Kresowe historie (3). Jest nas w Polsce, mających korzenie kresowe, około 5 milionów obywateli. Musimy podnieść wysoko głowy i zdecydowanie upomnieć się o Polaków mieszkających na kresach i o zwrot naszych narodowych dóbr kultury – czytamy w reportażu Zbigniewa Sochy.

Widok Wilna, ulica Dominikańska, grafika z XIX wieku, własność prywatna
W tej, trzeciej części cyklu przypominam o niebywałej wręcz liczbie pozostawionych na terenach od Wilna aż po Lwów bezcennych polskich zbiorach muzealnych, archiwalnych, bibliotecznych i wielkich zaniechaniach, opieszałości polityków w ich odzyskiwaniu.
Mówienie o zwrocie dóbr kultury pozostawionych na kresach po zmianie granic nazwać można to krzyczącą ciszą.
Intensywne działania potrzebne
W pierwszych odcinkach cyklu przypomniałem tragiczne wydarzenia historyczne, jakie miały miejsce na Kresach i zmaganie się z niezmiernie trudną codziennością Polaków tam mieszkających.
W wyniku II wojny światowej Polska utraciła ponad 500 tysięcy obiektów kultury, z czego przytłaczającą część bezpowrotnie. Udało się dokładnie zliczyć, że na Kresach pozostawionych zostało 5056 bibliotek. Od lat dziewięćdziesiątych XX wieku temat zwrotu polskich dóbr kultury z Ukrainy, Litwy i Białorusi prawie nie istnieje w przestrzeni publicznej oraz w zainteresowaniu i działaniach polityków.
Staraniem Ministerstwa Spraw Zagranicznych, Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego i osób prywatnych w ciągu roku udaje się odzyskać kilka obiektów kultury, głównie obrazów i jest to oczywiście sukces w obliczu tak olbrzymich strat wojennych.
Polską racją stanu jest podejmowanie intensywnych działań zmierzających do powrotu kolejnych, prawnie należących do Rzeczpospolitej Polskiej, setek tysięcy bezcennych dzieł sztuki.

Widok Lwowa z XIX wieku, grafika z XIX wieku, Muzeum Narodowe w Krakowie
Ciągłość historyczna i kulturowa
W II Rzeczpospolitej wiodącymi ośrodkami nauki, kultury, czy też innowacyjności, były Warszawa, Kraków, Lwów i Wilno. Istotna część naszego dziedzictwa kulturowego stanowią archiwa historyczne we Lwowie, bez nich nie można prowadzić badań nad ciągłością polskiej kultury, historii. Trudno o w miarę pełną wystawę sztuki polskiej bez wybitnych dzieł malarstwa z kolekcji lwowskich muzeów.
Lwów zwany był miastem muzeów, samych placówek muzealnych przed wojną było na różnym etapie organizacyjnym dwadzieścia pięć. Poprzez tworzenie muzeów lwowianie chcieli zachować narodową tożsamość w okresie zaborów, ułatwić badania twórcom literackim, czy też historykom dziejów Rzeczpospolitej i jej związków z Europą. Lwów był niekorowaną stolicą Polski w okresie zaborów.
Dla zobrazowania jak wiele skarbów narodowych, pozostało po wojnie we Lwowie, zajrzyjmy do kilku placówek lwowskich.
Zakład Narodowy im. Ossolińskich
W Zakładzie Narodowym im. Ossolińskich, powstałym w 1817 roku aktem fundacyjnym, przekazanym w darze narodowi polskiemu, pozostało po wojnie:
1. 760 000 ksiąg i starodruków
2. 17 500 rękopisów
3. 170 000 czasopism
4. 3100 dyplomów, dokumentów
5. 10 130 autografów
6. 9 247 obiektów kartograficznych
7. 4 500 obiektów muzykologicznych
8. 100 000 grafik, rysunków
9. 1700 obrazów i 500 rzeźb
10. 6400 pamiątek historycznych
11. 1800 zabytkowej broni
12. 25 000 monet i medali
Muzea – Lubomirskich, Przyrodnicze im. Dzieduszyckich
W Muzeum Lubomirskich, które powstało w 1823 roku jako odrębne muzeum, wchodzące w skład Zakładu Narodowego im. Ossolińskich, po zakończeniu II wojny światowej pozostało około 66 000 obiektów, w tym obrazów olejnych 1500 i 580 depozytów. Muzeum Przyrodnicze im. Dzieduszyckich, które powstało w1845 roku, w 1880 oddane zostało do użytku publicznego i ofiarowane narodowi polskiemu. Było to największe tego typu muzeum w Polsce, mające okazy z zakresu przyrodoznawstwa, etnografii i antropologii ziem polskich. Posiadało kompletny dział zoologiczny z wszystkich rejonów polskich. Tam pozostało około 50 000 eksponatów, w tym galeria obrazów, licząca 500 dzieł i 3300 rycin. Starożytny scytyjski 7 kilogramowy złoty skarb Michałkowski, znaleziony przez mieszkanki wsi w 1878 roku datowany na VI – VII p. n. e, wywieźli Rosjanie w 1940 roku do Moskwy.
