Gdańskie ABC

gdanski abc okladka a Document-page-001 smGdzie można nabyć książkę „Gdańskie ABC”

  • Siedziba Stowarzyszenia „Nasz Gdańsk” Gdańsk, ul. Św. Ducha 119/121 (wtorek, godz. 17-18)
  • Galeria „MAŁA ŻABKA”, Gdańsk, ul. Tkacka 19/20
  • „SZAFA GDAŃSKA”, Gdańsk, ul. Garbary 14/1
  • „OGRÓD SZTUK”, Gdańsk, ul. Piwna 48/49
  • Księgarnia w Ratuszu Staromiejskim, Gdańsk, ul. Korzenna 33/35
  • Wydawnictwo „MARPRESS”, Gdańsk, ul. Targ Rybny 10B
  • Księgarnia przy Teatrze Wybrzeże, Gdańsk, ul. Targ Węglowy
  • Księgarnia, Gdańsk, ul. Garncarska, róg ul. Na Piaskach
  • Księgarnia, Gdańsk, ul. Łagiewniki 56
  • Księgarnia Politechniki Gdańskiej (Gmach Wydziału Oceanotechniki i Okrętownictwa), Gdańsk, ul. Narutowicza 11/12

Perełki „Naszego Gdańska”

„Gdańskie ABC’ prof. Andrzeja Januszajtisa stanowi bogatą mozaikę składającą się z przepięknych „perełek” o historii Gdańska, zabytkach i ludziach tworzących te ponad tysiącletnie miasto wolności, wielokulturowości, tolerancji. Dziesiątki miejsc odwiedzanych przez turystów, a także zapomnianych lub nieznanych historii znajduje w tych publikacjach wydobyte z archiwów zweryfikowane i objaśnione fakty, opisy oraz ciekawostki. Pozwalają one „ocalić od zapomnienia” i przybliżyć zasłużonych gdańszczan, bogatą historię miasta, zabytkowe obiekty, dzieje i przeobrażenia tego morskiego „okna na świat”.

Czytelnicy Miesięcznika „Nasz Gdańsk” mieli możliwość poznania tych „perełek” w kolejnych wydaniach. Kilkadziesiąt z nich, wydobytych z archiwum (z autorskimi dopiskami), tworzą „Gdańskie ABC”. Na ostatniej stronie tej książki prezentujemy wybrane okładki miesięcznika z lustracjami opisywanych miejsc.

Miesięcznik – jak oceniają Czytelnicy – ma dobrą markę, jako wartościowe, opiniotwórcze pismo, przybliżające historię i dokumentujące przemiany w życiu miasta, do którego wraca się po latach szukając archiwalnych wydań.

Czasopismo odgrywa ważną rolę w działalności popularyzatorskiej Stowarzyszenia „Nasz Gdańsk”. Początkowo, od 1997 r. były to okazjonalne wydania poświęcone zabytkom, historii, wyrażaniu opinii na temat … Od czerwca 2001 r. czasopismo ukazuje się regularnie. Przez 17 lat ukazało się 205 numerów, w tym wiele wydań wzbogaconych o wkładki tematyczne. Miesięcznik jest wydawany także – co jest ewenementem na rynku medialnym – w pełnej wersji zdigitalizowanej, w portalu www.nasz.gdansk.pl. W portalu dostępne są w pełnym zakresie wszystkie numery – archiwalne i bieżące – miesięcznika.

Ukazują się tam także publikacje autorów miesięcznika, fotorelacje ze spotkań, uroczystości oraz imprez organizowanych przez Stowarzyszenie. Portal jest rozwojowy, ma wiele zalet: nie ma kosztów druku, ma natomiast większe możliwości dotarcia do odbiorców (on-line).

„Nasz Gdańsk” – czasopismo o tematyce społeczno-historycznej – stanowi niezależne, otwarte forum wypowiedzi, prezentacji pomysłów, dyskusji, a także jest miejscem do publicznej krytyki poczynań instytucji władz lokalnych.

Redakcja jest niezależna od władz, ugrupowań politycznych. Czasopismo jest redagowane przez zespół wolontariuszy – miłośników Gdańska – jego bogatej historii, architektury, kultury oraz rozwoju gospodarczego.

Redaktorem naczelnym jest prof. Andrzej Januszajtis – czołowy autor felietonów, esejów oraz odważnych i cennych publikacji o problemach ważkich dla rozwoju Gdańska. Liderem organizacyjnym i współtwórcą tego przedsięwzięcia jest Zbigniew Socha.

Miesięcznik stanowi dla Autorów różnych profesji forum wypowiedzi, opinii – często krytycznych wobec zamiarów i działań władz oraz instytucji.

Siłą i kapitałem czasopisma jest wielka pasja i bezinteresowność osób związanych od wielu lat z „Naszym Gdańskiem”, działających według maksymy „bez strachu, lecz z rozwagą” („Nec temere nec timide„).

Utrzymanie się na skomercjalizowanym rynku medialnym bezpłatnego czasopisma stanowi duże wyzwanie dla Redakcji, grona Autorów a także wspomagających wydawanie – firm, przyjaciół, sympatyków Stowarzyszenia.

Czasopismo jest redagowane profesjonalnie przez miłośników Gdańska, jego bogatej historii, architektury, kultury oraz rozwoju gospodarczego.

Redakcja jest niezależna od władz, ugrupowań politycznych. Miesięcznik stanowi dla autorów różnych profesji forum wypowiedzi, opinii – często krytycznych wobec zamiarów i działań władz oraz instytucji. Poglądy, opinie zawarte w artykułach Redakcja zamieszcza na zasadzie wolnej trybuny.

Janusz Wikowski

Redaktor naczelny Portalu Nasz.Gdansk.pl

Ujrzeć Apollina podniebną świątynię

12. Bassae

Basse. Rysunek Andrzeja Januszajtisa

„Sonety greckie” Andrzeja Januszajtisa. W czwartek, 24 kwietnia 2014 r. w Auli Politechniki Gdańskiej przy ul. Gabriela Narutowicza w Gdańsku – Wrzeszczu odbyła się promocja tomiku wierszy doc. dr inż. Andrzeja Januszajtisa „Sonety Greckie”. Spotkanie zorganizowane było w program Politechniki Otwartej.

Druga promocja tego tomiku poezji miała miejsce we wtorek, 29 kwietnia 2014 r. w Filii Gdańskiej Wojewódzkiej i Miejskiej Biblioteki Publicznej przy ul. Mariackiej 42. Książka ukazała się nakładem wydawnictwa Marpress.

