Miłość do Gdańska niech idzie w pokolenia

sienkiewicz1

Krystyna Stankiewicz

Spotkanie z Krystyną Stankiewicz, nestorką Koła Przewodników Miejskich i Terenowych im. Franciszka Mamuszki przy Oddziale PTTK w Gdańsku, odbędzie się we wtorek, 15 października 2013 r., o godz. 12.00 w Wielkiej Sali Wety Ratusza Głównego Miasta.

Będzie to trzecie spotkanie z cyklu Zasłużony w Historii Miasta Gdańska.

Zdjęcie i koncert carillonowy

W trakcie wtorkowej uroczystości Krystyna Stankiewicz uhonorowana zostanie Medalem Prezydenta Miasta Gdańska.

Wcześniej na przedprożu Dworu Artusa zgromadzą się zaproszone osoby, które uwiecznione zostaną wspólnym zdjęciu, następnie rozpocznie się krótki koncert carillonowy w wykonaniu Anny Kasprzyckiej. Zabrzmią dwie melodie patriotyczne wybrane przez Krystynę Stankiewicz. Muzykę do pierwszego utworu napisał Józef Sierosławski (1846–1918), muzyk, autor śpiewników, pedagog, pisał muzykę świecką i religijną, zmarł w Krakowie. Autorem słów jest Wincenty Pol (1807–1872), autor poematu „Pieśń o ziemi naszej” (napisał w 1835 r., wydał 1843 r.). Dla przypomnienia podaję krótki fragment słów: „Piękna nasza Polska cała, Piękna, żyzna i wspaniała…”. Obecnie jest to jedna z najpiękniejszych pieśni polskich śpiewana przez zespół „Mazowsze”.

Drugą pieśnią będzie „Prząśniczka” Stanisława Moniuszki (1819–1872), wszyscy znają zapewne jej słowa z najbardziej tkwiącym w pamięci wierszem: „U prząśniczki siedzą jak anioł dzieweczki, przędą sobie, przędą jedwabne niteczki”. Czytelników i sympatyków „Naszego Gdańska” zachęcamy do wysłuchania na Długim Targu tego koncertu.

Goście przejdą do Wielkiej Sali Wety Ratusza Głównego Miasta, gdzie odbędzie się główna uroczystość. Pani Krystynie Stankiewicz asystować będą postacie w strojach starogdańskich.

Działa ponad 60 lat

Nie każdego wita się koncertem carillonowym. Takie wyróżnienie i uznanie spotyka zawsze osobę godną tytułu: „Zasłużony w Historii Miasta Gdańska”, który nadaje Zespół Koordynacyjny działający pod patronatem Prezydenta Miasta Gdańska.

Krystyna Stankiewicz jest przewodnikiem turystycznym PTTK z uprawnieniami w Gdańsku, Gdyni i Sopocie z ponad 60 – letnim stażem działalności społecznej i przewodnickiej. Oprowadziła ponad 2 tysiące wycieczek (to więcej, niż 100 tys. turystów), przyczyniając się do promocji naszego miasta, regionu, jego walorów historycznych, kulturowych i turystyczno – krajoznawczych. W roku 1951 była członkiem założycielem Koła Przewodników. W latach 1976 –1979 oraz 1987 1989 pełniła funkcję prezesa Koła Przewodników PTTK w Gdańsku. W 1998 r. współzakładała Pomorską Federację Przewodników PTTK. Cieszy się ogromnym autorytetem w środowisku przewodnickim. Motto Krystyny Stankiewicz i przewodników PTTK z Gdańska brzmi: „Miłość do Gdańska niech idzie w pokolenia”.

png godl 2

Krystyna Stankiewicz oprowadziła ponad 2 tysiące wycieczek. Fot. arch. Pomorskiej Federacji Przewodnickiej PTTK

png godl 3.

W Gdyni – w tle „Dar Pomorza”, w środku – w jasnym płaszczu – Krystyna Stankiewicz. Fot. arch. Pomorskiej Federacji Przewodnickiej PTTK

png godl 4

21 IV 1974 roku Krystyna Stankiewicz otrzymała odznakę „25 lat w PTTK”

png_godl 1 ok

Krystyna Stankiewicz i Stanisław Sikora – Prezes Oddziału PTTK w Gdańsku

W skład Zespołu Koordynacyjnego, który zadecydował, że Pani Krystyna Stankiewicz jest godna tytułu: „Zasłużona w Historii Miasta Gdańska”, wchodzą przedstawiciele: Stowarzyszenia „Nasz Gdańsk” – 4 osoby, Muzeum Historycznego Miasta Gdańska – 3 osoby, Urzędu Miasta Gdańska – 2 osoby, Oddziału Gdańskiego PTTK – 2 osoby.

Zadaniem Zespołu jest uhonorowanie ludzi zasłużonych dla naszego miasta, częściowo zapomnianych lub skrzywdzonych, rozpatrzenie przyjęcia kandydata do wyróżnienia, ustalenie kolejności spotkań z poszczególnym osobami, które są godne tytułu „Zasłużony w Historii Miasta Gdańska” i zorganizowanie uroczystego spotkania.