Po II wojnie światowej, w ramach zacierania śladów polskości, zniszczono archiwum Muzeum Przyrodnicze im. Dzieduszyckich, a jego bibliotekę wywieziono na przemiał.
Muzea – Przemysłu Artystycznego, Historyczne, Galeria Narodowa miasta Lwowa, Narodowe im. Króla Jana III Sobieskiego, Biblioteka Fundacji Baworowskich
Muzeum Przemysłu Artystycznego (Muzeum Przemysłowe), powstałe w 1874 roku jako muzeum miejskie, a zwłaszcza przemysłu metalowego od czasów najdawniejszych, drzewnego, tekstylnego, ceramicznego i szkła ze stanem 10 000 eksponatów. Muzeum Historyczne, powstałe w 1891 roku jako muzeum miejskie, z zabytkami dotyczącymi przede wszystkim przeszłości Lwowa, stan – 5000 eksponatów.
Galeria Narodowa miasta Lwowa, muzeum miejskie powstałe w 1907 roku, posiadające głównie obrazy olejne malarstwa polskiego od XVIII wieku w ilości 1600 obrazów i rzeźb. Było to muzeum o charakterze ogólnonarodowym. Muzeum Narodowe im. Króla Jana III Sobieskiego, jako muzeum miejskie, powstałe w 1908 roku, posiadające typowy charakter historyczny, odnoszący się do historii Polski, posiadające ponad 50 000 eksponatów, w tym bogate zbiory dawnej zbroi w ilości 1788 eksponatów, zbiór portretów historycznych królów i dygnitarzy państwowych, czy też pamiątki z powstań narodowych.
Z tego muzeum wielu darczyńców swe zbiory przekazało w przypadku utraty Lwowa przez Polskę, narodowi polskiemu lub do Muzeum Wawelskiego w Krakowie. Było to muzeum o wybitnym charakterze ogólnonarodowym.
Biblioteka Fundacji Baworowskich, powstała w połowie XIX wieku, a publicznie dostępna w 1900 roku, posiadała 40 000 tomów ksiąg, 6 228 starych druków z XVI-XVII wieku, 1283 rękopisy, 35 inkunabułów, 285 obrazów olejnych,11 000 rycin i map,110 dyplomów od XII wieku.
We Lwowie funkcjonowały również dwa muzea ukraińskie: Towarzystwo Naukowe im. Tarasa Szewczenki, powstałe w 1893roku z 20 000 eksponatami, Ukraińskie Muzeum Narodowe im. Andrzeja Szeptyckiego, powstałe w 1905 roku z 25 000 eksponatami. W 1934 roku rozpoczęło działalność Muzeum Żydowskiej gminy wyznaniowej. Własne muzea organizowały też stowarzyszenia, instytucje kościelne i świeckie.
Niezwykle bogate biblioteki posiadały wyższe uczelnie Lwowa. Należy podkreślić, że kompletny zbiór prasy polskiej z XIX – XX wieku pozostał we Lwowie. Ponadto z chwilą ekspatriacji polskich mieszkańców Lwowa i okolicznych miejscowości dyrektor Lwowskiej Galerii Sztuki Borys Woźnicki informował, iż wraz z ekipą muzealników zebrał ponad 36 tysięcy obiektów kultury, głównie obrazów z opuszczonych kościołów, klasztorów, pałaców, dworków, za co otrzymał wysokie odznaczenia państwowe.
