Śmietnisko w centrum miasta!!!

gdansk_smietnisko fot_Janusz WikowskiIMGP0691

W centrum Gdańska, niedaleko prestiżowej, przepięknej ulicy Mariackiej turyści napotykają na „Plac Śmieciowy” – efekt wprowadzonej przez władze miasta ustawy śmieciowej.

Wstyd Panie Prezydencie!

michel a 3 fot_Janusz_Wikowski IMGP0684

 

 

 

Seniorzy ze Śródmieścia pełni pozytywnej energii

seniorzy olsztynek 2 kadr

Seniorzy ze Śródmieścia na wycieczce do Olsztynka i Wiela. Od 2012 r. gdańscy seniorzy, dzięki środkom finansowym, jakie otrzymują od Rady Dzielnicy Gdańsk-Śródmieście, mają możliwości wyjazdów na jednodniowe wycieczki do pobliskich miejscowości.

31 lipca 2013 członkowie Koła  Seniora „Motława”, działającego przy Stowarzyszeniu Nasz Gdańsk oraz seniorzy z dzielnicy Śródmieście, byli w Olsztynku.

Ręcznie produkują szkło

Zwiedzili tam Hutę Szkła oraz Muzeum Budownictwa Ludowego – Park Etnograficzny. W Hucie Szkła Artystycznego w Olsztynku obserwowali pokaz ręcznej produkcji szkła. Zapoznali się z techniką wytwarzania szkła  ze stłuczek oraz proszku kwarcowego.

Obserwowali wstępne formowanie masy szklanej, z której, poprzez dmuchanie, obracanie rozgrzanej masy i dociskanie specjalnym drewnem z odpowiednim profilem, powstają przecudne  kolorowe i bezbarwne wyroby. Cała huta to około 20 m kw. i 6 pracowników wyrabiających przedmioty szklane.

Na uwagę zasługuje fakt, że w tej maleńkiej hucie szkła artystycznego  wszystkie szklane elementy są wyrabiane od początku do końca ręcznie, a cały proces postawania szklanych przedmiotów można  było obejrzeć z bliska. W znajdującym się obok huty sklepie, seniorzy mogli nabyć  szklane wyroby (wazony, puchary lodowe, kwiaty, zwierzątka, ozdobne wisiorki ) w bardzo korzystnych i promocyjnych cenach.

Zadecydowały władze Królewca

Nieopodal huty szkła artystycznego znajduje się Muzeum Budownictwa Ludowego – Park Etnograficzny. Jest to  jedno z najstarszych muzeów na wolnym powietrzu w Polsce. Jego początki sięgają 1909 r., kiedy to władze Królewca podjęły decyzję o utworzeniu muzeum architektury wiejskiej na terenie Królewieckiego Ogrodu Zoologicznego. Zbudowano wówczas około 30 kopii ludowych budowli drewnianych z XVII i XIX  wieku, pochodzących z Warmii, Mazur, Powiśla i terenów Małej Litwy. Po wojnie w 1962 r. utworzono tu  Park Etnograficzny, w którym zgromadzonych jest 70 obiektów dużej i  małej architektury ludowej wyżej wymienionych regionów. Możemy zatem wejść do wnętrz domów mieszkalnych, obiektów inwentarskich i gospodarczych. Na terenie skansenu znajdują się również obiekty sakralne, przemysłowe, jak : młyn wodny, wiatraki, olejarnia czy kuźnia.

Skansen w Olsztynku zajmuje około 100 ha. Zwiedzający mają wrażenie, że przenieśli się do sielskiej wioski sprzed lat. Podwórka wypełnia  ptactwo domowe, a na rozległych łąkach widzimy konie, krowy, kozy, owce. Wiosną i latem  urok temu krajobrazowi dodają ogrody przydomowe oraz tradycyjne zasiewy na polach. Skansen w Olsztynku zachwyca swą prostotą i pięknem. Można tu pospacerować , posiedzieć na ławeczkach, pooddychać  wiejskim powietrzem.

