19 grudnia 2017 r. Zarząd Stowarzyszenia „Nasz Gdańsk” podjął Uchwałę o współuczestnictwie członków Stowarzyszenia w historycznym dziele jakim jest budowa bursztynowego „Ołtarza Ojczyzny” w bazylice p.w. Św. Brygidy szwedzkiej w Gdańsku.
Archiwum autora: w
Dzieje Samorządności w Gdańsku na przestrzeni wieków

Z Gdańska w świat

Laureaci i Państwo 7. Ewa i Andrzej Januszajtisowie
XII Ogólnopolski Konkurs Skrzypcowy Pamięci Aleksandry Januszajtis – za nami.
Uroczysty koncert laureatów XII Ogólnopolskiego Konkursu Skrzypcowego Pamięci Aleksandry Januszajtis– połączony z wręczeniem nagród i wyróżnień, odbył się w sobotę, 25 listopada 2017 roku, w Sali Mieszczańskiej Ratusza Staromiejskiego przy ulicy Korzennej 33/35.
Przesłuchania konkursowe trwały od 22 do 24 listopada w Sali Koncertowej Ogólnokształcącej Szkoły Muzycznej I i II stopnia im. Feliksa Nowowiejskiego przy ulicy Gnilnej 3.
Prof. Wiesław Kwaśny: „Wspaniała, wartościowa młodzież!”
– To jest wspaniały i trudny konkurs, obejmuje spektrum repertuarowe od baroku do współczesności, daje uczestnikom możliwość sprawdzenia się i przygotowania do następnych konkursów, już wielkich – powiedział prof. Wiesław Kwaśny, przewodniczący jury. – Śledzę losy laureatów poprzednich edycji, wielu z nich osiągnęło znakomite sukcesy i wciąż idzie wyżej.
Z punktu widzenia pedagogicznego i artystycznego ten konkurs spełnia więc ogromnie pożyteczną rolę, podsumował przewodniczący. I wyraził opinię, że w tym roku poziom uczestników był bardzo wyrównany, zwłaszcza w młodszej grupie, nie było słabych punktów Wielka w tym zasługa prof. Jerzego Hazuki, dyrektora artystycznego konkursu, podkreślił.
– Nikt, poza rodzicami i nauczycielami, nie jest w stanie sobie wyobrazić, jak ciężką pracę uczniowie musieli włożyć w przygotowanie do konkursu – stwierdził prof. Wiesław Kwaśny. – Inni chodzą do dyskotek, a oni wykonują ogromną pracę, która kształtuje charakter. To jest wspaniała, wartościowa młodzież.
– Dobrze grającej młodzieży jest coraz więcej, otwarte jest pytanie, co dalej robić? – podzielił się smutną refleksją przewodniczący jury. – Menadżerowie, reklama ogrywają ważną rolę żeby estrady stały otworem. W każdym państwie mamy do czynienia z tym zjawiskiem, poziom jest coraz wyższy, bo teraz uczą już nie amatorzy, tylko ludzie wykształceni. Teraz nie ma złych skrzypków, konkurencja jest coraz większa. Teraz konkursów jest bardzo wiele, życzę im dalszych sukcesów, to jest moje i nasze marzenie!
Justyna Grudzień: „Jeszcze nie zdecydowałam jak będzie wyglądać moje dorosłe życie muzyczne.”
– Początek mojej drogi do gry na skrzypcach był bardzo prosty – powiedziała Justyna Grudzień z POSM II st. w Poznaniu, uczennica prof. Kariny Gidaszewskiej, zdobywczyni I miejsca w grupie B (do 18 lat). – Podstawowa szkoła muzyczna była oddalona o dwie minuty od naszego domu, rodzice posłali mnie więc tam i potem tak mnie ludzie dalej poprowadzili, że polubiłam skrzypce i stwierdziłam, że chcę grze na tym instrumencie poświęcić na życie.
– Najlepiej czuję się w repertuarze impresjonistycznym, romantyzm też bardzo lubię, wcześniejsze epoki mniej mi odpowiadają, tym bardziej miło, że dostałam nagrodę specjalną państwa Ewy i Andrzeja Januszajtisów za wykonanie utworu Jana Sebastiana Bacha.
Nie jest to pierwsza nagroda Justyny Grudzień, wcześniej w Grecji i w Serbii otrzymała kolejno dwa pierwsze miejsca, również pierwszą lokatę zdobyła na początku listopada 2017 roku na IV Międzynarodowym Konkursie Młodych Skrzypków Będę Wirtuozem w Krakowie.
– Na konkursach stresuję się, ale żeby obawiać się występu przed publicznością, to nie – powiedziała laureatka. – Jeszcze nie zdecydowałam jak będzie wyglądać moje dorosłe życie muzyczne, na pewno chciałbym grać w zespole kameralnym z muzykami, którzy będą ze mną dzielić pasje i zaangażowanie. Może grać będę w orkiestrze zagranicznej. Marzenie? Żebym była solistką, jednak jestem realistką, więc pewnie zostanie ono w marzeniach.
Jan Viegas – Wesołowski: „Zwykle zamykam oczy podczas grania”
– Ja się nie denerwuję na konkursie, nie patrzę na struny, na smyczek, zwykle zamykam oczy podczas grania, staram się dobrze oddychać, skupić, bo to jest najważniejsze – powiedział Jan Viegas – Wesołowski, laureat II miejsca w grupie A (do 13 lat) z Ogólnokształcącej Szkoły Muzycznej I i II st. w Gdańsku, uczeń prof. Małgorzaty Skorupy. – Jak miałem dwa lata tata, który jest lutnikiem, kupił mi małe skrzypce, to się nimi bawiłem, próbowałem grać, od czterech lat już zacząłem się uczyć grać. Bardzo lubię grać na scenie koncert C-dur Dymitra Kabalewskiego.
