że Gdańskie Centrum Sztuki Współczesnej wydaje się Wam nowym miejscem na mapie miasta, ale sprawdźcie dobrze, ich lokalizacje na pewno są Wam dobrze znane. Ta nowa instytucja kultury, powstała z połączenia Centrum Sztuki Współczesnej Łaźnia i Gdańskiej Galerii Miejskiej. Podczas Nocy Muzeum w oddziale na ul. Szerokiej pomogą nam eksplorować pojęcie czułości. Za kim tęsknimy? Do kogo wzdychamy? Na czym polega mail art? Wyślecie tam listy i na pewno zwolnicie tempo, by dostrzec to, co momentami ulotne w ciągłym biegu. W oddziale przy Jaskółczej 1 odwiedzający poznają historię Dolly Parton, której „sztuczność” jest bardziej prawdziwa niż naturalizm wielu.

W programie gdańskiej Nocy Muzeów debiutuje PPTTK Oddział im. dr. Jerzego Szukalskiego w Gdańsku. Z tej okazji przygotowali bezpłatne spacery tematyczne z przewodnikami (w języku polski, angielskim i białoruskim) dla rodzin i dorosłych (+18), podczas których ożyją gdańskie legendy, historie Domu Schumannów, Fahrenheitów i inne niezwykłe opowieści z dziejów miasta.

Zaprasza Instytut Pamięci Narodowej Oddział w Gdańsku, którego program skupi się pod hasłem „5 Wileńska Brygada AK na Pomorzu”. W ich lokalizacji uczestniczyć będzie można m.in. w dyskusji historyków o Zdzisławie Badosze „Żelaznym”, pokazie filmu „Ni śladu, ni znaku” oraz zapoznać się z wyjątkowymi materiałami archiwalnymi dotyczącymi Żołnierzy Wyklętych.
Punkt Informacji i miasto w Twoich rękach

Instytut Kultury Miejskiej stanie się sercem tegorocznej Nocy Muzeów. Przy Targu Rakowym 11 ponownie znajdzie się Punkt Informacji Nocy Muzeów, gdzie zwiedzający zdobędą praktyczne informacje dotyczące gdańskich wydarzeń, ulotkę oraz informację na temat organizacji komunikacji miejskiej.

Poza funkcją informacyjną i promocyjną Instytut Kultury Miejskiej zaprasza na wydarzenia organizowane specjalnie z okazji Nocy Muzeów. Przygotowane atrakcje związane są z makietą Śródmieścia. Młodsi odbiorcy będą mieli okazję poznać Luźną Gąskę – zwariowaną i pomysłową bohaterkę, z którą wsiądą do samolotu i polecą wysoko nad Gdańskiem. Starsi będą mogli doświadczyć niezapomnianej wirtualnej przygody na pokładzie sterowca „Lew Hanzy” i uratować nasze miasto w grze opartej na technologii VR. Zainteresowanych kulisami powstawania makiety Gdańska z pewnością przekona możliwość samodzielnego wykonania jej fragmentu w formie makiety warstwowej. Do pracy nad nią posłużą zestawy elementów wyciętych na ploterze laserowym, które po złożeniu tworzą trójwymiarowy fragment miasta.

Jak poruszać się podczas Nocy Muzeów?

W Noc Muzeów będą kursowały bezpłatne linie specjalneJuż po raz kolejny, we współpracy z Instytutem Kultury Miejskiej w Gdańsku, Stowarzyszenie Grupa Tramwajowo-Autobusowa WPK GG zajmować się będzie koordynacją wszystkich połączeń komunikacji miejskiej dedykowanych akcji. Dzięki specjalnym liniom możliwe będzie przemieszczanie się pomiędzy wieloma instytucjami biorącymi udział w tym wydarzeniu w towarzystwie m.in. historycznych i wyjątkowych pojazdów z różnych epok.

Linie specjalne funkcjonujące w sobotnią noc 16 maja 2026 r.:

Tramwajowa NM1 o częstotliwości co 60 minut na trasie: OLIWA – Strzyża – Wrzeszcz – Kliniczna – Stocznia – Stadion – NOWY PORT,
Autobusowa NM2 o częstotliwości co 60 minut na trasie: NOWY PORT – Stadion – MUZEUM WESTERPLATTE,
Autobusowa NM3 o częstotliwości co 20 minut na trasie: MUZEUM II WOJNY ŚWIATOWEJ – Dworzec Główny – Podwale Przedmiejskie – Twierdza Wisłoujście – MUZEUM WESTERPLATTE,
Autobusowa NM4 o częstotliwości co 60 minut na trasie: PLAC SOLIDARNOŚCI – Dworzec Główny – ŚRÓDMIEŚCIE SKM – Trakt Św. Wojciecha – ORUNIA GOŚCINNA.

Odjazdy są skoordynowane tak, aby móc dogodnie przesiąść się pomiędzy tramwajami i autobusami różnych linii specjalnych.
Przejazdy liniami specjalnymi koordynowanymi przez GTA WPK GG są bezpłatne.

Bezpłatne przejazdy tymi liniami realizowane będą przez:

Spółkę Gdańskie Autobusy i Tramwaje, będącą Partnerem Głównym,
Kultowego Ikarusa,
Czeską Deskę,
Najlepsze Numery,
Fundację Retro Zajezdnia.

Więcej informacji: www.nocmuzeow.ikm.gda.pl oraz www.wpkgg.pl/nocmuzeow2026.

Nowością w tym roku jest współpraca z firmą Lime. Osoby uczestniczące w Europejskiej Nocy Muzeów w Gdańsku, które w nocy z 16 na 17 maja skorzystają w aplikacji Lime z kodu ‘MUZEUMZLIME26”, otrzyma dwa bezpłatne przejazdy hulajnogą, każdy do 10 minut – tak aby móc bezpłatnie dojechać i wrócić z nocnego zwiedzania.

Szczegółowy rozkład jazdy linii specjalnych znajduje się na stronie ztm.gda.pl.
Weź udział w konkursach

Podczas nocnego zwiedzania 200 pierwszych osób, które zbiorą minimum 4 pieczątki z miejsc znajdujących się w jednym obszarze (np. Wokół Raduni, Młyniska/Młode Miasto czy Oliwa), otrzyma książkę. W zbieraniu pieczątek pomoże specjalna ulotka, którą odbierzecie w miejscach zwiedzania.

Dodatkowe informacje znajdują się także na stronach internetowych każdego z organizatorów, a szczegółowy program Nocy Muzeów w Gdańsku na stronie www.nocmuzeow.ikm.gda.pl.

Organizatorami Europejskiej Nocy Muzeów w Gdańsku są: Akademia Sztuk Pięknych w Gdańsku, Europejskie Centrum Solidarności, Gdański Archipelag Kultury, Gdańskie Centrum Sztuki Współczesnej, Gdański Teatr Szekspirowski, Instytut Kultury Miejskiej, Instytut Pamięci Narodowej Oddział w Gdańsku, Klub Żak, Muzeum Gdańska, Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku, Muzeum Narodowe w Gdańsku, Muzeum Uniwersytetu Gdańskiego, Nadbałtyckie Centrum Kultury w Gdańsku, Polska Akademia Nauk Biblioteka Gdańska, Polsko-Japońska Akademia Technik Komputerowych filia w Gdańsku, PTTK Oddział im. dr. Jerzego Szukalskiego w Gdańsku, Wojewódzka i Miejska Biblioteka Publiczna im. Konrada Korzeniowskiego w Gdańsku.

(źródło: oprac. Marta Formella – gdansk.pl) i więcej informacji:

https://www.gdansk.pl/wiadomosci/Europejska-Noc-Muzeow-Co-gdzie-kiedy,a,310582

Odpust Świętego Wojciecha – relacja Jana Kulasa

sw wojciechW niedzielę 10 maja na Wzgórzu Świętego Wojciecha w Gdańsku odbył się odpust diecezjalny. Z Bazyliki Mariackiej w Gdańsku  tradycyjnie wyruszyła pielgrzymka – o godz. 9. 5 kilometrów – do Świętego Wojciecha upłynęło na modlitwie, śpiewie.

