Kongres Kultury Pomorskiej

ng system

Pomorze to fascynujący Region obfitujący w miejsca, w których powstawała Historia. Mówiąc o kulturze naszego Regionu, nie można zapominać o skomplikowanej, ale i różnorodnej spuściźnie, która powinna nas wzbogacać, a nie dzielić.

W panelu „Kultura na nowe czasy” udział wezmą: prof. dr hab. Małgorzata Omilanowska (była minister kultury i dziedzictwa narodowego), Robert Biedroń (prezydent Słupska), Artur Celiński (Res Publica), prof. dr hab. Przemysław Czapliński (Uniwersytet im. Adama Mickiewicza w Poznaniu), prof. dr hab. Cezary Obracht-Prondzyński (prezes Instytutu Kaszubskiego), Władysław Zawistowski (dyrektor Departamentu Kultury Urzędu Marszałkowskiego Województwa Pomorskiego).

Dlaczego Kongres Kultury Pomorskiej?

Dwa lata temu powstał pomysł zorganizowania Kongresu Kultury Pomorskiej. Od tego momentu przeprowadziliśmy setki rozmów, wykonaliśmy wiele działań i, przede wszystkim, zyskaliśmy pewność, że Kongres jest potrzebny. Głównym hasłem, które przyświeca tej inicjatywie jest Kultura porozumienia.

Nie ulega wątpliwości, że kultura jest najważniejsza. Nie tylko gospodarka i polityka wynikają z kultury. Najpierw muszą być wartości, które powinny stanowić bazę, na której się buduje gospodarkę, politykę i relacje międzyludzkie. Gdy tak się dzieje, możemy mówić o synergii społecznej.

Pomorze to fascynujący Region obfitujący w miejsca, w których powstawała Historia. Mówiąc o kulturze naszego Regionu, nie można zapominać o skomplikowanej, ale i różnorodnej spuściźnie, która powinna nas wzbogacać, a nie dzielić.

Kultura, dzięki wartościom, powinna prowadzić do konsensusu i wyznaczać standardy w komunikacji społecznej. Region i Centrum nie powinny stanowić antynomii, tak jak kultura instytucjonalna i pozainstytucjonalna (off).

Tematów, które już podjęto podczas debat, jest wiele. Suma zebranych głosów będzie stanowić bazę, na której nadbudowywane będą wnioski i postulaty. Mamy nadzieję, że Kongres będzie  nie tylko ich depozytariuszem, ale stworzy trwałą platformę wymiany poglądów i budowy najlepszych rozwiązań.

Blisko dwuletnie przygotowania do Kongresu Kultury Pomorskiej wchodzą w decydującą fazę. Przed nami 18 wydarzeń, które zamkną pierwszy etap inicjatywy powstałej w organizacjach pozarządowych i skierowanej do wszystkich zainteresowanych. Po nich Kongres będzie trwać nadal, być może za kilka lat znowu przyjmie formę ciągu zorganizowanych spotkań. Do tego czasu funkcjonować będzie jako monitor kultury pomorskiej i wykonawca postanowień proponowanych na obradach plenarnych.

Co to jest kultura porozumienia?

To w największym skrócie proces i metoda komunikacji. W kulturze porozumienia nie chodzi o to, by mieć rację za wszelką cenę. Można, a często wręcz należy, być wiernym swoim poglądom. Jednak są wartości, wokół których należy tworzyć konsensus. Taką sumą wartości jest dla nas kultura. Rozumiana szeroko – od elementarnego aktywizmu do kultury wysokiej, od nieskrępowanej twórczości amatorskiej przez główny nurt po wyrafinowaną awangardę.

Kongres Kultury Pomorskiej został wymyślony i zaprojektowany w środowisku organizacji pozarządowych – tych z Centrum, i tych z Regionu. Partnerami Organizatorów są organizacje społeczne oraz instytucje kultury. Projekt został wsparty przez administrację wszystkich szczebli. Patronatem objęli go przedstawiciele władz centralnych, regionalnych i lokalnych. Spotkania prowadzą specjaliści z różnych ośrodków, pokoleń i estetyk. I to jest przejaw właściwego pojmowania kultury porozumienia. Powstał fundament, jest na czym budować. Zapraszamy budowniczych.

Biuro Organizacyjne Kongresu Kultury Pomorskiej

ng wczoraj ng kultura art afisz1Region1. Część oficjalna (otwarcie)

2. Obrady plenarne, część I

  • – prezentacje moderatorów z obrad stolikowych (do 5 minut każda, łącznie ok. 1-1,5 h)

3. Przerwa kawowa

4. Panel „Kultura na nowe czasy”

5. Obrady plenarne, część II

  • – dyskusja plenarna „Kultura na Pomorzu”

6. Przerwa lunchowa

7. Dokończenie obrad, przyjęcie dokumentów(u) kongresowych(ego)

8.Coctail/rozmowy kuluarowe

Harmonogram

Harmonogram

24.04.2017. Obrady plenarne.

Teatr Wybrzeże, godz. 10.30 – 20.00

Rejestracja: od godz. 9.30

  • 1. Część oficjalna (otwarcie)
  • 2. Obrady plenarne, część I
  • – prezentacje moderatorów z obrad stolikowych (do 5 minut każda, łącznie ok. 1-1,5 h)
  • 3. Przerwa kawowa
  • 4. Panel „Kultura na nowe czasy”
  • 5. Obrady plenarne, część II
  • – dyskusja plenarna „Kultura na Pomorzu”
  • 6. Przerwa lunchowa
  • 7. Dokończenie obrad, przyjęcie dokumentów(u) kongresowych(ego)
  • 8.Coctail/rozmowy kuluarowe

W panelu „Kultura na nowe czasy” udział wezmą: prof. dr hab. Małgorzata Omilanowska (była minister kultury i dziedzictwa narodowego), Robert Biedroń (prezydent Słupska), Artur Celiński (Res Publica), prof. dr hab. Przemysław Czapliński (Uniwersytet im. Adama Mickiewicza w Poznaniu), prof. dr hab. Cezary Obracht-Prondzyński (prezes Instytutu Kaszubskiego), Władysław Zawistowski (dyrektor Departamentu Kultury Urzędu Marszałkowskiego Województwa Pomorskiego).

Informacje o Kongresie Kultury Pomorskiej: kongres.pomorzekultury.pl

Honorowe patronaty nad Kongresem Kultury Pomorskiej objęli: Sekretarz Stanu w Ministerstwie Kultury i Dziedzictwa Narodowego Jaroslaw Sellin, Wojewoda Pomorski Dariusz Drelich, Marszałek Województwa Pomorskiego Mieczysław Struk, Prezydent Gdańska Paweł Adamowicz.

