„Czerwiec w miłości”

KL czerwiec 2017 7W siedzibie Stowarzyszenia „Nasz Gdańsk”, 7 czerwca 2017 r. odbyło się dwudzieste siódme spotkanie literacko-poetyckie, pt. „Czerwiec w miłości”.

Na wstępie Ryszard Jaśniewicz przedstawił swoje wiersze, następnie recytowano utwory własne oraz innych autorów.

Wyróżnienie otrzymał Andrzej Hoppa.

KL czerwiec 17 10

Andrzej Hoppa

Nastrój był przyjemny i sympatyczny. Wystrój salki przygotowała Anna Stawska.

Następne spotkanie pod hasłem „Lato czeka” odbędzie się 12 lipca 2017 r. o godz. 17.00 w Stowarzyszeniu „Nasz Gdańsk” przy ul. Św. Ducha 119/121. Serdecznie zapraszamy miłośników i twórców poezji.

Tekst i zdjęcia: Wacław Janocki

KL czerwiec 2017 4 KL czerwiec 2017 3 KL czerwiec 2017 11Bicie serca

Gdy nam dokucza samotność

Nawet żyjąc w dobrobycie –

Poszukajmy gdzieś partnera

By iść razem z nim przez życie.

 

Dobry każdy kto odpowie

Na wołanie z samotności,

Może życie mu podpowie

Bądź aktywny dla miłości.

 

Bicie serca u każdego

W innym rytmie następuje

Zgodnym jeśli dnia nowego

Miłość w sercu zakiełkuje.

 

Nic nas wtedy nie zniechęca

Więc żyjemy jak na fali

Wierząc, że to super szczęście

Już się od nas nie oddali.

Anna Kuskowska


Miłość

Niech miłość co światło zapala

rozświetli nam wieczność

Przyniesie radość z bliskich

spotkania

Otuli płaszczem bezpieczeństwa

 

Niech miłość co światło zapala

przyniesie szczęście bez granic

Wymaże wszelkie znaki zapytania

z niepokoju i lęku

przed nieznanym

Niech miłość zawładnie

wszechświatem

Nigdy nie zagaśnie

Barbara Dębska


  U  PROGU  LATA

Dzika  czereśnia

okryta  kwieciem

na  beskidzkim  szlaku

pod  nią –

plecak  z  młodzieńczą  miłością

u  progu  lata …

zawirował  wiatr

uleciały  białe  płatki

uczucia  zniknęły  na  rozstajach

soczyste  rubiny

w  bliźniaczym  splocie

daremnie  wypatrują

tamtych  dwojga …

i  tylko  echo

pochlipuje  z  cicha

„przecież  oni

uwielbiali  czereśnie”

Grażyna Brylska


Miłość

Miłość nie umiera

Rozłąka jej nie niszczy

Nie zapomina

Może czasem przycichnie

Zetrze się nieco w pamięci

Wróci falą wspomnień

W listach, odczuciach, tęsknocie

W cichej chwilowej niepamięci

Trwać będzie do końca

Smutna

Tęskniąca

Bo jedyna

Ta pierwsza.

Irmina Golińska


  LETNIA MIŁOŚĆ

Pełnia lata
sunią leniwie
po niebie
białe obłoki
jak wata cukrowa

zieleń traw w sadzie
lśnią na drzewach
dojrzałe czereśnie
zrywasz je dla mnie
karmisz nimi

tak słodkie jak
pierwsza miłość
niewinna, nieśmiała
beztroskie chwile

podziwiamy naturę
zatrzymani w biegu
uśmiechamy się do świata
ładujemy akumulatory

na przyszłość…..
ufam, że wspólną, magiczną
chcę w to wierzyć

Joanna Kochanowska

Gdańsk, maj 2017


WIELKA WOJNA CZEREŚNIANA

Autor: To największa z największych wojen tego wieku.

Chciałbym to opowiedzieć najzwyklej, najprościej

Lecz sprawy się toczyły gwałtownie, człowieku

Truskawki z czereśniami połamały kości

Truskawki: I co wy tu robicie biedne, pozrywane

Wstyd, żeby tak wisieć, jak wisielcy jacyś

Czereśnie: I mówią to biedaki w ziemi pochowane

Donoszone zwyczajnie, na zwyczajnej tacy

Truskawki: Czereśnie to, od wieków, jest plebs owocowy

Sadzone na rozdrożach albo w kątach jakich

Czereśnie: Wy macie kołnierzyki, a nie macie głowy

Nie potrzeba nam w sadzie elegantów takich!

