U progu Złotej Jesieni przy Kaplicy Królewskiej

SONY DSC

Prof. Andrzej Januszajtis wygłosił prelekcję na temat „Zabytków Głównego i Starego Miasta”. Fot. Janusz Wikowski

Stowarzyszenie „Nasz Gdańsk” zorganizowało w sobotę, 19 października 2013 r., festyn rodzinno-sąsiedzki. Festyn odbył się u zbiegu ulic Świętego Ducha i Grobli I, naprzeciw barokowej Kaplicy Królewskiej, przy Fontannie Czterech Kwartałów. Przybyło wielu mieszkańców Gdańska a także turystów, którzy z zainteresowaniem wysłuchali, pod gołym niebem, prelekcji prof. Andrzeja Januszajtisa  na temat  ”Zabytków Głównego i Starego Miasta”.

W bogatym programie festynu była m.in.: muzyka z lat 70. i 80. oraz piosenki o Gdańsku (w wykonaniu Duetu Muzycznego LESZEK I HANNA); pokaz mody; quizy i konkursy z wiedzy o Gdańsku. Słowa uznania uczestnicy festynu kierowali do szefowej tego przedsięwzięcia Pani Alicja Misiukiewicz oraz zespołu wolontariuszy ze Stowarzyszenia „Nasz Gdańsk”. Podziękowania należą się seniorom z Klubu Motława, którzy bardzo aktywnie wzięli udział przy realizacji tego festynu.

Atrakcją była makieta Wyspy Spichrzów, którą prezentował inż. Stanisław Michel. Makieta ta – przedstawiająca odtworzone budynki na ulicach zdewastowanej obecnie Wyspy – spotkała się z bardzo dużym zainteresowaniem mieszkańców oraz turystów.

Był także poczęstunek – grill, napoje – serwowany dzięki sponsorom festynu: Urzędowi Miasta Gdańska, Firmie Piekarnia-Cukiernia Pellowski, Restauracji Gdańskiej, PUB-owi Duszek oraz sklepom LIBO,  MEDIAS oraz sklepowi z Gdańska – Oruni.

Zobacz Fotoreportaż z festynu Janusz Wikowskiego w Galerii

Festyn rodzinno – sąsiedzki cz. 1

Festyn rodzinno – sąsiedzki – cz. 2

Festyn „U progu Złotej Jesieni – cz. 3

Zdjęcia: Janusz Wikowski

Żywe lekcje historii – spotkanie z Krystyną Stankiewicz

SONY DSC

– Tytułem „Zasłużonego w historii Miasta Gdańska” obdarzyliśmy Krystynę Stankiewicz, reprezentującą środowisko przewodników gdańskich – powiedział doc. dr inż. Andrzej Januszajtis. Fot. Janusz Wikowski

 – Tytułem „Zasłużonego w historii Miasta Gdańska” obdarzyliśmy Krystynę Stankiewicz, reprezentującą środowisko przewodników gdańskich – powiedział doc. dr inż. Andrzej Januszajtis. – Oddajemy w ten sposób hołd wszystkim przewodnikom gdańskim. Medal Prezydenta Miasta Gdańska wręczyła bohaterce spotkania Helena Chmielowiec, dyrektor kancelarii prezydenta Miasta Gdańska.

Zobacz zdjęcia ze spotkania: Z nestorką przewodników 

Motto Krystyny Stankiewicz i przewodników PTTK z Gdańska brzmi: „Miłość do Gdańska niech idzie w pokolenia”.

Nasz mały Belweder

Było to trzecie spotkanie z cyklu „Zasłużonym w historii Miasta Gdańska”, dotychczas tytuł otrzymali: Tadeusz Matusiak i prof. dr hab. Jerzy Młynarczyk.

Uroczystość odbyła się 15 października 2013 r., organizatorami są: Stowarzyszenie „Nasz Gdańsk” oraz Muzeum Historyczne Miasta Gdańska, patronat nad przedsięwzięciem sprawował prezydent Miasta Gdańska, Paweł Adamowicz. Patronem medialnym był „Dziennik Bałtycki”.

Tuż przed godziną dwunastą na przedprożu Dworu Artusa, uczestnicy uroczystości wysłuchali koncertu carillonowego w wykonaniu Anny Kasprzyckiej. Zabrzmiały – wybrane przez Krystynę Stankiewicz – utwory patriotyczne, wśród nich „Pieśń o Ziemi Naszej” do słów Wincentego Pola, z muzyką Józefa Sierosławskiego. Przeniesiono się do Wielkiej Sali Wety Ratusza Głównego Miasta. Krystynie Stankiewicz asystowały postacie w strojach starogdańskich. Wśród gości obecni byli: przedstawiciele władz Miasta Gdańska, przewodnicy PTTK, muzealnicy, reprezentanci stowarzyszeń społeczno – kulturalnych Trójmiasta i Pomorza. Młode pokolenie reprezentowali uczniowie: Gimnazjum nr 8 im. Obrońców Poczty Polskiej w Gdańsku oraz Gimnazjum nr 2 im. Jana Heweliusza w Gdańsku, towarzyszyli im nauczyciele.

Wprowadzono sztandar Koła Przewodników Miejskich i Terenowych im. Franciszka Mamuszki przy Oddziale  PTTK w Gdańsku.

– Dzięki inicjatywie Stowarzyszenia „Nasz Gdańsk” na czele z profesorem Andrzejem Januszajtisem osoby, które nie zawsze mają okazję być w Belwederze, albo w Pałacu Prezydenckim, ale zasługują na nadzwyczajne wyróżnienie, spotykają się w naszym małym Belwederze – Ratuszu Głównego Miasta Gdańska – powiedział Adam Koperkiewicz, dyrektor Muzeum Historycznego Miasta Gdańska. – Witam serdecznie panią Krystynę Stankiewicz.