Partnerzy: Uniwersytet Gdański, Akademia Sztuk Pięknych, Nadbałtyckie Centrum Kultury, Instytut Kultury Miejskiej, Gdański Teatr Szekspirowski, Teatr Wybrzeże, Fundacja Wspólnota Gdańska, Muzeum Narodowe w Gdańsku, Pracodawcy Pomorza, Instytut Kaszubski w Gdańsku, Gdyńskie Centrum Filmowe, Scena Lalkowa im. Jana Wilkowskiego, SPATiF, Muzeum Zachodniokaszubskie w Bytowie, Stacja Kultura, Państwowa Galeria Sztuki w Sopocie, Opera Bałtycka, Kaszubski Uniwersytet Ludowy, Regionalne Centrum Informacji i Wspierania Organizacji Pozarządowych, Filharmonia Kaszubska, Faktoria Kultury, Teatr Rondo, Teatr Miniatura, Opera Bałtycka, Wytwórnia Kultury „Bo-Tak”, Pomorska Sieć COP, Faktoria Kultury, Muzeum Wsi Słowiańskiej w Klukach.

Patroni medialni: nasz.gdansk.pl,  !Pomorskie.eu, ngo.pl, Dziennik Bałtycki, Nasze Miasto, e-teatr.pl, Nowe Idzie od Morza, Pomorze Kultury, Prowincja, Pitu Pitu Trójmiasto, My3miasto.pl, Sztuka Trójmiasta, Miasto Kultury, Radio Kaszëbë, TV Kamena, TV Kwidzyn, Puls Kwidzyna, Kurier Kwidzyński, Portal Pomorza.pl, Kuryer Sopocki, gdańsk.pl, Nasz Gdańsk.

Album Wojsława Brydaka. Za siódmym jeziorem. Kaszuby

brydak 1 a.

Wojsław Brydak podczas promocji albumu w Bibliotece Manhattan. Fot. Marek Zarzecki

Ukazał się album Wojsława Brydaka „Za siódmym jeziorem Kaszuby.” Artystyczne, poetyckie, zdjęcia odzwierciedlają piękno i tajemnice kaszubskiego regionu, przeplatane są tekstami literackimi autora.

Album wydał Dom Wydawniczy Rebis, twórcą oprawy graficznej jest prof. Tomasz Bogusławski.

Byty, przestrzenie i opowieści niewidoczne

Wojsław Brydak Wojsław – tłumacz prozy anglojęzycznej, autor sztuk teatralnych i reżyser przedstawień, publicysta, fotografik, muzyk i nauczyciel akademicki, od 2016 roku redaktor dwumiesięcznika „Autograf” – jest postacią znaną nie tylko na Pomorzu, ale w całej Polsce.

(…) Komuś wychowanemu na karpackim pogórzu – jak mnie – wydaje się oczywiste, że zza niższych wzgórz wyłonią się wyższe, zza wyższych jeszcze wyższe, a potem prawdziwe góry. A za górami rozciąga się, hen, widoczny ze szczytów inny świat, ziemie obiecane, gdzie ludzie mówią innymi językami, a rzeki spływają do innych mórz.

Na Pomorzu to się nie sprawdza. Za wzgórzami czekają podobne wzgórza, raz wyższe, raz nie. Trafi się rzeczułkowa kotlina, trafią rozległe bory, znienacka jar, a niemal wszędzie tafla jeziora. (…) Pejzaż kaszubski to dla mnie pejzaż niedopowiedziany. Nie opuszcza mnie wrażenie, że pod widokami kryją się tu byty, przestrzenie i opowieści niewidoczne. Bez nich ten krajobraz nie mógłby tak wabić, tak uwodzić. (…)

Wojsław Brydak, z rozdziału „Krajobraz i torba ze sprzętem”

Gdy widzę światło

– Jak nie ma światła, nie ma zdjęć, to Bułhak już dawno zauważył – powiedział Wojsław Brydak na promocji albumu w Bibliotece Manhattan we Wrzeszczu. – Więc gdy widzę, że jest światło, łapię za to, co pod ręką, jeśli w pobliżu nie mam samochodu, idę do lasu piechotą, albo wsiadam na rower i wtedy można trafić na miejsca, którymi się człowiek zachwyci, za pół godziny, za dzień, będą wyglądać tak banalnie, że nawet nie zwrócimy na nie uwagi. Natomiast, gdy się złapie promienie słońca, które padają pod wyjątkowym kątem i zauważy, że coś się w czymś odbije, to okazuje się, że jest to czarodziejski moment. I to jest specyfika fotografii, żeby ten moment uchwycić, jest na to szansa.

– Na zdjęciach, poza małymi wyjątkami, prawie nie ma ludzi – kontynuuje autor. – W dzisiejszym czasie awantur, gdy są awantury na tle społecznym czy politycznym, warto zwrócić uwagę na krajobraz, który jest na to wszystko zupełnie obojętny. Krajobraz istnieje w innym czasie, czas krajobrazu jest czasem kołowym. My żyjemy w czasie liniowym, co roku jesteśmy inni.

– Te ziemie, akurat tak się złożyło, były w rękach różnych gospodarzy, władali nimi ludzie mówiący różnymi językami, ale krajobraz na to jest obojętny, to jest istota miejsca, w którym się znajdujemy, dlatego te zdjęcia są bez ludzi, żeby ich nie przypisywać do naszego czasu – konkluduje Wojsław Brydak.

Przedwojenne pogranicze

(…) Gdzieś między Lęborkiem a Tępczem uchowała się przydrożna aleja. Ściślej: tylko kawałek. (…)Nawcz to przedwojenne pogranicze.

Jako Nawitz leżał po stronie niemieckiej. Ze strony polskiej zezowała ku niemu stacyjka Kętrzyno. Leżały przy linii kolejowej Łeba–Lębork–Kartuzy–Pruszcz, która uchodziła za najbardziej malowniczą na Pomorzu. (…)

Budowana od roku 1886, została w całości oddana do użytku w dziewiętnaście lat później. Po pierwszej wojnie światowej okazało się jednak, że ta niedługa linia biegnie przez trzy organizmy państwowe: Niemcy, Polskę i wreszcie przez Wolne Miasto Gdańsk. Skutek był taki, że w roku 1920 rozebrano tory między granicznymi stacjami polską i niemiecką. A to były właśnie Nawitz i Kętrzyno.”