Truskawki: W sadzie! W sadzie? Nie macie pojęcia

Do elity to trzeba należeć

Czereśnie: Lecz nie trzeba takiego nadęcia

Wy zwyczajnie to możecie leżeć!

Truskawki: A więc wojna! Do szturmu, armio truskawkowa!

Zaraz się zaczerwieni ten ogromny stół!

Czereśnie: Baczność! Patriotów gromado czereśniowa!

Pestkami my strzelamy, nie w górę, a w dół!

Truskawki: Nas nigdy nie dorwiecie! Bo strzelamy celnie!

Czereśnie: W walce z nami zgnijecie, My walczymy dzielnie!

Truskawki: Wojna po naszej stronie! Jesteśmy słodyczą!

Czereśnie: Wy jesteście w ogonie! Z nami ludzie się liczą!

Autor: Jakby tu to dokończyć? Fakt, jestem w kłopocie

Bo truskawki, czereśnie, już zjadłem w kompocie.

Ryszard Jaśniewicz


Dobrych snów

Dobrych snów ci życzę wśród kwiatów na łące –

będę we śnie je zbierał, nawet niepachnące.

Może dziwnym się wydaje to moje marzenie,

być wśród traw tych dzikich – one dają ukojenie.

Tyle jest piękna na ziemi, tak jak my stworzeni –

i całym wszechświecie, w niebieskiej przestrzeni.

Lecz brakuje miłości, która nie wszystkim jest dana,

zamknij oczy i pomyśl o niej w swoim śnie do rana.

Niech cię czule obejmie i mocno do serca przytuli –

jak wspomnienie, jak dziecko do matczynej koszuli.

O matce, która nas miłością bezwzględną darzyła

i zawsze ochraniała, kochając nigdy nie zdradziła.

Wacław Janocki


Kolczyk

Pamiętam,

Jak z drzewa czereśniowego

Zerwałeś dwie czereśnie,

Razem złączone,

Te najpiękniejsze,

Smakiem lata kuszące.

Śmiejąc się założyłeś mi

Kolczyk czereśniowy.

Twoje usta nagle spoważniały,

Jakby się niedoskonałego

Preludium obawiały,

Oczom muzykę oddały.

W nich suita zabrzmiała,

Piękna, spokojna,

Obiecującą tajemnicę skrywała.

Czerwiec 2017

Zofia Remlinger

Sztandar „Naszego Gdańska” w procesji Bożego Ciała

ppatyki 1321Poczet Sztandarowy Stowarzyszenia „Nasz Gdańsk” pod przewodnictwem Pawła Patyka (Wiceprezesa IKO), w asyście Anny Stawskiej i Krystyny Ochędzan  (w strojach historycznych Patrycjuszek Gdańska) wziął udział w procesji Bożego Ciała w Gdańsku.
Poczet uczestniczył w uroczystości Bożego Ciała Parafii Mariackiej  w dniu 18 czerwca br.  Procesji przewodził Arcybiskup Sławoj Leszek Głódź Metropolita Gdański.
Organizację udziału delegacji Stowarzyszenia  „Nasz Gdańsk” powierzył Zarząd Józefowi Kubickiemu, na podstawie wstępnych uzgodnień z proboszczami kościoła pw. Św. Brygidy i Parafii Mariackiej.
ppatyki 1349 ppatyki 1340 ppatyki 1320 ppatyki 1314 ppatyki 1306 ppatyki 1297 ppatyki 1286Zdjęcia: Józef Kubicki i Paweł Patyk

Mylne zapisy. Szkoła Mariacka – dzieje pewnego błędu

MEDIA. Trzeba wreszcie poprawić mylne zapisy – postuluje Andrzej Januszajtis w publikacji pt. „Tego na pewno nie wiecie. Szkoła Mariacka, czyli dzieje pewnego błędu”.
.

Szkoła parafialna NMP, czyli Mariacka, powstała wraz z kościołem. Pierwsza o niej wiadomość z 1350 r. zawiera zarazem informację o jej położeniu: działka, o której mowa w dokumencie, leżała „przy cmentarzu NMP, na wprost szkoły”. Ów cmentarz (Kirchhof, później Pfarrhof) to teren, na którym zbudowano kościół.