Pierwsi przewodnicy za Św. Wojciecha

– Sądzę, że oprowadzano kiedyś gości, którzy chcieli oglądać malowidła w grotach, kto to czynił – nie wiem, być może kapłani, ale na pewno to byli pierwsi przewodnicy – zaczął wypowiedź doc. dr inż. Andrzej Januszajtis, prezes Stowarzyszenia „Nasz Gdańsk”. – Miasta takie, jak Gdańsk, miały przewodników, niekoniecznie zawodowych. Przybył tutaj Święty Wojciech by ochrzcić wielu ludzi, a potem wyruszył do pogańskich Prus, gdzie znalazł śmierć męczeńską. Myślę, że tysiąc lat temu ktoś przybyłym do grodu nad Motławą pokazywał – czy to wały obronne, czy to siedzibę władcy.

Podobnie bywało później, przy odwiedzinach królów, wiadomo, że Łokietek bawił tutaj dwa razy, później każdy polski król odwiedzał Gdańsk, a niektórzy czynili to nawet siedem razy, jak Zygmunt III Waza, zachowały się opisy, relacje z ich wizyt, kontynuował Januszajtis. A kiedy już była latarnia morska w Wisłoujściu, mówca myślał nie o pierwszym ogniu palonym na wieży od 1482 roku, ale o prawdziwej morskiej latarni, zainstalowanej w końcu XVI wieku, z hełmem na wieży, wybudowanym według projektu Antoniego van Obberghena, każdy król polski odwiedzał Wisłoujście. Bywali tam nie tylko królowie i ktoś ich oprowadzał – rajca, czy komendant twierdzy, ktoś, kto pełnił rolę przewodnika.

Przewodnictwo profesjonalne zaczęło się w Gdańsku na początku XIX wieku, kiedy pojawiły się pierwsze biura podróży, takie, jak słynne biuro Cooka. I w ślad za tym pojawili się profesjonalni przewodnicy, opowiadał Januszajtis. Kiedy zaczęło działać kąpielisko w Sopocie, pojawiły się drukowane informatory, ale wydawnictwa związane z kąpieliskiem nie wspominają o ludziach – przewodnikach.

Jednym z pierwszych pisanych przewodników po Gdańsku wydano w 1729 roku, związany był z połączeniem pocztowym, a więc funkcję przewodników mogli pełnić wtedy urzędnicy poczty, woźnice.

Nauczyciel, opiekun, historyk, propagator miasta

Pierwsza organizacja turystyczna, która zajmowała się oprowadzaniem gości, powstała w Gdańsku w 1907 roku, nazywała się Danziger Verkehrszentrale. To są czasy, kiedy Gdańsk nie należał do Polski.

Działalność przewodnicką  kontynuowano w Gdańsku przed wojną, działały wtedy szkoły przewodników.

– Przewodnik jest nauczycielem, opiekunem, historykiem, propagatorem swojego miasta – kontynuował doc. dr inż. Andrzej Januszajtis. – Oczywiście zwracamy głównie uwagę na pamiątki przeszłości, ale nie sposób uniknąć omawiania współczesności.

Jeżeli pojawiają się budowle niezwykłe, na przykład stadion PGE Arena, przebudowa całego układu komunikacyjnego, obwodnica południowa, Port Północny, najgłębszy port na Bałtyku, w którym mogą być przyjmowane największe statki, każdy przewodnik o tym mówi.

Przewodnik musi umieć pracować z grupą, w której wszystko może się wydarzyć, trzeba umieć reagować, zwrócił uwagę Januszajtis. Przewodnicy oprowadzają nie tylko gości z zewnątrz, ale także uczniów miejscowych szkół, w ten sposób prowadzą żywe lekcje historii.

– Wybraliśmy na „Zasłużonego w historii Miasta Gdańska” Krystynę Stankiewicz, osobę reprezentującą środowisko przewodników gdańskich – kontynuował mówca. – Chcemy w ten sposób oddać hołd wszystkim gdańskim przewodnikom.

Życzył następnie laureatce, żeby oprowadzała wycieczki tak długo, jak będzie mogła, żeby była zawsze zdrowa, uśmiechnięta, żeby spotykały ją radości, a jeżeli zdarzy się coś przykrego, żeby mogła to pokonać i odczuwać po tym jeszcze większą satysfakcję z działania.

– Wielka Sala Wety to królewska sala, wielokrotnie gościli tu polscy królowie – powiedział Stanisław Sikora, Wiceprezes Zarządu Głównego PTTK. – Pani Krystyna jest świetnym przykładem wybitnego obywatela miasta, który przez kilkadziesiąt lat, mozolnie i systematycznie, dawał z siebie wszystko to, co najlepsze w sensie pracy zawodowej, ale przede wszystkim pracy społecznej.

Wykonała ogromną pracę promocyjną na rzecz Gdańska, Ziemi Pomorskiej i nadal pracuje społecznie.

Szczęście do mieszkańców

Koło Przewodników Miejskich i Terenowych im. Franciszka Mamuszki przy Oddziale  PTTK w Gdańsku jest najstarszym kołem na Pomorzu, sztandar dla Koła ufundował w 1981 roku prof. dr hab. Jerzy Młynarczyk, ówczesny prezydent Miasta Gdańska. W 2008 roku Koło wyróżniono Medalem św. Wojciecha za wybitny wkład w działalność promocyjną na rzecz Gdańska.