Z rozdziału „Nawcz i stare trakty”

Katarzyna Korczak

 

brydak 2 a.

Marzena Bakowska, redaktor Radia Gdańsk, Wojsław Brydak i prof. Tomasz Bogusławski podczas promocji albumu w Bibliotece Manhattan. Fot. Marek Zarzecki

Zdjęcia Wojsława Brydaka z albumu „Za siódmym jeziorem Kaszuby.”

Zaszufladkowano do kategorii KULTURA

Magdalena Witczak – gwiazda wokalistyki. W Nowym Ratuszu w Gdańsku

NG koncert 2.

Magdalena Witczak, Piotr Macalak (z lewej) i Jacek Szymański podczas koncertu jubileuszowego 26 lutego 2017 r. fot. Paweł Matuszewski. Materiały promocyjne Cappelli Gedanensis

Magdalena Witczak, artystka śpiewaczka i pedagog, obchodziła dwudziestolecie pracy artystycznej. Z tej okazji w niedzielę 26 lutego 2017 roku w Nowym Ratuszu w Gdańsku odbył się nadzwyczajny koncert karnawałowy.

Nagrodę Prezydenta Miasta Gdańska w Dziedzinie Kultury wręczyła Jubilatce – w imieniu Pawła AdamowiczaEwa Adamska, kierownik Referatu do spraw Mecenatu Kultury.

Gwiazda sztuki wokalnej zaprezentowała muzykę oratoryjno – kantatową , arie operowe, operetkowe, piosenki musicalowe i estradowe. Pokazała wszechstronność, wysoki wokalny kunszt, swobodnie i elegancko poruszała się po estradzie, podziwialiśmy jej talent aktorski i taneczny. Kilkakroć – stosownie do nastroju utworów – zmieniała kreacje coraz bardziej olśniewając publiczność. Ujął słuchaczy szczególnie duet To świt, to zmrok ze Skrzypka na dachu, który wykonała z mężem, Piotrem Macalakiem.

Z Jubilatką wystąpili współpracujący z nią od lat artyści śpiewacy: Marcin Ciszewski, Jacek Szymański, Dariusz Wójcik, Piotr Macalak. Wieczór poprowadził ze swobodą i znawstwem Piotr Kusiewicz, artysta śpiewak i pedagog, który wystąpił również z bohaterką wieczoru w Duecie kotów G. Rossiniego. Na zakończenie zabrzmiało Libiamo z opery La Trwviata G. Verdiego w wykonaniu wszystkich solistów. Grał zespół instrumentalny Cappelli Gedanensis. Dyrygował Rafał Kłoczko.

Publiczność, wśród której byli reprezentanci środowiska muzycznego, przyjaciele, rodzina, gdańscy i słupscy melomani, nie zmieściła się w Sali Herbowej Nowego Ratusza i szczelnie wypełniła także hall pięknego, zabytkowego, gmachu.

Magdalenę Witczak obsypano kwiatami, wiwatom, życzeniom dalszych wielkich sukcesów w artystycznej karierze nie było końca, na cześć bohaterki zabrzmiało „Sto lat!” Wieczór pozostanie na zawsze w pamięci tych, którzy mieli zaszczyt i przyjemność w nim uczestniczyć.

Katarzyna Korczak

***

Program:

  1. A. Vivaldi – In furrore – In Furore
  2. G.B. Pergolesi – Fac ut ardeat – Stabat Mater
  3. W.A. Mozart – Alleluja – Exultate Jubilate
  4. G. Rossini – Una voce poco fa – Cyrulik Sewilski
  5. N. Dostal – Barcelona – Clivia
  6. G Puccini – Oh! Mio babbino caro – Gianni Schicchi
  7. J. Bock – To świt, to zmrok – Skrzypek na dachu
  8. J. Wars – Miłość ci wszystko wybaczy – Szpieg w masce
  9. E. Kalman – Czardasz Silvy – Księżniczka Czardasza
  10. J. Hermann – Hallo, Dolly – Hallo, Dolly
  11. A.L. Webber – MemoryKoty
  12. A.L. Webber – All I ask of you – Upiór w operze
  13. G. Rossini – Duet kotów
  14. G. Verdi – Libiamo – La Traviata

Magdalena Witczak jest absolwentką Państwowego Liceum Muzycznego im. H. Wieniawskiego w Łodzi, w klasie skrzypiec. Studiowała w klasie śpiewu w gdańskiej Akademii Muzycznej im. St. Moniuszki. W 2006 roku uzyskała stopień doktora, w 2015 zaś stopień doktora habilitowanego. Witczak debiutowała w 1999 roku rolą Rozyny w Cyruliku Sewilskim G. Rossiniego. Za tę rolę nominowana była do Nagrody im. A. Hiolskiego za najlepszy debiut roku. Laureatka Nagrody wykonuje muzykę operową, operetkową, oratoryjno-kantatową, pieśni polskie i obcojęzyczne, musical, a także piosenki rozrywkowe. Od 2000 roku współpracuje z Capellą Gedanensis. W 2005 roku wraz z zespołem nagrała prawykonania kantat J.T. Roemhildta, a w 2008 roku nagrała solowo motet In furore A. Vivaldiego. Magdalena Witczak obecnie uczy prawidłowej emisji i impostacji głosu w Państwowej Szkole Muzycznej I i II stopnia w Słupsku. W 2015 roku otrzymała Nagrodę Dyrektora PSM w Słupsku oraz w 2016 otrzymał odznakę honorową od Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego „Zasłużony dla Kultury Polskiej”. Współpracuje z  zespołami muzyki dawnej – Cappellą Gedanensis, Musica Antiqua Köln, Sinfoniettą Nordica oraz Śląską Orkiestra Kameralną, to ogromne doświadczenie. Praca ze znawcami muzyki barokowej – studia u prof. Bożeny Harasimowicz, prof. Piotrem Kusiewiczem, prof. Aliną Kowalską-Pińczak, Massimiliano Caldim, Reinhardem Goebelem.

NG koncert 3.