Jego pozostałością jest obiegająca go dookoła uliczka, zwana dziś Plebanią. W początkowym okresie szkołę prowadził dzwonnik, zamieszkały przy ul. Podkramarskiej 4, potem przy Szewskiej 4. Szkoła musiała być między tymi domami. Potwierdza to w 1484 r. kronikarz Weinreich: „… przy kościele Mariackim po północnej stronie położyli nowy fundament pod wieżyczkę przy dzwonnicy i dalej wzdłuż ściany aż do krzyża (skrzyżowania naw), przed szkołą, około 5 stóp przed starą ścianą”. Wydawca kronik Hirsch (1870 r.) dodał przypis: „Z tego widać, że już stara szkoła Mariacka, tak jak późniejsza, była położona przed północną stroną kościoła między bramami Szewską i Groblową”. Tutaj również lokalizują Szkołę Mariacką kolejne księgi gruntowe.

Istotną wiadomość podaje w 1809 r. Duisburg: „Budynek szkoły, przestronny i wielki, znajduje się przy ul. Plebania (auf dem Pfarrhof). Jego pierwsze wybudowanie [dziś wiemy, że nie pierwsze, A.J.] przypadło na rok 1581; ponieważ jednak był wówczas mały i niepozorny, to w roku 1650 przystąpiono do budowy obecnego budynku, który ukończono w 1652 r. W międzyczasie krawcy musieli udostępnić szkole swój dom cechowy, położony na ul. Świętego Ducha (d. nr 107, dziś 63/67). W tym budynku (szkoły) są sale dydaktyczne dla pięciu klas wraz z przestronną aulą na egzaminy”. Po połączeniu z Gimnazjum Akademickim w 1817 r. aż do zbudowania dlań nowego gmachu przy Targu Maślanym zajęcia odbywały się przy Świętego Ducha 111 (dziś 53). W 1836 r. stary budynek rozebrano, pozostawiając tylko część frontową przy ul. Podkramarskiej (nr 4).

Powtarzany błąd

Powojenni badacze i konserwatorzy polscy za dawną Szkołę Mariacką uznali budynek przy Chlebnickiej 2 (dzisiejszą siedzibę GTPS). Oparli się przy tym na autorytecie Georga Cuny’ego, który w swojej książce o sztuce i kulturze Gdańska (1910 r.) tak ją zidentyfikował. Choć nie przytoczył na to żadnych argumentów, uwierzył mu nawet wielki Paul Simson, który wprawdzie w I tomie swojej „Historii Miasta Gdańska” lokalizuje szkołę na właściwym miejscu – na północ od kościoła, ale w II tomie utożsamia ją w przypisie z obiektem Chlebnicka 2, mieszczącym od 1878 r. Urząd Stanu Cywilnego (Standesamt). Powtórzył ten błąd autor cennego artykułu o rekonstrukcji Szkoły Mariackiej (w „Roczniku Gdańskim” z 1976 r.) Ryszard Massalski, a także autorzy kolejnych rejestrów i Katalogu Zabytków Sztuki Głównego Miasta.

Nikt nie dostrzegł oczywistej sprzeczności: jeżeli szkoła była przy Chlebnickiej, a nowy budynek z 1652 r. przy Podkramarskiej (co wszyscy przyznają), to przy jego budowie nie byłoby potrzeby przenoszenia zajęć do domu cechu krawców. Można się było jeszcze pomęczyć te dwa lata przy Chlebnickiej! Nie zauważono też, że już w 1929 r. historyk Erich Keyser, powołując się na zachowane jeszcze wówczas akta kościoła Mariackiego, pisał, iż szkoła: „… już w 1350 r. znajdowała się przy ul. Plebania w tym samym miejscu, w którym mieściła się do 1836 r. Zajmowała przestrzeń między tylnymi domami parceli Szewska nr 4, Świętego Ducha nr 40 i Podkramarska nr 4”. Ten ostatni, z wysokim szczytem, był budynkiem frontowym, boczne wejście było od strony kościoła. Trzeba wreszcie poprawić mylne zapisy.