– W tym tkwi zasługa pani Krysi, ze jest przewodnikiem z krwi i kości – kontynuował Sikora.

– Tworzyła pierwsze materiały i opracowania na temat zabytków Gdańska, w tym o Ratuszu Głównego Miasta, z którego korzystali przewodnicy – powiedziała między innymi Barbara Ząbczyk – Chmielewska, Prezes Pomorskiej Federacji Przewodnickiej PTTK.

Obdarzona jest wyjątkową zdolnością nawiązywania kontaktów między ludźmi. Odegrała absolutnie niepodważalną rolę w integracji środowiska przewodników. Organizowała spotkania dla emerytowanych przewodników, odwiedzała chorych, samotne koleżanki i kolegów, którzy duszą byli cały czas z nami, zauważyła Ząbczyk – Chmielewska.

– Sześćdziesiąt dwa lata temu zaczynałam pracę przewodnicką, miałam wtedy  dwadzieścia jeden lat, byłam pełna sił, wigoru – powiedziała wzruszona Krystyna Stankiewicz. – Tuż po wojnie przyjeżdżali do Gdańska ludzie z trudnymi życiorysami, okaleczeni przez wojnę, z nastawieniem, że zwiedzają niemieckie miasto, opowieść przewodników musiała być taka, żeby ich przekonać, że to było zawsze polskie miasto.

Gdańsk ma szczęście do mieszkańców, zauważyła nestorka przewodników. Gdy obserwujemy jego rozbudowę na przestrzeni wieków, widać wyraźnie, że zrobili to patrycjusze. Inwestowali pieniądze uzyskiwane z handlu w swoje kamieniczki i inne obiekty.

– Miasto z roku na rok piękniało, kolejne wojny zmuszały gdańszczan do odbudowy, jak przyjeżdżają wycieczki, szczególnie zagraniczne, nie mogą uwierzyć, że Gdańsk był zniszczony, powiedziała Krystyna Stankiewicz.

* * *

Krystyna Stankiewicz otrzymała także: Medal Heweliusza  – wręczył Adam Koperkiewicz, dyrektor Muzeum Historii Miasta Gdańska, Dyplom Uznania Stowarzyszenia „Nasz Gdańsk” – wręczył doc. dr inż. Andrzej Januszajtis, Medal Zarządu Głównego PTTK  – wręczył Henryk Miłoszowski, prezes Sejmiku Prezesów PTTK, wyróżnienie Pomorskiej Federacji Przewodnickiej PTTK oraz Odznakę Przewodnika Pomorskiego. Odśpiewano jej „Sto lat!” Życzeniom składanym pani Krystynie przez brać przewodnicką z terenu całego Pomorza nie było końca, otrzymała naręcze przepięknych, kolorowych kwiatów.

Goście wpisywali swoje refleksje do wyłożonej w sali księgi pamiątkowej, ufundowanej przez miasto.

Katarzyna Korczak

Z nestorką przewodników po Gdańsku

15 października 2013 r., w Wielkiej Sali Wety Ratusza Głównego Miasta odbyło się uroczyste spotkanie  zorganizowane przez Stowarzyszenie „Nasz Gdańsk” poświęcone uhonorowaniu działalności dla historii Gdańska Krystyny Stankiewicz – nestorki Koła Przewodników Miejskich i Terenowych im. Franciszka Mamuszki przy Oddziale PTTK w Gdańsku.

Zdjęcia: Janusz Wikowski

Zaszufladkowano do kategorii GALERIE

Przewodniczka na medal

SONY DSC

Zdjęcie uczestników uroczystości przed Dworem Artusa. Fot. Janusz Wikowski

15 października w samo południe na przedprożu Dworu Artusa w Gdańsku uczestnicy uroczystości – członkowie i sympatycy  „Naszego Gdańska” oraz przewodnicy stanęli z Krystyną Stankiewicz do wspólnego zdjęcia. Wysłuchano koncertu carillonowego w wykonaniu Anny Kasprzyckiej. Zagrała dwie melodie patriotyczne wybrane. Muzykę do pierwszego utworu napisał Józef Sierosławski. Autorem słów jest Wincenty Pol, autor poematu „Pieśń o ziemi naszej” (napisał w 1835 r., wydał 1843 r.). Drugą pieśnią była „Prząśniczka” Stanisława Moniuszki.

W Wielkiej Sali Wety Ratusza Głównego Miasta odbyła się główna uroczystość.

Uroczystość otworzył  Adam Koperkiewicz, dyrektor Muzeum Historycznego Miasta Gdańska. Następnie wystąpili: doc. dr inż. Andrzej Januszajtis – Prezes Stowarzyszenia „Nasz Gdańsk”, Stanisław Sikora – Wiceprezes Zarządu Głównego PTTK i Prezes Oddziału PTTK w Gdańsku oraz Barbara Ząbczyk – Chmielewska – Prezes Pomorskiej Federacji Przewodnickiej PTTK.

Po laudacji przedstawicielka Urzędu Miasta wręczyła Krystynie Stankiewicz Medal Prezydenta Miasta Gdańska. Pani Stankiewicz otrzymała także specjalne dyplomy i wyróżnienia, m.in. od Stowarzyszenia „Nasz Gdańsk” oraz PTTK.

Zobacz zdjęcia z uroczystości

stankiewicz 3_Fot_J_Wikowski.