Magdalena Witczak i od lewej: Marcin Ciszewski, Dariusz Wójcik, Piotr Macalak, Jacek Szymański, Rafał Kłoczko, Piotr Kusiewicz podczas koncertu jubileuszowego 26 lutego 2017 r. fot. Paweł Matuszewski. Materiały promocyjne Cappelli Gedanensis

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Magdalena Witczak. fot. Piotr Macalak. Materiały promocyjne artystki

 

 

Sala koncertowa potrzebna od zaraz!

enewrg wizualizacja ciemny dach

Wizualizacja sali koncertowej, widok od ulicy Partyzantów, w tle istniejący budynek Szkoły Muzycznej II stopnia im. Fryderyka Chopina

Nowoczesna bryła gmachu, wewnątrz estrada o powierzchni 100 metrów kwadratowych, na której zmieści się orkiestra symfoniczna, 237 miejsca na widowni, szatnia, garderoby, zaplecze sanitarne. Tak wyglądałaby nowa sala koncertowa, która powstać ma na placu przed budynkiem Szkoły Muzycznej II stopnia im. Fryderyka Chopina w Gdańsku – Wrzeszczu. – Jeździliśmy do Holandii, Niemiec, Szwecji, patrzyliśmy w jakich warunkach młodzież się kształci i mamy teraz szansę im dorównać – powiedział Leszek Kaufman, dyrektor Zespół Szkół Muzycznych w Gdańsku – Wrzeszczu.

Dla Zespołu Szkół Muzycznych w Gdańsku i dla mieszkańców

Do sali koncertowej wchodziłoby się od strony istniejącego parkingu, z głównym budynkiem związana byłaby łącznikiem.

Najbliższy nabór wniosków – kwiecień 2017

To nie marzenia, ale realne plany, dyrekcja szkoły uczyniła już wiele, aby je urzeczywistnić. Uczniowie i pedagodzy stale o tym mówią, cieszą się, że będą mieli odpowiednie warunki do pracy i występów, nie wyobrażają sobie, żeby mogło się nie udać.
– Nasz organ prowadzący, Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego, wyasygnował środki na wykonanie dokumentacji projektowej „(…) dla inwestycji polegającej na rozbudowie Szkoły Muzycznej II stopnia w Gdańsku – Wrzeszczu przy ul. Partyzantów 21 A. (…) o salę koncertową z łącznikiem. (…)”, która, razem z takimi dokumentami, jak: „studium wykonalności” i „pozwolenie na budowę” pozwoli nam ubiegać się o środki unijne na realizację inwestycji – mówi dyrektor Leszek Kaufman.

– Przyznawanie środków odbywa się w drodze konkursu, podczas którego złożone wnioski będą poddawane trzystopniowej weryfikacji. – kontynuuje. – Najbliższy nabór wniosków, obawiam się, że już jeden z ostatnich, rozpocznie się w kwietniu 2017 roku.
W chwili obecnej najważniejsze działania dyrekcji szkoły skupiają się na uzyskaniu w Wydziale Urbanistyki i Architektury Urzędu Miejskiego w Gdańsku pozwolenia na budowę. Jest to niezwykle trudne zadanie ze względu na konieczność spełnienia wielu warunków, wynikających głównie z lokalizacji projektowanej sali oraz nagromadzenia niezwykle gęstej infrastruktury technicznej na przyszłym placu budowy.

Sala koncertowa we Wrzeszczu powstałaby ze środków Ministerstwa Kultury i dotacji Unii Europejskiej.

– Czujemy wokół planów dobrą aurę, wszyscy chcą nam pomóc. – powiedział Leszek Kaufman. – Mamy również poparcie Pana Prezydenta Pawła Adamowicza.

Szkoła musi wykorzystać fantastyczną szansę. Pojawiają się jednak obawy, czy uda się zdążyć na czas?

Gdzie się wbije łopatę zaraz coś chrzęści

Prace nad dokumentacją są zaawansowane, jest to teren bardzo trudny, szkoła otrzymała wytyczne konserwatorskie, trzeba uwzględnić opinię Wydziału Środowiska Urzędu Miasta Gdańska i in. Miejski Konserwator Zabytków uznał elewację południową i wschodnią siedziby szkoły jako wyjątkowo cenną, co wpłynęło na zakładany kształt nowego budynku, który ma być odsunięty od istniejącej zabudowy wyeksponowanej w ten sposób dla przechodniów idących ulicą Partyzantów.

Pod placem, na którym stanąć ma sala koncertowa, przebiega instalacja ciepłownicza, można kopać, ale trzeba omijać przewody, co także w pewnym stopniu determinuje konstrukcję budynku.

– Gdzie się wbije łopatę zaraz coś chrzęści – mówi dyrektor.

Na placu stoi stacja transformatorowa zasilająca fragment Wrzeszcza. Różne są koncepcje jej dyslokacji – wbudować w bryłę nowego obiektu, albo wpuścić pod ziemię, trwają uzgodnienia z Energą – Operatorem.
– Odbyliśmy dwa spotkania z dyrekcją i pracownikami poszczególnych działów tej firmy. – wyjaśnia Leszek Kaufman. – Myślę, że stworzyliśmy wspólnie dobry klimat do wypracowania rozwiązań akceptowalnych przez obie strony.

Jest też problem klonów rosnących na granicy placu. Realizacja inwestycji wymusza usunięcie drzew. W ramach nasadzeń rekompensacyjnych można odtworzyć w otoczeniu szkoły inną roślinność.

To jest tak samo, jeśli szkoła mistrzostwa sportowego działałaby bez sali gimnastycznej

Czy można sobie wyobrazić, aby szkoła mistrzostwa sportowego funkcjonowała bez sali gimnastycznej? Uczniowie szkoły muzycznej drugiego stopnia też muszą mieć profesjonalne warunki do kształcenia, sala koncertowa jest dla nich nieodzowna.

Szkoła Muzyczna II st. im. Fryderyka Chopina w Gdańsku – Wrzeszczu od 2009 roku funkcjonuje bez własnej sali koncertowej. Zajęcia orkiestry i chóru odbywają się w sali kameralnej (o powierzchni 95 m. kw.) każdorazowo adaptowanej na potrzeby próby poprzez demontaż widowni. Koncerty orkiestry symfonicznej SM II stopnia organizowane są od kilku lat dwa razy w roku szkolnym – na zakończenie każdego semestru – w hallu Głównym Politechniki Gdańskiej lub w Sali Koncertowej Akademii Muzycznej im. Stanisława Moniuszki w Gdańsku. Organizacja każdego koncertu wiąże się z koniecznością przeprowadzenia kosztownego transportu wyposażenia orkiestry (instrumenty, pulpity). Pomimo trudnych warunków pracy Orkiestra Symfoniczna SM II st. odnosi sukcesy, na przykład w 2013 roku zakwalifikowała się do finału Ogólnopolskiego Konkursu Orkiestr Szkolnych Szkół Muzycznych II stopnia.