Mieliśmy badać akustykę

„Sonety greckie” są reminiscencją podróży po Grecji, jaką odbyłem w 1981 r. ze studentami Instytutu Fizyki Technicznej Politechniki Gdańskiej, którego byłem dyrektorem, a po powstaniu Wydziału dziekanem – powiedział doc. dr inż. Andrzej Januszajtis. – Był to właściwie obóz naukowy, mający na celu badania akustyki w antycznych teatrach greckich. Wzięliśmy ze sobą potrzebne do tego przyrządy, ale na miejscu okazało się, że w żadnym z tych teatrów nie ma elektryczności! Było to dla nas wielkie zaskoczenie. Nie robili pomiarów, tym więcej czasu zostawało na zwiedzanie. W ciągu dwóch tygodni zjeździli autokarem prawie całą Grecję kontynentalną (przedtem i potem całe Bałkany). W dzień zwiedzali różne cudowne miejsca, a na noc wyjeżdżali wysoko w góry i rozbijali namioty na jakiejś ustronnej polanie.

– Było to dla mnie, towarzyszącej mi córki Kasi i wszystkich młodych uczestników wyprawy niezapomnianym przeżyciem – kontynuuje doc. dr inż. Andrzej Januszajtis. Tam, na miejscu, można było zrozumieć historię Grecji, podzielonej niegdyś na miasta-państwa. Wszędzie są góry, to one dzielą kraj na niewielkie, odseparowane od siebie, regiony.

Wszędzie też jest blisko do morza, uprawianego przez Greków i wykorzystywanego do żeglugi od zarania dziejów.

Kolebka wszystkiego, dla czego żyć warto

To niezwykłe połączenie gór, morza i zabytków prastarej kultury zrodziły najgłębszy podziw i wzruszenia, których odbiciem jest niniejszy zbiór wierszy. Autor pisał je już po powrocie do kraju, w którym niedługo potem rozszalał się stan wojenny – groźny przejaw zniewolenia i pogardy dla ideałów wolności, wypracowanych w starożytnej Grecji. Stąd zawarte w niektórych wierszach aluzje.

– Pisząc sonety starałem się dochować wierności regułom tej klasycznej formy poetyckiej – mówi autor. – Zmusza to do dyscypliny i sprzyja spójności i zwartości wypowiedzi. Towarzyszące wierszom ilustracje powstały na podstawie szkiców, które robiłem na miejscu. W kilku przypadkach posłużyłem się fotografiami, również przez siebie wykonanymi.

Całość była wydana po raz pierwszy w 1983 r. przez Klub Kultury „Rudy Kot”, w którym działał wówczas niezapomniany Jan Gawlik. Obecne wydanie autor zaopatrzył w glosy, wyjaśniające mniej wyrobionym odbiorcom trudniejsze pojęcia, dodał też mapkę trasy podróży. Poezja, zwłaszcza tradycyjna, jest dziś niestety niezbyt popularna.

– Jeżeli wierni jej Czytelnicy podzielą choć część moich wzruszeń, wzbudzonych pobytem w pięknej Grecji – kolebce wszystkiego, dla czego żyć warto – będę wiedział, że nie pisałem na próżno – konkluduje autor.

Świątynia Apollina w Bassae

Przykładem ówczesnych emocji doc. dr inż. Andrzeja Januszajtisa jest sonet zamieszczony w tomiku opiewający świetnie zachowaną świątynię Apollina na górskim odludziu w Bassae.

BASSAE

Jak ów cud nienawykłym zdołam oddać piórem,

Który me zachwycone objęło spojrzenie?

Kiedyśmy po tarasach wspięli się na górę,

Gdzie kozy przed spiekotą chronią się w drzew cienie

 

I jaszczurki wśród głazów wygrzewają skórę,

Widziałem, jak kolumny puściły korzenie,

A kolczasty się oset poplątał z marmurem:

W jedność zrosło się boskie i ludzkie stworzenie.

 

O serce, niezbadane i nigdy nie syte!

Wszak od dawna marzyłem w północnej krainie,

By stanąć w tym ustronnym miejscu pod gór szczytem

 

I ujrzeć Apollina podniebną świątynię,

A dzisiaj, gdym w tym celu przemierzył pół świata,

Dlaczego myśl stęskniona na północ ulata?

(K.K.)

Sztandar na 20-lecie Stowarzyszenia „Nasz Gdańsk”

Flaga z Apoteozy Gdańska (Izaak van den Block, 1608)

Flaga miejska z Apoteozy Gdańska Izaaka van den Blocka (1608)

Zbliża się dwudziesta rocznica działalności naszego Stowarzyszenia. Z inicjatywy naszej koleżanki, pani Jarosławy Strugałowej, jedną z form uczczenia naszego święta ma być ufundowanie i poświęcenie sztandaru.

Strona „stowarzyszeniowa” sztandaru jest oczywista: ma nosić jego godło i nazwę. Dla drugiej strony zaproponowałem wykorzystanie flagi Gdańska, namalowanej na obrazie Izaaka van den Blocka „Apoteoza Gdańska” z 1608 roku w Wielkiej Izbie Rady (tzw. Czerwonej Sali) gdańskiego Ratusza. Propozycję przyjęto. Na podstawie dostarczonych przeze mnie podkładek kolega inż. arch. Tadeusz Stasiński narysował projekt. Wykonanie powierzono, specjalizującej się w tego rodzaju pracach hafciarce, z Luzina. Sztandar będzie kosztował ok. 5 tys. zł. Urząd Marszałkowski wyraził zgodę na rozprowadzanie cegiełek o nominałach 20, 50 i 100 zł. Gorąco zapraszamy naszych Członków i Sympatyków do wspólnego ufundowania sztandaru, który będzie nam towarzyszył w uroczystych chwilach.

A będzie naprawdę niezwykły. Flaga, przyjęta za wzór, zdobi na obrazie nadbudówkę rufową okazałego okrętu, stojącego przy moście na Motławie. Jest inna od tej, którą znamy i której używamy do dziś – czerwonej z białymi krzyżami i złotą koroną. W białym polu, obrzeżonym u góry i u dołu szlakiem złożonym z podwójnych pasów czerwonych i białych kwadratów, dwa złote lwy trzymają półokrągłą czerwoną tarczę z dwoma białymi krzyżami. Złota korona jest umieszczona nad tarczą, niezgodnie z przywilejem Kazimierza Jagiellończyka z 25 maja 1457 r., który dodając ją nad krzyżami stwierdzał, że ma być „w górnej części tarczy.” Jest zadziwiające, że tolerowano takie odstępstwo od heraldycznej poprawności w głównym obrazie reprezentacyjnej sali Ratusza! Że taka flaga, obok czerwonej, również była w użyciu, świadczy  egzemplarz z tego samego czasu, zachowany na Wawelu, z tą samą kolorystyką płata tkaniny i herbu. Mam zdjęcie tylko fragmentu, więc nie wiem czy także miała szachownicowe pasy u góry i dołu, mogę jedynie stwierdzić, że wyhaftowany na niej herb jest prawidłowy: dodana przez króla korona jest nad krzyżami w górnej części tarczy i taką wersję przyjęliśmy w naszym sztandarze.

