„Historie po Oruńsku”

oruniaGDAŃSK – ORUNIA. olejne spotkanie w ramach projektu „Historie po Oruńsku”. Tym razem, korzystając z uroków letniej pogody, organizatorzy zapraszają na spacer z botanikiem.

Uczestników spaceru dedykowanego oruńskiej przyrodzie oprowadzi dr nauk przyr. Michał Buliński. – W trakcie spaceru można będzie poznać rośliny, jakie występują w starej części Oruni. Przejście przez Park Oruński pozwoli z kolei podziwiać bogactwo jego szaty roślinnej. Odwiedzenie fragmentu zespołu przyrodniczo-krajobrazowego oraz użytku ekologicznego pokaże wyjątkową wartość tutejszej przyrody. Dojście do Górnej Oruni pozwoli przyjrzeć się szacie roślinnej nowych osiedli. W trakcie spaceru poznamy nazwy spontanicznie występujących roślin kwiatowych i paprotników oraz ich wybrane cechy – zapowiada Jarosław Rebeliński z Gdańskiego Archipelagu Kultury, organizatora imprezy.

Czas: sobota, 12 lipca, godz. 12.00.
Miejsce: zbiórka przed Kuźnią Oruńską przy ul. Gościnnej 10

W ramach projektu kulturalno-społecznego „Historie po Oruńsku” skierowanego do mieszkańców i pasjonatów Oruni, co miesiąc odbywają się bezpłatne spotkania z ekspertami z wybranych dziedzin, m.in. fotografii, architektury, botaniki, historii., którzy opowiadają o wyjątkowych architektonicznych walorach dzielnicy, nietuzinkowych okazach botanicznych, czy o wybitnych postaciach historycznych, które w dawnych czasach gościły na Oruni.

– Do udziału w spotkaniach gorąco zapraszamy starszych mieszkańców Oruni, którzy są chętni opowiedzieć o ciekawych nieznanych dotąd epizodach z życia dzielnicy, czy o miejscach, które dawniej były ważne dla życia dzielnicy, a obecnie już nie istnieją – mówi Jarosław Rebeliński.

W ramach projektu organizowane są także warsztaty dziennikarskie dla młodzieży i dorosłych zainteresowanych samodzielnym zbieraniem opowieści najstarszych mieszkańców Oruni. Podczas warsztatów uczestnicy nabywają umiejętności przeprowadzania wywiadów i zbierania historii. A opisane przez nich historie mieszkańców dzielnicy posłużą, jako inspiracja do stworzenia profesjonalnego scenariusza spektaklu teatralnego.

– Do udziału w grupie teatralnej, która weźmie udział w warsztatach teatralnych i spektaklu finałowym zapraszamy wszystkich chętnych mieszkańców, niezależnie od wieku. Aby zostać jej członkiem wystarczą dobre chęci i zapał do pracy. Nie trzeba mieć żadnego doświadczenia aktorskiego – zachęcają organizatorzy. W trakcie trwania projektu odbywać się będą również warsztaty muzyczne dla dzieci i warsztaty video dla młodzieży.

Udział we wszystkich działaniach, odbywających się w ramach projektu jest bezpłatny.

Więcej informacji na temat projektu: www.facebook.com/historiepoorunsku

Projekt dofinansowano ze środków Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego.

Niezwykły człowiek – Stefan Jacek Michalak

4 DSC0679417 czerwca 2014 r. – szóste spotkanie z cyklu „Zasłużeni w historii miasta Gdańska”. O godzinie 12.55 do licznie zebranych na przedprożu Ratusza Głównego Miasta osób dołączył honorowy gość tegoż spotkania – Stefan Jacek Michalak, aby w skupieniu wysłuchać pięknego fragmentu I Koncertu fortepianowego Fryderyka Chopina, zagranego na carillonie przez Annę Kasprzycką.