W nowej sali odbywać się będą nie tylko koncerty symfoniczne, ale także kameralne, recitale instrumentalne i wokalne muzyki klasycznej, jazzowej i popularnej.

Wrzeszczańska szkoła muzyczna drugiego stopnia urządza w ciągu każdego roku szkolnego około 50 najróżniejszych koncertów. Wszystkie są dostępne dla szerokiej publiczności.
Placówka organizuje konkursy, przesłuchanie i koncerty o zasięgu regionalnym i ogólnopolskim. A o poziomie kształcenia świadczy kilkadziesiąt nagród i wyróżnień, zdobywanych co roku przez uczniów tej szkoły na konkursach muzycznych, również ogólnopolskich i międzynarodowych.

Uzyskanie nowej pełno standardowej sali koncertowej byłoby ze wszech miar korzystne nie tylko dla uczniów. Znaczenie miałoby i dla publiczności z miasta, dla której ważne jest przyzwyczajenie do stałego miejsca odbioru sztuki.

Inwestycja dla wszystkich

Sala koncertowa przy ulicy Partyzantów byłaby perłą w tej części dzielnicy, wciąż zaniedbanej.

– Taka inwestycja dla wszystkich, podniesie rangę miejsca, trochę zapomnianego – mówi dyrektor. – A nie ma lepszego sposobu na rewitalizację jak wybudowanie obiektu nowego, pięknego.

Po drugiej stronie ulicy straszą zaniedbane budynki. W okolicznych zaroślach koncentrują się osoby z marginesu społecznego. O poprawę bezpieczeństwa dzieci idących i wracających z pobliskiej Szkoły Podstawowej nr 45 im. Bohaterów Westerplatte przy ulicy Matki Polki wciąż bezskutecznie walczą nauczyciele i rodzice.

– Z nowej sali koncertowej korzystać będą mogły inne szkoły, nie tylko muzyczne, jako odbiorcy muzyki i współorganizatorzy przedsięwzięć kulturalnych – kontynuuje Leszek Kaufman. – Mieliśmy wspólne koncerty kolęd z uczniami Zespołu Szkół Specjalnych nr 1 im. Stefana Batorego, organizujemy akcje charytatywne, współpracujemy z Gdańskim Archipelagiem Kultury.

Szkoła urządza z Projektornią GAK spotkania o nazwie Symfonia Barw, podczas których działania plastyczne inspiruje muzyka. Współdziała z klubem Winda GAK, na przykład z okazji Święta Ulicy Jaśkowa Dolina. Stałymi gośćmi na koncertach, zwłaszcza gdy w programie jest muzyka polska, są członkowie Światowego Związku Żołnierzy AK.

– Jeżeli szkoła uzyska środki unijne i sala powstanie to – zgodnie z tak zwanym okresem trwałości projektu przez 5 lat – nasze działania na rzecz środowiska będą jeszcze bardziej intensywne, pojawią się nowe inicjatywy – zapewnia dyrektor. – Kontakty będziemy rozwijać i nawiążemy nowe, mamy doświadczenie w organizowaniu różnych imprez.

– Dysponując dobrymi warunkami lokalowymi będzie nam o wiele łatwiej występować dla innych środowisk, organizować przedsięwzięcia artystyczne z innymi placówkami i stowarzyszeniami – konkluduje Leszek Kaufman. – Stworzymy bardzo interesującą ofertę dla środowiska na stałe.

*  *  *

Zespół Szkół Muzycznych w Gdańsku – Wrzeszczu złożony jest z dwóch placówek: Szkoły Muzycznej I stopnia im. Grażyny Bacewicz przy ul. Romana Dmowskiego 16 B i Szkoły Muzycznej II stopnia im. Fryderyka Chopina przy ul. Partyzantów 21 A (do 2009 roku druga szkoła pracowała w budynku Nowej Synagogi przy ulicy Partyzantów 7, tam była sala koncertowa). Szkoła powstała tuż po zakończeniu działań wojennych, we wrześniu 1945 roku rozpoczęły się zajęcia w pierwszej siedzibie na poddaszu kamienicy przy ówczesnej ulicy Hindenburgallee 33 (obecnie Aleja Zwycięstwa 33) i w mieszkaniach nauczycieli. Już w maju 1946 roku uczniowie klas fortepianu i śpiewu solowego tej szkoły wystąpili dla publiczności w Teatrze Miejskim, który działał w siedzibie obecnej Opery Bałtyckiej. W roku szkolnym 1946/1947 szkoła dostała siedzibę, już większą, w kamienicy przy dawnej Al.. Konstantego Rokossowskiego, dziś Al. Zwycięstwa 48, która wiele lat temu została rozebrana. Szkołę tę ukończyli: Augustyn Bloch, Maria Fołtyn, Zofia Janukowicz – Pobłocka, Ewa Pobłocka, Janusz Hajdun, Waldemar Wojtal. Jan Łukaszewski, Ireneusz Łukaszewski, Wanda Dubanowicz, Jerzy Sapiejewski a także… Andrzej Januszajtis.
Zapraszamy na stronę www.zsm-gdansk.edu.pl
Znajdują się tam informacje na temat działania obu szkół zespół, sukcesów uczniów oraz
FLASH MOB https://www.youtube.com/watch?v=ml4-uV-2re4 zrealizowanym przez Orkiestrę Symfoniczną Szkoły Muzycznej II st. w Galerii Bałtyckiej w maju 2015 roku.

Katarzyna Korczak

Zdjęcia pochodzą z koncertu z okazji 70-lecia Zespołu Szkół Muzycznych w Gdańsku Wrzeszczu, który odbył się 24 maja 2016 roku w sali Polskiej Filharmonii Bałtyckiej im. Fryderyka Chopina.

Fot. Materiały promocyjne Zespołu Szkół Muzycznych w Gdańsku Wrzeszczu

enewrg 1.

Koncert orkiestry symfonicznej SM II stopnia, przy fortepianach dyplomanci: Marta Adamik i Wojciech Wojda z klasy Gabrieli Rajchert

enewrg 2.

Koncert Chóru SM II stopnia, dyryguje Jerzy Szarafiński

enewrg 3.

Koncert Big bandu SM II stopnia z gościnnym udziałem Adama Wendta i Mariusza Bogdanowicza, absolwentów szkoły

enewrg 4.

Orkiestra dęta SM II stopnia, dyryguje Sylwia Romaniecka – Zamora

 

enewrg 5.