Kościół św. Mikołaja i Kalwaria Wielewska, Kamienne Kręgi w Odrach
20 sierpnia  2013 roku członkowie Koła  Seniora „Motława” działającego przy Stowarzyszeniu „Nasz Gdańsk”, wyruszyli na kolejną wyprawę, tym razem  na Kaszuby. Dotarli do Wiela, gdzie zwiedzili średniowieczny kościół parafialny pod wezwaniem św. Mikołaja  oraz Kalwarię Wielewską. Obiekt  położony  jest na wzgórzach otaczających  Wiele i Jezioro Wielewskie. Ziemię pod sanktuarium ofiarowali gospodarze Białej Góry – Anna i Michał Durajewscy, pochowani na terenie Kalwarii. W skład Kalwarii wchodzą 23 obiekty: 14 kaplic, 6 kompozycji rzeźbiarskich, święte schody, ambona, pustelnia.

Kolejnym miejscem, do którego udali się seniorzy, był rezerwat przyrody Kamienne Kręgi w Odrach. Największą atrakcją florystyczną rezerwatu są porosty spotykane tu w ogromnej różnorodności  i bogactwie.

We wsi kaszubskiej Odry na Pomorzu  na terenie  rezerwatu znajduje się cmentarzysko kultury wielbarskiej. Prawdopodobnie powstało ono podczas wędrówki Gotów i Gepidów ze Skandynawii nad Morze Czarne.  Na terenie rezerwatu Kamienne Kręgi zajmuje się  około 8 hektarów z dziewięcioma kręgami kamiennymi i około trzydziestoma kurhanami, co czyni je największym kurhanem tego typu w Polsce i drugim w Europie. Naukowcy uważają, że  gockie kręgi były  miejscem  spotkań plemiennych mędrców. Starszyzna zbierała się tu, aby podejmować najważniejsze decyzje dotyczące grupy. Kurhany zaś pełniły funkcję współczesnych grobowców rodzinnych – pod kamiennymi kopcami znajdują się czasem nawet trzy groby. Podczas prac badawczych archeolodzy wydobywali z kurhanów naszyjniki, brosze, bransolety, agrafy, a nawet naczynia, to by mogło wskazywać, że zostali tu pochowani ludzie znaczący dla plemienia.
Energie Ziemi i Kosmosu

Wśród kręgów wyznaczone zostało specjalne miejsce nazwane elipsą, gdzie według radiestetów, skupiają się energie Ziemi i Kosmosu, jest to strefa niezwykle pozytywnej energii. Kręgi kamienne w Odrach uchodzą za miejsce „magiczne”, energetyczne (nazywane w geomancji miejscem mocy).

Pani przewodnik barwnie opowiadała  seniorom  o historii i legendach związanych  z tym niezwykłym miejscem.

Pełni pozytywnej energii   udaliśmy się do pobliskiego gospodarstwa wiejskiego. Gospodarze przygotowali dla nas  ognisko. Skupieni wokół niego piekliśmy kiełbaski, śpiewaliśmy piosenki, niektórzy pląsali, a nawet tańczyli.

Seniorzy wesoło spędzili wspólnie czas i choć byli zmęczeni, to jednak nie kryli zadowolenia z wycieczki i już pytali o następne.

Pani Ania Woroniecka zastępca przewodniczącej zarządu Rady Dzielnicy Gdańsk-Śródmieście, opracowała trasy wycieczek, opiekowała się seniorami podczas nich, była przewodnikiem i pilotem, za co seniorzy serdecznie dziękują.