Następnie, po wykonaniu pamiątkowego zdjęcia dla „Dziennika Bałtyckiego”, uczestnicy spotkania przeszli do Wielkiej Sali Wety.

Kupił zabytkową XIX-wieczną latarnię morską

Przybyli: uczniowie gdańskich gimnazjów – Nr 10 z Oruni, Nr 33 z Osowej i Nr 48 z Jasienia; przedstawiciele gdańskich przewodników turystycznych z prezesem Gdańskiego Oddziału PTTK – Stanisławem Sikorą i Krystyną Stankiewicz; przedstawiciele gdańskiego magistratu – dyrektor Kancelarii Prezydenta Helena Chmielowiec i z-ca kierownika Urzędu Stanu Cywilnego Grzegorz Graefling. Nie zabrakło członków Stowarzyszenia „Nasz Gdańsk” z prezesem doc. dr. hab. Andrzejem Januszajtisem i prof. Witoldem Andruszkiewiczem. Zjawili się redaktorzy „Dziennika Bałtyckiego”. Przybyli główny laudator – prof. dr hab. Błażej Śliwiński, kierownik Zakładu Historii Średniowiecza Polski na UG; pracownicy Muzeum Historycznego Miasta Gdańska z dyrektorem Adamem Koperkiewiczem na czele; przedstawiciele gdańskich firm w tym DART DG, oraz liczne grono przyjaciół i sympatyków Pana Stefana Jacka Michalaka.

Gość honorowy uroczystego spotkania został wprowadzony do sali w asyście dwóch pięknych dam ubranych w historyczne stroje i zajął miejsce w rzeźbionym gdańskim fotelu. Zebranych w imieniu organizatorów i patronów spotkania (Prezydenta Miasta Gdańska i Redakcji „Dziennika Bałtyckiego”) powitał dyrektor Muzeum Historycznego Miasta Gdańska – Adam Koperkiewicz. W sposób szczególny, co też wywołało aplauz – został powitany Pan Stefan Jacek Michalak – niezwykły człowiek, który w roku 2001 roku kupił zabytkową XIX-wieczną latarnię morską w Nowym Porcie. Po wykonaniu niezbędnych prac remontowych udostępnił ją zwiedzającym w 2004 roku, zaś w roku 2008 doprowadził do uruchomienia zrekonstruowanej „kuli czasu”. To sprawiło, że latarnia w Gdańsku Nowym Porcie jest jedną z kilku tego typu działających czasomierzy, a zarazem jedyną na świecie, której kula jest ażurowa.

Za wkład w życie kulturalne miasta Gdańska

Warto wspomnieć, że wielu uczestników spotkania było wdzięcznych organizatorom za zaproszenie, gdyż miało okazję wysłuchać ciekawych informacji na temat życia i twórczej działalności Stefana Jacka Michalaka z laudacji wygłoszonych przez doc. dra inż. Andrzeja Januszajtisa – prezesa Stowarzyszenia „Nasz Gdańsk” i prof. dra hab. Błażeja Śliwińskiego – kierownika Zakładu Historii Średniowiecza Polski na UG oraz z wystąpienia dr. inż. Grzegorza Szychlińskiego – z-cy dyrektora MHMG ds. Ochrony Dziedzictwa Kulturowego, na temat rekonstrukcji „kuli czasu” na latarni morskiej w Nowym Porcie.

W trakcie spotkania, w dowód uznania i szacunku za zaangażowanie na rzecz kultywowania morskiej tradycji oraz wkład w życie kulturalne miasta Gdańska, Stefan Jacek Michalak został wyróżniony przez:

Prezydenta Miasta Gdańska – Medalem XX-lecia Samorządności Gdańskiej, który wręczyła Helena Chmielowiec, dyrektor Kancelarii Prezydenta;

Muzeum Historyczne Miasta Gdańska – medalem wybitym z okazji 400-lecia urodzin Jana Heweliusza, który wręczył dr inż. Grzegorz Szychliński, z-ca dyrektora MHMG ds. Ochrony Dziedzictwa Kulturowego;

Stowarzyszenie „Nasz Gdańsk” – Srebrną Odznaką Stowarzyszenia „Nasz Gdańsk” oraz dyplomem i kwiatami, które wręczyła delegacja z prezesem doc. dr. inż. Andrzejem Januszajtisem na czele;

Zarząd Główny PTTK – medalem PTTK, który wręczył Stanisław Sikora, wiceprezes Zarządu Głównego PTTK.