– Pani Małgosia ma dobry sposób uczenia i bardzo zachęcający, wykazuje dużo cierpliwości, dzięki czemu zdobyłem teraz drugie miejsce – kontynuuje. – Wcześniej zdobyłem różne nagrody, trudno jest mi wszystkie wymienić. Teraz planuję pojechać na kurs muzyczny do Lusławic do prof. Bartosza Bryły, który obiecał mi pomóc, może coś z tego wyjdzie.
Marta Stachowiak: „Wspomnienie Oli Januszajtis jest bardzo żywe w młodych ludziach”
Wyróżnienie I st. w grupie A (do 13 lat) otrzymała Adrianna Trepińska z Ogólnokształcącej Szkoły Muzycznej I i II st. w Gdańsku, uczennica mgr Marty Stachowiak.
– Dla Ady był to wyjątkowo ważny emocjonalnie konkurs, ponieważ dotychczas współpracowała z panią Ewą Januszajtis, która jej akompaniowała, bardzo się z nią zżyła, duża więź łączy ją także z prof. Andrzejem Januszajtisem – powiedziała mgr Marta Stachowiak. Wspomnienie córki państwa Januszajtisów jest bardzo żywe w młodych ludziach, Ada zna tę historię tylko z opowieści. Więc ten konkurs był dla niej wyjątkowy.
– Ada, przygotowując się do tego konkursu, bardzo dużo się nauczyła, program miała dość zaawansowany, ogrom pracy, jaki włożyła, nie przekuł się w nagrodę, ale z pewnością wysiłek zaprocentuje za chwilę w innych utworach, które będzie grała. W konkursie nie ma przegranych, ale trzeba się pogodzić z tym, że ktoś nie wejdzie na podium. Ja się cieszę, że zagrała, że mogła tak pięknie reprezentować szkołę.
Dla swojej publiczności jest najtrudniej grać, dzieli się refleksjami nauczycielka, zaprezentowała się przed swoimi kolegami, miłe było, że podchodzili do niej, gratulowali, ściskali, będą to pamiętać. Za chwilę wybieram się z Adą na konkurs do Grudziądza, która zagra tam utwory, które wykonała teraz w III etapie, a potem odkłada ten repertuar na półeczkę i bierze się za nowe utwory.
Andrzej Januszajtis: „Słuchanie tych młodych wirtuozów jest ogromną radością”
– Kolejny Konkurs za nami i to na jakim poziomie! – powiedział doc. dr inż. Andrzej Januszajtis, prezes Towarzystwo Promocji Młodych Skrzypków im. Aleksandry Januszajtis w Gdańsku, który wraz z żoną Ewą i prof. Jerzym Hazuką przed laty zainicjowali konkurs. – To dla nas wielka satysfakcja. Słuchanie tych młodych wirtuozów jest ogromną radością. Konkurs nie mógłby się odbyć, gdyby nie sponsorzy publiczni i prywatni, którym oddajemy chwałę w materiałach Konkursu. Szczególna wdzięczność za świetną pracę organizacyjną należy się też Dyrekcji i całej społeczności Ogólnokształcącej Szkoły Muzycznej im. Nowowiejskiego w Gdańsku. Wszystkim serdecznie dziękujemy!
Katarzyna Korczak
Skład jury:
- prof. Wiesław Kwaśny (Kraków) – przewodniczący
- prof. Bartosz Bryła (Poznań)
- prof. Konstanty Andrzej Kulka (Warszawa)
- prof. Anna Preyss-Bator (Hamburg)
- prof. Wojciech Szlachcikowski (Gdańsk)
- mgr Aleksandra Wilde – sekretarz konkursu
Jury zdecydowało o następującym podziale nagród:
Nagrody regulaminowe
Nagrody regulaminowe w wysokości 12500 zł ufundowane zostały przez Prezydenta Miasta Gdańska, Towarzystwo Promocji Młodych Skrzypków im. Aleksandry Januszajtis oraz Fundację Lotos.
Grupa „A”
- I miejsce – Marta Anioł z OSM I i II st. w Gdańsku, uczennica prof. Małgorzaty Skorupy
- nagroda w wysokości 2 tys. zł ufundowana przez Prezydenta Miasta Gdańska
- II miejsce ex aequo – Jan Viegas-Wesołowski z OSM I i II st. w Gdańsku, uczeń prof. Małgorzaty Skorupy
- nagroda w wysokości 1,5 tys. zł ufundowana przez TPMS im. Aleksandry Januszajtis
- II miejsce ex aequo – Maria Walczak z OSM I i II st. w Gdańsku, uczennica prof. Małgorzaty Skorupy
- nagroda w wysokości 1,5 tys. zł ufundowana przez Prezydenta Miasta Gdańsk
- III miejsce – Martyna Skuza z ZPSM I i II st. w Koszalinie, uczennica prof. Natana Dondalskiego
- nagroda w wysokości 1 tys. zł ufundowana przez Fundację Lotos.
- Wyróżnienie I st. otrzymała Adrianna Trepińska z OSM I i II st. w Gdańsku, uczennica mgr Marty Stachowiak.
- Dwa równorzędne wyróżnienia II st. otrzymały:
- Maria Pańczyk z SM I i II st. w Gdyni, uczennica prof. Małgorzaty Skorupy
- Dominika Makowska z ZPSM I i II st. w Koszalinie, uczennica prof. Anny Borowskiej
Grupa „B”
- I miejsce – Justyna Grudzień z POSM II st. w Poznaniu, uczennica prof. Kariny Gidaszewskiej
- nagroda w wysokości 3,5 tys. zł ufundowana przez Prezydenta Miasta Gdańska
- II miejsce – Michał Orlik z POSM II st. w Katowicach, uczeń prof. Szymona Krzeszowca
- nagroda w wysokości 2 tys. zł ufundowana przez Prezydenta Miasta Gdańska
- III miejsce – Hanna Pozorska z OSM I i II st., uczennica prof. Małgorzaty Skorupy
- nagroda w wysokości 1 tys. zł ufundowana przez Prezydenta Miasta Gdańska
- Cztery równorzędne wyróżnienia I st. otrzymali:
- Wojciech Chmielewski z PSM II st. w Krakowie, uczeń prof. Marcina Kmiecika
- Katarzyna Hejnowicz z OSM II st. w Poznaniu, uczennica prof. Marcina Baranowskiego
- Wojciech Sojka z OSM II st. w Warszawie, uczeń prof. Marka Szwarca
- Maria Belica z ZSM w Częstochowie, uczennica prof. Aleksandry Szwejkowskiej-Belicy
- Wyróżnienie II st. otrzymała Anna Budel z POSM II st. w Poznaniu, uczennica prof. Eweliny Pachuckiej-Mazurek.