Uroczystości odpustowe Św. Wojciecha chrzciciela Gdańska przyciągają do siebie trzy pielgrzymki. Najstarsza, bo już XXVIII, pielgrzymka KSM „Semper Fidelis” i Gdańszczan do Świętego Wojciecha. Pielgrzymka ta wpisała się w historię i tradycję Archidiecezji Gdańskiej. Kościelna Służba Mężczyzn „Semper Fidelis” Archidiecezji Gdańskiej, wzorem lat ubiegłych, przewodniczyła XXVIII pielgrzymce z relikwiami św. Wojciecha na uroczystości odpustowe do Świętego Wojciecha.
Archidiecezjalnym Duszpasterzem KSM „Semper Fidelis” jest ks. kanonik Zdzisław Róż. Warto przypomnieć, że Pierwszym Duszpasterzem i prowadzącym pielgrzymki był śp. Ks. prałat Brunon Kędziorski, następcą – ks. prałat Zbigniew Zieliński (obecnie biskup, metropolita).

Pielgrzymów z Bazyliki Mariackiej odprowadzał śp. ks. Infułat Stanisław Bogdanowicz proboszcz Bazyliki Mariackiej a następnie ks. prałat Zbigniew Zieliński jako proboszcz Bazyliki. Tegoroczną pielgrzymkę odprowadzi ks. Prałat Ireneusz Bradtke – proboszcz Bazyliki Mariackiej.

(JW)

sw wojciech pielzymka 2026 maj

OTO RELACJA Z PIELGRZYMKI JANA KULASA.

Pielgrzymka na Wzgórze Św. Wojciecha w Gdańsku (10.05.2026)

Jako członek Stowarzyszenia „Nasz Gdańsk”, mam okazję uczestniczyć w licznych przedsięwzięciach i uroczystościach gdańskich. Ks. prałat Ireneusz Bradtke, proboszcz Bazyliki Mariackiej, zaprosił wielu z nas na Pielgrzymkę Pieszą Szlakiem Św. Wojciecha w Gdańsku. Było to w niedzielę 10 maja 2026 roku. Tym razem, obok Wiernych Kościoła Mariackiego, służb kościelnych, stowarzyszeń katolickich, towarzyszyli nam specjalni Goście, a mianowicie nuncjusz papieski Leona XIV i Stolicy Apostolskiej, abp. Antonio Guido Filapazzi (ur. 1963 r., w Polsce od 2023 r.) oraz Metropolita Gdański abp. Tadeusz Wojda (ur. 1957), a zarazem przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski (KEP).

Wpierw 10 maja 2026 r. o godz. 9.00, udaliśmy się na modlitwy i po Błogosławieństwo Boże do Kościoła Mariackiego w Gdańsku. Powitał na miejscowy proboszcz ks. prałat Ireneusz Bradtke. Następnie po krótkich modlitwach, ks. abp. Tadeusz Wojda i nuncjusz Antonio Guido Filapazzi, udzielili nam Błogosławieństwa w intencji nas Pielgrzymów, oraz niesionych przez nas modlitw do naszego Pana Boga. Gdy wyszliśmy ze Świątyni, odczuwaliśmy ciepło i pogłębiający się urok promieni słonecznych. Pierwszy kilometr przemierzyliśmy ulicami Gdańska, m. in. ulicą Długą, a następnie wędrowaliśmy prawobrzeżnym pasem drogi krajowej nr 91. Droga wiodła łącznie przez około 10 km. Jedyny i bardzo gościnny przystanek miał miejsce w Gdańsku-Oruni, w Kościele Parafialnym pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa. Po niespełna 20 minutach (napoje, drożdżówka, toaleta), ruszyliśmy na Szlak Św. Wojciecha. Po drodze braliśmy udział w licznych śpiewach, modlitwie Różańcowej oraz w Modlitwie Powszechnej w niesionych intencjach. Ostatni etap Pielgrzymki, to było opuszczenie drogi krajowej nr 91, i wejście do miejscowości Św. Wojciech, na ulicę – Trakt Św. Wojciecha. A stąd wiodła stroma i wymagająca wysiłku droga na samo Wzgórze Św. Wojciecha. Tutaj, dotarliśmy około godz 12.00, w samo południe. Mało kto, spodziewał się, tak ostrego Słońca i ciepła. Na szczęście dla większości z nas (co najmniej kilkaset osób), znalazły się miejsca siedzące na licznych ławkach. Wśród transparentów wyróżniały się słowa „Wierzę w Kościół Chrystusowy”! Ok. godz. 12.15 rozpoczęło się, trwające blisko 2. godziny nabożeństwo, w asyście Metropolity Gdańskiego i ponad 40 księży z Archidiecezji Gdańskiej. Głównym celebransem mszy św. był nuncjusz apostolski, abp. A. Guido. Mówił całkiem dobrze po polsku, może jedynie z akcentem czesko-słowackim.

Główny celebrans abp. A. Guido przypomniał tradycje i dziedzictwo wiary apostoła i misjonarza Św. Wojciecha, a zarazem wielkiego biskupa i męczennika. To był „prawdziwy cud wiary nad Bałtykiem”, spuentował. Następnie podkreślił, że w czasach dzisiejszych, potrzeba nam Świadectw Wiary. Duże mają tutaj znaczenie sakramenty, oraz modlitwy. Mocno zaakcentował Nuncjusz słowa słowa samego Chrystusa: „Pokój Wam”! A Eucharystia, to przede wszystkim „Wiara, Nadzieja i Miłość”! I abyśmy wspólnie i świadomie, mówił nuncjusz papieski abp. A. Guido, przeżywali Wiarę – jako Dar Boży i osobiste zadanie!

Na zakończenie Pielgrzymki Szlakiem Św. Wojciecha, zaproszono nas na wspólny posiłek w sąsiedztwie XIV. wiecznego Kościoła Św. Wojciecha. Świątynia przemawia do każdego pielgrzyma, czy też turysty, klimatem dziejów, architekturą średniowiecznego Kościoła, wraz z licznymi obrazami, scenami z życia wielkiego dzieła misyjnego Św. Wojciecha. W sumie, nie przypadkiem Św. Wojciecha jest patronem Gdańska, również patronem Archidiecezji Gdańskiej, oraz wspólnie z Św. Stanisławem Biskupem, patronem Polski. Ale, zauważmy, że Św. Wojciech jest także jednym z głównych patronów jednoczącej się Europy! Właśnie Św. Wojciech.

Jan Kulas

sw wojciech pielzymka 2026

Tablica upamiętniająca ks. infułata Stanisława Bogdanowicza

Tablica ks. Bogdanowicza fot_JW IMG_20260509_121117

Tablica upamiętniająca ks. infułata Stanisława Bogdanowicza została uroczyście odsłonięta w sobotę, 9 maja w Gdańsku, na Skwerze im. ks. infułata Stanisława Bogdanowicza. Inicjatorem tego przedsięwzięcia był Przewodniczący Zarządu Dzielnicy Śródmieście. W uroczystości udział wziął Zarząd Stowarzyszenia „Nasz Gdańsk”, którego Członkiem Honorowym jest śp. ks. Bogdanowicz (wieloletni proboszcz Bazyliki Mariackiej). Uczestniczyli m.in. brat ks. Bogdanowicza – Antoni, Prezydent Gdańska – Aleksandra Dulkiewicz, Zarząd Stowarzyszenia „Godność” na czele z prezesem Czesławem Nowakiem, senator Bogdan Borusewicz, radni Gdańska, przedstawiciel „Solidarności” Wojciech Książek, przedstawiciel Stowarzyszenia Federacji Młodzieży Walczącej – Robert Kwiatek.