Andrzej Januszajtis

(Tekst ukazał się w trojmiasto.wyborcza.pl)

Prof. Januszajtis o „Kwiatach najznakomitszych mężów”

W MEDIACH. „Tego na pewno nie wiecie. Kwiaty dla Konstancji” – publikacja Andrzeja Januszajtisa w trojmiasto.wyborcza.pl

.
W 1626 r. ukazała się w Mediolanie antologia 36 utworów muzycznych 24 kompozytorów pod tytułem „Flores praestantissimorum virorum (Kwiaty najznakomitszych mężów), zebrane przez Philippa Lomatia (Filipa Lomazziego), księgarza, do śpiewania na jeden, dwa, trzy i cztery głosy, do których dodana msza, Magnificat, tudzież dwie kancony, jak mówią alla Francese (na francuską modłę) z dwoma, trzema i czterema instrumentami, następnie partita na organy, niedawno na widok publiczny wydane, dla najsławniejszej Konstancji Czirenberg z Gdańska, w Mediolanie, czcionkami tegoż Lomatia, roku 1626”. Dalej następują wierszowane dedykacje. Laurentius Frissone, określony jako „prezbiter” (kapłan), napisał:

Pytasz, czemu Konstancję otacza wieku chwała?

Ona wśród Muz największa, jak też największa z Charyt,

Góruje nad mężami, bogom zamyka usta.

Mową, wiernością, głosem, niezwykłym wdziękiem swoim

Sprawia, że Gdańsk ją sławi, uwielbia Polska cała.

Tak tylko śmiertelnicy nad bogów wznieść się mogą”.

(Dla przypomnienia: Charyty to greckie boginie wdzięku, towarzyszki Afrodyty). Franciscus Bampho ujął laudację krócej:

„Powiem to bez wahania: przez słodycz, śpiew i stałość

jest ona jako Febe, co serca nam porywa”.

Najdłuższą dedykację stworzył wydawca zbioru. Oto jej fragment:

„Nie mogła cnót Twoich chwała w granicach Polski, choćby najszerszych się pomieścić, tu tedy wraz ze sławą i najwierniejszą imienia Twego rekomendacją do Włoch, do Mediolanu dotarła. I tak oświeciła, że tak jak do wszystkich oczu przeniknęła, tyleż przyjaznych promieni wywołała i szacunek i miłość dla Ciebie umocniła. (…) Jesteś heroiną, w której wszystkie Charyty mają mieszkanie, kształtami Helenę, obyczajami Penelopę, umysłem Palladę, głosem i wdziękiem Dianę, śpiewem nową na Parnasie muzę Kaliopę, języków znajomością, nauk wszelkich opanowaniem i wiedzą współczesnych przewyższasz. Lecz tym, co wszystkich do uwielbienia porywa, jest to, co przynosi sława Twej niesłychanej, wręcz niewiarygodnej chwały w sztuce muzyki. Że najbieglejsze masz ręce, najzręczniejsze palce do grania, słowicze gardło do śpiewu, tak że w śpiewie z najznamienitszymi Niezwyciężonego Króla Polski i Szwecji artystami i mistrzami jego dworu, jak sam Książę z zachwytem osądził, nie wahasz się współzawodniczyć”.

Wszystko to było prawdą. Konstancja Czirenberg, w owym czasie 21-letnia (ur. w 1605 r.) córka burmistrza, znana nam z późniejszej relacji Ogiera, łączyła niezwykłą urodę z wszechstronnymi zdolnościami. Świetna śpiewaczka i instrumentalistka, pięknie rysowała, malowała i haftowała. Poza językiem niemieckim biegle opanowała polski, łacinę, francuski i włoski, być może także szwedzki. Od 1628 r. była żoną ławnika Zygmunta Kerschensteina, późniejszego rajcy, sędziego i królewskiego burgrabiego, matką trojga dzieci. W czasie wizyt królewskich w 1623 i 1635/36 r. była ozdobą towarzystwa. Wysławiano jej wdzięk, naturalność i skromność. Zmarła w 1653 r., w czasie zarazy, która zabrała jedną szóstą mieszkańców Gdańska.