Nagrody pozaregulaminowe:
- Nagrodę specjalną w grupie A za najlepsze wykonanie utworu G.Ph. Telemanna, ufundowaną przez Państwa Ewę i Andrzeja Januszajtisów, w wysokości 500 zł otrzymała Marta Anioł.
- Nagrodę specjalną w grupie B za najlepsze wykonanie utworu J.S. Bacha, ufundowaną przez Państwa Ewę i Andrzeja Januszajtisów, w wysokości 500 zł otrzymała Justyna Grudzień.
- Nagrodę dla najmłodszego laureata konkursu z grupy A, ufundowaną przez Towarzystwo Promocji Młodych Skrzypków im. Aleksandry Januszajtis, w wysokości 500 zł otrzymała Martyna Skuza z ZPSM I i II st. w Koszalinie.
- Nagrodę dla najmłodszego laureata konkursu z grupy B ufundowaną przez Towarzystwo Promocji Młodych Skrzypków im. Aleksandry Januszajtis, w wysokości 500 zł otrzymała Hanna Pozorska z OSM I i II st. w Gdańsku.
- Uczestnicy, którzy otrzymali wyróżnienia I st. z grupy A i grupy B otrzymali nagrody w postaci lampek na pulpit.
- Każdy z uczestników III etapu konkursu otrzymał książkę „Sto jeden razy Gdańsk” Andrzeja Januszajtisa, ufundowaną przez Towarzystwo Promocji Młodych Skrzypków im. Aleksandry Januszajtis.
Dyplomy dla nauczycieli
Przyznano 11 dyplomów dla nauczycieli, których uczniowie zostali laureatami XII Ogólnopolskiego Konkursu Skrzypcowego Pamięci Aleksandry Januszajtis. Otrzymali je: Marcin Baranowski, Anna Borowska, Natan Dondalski, Karina Gidaszewska, Marcin Kmiecik, Joanna Kreft, Szymon Krzeszowiec, Ewelina Pachucka – Mazurek, Małgorzata Skorupa, Marta Stachowiak, Marek Szwarc, Aleksandra Szewjkowska – Belica.
Konkurs Skrzypcowy Pamięci Aleksandry Januszajtis

Państwo Januszajtis wraz z Laureatami XII Ogólnopolskiego Konkursu Skrzypcowego Pamięci Aleksandry Januszajtis. Fot. Janusz Wikowski
W Ratuszu Staromiejskim w Gdańsku odbył się 25 listopada Koncert laureatów XII Ogólnopolskiego Konkursu Skrzypcowego Pamięci Aleksandry Januszajtis.

Justyna Grudzień z Poznania, uczennica prof. Kariny Gidaszewskiej – laureatka XII Konkursu. Fot. J. Wikowski
Fotorelacja Janusza Wikowskiego
Zobacz także

Michał Orlik z Katowic, uczeń prof. Szymona Krzeszowca – zdobywca II miejsca w XII Konkursie. Fot. J. Wikowski

Hanna Pozorska z Gdańska, uczennica prof. Małgorzaty Skorupy – laureatka XII Konkursu. Fot. Janusz Wikowski
Napij się wina
W siedzibie Stowarzyszenia „ Nasz Gdańsk”, 15 października 2017 r. odbyło się trzydzieste drugie spotkanie literacko-poetyckie, pt. „ Napij się wina”.
Na wstępie Ryszard Jaśniewicz przedstawił wiersze własne, następnie uczestnicy recytowali utwory swoje oraz innych autorów. Wyróżnienie otrzymała Barbara Bielecka.
Nastrój spotkania był miły i sympatyczny.
Następne spotkanie pod hasłem „Jesteś piękna choineczko” odbędzie się 13 grudnia 2017 r. o godz.17.00 w Stowarzyszeniu „Nasz Gdańsk”, przy ul. Św. Ducha 119/121.
Serdecznie zapraszamy miłośników i twórców poezji.
(WJ)
Fot. Wacław Janocki, Janusz Wikowski (CZAS POMORZA)
Boska Ambrozja
Być
Panie Pełnią
Tobą
Ja Wiem
Jak Żyć
Nie zapomniałam
Dobrego
Wrażania
Słowa
Czucia
Dałeś Mi Boże
Tchnienie
To jest Porządek
Nowego Życia
Boskiej Ambrozji
Nalej Mi Wino
Kocham Żyć
Odeszli Ci, Odejść
Musieli
Zostało Zamyślenie
Zostało Czułe Słowo
To Wszystko
Zostało.
26 października 2017r. Barbara Janina Bielecka
VINO PELLITE CURAS
Wąska uliczka San Marino
skąpana w słońcu
wejście do królestwa Dionizosa
zdobione gałązką winorośli
wewnątrz – winna fantazja
boski nektar
lek na chorą duszę
zniewala smakiem
syci się
miłością, muzyką, tańcem
…………………………………….
w deszczowe popołudnie
sączę grzane wino
myślami powracam
do poblakłych wspomnień
z maleńkiej winiarni
Grażyna Brylska
Czym miłość Kobiety
Światłem zapalającym się w pokoju
Słońcem wychylającym się za chmury,
Kwiatem rozchylającym swe płatki,
Śpiewem w przestworzach.