Zaczarowany ogród dzieciństwa

Na zakończenie wystąpił Stefan Jacek Michalak. Jego Wypowiedź była przepełniona głębokim patriotyzmem oraz miłością, a zarazem tęsknotą, do miasta jego dzieciństwa –Gdańska, co wyraził również w swoim wpisie do księgi pamiątkowej:

To jeden z najpiękniejszych dni w moim życiu. Moje rodzinne miasto (a za takie Gdańsk uważam, bo przybyłem tu z rodzicami jako 1,5 roczny brzdąc 6 kwietnia 1945 roku, honoruje mnie w tak wspaniały sposób! W 1950 roku, w wieku 7 lat, zmuszony przez ówczesne władze, wyjechałem z tego utrwalonego na siatkówce oka małego dziecka nie dający się wymazać obraz kolorowego, słonecznego, zaczarowanego ogrodu dzieciństwa jakim był i jest dla mnie Gdańsk, a zwłaszcza ulice Dębinki, Hojne -Wrońskiego, Śniadeckich, Smoluchowskiego, Curie-Skłodowskiej, Fahrenheita i … plac Dra Stefana Michalaka, aby powrócić do niego już jako dorosły człowiek i odwdzięczyć się Mojemu Miastu dokładając moją małą cegiełkę do jego wspaniałego rozwoju.”

Stefan Jacek Michalak,

właściciel i opiekun Latarni Morskiej Nowy Port, 17 czerwca 2014 r

 

W wywiadzie udzielonym po uroczystym spotkaniu „Dziennikowi Bałtyckiemu” – patronowi spotkania, Stefan Jacek Michalak powiedział m.in.:

Cieszę się, że swoim czynem mogłem zrobić coś dla miasta, bowiem, mimo że zwiedziłem wiele zakątków świata, a dziś większość czasu spędzam w Kanadzie, sercem i myślami od dzieciństwa związany jestem z Gdańskiem.”

Rozumiem i podziwiam tego niezwykłego człowieka, którego najlepiej charakteryzuje jego motto życiowe: „Tylko pracując dla dobra innych można być w pełni szczęśliwym”.

Rufin Godlewski

12 DSC06868 13 DSC06880 11 DSC06862 10 DSC06860 SONY DSC 8 DSC06961 9 DSC06807 9 DSC06808 7 DSC06818 6  DSC06797 5 DSC06795 5 a DSC06795 4 DSC06794 4 a DSC06794 3 DSC06744 3 a DSC06744 2 DSC06779 1 DSC06979

Studencki Targ Węglowy

png jan DSC00720 - Kopia mal

Zachodnia pierzeja Targu Węglowego wg pracy nr 11

Nazywano ją Wielką w odróżnieniu od małej przy uliczce Tandeta lub „Tanieta” (po 1415 r.: Tagnetergasse).