W jaki sposób Konstancja zyskała taką sławę w Mediolanie? Katarzyna Grochowska, autorka eseju „From Milan to Gdansk”, wysunęła hipotezę, że wieść przekazał ów „Książę” z dedykacji, czyli królewicz Władysław Waza, który zawadził o Mediolan w 1624 r. Sądzę jednak, że tamtejsi muzycy musieli ją słyszeć na żywo. Kiedy? Nie wiadomo. Poświęcone jej mediolańskie „Kwiaty” (z nutami!) można znaleźć w zagranicznych bibliotekach. To piękna muzyka, wprost wymarzona do wykonania przez naszą powołaną do takich celów Cappellę Gedanensis.

Andrzej Januszajtis

(tekst opublikowany w w trojmiasto.wyborcza.pl)

Rektor – pierwszy, na podium – Karbonat i Reynolds

14 ogłoszenie wynikówW dniach 24 – 27 maja w Iławie przy porcie śródlądowym na Jezioraku odbyła się 38. edycja międzynarodowych regat łodzi napędzanych siłą ludzkich mięśni – International Waterbike Regatta 2017. Triumfowała  jednostka Rektor z Politechniki Gdańskiej. Drugie miejsce zajęła turecka drużyna ze Stambułu z łódką Karbonat, a trzecie – jednostka Reynolds z Uniwersytetu Technicznego w Hamburgu.

W rywalizacji wzięło udział 36 jednostek zbudowanych przez studentów uczelni wyższych z Niemiec, Holandii, Austrii, Rosji, Chorwacji, Turcji oraz Polski. W sumie do Iławy przybyło 310 uczestników podzielonych na 19 ekip. Gospodarzem zawodów byli studenci koła naukowego KORAB, działającego na Wydziale Oceanotechniki i Okrętownictwa na Politechnice Gdańskiej.

Gratulacje dla Organizatorów International Waterbike Regatta 2017, Uczestników, a nade wszystko dla zwycięskich Ekip od Stowarzyszenia „Nasz Gdańsk”

Regaty rozpoczęły się w środę, 24 maja dniem pomiarowym i rejestracją jednostek, podczas którego ekipy doprowadzały do perfekcji swoje bolidy. Pod wieczór odbyła się uroczysta parada jednostek otwierająca zawody. Następnego dnia rozpoczęła się rywalizacja w konkurencjach krótkodystansowych: sprintu na sto metrów, slalomu, oraz przód stop tył, dyscypliny polegającej na pokonaniu przez łódkę 50 metrów, zatrzymaniu się w określonym miejscu i powrocie płynąc na wstecz na miejsce startu. Format regat zakładał na ten dzień eliminacje wyłaniające 16 najlepszych ekip do półfinałów zaplanowanych na dzień następny.

Drugiego dnia regat przeprowadzone zostały półfinały, które były rozgrywane jednocześnie z dwoma innymi konkurencjami: przyspieszenie na dystansie 10 metrów oraz uciąg na palu, który polega na pomiarze siły naporu pędnika jednostki. Po południu rozegrany został długi dystans, którego trasa w głównej mierze przebiegała przez Mały Jeziorak. Na linii startu stanęły wszystkie jednostki, wśród nich najlepszą okazał się być Rektor skonstruowany przez gospodarzy z Politechniki Gdańskiej. Kolejne dwa miejsca zajęły łodzie studentów z Hamburga. Nie obyło się bez emocji – jedna z łódek została całkowicie zalana przez powstałą falę, lecz po sprawnej interwencji ratowników udało się kontynuować wyścig.

Ostatni dzień regat przyniósł ostateczne rozstrzygnięcia we wszystkich konkurencjach, a po zakończonych finałach rozegrana została sekretna misja. Jest to zabawa dla zawodników, której zasady co roku są wymyślane przez organizatorów i aż do samego startu trzymane w tajemnicy.

W ostatecznej klasyfikacji triumfowała gdańska jednostka Rektor, dzięki czemu po rocznej przerwie przechodni puchar powrócił na Politechnikę Gdańską. Tuż za nimi uplasowała się turecka drużyna ze Stambułu z łódką Karbonat, a trzecie miejsce zajęła jednostka Reynolds skonstruowana przez studentów z Uniwersytetu Technicznego w Hamburgu. Pozostałe polskie jednostki CBG, Dżordż i RW4 zdobyły kolejno miejsca 10, 15 i 25.