W roku 2013 odbędą się 2 uroczyste spotkania (15 października i 17 grudnia). Natomiast w 2014 r. – 4 spotkania. Proponowanych nowych kandydatów i terminy spotkań na lata 2015–2016 Zespół Koordynacyjny ustali na zebraniu w czerwcu 2014 r.

Księga Pamiątkowa – pierwszy Tadeusz Matusiak

Uroczystość w Wielkiej Sali Wety 15 X br. otworzy tradycyjnie Adam Koperkiewicz, dyrektor Muzeum Historycznego Miasta Gdańska. Następnie wystąpią: doc. dr inż. Andrzej Januszajtis – Prezes Stowarzyszenia „Nasz Gdańsk”, Stanisław Sikora – Wiceprezes Zarządu Głównego PTTK i Prezes Oddziału PTTK w Gdańsku, Barbara Ząbczyk – Chmielewska – Prezes Pomorskiej Federacji Przewodnickiej PTTK.

Po laudacji Krystyna Stankiewicz otrzyma Medal Prezydenta Miasta Gdańska i inne wyróżnienia. Na koniec spotkania głos zabierze Krystyna Stankiewicz. Należy oczekiwać, że z sali będą zgłaszane interesujące pytania i Zasłużona w Historii Gdańska  Gdańszczanka będzie na nie odpowiadać. Udział w spotkaniu potwierdziło wiele osób znaczących, aktywnych zawodowo i społecznie. Zaprosiliśmy młodzież z Gimnazjum nr 8 im. Obrońców Poczty Polskiej w Gdańskiej.

Warto wspomnieć, że z inicjatywy Dyrektora Kancelarii Biura Prezydenta Miasta Gdańska, Heleny Chmielowiec (a zarazem Członka Zespołu Koordynacyjnego), Urząd Miejski zakupił Księgę Pamiątkową, przekazując ją pod opiekę Stowarzyszenia „Nasz Gdańsk” i Muzeum Historycznego Miasta Gdańska.

W Księdze wpisane zostanie pierwsze spotkanie, które odbyło się 29 maja 2012 r., z Tadeuszem Matusiakiem – Laureatem Nagrody Miasta Gdańska w Dziedzinie Kultury w 1974 r., organizatorem i pierwszym dyrektorem Muzeum Stutthof w Sztutowie w latach 1962 – 1972 i w tym czasie Sekretarzem Komitetu Opieki Nad Miejscami Pamięci Narodowej Ziemi Gdańskiej (powstały za jego kadencji  pomniki: na Westerplatte, „Stutthof”, na Kamiennej Górze na Kaszubach i w wielu innych miejscach.

W latach 1972– 1976 Tadeusz Matusiak był dyrektorem Muzeum Historii w Gdańsku, a w 1972 r. brał czynny udział w organizowaniu sprowadzenia prochów mjr Henryka Sucharskiego z Ziemi Włoskiej do Polski, gdzie został pochowany w Gdańsku na Westerplatte.

Przypomnijmy, że laudacji osoby Tadeusza Matusiaka dokonał doc. dr inż. Andrzej Januszajtis, Prezes Stowarzyszenia „Nasz Gdańsk”. Medal Prezydenta Miasta Gdańska wręczyła w jego imieniu Pani Helena Chmielowiec, Dyrektor Kancelarii Biura Prezydenta. Wzruszającym było odśpiewanie – na prośbę Tadeusza Matusiaka – prawie przez wszystkie osoby znajdujące się w Wielkiej Sali Wety Ratusza Głównego Miasta Gdańska „Modlitwy Harcerskiej”. Motto Tadeusza Matusiaka brzmi: „Wszystko, co zrobiło nasze pokolenie rośnie i pięknieje”.

Jako drugi – prof. dr hab. Jerzy Młynarczyk

Młynarczyk plakat wykład

Prof. dr hab. Jerzy Młynarczyk

W nowej Księdze Pamiątkowej odnotowane zostanie następnie drugie spotkanie, które odbyło się 15 X 2012 r., z prof. dr hab. Jerzym Młynarczykiem, wybitnym sportowcem i olimpijczykiem z Rzymu, działaczem, wielkim miłośnikiem muzyki Fryderyka Chopina, Prezydentem Miasta Gdańska (1977 – 1981), wybitnym ekspertem prawa morskiego, aktualnie Rektorem Wyższej Szkoły Administracji i Biznesu im. Eugeniusza Kwiatkowskiego w Gdyni.

Warto wspomnieć, że w programie koncertu carillonowego dla prof. Jerzego Młynarczyka, w wykonaniu Anny Kasprzyckiej, znalazły się ulubione przez niego utwory Fryderyka Chopina: mazurek op. 68 nr 3, preludium op. 28 nr 6 i mazurek op. 63 nr 3.

W Wielkiej Sali Wety życiorys prof. dr hab. Jerzego Młynarczyka przedstawił bardzo interesująco doc. dr inż. Andrzej Januszajtis, a dr Janusz Trupinda, kurator do spraw oddziałów Muzeum Historycznego Miasta Gdańska, z dużym znawstwem, uzupełnił życiorys o działalność i sukcesy sportowe.

Na spotkanie z prof. Młynarczykiem przybyli uczniowie starszych klas Szkoły Podstawowej Nr 50 w Gdańsku – Śródmieściu, którzy wzorowo się zachowywali i aktywnie uczestniczyli w dyskusji w Wielkiej Sali Wety.