Tablica ks. Bogdanowicza fot_JW IMG_20260509_123648

Licznie zebranych gości oraz Gdańszczan powitał przewodniczący Marcin Bildziuk, który powiedział m.in.: Uroczystości nadania imienia temu skwerowi zabrakło jednego elementu, by w pełni oddać hołd patronowi tego miejsca – tablicy informacyjnej przybliżającej sylwetkę księdza Bogdanowicza. Postanowiłem wypełnić tę lukę w 2024 roku. Wyszedłem z inicjatywą powstania tablicy. Udało się przekonać do tego radnych dzielnicy i tablica została sfinansowana ze środków Rady Dzielnicy Śródmieścia. Proces tworzenia tablicy przebiegał z dbałością o każdy szczegół. Tekst biograficzny został opracowany w ścisłym porozumieniu z rodziną księdza (Antonim Bogdanowiczem). Zamieszczoną na tablicy fotografię wykonaną przez śp. Macieja Kosycarza przekazała jego małżonka Hanna (właścicielka agencji Kosycarz Foto Press).

– Ks. infułat Stanisław był zaangażowany w powstanie Rady Dzielnicy Śródmieście i wspierał grupę inicjatywną, która działała pod przewodnictwem prof. Andrzeja Januszajtisa – wspomniał Marcin Bildziuk. – Miałem zaszczyt uczestniczyć w tej grupie. Wspólnie walczyliśmy najpierw o głosy mieszkańców, żeby w ogóle mogły wybory się odbyć, a później, aby doszło do powstania Rady Dzielnicy. W czasie naszej działalności ksiądz infułat bardzo często uczestniczył w organizowanych przez nas wydarzeniach. Uczestniczył też w naszym dzielnicowym Budżecie Obywatelskim, który był organizowany jeszcze za jego życia.

Na tablicy jest następujący tekst:

Kapłan niezłomny, więzień polityczny reżimu komunistycznego, kapelan kombatantów, opozycji komunistycznej, NSZZ „Solidarność” i Stowarzyszenia „Godność”. Profesor Gdańskiego Seminarium Duchownego. Kawaler Krzyża Komandorskiego z Gwiazdą Orderu Odrodzenia Polski, Krzyża Wolności i Solidarności oraz pośmiertnie Krzyża Wielkiego Orderu Odrodzenia Polski. Odznaczony Medalem Zasłużony Kulturze Gloria Artis. Honorowy Obywatel Miasta Gdańska. Święcenia Kapłańskie przyjął 29 czerwca 1962 r. W latach 1978-2014 był proboszczem Bazyliki Mariackiej w Gdańsku i przyczynił się do odzyskania zabytków sztuki zrabowanych przez Niemców oraz komunistów. Napisał blisko 60 książek i ponad 300 artykułów o tematyce historycznej. Pisał również bajki dla dzieci.”

Tablica ks. Bogdanowicza fot_JW IMG_20260509_130037

Tablica ks. Bogdanowicza fot_JW IMG_20260509_124256

Podczas uroczystości zabrał głos m.in. prezes Stowarzyszenia „Godność” Czesław Nowak:

– Znałem ks. Bogdanowicza bardzo dobrze – powiedział Czesław Nowak, prezes Stowarzyszenia „Godność”, który wraz z liczną grupą członków Stowarzyszenia (m.in. Andrzejem  Michałowskim, Anną Kołakowską) wziął udział w uroczystym odsłonięciu tablicy. – Znałem go wtedy, kiedy tutaj jeszcze przed „Sierpniem 1980” odbywały się  spotkania. Właśnie tutaj na tym placu, a potem szliśmy modlić się do kościoła Mariackiego, gdzie Ksiądz Stanisław odprawiał mszę. Po wywalczeniu „Solidarności”, nastąpił stan wojenny. My, portowcy, których sporo aresztowano, internowano (54 osoby, z tego niektórzy po dwa razy, jak na przykład Andrzej Michałowski i ja), byliśmy taką walczącą, cichą „brygadą Solidarności” na Wybrzeżu. Po wyjściu z więzienia mieliśmy schronienie i pomoc u ks. Stanisława – na plebanii Bazyliki Mariackiej.Tam także młodzi ludzie – w tym dziennikarze mogli uczyć się redagowania i wydawania prasy podziemnej.

Czesław Nowak z uznaniem wyraził się o inicjatorach tablicy pamiątkowej, jednakże z wielkim żalem przypomniał, że starania o godniejsze upamiętnienie duchownego nie spotykały się z przychylnością decydentów i natrafiały przez wiele lat na – jak to powiedział – „opór”. Nowak stwierdził, że po śmierci ks. Bogdanowicza jego środowisko „Godność” wnioskowało, aby księdzu Bogdanowiczowi nadać imię placu przy Bazylice. Jednakże nie było na to zgody władz miasta. Także nie było przychylności, aby nazwać jego imieniem ulicę. Był pomysł, aby na tym skwerze postawić ławeczkę z siedzącymi: Maciejem Płażyńskim i księdzem Bogdanowiczem. Nie było i nie ma na to zgody…

A przecież kościół (Bazylika i nie tylko) w czasach reżimu komunistycznego (w czasie stanu wojennego oraz kolejnych latach walki o odzyskanie niepodległości) dawał schronienie i oparcie prześladowanym ludziom „Solidarności”, opozycji. Podczas mszy odprawianych przez ks. Bogdanowicza  – w intencjach patriotycznych (3 maja, 15 sierpnia i 11 listopada) gromadziły się w Bazylice tysiące wiernych.

Brat ks. Bogdanowicza –  Antoni  wyznał zgromadzonym, że wraz z odsłonięciem tablicy spełniły się już wszystkie jego marzenia o upamiętnieniu brata. Pierwszym było ufundowanie przez niego epitafium w Bazylice Mariackiej, kolejnym – nadanie skwerowi imienia ks. Bogdanowicza, następnym – doprowadzenie do napisania książki o księdzu (co już jest finalizowane), a ostatnim – odsłonięcie tej tablicy.

Tablica ks. Bogdanowicza fot_JW IMG_20260509_125648

– Zapamiętałam go jako człowieka szalenie łagodnego – powiedziała w swoim przemówieniu Aleksandra Dulkiewicz, Prezydent Gdańska. – Przez tą łagodność tworzył miejsce dla każdego. Nikt nie czuł się wykluczony, a każdy czuł się przytulony. Czasy, w których taka właśnie postawa była potrzebna, były niełatwe i myślę, że to jest coś, co poza tymi widomymi znakami pamięci, jak ten skwer tutaj w pobliżu Pomnika Króla Jana III Sobieskiego, gdzie odbywały się manifestacje, o których wspominał pan Czesław Nowak, które organizowali także członkowie Ruchu Młodej Polski i skąd ruszały procesje do Bazyliki Mariackiej, że to jest bardzo dobre miejsce. Ale chyba najważniejsze jest to, żebyśmy poza tymi trwałymi widomymi znakami pamięci tę postawę księdza Bogdanowicza pielęgnowali każdego dnia. Cieszę się bardzo, że choćby ksiądz prałat Ireneusz Bradtke kontynuuje przywracanie blasku Bazylice Mariackiej, to co rzeczywiście rozpoczął ksiądz Bogdanowicz. Myślę, że każdy z nas ma takie zadanie.

Prezydent Dulkiewicz wspomniała, że księdza Bogdanowicza poznałam przez jego bajki o Gdańsku (sygnowane Stan Bogdan), które czyta swojej córce.  – To pokazuje jego miłość i troskę o różne środowiska, ale także miłość do Gdańska i chęć podzielenia się tym dziedzictwem.