Widok placu był i jest niezrównany

Poza jarmarkiem plac pełnił rozmaite funkcje, handlowano tu węglem (stąd nazwa Targ Węglowy, po raz pierwszy na planie z 1763 r.) i grochem (Targ Grochowy – Erbsenmarkt – przed Zbrojownią), odbywały się egzekucje, karano niezdyscyplinowanych żołnierzy. Po wybudowaniu w 1801 r. klasycystycznego teatru, zasłonięto w 1807 r. Tandetę dopasowaną stylistycznie kolumnadą. Kryły się za nią 92 „budy” (stragany). W 1855 r. kolumnadę rozebrano, w następnych latach powstały tu 22 kamieniczki. Gdy w 1895 zniesiono niepotrzebny już odcinek wału, na jego miejscu przeprowadzono ulicę Wał Dominika (Dominikswall, dziś część Wałów Jagiellońskich), a przy Bramie Wyżynnej wyrósł w 1898 r. „Gdański Dwór”, najelegantszy hotel przedwojennego Gdańska, mieszczący po I wojnie Polsko Brytyjski Bank Handlowy – finansową centralę gdańskiej Polonii. Piękniały również kamieniczki Targu Węglowego. Widok placu otoczonego takimi perłami architektury, jak: Wielka Zbrojownia, Dwór Św. Jerzego i Przedbramie ul. Długiej z misternymi szczytami Katowni i monumentalną Wieżą Więzienną, był i jest po odtworzeniu naprawdę niezrównany!

Brakuje tylko zachodniej strony. Obiekty, które tu powstaną, nie powinny zakłócać historycznego piękna.

Świeżość i pomysłowość

W dziedzińcu Fahrenheita Gmachu Głównego Politechniki Gdańskiej wystawiono ostatnio prace studentów Wydziału Architektury zgłoszone na zorganizowany wspólnie z Urzędem Miejskim konkurs na koncepcję zagospodarowania Targu Węglowego. Obejrzałem je z przyjemnością. W pracach młodych ludzi znajdujemy świeżość i pomysłowość, nie zawsze obecne w projektach wziętych architektów, których fantazję czasami zabijają rutyna i gotowe formuły. Istotą problemu z zachodnią pierzeją historycznego placu, jakim jest Targ Węglowy, jest to, że obowiązuje dziś inny sposób myślenia, niż przed wiekami czy nawet jeszcze przed ostatnią wojną. W Śródmieściu Gdańska w obrębie nowożytnych fortyfikacji stało wówczas ponad 5 tysięcy kamieniczek, przeplatanych z rzadka większymi obiektami. Dominowała świadomość ich prywatnych właścicieli, z których każdy w miarę możliwości dbał o swój dom i upiększał go jak umiał. Od 1908 r. obowiązywały przepisy dotyczące ochrony krajobrazu miejskiego, regulujące m.in. dopuszczalną skalę i proporcje zabudowy. To dzięki nim i wrażliwości kolejnych władz miasto zachowało swoje historyczne piękno i niepowtarzalną tożsamość. Budując wielkie obiekty urzędowe – z reguły z tradycyjnych materiałów – osłabiano ich przytłaczające działanie stosując rozczłonkowanie przestrzenne i bogatą dekorację z wykorzystaniem historycznych motywów i materiałów.

Starania są widoczne

Realną groźbę zastąpienia dotychczasowych kategorii myślenia świadomością wielkich bloków wprowadziły ustroje totalitarne. Hitlerowcy swoich pomysłów na szczęście nie zdążyli zrealizować. Do druzgocącej przemiany świadomościowej doszło w czasach PRL. Na miejscu dawnej, drobno rozczłonkowanej zabudowy Śródmieścia, powstały w większości bloki mieszkalne. Na Głównym Mieście szczęśliwie odtworzono decydujące o dawnym krajobrazie ulic fasady kamieniczek, w innych dzielnicach przeważa „pudełkowa” zabudowa, czasem socrealistyczna, z górującymi nad nią historycznymi budowlami monumentalnymi. Na Starym Mieście doszły do tego dwa zupełnie tu niepotrzebne wieżowce.