Motto prof. dr. hab. Jerzego Młynarczyka brzmi: „Gdańsk był zawsze miastem niepokornym”.

Rufin Godlewski

W skrzyniach ze śmietnika (1)

wk_Jeden z kufrów wykonanych z pustych skrzyń_png

Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku czeka na każdy okruch pamięci. Początek tej  historii miał dla mnie miejsce 11 stycznia 2013 r. W ten mroźny i śnieżny dzień spotkałem się wieczorem ze Stanisławem Szymajdą. Przyjechałem do niego po jego wcześniejszej deklaracji przekazania pamiątek dla Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku. W jego mieszkaniu czekały już na mnie dwie stare skrzynie.

Szybko okazało się, że nie są to zwykłe skrzynie, lecz kufry podróżne wykonane z pustych skrzyń transportowych.

Tatusiu, jakaś ekipa opróżnia strych

Z takimi to właśnie niejednokrotnie wracali do Polski po zakończeniu wojny żołnierze 2. Korpusu Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie.

Pierwszy z kufrów był zamykany na zachowany jeszcze, choć już bez klucza, zamek. Rączkę kufra owinięto – dla wygodniejszego noszenia – wojskowym brezentem. Widoczne ślady po lakowanych na drewnie pieczęciach świadczą do dzisiaj o jego podróżach. Dla zwiększenia jego trwałości pod jego podstawą nabito metalowe stopki. Na drugim z kufrów zachowały się jeszcze dobrze napisy: ,,Stow Away From Boilers”, ,,Rot 96.. Gat …”, 37059 EFI ELBO” i inne. Kufer ten był niegdyś zamykany na kłódkę. Do noszenia służyły dwa brezentowe uchwyty. Wnętrze wyklejono papierem, a zewnętrzne boki obito metalową obejmą.

Z rozmowy ze Stanisławem Szymajdą dowiedziałem się, że cztery, a może już pięć lat temu zadzwoniła do niego córka: ,,Tatusiu, w domu przy ulicy Liczmańskiego w Gdańsku Oliwie jakaś ekipa pracowników opróżnia stary strych. Może do remontu. Wśród wystawionych na śmietnik rzeczy są dwie stare skrzynie z jakimiś rzeczami. Lubisz starocie, to może i te cię zainteresują”. Poinformowany w ten sposób ojciec pojechał i zabrał skrzynie. Uznał, że poosiadają wartość historyczną i szkoda, żeby zostały wyrzucone.  Wtedy nie wiedział jeszcze, co z nimi zrobi. Schował je w swojej piwnicy i tak przetrwały parę kolejnych lat, gdy dojrzała decyzja o ich przekazaniu dla Muzeum.

Właścicielem – płk Wiktor Stoczkowski

Przyjęte protokołem skrzynie i ich zawartość zostały przewiezione do Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku. W lipcu przyszła kolej na ich szczegółową analizę. Przedmioty zostały pogrupowane i powiązane ze sobą logicznie. Wśród przysłowiowych perełek znalazła się grupa pamiątek wskazująca na to, że przed laty ich właścicielem mogła być nietuzinkowa osoba – płk Wiktor Stoczkowski. Przedwojenny polski oficer, żołnierz Kampanii Wrześniowej 1939 r., który po dostaniu się do niewoli był internowany. Wraz z grupą innych polskich oficerów w dniu 9 października 1940 r. został przewieziony z Obozu Kozielsk II do Moskwy i umieszczony w więzieniu NKWD na Butarykach, gdzie polscy oficerowie byli nakłaniani do tworzenia wojska polskiego w służbie sowieckiej. Został uwolniony z grupą oficerów tworzących Armię Gen. Władysława Andersa. Od 4 kwietnia 1943 r. był zastępcą dowódcy 5. Wileńskiej Brygady Piechoty. Był ranny pod Monte Cassino. Od jesieni 1944 r. pełnił służbę dowódcy 4. Wołyńskiej Brygady Piechoty. To oczywiście tylko garść informacji o nim, ale i te wystarczyły, by docenić wartość pozyskanych przedmiotów.

Wiodącym dowodem stał się nieśmiertelnik – kompletny i  informujący, że należał właśnie do Wiktora Stoczkowskiego – ur. 25 sierpnia 1898 r., będącego wyznania rzymsko – katolickiego i służącego w Armii Polskiej.

Pagony, guziki z orłem w koronie, rogatywka

wk_Rogatywka, nieśmiertelnik, nakładki na pagony i guziki, fragment bransolety - 'perły' ze skrzyń.-pngOLYMPUS DIGITAL CAMERA

Do niezmiernie cennych, choć bardzo już zniszczonych, należą nakładki na pagony mundurowe. Dwie z nich są szczególnie ciekawe, mogły powstać w pierwszym okresie tworzenia Armii gen. Władysława Andersa. Tzw. belki wykonano ze zwykłej blachy, użyto również dwóch rodzajów gwiazdek z sowieckich sortów mundurowych. Inne nakładki przypominają o przedwojennej służbie i późniejszej w szeregach 2. Korpusu Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie. O tej ostatniej świadczą również dwa guziki z orłem w koronie używane do płaszcza mundurowego. Wśród sortów mundurowych należy jeszcze wymienić rogatywkę. W jej wnętrzu widoczna jest jej data produkcji – 1942 r. i oznaczenie producenta Silberston & Sons. Do tzw. sztuki okopowej można z kolei zaliczyć znaleziony w jednej ze skrzyń fragment bransolety wykonanej z przedwojennych polskich monet.