Regaty okazały się być sukcesem zarówno organizacyjnym jak i pod względem uzyskanych przez gdańskich studentów wyników. Nie byłoby to możliwe bez ogromnego wsparcia Powiatu Iława, Portu Iława, Wydziału Oceanotechniki i Okrętownictwa, Samorządu Studentów Politechniki Gdańskiej oraz firm EXCENTO, DNV GL, GRM Systems, Sunreef Yachts, Laminopol, CreeYacht oraz Base Group.

Już teraz studenci Korabia zachęcają do śledzenia na funpage https://www.facebook.com/KSTOKORAB/ ich dalszych zmagań w drodze do obrony pucharu, o który w przyszłym roku będą walczyć w Zagrzebiu.

Relacja i udostępnienie zdjęć:  Hanna Pruszko

8 akcja ratunkowa9 start- długi dystans 8 akcja ratunkowa 7 długi dystans5 przygotowanie do uciągu13 ogłoszenie wyników11 renate4 sprint

Nowy Zarząd „Naszego Gdańska”. Na czele prof. Januszajtis

SONY DSC

Nowy Zarząd Stowarzyszenia na pierwszym zebraniu. Fot. J. Wikowski

Podczas Walnego Zebrania Sprawozdawczo-Wyborczego Stowarzyszenia „Nasz Gdańsk” wybrano nowy Zarząd. Prezesem nadal jest prof. Andrzej Januszajtis, a skarbnikiem – Anna Kuziemska. Natomiast pozostały skład Zarządu został w tajnych wyborach całkowicie wymieniony. Wiceprezesami na kolejną 2-letnią kadencję są: Zbigniew Socha (współzałożyciel Stowarzyszenia), Ireneusz  Lipecki. Sekretarzem została Małgorzata Cieśniewska, a członkami Zarządu – Barbara Średniawa i Wacław Janocki.

Walne Zebranie Sprawozdawczo – Wyborcze Stowarzyszenia „Nasz Gdańsk” odbyło się 30 maja 2017 r. w Narodowym Muzeum Morskim w Gdańsku. Przewodniczył Waldemar Kowalski.

Komisja Rewizyjna działa w składzie: Józef Kubicki (przewodniczący), Stanisław Madaliński (wiceprzewodniczący) oraz Władysława Górska (sekretarz). Nowy Sąd Koleżeński działa w składzie: Sławomir Łabsz (przewodniczący), Jarosława Strugała (wiceprzewodnicząca) i Bożena Moćko (sekretarz).

FOTORELACJA: JANUSZ WIKOWSKI

SONY DSC

Komisja Rewizyjna: Józef Kubicki (przewodniczący, z prawej), S. Madaliński (wiceprzewodniczący) oraz W. Górska (sekretarz). Fot. J. Wikowski

SONY DSC

Nowy Sąd Koleżeński działa w składzie: S. Łabsz (przewodniczący), J. Strugała (wiceprzewodnicząca, z prawej) i B. Moćko (sekretarz). Fot. J. Wikowski

SONY DSC

Fot. J. Wikowski

SONY DSC

Gratulacje dla prezesa prof. A. Januszajtisa. Fot. J. Wikowski

SONY DSC

Obradom przewodniczył Waldemar Kowalski. Fot. J. Wikowski

Młodzi idą w ślady Fahrenheita

1_

Jurorzy, organizatorzy i uczestnicy konkursu, od lewej Bogdan Sedler, Ireneusz Lipecki, Adam Kurski, Andrzej Januszajtis, Barbara Badowska Średniawa. Fot. Ewa Kopernik Ambroziak

Prof. Andrzej Januszajtis, Prezes Stowarzyszenia „Nasz Gdańsk”  wraz z nauczycielem fizyki Joanną Mieszkowską  zorganizowali 25 maja 2017 roku, w  dniu urodzin patrona Zespołu Kształcenia Podstawowego i Gimnazjalnego nr 25 im. Daniela Gabriela Fahrenheita w Świbnie, Międzyszkolny Konkurs Wiedzy o Danielu Gabrielu Fahrenheicie.

Profesorowi towarzyszyli członkowie Stowarzyszenia: inż. Bogdan Sedler, Ireneusz Lipecki i Barbara Badowska Średniawa.

Zaczęło się w 2001

W skład Zespołu Kształcenia Podstawowego i Gimnazjalnego Nr 25 wchodzą Szkoła Podstawowa Nr 88 im. Daniela Gabriela Fahrenheita i Gimnazjum Nr 32 m. Daniela Gabriela Fahrenheita.