Małgorzata Lewandowska

seniorzy olsztynek

Reklamują się w NASZYM GDAŃSKU: KUPCY DOMINIKAŃSCY * PELLOWSKI * GALERIA „MAŁA ŻABKA” * i NIERUCHOMOŚCI * JUSTYNA-Centrum Szkółkarskie

Reklamują się w Miesięczniku NASZ GDAŃSK:

  • PELLOWSKI – Piekarnia – Cukiernia. www.pellowski.net
  • i NIERUCHOMOŚCI – Katarzyna Parzusińska-Orlik, Gdańsk, ul. Gradowa 11 lok. 203
  • KUPCY DOMINIKAŃSCY Gdańsk, Pl. Dominikański 1
  • GDAŃSKA HALA TARGOWA
  • JUSTYNA – Centrum Szkółkarskie, Gdańsk-Lipce, ul. Traktat Św. Wojciecha 291
  • ZIELONY RYNEK
  • PIEKARNIA-CUKIERNIA „EL” Eugeniusz Lipiński, Gdańsk-Wrzeszcz, ul. Słowackiego 53
  • GALERIA „MAŁA ŻABKA”, Gdańsk, ul. Tkacka 19/20 – TAM CZŁONKOWIE I SYMPATYCY STOWARZYSZENIA „NASZ GDAŃSK” MOGĄ OTRZYMAĆ MIESIĘCZNIK „NASZ GDAŃSK”
  • KR – KancelariaReprywatyzacyjna.pl, Gdańsk, Jaśkowa Dolina 4/3
  • DART DG – NIERUCHOMOŚCI, – odzyskiwanie nieruchomości, Gdańsk, Al. Grunwaldzka 76/48
  • KAMIENICA GOTYK – nocleg w sercu Starego Miasta Gdańska, ul. Mariacka 1
  • ELEWACJE SA, Gdańsk, ul. Kościuszki 2A
  • CENTRUM SZKÓŁKARSKIE „Justyna”, Gdańsk – Lipce, Trakt Św. Wojciecha 291
  • RECON – Przedsiębiorstwo Budowlane sp. z o.o. Gdańsk, ul. Grzegorza z Sanoka 4

ZAPRASZAMY DO REKLAMY: 

Redakcja Portalu:

  • 80-834 Gdańsk, ul. Św. Ducha 119/121,
  • tel. 505-086-036 lub 58-320-24-07
  • e-mail: biuro@nasz.gdansk.pl

NG 04-2014 - do Internetu-page-003NG 04-2014 - do Internetu-page-002 NG 04-2014 - do Internetu-page-002 rekl

FETA 2013 – premiera filmu dokumentalnego

ng FETA_2013_040

Zapraszamy na premierową projekcję filmu dokumentującego XVII Międzynarodowy Festiwal Teatrów Plenerowych i Ulicznych FETA. 
Na trawniku przed Plamą, w miłym towarzystwie, zobaczymy jak wyglądała ostatnia Feta na bastionach. Wszystkich, którzy byli z nami w tym roku, zachęcamy do przypomnienia sobie miłych letnich chwil. Ci, którzy nie dotarli na tegoroczny Festiwal, będą mieli okazję przekonać się jak wiele stracili i zaplanować wizytę na XVIII Fecie. Jesienna aura nam nie straszna. Udostępniamy krzesełka i koksowniki.

19.09.2013 r. godz. 19.30

Czas projekcji: ok. 45 min.

„Plama” Gdański Archipelag Kultury
ul. Pilotów 11, 80-460 Gdańsk
tel. 58 557 42 47
www.plama.art.pl

ng FETA_2013_026 ng FETA_2013_050

Z dyżuru Stowarzyszenia

Masz problem, sprawę, która wymaga interwencji, wyjaśnienia, zajęcia się przez Stowarzyszenie przyjdź do siedziby SG w Gdańsku, ul. Św. Ducha lub napisz na adres: biuro@naszgdansk.pl.