Wśród innych zagadkowych przedmiotów znalezionych w skrzyniach znajduje się kilka, które mogą wskazywać, że z biegiem czasu , znalazły się tu być może przedmioty należące do innego mężczyzny. Wskazują na jego związki ze służbą na morzu.  Wśród nich zwraca uwagę przede wszystkim pieczęć ze statku s/s ,,Lida”. Treść pieczęci: ,,Polsko – Brytyjskie Towarzystwo Okrętowe // Polish Britisch Teamship CO LTD // S/S LIDA”. Być może z tej to też jednostki pochodzi znaleziony tu bloczek do liny, jakich używa się na statkach.

wk_Pieczęć, a być może i bloczek do liny ze statku 'Lida'_png

Drewnicowiec s/s ,,Lida” – statek szczęśliwy

Drewnicowiec s/s ,,Lida” pozostaje w cieniu wielu innych wspaniałych historii polskich statków i okrętów w czasie II Wojny Światowej. Karty jego dziejów są jednak nie mniej ciekawe i warto przypomnieć kilka z nich. Zalicza się go nie bez przyczyny, do statków szczęśliwych. Warto przypomnieć, że przydział na statek ,,szczęśliwy” lub ,,pechowy” miał znaczenie dla marynarzy nie tylko w czasie wojny. Statek ten został zwodowany w 1938 r. Była to wówczas nowoczesna jednostka pływająca przystosowana do przewozu drewna. Miała pojemność 1568 BRT / 790 NRT i nośność 2110 ton. Przy jej długości 77,1 m i szerokości 11,8 m mogła płynąć z prędkością 10 węzłów. Napędzana była dwu prężną 2 -cylindrową maszyną parową systemu Lentza o mocy 1100 KM.  Jej armatorem było Polsko-Brytyjskie Towarzystwo Okrętowe S.A. „Polbryt”, z siedzibą w Gdyni, które to zleciło budowę statku stoczni Swan, Hunter&Wigham Richardson w Newcastle – on – Tyne. Przed wybuchem wojny cumował niejednokrotnie w Gdyni.

Jak już wspomniano był zaliczany do szczęśliwych statków i potwierdza to zdarzenie z 20 stycznia 1941 r., kiedy to został trafiony niemiecką bombą lotniczą w jedną z ładowni.

Ucieczka pod dowództwem kpt. ż. w. Jerzego Święchowskiego

Bomba ześlizgnęła się za burtę, gdzie eksplodowała, a powstałe – skutkiem wybuchu – uszkodzenia, należały do niewielkich. Do szczęśliwych też należy zaliczyć jego ucieczkę z Casablanki w dniu 4 sierpnia 1940 r., gdzie statek przebywał aresztowany przez kolaborujących z nazistowskimi Niemcami Francuzów z ówczesnej Francuskiej Afryki Zachodniej. Na krótko przed ucieczką załoga podjęła też, nieudaną niestety próbę wywiezienia grupy miejscowych Żydów do Ameryki. Zamiar ten udaremnili Niemcy, którzy przejęli w tych dniach faktyczną władzę w Casablance. Załoga była zmuszona ratować siebie i statek. Pełna napięcia ucieczka statku pod dowództwem kpt. ż. w. Jerzego Święchowskiego trwała cztery doby. 8 sierpnia 1940 r. statek dotarł szczęśliwie do Ponta Delgada na Wyspach Azorskich.

S/s ,,Lida” wykonał wiele kolejnych rejsów i przetrwał wojnę, by 6 sierpnia 1946 r. powrócić szczęśliwie do Gdyni. W 1950 r. został przejęty przez Polską Żeglugę Morską w Szczecinie i zmieniono jego nazwę na ,,Gliwice”.

Dotrzeć do mieszkańców domu, rodziny byłych właścicieli pamiątek

Pod nowym właścicielem wykonał ponad czterysta rejsów. W ostatnich latach swojej służby pełnił rolę pływającego magazynu, by ostatecznie w 1973 r. zakończyć swój morski żywot. Pewnie niewiele zostało już po nim pamiątek, tym bardziej cenne pozostają odnalezione przedmioty.

Wśród znalezionych w skrzyniach pamiątek było oczywiście wiele innych mniej lub bardziej ważnych już historycznie przedmiotów. Wymienić można chociażby: maszynkę do ręcznego wyrobu papierosów z połowy XX w. marki Marque&Modele Dêposês ,,Pratica” E.D. Paris (wytwórnia działała we Francji od 1930 r.), brytyjskie mapy hydrograficzne z 1947 r. Bałtyku Zachodniego i Zatoki Gdańskiej, 2. Pfennige Danzig (moneta z okresu Wolnego Miasta Gdańska z 1926 r.), szwedzką maszynkę do ostrzenia żyletek Simens Sirana i pełne opakowanie zapałek okrętowych – tzw. szturmówek: ,,Ship Lifeboat Matches” marki Bryant&May / Aproved By MOFT&CA z 1965 r.