Biciem w Dzień Zmartwychwstania,
Czułym dotykiem
Wywołującym ciepły deszcz
Muśnięciem warg
Pełnych słodyczy,
Zapowiedzią wierności,
Zrozumienia,
Kochania,
Szacunku,
Zaufania
Wspólnego życia w szczęściu
Irmina Glińska
|
Joanna Kochanowska
Na pokrzepienie serca
Łzy jak krople rosy często na twej twarzy,
myślisz o cierpieniu i nigdy nie marzysz.
Lecz dusza i ciało jest w ciągłej potrzebie;
zrzuć jarzmo przeszłości, pomyśl o istnieniu!
A nie będzie późno na doznań rozkoszy,
nie w sferze mamony co rozumy korzy,
lecz w pięknie stworzenia, które Bóg nam zsyła.
Przewodniczką będzie Panna czysta, jej imię Maryja.
Wszystko co zamierzasz powierz w zaufaniu
a odzyskasz spokój i pewność w działaniu.
Bo miłością wielką ciągle Bóg nas darzy,
jeśli o miłości dalej swojej marzysz;
To pomyśl o Jezusie, o Jego cierpieniu
w naszym krótkim życiu Jego zrozumieniu.
Uwierz On nas kocha, wspiera, daje siłę woli
i nigdy nas nie opuści chociaż bardzo boli.
Wacław Janocki
Nalej mi wina żono
I pędźmy w nasz świat zaczarowany
Gdzie księżyc rozdaje karty
A śliwa to gracz doskonały zna wszystkie triki księżyca
Bo stojąc tak sobie w oknie
Widziała sposoby i gierki I niecne chwyty z gwiazdami
My mamy kartę miłości
A śliwa liści bez liku
Więc wygrać niebo to fraszka
A liście śliwy bezcenne
Są wszystkie wielkimi asami
Już śliwie oddajmy królestwo
A my z gwiazdami do rana
A potem na którejś z nich
Dojedźmy do naszych marzeń
Tam czeka śliwowy dom
I wszystkich w tym domu witamy
Nalej mi wina żono
Księżyc się śliwą okaże
Ryszard Jaśniewicz
Konferencja „Profilaktyka i edukacja o raku płuca”
Zaproszenie na Konferencję „Profilaktyka i edukacja o raku płuca”.WYDANIE LISTOPAD 2017
Jesień w zadumaniu
W siedzibie Stowarzyszenia „Nasz Gdańsk” 11 października 2017 r. odbyło się trzydzieste pierwsze spotkanie literacko-poetyckie pt. „Jesień w zadumaniu”.
Na wstępie Ryszard Jaśniewicz przedstawił wiersze własne, następnie uczestnicy recytowali swoje utwory oraz innych autorów. Wyróżnienie otrzymał Dariusz Wróblewski.
Nastrój spotkania był ciekawy i przyjemny.
Następne spotkanie pod hasłem „Napij się wina” odbędzie się 15 listopada 2017 r. o godz.17.00 w Stowarzyszeniu „Nasz Gdańsk” przy ul. Św. Ducha 119/121. Serdecznie zapraszamy miłośników i twórców poezji.
(WJ)
Fot. Wacław Janocki, Janusz Wikowski
MIEJSCE NA ZIEMI
Jest takie miejsce na ziemi
Przeznaczone dla każdego
Gdzie zawsze wstaje słońce
Delikatny powiew wiatru
Rozpędza chmury smutku i lęku
Przypomina lata beztroskiej zabawy
Wśród licznych przyjaciół
Osłonięte bezpieczeństwem
wielobarwnego krajobrazu
Perspektywy na szczęście
Jest takie miejsce co pozostaje
w pamięci na zawsze
Bez względu na upływ czasu
Wpisane kodem nieśmiertelności
Dopóki jeszcze życie tli się
niepokonane
Powraca nieubłaganie
Śladem dalszych pokoleń
Echem powtarzalności
Barbara Dębska
CHWILA
To tak dobrze być na lądzie nigdzie, nigdzie
Wiedzieć tyle ile włosy wiedzą o wietrze
ile oczy wiedzą o słońcu
ile serce wie o tobie
nie wiedzieć nic
nie wiedzieć nawet dlaczego się jest
To tak dobrze być kłosem zboża zagubionym w złotym blasku
Radością liścia trzymanego w twoich dłoniach
Uciec od wszelkiej konkretności
objawiającej swoje małe prawdy
Zapomnieć o tym, że jest się czyimś niezbyt udanym pomysłem
dla którego całe wieki szukają uzasadnienia
Znaleźć się w samym środku istnienia
pozostając poza nim
Zapomnieć o wszystkim
nawet o łzach
i o
zagubionym w oku
ziarenku piasku
To tak dobrze być na lądzie bez tajemnic
nie bardziej za wszelką cenę
niż krucha muszelka
przypadkowo wgnieciona
w wilgotny atłas bezkresnej plaży
To tak dobrze być…
Przez chwilę naprawdę BYŁEM
nawet jeśli umknęła ona uwadze
świadkom mojego istnienia
11.10.2017 r.
Dariusz Wróblewski
Z A M Y Ś L E N I E
Pasmo myśli
zawieszone w przestrzeni
tętni nieznanym
znika za horyzontem
dotyka słońca i deszczu
medytacje
wolne niczym ptaki
z atlasu barw
wybierają właściwy odcień
malują kartę pamięci
niosą nadzieję
moje myśli
w codziennej rozmowie
znaczą mą obecność…
Grażyna Brylska
Z A D U M A
Z łokciami pod brodą
wpatrzona w próżnię
otępiała w bezczynności
przenikam przykurzone szyby
odbijające zamazany świat
wiszące obrazy
przypominają czas miniony
szydzą z bezradności
poszukiwania nadziei
czekania na wydarzenia
na szczęśliwą codzienność
Irmina Golińska
Zadumany
Srebrzyste mgły nad jeziorem
powietrze przesycone ciszą
zapatrzony w głębinę wędkarz
kołysze się rytmicznie
zadumany nad sensem istnienia,
nieuchronnością przemijania
powraca w przeszłość…
czas na obrachunek z życiem
przesuwają się obrazy,
korowód postaci…
zamyślenie, niepewność
kogo skrzywdziłem?
poczucie winy przygniata
czy samotność to kara?
pytania, pytania…
Joanna Kochanowska
Jesień w zadumie
Jesienne podróże tak mocno mnie zachwyciły,
Wspólne wycieczki tak mocno mnie zamyśliły,
Znów do mnie tak pięknie miejsca powróciły.