Kino w Blokowisku 2013

ng kino w blok DSC_4251_m_fot_A_Bogdan_691399848

Wrześniowe wieczory chętnie spędzamy przy dobrym filmie, najlepiej w domu pod kocem, z kubkiem gorącej herbaty. Tymczasem wystarczy duży  ekran wiszący na ścianie budynku, wygodne krzesełka, trochę żywego ognia buchającego z koksowników i jesienne kino plenerowe jest gotowe. Na trawnik przed Plamą zapraszamy młodzież i osoby dorosłe. Zarówno tych, którzy są światowym kinem żywo zainteresowani, jak i tych, którzy po prostu lubią od czasu do czasu obejrzeć dobry film w miłym towarzystwie.

Kino w Blokowisku kontynuuje rozpoczętą w Czechach podróż i kieruje się na Bałkany. Cykl projekcji otworzył film najbardziej rozpoznawalnej twarzy byłej Jugosławii- „Obiecaj mi!” Emira Kusturicy. Po baśniowej opowieści o poszukiwaniu szczęścia, na ziemię sprowadziła nas ukazana w filmie „Grbavica” historia samotnej matki borykającej się  z trudną codziennością powojennego Sarajewa. Pozostały nam jeszcze dwa seanse. W najbliższy wtorek 17. września zobaczymy film „Cyrk Columbia” w reżyserii Danisa Tanovića, którego akcja toczy się w krótkim czasie między upadkiem komunizmu a wybuchem wojny w byłej Jugosławii. Na zakończenie 24. września zapraszamy na „Posterunek graniczny” , gdzie tajemnicza choroba generała wywoła lawinę, nierzadko absurdalnie zabawnych zdarzeń.

Na seanse zapraszamy w każdy wtorek września o godz. 19:30. Wstęp bezpłatny

Kolejne projekcje:

ng kino w blok DSC_4290_m_fot_A_Bogdan_691399848

17.09. „Cyrk Columbia” reż. Danis Tanović

Danis Tanović, autor słynnej „Ziemi niczyjej”, powraca w swoim najnowszym filmie do tematyki krwawych transformacji, które towarzyszyły rozpadowi Jugosławii na początku lat 90. Jednak Tanovića bardziej od samego konfliktu interesują relacje między bohaterami, dzięki którym snuje swoją opowieść o końcu pewnej epoki. Główny bohater, Divko, wraca w rodzinne strony, do Bośni, by zemścić się na swojej żonie, Luciji, która nie wyjechała z nim, kiedy musiał uciekać z kraju dwie dekady wcześniej. Dorobił się w Niemczech, więc popisuje się czerwonym Mercedesem, portfelem wypchanym markami i skąpo ubraną dziewczyną. Uciekając opuścił też syna, teraz dwudziestoletniego, który sporo odziedziczył po ojcu: brak manier i życiową lekkomyślność, która teraz każe mu zakochać się w narzeczonej ojca. W zniszczonej i szukającej autorytetów ojczyźnie Divko szybko staje się lokalnym decydentem. Najpierw musi tylko jeszcze stawić czoło swojej „starej” rodzinie, a potem przekonać małomiasteczkową społeczność do „nowej”.
Źródło opisu: www.vivarto.pl

ng kino w blok DSC_4222_m_fot_A_Bogdan_691399848

24.09. „Posterunek graniczny”reż. Rajko Grlić

Na niewielkim posterunku na granicy jugosłowiańsko-albańskiej kolejne pokolenie żołnierzy nudzi się i czeka na koniec służby, licząc dni do chwili, gdy na dobre zrzucą mundury. Jest wiosna 1987 i nawet nie przychodzi im do głowy, że wkrótce znów je włożą i pójdą na wojnę. To ostatnie dni kraju zwanego Jugosławią. Nudę żołnierskiego życia przerywa niecodzienne wydarzenie: dowódca posterunku – sfrustrowany i wiecznie pijany porucznik Pašić ze zdziwieniem odkrywa, że zaraził się chorobą weneryczną. Aby ukryć ten fakt przed żoną i uzasadnić długą nieobecność w domu, Pašić wprowadza w posterunku stan podwyższonej gotowości, informując żołnierzy o spodziewanym ataku ze strony albańskiego wojska. Film opowiada o niedalekiej przeszłości bez nostalgii i nienawiści – to komedia o ludziach w przededniu tragedii
Źródło opisu: www.vivarto.pl

„Plama” Gdański Archipelag Kultury
ul. Pilotów 11, 80-460 Gdańsk
tel. 58 557 42 47
www.plama.art.pl

 

Współdziałanie dla Gdańska !!!