Przy przyjętych w darze przedmiotach nie było żadnych zdjęć i dokumentów. Ich wartość historyczna jest jednak zbyt duża, aby na tym poprzestać. Postanowiłem podążyć tropem, dotrzeć do mieszkańców domu, a może i rodziny byłych właścicieli pamiątek. Będę szukał dalej i wierzę, że może znajdą się też Czytelnicy, którzy mi w tym pomogą. Wszak w kilku innych zagadkowych sprawach miało już to miejsce. Ciąg dalszy musi nastąpić.

Waldemar Kowalski

 Zdjęcia: Z arch. Muzeum II Wojny Światowej

Zlot Jachtów z Duszą „Próchno i Rdza”

Zlot Prochno i Rdza 0310 października na wodach Zatoki Gdańskiej rozpocznie się kolejny, piąty już Zlot Jachtów z Duszą „Próchno i Rdza”, skupiający jednostki o konstrukcjach klasycznych. Wydarzenie to w ciągu ostatnich lat zyskało ogromną popularność i na stałe wpisało się w kalendarz imprez żeglarskich na Wybrzeżu.

Celem imprezy organizowanej przez nas nieprzerwanie od 2009 r., jest przypominanie o jachtach, które w dobie nowych rozwiązań technologicznych i projektowych potrafią z powodzeniem konkurować ze współczesną myślą konstruktorów. Z każdą kolejną edycją rośnie liczba osób uczestniczących w Zlocie „Próchno i Rdza”. W tym roku zarejestrowało się już 25 jachtów, na których przypłynie około 240 żeglarzy.

W sobotę 12 października o godz. 12.00 zapraszamy na uroczystą paradę jachtów na Motławie.

Ula Ziemska

Zdjęcia: SEKSTANT – Szkoła Żeglarstwa

Krystyna Łubieńska – 55 lat na scenie

Lubieńska 1 W czwartek, 10 października o godz. 19.00 na Dużej Scenie odbędzie się uroczyste przedstawienie CZAROWNIC Z SALEM, podczas którego świętować będziemy jubileusz 55-lecia obecności na naszych scenach Pani Krystyny Łubieńskiej. Jedna z najznakomitszych aktorek naszego teatru pojawiła się na wybrzeżowej scenie 1 października 1958 roku i odtąd współtworzy jego ponad półwieczną historię. Temu szczególnemu spektaklowi towarzyszyć będzie otwarcie wystawy KRYSTYNA ŁUBIEŃSKA 55/55 W TEATRZE WYBRZEŻE dokumentującej sceniczny dorobek naszej szacownej jubilatki na wszystkich scenach naszego teatru.

Krystyna Łubieńska, choć przyszła na świat w Warszawie, już od 55 lat występuje w Teatrze Wybrzeże wzruszając i bawiąc kolejne pokolenia. Zanim dołączyła do grona gdańskich artystów, przez kilka lat pracowała w teatrach wrocławskich, tam – w Teatrze Młodego Widza zadebiutowała w 1951 r. w Wodewilu Warszawskim. Po dwuletniej pracy na scenach dolnośląskich zyskała uznanie Zygmunta Hübnera, który zaangażował ją do zyskującego wówczas ogólnopolską sławę teatru w Gdańsku. Na scenie Teatru Wybrzeże pojawiła się po raz pierwszy 1 października 1958 roku, od razu jako Piękna Helena w sztuce Jeana Giraudoux WOJNY TROJAŃSKIEJ NIE BĘDZIE. Po tym znakomitym starcie grała główne role w cieszących się wielkim powodzeniem spektaklach Bohdana Korzeniewskiego, Andrzeja Wajdy, Jerzego Golińskiego i samego Hübnera. Potem podejmowała jeszcze artystyczne wyprawy do Katowic, Lublina i Warszawy, z Adolfem Dymszą zjechała pół Ameryki promując niezwykle popularny niegdyś film Janusza Nasfetera MÓJ STARY, ale wracała tu i z nami pozostała. Swoją nieposkromioną energią, radością i kunsztem obdarowała te wszystkie kolejne Zuzanny i Olimpie, Hrabianki i Księżniczki, Ofelie i Kasie, Tytanie i Nastki, Daisy i Niny, Jadzie i Zuzanny, Krasawice i Kasandry, Anioły nawet, potem Matki i Ciotki, Pułkownikowe i Doktorowe, Roswity i Ariny wreszcie. Te role, większe i drugoplanowe, epizodyczne i najgłówniejsze z głównych zyskiwały jej uznanie i szacunek teatralnych znawców, a przede wszystkim popularność i sympatię trójmiejskiej publiczności. Recenzenci chwalili jej sceniczną wyrazistość i zmysłowość, szlachetność stylu i kunszt słowa, błyskotliwość i uwodzicielskie esprit. Krystyna Łubieńska niejednokrotnie gościła na srebrnym i szklanym ekranie, była również związana z teatrem radiowym, ale tym, co najbardziej współgra z jej temperamentem jest żywy, bezpośredni kontakt z publicznością. Kierując się słowami swojej mamy: „bogato żyj”, Krystyna Łubieńska uczestniczy w niemal wszystkich imprezach kulturalnych w Trójmieście. Sama organizuje spotkania poetyckie, promuje początkujących twórców, wciąga do współpracy swoich młodych scenicznych partnerów. Działa też społecznie, jest członkiem licznych stowarzyszeń i klubów zajmujących się działalnością charytatywną. Jest laureatką wielu nagród i wyróżnień za wybitne osiągnięcia artystyczne i działalność społeczną.