Andrzej Januszajtis

2. Flaga gdańska z Państw. Zbiorów Sztuki na Wawelu (fragment)

Herb Gdańska na fladze w zbiorach wawelskich.

Gdańsk w świecie żurawi

1. »uraw w Kodeksie kard. Maciejowskiego (XIII w.)

Żuraw w tzw. Kodeksie kardynała Maciejowskiego (XIII w.)

Ze wszystkich średniowiecznych jest największy i ma największy udźwig. Często słyszymy lub czytamy o gdańskim Żurawiu, że był największym lub najstarszym dźwigiem europejskiego średniowiecza. Czas sprawdzić te informacje. W tym celu spróbujemy dokonać przeglądu historycznych  wiadomości o żurawiach.  Od razu muszę się zastrzec, że ograniczymy się do dźwigów (ściślej dźwignic), służących do przeładunku towarów lub stawiania masztów, jednego tylko rodzaju – napędzanych przez ludzi chodzących w tzw. bębnach deptakowych.

Najstarsze urządzenie mechaniczne tego typu opisał ok. 230 roku przed Chrystusem (naruszam tutaj zakaz komunistycznej cenzury, która nakazywała pisać „przed naszą erą”, w skrócie „p.n.e.”) Filon z Bizancjum.

Rzymskie urządzenia techniczne przejęła w średniowieczu Europa

Był to podnośnik kubełkowy do wyciągania wody ze studni. Niewiele późniejsze jest najstarsze wyobrażenie dźwigu z bębnem deptakowym na płaskorzeźbie rzymskiej z II wieku prz. Chr., eksponowanej w Muzeum Laterańskim w Rzymie. Działające kopie rzymskich żurawi tego rodzaju, wykonane na podstawie odkopanych resztek, stoją w Bonn i Xanten. Pokazy ich pracy są wielką atrakcją, za której  oglądanie turyści płacą pieniądze. Rzymskie urządzenia techniczne przejęła w średniowieczu Europa. Świadectwa istnienia żurawi z napędem bębnowym, zwanych po łacinie magna rota czyli wielkie koło, zaczynają płynąć od około 1225 r., najpierw z Francji, potem z miast innych krajów. Oto lista – z pewnością niepełna – żurawi, według dat pierwszej wzmianki: 1244 Utrecht, 1263 Antwerpia, 1288 Brugia, 1291 Hamburg, 1330 Lüneburg, 1337 Stade i dopiero na siódmym miejscu, w 1367 r. mamy pierwszą wzmiankę o żurawiu w Gdańsku: apud caranum czyli przy Żurawiu. A więc na pewno nie był najstarszy. Ten nasz pierwszy żuraw stał w tym samym miejscu, co dziś, na „dolnym” końcu ulicy Szerokiej, przy bramie wodnej, która istniała już – on pewnie też – w roku 1363. Jak wyglądał, czy był wbudowany w bramę, jak dzisiejszy, czy stał osobno – nie wiemy. Wobec licznych kontaktów z zachodnimi miastami możemy być pewni, że miał już wówczas napęd deptakowy, podobny do tamtych, tzn. dwa „wielkie koła” z chodzącymi wewnątrz ludźmi.

Odbudowany – wygląda jak dawniej

Gdy w 1442 r. spłonął, rozpisano podatek na odbudowę. Ponieważ brama miała być znacznie potężniejsza niż dotąd, Krzyżacy uznali ją za zagrożenie dla zamku w zakolu Motławy i odmówili zgody. Mimo to, dzięki energii i zdecydowaniu burmistrza Henryka Vorratha w roku 1444 ukończono potężną budowlę, która przetrwała pięć wieków.

Po ostatniej wojnie pozostały z niej tylko zrujnowane baszty. Dzięki, przeprowadzonej w latach 1956–1959 odbudowie Żuraw jest dziś znowu symbolem Gdańska i  najwspanialszym obiektem mieszczącego się tu i na Ołowiance Narodowego Muzeum Morskiego. Wysoka na prawie 30 m drewniana konstrukcja, wbudowana między dwie zaokrąglone baszty, wystaje w stronę Motławy. Wystająca część (wysięgnik) opiera się na stojących na nabrzeżu drewnianych słupach, których kamienne bazy, z tzw. żabkami, są rekonstrukcją pierwotnych, pochodzących zapewne z rozebranego po 1454 r. zamku krzyżackiego. Wewnątrz znajduje się również zrekonstruowane urządzenia wyciągowe, w postaci umieszczonych nad sobą dwóch par bębnów. Są to właściwie dwa dźwigi, umieszczone jeden nad drugim. Liny, później łańcuchy, nawinięte na ich osie, były w dalszym biegu przerzucone przez belki i zakończone hakami, do których przyczepiano podnoszone obiekty. Ciężar (ściślej: moment ciężaru) ciał ludzi, zwykle więźniów, wspinających się po szczeblach wewnętrznych ścian bębnów, pozwalał podnieść do 4 ton na wysokość 11 m (przy współdziałaniu obu dźwigów) lub do 2 ton na wysokość 27 m.

W Kolonii, Trewirze, Andersach…

Porównajmy te osiągi z udźwigiem innych historycznych żurawi. Jak wynika z późnośredniowiecznych rozporządzeń 14-wieczne żurawie w Kolonii miały udźwig do 1,62 t, a w pierwszej połowie XV w. –  do 2  t. Żuraw z 1413 r. w Trewirze podnosił ciężary do 1,2 t, w Andernach (z 1561 r.) do 1,4 t. Wspomniany wyżej żuraw w Stade (pochodzący w tej postaci z 1661 r., rozebrany w 1898, zrekonstruowany w 1977 r.) miał według wykonanej w 1878 r. ekspertyzy mieć maksymalny udźwig 4,1 t., co jednak przy rozmiarach jego kół (niecałe 5 m) nie wydaje się prawdopodobne. Rekordowym osiągnięciem wysokiego na 18 m żurawia w Lüneburgu, było podniesienie z barki na brzeg pierwszej w Niemczech lokomotywy w 1840 r. Lokomotywa ważyła 9,3 t. Trzeba tu jednak dodać, że był to dzisiejszy żuraw, zbudowany w 1797 r., o konstrukcji wzmocnionej stalą. W wyczynie, który o mało co nie doprowadził do jego runięcia, wzięło udział 38 pracowników. W dwóch bębnach o średnicy 4,7 m mogło chodzić najwyżej ośmiu z nich, pozostali ciągnęli za „szprychy” bębnów z zewnątrz. Średniowiecznego poprzednika żurawia na tym miejscu obciążano ładunkami rzędu 1,6 t.