Tak miło było, że się sprawdziło zamyśleniem.
Rzym, Florencja, Wenecja, Bergamo, Padwa,
Mediolan, San Remo, Cannes, Verona, Genua.
Wacław Janocki
Inż. arch. Stanisław Michel – Zasłużony w Historii Miasta Gdańska

Pamiątkowe zdjęcie na tle Dworu Artusa, w środku na fotelu inż. arch. Stanisław Michel. Fot. Tomasz Miatkowski
GDAŃSK. Zaszczytny tytuł – Zasłużony w Historii Miasta Gdańska – otrzymał 17 października 2017 roku w Wielkiej Sali Wety Ratusza Głównego Miasta przy ulicy Długiej inż. arch. Stanisław Michel. Uroczystość poprzedził koncert karylionowy z ratuszowej wieży.
Architektura to sztuka,
miłość, harmonia
i szacunek do ludzi.
inż. arch. Stanisław Michel
Organizatorami są: Stowarzyszenie „Nasz Gdańsk” i Muzeum Historyczne Miasta Gdańska.
ZOBACZ: Laudacja na cześć architekta Stanisława Michela
Doc. dr inż. Andrzej Januszajtis: – Staszek jest niezłomnym bojownikiem o piękno Gdańska.
Tradycyjnie uczestnicy uwiecznieni zostali na zdjęciu na tle fasady Dworu Artusa.
Było to dwunaste spotkanie z tego cyklu.
– Dla nas ten dzień jest również szczególny, ponieważ inż. arch. Stanisław Michel bardzo zasłużył się w przywracaniu do dawnej świetności Domu Uphagena – powiedział prof. Waldemar Ossowski, dyrektor Muzeum Historycznego Miasta Gdańska. – W 2018 roku obchodzić będziemy 20. rocznicę otwarcia w obiekcie muzeum wnętrz mieszczańskich, które stało się ulubionym miejscem spotkań mieszkańców i turystów.
Projekt „Przywracanie blasku Drogi Królewskiej” umożliwia prowadzenie w Dworze Artusa prac, dlatego spotkanie odbyło się wyjątkowo nie w Wielkiej Hali, lecz w Ratuszu Głównego Miasta, którego przedproża od 17 października 2017 roku poddawane są również konserwacji.

3. Moc gratulacji i życzeń oraz kwiatów od członków Stowarzyszenia „Nasz Gdańsk”. Fot. Tomasz Miatkowski
– Od pięciu lat honorujemy osoby, które w sposób szczególny zapisują w dziejach miasta, ale nie zabiegają o rozgłos i sławę, do nich należy inż. arch. Stanisław Michel – powiedział doc. dr inż. Andrzej Januszajtis, prezes Stowarzyszenia „Nasz Gdańsk”. – Znamy się od dawna, w czasie wojny chodziliśmy do tej samej szkoły w Lublinie, on wcześniej przeniósł się do Gdańska, gdzie potoczyły się jego dalsze losy.
– Drugi raz spotkaliśmy się w Gdańsku w latach 60., działając w komisji Ochrony Zabytków Polskiego Towarzystwa Turystyczno – Krajoznawczego, przewodniczącym był niezapomniany Maciej Kilarski, działał arch. Janusz Ciemnołoński.– kontynuował prezes Januszajtis. – Zbieraliśmy dokumentację, z dużym udziałem Staszka Michela zorganizowaliśmy wystawę ukazującą piękno dawnego Gdańska.
W komisji uratowali – skazaną przez władze komunistyczne na wysadzenie w powietrze -Wartownię nr 1 na Westerplatte, dzięki zaangażowaniu Aleksandra Ślusarza obiekt przesunięto. W 1967 roku walczyli – bezskutecznie – o nawę kościoła św. Barbary, niestety, rozebrano ją.
– Staszek jest do dziś niezłomnym bojownikiem o piękno Gdańska, świadczą o tym jego dzieła, powiem o południowej stronie ulicy Stągiewnej, tym, którzy jeszcze nie byli, proponuję, aby weszli do środka na patio nad pierwszym piętrem i zobaczyli oazę spokoju w centrum Gdańska, to właśnie jest sztuka połączenia zewnętrznych historycznych form z nowoczesnym wnętrzem – skonkludował doc. dr inż. Andrzej Januszajtis.
– Życzę mu, żeby żył wiecznie, zdrowy, i żeby zawsze z tym samym entuzjazmem działał, podziwiam Cię, Staszku – zakończył prezes.

Inż. arch. Stanisław Michel i inż. arch. Małgorzata Chmiel. fot. Tomasz Miatkowski
lnż. arch. Małgorzata Chmiel: – Działa pan dla dobra Gdańska z wewnętrznego przekonania i z pasją, zarażając energią innych.
– Przyszło do mnie serce Gdańska – powiedział wzruszony inż. arch. Stanisław Michel patrząc na szczelnie wypełnioną przedstawicielami kilku pokoleń gdańszczan Wielką Salę Wety.
– Moje sukcesy zawdzięczam tym, którzy wraz ze mną odczuwają słuszną ideę rzeźbiarskiego piękna miasta Gdańska. Dziękuję wszystkim!