Tablica ks. Bogdanowicza fot_JW IMG_20260509_122142 Tablica ks. Bogdanowicza fot_JW IMG_20260509_122758 Tablica ks. Bogdanowicza fot_JW IMG_20260509_122927 Tablica ks. Bogdanowicza fot_JW IMG_20260509_123015 Tablica ks. Bogdanowicza fot_JW IMG_20260509_123055 Tablica ks. Bogdanowicza fot_JW IMG_20260509_123117_1 Tablica ks. Bogdanowicza fot_JW IMG_20260509_123631 Tablica ks. Bogdanowicza fot_JW IMG_20260509_123638

Zdjęcia: Janusz WikowskiTABLICA ks. Bogdanowicza jw IMG_20260504_173118

TABLICA ks. Bogdanowicza jw IMG_20260504_200653 TABLICA ks. Bogdanowicza jw IMG_20260504_200717 TABLICA ks. Bogdanowicza jw IMG_20260504_200746

Kapłan niezłomny, więzień polityczny reżimu komunistycznego, kapelan kombatantów, opozycji komunistycznej, NSZZ „Solidarność” i Stowarzyszenia „Godność”. Profesor Gdańskiego Seminarium Duchownego. Kawaler Krzyża Komandorskiego z Gwiazdą Orderu Odrodzenia Polski, Krzyża Wolności i Solidarności oraz pośmiertnie Krzyża Wielkiego Orderu Odrodzenia Polski. Odznaczony Medalem Zasłużony Kulturze Gloria Artis. Honorowy Obywatel Miasta Gdańska. Święcenia Kapłańskie przyjął 29 czerwca 1962 r. W latach 1978-2014 był proboszczem Bazyliki Mariackiej w Gdańsku i przyczynił się do odzyskania zabytków sztuki zrabowanych przez Niemców oraz komunistów. Napisał blisko 60 książek i ponad 300 artykułów o tematyce historycznej. Pisał również bajki dla dzieci.” – czytamy na odsłoniętej tablicy.

* * *

Na koniec dodajmy, że uroczystość odsłonięcia tablicy zgromadziła działaczy z różnych środowisk politycznych, społecznych oraz licznie przybyłych parafian, Gdańszczan, w tym członków Stowarzyszenia „Nasz Gdańsk” (którego Honorowym Członkiem był ks. infułat Bogdanowicz). Byli także przedstawiciele parlamentu, wśród nich senator Bogdan Borusewicz, samorządowcy: prezydent Gdańska Aleksandra Dulkiewicz, przewodnicząca Rady Miasta Gdańska Agnieszka Owczarczak, wiceprzewodniczący Piotr Dzik (bardzo zaangażowany w upamiętnienie księdza oraz ugoszczenie VIP-ów),  radni miejscy Kazimierz Koralewski (PiS) oraz Sylwia Rydlewska-Kowalik, Maximilian Kieturakis – z ugrupowań rządzących. Przybyli duchowni, na czele z proboszczem Bazyliki Mariackiej ks. prałat Ireneusz Bradtke, ks. kanonikiem Ludwikiem Kowalskim (proboszczem Bazyliki Św. Brygidy) oraz ks. Krzysztofem Niedałtowskim (z kościoła pw. Św. Jana). Licznie byli reprezentowani przedstawiciele gdańskich instytucji i organizacji, z którymi ks. Bogdanowicz był związany, m.in. „Solidarności”, „Godności”, „Naszego Gdańska” (z Gdańskimi Patrycjuszkami oraz Prezesami – Stanisławem Sikorą, Zbigniewem Sochą i Janem Kulasem), Federacji Młodzieży Walczącej (na czele z Robertem Kwiatkiem), z Pomorskiej Izby Rzemieślniczej Małych i Średnich Przedsiębiorstw, a także Ruchu Młodej Polski (na czele z Aleksandrem Hallem), Fundacji Centrum Solidarności, PTTK, ZHP, Związku Polskich Artystów Plastyków, Stowarzyszenia „Wszystko dla Gdańska”.

​Tajemnicza skrzynka z wraku XIX-wiecznego żaglowca

Galeria

Ta galeria zawiera 3 zdjęcia.

Pracownicy Działu Konserwacji Muzealiów oraz Działu Badań Podwodnych Narodowego Muzeum Morskiego w Gdańsku otworzyli drewnianą skrzynkę wydobytą z wraku XIX-wiecznego drewnianego żaglowca, tzw. „Portowca”, leżącego na dnie Bałtyku. Zanim zajrzano do jej wnętrza, przeprowadzono szczegółowe badania rentgenowskie, które pozwoliły ocenić … Czytaj dalej

Bajki Ignacego Krasickiego – mądre i pozytywne na każdy czas

Status

1 Bajki Strasyn

Uczestnicy finału w Strasznie. Fot. SP im. I. Krasickiego

W Szkole Podstawowej im. Ignacego Krasickiego w Straszynie odbył się II Wojewódzki Konkurs Wiedzy o Bajkach Ignacego Krasickiego. Konkurs cieszy się coraz większym zainteresowaniem. Udział w konkursie stał się impulsem do dalszych poszukiwań, refleksji i literackich spotkań z mistrzami słowa.

W lutym br. odbył się półfinał Konkursu. Natomiast finał zorganizowano 27 marca br. Głównym organizatorem konkursu jest Szkoła Podstawowa im. Ignacego Krasickiego w Straszynie. Stowarzyszenie „Nasz Gdańsk” objęło patronat nad tym przedsięwzięciem, którego pomysłodawcą był Maciej Multaniak.

W półfinale Konkursu udział wzięły 54 dwuosobowe zespoły z różnych szkół w województwie pomorskim. Uczniowie rywalizowali w dwóch kategoriach wiekowych: klasy IV – VI oraz klasy VII – VIII. Tegoroczni finaliści mieli test wiedzy dotyczący życia i twórczości pisarza oraz recytowali wybraną jego bajkę. Po teście odbyła się niezwykle interesująca część artystyczna, podczas której uczestnicy prezentowali przygotowaną wcześniej recytację wybranej bajki Krasickiego. Występy zachwycały interpretacją, zaangażowaniem i pomysłowością. Podczas oceny brano pod uwagę: trafność i oryginalność interpretacji, umiejętne nawiązanie do wszystkich zmysłów, uniwersalność i głębię przesłania, kreatywność oraz samodzielność pracy.

Nad prawidłowym przebiegiem konkursu czuwała komisja w składzie: Wicewójt Gminy Pruszcz Gdański – Marta Karc, Prezes Stowarzyszenia „Nasz Gdańsk” – Stanisław Sikora, aktor z Gdańskiego Archipelagu Kultury z Teatru Klapa – Eugeniusz Sienkiewicz, Dyrektor SP w Straszynie – Renata Jelińska, nauczycielka języka polskiego, koordynatorka konkursu – Monika Osińska.
Swoją obecnością zaszczycili Wicestarosta Powiatu Gdańskiego – Weronika Wróbel oraz Pomorski Kurator Oświaty – Grzegorz Kryger, który wraz z Panią Dyrektor Renatą Jelińską wręczył laureatom dyplomy i nagrody.

2. bajki straszyn

Pomorski Kurator Oświaty – Grzegorz Kryger wraz z Panią Dyrektor Renatą Jelińską wręczył laureatom dyplomy i nagrody. Fot. SP im. I. Krasickiego

Sala konkursowa została przygotowana w stylu słynnych „Obiadów Czwartkowych”, cotygodniowych spotkań literacko-naukowych organizowanych przez króla Stanisława Augusta Poniatowskiego z udziałem elit intelektualnych (m.in. Ignacego Krasickiego). W ten sposób uczestnicy i goście finału konkursu zostali wprowadzeni w klimat epoki oświecenia.

– Elegancka dekoracja, odpowiednia muzyka oraz starannie dobrane detale stworzyły wyjątkową atmosferę sprzyjającą skupieniu i twórczej ekspresji – podkreślano z uznaniem dla organizatorów.

Na uczestników czekał również poczęstunek. Zainteresowaniem cieszyła się postać Ignacego Krasickiego przedstawiona z ulubioną czekoladą – słodkim akcentem wydarzenia. Dodatkową atrakcją były przygotowane pudełka lekturowe do bajki „Przyjaciele”, które pojawiły się już na etapie półfinału i wzbudziły duże zainteresowanie uczestników.