Jak widać ze wszystkich średniowiecznych żurawi gdański Żuraw jest największy i ma największy udźwig. Średniowiecznych? – zapytają Czytelnicy – przecież jego urządzenia wyciągowe są powojenną rekonstrukcją! To prawda, ale żaden z istniejących żurawi nie ma zachowanej średniowiecznej konstrukcji. Wszystkie były wielokrotnie wymieniane i modernizowane. Żuraw w Stade jest rekonstrukcją z 1977 r., w Brugii – z 2002, żurawia w Trewirze całkowicie przebudowano w 1661 r. itd., więc nasza „rekonstrukcja” nie przynosi ujmy. Dzięki niej mamy w Gdańsku najwspanialszy dźwig europejskiego średniowiecza. Mocniejszy od niego, o udźwigu 7,5 t. pojawił się dopiero w 1758 r. w Sztokholmie (spalony w 1978, odbudowany w 2003 r.), większy – w Karlskronie (42 m wysokości) – w 1803 r.

Miały je także: Elbląg, Szczecin, Toruń

Warto zauważyć, że wszystkie żurawie, także te rekonstruowane, mają wywieszone liny z bloczkami i hakami, a pokazy ich pracy ściągają turystów. Tak jest w Bonn, Xanten, Brugii, Pradze i wielu innych miejscach, a w gaskońskiej forteczce Larresingle w bębnie zrekonstruowanego żurawia chodzą dzieci! Szkoda, że zrezygnowaliśmy z takich pokazów u nas!

Na koniec ciekawostka: na ziemiach polskich stare żurawie portowe miał także Elbląg (w 1380 r., istniał jeszcze w 1865), Szczecin (poł. XV w., nowy 1570, istniał jeszcze w 1790 r.) i Toruń (przed 1631, nowy 1661, rozebrany w 1830 r.). Żaden z nich nie dorównywał naszemu. Gdańsk miał ich z resztą więcej. „Żurawia Tylnego” z ok. 1610 r.,  przedstawia widok oblężenia Gdańska w 1734 r. Z kolei na planie Schmeera z 1615 r. widnieje niezauważony dotąd przez historyków techniki „Polski Żuraw Masztowy” na Kępie i jeszcze jeden przy dzisiejszym ujściu Kanału Raduni do Motławy. Piątym dźwigiem dysponowała od 1640 r. stocznia na Lastadii. Szósty, „Mały”, na nabrzeżu przy Bramie Stągiewnej, znamy z akwareli Zygmunta Vogla z ok. 1790 r. Siódmy obsługiwał składy ołowiu na Ołowiance. Dawny Gdańsk można śmiało nazwać miastem żurawi.

Andrzej Januszajtis

3. »uraw Tylny przy Bastionie Jednoro¬ca (w 1734 r.)

Żuraw. Tylny na widoku z 1734 r. 4. Mały Żuraw przy wadze żelaza (Z. Vogel, ok. 1790)

2. Wielki »uraw pracuje (zdjŕcie archiwalne)

Wielki Żuraw pracuje (zdjęcie archiwalne)

4) Ma-y »uraw przy wadze ¬elaza ok. 1790 r. (Z. Vogel)

Mały Żuraw przy wadze żelaza (Z. Vogel, ok. 1790)

Miłość do Gdańska niech idzie w pokolenia

sienkiewicz1

Krystyna Stankiewicz

Spotkanie z Krystyną Stankiewicz, nestorką Koła Przewodników Miejskich i Terenowych im. Franciszka Mamuszki przy Oddziale PTTK w Gdańsku, odbędzie się we wtorek, 15 października 2013 r., o godz. 12.00 w Wielkiej Sali Wety Ratusza Głównego Miasta.

Będzie to trzecie spotkanie z cyklu Zasłużony w Historii Miasta Gdańska.

Zdjęcie i koncert carillonowy

W trakcie wtorkowej uroczystości Krystyna Stankiewicz uhonorowana zostanie Medalem Prezydenta Miasta Gdańska.

Wcześniej na przedprożu Dworu Artusa zgromadzą się zaproszone osoby, które uwiecznione zostaną wspólnym zdjęciu, następnie rozpocznie się krótki koncert carillonowy w wykonaniu Anny Kasprzyckiej. Zabrzmią dwie melodie patriotyczne wybrane przez Krystynę Stankiewicz. Muzykę do pierwszego utworu napisał Józef Sierosławski (1846–1918), muzyk, autor śpiewników, pedagog, pisał muzykę świecką i religijną, zmarł w Krakowie. Autorem słów jest Wincenty Pol (1807–1872), autor poematu „Pieśń o ziemi naszej” (napisał w 1835 r., wydał 1843 r.). Dla przypomnienia podaję krótki fragment słów: „Piękna nasza Polska cała, Piękna, żyzna i wspaniała…”. Obecnie jest to jedna z najpiękniejszych pieśni polskich śpiewana przez zespół „Mazowsze”.

Drugą pieśnią będzie „Prząśniczka” Stanisława Moniuszki (1819–1872), wszyscy znają zapewne jej słowa z najbardziej tkwiącym w pamięci wierszem: „U prząśniczki siedzą jak anioł dzieweczki, przędą sobie, przędą jedwabne niteczki”. Czytelników i sympatyków „Naszego Gdańska” zachęcamy do wysłuchania na Długim Targu tego koncertu.

Goście przejdą do Wielkiej Sali Wety Ratusza Głównego Miasta, gdzie odbędzie się główna uroczystość. Pani Krystynie Stankiewicz asystować będą postacie w strojach starogdańskich.

Działa ponad 60 lat

Nie każdego wita się koncertem carillonowym. Takie wyróżnienie i uznanie spotyka zawsze osobę godną tytułu: „Zasłużony w Historii Miasta Gdańska”, który nadaje Zespół Koordynacyjny działający pod patronatem Prezydenta Miasta Gdańska.

Krystyna Stankiewicz jest przewodnikiem turystycznym PTTK z uprawnieniami w Gdańsku, Gdyni i Sopocie z ponad 60 – letnim stażem działalności społecznej i przewodnickiej. Oprowadziła ponad 2 tysiące wycieczek (to więcej, niż 100 tys. turystów), przyczyniając się do promocji naszego miasta, regionu, jego walorów historycznych, kulturowych i turystyczno – krajoznawczych. W roku 1951 była członkiem założycielem Koła Przewodników. W latach 1976 –1979 oraz 1987 1989 pełniła funkcję prezesa Koła Przewodników PTTK w Gdańsku. W 1998 r. współzakładała Pomorską Federację Przewodników PTTK. Cieszy się ogromnym autorytetem w środowisku przewodnickim. Motto Krystyny Stankiewicz i przewodników PTTK z Gdańska brzmi: „Miłość do Gdańska niech idzie w pokolenia”.

png godl 2

Krystyna Stankiewicz oprowadziła ponad 2 tysiące wycieczek. Fot. arch. Pomorskiej Federacji Przewodnickiej PTTK

png godl 3.