Krystyna Stankiewicz w Ratuszu podczas uroczystości. Fot. Janusz Wikowski

SONY DSC

Prof. Andrzej Januszajtis – prezes Stowarzyszenia „Nasz Gdańsk” wygłasza laudację. Od prawej: Barbara Ząbczyk – Chmielewska – Prezes Pomorskiej Federacji Przewodnickiej PTTK, Stanisław Sikora – Prezes Oddziału PTTK w Gdańsku oraz Adam Koperkiewicz – Dyrektor Muzeum Historycznego Miasta Gdańska. Fot. Janusz Wikowski

SONY DSC

Członkowie i sympatycy „Naszego Gdańska” w Ratuszu podczas uroczystości. Fot. Janusz Wikowski

SONY DSC

Członkowie i sympatycy „Naszego Gdańska” w Ratuszu podczas uroczystości. Fot. Janusz Wikowski

SONY DSC

Zaproszeni goście – przewodnicy w Ratuszu podczas uroczystości. Po lewej – główny organizator uroczystości dyrektor Biura Stowarzyszenia „Nasze Gdańsk” Rufin Godlewski. Fot. Janusz Wikowski

SONY DSC

Przewodnicy gdańscy z panią Stankiewicz przed Dworem Artusa. Fot. Janusz Wikowski

 

SONY DSC

Wśród gości – młodzież z Gimnazjum nr 8 im. Obrońców Poczty Polskiej w Gdańskiej. Fot. Janusz Wikowski

ratusz 16_Fot_J_Wikowski. SONY DSC ratusz 11_Fot_J_WikowskiSONY DSC

SONY DSC

W skrzyniach ze śmietnika (2)

png_wk_ppłk W. Stoczkowski pod Ankoną zdobytą przez polskich zołnierzy w lipcu 1944 r.

Płk. Wiktor Stoczkowski pod Anconą zdobytą przez polskich żołnierzy w lipcu 1944 roku. Fot. Z archiwum rodziny Wiktora Stoczkowskiego

Wśród pamiątek nie było, niestety, zdjęć i dokumentów, nie brakowało natomiast związanych z nimi pytań. Ciąg dalszy musiał nastąpić i tak też się stało.

Krystyna Szymańska – siostra żony Wiktora

png_wk_Krystyna Szymańska - jej starsza siostra Anna w 1933 r. wyszła zamąż za Wiktora Stoczkowskiego. Fot. WK

Krystyna Szymańska, siostra Anny, żony Wiktora Stoczkowskiego

Miłym skutkiem prowadzonych poszukiwań stało się dotarcie do Krystyny Szymańskiej z domu Nowosad (ur.  01.01.1924 r.). Jej siostra Anna, z zawodu nauczycielka, w dniu 11 listopada 1933 r. w Lidzie zawarła związek małżeński z Wiktorem  Stoczkowskim, który w randze kapitana służył tu w 77 Pułku Piechoty. Do września 1939 r. mieszkali w Lidzie. Wojna rozdzieliła rodzinę. Wiktor wyruszył na front.

png_wk_W rozmowie z ppłk W. Stoczkowskim gen. Kazimierz Sosnkowski (po lewej).

Płk. Wiktor Stoczkowski w rozmowie z gen. Kazimierzem Sosnkowskim. Fot: Z archiwum rodziny Wiktora Stoczkowskiego

png_wk_ppłk W. Stoczkowski (z lewej) składający meldunek gen. Wł. Andersowi - Włochy 1946 r.

Ppłk W. Stoczkowski (z lewej) składający meldunek gen. Wł. Andersowi. Fot. Z archiwum rodziny Wiktora Stoczkowskiego

 

Skutkiem wrześniowych zawirowań siostry Anna i Krystyna znalazły się w Zamościu. Stąd po kapitulacji Polski z niemałym trudem udało im się powrócić do Lidy, gdzie u zaprzyjaźnionej rodziny zostały po wybuchu wojny córki Anny i Wiktora – Krystyna i Barbara. Miały wiele szczęścia, kilkakrotnie udało im się uniknąć zsyłek na Syberię.

Dużą pomocą okazały się z czasem zachowane dokumenty osobiste i fakt urodzin Anny i Krystyny w Zamościu. W ramach wymiany ludności, jaką prowadzili okupanci niemieccy i sowieccy, udało im się powrócić do Zamościa. Tu Krystyna wraz z jej drugą siostrą Marią i bratem Augustem (zginął w 1944 r.) szybko związały się z konspiracją, a z czasem i z partyzantką na Zamojszczyźnie. Krystyna pełniła funkcję łączniczki w oddziale AK ,,Wiklina” dowodzonym przez Józefa Kaczoruka ps. ,,Ryszard”, który to przeprowadził szereg działań zbrojnych w obronie ludności polskiej przeciwko Niemcom, jak i UPA na Zamojszczyźnie.

Do Polski powrócił w 1947 r. Smutny los

Przez całą wojnę nie miały informacji o Wiktorze, skutku w tym zakresie nie przyniosły również działania Anny, która po kapitulacji Polski szukała męża z pomocą Czerwonego Krzyża. Po zakończeniu wojny przeprowadzili się do Gdańska i dopiero tutaj za pośrednictwem pozostałych w Zamościu krewnych otrzymali informację o Wiktorze

Do Polski powrócił w 1947 r. Przypłynął statkiem do Gdańska. Wiele opowiadał o swoich przeżyciach: ,,Najbardziej straszne były dla nas jego wspomnienia z Rosji”. Niestety radość z powrotu do Ojczyzny i połączenia z rodziną szybko zaczęły tłumić inne problemy: ,,To było niezmiernie przykre dla nas wszystkich. Taka zasłużona dla Polski osoba. Człowiek wykształcony, pułkownik, a nie mógł znaleźć nigdzie stałego zatrudnienia. Chwytał się dorywczo różnych prac. Ostatecznie został zmuszony do wyjazdu do Bydgoszczy. Myślał, że może tam mu się uda. Nic z tego nie wyszło. To było wręcz uwłaczające, by zarobić na życie roznosił i sprzedawał piwo w kiosku na dworcu.”