Finał konkursu był na wysokim poziomie. Uczniowie dowiedli, że dobrze znają biografię Ignacego Krasickiego, gdyż uczą się o nim już od pierwszej klasy. Warto dodać, że w straszyńskiej szkole kładzie się duży nacisk na kształcenie wśród uczniów umiejętności recytatorskich. Nic więc dziwnego, że uczestnicy konkursu z tej szkoły zajęli czołowe miejsca.

– Konkurs był nie tylko okazją do sprawdzenia wiedzy, ale przede wszystkim do rozwijania pasji czytelniczych, umiejętności interpretacji tekstu oraz wystąpień publicznych – podkreśliła Monika Osińska, koordynatorka konkursu. – Takie inicjatywy uczą współpracy, budują pewność siebie i pokazują, że literatura może być inspirująca i żywa.

Organizatorzy ze SP im. I. Krasickiego w Straszynie podkreślają, że tego typu konkursy pobudzają wyobraźnię, wrażliwość i twórcze myślenie, zachęcają do głębszego dialogu z literaturą oraz do odkrywania jej ponadczasowych wartości. Dzięki takim inicjatywom dziedzictwo Ignacego Krasickiego pozostaje żywe, inspirujące i bliskie kolejnym pokoleniom młodych czytelników.

NG Walne 2023 Nowy Zarząd Sikora Fot_J_Wikowski IMG_5634

Stanisław Sikora – Prezes Stowarzyszenia Nasz Gdańsk. Fot. Janusz Wikowski

– Cieszymy się, że konkurs rozwija się, zyskuje uznanie w środowisku szkolnym na Pomorzu. Warto podkreślić, że nie tylko młode pokolenie Polaków potrzebuje autorytetów i pozytywnych wzorców. Gratulujemy wszystkim uczestnikom konkursu – powiedział obecny na finale konkursu Stanisław Sikora, prezes Stowarzyszenia „Nasz Gdańsk”, które objęło patronat nad tym niezwykłym wydarzeniem i przekazało finalistom nagrody-publikacje wydane przez Stowarzyszenie: tomiki poezji autorów gdańskich, „ABC” prof. Andrzeja Januszajtisa oraz miesięcznik „Nasz Gdańsk”. – Podziękowania należą się szkołom i osobom zaangażowanym w organizację i realizację etapów konkursu. Wielkie uznanie dla grona nauczycielskiego szkoły w Straszynie za bardzo uroczysty finał tego wydarzenia.

KR Maciej Multaniak Fot. Janusz Wikowski

Maciej Multaniak Fot. Janusz Wikowski

– Ignacy Krasicki tworzył w czasie, gdy sąsiedzi Polski dopuścili się bezwstydnego aktu najazdu na niepodległe państwo polskie. Bajki były możliwym w owym czasie wołaniem, skierowanym do wszystkich Polaków, o mądrość, zgodę, o dojrzały patriotyzm czynnie wyrażany każdego dnia – powiedział Maciej Multaniak. – Wspaniali wychowawcy z SP im. I. Krasickiego dostrzegają aktualność i wartość przesłania Krasickiego. Rosnąca liczba uczestników konkursu daje nadzieję, że wizja patriotyzmu, wyrażana przez młodzież, zostanie dostrzeżona przez animatorów życia polskiego społeczeństwa. Jako sprawujący patronat nad konkursem, jesteśmy przekonani o celowości nadania konkursowi formuły ogólnopolskiej.

4 bajki sreaszyn

Finał Konkursu w Straszynie. Fot. SP im. I. Krasickiego

Bajki Ignacego Krasickiego są mądre i pozytywne na każdy czas. Miejmy nadzieję, że w kolejnych latach w konkursie wezmą udział także uczniowie z innych szkół Pomorza. Cel konkursu – popularyzowanie twórczości Krasickiego – wybitnego pisarza epoki oświecenia – oraz rozwijanie wiedzy literackiej wśród uczniów oraz młodzieży jest pozytywny i bardzo szlachetny. Życzymy zatem organizatorom, aby konkurs zainicjowany w Straszynie, także przy naszym wsparciu, miał w kolejnych edycjach zasięg ogólnopolski.

(W.)

LAUREACI

Laureatami i wyróżnionymi są uczniowie z różnych szkół na całym Pomorzu, m.in. w: Gdańsku, Straszynie, Gdyni, Miastku, Kowalach, Kwidzynie, Ryjewie.

W konkursie wzięły udział dwuosobowe drużyny, które rywalizowały w dwóch kategoriach wiekowych.
Kategoria wiekowa 4–6:
I miejsce: Kinga Kałduńska i Ewelina Śliwińska (SP nr 56 w Gdańsku)
II miejsce: Barbara Klimkiewicz i Anna Pianka (SP nr 29 w Gdyni)
III miejsce: Anastazja Pietrzak (SP w Straszynie)
Kategoria wiekowa VII–VIII:
I miejsce: Zuzanna Pilas i Amelia Zawadzka (SP w Straszynie)
II miejsce: Weronika Borucińska i Zofia Jabłońska (SP w Straszynie)
III miejsce: Aleksandra Bereska i Alicja Sadowska (SP w Miastku)

„Dziękujemy, Komandorze”

Rakowski Roman fot. gdansk.pl

Komandor Roman Rakowski. Fot. Dominik Paszliński, gdansk.pl

W wieku 102 lat w Gdańsku zmarł śp. Roman Rakowski – prawnik, komandor w stanie spoczynku, działacz spółdzielczy oraz organizacji kombatanckich. Był m.in. prezesem „Społem” w Sopocie i Gdańsku oraz prezesem Oddziału Wojewódzkiego Centralnego Związku Spółdzielni Spożywców „Społem”. Urodził się w Tymowej (gdzie spędził dzieciństwo, przyznano mu tytuł Honorowego Obywatela Brzeska).

W okresie II wojny światowej harcerz Szarych Szeregów, oficer Kedywu ZWZ-AK, uczestnik akcji „Burza” we Lwowie, po wojnie członek Zrzeszenia Wolność i Niezawisłość oraz oficer I Sztabu Głównego Marynarki Wojennej PRL. Ma bogatą kartę działalności w organizacjach kombatanckich. Za swoją wieloletnią działalność uhonorowany został wieloma odznaczeniami woskowymi i cywilnymi, w tym Krzyżem Srebrnym Orderu Wojennego Virtuti Militari V kl., Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski, Krzyżem Walecznych oraz Medalem Prezydenta Miasta Gdańska.

rak jw IMG_20260428_135204-3

W asyście wojskowej Komandor Rakowski spoczął w „alei zasłużonych” na Cmentarzu Srebrzysko. Fot. Janusz Wikowski

Spoczął w „alei zasłużonych” na Cmentarzu Srebrzysko. Pogrzeb odbył się przy asyście wojskowej (z honorami, salwą). Żegnała go rodzina, sąsiedzi i parafianie z „Czarnej” we Wrzeszczu, przyjaciele, kombatanci, przedstawiciele władz państwowych i samorządowych (władze Tymowej, Brzeska) liczne poczty sztandarowe (w tym gdańskich szkół i harcerstwa ZHP i ZHR). Obecny był m.in. Lech Parell – szef Urzędu ds. Kombatantów i Osób Represjonowanych oraz senator Bogdan Borusewicz.