Konkurs był ważnym elementem  obchodów dni patrona zespołu szkół.

Przypomnijmy, że  Międzyszkolny Konkurs Wiedzy „Daniel Gabriel Fahrenheit – sławny fizyk gdański” zainicjował ówczesny dyrektor szkoły Adam Kurkowski wraz z nauczycielką fizyki Joanna Mieszkowską. W latach 2001 do 2004 konkurs miał charakter lokalny i odbywał się tylko na terenie szkoły. Od roku 2005 zaproszono do współpracy inne gdańskie szkoły. Na początku zarówno półfinał jak i finał odbywał się na terenie ZKPiG nr 25 w Gdańsku. Od trzech  lat półfinał odbywa się lokalnie w szkołach. Dwójka zwycięzców z każdej szkoły przechodzi do finału konkursu. Od roku 2005 honorowym członkiem jury jest prof. Andrzej Januszajtis. Profesor jest twórcą większości pytań i pomysłów związanych z organizacją konkursu. Tegoroczny konkurs, jak zwykle, z wielką wprawą i precyzją, przygotowała niezastąpiona Joanna Mieszkowska, czuwająca nad całym przebiegiem konkursu

Spektakl o Fahrenheicie

Zostaliśmy zaproszeni  do  szkoły w Świbnie na oficjalną i artystyczną część uroczystości.

Dyrektor Sławomira Suska przywitała przybyłych gości, przyjaciół szkoły, rodziców i uczniów. Wprowadzono sztandary, odśpiewano Hymn Szkoły, po czym  rozpoczęło się szkolne przedstawienie poświęcone Patronowi. Autorką tekstów spektaklu jest Dyrektor  Sławomira Suska. Należy pogratulować wspaniałych dialogów, scenariusza, żywości akcji i ogólnego wyrazu artystycznego.

Po gorącym oklaskiwaniu aktorów i autorów przedstawienia młodzież szkolna podzieliła się, uczestnicy Konkursu udali się do innego pomieszczenia, a pozostali uczniowie świetnie bawili się przy przeprowadzaniu doświadczeń z fizyki, budowaniu termometru Fahrenheita i innych ciekawych zajęciach.

Reprezentanci pięciu szkół

W odpowiednio przygotowanej sali uczniowie Gimnazjum nr  20 , Gimnazjum nr  29 , Gimnazjum numer  32, Gimnazjum numer  33 im. Stefana Banacha oraz Gimnazjum numer  50, zasiedli przy stolikach czekając na pierwsze zadanie.

Łącznie z tych pięciu szkół udział w konkursie wzięło jedenaścioro uczniów.

W skład jury pod przewodnictwem prof. Andrzeja Januszajtisa weszli: Dyrektor Senior Szkoły Adam Kurski, Joanna Mieszkowska i delegacja ze Stowarzyszenia” Nasz Gdańsk”.

Konkurs składał się z trzech części, po każdej z nich pozostawali ci uczniowie, którzy zdobywali najwięcej punktów w rozgrywce.

Każda z następnych części była trudniejsza. Ale jak tu zapamiętać wzory, koneksje rodzinne, czy miasta i państwa, w których mieszkał  Daniel Gabriel Fahrenheit podczas swojego pracowitego i pełnego sukcesów życia.

Najlepsi z najlepszych

Po tych emocjonujących zmaganiach jury wyłoniło trójkę laureatów, oto oni:

I m-ce Klaudia Pietrulewicz  z  Gimnazjum  32,

II m-ce Mikołaj Pęczak Gimnazjum z gimnazjum  20

III m-ce Karina Pawłowska Gim 32.

Jak widać uczniowie szkoły im. D.G. Fahrenheita nie zawiedli swojego Patrona.

Jurorzy jednogłośnie orzekli, że pomiędzy zwycięzcami, a pozostałymi  uczestnikami konkursu były tak minimalne różnice, (1/2 punktu), że  cała ósemka otrzymała czwarte miejsce.