Powojenne powroty
Praktycznie zaraz po wkroczeniu Rosjan do Lwowa już w 1940 roku wszystkie muzea lwowskie przeorganizowano tak, aby straciły Polski charakter, poprzez rozdrobnienie kompletnych zbiorów rozmieszczając je po nowo powołanych muzeach, ale już ukraińskich. Do Polski po II wojnie światowej w lipcu 1946 roku i marcu 1947 roku jako „dar narodu ukraińskiego” dla Polski powróciło około 27 procent eksponatów, ze zbiorów im. Ossolińskich. Łącznie z odnalezionymi muzealiami wywiezionymi przez Niemców, a odnalezionymi po wojnie na Dolnym Śląsku w Zagrodnie, stanowi to około 30 procent stanu z Zakładu Narodowego im. Ossolińskich i około 8 procent z Muzeum Lubomirskich.
Jest to wszystko, co dotychczas wróciło z pozostawionych muzeów lwowskich do Polski.
Biblioteki wileńskie – przy Uniwersytecie Wileńskim im. Stefana Batorego, im. Eustachego i Emilii Wróblewskich…
Dla pełniejszego oglądu liczby i sytuacji pozostawionego polskiego dziedzictwa narodowego na Kresach chciałbym przypomnieć jeszcze bogate zbiory wileńskie. Biblioteka działająca przy Uniwersytecie Wileńskim im. Stefana Batorego otrzymuje od państwa Polskiego w 1926 roku kolekcje Joachima Lelewela, w której skład wchodzą:
1. 377 000 tomów ksiąg
2. 12 000 rękopisów
Biblioteka im. Eustachego i Emilii Wróblewskich tworzona od 1900 roku, przekazana państwu Polskiemu w 1926 roku, była siódmą placówką państwową pod względem wielkości w kraju. Dokumentowała piśmiennictwo narodowe głównie wschodnich terenów Rzeczpospolitej i posiadała w 1931 roku:
1. 20 400 ksiąg i 1400 czasopism
w 8400 tomach
2. 260 wydawnictw w 4000 tomach
3. 5800 dzieł w dziale Wilno-Litwa
4. 3000 poloniców z XV-XVIII
5. 740 obrazów i rysunków
oraz 9900 rycin
6. 2700 rękopisów i 7400 autografów
7. 550 tek archiwalnych
i 2500 muzealiów
8. 1450 atlasów i map i 285 albumów.
Jednym z najciekawszych eksponatów były przywileje królewskie, czy też dzieje uniwersytetów w Warszawie i Wilnie.
Wileńskie – Towarzystwo Przyjaciół Nauk, Muzeum Starożytności
i ich powojenne losy
Towarzystwo Przyjaciół Nauk w Wilnie, wraz z utworzonym Muzeum powstało w 1907 roku. Posiadało zbiory biblioteczne, numizmatyczne, przyrodnicze, etnograficzne i artystyczne. Muzeum Starożytności, założone w 1855 roku przez Eustachego Tyszkiewicza, a otwarte w 1856 roku przy Uniwersytecie Wileńskim, w 1865 zamknięte na polecenie Michaiła Murawiewa i w dużej części rozgrabione przez Rosjan. W 1919 roku ponownie reaktywowane przy Uniwersytecie Wileńskim dokumentowało historię Rzeczpospolitej. W 1941 roku zbiory zostały przejęte przez Litwinów.
Ponadto w Wilnie funkcjonowało powołane tuż przed wojną Muzeum Miejskie oraz istniały bogate Archiwa Państwowe i Miejskie. Wyróżniały się też swoimi zasobami kościoły Wileńskie .Działały też pomniejsze biblioteki i archiwa.
W Wilnie Litwini nie posiadali swojego ośrodka muzealnego. Od 1940 roku zbiory z bibliotek i muzeów były przejmowane przez Litwinów i gromadzone w budynku Muzeum Miejskiego. Z dużej części tych zabytków Litwini utworzyli Litewskie Państwowe Muzeum Sztuki.
Większość dóbr w Wilnie pozostało
Po zakończonej wojnie, przy Pełnomocniku Rządu Tymczasowego R.P. d/s repatriacji działał Wydział Kultury, na czele którego stała dr Maria Rzeuska. Wydział zbierał materiały dla potrzeb przyszłej rewindykacji polskich dóbr kultury z Wilna. Dzięki zaangażowaniu wszystkich pracowników wydziału udało się wysłać do Warszawy 17 transportów dóbr kultury, głównie z darów, depozytów lub zakupów od osób prywatnych. Ponadto w ciągu dwóch lat przesłano jeszcze do Polski 69 805 tomów książek. Pieniądze na te działania, daleko nie wystarczające, Wydział Kultury otrzymywał z Ministerstwa Kultury, Ministerstwa Skarbu i innych instytucji.