Z Bydgoszczy powrócił do Gdańska w złym stanie. Skarżył się na dolegliwości serca. Miał z nim już wcześniej problemy w czasie wojny, a dotykające go stresy w powojennej Polsce tylko je pogłębiły. Zmarł w Akademii Medycznej w Gdańsku w Święta Wielkanocne w dniu 22 kwietnia 1957 r.

W kilka dni później 25 kwietnia odbył się jego skromny pogrzeb na Cmentarzu w Oliwie. ,,Rodzina bała się podać zbyt dużo informacji na nagrobku, bała się, że grób będzie niszczony przez służby bezpieczeństwa”. Na nagrobku znalazło się tylko jego imię i nazwisko, bez dat urodzenia i śmierci, bez informacji, o tym kim był za życia i czym zasłużył się Ojczyźnie.

Michał Wincza, przyjaciel Wiktora z Lidy

png_wk_W wielkiej przyjaźni z rodziną ppłk W. Stoczkowskiego żyła rodzina Michała Winczy (na zdjęciu). Fot. WK

Michał Wincza, przyjaciel Wiktora z Lidy

Kolejnych informacji dostarczył kontakt z zamieszkałym w Gdańsku Michałem Winczą (ur. w 1928 r.). Szybko też okazało się, że dobrze znają się z   Krystyną Szymańską od dzieciństwa. Jako dzieci bawili się wspólnie już w czasach, gdy ich rodziny mieszkały przed wojną w Lidzie. Jego ojciec – kpt.  Rajmund Wincza (ur. w 1897 r.) służył w 77 pp. w Lidzie w latach 1930-1937. Tam poznał i zaprzyjaźnił się z Wiktorem Stoczkowskim. Przyjacielskich kontaktów nie zmieniło jego przeniesienie w 1937 r. do 2. Batalionu Strzelców w Tczewie. Wyrazem przyjaźni było m.in. to, że żona Rajmunda Winczy. Janina została w 1935 r. matką chrzestną Barbary – drugiej z córek Wiktora i Anny Stoczkowskich.

,,Po wojnie wiele z rodzin wojskowych zamieszkałych przed wojną w Lidzie odnalazło się w Gdańsku. Szybko też odżyły przyjacielskie kontakty. Trzymały ze sobą rodziny kpt. Żabickiego, kpt. Brażuka, mjr Marzewskiego, kpt. Malickiego, ppłk Stoczkowskiego, no i oczywiście moja. Stoczkowscy mieli duży dom. Mieszkali w Oliwie przy ulicy Podhalańskiej. Ich dom był dobrze położony, na uboczu i pod lasem. U nich też często spotykały się zaprzyjaźnione rodziny. Okazje były różne. Pamiętam Święta Bożego Narodzenia. Po pasterce moja rodzina udała się do domu państwa Stoczkowskich.  Po jakichś dwóch godzinach, już późno w nocy, ppłk Stoczkowski zebrał wszystkie dzieci i poszedł z nami na sanki.”

Michał Wincza do dzisiaj darzy wielkim autorytetem i szacunkiem pułkownika Stoczkowskiego. Zachował też wiele związanych z nim wspomnień: ,,Pamiętam chociażby, jak krótko po jego powrocie do Polski w 1947 r. dał mi w prezencie swój ,,andersowski” beret oficerski. Wszyscy koledzy mi go zazdrościli”. Zaprzyjaźnione rodziny wspólnie przeżywały gorzki los pułkownika Stoczkowskiego: ,,Szybko stał się niewygodny dla nowej władzy. Pod pretekstem położenia Gdańska w strefie przygranicznej zmuszono go do wyjazdu do Bydgoszczy. By zarobić na życie podejmował się różnych prac. Pod koniec 1956 r., gdy do władzy powrócił Władysław Gomułka, zaproponowano mu powrót do służby w wojsku. Nagle uznano, że można wykorzystać jego wiedzę i doświadczenie do prowadzenia walk w terenach górzystych. Rozgoryczony dotychczasowym traktowaniem odmówił. Miał już zresztą w tym czasie problemy ze zdrowiem.”

Grób rodzinny na Cmentarzu Oliwskim

Niestety, trudno jest dzisiaj odtworzyć wszystkie szykany, z jakimi spotkał się po powrocie do kraju ppłk Wiktor Stoczkowski. Pomocna byłaby w tym jego założona mu przez UB teczka. Niestety, dzisiaj wiemy tylko, że taka była i z czasem została przekazana do archiwum Wydziału ,,C” KWMO w Gdańsku, gdzie w 1979 r. została zniszczona. Pojedyncze dokumenty zachowane w archiwach IPN potwierdzają jednak, że był w kręgu zainteresowania służb bezpieczeństwa PRL i to zarówno w trakcie jego pobytów w Gdańsku, jak i w Bydgoszczy, dokąd został zmuszony do wyjazdu. Być może trochę dodatkowych informacji uda się pozyskać z jego zachowanych  powojennych wojskowych aktach osobowych, jakie znajdują się w archiwum IPN w Warszawie.

png_wk_Cmentarz w Oliwie - grobowiec ppłk Wiktora Stoczkowskiego i Anny Stoczkowskiej - Adamowicz. (fot WK)