– Znam Stanisława Michela od dziecka, moi rodzice z nim studiowali, jesteśmy przybraną rodziną, z tej pozycji mogę powiedzieć wiele ciepłych słów pod pana adresem. – powiedziała wzruszona inż. arch. Małgorzata Chmiel, poseł na Sejm RP, córka arch. Józefa Chmiela. – Byli też razem w zarządzie SARP, współpracowali w Radzie Dzielnicy Śródmieście, w kwestiach architektonicznych często mieli różne zdania, ale zachowali do siebie szacunek i ani na chwilę nie zatracili sympatii do siebie.
– Działa pan dla dobra Gdańska z wewnętrznego przekonania i z pasją, energią zarażając innych, za to pana, głęboko cenię – skonkludowała poseł.
Władysław Zawistowski: Dziękujemy, panie Stanisławie!
– Tak jak aktorzy, reżyserzy, pisarze organizują naszą zbiorową wyobraźnię, tak architekci organizują naszą zbiorową przestrzeń. – powiedział Władysław Zawistowski, dyrektor Departamentu d. s Kultury Urzędu Marszałkowskiego Województwa Pomorskiego, reprezentujący na uroczystości Marszałka Mieczysława Struka i wręczył architektowi medal Województwa Pomorskiego oraz ogromny bukiet kwiatów.
Do wspaniałych architektów, budowniczych, którzy po 1945 roku wznosili z ruin i rozbudowywali Gdańsk, kształtując jego tożsamość, należy inż. arch. Stanisław Michel.
– Dziękujemy, panie Stanisławie! – mówił Władysław Zawistowski.
Bohater spotkania przypomniał kolegów i mistrzów prof. Jana Borowskiego, prof. Feliksa Markowskiego oraz Jana Kilarskiego, autora książki „Gdańsk” z serii „Cuda Polski” z 1937 roku oraz powojennej „Gdańsk miasto nasze. Przewodnik po Gdańsku starym i nowym”, wspomniał jak podczas niezapomnianych wędrówek uczył on młodych architektów piękna grodu nad Motławą.
– Jest jeszcze do zaprojektowania na Głównym Mieście 100 kamienic – wykrzyknął z charakterystyczną dla niego energią Stanisław Michel. – Aktualnie z moim współpracownikiem i następcą arch. Tomaszem Miatkowskim przystępujemy do projektowania 20 kamienic przy kościele św. Mikołaja. Chcemy, żeby te 100 kamienic znalazły się w rękach takich ludzi z sercem, którzy są na sali.
Medale, statuetki, gratulacje…
Medal Prezydenta Miasta Gdańska wręczył inż. arch. Stanisławowi Michelowi zastępca prezydenta Miasta Gdańska inż. arch. Wiesław Bielawski, podkreślając, że w 2017 roku obchodzić on będzie 90 – lecie urodzin.
– Pana dorobek, dzieła, zasługują na uznanie, życzę panu przeżycia tylu lat, żeby przewyższyć liczbę zrealizowanych pana zaprojektowanych przez pana obiektów – powiedział zastępca prezydenta Gdańska.
W imieniu przewodniczącego Rady Miasta Gdańska Piotra Oleszka gratulacje architektowi złożył radny Piotr Borawski, podkreślił znaczenie jego dorobku dla młodego pokolenia, które z dumą żyje w Gdańsku i oprowadza po mieście gości z całego świata i wręczył pamiątkową bursztynową Statuetkę.
Gratulacje inż. arch. Stanisławowi Michelowi złożyli również: prof. Bożenna Kawalec – Pietrenko – prezes Pomorskiej Rady Federacji Stowarzyszeń Naukowo-Technicznych Naczelnej Organizacji Technicznej w Gdańsku, prof. zw. PG; w imieniu Grzegorza Pellowskiego członka Zarządu Pomorskiej Izby Rzemieślniczej Małych i Średnich Przedsiębiorstw podziękowania architektowi złożył doc. dr inż. Andrzej Januszajtis; dyrektor Państwowych Szkól Budownictwa im. prof. Mariana Osińskiego w Gdańsku Renata Wypasek; przewodniczący Rady Dzielnicy Śródmieście Leszek Pochroń Frankowski; dyrektor Muzeum Historycznego Miasta Gdańska prof. Waldemar Ossowski wręczył Medal Jana Heweliusza.
Doc. dr inż. Andrzej Januszajtis przekazał dyplom uznania „Za wieloletnie budowanie Gdańska piękniejszego niż kiedykolwiek oraz za niezmordowaną obronę jego piękna” oraz swoją najnowszą książkę „Od Aksamitnej do Żytniej.”
W imieniu rodziny architekta głos zabrał także wnuk Dominik Parzyszek.
Dwa apele do władz Miasta Gdańska – o nadanie jednej z ulic imienia prof. Mariana Osińskiego i powołanie Gdańskiej Rady Architektów odczytał wiceprzewodniczący Stowarzyszenia „Nasz Gdańsk” Ireneusz Lipecki.
W części artystycznej wystąpił zespół kameralny na czworo skrzypiec z Ogólnokształcącej Szkoły Muzycznej I i II stopnia im. Feliksa Nowowiejskiego w Gdańsku w składzie: Marta Anioł i Maria Walczak z klasy prof. Małgorzaty Skorupy, Julia Charmuszko z klasy mgr Jolanty Mikołajczyk oraz Maria Paluszyńska z klasy mgr Dariusza Prystasza. Zabrzmiały kompozycje Georga Philippa Telemanna, Antonio Vivaldiego, Grażyny Bacewiczówny i Witolda Lutosławskiego.
Na zakończenie recital piosenek zaprezentowała Joanna Orzeł.
Katarzyna Korczak
Laudacja na cześć architekta Stanisława Michela

Inż. arch. Stanisław Michel. Fot Marek Zarzecki
Jego głos jest niczym latarnia, która nie pozwala rozbić się architekturze o skały antysztuki i kieruje ją do macierzystego portu
Laudacja Tomasza Miatkowskiego na cześć architekta Stanisława Michela
Oto dostojne wnętrza Ratusza Głównego Miasta stają się znów miejscem szczególnego wydarzenia, scenerią uroczystości mającej uhonorować kolejnego wybitnego obywatela naszego Miasta. Sala ta na przestrzeni wielu stuleci gościła osobistości nieprzeciętne, które wywarły znaczący wpływ na kształt i dzieje pięknego Grodu nad Motławą, miasta o tak szerokich horyzontach kulturalnych, artystycznych i gospodarczych, swoistej perły w koronie pierwszej Rzeczypospolitej.