 

1.Umowę Partnerstwa podpisują: doc. dr Andrzej Januszajtis i dr Jan Bogusławski. Fot. Z arch. Pomorskiej Rady FSNT NOT w Gdańsku.

1. Umowę Partnerstwa podpisują: doc. dr Andrzej Januszajtis i dr Jan Bogusławski. Fot. Z arch. Pomorskiej Rady FSNT NOT w Gdańsku.

Stowarzyszenie „Nasz Gdańsk” i Pomorska Rada Federacji Stowarzyszeń Naukowo-Technicznych NOT w Gdańsku podpisały Umowę Partnerstwa.

18 lipca br. w Domu Technika NOT podpisano Umowę Partnerstwa między Stowarzyszeniem „Nasz Gdańsk” i Pomorską Radą Federacji Stowarzyszeń Naukowo-Technicznych Naczelnej Organizacji Technicznej w Gdańsku.

Generalnym założeniem porozumienia jest działanie na rzecz Miasta Gdańska.

Rozwój przestrzenny, budownictwo i infrastruktura

Odbywać się to będzie poprzez stworzenie platformy do wypracowywania wspólnych stanowisk (opinii) dotyczących ważnych kwestii, z punktu widzenia interesów mieszkańców, zwłaszcza w zakresie rozwoju przestrzennego, budownictwa i infrastruktury.

Stowarzyszenie „Nasz Gdańsk” wnosi ze swej strony głęboką znajomość aspektów przestrzennych i historycznych Gdańska oraz ochrony substancji zabytkowej naszego miasta.

2

Wernisaż malarstwa arch. Tadeusza Stasińskiego – Rogen odbył się w hallu „Domu Technika”

Pomorska Rada FSNT NOT wnosi wiedzę i doświadczenie eksperckie w sferze budownictwa i wszystkich branż infrastruktury technicznej.

Na początek – „Strefa Prestiżu Miejskiego”

Umowę Partnerstwa podpisali:

Ze strony Stowarzyszenia „Nasz Gdańsk” – Prezes doc. dr Andrzej Januszajtis i Sekretarz  Zarządu Bożena Moćko;

Ze strony Pomorskiej Rady – Prezes dr Jan Bogusławski i Sekretarz Zarządu Waldemar Cezary Zieliński.

Pierwszym wspólnym działaniem podjętym na inauguracyjnym posiedzeniu było podpisanie wspólnego wystąpienia do Prezydenta Miasta Gdańska Pawła Adamowicza w sprawie utworzenia „Strefy Prestiżu Miejskiego” w rejonie ulic Rajskiej i Heweliusza. Obaj Partnerzy zgodnie uważają, że przedmiotowy obszar jest prestiżowym miejscem Starego Miasta i jego zabudowa powinna być przedmiotem dogłębnych analiz przestrzennych i funkcjonalnych (tekst wystąpienia w załączeniu).

Podpisanie Umowy Partnerstwa zostało uświetnione  promocją nowej książki prof. Andrzeja Januszajtisa noszącej tytuł „W ratuszowych izbach” oraz wernisażem wystawy „Moje impresje” obrazów arch. Tadeusza Stasińskiego – Rogen. Tło muzyczne zapewnił duet smyczkowy La Scala,  a lampka wina na zakończenie podkreśliła wyjątkowość wydarzenia.