W Gdyni – w tle „Dar Pomorza”, w środku – w jasnym płaszczu – Krystyna Stankiewicz. Fot. arch. Pomorskiej Federacji Przewodnickiej PTTK

png godl 4

21 IV 1974 roku Krystyna Stankiewicz otrzymała odznakę „25 lat w PTTK”

png_godl 1 ok

Krystyna Stankiewicz i Stanisław Sikora – Prezes Oddziału PTTK w Gdańsku

W skład Zespołu Koordynacyjnego, który zadecydował, że Pani Krystyna Stankiewicz jest godna tytułu: „Zasłużona w Historii Miasta Gdańska”, wchodzą przedstawiciele: Stowarzyszenia „Nasz Gdańsk” – 4 osoby, Muzeum Historycznego Miasta Gdańska – 3 osoby, Urzędu Miasta Gdańska – 2 osoby, Oddziału Gdańskiego PTTK – 2 osoby.

Zadaniem Zespołu jest uhonorowanie ludzi zasłużonych dla naszego miasta, częściowo zapomnianych lub skrzywdzonych, rozpatrzenie przyjęcia kandydata do wyróżnienia, ustalenie kolejności spotkań z poszczególnym osobami, które są godne tytułu „Zasłużony w Historii Miasta Gdańska” i zorganizowanie uroczystego spotkania.

W roku 2013 odbędą się 2 uroczyste spotkania (15 października i 17 grudnia). Natomiast w 2014 r. – 4 spotkania. Proponowanych nowych kandydatów i terminy spotkań na lata 2015–2016 Zespół Koordynacyjny ustali na zebraniu w czerwcu 2014 r.

Księga Pamiątkowa – pierwszy Tadeusz Matusiak

Uroczystość w Wielkiej Sali Wety 15 X br. otworzy tradycyjnie Adam Koperkiewicz, dyrektor Muzeum Historycznego Miasta Gdańska. Następnie wystąpią: doc. dr inż. Andrzej Januszajtis – Prezes Stowarzyszenia „Nasz Gdańsk”, Stanisław Sikora – Wiceprezes Zarządu Głównego PTTK i Prezes Oddziału PTTK w Gdańsku, Barbara Ząbczyk – Chmielewska – Prezes Pomorskiej Federacji Przewodnickiej PTTK.

Po laudacji Krystyna Stankiewicz otrzyma Medal Prezydenta Miasta Gdańska i inne wyróżnienia. Na koniec spotkania głos zabierze Krystyna Stankiewicz. Należy oczekiwać, że z sali będą zgłaszane interesujące pytania i Zasłużona w Historii Gdańska  Gdańszczanka będzie na nie odpowiadać. Udział w spotkaniu potwierdziło wiele osób znaczących, aktywnych zawodowo i społecznie. Zaprosiliśmy młodzież z Gimnazjum nr 8 im. Obrońców Poczty Polskiej w Gdańskiej.

Warto wspomnieć, że z inicjatywy Dyrektora Kancelarii Biura Prezydenta Miasta Gdańska, Heleny Chmielowiec (a zarazem Członka Zespołu Koordynacyjnego), Urząd Miejski zakupił Księgę Pamiątkową, przekazując ją pod opiekę Stowarzyszenia „Nasz Gdańsk” i Muzeum Historycznego Miasta Gdańska.

W Księdze wpisane zostanie pierwsze spotkanie, które odbyło się 29 maja 2012 r., z Tadeuszem Matusiakiem – Laureatem Nagrody Miasta Gdańska w Dziedzinie Kultury w 1974 r., organizatorem i pierwszym dyrektorem Muzeum Stutthof w Sztutowie w latach 1962 – 1972 i w tym czasie Sekretarzem Komitetu Opieki Nad Miejscami Pamięci Narodowej Ziemi Gdańskiej (powstały za jego kadencji  pomniki: na Westerplatte, „Stutthof”, na Kamiennej Górze na Kaszubach i w wielu innych miejscach.

W latach 1972– 1976 Tadeusz Matusiak był dyrektorem Muzeum Historii w Gdańsku, a w 1972 r. brał czynny udział w organizowaniu sprowadzenia prochów mjr Henryka Sucharskiego z Ziemi Włoskiej do Polski, gdzie został pochowany w Gdańsku na Westerplatte.

Przypomnijmy, że laudacji osoby Tadeusza Matusiaka dokonał doc. dr inż. Andrzej Januszajtis, Prezes Stowarzyszenia „Nasz Gdańsk”. Medal Prezydenta Miasta Gdańska wręczyła w jego imieniu Pani Helena Chmielowiec, Dyrektor Kancelarii Biura Prezydenta. Wzruszającym było odśpiewanie – na prośbę Tadeusza Matusiaka – prawie przez wszystkie osoby znajdujące się w Wielkiej Sali Wety Ratusza Głównego Miasta Gdańska „Modlitwy Harcerskiej”. Motto Tadeusza Matusiaka brzmi: „Wszystko, co zrobiło nasze pokolenie rośnie i pięknieje”.

Jako drugi – prof. dr hab. Jerzy Młynarczyk

Młynarczyk plakat wykład

Prof. dr hab. Jerzy Młynarczyk

W nowej Księdze Pamiątkowej odnotowane zostanie następnie drugie spotkanie, które odbyło się 15 X 2012 r., z prof. dr hab. Jerzym Młynarczykiem, wybitnym sportowcem i olimpijczykiem z Rzymu, działaczem, wielkim miłośnikiem muzyki Fryderyka Chopina, Prezydentem Miasta Gdańska (1977 – 1981), wybitnym ekspertem prawa morskiego, aktualnie Rektorem Wyższej Szkoły Administracji i Biznesu im. Eugeniusza Kwiatkowskiego w Gdyni.

Warto wspomnieć, że w programie koncertu carillonowego dla prof. Jerzego Młynarczyka, w wykonaniu Anny Kasprzyckiej, znalazły się ulubione przez niego utwory Fryderyka Chopina: mazurek op. 68 nr 3, preludium op. 28 nr 6 i mazurek op. 63 nr 3.

W Wielkiej Sali Wety życiorys prof. dr hab. Jerzego Młynarczyka przedstawił bardzo interesująco doc. dr inż. Andrzej Januszajtis, a dr Janusz Trupinda, kurator do spraw oddziałów Muzeum Historycznego Miasta Gdańska, z dużym znawstwem, uzupełnił życiorys o działalność i sukcesy sportowe.

Na spotkanie z prof. Młynarczykiem przybyli uczniowie starszych klas Szkoły Podstawowej Nr 50 w Gdańsku – Śródmieściu, którzy wzorowo się zachowywali i aktywnie uczestniczyli w dyskusji w Wielkiej Sali Wety.

Motto prof. dr. hab. Jerzego Młynarczyka brzmi: „Gdańsk był zawsze miastem niepokornym”.