AUTOREM PORTRETÓW KRYSTYNY ŁUBIEŃSKIEJ JEST TOMEK KAMIŃSKI.

Lubienska 3 Lubieńska 5 Lubieńska 4

Lubienska 2

Medal „Pro Patria” dla Witolda Tyczyńskiego

Witold Toczyski

Witold Tyczyński

Witold Tyczyński, nauczyciel historii i wiedzy o społeczeństwie, został uhonorowany Medalem „Pro Patria”. Ludzie tacy, jak Witold Tyczyński, nie dla splendoru i nie dla nagród pracują. To, co robią, wynika najczęściej z ich wewnętrznej potrzeby i postaw wobec pracy i Ojczyzny.

Tym bardziej jest nam miło, że doceniając jego dorobek, na wniosek Stowarzyszenia ,,Nasz Gdańsk”, Kierownik Urzędu ds. Kombatantów i Osób Represjonowanych dr Jan Stanisław Ciechanowski, podjął decyzję o wyróżnieniu Witolda Tyczyńskiego Medalem ,,Pro Patria”.

Gimnazjum Nr 2 im. Jana Heweliusza w Gdańsku ma 50 lat

Niezwykłe były też okoliczności wręczenia Medalu. 27 września br. w zaprzyjaźnionym z naszym Stowarzyszeniem Gimnazjum Nr 2 im. Jana Heweliusza w Gdańsku, miała miejsce uroczystość 50-lecia tejże szkoły (36 lat dziedzictwa Szkoły Podstawowej Nr 68 i jej 14 letniego następcy – Gimnazjum Nr 2). W uroczystości uczestniczyło wielu znamienitych gości, wśród nich nie zabrakło władz miasta wraz z Prezydentem Miasta Pawłem Adamowiczem i Przewodniczącym Rady Miasta Gdańska, Bogdanem Oleszkiem. Medal wręczył, znany nam już z wielu innych uroczystości, płk dypl. Zbigniew Krzywosz – wicedyrektor Departamentu Uroczystości Urzędu ds. Kombatantów i Osób Represjonowanych.

Nagrodzony Witold Tyczyński to wieloletni nauczyciel historii i wiedzy o społeczeństwie . Pracę w zawodzie nauczycielskim rozpoczął po zdaniu matury w 1965 r. W latach 1967 – 1972 studiował historię w Wyższej Szkole Pedagogicznej, a następnie na Uniwersytecie Gdańskim. W 1973 r. został zatrudniony w Okręgowej Komisji Badania Zbrodni Hitlerowskich w Gdańsku, którą z czasem przemianowano na Główną Komisję Badania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu – Instytut Pamięci Narodowej.

Wychowuje młodzież w duchu patriotycznym

W okresie ponad 26 letniej pracy w Komisji był współorganizatorem szeregu sesji naukowych i popularnonaukowych zarówno międzynarodowych, krajowych, jak i lokalnych na temat terenów Pomorza Gdańskiego. Jest autorem kilku publikacji dotyczących historii najnowszej.

Przez cały okres swojej pracy na rzecz gdańskiej oświaty z ogromnym zaangażowaniem podejmował działania mające na celu propagowanie wychowania młodzieży w duchu patriotycznych postaw, czci do symboli narodowych,  poszanowania historycznych autorytetów oraz pracy na rzecz drugiego człowieka. Jego pasja do pracy na rzecz lokalnej społeczności wielokrotnie znalazła uznanie w oczach przełożonych oraz przedstawicieli Stowarzyszeń działających na terenie Miasta Gdańska.

Jednym z wielu priorytetów w pracy dydaktyczno – wychowawczej Witolda Tyczyńskiego jest wychowanie młodzieży w poczuciu patriotyzmu, znajomości Ojczyzny i jej dziejów. To zadanie określa, jako swój obowiązek, również jako wartość, którą nieustająco powinna odkrywać szkoła. Odnajdywanie owej wartości zdaniem Pana Witolda jest chlubnym kontynuowaniem tradycji polskiej szkoły, która będąc wierna narodowej spuściźnie, przekazywała solidną wiedzę, kształtowała świadomość narodową i obywatelską, szacunek dla dobra wspólnego jakim jest dziedzictwo wspólnoty narodowej i państwowej.