Te wspaniałe mury były świadkiem tak wielu ważnych wydarzeń, że ich opisanie wymagałoby wielotomowej monografii.
Architekt, urbanista, artysta – malarz, wychowawca i mentor wielu projektantów
W dniu dzisiejszym do grona tych wielkich nazwisk pragniemy dołączyć kolejne: Stanisława Michela – architekta, urbanisty, artysty-malarza, wychowawcy i mentora wielu projektantów. Uhonorowanie niniejszą nagrodą człowieka, który tak wiele lat swojej pracy twórczej poświęcił naszemu Miastu, wkładając w nią tyle serca, wysiłku i zaangażowania wydaje się ze wszech miar ważne i celowe. Uroczystość ta zbiega się z 90. rocznicą urodzin obecnego Laureata, ciągle czynnego architekta, przez co nasuwa się pytanie dlaczego dopiero teraz dostrzeżono Jego zasługi. Zawsze jednakże można odpowiedzieć, że lepiej późno niż wcale!
W związku z powyższym czuję się zaszczycony, że mojej skromnej osobie powierzone zostało wygłoszenie niniejszej laudacji. Kilkanaście lat współpracy z architektem Stanisławem Michelem, wiele wspólnych projektów, tych zrealizowanych i tych, które pozostały, niestety, tylko na papierze ukształtowały mnie jako architekta, ale również jako człowieka. Osobiście tak wiele zawdzięczam Stanisławowi Michelowi, że trudno byłoby to streścić w tak krótkim przemówieniu – a mam świadomość, iż jestem jednym z wielu podobnych, którzy mogliby powiedzieć to samo. Muszę jednak podkreślić, że te lata wspólnych bojów o piękno Gdańska były dla mnie wspaniałą przygodą oraz bezcennym doświadczeniem i liczę, iż kilka takich bitew jeszcze razem wygramy!
Bogate w doświadczenia życie kształtowały dramatyczne wichry historii
Stanisław Michel to postać nieprzeciętna, jego bogate w doświadczenia życie kształtowały dramatyczne wichry historii, w które obfitował wiek XX. Urodził się w 1927 r. w Samborze, niedużym mieście w okolicy Lwowa, będącego wówczas jednym z czołowych miast II Rzeczypospolitej, szczególnie w dziedzinie sztuki, kultury i nauki. Tak bogate dziedzictwo musiało wywrzeć wpływ na osobowość młodego człowieka. Jednakże Stanisław Michel swą młodość związał także z ziemią lubelską, szczególnie z Lublinem i miastem Łęczna. Tu spędził burzliwe lata II wojny światowej, gdzie jako młody członek AK zetknął się z okropnościami wojny. Tutaj też, w czasie nauki w technikum budowlanym, pojawiają się pierwsze fascynacje architekturą. Rok 1945 zamiast faktycznego wyzwolenia przyniósł zmianę okupanta i Stanisław Michel narażony na szykany nowych władz komunistycznych musiał uciekać w oddalone rejony Polski. Wiedziony przedwojennymi sentymentalnymi opisami pięknego, potężnego Gdańska z czasów I Rzeczypospolitej, postanowił udać się do Grodu na Motławą.
Być może gdyby nie wojna to dzisiejsza uroczystość odbywałaby się w jakiś szacownych murach Lwowa albo Lublina a architektoniczne dzieła obecnego Laureata upiększałyby któreś z tych miast. Stało się jednak inaczej, z niewątpliwą korzyścią dla naszego miasta, gdyż bez wkładu artystycznego Stanisława Michela Gdańsk byłby znacznie uboższy. Jako młody chłopak przybył On tu w 1945 roku i jego oczom ukazało się zrujnowane miasto, jakże inne od tego znanego z opisów. Widok ten stał się jednak impulsem do włączenia w odbudowę Gdańska i przywrócenia mu pierwotnego piękna i splendoru. Osiadł tu zatem na stałe, by oddać swe siły i serce Gdańskowi. W pierwszym okresie podjął naukę w Gdańskich Technicznych Zakładach Naukowych, by następnie kontynuować ją na Wydziale Architektury Politechniki Gdańskiej. Tu pod okiem grona wybitnych Profesorów ukształtował się jako architekt, doceniający i szanujący piękno minionych wieków, pojmujący architekturę jako ciągłość poszczególnych stylów. Rozpoczyna się ważny okres w życiu Stanisława Michela – odbudowa śródmieścia Gdańska i pieczołowite odtwarzanie jego dawnego, wyjątkowego piękna.