Mszę św. pogrzebową w kościele pw. Najświętszego Serca Jezusowego we Wrzeszczu w asyście wielu księży celebrował ks. prałat Ireneusz Bradtke, który w przejmującej homilii przypomniał ważne momenty w życiu komandora Rakowskiego, poczynając od służby ministranckiej (w rycie trydenckim – wyj. autora), aktywności w walce z okupantem niemieckim oraz w latach powojennych. Podkreślił głęboką wiarę i nieodłączną dewizę „Bóg, Honor, Ojczyzna”, nawiązującą do tradycji niepodległościowych.

rak jw IMG_20260428_140045_1

Kmdr Rakowskiego żegna syn Wojciech. Fot. Janusz Wikowski

– Tata nie mówił o wierze, ale ją reprezentował i pokazywał na co dzień – powiedział w mowie pożegnalnej syn – Wojciech Rakowski. – Nie bał się być wierzącym w czasach komuny, ale i teraz, gdy bycie wierzącym jest trochę passe. Tata od wczesnych lat był związany z Kościołem, zawsze wiernie stał na straży wiary. Mówił głośno o opatrzności Bożej, która uratowała mu życie o sekundy, milimetry, o chwilę. Zaangażował się w działania Klubu Inteligencji Katolickiej.

Nie bał się też występować publicznie, m.in. w obronie Westerplatte, gdy mogło stać się Disneylandem, bo obiecał to Kubie (przyjacielowi, komendantowi Franciszkowi Dąbrowskiemu, zastępcy mjr. Henryka Sucharskiego).
– Ten, który urodził się w Beskidzie Wyspowym, znajduje swoje miejsce nad morzem, ale będzie z nim też ziemia z Tymowej i Brzeska, bo jak sam mówił, oddychał dwoma płucami – Gdańska i Brzeska ze swoim tymowskim DNA – powiedział Wojciech Rakowski i na trumnę złożoną w grobie posypał ziemię z miejsca urodzenia Komandora.

wojtek IMG_20260428_140605

Wojciech Rakowski sypie ziemię do grobu z miejsca urodzenia Ojca. Fot. Janusz Wikowski

W imieniu Gdańszczan kmdr. Rakowskiego żegnała prezydent Aleksandra Dulkiewicz (wraz z zastępcami, przewodniczącą Rady Miasta Agnieszką Owczarczak i radnymi).
– Komandor w stanie spoczynku Roman Rakowski bez wątpienia był człowiekiem jak klejnot, a tacy nie zdarzają się często. Wraz z jego odejściem nasze wspólnoty – narodowa i lokalna ponoszą wielką stratę – powiedziała Aleksandra Dulkiewicz. – Należał do pokolenia, które zamiast marzeń dostało wojnę. Wielka odpowiedzialność za przyszłość tyle samo ważyła w 1939 r. jak i po 1945 r. Jako harcerz Szarych Szeregów i żołnierz Armii Krajowej uczestniczył w najtrudniejszych akcjach podejmowanych w imię Wolnej Polski, ale przeszedł też więzienie NKWD i powojenne represje, doświadczając niesprawiedliwości systemu, który niejednemu złamał charakter.

prezydent Dulkiewicz i Wojtek Rakowski jw IMG_20260428_131841

Aleksandra Dulkiewicz i Wojciech Rakowski. Fot. Janusz Wikowski

– Dziękuję Ci, Komandorze, za codzienną szkołę patriotyzmu i za aktywność obywatelską, za stanie na straży etosu, wiele lat działalności na rzecz środowisk kombatanckich i zachowania pamięci o żołnierzach Armii Krajowej.

rak jw IMG_20260428_132539

Minister Lech Parell żegna komandora w „alei zasłużonych” na cmentarzu Srebrzysko w Gdańsku-Wrzeszczu. Fot. Janusz Wikowski

– Kmdr Rakowski animował po 1989 r. organizacje kombatanckie, był działaczem Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej i Związku Inwalidów Wojennych – podkreślił w mowie pożegnalnej minister Lech Parell. – Zrobił bardzo wiele dla ludzi, którzy z tymi organizacjami byli związani, a w konsekwencji także dla nas wszystkich, bo przecież przechowanie tradycji jest niezwykle ważne. To jest coś, co kształtuje pokolenia, co procentuje i jest niezwykłym zaczynem dla nas wszystkich, dla kolejnych pokoleń. Za to jestem Panu Komandorowi niezwykle, niezwykle wdzięczny.

– Zapisał się w naszej pamięci jako człowiek honoru, o wielkim sercu, niezwykle skromny i przyjazny, Gdańszczanin z wyboru – jak wielu przybyłych tutaj po wojnie, lecz oddany sprawom naszego pięknego miasta, zawodowo – jako spółdzielca oraz społecznie – jako niezwykle aktywny działacz organizacji kombatanckich – powiedział Stanisław Sikora, prezes Stowarzyszenia „Nasz Gdańsk”, który z działaczami Stowarzyszenia uczestniczył w uroczystościach pogrzebowych. – Rodzinie składamy wyrazy głębokiego współczucia. Żegnaj Komandorze.

Janusz Wikowski

Podpisy


Pola Nadziei na Pomorzu – z empatią i solidarnością

Fot. Łukasz Wajszczyk (6)

Fot. Łukasz Wajszczyk

26 kwietnia serdecznie zapraszamy na Pola Nadziei na Pomorzu! To wyjątkowa akcja 7 pomorskich hospicjów, która pokazuje, jak wielką siłę ma ludzka empatia i solidarność.

Pola Nadziei na Pomorzu – niech dobro zakwitnie.
Największa akcja charytatywna dla hospicjów po raz czternasty! Tysiące żonkili, barwna parada i prawie 4000 wolontariuszy – już w niedzielę 26 kwietnia po raz kolejny połączymy siły dla pomorskich hospicjów podczas finału Pól Nadziei na Pomorzu. Akcję organizuje siedem hospicjów z regionu, które każdego dnia wspierają dzieci i dorosłych zmagających się z ciężkimi chorobami oraz ich bliskich.

01_FH_Plakat_a4_PN2026_2 kŻonkilowa Parada – serce wydarzenia

Wielki finał Pól Nadziei na Pomorzu odbędzie się 26 kwietnia. Najważniejszym punktem wydarzenia będzie Żonkilowa Parada w Gdańsku, która jak co roku wypełni ulice miasta kolorami i muzyką.

Start parady zaplanowano na godz. 14.15 przy ul. Podwale Staromiejskie 82, a jej zakończenie odbędzie się na przedprożu Dworu Artusa. W wydarzeniu jak co roku wezmą udział wolontariusze, artyści, przedstawiciele szkół i lokalnych instytucji oraz każdy, któremu jest bliska idea pomocy potrzebującym.

–  Pola Nadziei to jedna z tych inicjatyw, które co roku przypominają nam, jak wielką siłę ma empatia i zwykła ludzka solidarność. Widzę, jak wiele mieszkanek i mieszkańców, szkół i instytucji angażuje się w aukcje i Żonkilową Paradę. Sama co roku uczestniczę w tej akcji i z całego serca zachęcam do wspierania hospicjów – bo to właśnie tu wracamy do tego, co najważniejsze: godności, obecności i troski o drugiego człowieka.

Hospicja na Pomorzu każdego dnia niosą pomoc nieuleczalnie chorym dzieciom i dorosłym. Dzięki wsparciu uzyskanemu w ramach Pól Nadziei mogą kontynuować swoją niezwykle ważną misję: dawać ulgę w cierpieniu i wsparcie rodzinom.

Ta akcja uczy nas wrażliwości i buduje wspólnotę, pokazując, że solidarność zaczyna się od prostych gestów. Żonkil jest symbolem nadziei, która rozkwita dzięki zaangażowaniu tysięcy osób.

Fot. Łukasz Wajszczyk (7)

Fot. Łukasz Wajszczyk

– Serdecznie zapraszam mieszkanki i mieszkańców Gdańska oraz całego Pomorza do udziału w tegorocznej edycji. Szczególnym momentem będzie Żonkilowa Parada 26 kwietnia. Zachęcam również do udziału w zbiórkach – tych prowadzonych przez wolontariuszy i tych online. Każdy gest ma znaczenie i realnie pomaga hospicjom na Pomorzu – podkreśla Monika Chabior, zastępczyni prezydenta Gdańska ds. rozwoju społecznego i równego traktowania.