Rufin Godlewski

WARSZTATY PLASTYCZNE 60 +

edukacja_plakat_A3_1 warszty 60 +Muzealne zajęcia pozalekcyjne. Zapraszamy na zajęcia zatytułowane KOLORY MORZA. Spotkania skierowane są do osób, które czują w sobie zdolności plastyczne i chcą je uzewnętrznić pod okiem zawodowego plastyka. W trakcie zajęć uczestnicy rozwiną własne zainteresowania plastyczne, poznają różne techniki (rysunek, malarstwo, węgiel, rysunek piórkiem, akwarela, malarstwo na szkle) i stworzą prace inspirowane morzem i regionem gdańskim. Na zakończenie warsztatów planujemy wystawę najciekawszych prac.

Zajęcia będą odbywały się w każdy poniedziałek w godz. 14:00–16:00 w Ośrodku Kultury Morskiej w Gdańsku (ul. Tokarska 21-25) należącym do Centralnego Muzeum Morskiego. Zapisy na zajęcia przyjmujemy do dnia 30 września 2013 r. w Dziale Edukacji CMM drogą mailową: edukacja@cmm.pl lub bezpośrednio u osoby prowadzącej warsztaty Magdalena Zięba – m.zieba@cmm.pl, nr tel. 605-068-319.
Ilość miejsc ograniczona. Koszt zajęć całorocznych wynosi 50 zł.

I TY MOŻESZ ZOSTAĆ PIRATEM!

edukacja_plakat_A3_2 teatralne
Zapraszamy dzieci ze szkoły podstawowej, które lubią odgrywać scenki, bawić się w teatr, a jednocześnie interesuje ich tematyka morska. Przygotujemy przedstawienie o najsłynniejszym gdańskim kaprze – Pawle Beneke.
Organizując warsztaty teatralne w CMM chcemy zachęcić dzieci do poznawania historii morskiej Gdańska w sposób kreatywny. Uczestnicy warsztatów poznają życie dawnych wilków morskich, będą pobudzać wyobraźnię, ćwiczyć głos i wymowę, a także tworzyć strój i scenografię, wykorzystując własne pomysły, ale również możliwości, jakie niesie ze sobą bezpośredni kontakt z przestrzenią muzealną, zabytkami, dostępem do wiedzy o morzu.
Spotkania będą odbywały się dwa razy w miesiącu w godzinach popołudniowych w Ośrodku Kultury Morskiej w Gdańsku (ul. Tokarska 21-25) należącym do Centralnego Muzeum Morskiego. Zapisy na zajęcia przyjmujemy do dnia 30 września 2013 r. w Dziale Edukacji CMM drogą mailową: edukacja@cmm.pl lub bezpośrednio u osoby prowadzącej warsztaty – Agnieszka Misztala.misztal@cmm.pl, nr tel. 507 828 414.
Ilość miejsc ograniczona. Koszt zajęć całorocznych wynosi 100 zł.

KOLOROWE SOBOTY
edukacja_plakat_A3 _3 kolorowe sobotyZapraszamy wszystkie dzieci w wieku 6 – 12 lat na zajęcia plastyczne z cyklu „Kolorowe soboty”. Każde spotkanie poświęcone jest jednej podróży do miejsca związanego z wybraną łodzią na wystawie „Łodzie ludów świata”, na której zgromadziliśmy największą w Polsce kolekcję łodzi pozaeuropejskich. Dzieci poznają legendy związane z danym rejonem kuli ziemskiej, a następnie stworzą do nich własną pracę plastyczną. Uczestnicy warsztatów nie tylko opanują różne techniki plastyczne, ale także dowiedzą się o zwyczajach i kulturze danego kraju. Zapewniamy niezbędne materiały do zajęć, wystarczy zabrać ze sobą dobre chęci, aby przeżyć niezapomnianą przygodę!

Zajęcia będą odbywały się raz w miesiącu w sobotę w godzinach 11:00-13:00 w Ośrodku Kultury Morskiej w Gdańsku (ul. Tokarska 21-25) należącym do Centralnego Muzeum Morskiego. Terminy i tematyka zajęć zamieszczone są na stronie internetowejwww.cmm.pl. Zapisy na zajęcia przyjmujemy do dnia 30 września 2013 r. w Dziale Edukacji CMM drogą mailową:edukacja@cmm.pl lub bezpośrednio u osoby prowadzącej warsztaty – Magdalena Zięba (m.zieba@cmm.pl), nr tel. 605 068 319.
Ilość miejsc ograniczona. Koszt zajęć całorocznych wynosi 50 zł.

Konferencja „Przyjazne dla środowiska metody gospodarki odpadami komunalnymi

not widownia
W imieniu Organizatorów Konferencji oraz inż. Józefa Kubickiego serdecznie zapraszam na Konferencję nt. „Przyjazne dla środowiska metody gospodarki odpadami komunalnymi”, która odbędzie się w dniu 17.09.2013 r. w Domu Technika NOT w Gdańsku.  

Jednym z podstawowych tematów poruszanych podczas Konferencji będzie najnowocześniejszy sposób beztlenowego spalania (utylizacji) wszelkich nieczystości przy pomocy urządzeń instalacji plazmowej w temp. około 2 000 st. (bez dostępu powietrza). Istnieje możliwość montażu urządzenia pilotażowego o wydajności 25 t/dobę, które można łączyć szeregowo, zaś montaż trwa 2-3 dni, natomiast okres amortyzacji około 4 lata.

inż. Paulina Orłowska – specjalista ds. realizacji projektów

Pomorska Rada Federacji Stowarzyszeń Naukowo-Technicznych Naczelnej Organizacji Technicznej w Gdańsku, ul. Rajska 6,  80-850 Gdańsk, www.notgdansk.pl, tel. +48 58 301 12 18

Na Ołowiankę powrócą Koncerty Familijne

Informacja o stanie

koncert olowianka w.bianga-2447
Wraz z nowym sezonem artystycznym, na Ołowiankę wracają koncerty dla najmłodszych. Najbliższego Koncertu Familijnego będzie można wysłuchać już w niedzielę, 22 września! Tym razem artyści zabiorą swoich słuchaczy w cudowny świat muzyki orkiestrowej.

 Program został świetnie dobrany dla młodszych uczestników, ale rodzice także nie zaznają znużenia. Pierwszym punktem programu jest łącząca tradycje europejskiej klasyki z amerykańskim stylem musicalowym Uwertura do operetki Candide Leonarda Bernsteina. Kolejnym punktem programu jest suita Les Biches (Łanie), która przyniosła kompozytorowi Francis Poulenc’owi wielki sukces. Ostatnim, ale chyba najciekawszym utworem są Wariacje i fuga na temat Purcella, czyli tzw. Przewodnik po orkiestrze. Słuchacze będą mieli szansę poznać poszczególne instrumenty orkiestry w oparciu o temat Purcella (The Moor’s Revenge  z Abdelazera), które na końcu powrócą do grania w pełnej obsadzie. W roli dyrygenta i narratora widowiska wystąpi Jakub Chrenowicz.