Do Polski nie powróciła z Wilna przytłaczająca większość polskiego dziedzictwa historycznego i kulturowego. Na Białorusi pozostały głównie zasoby archiwalne, biblioteki czy też wyposażenia kościołów, pałaców.
Powolne działania rewindykacyjne z Białorusi, Ukrainy
Po wojnie z Białorusi do Polski dotarło 13 skrzyń obiektów z galerii w Nieświeżu i Muzeum w Grodnie. W 1997 roku Polska wystąpiła z 8 wnioskami rewindykacyjnymi do Ukrainy, które zostały odrzucone w 1999 roku. Były jedynymi wnioskami z jakimi wystąpiła Polska wobec naszych sąsiadów ze wschodu. Trwają kontakty i prace polskich muzealników polegające na ewidencjonowaniu rozproszonych zbiorów, kserowaniu dokumentów i digitalizacji w Muzeach Lwowa. Praktycznie więcej muzealnicy nie są w stanie zrobić. Powinni działać politycy, ale, niestety, od lat 90. XX wieku takich polityków nie ma, drepczemy w miejscu. Zaczyna krążyć opinia wśród decydentów, że sprawę rozstrzygnięć własnościowych należy pozostawić przyszłości. Brak właściwych działań potwierdza protokół pokontrolny Najwyższej Izby Kontroli z 2017 roku.
Wciąż prawie wszystko przed nami
1. Nie przygotowano strategii restytucji dzieł sztuki, co utrudniło prowadzenie spójnej polityki państwa w tym zakresie.
2. Wiodące Ministerstwa w tej tematyce Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego i Ministerstwo Spraw Zagranicznych problematyki restytucji dóbr kultury nie mają w swoich priorytetach.
3. Występuje brak formalnych uregulowań na poziomie obu resortów.
4. Brak zapewnienia zasobów kadrowych, technicznych, lokalowych do realizacji działań związanych z odzyskiwaniem dóbr kultury.
Czy Polska, rezygnując z naszego dziedzictwa historycznego i kulturowego będzie w stanie zachować swoją tożsamość i przetrwać? Jest nas w Polsce, mających korzenie kresowe, około
5 milionów obywateli. Musimy podnieść wysoko głowy i zdecydowanie upomnieć się o Polaków mieszkających na kresach i o zwrot naszych narodowych dóbr kultury.
Zbigniew Socha
W trakcie pisania tekstu autor korzystał z następujących źródeł:
- – dr hab. Maciej Matwijów – „Muzea lwowskie wczoraj i dziś”
- – Roman Olkowski – „Walka o tzw. rewindykację wileńskich dóbr kultury
po II wojnie światowej” - – Wojciech Konończuk, współpraca Piotr Kosiewski – „Zagrożone dziedzictwo. Polskie dobra kultury na Ukrainie i Białorusi
- – prof. Gabriel Brzęk – „Muzeum im. Dzieduszyckich we Lwowie i jego twórca”
- – Stefan Rygiel, Helena Drege – „Biblioteka im. Wróblewskich”


Książka „Gdańskie ABC” powstała z zamysłem, aby na 90. urodziny prof. Andrzeja Januszajtisa, osobowości niezwykłej, wydać zbiór Jego artykułów na temat Gdańska, publikowanych na przestrzeni 18 lat, głównie w ukazującym się od ponad 20 lat Miesięczniku „Nasz Gdańsk”. Warto, aby te bezcenne perełki, wydobyte z archiwum były dostępne Czytelnikom. 







3 lutego 2011 roku Sejm Rzeczypospolitej Polskiej uchwalił ustawę o ustanowieniu dnia 1-go marca Narodowym Dniem Pamięci Żołnierzy Wyklętych. Dużo czasu upłynęło zanim zainteresowane środowiska doprowadziły do momentu kiedy to wolna Polska wreszcie oddała hołd tym, którzy ofiarowali swoje życie za wolną, niepodległą ojczyznę.
Skład delegacji Stowarzyszenia Nasz Gdańsk