Atrakcje dla mieszkańców

W programie finału Pól Nadziei na Pomorzu zaplanowano wiele wydarzeń, które przyciągają całe rodziny i tworzą wyjątkową atmosferę wspólnoty. Na uczestników czekają m.in.:

  • ·        przejazd zabytkowego tramwaju pięknie przystrojonego w żonkile,
  • ·        zmotoryzowana sztafeta jadąca z Pucka do Gdańska,
  • ·        wspólne morsowanie z Gdańskim Klubem Morsów, Jelitkowo, wejście 73,
  • ·        występy artystyczne na scenie finałowej na przedprożu Dworu Artusa.

Na scenie wystąpi m.in. Krzysiek Bączkowski – 23-letni artysta, wokalista i producent muzyczny tworzący muzykę elektroniczną z elementami alternatywy i popu. W Żonkilowej Paradzie wezmą udział
m.in.:

  • ·        Orkiestra Morskiego Oddziału Straży Granicznej,
  • ·        Teatr SZUM,
  • ·        Grupa Perkusyjna Taraban,
  • ·        Zespół Tańca Ludowego „Neptun”,
  • ·        Grupa rekonstrukcyjna Nordelag.

– Od wielu lat gramy na Polach Nadziei na Pomorzu wraz z uczestnikami warsztatów perkusyjnych. To dla nas zaszczyt, że nasza muzyczna pasja może służyć tak pięknej idei – mówi Sławomir „Rodriguez” Porębski z Grupy Perkusyjnej Taraban.

Dlaczego Pola Nadziei są ważne

Pomorskie hospicja każdego dnia opiekują się osobami nieuleczalnie chorymi oraz wspierają ich rodziny. Środki zebrane podczas Pól  Nadziei na Pomorzu pomagają finansować opiekę medyczną, wsparcie psychologiczne oraz codzienną pomoc dla pacjentów. Dzięki temu możliwe jest zapewnienie opieki setkom, a nawet tysiącom pacjentów na terenie całego regionu.

– Pola Nadziei na Pomorzu to jedna z najpiękniejszych inicjatyw w  regionie. Zachęcam wszystkich do udziału w wydarzeniu i wsparcia hospicjów – podkreśla Paweł Orłowski, autor hymnu Pól Nadziei na Pomorzu, dostępnego do posłuchania na stronie
https://polanadzieinapomorzu.pl

Jak można pomóc

Wsparcie finansowe akcji jest możliwe na dwa proste sposoby:

  • ·        poprzez datki do oznaczonych puszek wolontariuszy podczas finału,
  • ·        poprzez zbiórkę online, która potrwa od 18 kwietnia do 3 maja.

W akcji uczestniczą:

  • ·        Hospicjum dla Dzieci i Dorosłych im. ks. E. Dutkiewicza SAC w Gdańsku,
  • ·        Hospicjum Pomorze Dzieciom,
  • ·        Pomorskie Hospicjum dla Dzieci,
  • ·        Dom Hospicyjny Caritas im. św. Józefa w Sopocie,
  • ·        Stowarzyszenie Hospicjum im. św. Siostry Faustyny w Sopocie,
  • ·        Hospicjum im. św. Wawrzyńca w Gdyni wraz z Domem Hospicyjnym dla Dzieci „Bursztynowa Przystań”,
  • ·        Puckie Hospicjum pw. św. Ojca Pio.

Informacje organizacyjne

W tegorocznej edycji wydarzenia została zmieniona trasa zabytkowego tramwaju z powodu przebudowy torowiska. Trasa w tym roku przebiegać będzie na odcinku: Strzyża – Brzeźno Plaża – Strzyża (bez przejazdu przez centrum).

Więcej informacji:

https://polanadzieinapomorzu.pl [1]

Polscy rekonstruktorzy historyczni epoki napoleońskiej w Hiszpanii – relacja z Rondy

Ronda-fotka-3 sm21 – osobowa grupa polskich rekonstruktorów historycznych doby napoleońskiej, w tym z Gdańska wzięła udział w inscenizacjach potyczek upamiętniających walki Hiszpanów z wojskami napoleońskimi, w tym polskimi w Andaluzji.

Publikujemy relację z tej „Wyprawy do Malagi” Piotra Zawady – dowódcy gdańskich rekonstruktorów historycznych epoki napoleońskiej reprezentujących Pułk 12 Piechoty Księstwa Warszawskiego.

*  *  *

No i stało się. Nadszedł piąty ostatni dzień pobytu grupy rekonstrukcyjnej w Hiszpanii. Jeszcze poprzedniego dnia wieczorem spakowaliśmy nasze graty, aby mogły pojechać naszym busem do Polski. Nasza piątka, która wracała do Gdańska, miała samolot dopiero wieczorem około godziny 21, więc mieliśmy jeszcze cały dzień na zwiedzanie.

Zapisaliśmy się na wycieczkę autokarową do Ronda. Tak jak poprzednio nasz autobus wystartował z miejsca koło portu w Maladze. Byliśmy rozrzuceni po całym autokarze, a mnie trafiło się miejsce wśród trzech pięknych młodych arabskich dziewcząt ubranych w tradycyjne arabskie ubrania, stroje. Chusty na głowach i długie szaty, spod których wystawały stopy w butach znanej sportowej firmy z trzema paskami. Oczywiście wszystkie trzy przez cały czas trzymały w rękach telefony, jakby czekały, że zaraz zadzwonią do nich ze znanej polskiej stacji radiowej z informacją, że odbierając ten telefon wygrały właśnie gwarantowane kilkaset tysięcy złotych.

Oczywiście sobie żartuję, ale fakt jest faktem, że telefony miały jakby przyspawane do dłoni i co chwila do nich spoglądały robiąc fotki i relacje z podróży. Zupełnie jak moja córka. Aż było mi głupio tak na nie zerkać, ale naprawdę wyglądały jak z obrazka, a połączenie tradycjonalizmu z nowoczesnością wyglądało bardzo zabawnie. Wreszcie dojechaliśmy do miasta Ronda. Ten kto tam nie był, niech żałuje i przy najbliższej okazji tam pojedzie.

Naszą wizytę rozpoczęliśmy od zwiedzenia Kościoła i Klasztoru Karmelitanek Bosych, Iglesia de Nuestra Senora – de la Merced (Kościół Matki Bożej Łaskawej, Miłosierdzia), w którym można zobaczyć rękę, a właściwie dłoń świętej Teresy z Avili, która jest jedną z najważniejszych relikwii w Hiszpanii.

Ronda - fotka 1.

Ronda – relikwia (dłoń) św. Teresy z Avili w kościele pod wezwaniem Matki Bożej Łaskawej, Miłosiernej w Ronda. Fot. Marek Świtała

Podobno po zakończeniu wojny domowej w 1936 roku, dyktator generał Francisco Franko znany ze swojej żarliwej katolickiej wiary przywłaszczył sobie relikwię i przez cały okres swoich rządów trzymał ją w swoim domu wierząc, że przynosi mu ona siłę i zdrowie do sprawowania władzy. Na szczęście po śmierci Franco w 1975 roku relikwia wróciła na swoje miejsce. Podczas zwiedzania kościoła, a właściwie kościołów w Hiszpanii, szczególnie zwróciło moją uwagę to, że figury Matki Bożej i Pana Jezusa ubrane były w przepiękne szaty, często ozdobione drogocennymi kamieniami.

Ronda - fotka 2.

Ronda – figura Matki Bożej w przepięknej sukni zdobionej często drogocennymi kamieniami w kościele w Ronda. Fot. Marek Świtała

Następnie udaliśmy się do miejskiego parku, na którego końcu znajduje się punkt widokowy, Mirador de Ronda nad około stu metrową przepaścią, z którego można podziwiać wspaniałe widoki okolicy, w tym leżący poniżej wąwóz. Stojąc tak przy samej barierce punktu widokowego, nie powiem, ale czuło się tą wysokość i przestrzeń.

Ronda - fotka 4.