Grobowiec rodziny Stoczkowskich na Cmentarzu Oliwskim. Fot. Waldemar Kowalski

Grobowiec  rodziny Stoczkowskich bez specjalnego trudu znajdziemy dzisiaj idąc od kaplicy po lewej stronie głównej alei Cmentarza Oliwskiego przy ul. Opackiej i Czyżewskiego. Nie  wiadomo dlaczego i teraz na grobie ppłk Wiktora Stoczkowskiego nie ma dat urodzenia i śmierci. Jest za to nieco więcej informacji o nim samym i jego zasługach: ,,Ś.p. Wiktor Stoczkowski. D-ca 15. Baonu ,,Wilków” pod Monte Cassino. D-ca 4.Woł. Bryg. Piech. II Korpusu Wojsk Polskich w Kampanii Włoskiej. Cześć Jego pamięci”. Po prawej stronie pułkownika spoczęła w grobowcu jego żona Anna Stoczkowska – Adamowicz (ur. 22.03.1910 r. i zmarła 8.12.2005 r.). Sędziwego wieku 95 lat dożyła mieszkając w domu przy ul. Podhalańskiej w Oliwie.

Córki Krystyna, Barbara, Małgorzata – wyemigrowały

Warto jeszcze odnotować, że Wiktor i Anna Stoczkowscy mieli trzy córki. Wszystkie wyemigrowały z Polski. Krystyna (ur. w 1935 br.) zamieszkała w Szwecji, gdzie też zmarła w kwietniu tego roku. W Kanadzie zamieszkały na stałe – w Montrealu Barbara (ur. w 1936 r) i w Calgary Małgorzata (ur. w 1949 r.).

W innej części wspomnianego Cmentarza w Oliwie spoczął również drugi mąż Anny – Józef Adamowicz (zmarł w 1976 r.). To jego postać wiązać należy z inną częścią pamiątek znalezionych w skrzyniach, a przede wszystkim z pieczęcią ze statku s/s ,,Lida” i bloczkiem ze statku. Okazało się, że należy do równie ciekawych postaci. Urodzony 15.02.1905 r. obrał za zawód służbę na morzu, na którym spędził wiele lat. Przed wojną ukończył szkołę morską. Według informacji uzyskanych od rodziny pływał na różnych statkach, w tym na s/s ,,Lida”.  W czasie wojny był w niewoli niemieckiej. Po jej zakończeniu, aż do emerytury pływał na wielu statkach w randze kapitana żeglugi wielkiej.

Wiele się już wyjaśniło, ale też wiele wskazuje na to, że to jeszcze nie koniec tej historii. Pojawiają się kolejne ślady. Wiele nowych informacji, w tym zdjęć i dokumentów dostarczył bezcenny kontakt, jaki udało się nawiązać z zamieszkałym w Montrealu w Kanadzie Jackiem Sucheckim – wnukiem ppłk Wiktora Stoczkowskiego (synem jego córki Barbary). Zebrał i zabezpieczył wiele pamiątek rodzinnych. Pragnąc przywrócić należną dziadkowi pamięć wiele z nich już udostępnił, wszystkie, wraz z całością zebranego materiału, zostaną zarchiwizowane w Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku.

Więcej (również o jego osobie) w kolejnym artykule. Cóż, wypada jedynie stwierdzić, że koniec tej historii jeszcze nie nastąpił.

Waldemar Kowalski

Zobacz: W skrzyniach śmietnika cz. 1

Zrozumiesz – pomożesz innym

foumSenior może więcej czyli Akademia Poradnictwa Obywatelskiego. W dniach 4 i 5 października 2013 r. odbyły się pierwsze zajęcia warsztatowe w ramach projektu Senior może więcej czyli Akademia Poradnictwa Obywatelskiego. Uczestniczyło w nim 15 osób. Projekt jest realizowany przez Stowarzyszenie Forum Rad Dzielnic ze środków Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej w ramach Rządowego Programu na rzecz Aktywności Społecznej Osób Starszych na lata 2012-2013.

Patronat nad przedsięwzięciem sprawują: Prezydent Miasta Gdańska i Rzecznik Praw Obywatelskich.

Prawo administracyjne, funkcjonowanie samorządu…

Pomysłodawczynią i koordynatorką projektu jest Beata Matyaszczyk, przewodnicząca Zarządu Rady Dzielnicy Gdańsk – Śródmieście.

Projekt adresowany jest do osób powyżej 55 roku życia, niezależnie od posiadanego wykształcenia. Podczas dwóch dwudniowych warsztatów  wyjazdowych i 32 godzinach warsztatów odbywających się w Gdańsku seniorzy zdobywają niezbędną wiedzę z zakresu: prawa administracyjnego, funkcjonowania samorządu, planowania przestrzennego, postępowania administracyjnego, dostępu do informacji publicznej, ochrony praw lokatorów  i prawa cywilnego. Po zakończonym szkoleniu będą przygotowani do prowadzenia poradnictwa obywatelskiego, oraz do udzielania pomocy innym osobom, które nie potrafią same poradzić sobie w sprawach urzędowych. Będą również informować  mieszkańców i partnerów o ważnych sprawach prowadzonych przez Miasto na terenie ich działalności.

Zajęcia, które odbyły się  w piątek, 4 października 2013 r. w Hotelu Otomin poprowadzili Przemek Kluz i Łukasz Machciński. Były one poświęcone komunikacji społecznej i rozwiązywaniu sporów.