Zespół kameralny SM II stopnia

 

 

Urodziny Artura Schopenhauera

Stacja orunia GAK_urodziny Artura Schopenhauera_2017_netW sobotę 25 lutego o godz. 17:00, z okazji 229. rocznicy urodzin Artura Schopenhauera, zapraszamy do Stacji Orunia GAK na spotkanie z panią Anną Czerwińską-Rydel autorką książki „Życie pod psem według Artura Schopenhauera” oraz z profesorem Romualdem Piekarskim.

  • 25.02.2017 godz. 17.00
  • Stacja Orunia Gdański Archipelag Kultury

Miejsce spotkania nie jest przypadkowe. Na Oruni, w miejscu, gdzie obecnie znajduje się Stacja Orunia GAK, dziadek Schopenhauera miał okazałą posiadłość. Za naszym budynkiem do dnia dzisiejszego zachowały się pozostałości po pięknym parku, w którym zapewne mały Artur bawił się jako dziecko.

Anna Czerwińska-Rydel – muzyk, pedagog, gdańska autorka książek dla dzieci i młodzieży o tematyce muzycznej, historycznej, społecznej, biograficznej. Członek Stowarzyszenia Pisarzy Polskich oraz Polskiej Sekcji IBBY. Pomysłodawczyni i twórczyni serii biograficznych powieści dla dzieci i młodzieży o wielkich Polakach („Jaśnie Pan Pichon, rzecz o Fryderyku Chopinie” – 2010 rok, „W poszukiwaniu światła, opowieść o Marii Skłodowskiej-Curie”- 2011 rok. „Po drugiej stronie okna, opowieść o Januszu Korczaku”- 2012 rok, „Sto tysięcy kartek, opowieść o Józefie Ignacym Kraszewskim”- 2013 rok. Współtwórczyni portalu Internetowego o Chopinie www.echopin.pl który powstał we współpracy z Ministerstwem Kultury i Nadbałtyckim Centrum Kultury w Gdańsku.
Autorka Gdańskiej Trylogii dla dzieci (trzy opowieści biograficzne o J. Heweliuszu, G. Fahrenheicie i A. Schopenhauerze), na ten projekt Autorka otrzymała stypendium dla twórców Prezydenta Miasta Gdańska oraz Marszałka Samorządu Województwa Pomorskiego. W przygotowaniu „Historia Gdańska dla dzieci”. Za rok 2011 otrzymała Pomorską Nagrodę Artystyczną w kategorii Kreacje. Za rok 2012 otrzymała nagrodę Sztorm Roku w kategorii Literatura oraz została nominowana do nagrody Splendor Gedanensis.

Dr hab. Romuald Piekarski – Profesor nadzwyczajny Uniwersytetu Gdańskiego, pracuje w Instytucie Filozofii, Socjologii i Dziennikarstwa UG, przewodniczący Oddziału Gdańskiego Polskiego Towarzystwa Filozoficznego. Zainteresowania: filozofia polityki, filozofia religii, metafizyka, etyka polityczna, teorie cywilizacji. Autor ponad 60.ciu publikacji, w tym czterech książek: Problem wartości poznawczych literackiego i filmowego dzieła sztuki, Wyd. UG, Gdańsk 1993; „Wokół prawdy i interpretacji dzieła literackiego”, w: Zagadnienia estetyki współczesnej. Sztuka – wartości – poznanie [wspólnie z P. Kawieckim], Wyd. UG, Gdańsk 1994, Koncepcja cnót politycznych Machiavellego na tle elementów klasycznej etyki cnót, Wyd. UG, Gdańsk 2007. Makiawelizm, patologia ducha, sacrum i polityka. Eseje z filozofii politycznej, Spółdzielczy Instytut Naukowy, Sopot 2016. Redaktor kilku prac zbiorowych, członek redakcji rocznika „Civitas”; publikował w mies. „Znak”, kwartalniku „Pieniądze i Więź”, „Prawo i Więź”, „Pro Fide, Rege et Lege”, „Arce”, „Arcanach”, „Christianitas”, „Obywatelu”. Otrzymał kilka wyróżnień i nagród: Medal Komisji Edukacji Narodowej za szczególne zasługi dla oświaty i wychowania, Medal srebrny za długoletnią służbę oraz na wniosek Instytutu Pamięci Narodowej Odznaczenie Krzyżem Wolności i Solidarności decyzją Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 27 listopada 2013 roku.

Wstęp wolny

Schopenhauer uważał, że najlepszym przyjacielem człowieka jest pies i wielokrotnie ubolewał nad złym losem czworonogów. W ramach świętowania rocznicy urodzin filozofa będziemy zbierać karmę i koce, które przekażemy do schroniska dla bezdomnych zwierząt. Liczymy na Waszą pomoc.

  • STACJA ORUNIA GDAŃSKI ARCHIPELAG KULTURY
  • ul. Dworcowa 9, 80-026 Gdańsk
  • tel. 58 306 66 76 w. 36, 37 | stacjaorunia@gak.gda.pl
  • www.gak.gda.pl | facebook.com/StacjaOrunia

Wyśpiewali Mozarta! Dawna muzyka w dawnym wnętrzu

WP_20160521_052

GDAŃSK. Studenci i pedagodzy Akademii Muzycznej im. Stanisława Moniuszki w Gdańsku zainaugurowali Noc Muzeów w Domu Uphagena.

O tym, że wieczór nadchodzi wyjątkowy, można się było spodziewać od początku. Wysmakowane plakaty z dawnym muzycznym ansamblem i słuchaczami – w perukach, strojach z epoki, w blasku świec, zapraszały koneserów na czarodziejski koncert muzyki dawnej.

FOTORELACJA. Zdjęcia Grażyna Goszczyńska

WP_20160521_061

WP_20160521_061

WP_20160521_057

WP_20160521_057

WP_20160521_052

WP_20160521_052

WP_20160521_051

WP_20160521_051

WP_20160521_046

WP_20160521_046

WP_20160521_045

WP_20160521_045

WP_20160521_043

WP_20160521_043

WP_20160521_040

WP_20160521_040

WP_20160521_034

WP_20160521_034

WP_20160521_031

WP_20160521_031

WP_20160521_027

WP_20160521_027

WP_20160521_025

WP_20160521_025

WP_20160521_023

WP_20160521_023

WP_20160521_019

WP_20160521_019

WP_20160521_001

WP_20160521_001

WP_20160521_001

WP_20160521_001

WP_20160521_002

WP_20160521_002

WP_20160521_003

WP_20160521_003

WP_20160521_005

WP_20160521_005
Previous
Next

.