Prezes Pomorskiej Rady FSNT NOT w Gdańsku

dr inż. Jan Bogusławski

Załączniki:

Umowa Partnerstwa

Wystąpienie do Prezydenta Adamowicza

 

Cały czas pragnę się zobaczyć, jak najprędzej i żyć na Waszą Korzyść

Od lewej Maryla i Maria Żwitwckie.

Od lewej Maryla i Maria Swiąteckie.

Do powstającego Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku dotarły dokumenty majora Wojska Polskiego, Jan Sałęgi i jego rodziny. Szukamy synów bohatera: Bolesława i Bogusława Sałęgów i ich rodzin.

Na biurku przede mną leży zbiór zdjęć i dokumentów, jakie dotarły korespondencyjnie do powstającego Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku. Porządkuję je i układam chronologicznie. Poznaję kolejną, jedną z wielu historii, jakie przyniosła polskim rodzinom II Wojna Światowa. Otrzymany zbiór należy do urodzonego w 1894 r. majora Wojska Polskiego Jan Sałęgi i jego rodziny.

Był doskonałym jeźdźcem. Uczestniczył w Kampanii Wrześniowej.  Osadzony w obozie jenieckim w Kozielsku.Z dokumentów wynika, że był uczestnikiem I Wojny Światowej, od 1927 r. związał się ze szkolnictwem wojskowym.

Był doskonałym jeźdźcem. W 1931 r. wraz z: ppłk kawalerii WP Józefem Trenkwaldem, K. Szoslandem i Z. Rucińskim, zdobył Puchar Narodów. Był też laureatem nagrody jeździeckiej marszałka Józefa Piłsudskiego w Konkursie Armii Polskiej w Krajowych Zawodach Konnych w 1932 r. Przed wybuchem wojny w 1939 r. pełnił funkcję Komendanta Kursu Instruktorów Jazdy Konnej i Zaprzęgami w Toruniu. Zamieszkiwał  w tym czasie w mieszkaniu skarbowym przy ul. Prądzyńskiego 3/ m.6. W dniu 24 sierpnia – w związku ze służbą i rozkazami – opuścił mieszkanie. Z tego dnia zachował się interesujący urzędowy spis wyposażenia mieszkania obrazujący stan materialny jego oficerskiej rodziny (żona Bolesława i dwóch synów – Bolesław i Bogusław). Po udziale w Kampanii Wrześniowej ukrywał się przez pewien czas. Z okresu tego zachowały się dwa ,,grypsy” kierowane do żony. Oba zachowały jego teściowa, Maria Świątecka i jej córka, Maryla, które zamieszkiwały w tym czasie we Lwowie. Zatrzymany przez Sowietów został osadzony w obozie jenieckim w Kozielsku.

Od lewej Maria i Maryla Żwiteckie

Od lewej Maria i Maryla Świąteckie

Z okresu pobytu w Kozielsku zachowały się jego trzy listy kierowane do żony, Bolesławy. Pisał w nich o swoich nadziejach i tęsknocie za rodziną, biedzie obozowej, pogarszającym się wzroku i chorobie uszu. W jednym z listów skarżył się, że musiał sprzedać zegarek, by mieć pieniądze na niezbędne mu rzeczy, prosił też o przesłanie skarpetek i nożyków do golenia. Mimo trudnego położenia nie tracił wiary i tak m.in. w dniu 25 listopada 1939 r. pisał do żony: Oczekuję na wyjazd do Torunia lub Warszawy, jako mieszkaniec Torunia sprzed wojny. Ty również z dziećmi i Romek, jako uciekinierzy wojenni, macie prawo powrotu do Warszawy lub Torunia (…). Jego troska o rodzinę była w każdym z listów. W jednym z nich z 8 stycznia 1940 r. pisał: Cały czas pragnę się zobaczyć, jak najprędzej i żyć na Waszą Korzyść (…). Zwracał się również bezpośrednio do synów, m.in.: Czy grzeczni jesteście i słuchacie Mamusi? Uczcie się chętnie i dobrze, to Wam dużo naopowiadam jak się zobaczymy (…)

Fragment listu z obozu w Kozielsku z dnia 25.11.1939 r.