Ronda – widok na most Puente Nuevo w Ronda. Fot. Marek Świtała

Pięknem miasta zafascynowany był również słynny amerykański pisarz i dziennikarz Ernest Hemingway, który uważał Rondę za jedno z najpiękniejszych miejsc w Hiszpanii. Ronda była inspiracją dla jego twórczości, a opisy scen okrucieństwa do jakich dochodziło w Rondzie podczas hiszpańskiej wojny domowej, zawarł w swojej słynnej powieści pt. „Komu bije dzwon”. Popiersie pisarza można zobaczyć w pobliżu Plaza de Toros, areny walk byków, która jest jedną z najstarszych aren w Hiszpanii. Sam Hemingway był zafascynowany korridą i przyjaźnił się z torreadorami. W pobliżu areny walk byków można zobaczyć pomnik przedstawiający byka oraz podobizny najlepszych torreadorów.

arena byk IMG_20260106_154715

Pomnik byka przed areną. Fot arch. Janusz Wikowski

arena byk IMG_20260106_154725

arena IMG_20260106_155748

Arena w Rondo. Fot. arch. Janusz Wikowski

Kulminacyjnym punktem naszej wyprawy była wizyta na Puente Nuevo (Nowy Most), około 100 metrów wysokości, który dzielił miasto na część arabską i chrześcijańską, a z którego rozpościera się wspaniały widok na skalisty wąwóz rzeki Geadalevin zwany El Tayo. Podczas wojny domowej w Hiszpanii z tego mostu republikanie zrzucali ludzi w przepaść.

Ruszyliśmy w miasto i idąc jego uliczkami podziwialiśmy architekturę zabudowy, przechodziliśmy przez skwerki i placyki z różnymi rzeźbami i fontannami przy okazji podziwiając miejscowe fascynujące widoki. Doszliśmy do Pałacu Mandragon, który kiedyś był pałacem arabskiego władcy, a obecnie znajduje się tutaj Miejskie Muzeum Archeologiczne, które zdecydowaliśmy się zwiedzić.

Ronda - fotka 6.

Ronda – moja koleżanka Ewa w Muzeum Archeologicznym w Pałacu Mandragon w Ronda. Fot. Piotr Zawada

Ronda - fotka 7.

Ronda – wspaniałe ogrody w Muzeum Archeologicznym w Pałacu Mandragon w Ronda. Fot. Piotr Zawada

Możemy tam podziwiać pomieszczenia z bogato zdobionymi sufitami, posadzkami i dziedzińcem. Znajdują się tam piękne ogrody w arabskim stylu z fontannami z bijącymi źródełkami na tle bujnej zieleni w pełnej krasie. Podobno niektórzy uważają, że te ogrody są jakby miniaturą ogrodów w Granadzie. Na piętrze znajduje się Muzeum Archeologiczne dokumentujące historię Rondy i całego regionu, począwszy od czasów prehistorycznych.

Następnie ruszyliśmy w stronę Kolegiaty Santa Maria la Mayor (Świętej Marii Większej) przy Plaza Duguesa de Parcent ( plac księżnej Parcent), który jest głównym placem w starej zabytkowej części miasta. Zwiedziliśmy kolegiatę i muzeum kościelne, w którym można zobaczyć stare biblie i księgi, rzeźby, obrazy i ikony. Po wąskich schodkach dostaliśmy się na taras widokowy, z którego podziwialiśmy przepiękny widok na plac i okolicę.

Ronda - fotka 5.

Ronda – widok na wąwóz El Tayo z mostu Puente Nuevo w Ronda. Fot. Marek Świtała

ronda most IMG_20260106_153613 ronda IMG_20260106_162657

Z kolegiaty wyszliśmy na Plaza Duguesa i zapragnęliśmy nieco odpocząć i napić się kawy. Zasiedliśmy przy stoliku na świeżym powietrzu i delektowaliśmy się widokiem zabudowy wokół placu no i oczywiście aromatem kawy. Nagle ku naszemu zdziwieniu na plac zajechała wojskowa ciężarówka, która zaparkowała naprzeciw wejścia do kolegiaty. Wyskoczyło z niej kilku rosłych hiszpańskich żołnierzy, którzy zniknęli we wnętrzu kościoła. Przyznam się, że wyobrażałem sobie Hiszpanów jako niezbyt wielkich facetów, a tu takie chłopiska. Nagle zobaczyliśmy jak owi żołnierze wynoszą na swych barkach figurę Pana Jezusa na Krzyżu i delikatnie wsuwają ją na pakę wojskowej ciężarówki. Coś takiego? Figura Pana Jezusa pojedzie wojskową ciężarówką. Zapewne do pracowni konserwatorskiej, pomyślałem.

Ronda - fotka 8.

Ronda. Umieszczenie figury Pana Jezusa na Krzyżu na wojskowej ciężarówce przez hiszpańskich żołnierzy w Ronda. Fot. Katarzyna Rojek

Po tym zaskakującym zdarzeniu i dopiciu ostatniego łyka kawy ruszyliśmy w drogę powrotną przez miasto i przy arenie walk byków wstąpiliśmy do pobliskiego hotelu na lody i piwko, którymi delektowaliśmy się na tarasie na piętrze, z którego mieliśmy idealny widok na arenę. Teraz już naprawdę musieliśmy wracać do naszego autobusu, do którego idąc rozglądaliśmy się na boki, aby nic ciekawego nam nie umknęło.

Ale to jeszcze nie był koniec naszych atrakcji tego dnia. Po niedługim czasie nasz autobus zatrzymał się i zaparkował na rogatkach miasteczka Setenil, jednego z tzw. białych miasteczek ,Pueblos Blancos. Dlaczego białych, ano dlatego, że wszystkie domki pomalowane są na biało. Miasteczko zostało właściwie zbudowane w szczelinie wąwozu, gdzie uliczki wbudowane są pod skałą. Często poszczególne domostwa za dach mają naturalną skałę, co daje mieszkańcom schronienie przed upałami oraz tworzy jakby naturalną lodówkę. Za drobną opłatą można zwiedzić wnętrze takiego domu. Wzdłuż nawisu skalnego, a właściwie pod nim wiją się uliczki z kafejkami, restauracjami i wszelkiego rodzaju kramikami z pamiątkami i wyrobami miejscowego rzemiosła. Niestety na zwiedzanie Setenil mieliśmy niespełna godzinę, ale na pewno warto było, choć tak na szybko je zobaczyć. Czas było wracać.

Na pewno przez te pięć dni pobytu w Andaluzji nie udało nam się wszystkiego zobaczyć, ale i tak sądzę, że nasza ekipa wykorzystała ten czas na maxa. W drodze powrotnej znowu siedziałem obok, znajomych trzech młodych arabek, które gorączkowo wysyłały przez telefon zdjęcia i filmiki z wycieczki. Wreszcie wczesnym wieczorem dojechaliśmy do Malagi i od razu udaliśmy się na lotnisko. Mieliśmy jeszcze z dwie, trzy godziny czasu do odlotu, więc coś zjedliśmy i rozbiegliśmy się po sklepach, aby zakupić pamiątki i prezenty dla najbliższych. Po trzy i pół godzinnym niewygodnym locie byliśmy w Gdańsku – Rębiechowie, gdzie zaskoczyła nas zimowa aura z minusową temperaturą. W Hiszpanii w lutym było co najmniej kilkanaście stopni na plusie i często chodziliśmy z krótkim rękawkiem, a tu taka odmiana. Po dotarciu do domu, leżąc już w swoim ciepłym łóżeczku nie mogłem uwierzyć, że jeszcze kilka godzin temu byłem w innym świecie, a teraz jestem we Wrzeszczu i za kilka godzin będę musiał wstać do roboty, nie wspominając już o skrobaniu zamarzniętej szyby w służbowym samochodzie. Ot taka proza życia.

Piotr Zawada

Relacja z napoleońskiej wyprawy do Hiszpanii w dniach 5-10 lutego 2025 r. Pięć niesamowitych dni.