Wykonawcy: pedagodzy i studenci Wydziału Dyrygentury Chóralnej, Muzyki Kościelnej, Edukacji Artystycznej, Rytmiki i Jazzu Akademii Muzycznej im. Stanisława Moniuszki w Gdańsku (Wydział IV).

Dawna muzyka w dawnym wnętrzu

A do nich dołączyli wysokiej klasy wokaliści i instrumentaliści – ich nauczyciele. Program – kompozycje Wolfganga Amadeusza Mozarta. Miejsce – Dom Uphagena, oddział Muzeum Historycznego Miasta Gdańska. Gdzież, jak nie tutaj, w XVIII wiecznym salonie kamienicy mieszczańskiej, światowej sławy muzeum wnętrza, Mozart wybrzmieć może piękniej?

Tego dnia, od najwcześniejszych godzin rannych, trwały przygotowania do obchodów Nocy Muzeów, w powietrzu czuło się wielkie napięcie. Koncert pt. „Pieśni, arie, kameralistyka wokalna Wolfganga Amadeusza Mozarta w 260. Rocznicę Urodzin Kompozytora” Noc Muzeów w Domu Uphagena – nietypowo – zainaugurował.

Miejsc dla publiczności zabrakło w salonie, krzesła dostawiono więc w sieni.

Gospodynią wieczoru była dr hab. Liliana Górska, artystka śpiewaczka i pedagog, która nie tylko wygłosiła ciekawe, urzekające słowo o muzyce i zapowiadała utwory oraz wykonawców, ale również wystąpiła ze studentami, pokazując swój wokalny kunszt. Artystka zaprosiła do udziału w muzycznej podróży, do wysłuchania pieśni oraz duetów, tercetów i arii z oper, takich jak: Bastien i Bastienne, Wesele Figara, Don Giovanni, Cosi fan tutte, Łaskawość Tytusa, Czarodziejski flet.

Poprowadzą: chóry, zespoły wokalne, zespoły wokalno-instrumentalne, schole, zajęcia rytmiki…

Wystąpiło dwadzieścioro pięcioro wykonawców. Adepci muzyki oczarowali publiczność młodością i urodą, talentem i wielkim artystycznym potencjałem, świeżością i żarliwością wykonania. Zadziwili wszechstronnością, każdy z nich śpiewa, gra na kilku instrumentach, dyryguje. Arcytrudny, zróżnicowany program wszyscy wykonali perfekcyjnie pod względem warsztatowym i zachwycająco. Ozdobą wieczoru była Zosia, sześciomiesięczna córeczka młodziutkich muzyków. Dziewczynka, ubrana w turkusową, wieczorową sukieneczkę, wychowana w domu, w którym stale rozbrzmiewa muzyka, wysłuchała koncertu z budzącym podziw skupieniem i uwagą.

Studentów przygotowały: prof. dr hab. Monika Fedyk – Klimaszewska (która również zaśpiewała ze studentami), dr hab. Liliana Górska, dr Teresa Pabjańczyk. Opiekę artystyczną sprawowała: prof. dr hab. Anna Fiebig.

Jak podkreśliła dr hab. Liliana Górska, studenci Wydziału Dyrygentury Chóralnej, Muzyki Kościelnej, Edukacji Artystycznej, Rytmiki i Jazzu Akademii Muzycznej im. Stanisława Moniuszki w Gdańsku (Wydział IV) to przyszli dyrygenci, organiści, kantorzy, nauczyciele muzyki, śpiewacy i wokaliści jazzowi. Absolwenci prowadzą chóry, zespoły wokalne, zespoły wokalno-instrumentalne, schole, zajęcia rytmiki w ośrodkach edukacji przedszkolnej i muzyki w ośrodkach edukacji wczesnoszkolnej i szkolnej. Sięgając po bogatą literaturę muzyczną pełnią ważną rolę kulturotwórczą i edukacyjną.

Do zobaczenia na kolejnym koncercie!

– Choć kompozytor żył krótko, jednak zostawił po sobie zachwycający, fascynujący, podziwiany do dziś, arcybogaty dorobek twórczy. – powiedziała między innymi dr hab. Liliana Górska. – Mozart miał tę niezwykle rzadką łatwość i radość tworzenia, umiejętność uchwycenia najróżnorodniejszych odcieni odczuć w dźwięku, szczególnie w muzyce wokalnej.

Nie obyło się bez kłopotów. Pod koniec koncertu, tuż po godzinie 19 przy ulicy Długiej gromadziło się coraz więcej chętnych do skorzystania ze zbliżających się atrakcji Nocy Muzeów, robiło się coraz głośniej, dali o sobie znać uliczni grajkowie. Przez chwilę dochodziło do – trudnej do zniesienia – kakofonii dźwięków, ale i z tym młodzi artyści poradzili sobie nad podziw dzielnie. Jak powiedział w krytycznym momencie dla dodania wszystkim otuchy, Tomasz Jocz, pianista: „Mozart zwycięży!” Tak się też stało. Koncert doprowadzony został do szczęśliwego finału. Brawom, podziękowaniom, uśmiechom i okrzykom radości nie było końca.

Wyjątkowej atmosfery, jaka panowała przez półtorej godziny w sobotę, 21 maja 2016 r., w salonie Domu Uphagena przy ulicy Długiej 12, nie sposób w pełni przekazać. Sobotni koncert pozostanie w pamięci słuchaczy na długo. Zapowiadają się – w tym niezwykłym wnętrzu – kolejne spotkania z muzyką w wykonaniu pedagogów i studentów Wydziału Dyrygentury Chóralnej, Muzyki Kościelnej, Edukacji Artystycznej, Rytmiki i Jazzu Akademii Muzycznej im. Stanisława Moniuszki w Gdańsku (Wydział IV), na które już teraz Muzeum Historyczne Miasta Gdańska i zaprzyjaźniona uczelnia – serdecznie zapraszają.

A więc – do zobaczenia na kolejnym koncercie!