Wróćmy na Targ Węglowy. Operowanie kategoriami wielkich bloków sprawia, że próba przywrócenia dawnych działek i oferowania ich indywidualnym inwestorom wydaje się mało realna. Jeżeli nie chce się zakłócić historycznego piękna drugiej (wschodniej) strony placu, to trzeba w jakiś sposób osłabić ich wizualne działanie. W wielu pracach konkursowych te starania są widoczne. Uderza rozmaitość zastosowanych do tego środków. Jedni dzielą elewację na wąskie segmenty z trójkątnymi szczytami, inni pokrywają wielkie ściany bloków siecią krzyżujących się pasów lub wprowadzają pionowe zróżnicowanie z rodzajem podcieni w przyziemiu, co można uznać za (odległe) nawiązanie do dawnej kolumnady.

Cegła i szkło

Wszystko to pokazuje, jak wielkie możliwości tkwią we współczesnej architekturze. Mnie osobiście najbardziej podobała się wyróżniona wśród innych przez jury praca nr 11 (nr konkursowy był inny), wykorzystująca jako materiały cegłę i szkło. Przebiegający przez segmenty, na jakie podzielono pierzeję, rytm ceglanych filarów międzyokiennych i pionowych tafli szklanych urozmaicają ukośne elementy ciemniejszej wykładziny. Całość łączy w harmonijny sposób zróżnicowanie z jednolitością. Od strony Wałów Jagiellońskich udało się stworzyć nieagresywną przeciwwagę do zachowanej bryły banku po drugiej stronie bramy Wyżynnej, brakuje jej tylko jakiegoś dachu.

Proszę mnie dobrze zrozumieć: nadal za najlepsze rozwiązanie uważam odbudowę Gdańskiego Dworu w dawnym kształcie, ale w tym konkursie takiej propozycji nie było. Na tle innych oceniam tę pracę najwyżej – co nie znaczy, że odmawiam tamtym wartości.

Każdy taki konkurs przybliża nas do ostatecznego kształtu Targu Węglowego – oby zrealizowanego w myśl zasady: „Budować nowe, zachowywać stare – jedno w zgodzie z drugim”.

Andrzej Januszajtis

png Targ Węglowy w 1897 r. port

Targ Węglowy w 1897 r.

 

Do wiedzy przez zabawę. 328. rocznica urodzin D. G. Fahrenheita

png k zdjecie mal

328. rocznicę urodzin D. G. Fahrenheita świętowano 23.05. 2014 r. o godzinie 13:00 przy kolumnie meteorologicznej w Gdańsku. Uroczystość cieszy się coraz większym zainteresowaniem. Zarząd Fundacji Fahrenheit Polonia – Diana Nowosielska,Lucyna Siewruk, Andrzej Siewruk wraz z wolontariuszem, Damianem Tyczyńskim, czuwał nad organizacją uroczystości.

Dyrekcja szkoły ZKPiG nr 25 im D. G. Fahrenheita  (Gimnazjum nr 32 i Szkoła Podstawowa nr 88 ) w Świbnie już od kilku lat dołącza się do tej inicjatywy i również w tym roku nauczyciele wraz z młodzieżą  przybyli  ze sztandarami i transparentami.

Bliżej wynalazcy

Zaproszony na uroczystość Profesor Andrzej Januszajtis, ceniony fizyk, znawca i miłośnik Gdańska, opowiedział zgromadzonym o życiu i dorobku naukowym wynalazcy. Wiedza Profesora jest imponująca toteż nie zabrakło ciekawostek z życia D.G Fahrenheita. Uczestnicy przeszli pod dom rodzinny Fahrenheitów przy ul. Ogarnej 95, a po uroczystości odbył się krótki marsz pamięci ulicą Długą do Zielonej Bramy przy Motławie.

Tego samego dnia o godzinie 9:00  w świbnieńskiej szkole odbył się finał wiedzy o sławnym fizyku wśród młodzieży gimnazjalnej z całego Gdańska.