Olimpiady, lekcje muzealne, wystawy…

Wyróżniony Medalem wzorowo współpracuje z instytucjami wspomagającymi szkołę. Na tym polu odnosi znaczące sukcesy. Między innymi wraz ze Stowarzyszeniem „Nasz Gdańsk” i Komendą Miejską Policji w Gdańsku z ramienia Gimnazjum nr 2 w Gdańsku współpracował przy organizacji miejskiej uroczystości w dniu 1 czerwca 2010 r. Było to odsłonięcie dwóch tablic na gmachu Komendy Miejskiej Policji przy ul. Nowe Ogrody 27, pierwsza – upamiętnia fakt, że mieścił się tutaj Komisariat Generalny RP; druga jest repliką tablicy odsłoniętej w 1935 roku w 15. rocznicę odzyskania przez Polskę dostępu do morza. Podczas uroczystej mszy celebrowanej przez arcybiskupa uczniowie Gimnazjum nr 2 w Gdańsku asystowali w mszy (30 osób), byli wolontariuszami dla kombatantów i zaproszonych gości, a następnie w pochodzie pocztów sztandarowych wzbogacili kolumnę młodzieży swoim licznym udziałem. Z Fundacją Gdańską współpracował w przygotowaniu i organizacji Olimpiady Wiedzy o Gdańsku dla uczniów szkół podstawowych i gimnazjów Miasta Gdańska. Z Centrum Hewelianum, Biblioteką Główną PAN w Gdańsku i Muzeum Historycznym Miasta Gdańska, współpracował
w zakresie udziału uczniów w lekcjach i wystawach oraz w projekcie „Śladami Jana Heweliusza”.

Dzieli się swoją wiedzą i doświadczeniem

Z wielkim uznaniem należy podkreślić umiejętności Witolda Tyczyńskiego w pracy z młodzieżą trudną, pochodzącą z rodzin niewydolnych wychowawczo, zagrożonych patologią, w której osiągał powszechnie uznawane przez przełożonych, nauczycieli i rodziców sukcesy. Równie aktywnie uczestniczył w pracach zespołu samokształceniowego nauczycieli historii i wiedzy o społeczeństwie, dzieląc się swoją wiedzą i doświadczeniem. Pełnił również funkcję opiekuna praktyk pedagogicznych studentów historii i politologii Uniwersytetu Gdańskiego. Organizował różne konkursy historyczne
i przygotowywał do nich uczniów. Jego wychowankowie w latach 2005, 2006, 2008, 2011 zdobywali tytuły laureatów Wojewódzkich Konkursów Historycznych. Posiada Brązowy Krzyż Zasługi – 1980 r., Srebrny Medal Opiekuna Miejsc Pamięci Narodowej – 1982 r. i Medal komisji Edukacji Narodowej – 2008 r.

Nagrodzonemu Medalem ,,Pro Patria” serdecznie gratulujemy!

 

Waldemar Kowalski

Grillowanie, zabawa i śpiewy na „pożegnanie lata”

seniorzy 1

W niedzielę, 15 września 2013 r., o godz. 13. 30 w parku przy ul. Krowoderskiej, odbył się I Piknik Seniora pod hasłem „Pożegnanie lata”. Przybyli członkowie wszystkich działających w dzielnicy  Gdańsk -Śródmieście  klubów seniora oraz goście.

Organizatorem był Klub Seniora „Motława”, działający przy Stowarzyszeniu „Nasz Gdańsk”. Zapraszała przewodnicząca, Helena Turk. Czas minął na grillowaniu, zabawie i śpiewach.

Wśród gości byli: Jolanta Banach, radna Rady Miasta Gdańska, Regina Białousów, dyrektor Wydziału Edukacji Urzędu Miejskiego w Gdańsku, przedstawiciele  Rady Dzielnicy Gdańsk – Śródmieście i  Zarządu Stowarzyszenia „Nasz Gdańsk”. Pani  Władysława Górska w imieniu członków klubu seniora „Motława” podziękowała Helenie i Martinowi Turk za ogrom czasu i pracy jaki wkładają w codzienne funkcjonowanie klubu. Przede wszystkim za serce, za życzliwość, za słodkości i ciepłe bułeczki.

Pani Helena podziękowała wszystkim, którzy wspierają ją w działaniach: Jolancie Banach za cenne wskazówki i porady, Radzie Dzielnicy Gdańsk-Śródmieście za finansowe wsparcie, Stowarzyszeniu „Nasz Gdańsk” za lokal udostępniany seniorom, Łukaszowi Pellowskiemu – za chleb, ciastka, a przede wszystkim za to, że zawsze mogą liczyć na jego pomoc, Ani Woronieckiej za opiekę podczas letnich wyjazdów, Zdzisławowi Gregorkiewicz i  Marcie Mężyk  za pomoc w zorganizowaniu pikniku.

Starsi wiekiem, ale wciąż młodzi duchem seniorzy pożegnali lato na wesoło. Bawili się do późnych godzin popołudniowych. Radośnie tańczyli i nie dało się nie zauważyć, że jest w nich więcej energii, niż wielu sądzi. Udowodnili, że senior to nie stereotypowy sztywny starzec, ale aktywny i wesoły człowiek, korzystający w pełni z jesieni życia.

W czasie pikniku swoje umiejętności wokalne zaprezentowały seniorki z klubu „Motława”, za co zostały nagrodzone gromkimi brawami. Piknik był doskonałą okazją do zintegrowania się seniorów z całej dzielnicy.

Seniorzy  mają nadzieje, że ten pierwszy piknik zapoczątkował organizację następnych w kolejnych latach.

Małgorzata Lewandowska

Pikselowy świat Ryszarda Lecha

Pęknięty glob, 1964 r. Autor: Ryszard Lech.

Pęknięty glob, 1964 r. Autor: Ryszard Lech.

Warto zobaczyć w Pałacu Opatów w Oliwie wystawę prac Ryszarda Lecha. Jego świat sztuki zachwyca logicznością, starannie wypracowaną geometrią, bardzo osobistym doświadczeniem koloru i wręcz genialnym przeczuciem przyszłości. 