Jak działa samorząd terytorialny

W sobotę, 5 października 2013 r. Beata Matyjaszczyk i Karol Ważny przeprowadzili warsztat pod tytułem „Zrozumieć samorząd terytorialny”. Uczestnicy zapoznali się ze strukturą istniejącego podziału samorządu terytorialnego w Polsce ze szczególnym uwzględnienie roli gminy oraz jednostek pomocniczych gminy (dzielnic). Gmina wykonuje wszystkie zadania samorządu terytorialnego nie zastrzeżone dla innych jednostek samorządu terytorialnego oraz nie zastrzeżone przez Konstytucję lub ustawy dla organów innych władz publicznych. Została również  omówiona ustawa o samorządzie gminnym z dnia 8 marca 1990 r.

W warsztatach uczestniczyli  miedzy innymi członkowie Stowarzyszenia „Nasz Gdańsk”, a zarazem seniorzy z klubu „Motława” działający przy tym stowarzyszeniu. Byli bardzo zadowoleni z formy przeprowadzenia zajęć. Profesjonalna kadra, przekazywała nowe zagadnienia  w bardzo dostępny i   przejrzysty sposób,  a koleżeńska atmosfera podczas zajęć pomagała w zapamiętaniu na pozór trudnych zagadnień.

Był to bardzo efektywnie i ciekawie spędzony czas.

Małgorzata Lewandowska

forum

 

„Kawiarnia dla Seniora” – kawa za 1,80 zł i miła atmosfera

kawiarna seniora_lokale 2-page-001 karta seniora str1-page-001

Kawiarnia dla Seniora” – po raz trzeci. Odbierz Kartę! Trzecia edycja akcji „Kawa dla Seniora” rozpoczyna się 2 listopada 2013 r. W pięciu kawiarniach Śródmieście emeryci i renciści, zamieszkali w dzielnicy, od jesieni do wiosny, po okazaniu Karty Seniora, mogą wypić kawę, lub herbatę za symboliczną cenę 1,80 zł za filiżankę i miło spędzić czas. Projekt realizuje Rada Dzielnicy Gdańsk – Śródmieście.

Pięć lokali czeka z kawą i herbatą

– Chodzi głównie o to, aby nasi seniorzy wyszli z domów – powiedziała Anna Makilla – Puczka, inicjatorka i realizatorka przedsięwzięcia, członek Stowarzyszenia „Nasz Gdańsk”, radna dzielnicy Gdańsk – Śródmieście. – Akcja doskonale sprawdziła się w czasie dwóch minionych sezonów. Emeryci urządzają sobie kilkuosobowe spotkania, elegancko się ubierają, idą na spacer, albo do kina i potem – do kawiarni, porozmawiają, wymieniają wrażenia i wracają w dobrych nastrojach do domów.

Lokale uczestniczące w trzeciej edycji projektu w sezonie 2013/2014:

  • Piekarnia – Cukiernia Pellowski, ul. Podwale Staromiejskie 82,
  • „Maraska”, ul. Długa 31,
  • Kawiarenka Podróżnicza „Południk 18”, ul. Garncarska 7, 8, 9,
  • Cukiernia „Sowa”, ul. Długa 13/17,
  • Kawiarnia „Imbir”, ul. Długa 52/52.

Dziękujemy sprzymierzeńcom i sponsorom

Można skorzystać z okazji od poniedziałku do niedzieli – w godzinach od 10 do 18.

– Bardzo serdecznie dziękujemy sprzymierzeńcom i sponsorom, właścicielom lokali: Piekarnia – Cukiernia Pellowski, „Maraska”, „Południk 18”, „Sowa”, którzy po raz trzeci biorą udział  w tej szlachetnej dla naszych Seniorów akcji – powiedziała Anna Makilla – Puczka. – Dziękujemy właścicielom kawiarni „Imbir” za włączenie się po raz pierwszy do przedsięwzięcia w sezonie 2013/2014.

Uwaga!

Karty Seniora wydawać będzie Anna Makilla – Puczka w terminach:

  • 4 i 18 listopada 2013 r. w siedzibie Rady Dzielnicy Gdańsk – Śródmieście przy ul. Ogarnej  (Pałać Młodzieży), w godz. 11-13
  • 7 i 21 listopada będę wydawała w siedzibie Stowarzyszenia „Nasz Gdańsk” przy ul. Św. Ducha, w godz. 12-13.00

Zainteresowani powinni mieć przy sobie: dowód osobisty i legitymację ZUS. Przygotowano 360 kart do rozdania!

Akcja „Kawa dla Seniora” potrwa do 30 czerwcu 2014 r. i – po przerwie wakacyjnej spowodowanej sezonem turystycznym – zostanie wznowiona.

Katarzyna Korczak

Festyn rodzinno – sąsiedzki dla Ciebie!

festyn P1030158

Tak bawili się mieszkańcy Gdańska 19 maja 2013 r. podczas Święta Ulicy Świętego Ducha, które odbywało się w ramach Gdańskich Dni Sąsiada 2013. Fot. Janusz Rydzewski

„U progu Złotej Jesieni – od przedszkola do seniora” – pod takim hasłem przebiegać będzie festyn rodzinno-sąsiedzki, na który w sobotę, 19 października 2013 r., w godzinach od 12 do 16. Na festyn zaprasza Stowarzyszenie „Nasz Gdańsk”.

Spotkanie rozgrywać się będzie u zbiegu ulic Świętego Ducha i Grobli I, naprzeciw barokowej Kaplicy Królewskiej, przy Fontannie Czterech Kwartałów.

W programie:

* Muzyka z lat 70. i 80. oraz piosenki o Gdańsku;

* Pokaz mody;

* Prelekcja prof. Andrzeja Januszajtisa – „Zabytki Głównego i Starego Miasta”

* Quizy i konkursy z wiedzy o Gdańsku;

* Recital arii operowych w wykonaniu tenora Wojciecha Wentury;

* Poczęstunek – grill, napoje.