Nad przygotowaniem pytań i spraw organizacji konkursu czuwała Pani Joanna Mieszkowska, nauczycielka fizyki i informatyki tej szkoły. W komisji konkursowej zasiedli : Prof. Andrzej Januszajtis, który przygotował kilka pytań dodatkowych i ciekawych zadań do rozwiązania, Adam Kurkowski /emerytowany dyrektor szkoły/, Diana Nowosielska i  Andrzej Siewruk.

Wykonywali portrety termometry

Oprócz konkursu, w szkole odbywały się zabawy i quizy o gdańskim uczonym, nagradzane podarunkami. Uczniowie różnymi technikami i wszelkimi dostępnymi materiałami wykonywali podobizny D. G. Fahrenheita oraz Jego termometry.

Po części konkursowej Dyrektor szkoły, Sławomira Suska, przygotowała niespodziankę – zaprosiła wszystkich na pyszny poczęstunek w „Karczmie u Fahrenheita”.

Podczas uroczystości przy cokole wręczone zostały puchary, dyplomy przygotowane przez szkołę i nagrody dla zwycięzców, które ufundowane zostały przez: fundację, GAZ – SYSTEM, Kancelarię Romana Nowosielskiego i właścicieli nowoczesnej farmy w Żukowie – Państwa Haase. W tym konkursie nie było przegranych , gdyż pozostali uczestnicy zajmujący miejsca poza podium,otrzymali nagrody pocieszenia.

Dwa tygodnie później, 7 czerwca 2014r., we wspomnianej szkole odbył się festyn z okazji Dnia Dziecka  i fundacja przekazała dla uczestników książki, płyty CD, mp3, piłki do koszykówki, sportowe bluzy, koszulki, czapeczki i przybory szkolne. Stowarzyszenie “Nasz Gdańsk” sympatyzuje z takimi inicjatywami i w tym dniu jeden z przedstawicieli stowarzyszenia przybył na festyn. W imprezie brało udział ok. 200 osób. Było sporo najmłodszych, ale nie zawiodła młodzież i Rodzice, dla których czekało sporo wyzwań sportowych i nie tylko.

Dyrekcja szkoły przygotowała smakołyki w postaci ciast , cukierków ,napojów ,a także chleba ze smalcem własnej roboty i kiełbasek z grilla. Wszyscy doskonale się bawili.

Diana Nowosielska

Fotografie ze zbiorów Fundacji Fahrenheit Polonia: Lucyna Siewruk

png nagrody16

 

 

 

Muzyka, nauka hebrajskiego – Bałtyckie Dni Kultury Żydowskiej

png Kamila Kłos

Kamila Kłos. Fot. Anna Boros

Już po raz XV odbyły się Bałtyckie Dni Kultury Żydowskiej w Gdańsku. Ich organizatorem jest gdański oddział Towarzystwa Społeczno – Kulturalnego Żydów w Polsce.

Dni odbywały się w Galerii „PUNKT” Gdańskiego Towarzystwa Przyjaciół Sztuki.

Zainaugurował je występ zespołu „Szmirele perele”. Następnie przyszła kolej na naukę języka hebrajskiego, którą prowadził lektor Piotr Bartl. Z kolei zespół gdańskiego oddziału Towarzystwa Społeczno – Kulturalnego Żydów w Polsce, Danziger Klezmorim, z jego liderką, Reginą Stróżyk na czele, wystąpił wraz z Gdańskim Chórem Nauczycielskim.

Gwiazdą tegorocznych Bałtyckich Dni Kultury Żydowskiej był zespół Żwawi z Dzierżoniowa z porywającą licznie przybyłą publiczność wokalistką Kamilą Kłos, który zaprezentował program „Wszyscy braćmi być powinni”. Warto wspomnieć, że zespół ten działa przy oddziale TSKŻ w tym mieście. Zaraz po wojnie Dzierżoniów zamieszkiwało bowiem ponad 20 tys. Żydów, którzy stanowili przytłaczającą większość jego mieszkańców. Dzisiaj zostało już ich niewielu.