KONCERT FAMILIJNY

Termin: 22/09 niedziela, godz. 12:00

Sala koncertowa na Ołowiance

Jakub Chrenowicz dyrygent

Orkiestra Symfoniczna PFB

Program

Leonard Bernstein Uwertura do operetki Candide

Francis Poulenc Suita Les Biches (Łanie)

Benjamin BRITTEN Wariacje i fuga na temat Purcella op. 34 (“Przewodnik po orkiestrze”)

Bilety

W cenach od 8 do 45 zł  w systemie sprzedaży on-line: www.filharmonia.gda.pl oraz przez platformę sprzedażową: www.bilety24.pl oraz przez aplikacje mobilną na smartfonach; szczegóły na: www.filharmonia.gda.pl

JAKUB CHRENOWICZ W latach 2010-2012 pełnił funkcję asystenta dyrektora Antoniego Wita w Filharmonii Narodowej w Warszawie. Stanowisko to objął zaraz po ukończeniu z wyróżnieniem Akademii Muzycznej im. I.J. Paderewskiego w Poznaniu w klasie dyrygentury symfoniczno-operowej Jerzego Salwarowskiego. W ramach programu LLP-Erasmus kształcił się także w Hochschule für Musik und Darstellende Kunst we Frankfurcie n/Menem oraz był stypendystą Accademia Musicale Chigiana, gdzie studiował pod kierunkiem Gianluigiego Gelmettiego. Artysta koncertował z takimi orkiestrami, jak: Orkiestra Symfoniczna Filharmonii Narodowej w Warszawie, Sinfonia Varsovia, Narodowa Orkiestra Symfoniczna Polskiego Radia w Katowicach, Polska Orkiestra Radiowa, Kammerorchester Berlin, orkiestry Filharmonii Poznańskiej, Łódzkiej i Pomorskiej oraz Opery i Filharmonii Podlaskiej i innymi.    Występował ze znakomitymi solistami, m.in. z: Alexandrem Gavrylyukiem, Daniilem Trifonovem, Isabelle van Keulen, Peterem Jablonskim, Kają Danczowską, Konstantym Andrzejem Kulką, Piotrem Palecznym, Józefem Serafinem Bartłomiejem Niziołem, Łukaszem Długoszem. W sezonie artystycznym 2011/2012 Jakub Chrenowicz zadebiutował w Teatrze Wielkim – Operze Narodowej w Warszawie, gdzie powierzono mu kierownictwo muzyczne premiery Polskiego Baletu Narodowego Opowieści biblijne. W sezonie artystycznym 2012/2013 pełnił funkcję pierwszego dyrygenta Opery i Filharmonii Podlaskiej w Białymstoku.

ORKIESTRA SYMFONICZNA PFB Powstała w roku 1974 jako Gdańska Orkiestra Symfoniczna, aby już rok później stać sie Orkiestrą Symfoniczną Filharmonii Bałtyckiej. Założycielem i wieloletnim dyrektorem artystycznym orkiestry był Zygmunt Rychert. Wspólna praca młodego dyrygenta i orkiestry w krótkim czasie znalazła uznanie wśród krytyków i melomanów nie tylko w Polsce. Artystyczną pieczę nad orkiestrą sprawowali: Zygmunt Rychert (1976-1981; 1998- 2003), Bogusław Madey (1981-1983), Jerzy Salwarowski (1983-1984 Konsultant ds. artystycznych), Wojciech Czepiel (1984-1986), Wojciech Rajski (1987-1989), Paweł Przytocki (1989-1991), Janusz Przybylski (1992-1993), Roman Perucki (1993-1998), Michał Nesterowicz (2004-2008), Kai Bumann (2008-2012), Ernst van Tiel (2012-). Do współpracy z orkiestrą Filharmonii Bałtyckiej zapraszano wielu znakomitych dyrygentów – wspomnieć należy interpretacje muzyczne pod batutą Witolda Rowickiego, Jerzego Maksymiuka, Kazimierza Korda, Krzysztofa Missony, Karola Teutscha, Jerzego Katlewicza, Andrzeja Markowskiego, Jerzego  alwarowskiego, Wojciecha Michniewskiego, Tadeusza Wojciechowskiego, Tadeusza Strugały, Marka Pijarowskiego, José Mario Florencio, Mirosława Błaszczyka, Tomasza Bugaja, Kaia Bumanna, Franco Ferrary, Enocha von zu Gutenberga, Carlo Zecchi, Felixa Carrasco. Filharmonia Bałtycka gościła niejednokrotnie znakomitych artystów, w których gronie znaleźli się m.in. Ewa Pobłocka, Konstanty Andrzej Kulka, Krystian Zimerman, Krzysztof Jakowicz, Piotr Paleczny, Janusz Olejniczak, Leszek Możdżer, Piotr Pławner, Kaia Danczowska, Andrzej Bauer, Krzysztof Jabłoński, Bożena Harasimowicz, Leonard Andrzej Mróz, Jadwiga Rappé, Elżbieta Towarnicka, Vadim Brodski, Valery Oistrach, Edward Auer, Barbara Hendricks, Nigel Kennedy, Ann Murray, Lucia Aliberti i Helen Bickers. Filharmonicy Gdańscy wielokrotnie gościli na festiwalach w Polsce i Europie – Poznańska Wiosna, Wratislavia Cantans, Warszawska Jesień, Festiwal Muzyki Oratoryjnej w Danii, skandynawski festiwal „Nordteile” czy słynne „Aspekte” w Salzburgu. Zapraszani byli na liczne tournée koncertowe do Niemiec, Francji, Szwajcarii, Włoszech, do sal koncertowych Wiednia, Salzburga, Paryża, Berlina, Bremy, Frankfurtu, czy Leningradu. Podczas XI Music Biennale w Berlinie (1987) orkiestra Polskiej Filharmonii Bałtyckiej pod dyrekcją Wojciecha Michniewskiego, zdobyła Nagrodę Krytyki dla Najlepszej Orkiestry za wykonanie I Symfonii Krzysztofa Pendereckiego. W roku 1989 podczas europejskiego tournée wraz z chórem „Cecilien Verein” z Frankfurtu orkiestra koncertowała w Monachijskiej Filharmonii, Alte Oper we Frankfurcie i Concertgebouw w Amsterdamie. Rok 1991 to koncerty z Requiem Verdiego we Francji – Tours, Marsylia, w Szwajcarii – Zurich, Bazylea, Lozanna, Berno oraz koncerty we Włoszech ukoronowane występem dla papieża Jana Pawła II. W roku 1998 orkiestra reprezentowała Polskę podczas wystawy światowej EXPO w Lizbonie. Od kilku lat orkiestra Filharmonii Bałtyckiej tradycyjnie koncertuje w wielu miastach Niemiec, m.in. w Schleswigu, Bayreuth, Bremie i Berlinie. Orkiestra Symfoniczna Polskiej Filharmonii Bałtyckiej współpracowała z ośrodkami telewizyjnymi w Polsce i Niemczech. Dokonała licznych nagrań dla firm fonograficznych: Vivat (pierwsza płyta CD w Polsce), POLmusic, DUX. Polska Filharmonia Bałtycka i jej muzycy inicjują i współkreują wiele wydarzeń kulturalnych Gdańska i Wybrzeża. W 1000-lecie obchodów Miasta Gdańska w roku 1997 przygotowano wraz z innymi artystami gdańskimi oprawę muzyczną uroczystej Mszy Św. w Rzymie celebrowanej przez Ojca Świętego Jana Pawła II, inaugurującej obchody milenijne Gdańska. Podczas cyklu koncertów organizowanych wspólnie z Fundacją Polsko-Niemiecką „Milenijne Spotkania Muzyczne” obecni byli Prezydent Niemiec Roman Herzog i Prezydent RP Aleksander Kwaśniewski. W ramach obchodów 25-lecia Solidarności i Wydarzeń Sierpnia ’80 w Gdańsku Polska Filharmonia Bałtycka czynnie uczestniczyła w największych wydarzeniach artystycznych. Filharmonicy Gdańscy pod batutą Michała Nesterowicza wzięli udział w dwóch spektakularnych przedsięwzięciach – koncercie Jean Michela Jarre’a w Stoczni Gdańskiej zatytułowanym „Przestrzeń Wolności” (26.08.05) oraz światowym prawykonaniu „Kantaty o Wolności” Jana A.P. Kaczmarka na Placu Solidarności pod Pomnikiem Poległych Stoczniowców (31.08.05).