Wszystkich chętnych wraz z rodzinami  serdecznie zapraszamy!

(K.K.)

festyn P1030156

Gdańskie Dni Sąsiada 2013. Fot. Janusz Rydzewski

festyn P1030161

Gdańskie Dni Sąsiada 2013. Fot. Janusz Rydzewski

 

Biografie Gdańskie – Dni Mniejszości

biografie_gdanskie_plakat

„Mniejszości Narodowe wobec wyzwań współczesności” – prezentacje mniejszości litewskiej, niemieckiej, białoruskiej odbędą się w dniach 17-20 października w Gdańsku. 

 

Program:  X  Biografii Gdańskich – Dni Mniejszości

17.10.2013 (czwartek) Filia Gdańska Wojewódzkiej i Miejskiej Biblioteki Publicznej w Gdańsku, ul. Mariacka 42 (wstęp wolny)
18.00 „Mniejszości Narodowe wobec wyzwań współczesności” – prezentacje mniejszości litewskiej, niemieckiej, białoruskiej

18.10.2013 (piątek)
Meczet w Gdańsku, ul. Abrahama 17a (wstęp wolny)
10.00 -13.00 ,,Ana min Gdańsk” – Jestem z Gdańska
• wykład i prezentacja dotyczący historii Tatarów w Gdańsku
• tradycja sztuki zdobniczej w tradycji rękodzieła Tatarów
• warsztaty rękodzielnicze

12.00 – 13.00 ,,Jestem z Gdańska” – komunikacja międzykulturowa, wprowadzenie do kaligrafii

Filia Gdańska Wojewódzkiej i Miejskiej Biblioteki Publicznej w Gdańsku, ul. Mariacka 42 (wstęp wolny)
17.00 „Mniejszości Narodowe wobec wyzwań współczesności” – prezentacja mniejszości żydowskiej, tatarskiej i ukraińskiej

19.10.2013 (sobota) Miejski Teatr Miniatura
17.00 „Mniejszości narodowe wobec wyzwań współczesności” – DEBATA – prowadzi- Anna Sobecka, udział wezmą m.in.: dr Helena Głogowska – Przewodnicząca Białoruskiego Towarzystwa Kulturalnego „Chatka”, Piotr Tyma – Prezes Związku Ukraińców w Polsce, Gerhard Olter i Roland Hau – przedstawiciele Związku Mniejszości Niemieckiej w Gdańsku, dr Roman Nieczyporowski –  Towarzystwo Społeczno-Kulturalne Żydów w Polsce O/Gdańsk oraz Helena Szabanowicz – przedstawicielka Muzułmańskiej Gminy Wyznaniowej w Gdańsku.

Koncerty w Teatrze Miniatura (bilety w cenie 20/25 zł)
19.00 Bester Quartet „Projekt Gebirtig”
21.00 Mariia Guraievska Trio

20.10.2013 (niedziela)

Duża Scena Teatru Wybrzeże w Gdańsku (wstęp wolny)
Koncerty:
15.00 UŽGAIDOS (kultura litewska)
15.50 YIDDISHE BAND (kultura żydowska)
16.40 KOTYŚ & DARIA (kultura niemiecka)
17.30 RAZŚPIAWANY HARADOK (kultura białoruska”
18.20 LESJA INCOGNITO  (kultura ukraińska)

Krystyna Stankiewicz – Zasłużona w Historii Miasta Gdańska

sienkiewicz1

Spotkanie z Krystyną Stankiewicz, nestorką Koła Przewodników Miejskich i Terenowych im. Franciszka Mamuszki przy Oddziale PTTK w Gdańsku, odbędzie się we wtorek, 15 października 2013 r., o godz. 12.00 w Wielkiej Sali Wety Ratusza Głównego Miasta.

W trakcie wtorkowej uroczystości Krystyna Stankiewicz uhonorowana zostanie Medalem Prezydenta Miasta Gdańska.

Wcześniej na przedprożu Dworu Artusa zgromadzą się zaproszone osoby, które uwiecznione zostaną wspólnym zdjęciu, następnie rozpocznie się krótki koncert carillonowy w wykonaniu Anny Kasprzyckiej. Zabrzmią dwie melodie patriotyczne wybrane przez Krystynę Stankiewicz. Muzykę do pierwszego utworu napisał Józef Sierosławski (1846–1918), muzyk, autor śpiewników, pedagog, pisał muzykę świecką i religijną, zmarł w Krakowie. Autorem słów jest Wincenty Pol (1807–1872), autor poematu „Pieśń o ziemi naszej” (napisał w 1835 r., wydał 1843 r.). Dla przypomnienia podaję krótki fragment słów: „Piękna nasza Polska cała, Piękna, żyzna i wspaniała…”. Obecnie jest to jedna z najpiękniejszych pieśni polskich śpiewana przez zespół „Mazowsze”.

Drugą pieśnią będzie „Prząśniczka” Stanisława Moniuszki (1819–1872), wszyscy znają zapewne jej słowa z najbardziej tkwiącym w pamięci wierszem: „U prząśniczki siedzą jak anioł dzieweczki, przędą sobie, przędą jedwabne niteczki”. Czytelników i sympatyków „Naszego Gdańska” zachęcamy do wysłuchania na Długim Targu tego koncertu.

Goście przejdą do Wielkiej Sali Wety Ratusza Głównego Miasta, gdzie odbędzie się główna uroczystość. Pani Krystynie Stankiewicz asystować będą postacie w strojach starogdańskich.