– Bałtyckie Dni Kultury Żydowskiej wciąż się rozwijają – mówi przewodniczący gdańskiego oddziału TSKŻ Jakub Szadaj. – Mam nadzieję, ze w przyszłym roku będziemy mogli zaprezentować jeszcze bogatszy program. Zwłaszcza, że będziemy wówczas obchodzić 55-lecie powstania naszego oddziału oraz 65-lecie powstania TSKŻ.

– Cieszy determinacja i zaangażowanie, z jaką gdański oddział TSKŻ przybliżą kulturę żydowską w naszym mieście – podkreśla prezes Gdańskiego Towarzystwa Przyjaciół Sztuki Beniamin Koralewski. – Nasze stowarzyszenie było i będzie otwarte na inne kultury.

Jarosław Balcewicz

„Kupcy Dominikańscy” prostują

Teren położony pomiędzy ul. Straganiarską i Szeroką został przez władze Gdańska przekazany (sprzedany) Klasztorowi OO Dominikanów i stanowi wyłączną własność Klasztoru. Kupcy nie mogą i nie chcą wchodzić w prawa właścicielskie Klasztoru – czytamy w piśmie Prezesa Zarządu Spółki „Kupcy Dominikańscy” Krystyny Telepska-Ciągadlak.

S p r o s t o w a n i e

do artykułu – Wystawa w NOT w Gdańsku – Michel & Stasiński & Jerszow zamieszczonego w miesięczniku Nasz Gdańsk nr 6 (155) z czerwca 2014 r.

Inż. architekt Stanisław Michel w swojej wypowiedzi dot. odbudowy i zagospodarowania placu położonego przy bazylice Ṡw. Mikołaja poinformował, że Prezydent Miasta Gdańska „przekazał Spółce „Kupcy Dominikańscy” nie tylko teren pod Halą Targową i placem na którym usytuowane są stragany warzywne, ale również teren położony pomiędzy ul. Straganiarską i Szeroką.

Tymczasem ten teren został przez władze Gdańska przekazany (sprzedany) Klasztorowi OO Dominikanów i stanowi wyłączną własność Klasztoru. Kupcy nie mogą i nie chcą wchodzić w prawa właścicielskie Klasztoru.

Zagospodarowanie i zabudowa tego terenu w uzgodnieniu z planami urbanistycznymi Miasta należy do wyłącznej decyzji Klasztoru OO Dominikanów.

Prawdopodobnie powstanie tam klasztor i centrum ekumeniczne.

Prezes Zarządu Spółki

„Kupcy Dominikańscy”

Krystyna Telepska-Ciągadlak

Gdański Latarnik – Stefan Michalak – „Zasłużony w Historii Miasta Gdańska”

michalak-Stefan-Jacek-Michalak-2004Uroczyste spotkanie ze Stefanem Jackiem Michalakiem odbędzie się we wtorek, 17 czerwca 2014 r., o godz. 13.00 w Wielkiej Sali Wety Ratusza Głównego Miasta. Będzie to już szóste spotkanie z cyklu „Zasłużeni w Historii Miasta Gdańska”. Wcześniej naszymi gośćmi byli: – Tadeusz Matusiak, prof. Jerzy Młynarczyk, Krystyna Stankiewicz, prof. Witold Andruszkiewicz i Halina Winiarska.

W trakcie uroczystości Stefan Jacek Michalak uhonorowany zostanie Medalem Prezydenta Miasta Gdańska.

Fizyk, inżynier i podróżnik

Wcześniej, o godz. 12.50, na przedprożu i schodach Ratusza Głównego Miasta spotkają się zaproszeni goście i o godz. 13.00 wysłuchają pięknego utworu wybranego przez Pana Stefana Jacka Michalaka – I Koncertu fortepianowy Fryderyka Chopina, który wykona na carillonie Anna Kasprzycka. Następnie uczestnicy zostaną uwiecznieni na wspólnym zdjęciu i przejdą do Wielkiej Sali Wety Ratusza Głównego Miasta, gdzie już tradycyjnie, odbędzie się główna uroczystość.