Puchary, dyplomy, książka Andrzeja Januszajtisa

Nastąpił moment wręczania trójce zwycięzców  nagród w postaci pucharów, dyplomów, nagród rzeczowych i od Stowarzyszenia „Nasz Gdańsk”, najcenniejszych, jak mówili uczestnicy i organizatorzy Konkursu –  najnowszej publikacji prof. Andrzeja Januszajtisa: „ Z dziejów Gdańskiej Nauki i Techniki”.  Wszyscy uczestnicy otrzymali tę książkę z dedykacją imienną i własnoręcznym podpisem autora. Były też inne nagrody, dyplomy, ale wyraźnie widać było, że uczestnicy konkursu najbardziej cieszyli się z tej książki.

Barbara Badowska Średniawa

2_Przedstawienie trwa, z lewej dyrektor Sławomira Suska. Fot. Ewa Kopernik Ambroziak

Kwiaty na łące

maj KL 815 maja 2017 r. w Stowarzyszeniu „Nasz Gdańsk” odbyło się spotkanie miłośników literatury pięknej pt. „Kwiaty na łące”.

Było to już odbyło się dwudzieste szóste spotkanie literacko – poetyckie klubowe,

Na wstępie Ryszard Jaśniewicz przeprowadził krótki trening poprawnej wymowy, następnie recytowano utwory własne oraz innych autorów.

Wyróżnienie otrzymała Grażyna Brylska. Nastrój był miły i przyjemny. Wystrój salki powiązany z tematem przygotowała Anna Stawska.

Następne spotkanie pod hasłem „Czerwiec w miłości ” odbędzie się 7 czerwca 2017 r. o godz.17.00 w Stowarzyszeniu „Nasz Gdańsk” przy ul. Św. Ducha 119/121. Serdecznie zapraszamy miłośników i twórców poezji.

(WJ)

Fot: Wacław Janocki, Janusz Wikowski

maj KL 01Wiosenny Uśmiech Losu

Dzisiaj spotkałam

i

Dotknęłam

Mój Uśmiech Losu

pachnący

Hiacyntem

Peonią

Bratkiem

Stokrotka

Niezabudką

i

Kolorowym Bzem

Barbara Janina Bielecka

 MAJOWA    SYMFONIA

Pośród  kropel  deszczu

rozbłysło  słońce

z  tęczą  pospołu

ozdobiły  błękit  filigranem

na  szmaragdowych  błoniach

rozsypane  kwiatowe  confetti

majowa  symfonia

barw,  muzyki,  wonności

dumnie  przemierza

leśne  ścieżki,  ogrody,  aleje,

wiosna  –

czar

szafirków,  magnolii,  bzu

niezmiennie  zachwyca

 Grażyna Brylska

ŻYCIE

Dziś
nieba szarość
ciemne chmury
wodospadu szum
górska ścieżka
zachęca do wspinaczki
jak kiedyś……

z wyblakłych wspomnień
posagowe świerki
zapach leśnych konwalii
soczysta zieleń lak
beztroska młodzieńcza

maj, matura
kwitnący bez
pierwsza miłość
twarz ukochanego
chwile szczęścia
nocne rozmowy
dźwięki gitary
koncert świerszczy

smakowanie życia, fascynacje
lata wędrówki
w słońcu i deszczu
słodycz sukcesów
gorycz porażek
scenariusz życiem pisany
i……długo szukane miejsce na ziemi

Joanna Kochanowska

Krzyk kwiatów

Ciągle wędruję po świecie

Tam gdzie jestem

Zostawiam mały ślad

po sobie

Do zapamiętania

Zostawiam mały ślad

Słowem

Tkliwą nutą

Gestem

Zabarwiam kolorami tęczy

Nie jeden smutek

Wyrzut sumienia

Łąki zamieniam

w polne kwiaty

Co tworzą barwne dywany

po których spaceruje

Ciepły wiatr

Barbara Dębska

Moja wiosna

Wiosna nas budzi śpiewem ptaków nad ranem

Wokoło łąki i pola, kobiercem zielonym zasłane.

Kolorowym kwieciem stroją drzewa sady.

Na jej zatrzymanie nie ma żadnej rady!

Przyszła do nas wiosna – pachnąca, zielona,

Tak jak twoje oczy, cudna i stęskniona,

Tak jak kwiaty na łące i pola zielone –

Moje myśli tą wiosną są bardzo natchnione.

Czy twe oczy to widzą i czujesz pragnienie

Aby to wiosenne zatrzymać marzenie?

W moich myślach i sercu na zawsze zostanie,

Obraz pięknej wiosny tak jak ciebie pani!

Wacław Janocki