Od gotyku, przez renesans, barok, rokoko po klasycyzm
Spod ręki architekta Michela wychodzi duża liczba bogato dekorowanych kamienic, zróżnicowanych stylowo – od gotyku, przez renesans, barok, rokoko po klasycyzm. Wiele z nich to wysmakowane, pełne wdzięku stylizacje znakomicie nawiązujące do dawnych epok. Dziś, niemal na każdej ulicy Głównego Miasta można spotkać dzieła, które wyszły spod ręki Stanisława Michela. Wśród najwybitniejszych należy wymienić choćby urokliwą gotycką kamieniczkę przy ul. Mariackiej 1, naprzeciw bazyliki, z tylną częścią w konstrukcji szachulcowej, rokokową kamienicę przy Długim Targu 29 z pięknym stylizowanym portalem, renesansowe licowane cegłą kamienice przy ul. Mariackiej 2 i 3, czy barokowe kamienice przy ul. Świętego Ducha, Mariackiej i Piwnej. Ważnym dokonaniem twórczym jest również rekonstrukcja wnętrz kamienicy mieszczańskiej – Domu Uphagena, będąca skutkiem żmudnej pracy nad bogatym, skomplikowanym detalem, aby uzyskać jakże olśniewający efekt finalny oraz odbudowa zespołu Stągwi Mlecznych. Obok realizacji ściśle historycznych, ważne miejsce w dorobku twórczym Stanisława Michela zajmują nowe obiekty wznoszone w środowisku historycznym. Wykazują one zróżnicowany charakter, od nawiązujących do dawnych form po aranżacje nowoczesne. Każda z nich jest unikatowa, naznaczona indywidualnym spojrzeniem artysty, a jednocześnie szanuje zastany, dawny kontekst urbanistyczny. Należy tu wymienić budynki ZUS przy ul. Chmielnej, gdzie współczesne biurowe wnętrza wpisane zostały w urokliwą szachulcową architekturę nawiązującą do istniejących tu wcześniej spichlerzy, zabudowę kwartału Stągiewna – Spichrzowa (współautor), wskrzeszającą XIX-wieczną zabudowę mieszkalno-usługową na przedłużeniu Drogi Królewskiej, z urzekającym współczesnym wewnętrznym patio, czy zabudowę południowej pierzei ul. Długie Ogrody o nowoczesnych przeszklonych narożnikach, gdzie w złocistych szybach przegląda się zachodzące słońce oraz pięknie odtworzone kamieniczki od ul. Szopy osładzające ponure peerelowskie bloki. Wspomnieć tu też należy o budynku NFZ na rogu ul. Podwale Staromiejskie i Olejarnej, utrzymanym w stylistyce współczesnej, wdzięcznie nawiązującej do gdańskiego neorenesansu, czy o zabudowie wschodniej pierzei ul. Grobla I, odsłaniającej widok na Kaplicę Królewską, gdzie nowoczesna architektura przenika się ze stylizowanymi rokokowymi kamienicami. Obok charakterystycznych ceglano-szklanych elewacji, ważnym motywem w twórczości Stanisława Michela stał się drewniany szachulec wypełniony białymi polami tynku (tzw. mur pruski) – w tej technologii zrealizował on zabudowę pasażu przy kościele św. Mikołaja, rekonstrukcję Domu Młynarza przy Wielkim Młynie, odbudowę Lwiego Dworu w Lipcach, tzw. Górkę Dominikańską przy ul. Lawendowej, plebanię przy ul. Podkramarskiej oraz wiele domów i kamienic. Stanisław Michel próbował swych sił także we współczesnych kubistycznych formach. Takim jego dziełem jest m.in. interesujący wieżowiec zwany dolarowcem, w centrum Wrzeszcza. Wspomniane obiekty to zaledwie fragment bogatego dorobku obecnego Laureata.
Niezrealizowane wizje i projekty kluczowych rejonów śródmieścia Gdańska
Działalność architektoniczna Stanisława Michela to także niezrealizowane wizje i projekty kluczowych rejonów śródmieścia Gdańska (np. rejon Targu Węglowego czy północnego cypla Wyspy Spichrzów), o które potrafi walczyć do utraty tchu, przeciwdziałając realizowanej szarzyźnie, godzącej w piękno Grodu nad Motławą. Ten bezinteresowny wysiłek i upór, dyktowany bezgraniczną miłością do Gdańska, wielokrotnie bywał krytykowany czy wyśmiewany, a sam Stanisław Michel spychany do roli konserwatysty walczącego z nowoczesną architekturą. Jednakże jak pokazał czas, źle pojęta nowoczesność nie ma nic wspólnego ze sztuką i pięknem, a pozbawiona detalu staje się jedynie ponurym budownictwem. Głos Stanisława Michela jest tu niczym latarnia, która nie pozwala rozbić się architekturze o skały antysztuki i kieruje ją do macierzystego portu. Głos ten nie wzywa do ślepej rekonstrukcji, lecz chce uczynić także to co nowoczesne pięknym w skali dorównującej dziełom dawnych epok. Piękno i tradycja kulturowa Grodu nad Motławą stanowi wartość nadrzędną wobec osobistych ambicji twórcy czy inwestora. Warto aby ta myśl Stanisława Michela przyświecała włodarzom i mieszkańcom naszego Miasta.
Społecznik, przy sztaludze jak przy desce kreślarskiej
Nie można tu również pominąć szerokiej społecznej działalności Stanisława Michela, jaką od wielu lat prowadzi w ramach Stowarzyszenia „Nasz Gdańsk” czy Rady Dzielnicy Gdańsk Śródmieście. Tu, aktywnie i z bezgranicznym poświęceniem walczy o sprawy Gdańska i poprawę jego architektonicznego wizerunku, przeciwdziałając szkodliwym inwestycjom i starając się pozytywnie wpływać na decyzje władz oraz poszczególnych inwestorów.
Mniej znanym aspektem twórczości Stanisława Michela jest malarstwo, gdzie artystyczna wrażliwość, wyczucie kompozycji, koloru i światła zaowocowały licznymi wartościowymi pejzażami. Jak widać, obecny Laureat równie dobrze sprawdza się przy sztaludze jak przy desce kreślarskiej. We wrześniu 2017 roku obrazy Stanisława Michela były prezentowane w gdańskich galeriach, gdzie można je było podziwiać.
Na zakończenie, zaznaczyć trzeba, że powyższe słowa prezentują tylko skromną część bogatej sylwetki twórczej Stanisława Michela, którego artystyczną działalność z trudem pomieściłaby opasła księga.
Drogi Panie Stanisławie! Wspaniały Mistrzu i Przyjacielu! Gratuluję tak wspaniałego i zasłużonego wyróżnienia. Niewątpliwie jest ono zaledwie skromnym uznaniem ze strony społeczności naszego miasta, jej wyrazem wdzięczności za trud i talent włożony, by Gdańsk uczynić piękniejszym niż kiedykolwiek.
Tomasz Miatkowski
architekt