Stefan Jacek Michalak (ur. 25 IX 1943 r. w Warszawie) to fizyk, inżynier i podróżnik. Syn  Stefana Stanisława Michalaka. W kwietniu 1945 r. przyjechał z rodzicami do Gdańska. Po śmierci  ojca (1947 r.) w 1950 władze zakazały jego matce i jemu mieszkania w strefie przygranicznej. Wyjechali więc do Poznania. Maturę zdał w 1961 r. IX Liceum Ogólnokształcącym w Poznaniu. Studiował elektronikę na Politechnice Gdańskiej (1961–1963) i Politechnice Warszawskiej (1963–1967).

Stefan Jacek Michalak to również zapalony podróżnik, który zwiedził pół świata.  W 1966 roku – Niemcy, Holandię, Wyspy Kanaryjskie, Finlandię, Anglię, Francję, Sierra Leone, Ghanę, Nigerię, Wybrzeże Kości Słoniowej. W 1968 roku podróżował do Włoch i Francja, w 1969 – Hiszpania, Maroko, w 1977 – na Labrador, w 1978 roku poznawał: Paramaribo, Wodospady Raleigha, rzekę Coppename i górę Voltzberg w Surinamie, Kourou i Wyspę Diabła w Gujanie Francuskiej;

Kupił latarnię, zrekonstruował „kulę czasu”

W latach 1978–1980 zwiedzał rafy koralowe i pustynie Arabii Saudyjskiej, Egipt, Sudan, Kenię, Dżibuti, Grecję; w 1982 roku – piramidy Majów i Monkey River w Belize; 1984 – Anglię i fiordy Norwegii.

Od roku 1980 do emerytury pracował w firmie Bell w Montrealu. Od 1991 r. odwiedzał Polskę (głównie Gdańsk) co roku.

W 2001 r. kupił starą, historyczną latarnię morską w Nowym Porcie. Po przeprowadzeniu niezbędnych wielkich prac remontowych i konserwatorskich w 2004 roku udostępnił ją szerokiej publiczności jako muzeum latarnictwa. W 2008 r. zrekonstruował na latarni jej XIX-wieczną „kulę czasu”. W 2009 r. kanadyjski minister obrony Greg Thompson i ambasador David Preston przywieźli mu słowa uznania i podziękowania „w imieniu narodu kanadyjskiego”. Od 2010 r. pełni funkcję Honorowego Ambasadora Miasta Gdańska w Kanadzie. 6 kwietnia 2010 r. został odznaczony Złotym Krzyżem Zasługi przez Prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego „za zasługi w działalności na rzecz kultywowania tradycji i kultury polskiej”.

Obecnie dzieli swój czas między Montrealem i miastem swojego dzieciństwa, Gdańskiem.

Motto życiowe Stefana Jacka Michalaka brzmi: „Tylko pracując dla dobra innych można być w pełni szczęśliwym”.

Uroczyste spotkanie w dniu 17 czerwca 2014 r. w Wielkiej Sali Wety Ratusza Głównego Miasta z mieszkańcami Gdańska, w tym również z młodzieżą licealną, będzie ważnym i znaczącym wydarzeniem dla naszego miasta.

Rufin Godlewski

Zdjęcia z archiwum Stefana Jacka Michalaka michalak-Kula-Czasu-na-latarni-morskiej-w-Gdańsku-Nowym-Porcie michalak-2010-Nad-Rzeką-Św.Wawrzyńca-w-Kanadzie michalak-Stefan-Jacek-Michalak-2004

MIchalak-1945-Jacek-z-Ojcem-Gwiazdka-1945-w-willi-przy-ul.-Dębinki-7d-276x400