Uwertura do operetki Candide Leonarda BERNSTEIN’a pochodzi z dzieła, o którym Tadeusz Kozłowski-kierownik muzyczny przedstawienia w Operze Nova w Bydgoszczy mówi: „Mimo że w partyturze kompozytor nazwał „Kandyda” komiczną operetką, właściwie trudno wtłoczyć to dzieło w sztywne formalne ramy. Musical? Operetka? Opera? Pop-opera? „Kandyd” wymyka się schematom; Bernstein świadomie odszedł od konkretnej konwencji .Dzieło napisał na operowe głosy,stawiając przed śpiewakami wysokie wymagania. Stąd tez moja decyzja, aby wystawić to na operowej scenie. Postanowiliśmy „Kandyda” nazwać musicalem”. Muzyka łączy tradycje europejskiej klasyki z amerykańskim stylem musicalowym.

Źródło: http://www.opera.bydgoszcz.pl/200,festiwal.html

W ​​1921 roku Francis POULENC otrzymał zamówienie od Siergieja Diagilewa, aby napisał muzykę do jego Baletów Rosyjskich, dla którego napisał Les Biches (1924).

Był to dla Poulenca wielki sukces, Les Biches otworzył wiele drzwi dla w paryskich kręgach społeczeństwa.

Źródło: http://www.glbtq.com/arts/poulenc_f.html

Wariacje BRITTENA noszące podtytuł Wprowadzenie młodych osób w orkiestrę, napisane zostało w 1946 roku, a dedykowano je  dzieciom zaprzyjaźnionego z Brittenem małżeństwa. Utwór ten jest ilustracją muzyczną do filmu Instrumenty orkiestry: według zamiaru kompozytora miało ono pokazywać poszczególne instrumenty orkiestry, techniki gry oraz możliwości wykonawcze w sposób jak najbardziej plastyczny. Britten do swojej „parady instrumentów” wprowadza temat Purcella (The Moor’s Revenge  z Abdelazera), czołowego kompozytora angielskiej muzyki preklasycznej. Początkowo odgrywa go cała orkiestra, później kolejne grupy instrumentów: dęte drewniane, blaszane, kwintet smyczkowy i perkusja. Na końcu powtórnie powraca do pełnej obsady.

Informacje pochodzą z Przewodnika po muzyce koncertowej, cz. I autorstwa T. Chylińskiej, S. Haraschina i M. Jabłońskiego.

Debata Kresowa

debata kresowa

W historyczna Sali BHP Stoczni Gdańskiej 21 września 2013, o godz.12.00 rozpocznie się Debata Kresowa.

Moderator – red. Adam Hlebowicz – Radio Plus, bratanek ks. Józefa Hlebowicza, proboszcza parafii św. Jerzego w Wilnie „za pierwszego sowieta”.

Adam Hlebowicz

Adam Hlebowicz

Uczestnicy:

  1. Poseł na Sejm RP   Jarosław Sellin, historyk, członek Komisji Spraw Zagranicznych i Komisji ds.Unii Europejskiej
  2. Dr hab. Piotr Niwiński (Uniwersytet Gdański) – znawca historii wileńskiej i nowogródzkiej AK oraz powojennej partyzantki antykomunistycznej z Kresów.
  3. Red.  Dr Piotr Szubarczyk – publicysta historyczny.

Zakres debaty:

I. Co to znaczy Kresy? Co to znaczyło kiedyś i jak się zmieniał zakres tego pojęcia? Kresy czy raczej Ziemie Utracone?

II. Nie tylko Wołyń… Czarna księga Kresów. Trauma kresowa.

III. „Jesteście już  Polsce” – powiedział konduktor, otwierając drzwi wagonu… „Repatriacja” czy ekspatriacja?

IV. Niezgoda na Jałtę. Kresowy „żołnierz wyklęty”.

V. Infantylna stylizacja kresowa w sztuce, w filmie, na estradzie a prawdziwe problemy Polaków na przedwojennych Kresach wschodnich RP.

VI. Na czym powinna polegać „łączność” z Polakami na przedwojennych Kresach RP? Polityka państwa w tym zakresie.

W trakcie debaty:

Świadectwa kresowe – Halina Młyńczak, córka por. Gustawa Szpilewskiego z Nowogródczyzny, zamordowanego w Katyniu, zesłana w 1940 do Kazachstanu; Irena Witort, zesłana na Sybir z Wilna w roku 1949…

Przypowieść Jana Lechonia (o żołnierzu z Kresów od gen. Władysława Andersa, który zdobywszy innym wolność dłońmi skrwawionymi dowiedział się nareszcie, że sam nie ma ziemi…)

Pożegnanie Wilna Wiesława Szymańskiego.

Recytuje Hanna Szubarczyk

Uczestnicy: zaproszeni goście, mieszkańcy woj.pomorskiego

Transmisja: Debata będzie transmitowana w internecie na żywo.