Fragment listu z obozu w Kozielsku z dnia 25.11.1939 r.

 

Jeden z tysięcy polskich oficerów zamordowany w Katyniu. Jego żonę, Bolesławę Sałęgę, wraz z synami, Bolesławem i Bogusławem, zesłano do Kazachstanu

Już się nie zobaczyli, został jednym z tysięcy polskich oficerów zamordowanych w Katyniu.

Jego żonę, Bolesławę Sałęgę, wraz z synami, zesłano do Kazachstanu. Z okresu tego zachowały się rysunki Bolesławy Sałęgi.

image description

Rysunek Bolesławy Sałęgi wykonany w Kazachstanie

image description

Rysunek Bolesławy Sałęgi wykonany w Kazachstanie.

Na kartkach papieru, przy użyciu ołówka i kredek ilustrowała ich warunki pobytu, codzienne życie i większe lub mniejsze wydarzenia.  Z Kazachstanu, wraz z Armią gen. Władysława Andersa, udało im się przedostać przez Azję Mniejszą do Afryki, skąd trafili do Sydney w Australii. Do Australii przeprowadziła się również po wojnie, z córką Marylą, Maria Świątecka – matka Bolesławy, do której wcześniej kierował swoją korespondencję mjr Jan Sałęga, a później jego żona, Bolesława. Wyjeżdżając do Australii Maria Świątecka pozostawiła w depozycie u swojej przyjaciółki, Ireny Neunert, przywołane pamiątki rodzinne. Po jej śmierci depozyt w spadku przejął jej przyrodni brat, Zbigniew Jastrzębski. Po jego śmierci jego żona, by nie uległy zniszczeniu i zapomnieniu, spakowała je i przesłała do Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku.

Wśród otrzymanych materiałów nie ma jeszcze zdjęć samego majora i jego żony. Wierzę, że z czasem i te się znajdą. Są natomiast zdjęcia jego teściowej i szwagierki. Jest też przeurocze zdjęcie jego synów Bolesława i Bogusława. Wykonane w Toruniu latem 1939 r., na krótko przed wybuchem wojny, przedstawia dwóch szczęśliwych i ufnie patrzących w przyszłość chłopców przed samochodem ich ojca.

image description

Na odwrocie zdjęcia odręczny napis ,,Boluni”

Wystarczyły tygodnie, miesiące, by w machinie wojennych systemów totalitarnych wszystko legło w gruzach. Spadkobierca depozytu, Zbigniew Jastrzębski, próbował odszukać barci. Według posiadanych przez niego przekazów jeden z nich po wojnie został lekarzem i zamieszkał w Anglii. Niestety czas długo nie był przyjaznym takim poszukiwaniom. Wymagały one również środków finansowych, a tych poszukujący nie miał za wiele. Może teraz się uda? Posiadających informację i inne materiały w sprawie przedwojennych, wojennych, jak i powojennych losów rodziny majora Jana Sałęgi, prosimy o kontakt z redakcją lub z Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku.

*  *  *

            Przedstawiona historia jest zaledwie jedną z tysięcy, jakie stały się udziałem polskich rodzin. Nie jest też jedyną, jakie wraz z towarzyszącymi im pamiątkami, trafiły do powstającego w Gdańsku Muzeum. Nie można o nich zapominać, winny nadal służyć swoim przekazem kolejnym pokoleniom.

Waldemar Kowalski

 

Zabytkowy Bergmann w sercu Gdańska

1

Do Głównego i Starego Miasta powróci komunikacja miejska. Władze Gdańska zapowiedziały kilka tygodni temu powrót komunikacji miejskiej na teren Głównego i Starego Miasta. Po wielu latach lokalni włodarze doszli do wniosku, że ta część miasta nie jest skomunikowana ze Śródmieściem i należy to koniecznie naprawić. Czytaj dalej