W niedzielę, 27 października 2013 r. odbędzie się finisaż wystawy „Pikselowy świat Ryszarda Lecha”. Na finisażu będzie najprawdopodobniej Lech Wałęsa, któremu brat Artysty – Medard Lech zamierza podarować pracę Ryszarda – „Strajk” z 1981 r. To jedna z najlepszych prac na wystawie. 

Oddział Sztuki Nowoczesnej MNG – Pałac Opatów w Oliwie,
ul. Cystersów 18
80-330 Gdańsk Oliwa
tel. 58 552 12 71 w. 124

Wernisaż wystawy: 15 wrzesień 2013 r., godz. 16.00
Wystawa czynna: 17 wrzesień – 27 październik 2013 r.

Ryszard Lech – urodzony w 1927 r. na Wileńszczyźnie, zmarł w 2005 r. w Koszalinie.
Był absolwentem Wydziału Grafiki Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie. W 1953 r. uzyskał z wyróżnieniem dyplom w pracowni Tadeusza Kulisiewicza. Swój pierwszy sukces artystyczny odniósł już w wieku 12 lat, kiedy to w 1939 r. otrzymał Złoty Medal i Nagrodę Prezydenta Rzeczpospolitej Polskiej jako Laureat Ogólnopolskiego Konkursu Rysunkowego Dzieci na narysowanie portretu Marszałka Józefa Piłsudzkiego. W okresie II wojny światowej był członkiem Szarych Szeregów, gdzie swój graficzny i malarski talent wykorzystywał do podrabiania niemieckich druków i pieczęci. Podczas studiów artystycznych na Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie szczególnie interesowało go liternictwo. Rezultatem tej pasji było stworzenie własnej czcionki, którą nazwał „Antiqua Lecha”.
Uczestniczył w licznych wystawach w kraju i zagranicą. Jego prace znajdują się zarówno w zbiorach muzealnych, jak i kolekcjach prywatnych. Przez większość swojego artystycznego życia był związany z Pomorzem Zachodnim.

Ryszardowi Lechowi udało się stworzyć własny, oryginalny język malarski. Jego sztuka jest niezwykłym połączeniem malarstwa pejzażowego ze strukturą geometryczną. Idealnie czyste pejzaże, pozbawione jakiegokolwiek czynnika ludzkiego zaskakują harmonią, przestrzenią i kolorem. Dopracowane z wręcz zegarmistrzowską precyzją, są ułożone z nienagannie namalowanych, najmniejszych części składowych całego obrazu – „pikseli”. Każda „komórka Lecha” jest nasycona swoją intensywnością koloru różną od innych, dając wrażenie istnienia tysięcy odcieni danej barwy.
Świat sztuki Ryszarda Lecha zachwyca logicznością, starannie wypracowaną geometrią, bardzo osobistym doświadczeniem koloru i wręcz genialnym przeczuciem przyszłości. Ryszard Lech to monumentalny samotnik świata sztuki, który ciągle jeszcze czeka na swojego odkrywcę, odważnego i erudycyjnego.
Wystawa monograficzna ze zbiorów prywatnych i Muzeum w Koszalinie
Kuratorzy wystawy: Zbigniew Janasik, Małgorzata Paszylka-Glaza
Honorowy patronat na wystawą objęli:
Mieczysław Struk, Marszałek Województwa Pomorskiego
Wojciech Drożdż, Wicemarszałek Województwa Zachodniopomorskiego

Koncert -70. rocznica urodzin Elżbiety Sikory

sikora koncertKoncert z okazji 70. rocznicy urodzin Elżbiety Sikory, światowej sławy kompozytorki, odbędzie się w niedzielę, 6 października 2013 r., o godz. 19 w Sali Mieszczańskiej Ratusza Staromiejskiego przy ul. Korzennej 33/35 w Gdańsku, siedzibie Nadbałtyckiego Centrum Kultury.

Artystka urodziła się we Lwowie, dzieciństwo spędziła w Gdańsku, tutaj zaczęła edukację muzyczną, do Gdańska stale powraca, realizując cenne przedsięwzięcia muzyczne. Ostatnio oglądaliśmy jej operę Madame Curie na scenie Opery Bałtyckiej.

Wystąpi NeoQuartet z solistami Błażejem Golińskim – wiolonczela i Krzysztofem Tymendorfem – altówka.

Zabrzmią utwory Elżbiety Sikory:

IN MEMORIAM URSULA III Kwartet smyczkowy

SEKSTET SMYCZKOWY

SOLO na skrzypce solo

CADENZA na wiolonczelę solo

Spotkanie odbywa się  w ramach cyklu koncertów poświęconych muzyce kompozytorów XX i XXI wieku NeoArte-Spektrum Muzyki Nowej. Pomysłodawcą wydarzenia jest zespół NeoQuartet, który specjalizuje się w wykonawstwie muzyki najnowszej.

Wstęp na niedzielny koncert – wolny!

Zobacz reportaż o Rodzinie Elżbiety Sikory: Wrzeszczańska Opowieść Wigilijna A.D. 2010

(K.K.) 

koncert sikora plakat-NeoArte-2013-01 (1)