Katarzyna Korczak

WP_20160521_005 WP_20160521_002 WP_20160521_001

WP_20160521_061

Zdjęcia Grażyna Goszczyńska

Program Koncertu pt. „Pieśni, arie, kameralistyka wokalna Wolfganga Amadeusza Mozarta w 260. Rocznicę Urodzin Kompozytora”

  • Das Veilchen KV 476 – Agnieszka Długołęcka
    Der Zauberer KV 472 – Agata Hoduń
  • Wiegenlied KV 350 – Patryk Dopke
  • Die Alte KV 517 – Justyna Kołakowska
  • Meine Wünsche KV 539 – Tomasz Leszczyński
  • Abendempfindung KV 523 – Karolina Kondeja
  • Daphne, deine Rosenwangen KV 52 (46c) – Miłosz Janiak

BASTIEN UND BASTIENNE KV 50

  • Aria Colasa Ddiggi, daggi, Schurry, murry – Łukasz Kiełpiński
  • Duet Geh, Herz von Flandern – Justyna Szczucka, Miłosz Janiak
  • Tercet Kinder! Kinder! Seht nach Sturm und Regen – Kinga Kasicka, Miłosz Janiak, Łukasz Kiełpiński

WESELE FIGARA KV 492

  • Duet Zuzanny i Marceliny Via resti servita – Agnieszka Długołęcka, Agata Hoduń
  • Duet Zuzanny i Figara Cinque…dieci – Aleksandra Solska, Filip Cieszyński
  • Aria Cherubina Voi che sapete – Kinga Kasicka
  • Duettino Sull’Aria – Paulina Zdrojewska, Angelika Podwojska
  • Duet Zuzanny i Cherubina Aprite presto, aprite – Wiktoria Maliszewska, Hanna Mikołajun

COSI FAN TUTTE KV 588

  • Duet Dorabelli i Guglielma II core vidono – Karolina Klassa, Filip Cieszyński
  • Terzettino Soave sia il vento–Karolina Klassa, Liliana Górska, Filip Cieszyński

CZARODZIEJSKI FLET KV 620

  • Drei Knaben Seid uns zum zweiten Mal willkommen – Beata Ciombor, Agata Hoduń, Hanna Mikołajun
  • Drei Damen Stirb, Ungeheur! – Agnieszka Długołęcka, Monika Fedyk-Klimaszewska, Hanna Mikołajun

DON GIOVANNI KV 527

  • Duet Zerliny i Masetta Giovinette, che fate all’ amore – Angelika Podwojska, Filip Cieszyński

ZESPOŁY WOKALNE EMISJI GŁOSU

  • Notturno KV 439 Due pupille amabili
  • Notturno KV 436 Ecco quel fiero istante
  • Chór dziewcząt Ricevete, o padroncina z III aktu opery Wesele Figara

FORTEPIAN: Anna Rocławska-Musiałczyk, Tomasz Jocz, Agnieszka Długołęcka, Justyna Kołakowska

FLET: Katarzyna Lellek

Przygotowanie studentów: prof. dr hab. Monika Fedyk-Klimaszewska, dr hab. Liliana Górska, dr Teresa Pabjańczyk.

Opieka artystyczna: prof. dr hab. Anna Fiebig

Muzyczna podróż – z Mozartem, w Domu Uphagena

Koncert emisji glosu_WA Mozart_Uphagen_popr-page-001 kadr

 GDAŃSK. Mozart choć żył krótko, zostawił po sobie zachwycający, fascynujący, podziwiany do dziś, arcybogaty dorobek twórczy. Miał tę niezwykle rzadką łatwość i radość tworzenia, umiejętność uchwycenia najróżnorodniejszych odcieni odczuć w dźwięku, szczególnie w muzyce wokalnej. Jego pieśni, arie i kameralistykę wokalną zaprezentują w Domu Uphagena muzycy.

Na rok 2016 przypada 260. rocznica urodzin Wolfganga Amadeusza Mozarta. Genialny kompozytor przyszedł na świat 27 stycznia 1756 roku w Salzburgu. Od najmłodszych lat uczył się gry na klawesynie pod kierunkiem ojca i komponował. W 1762 roku rodzina wyjechała na pierwsze  tournée do Monachium. Od tego czasu rozpoczęły się artystyczne podróże rodziny Mozartów po Europie. Tak właśnie płynęło życie Wolfganga, w podróży. Mozart pisał:  „Ktoś o średnim talencie zawsze pozostanie średni, niezależnie od tego, czy podróżuje czy nie, ale ktoś, kto ma talent superieur (a nie chcąc obrazić Boga, nie mogę zaprzeczyć, że jest on mym udziałem), również pozostanie przeciętny, jeśli wciąż będzie tkwił w tym samym miejscu”. ( Ireneusz Dembowski, Wolfgang Amadeusz Mozart – Listy, list do ojca z 11 września 1778 r. str. 275.)

Kompozytor był też poliglotą, oprócz języka niemieckiego posługiwał się francuskim, włoskim, łaciną i angielskim. Pieśni i arie pisał najczęściej w języku niemieckim i włoskim (nie przepadał za językiem francuskim w śpiewie). Ostatnie lata życia przyniosły uspokojenie i kompozytor osiadł w jednym mieście, w Wiedniu. Zmarł 5 grudnia 1791 roku, mając zaledwie 35 lat. Choć żył krótko, jednak zostawił po sobie zachwycający, fascynujący, podziwiany do dziś, arcybogaty dorobek twórczy. Mozart miał tę niezwykle rzadką łatwość i radość tworzenia, umiejętność uchwycenia najróżnorodniejszych odcieni odczuć w dźwięku, szczególnie w muzyce wokalnej.

I właśnie pieśni, arie i kameralistykę wokalną zaprezentują w Domu Uphagena pedagodzy i studenci Wydziału Dyrygentury Chóralnej, Muzyki Kościelnej, Edukacji Artystycznej, Rytmiki i Jazzu Akademii Muzycznej im. Stanisława Moniuszki w Gdańsku (Wydział IV). Studenci tego Wydziału to przyszli dyrygenci, organiści, kantorzy, nauczyciele muzyki, śpiewacy i wokaliści jazzowi. Absolwenci prowadzą chóry, zespoły wokalne, zespoły wokalno-instrumentalne, schole, zajęcia rytmiki w ośrodkach edukacji przedszkolnej i muzyki w ośrodkach edukacji wczesnoszkolnej i szkolnej. Sięgając po bogatą literaturę muzyczną pełnią ważną rolę kulturotwórczą i edukacyjną.

W 260. rocznicę urodzin Wolfganga Amadeusza Mozarta pedagodzy i studenci, próbując udać się w muzyczną podróż, zaprezentują pieśni oraz duety, tercety i arie z oper takich jak: Bastien i Bastienne, Wesele Figara, Don Giovanni, Cosi fan tutte, Łaskawość Tytusa, Czarodziejski flet.

Dr hab. Liliana Górska

 

Liliana Górska, fot. a arch. prywatnego

Dr hab. Liliana Górska – zdjęcie z płyty „Félix Fourdrain – Songs”. Fot. Adrianna Pestka

Koncert emisji glosu_WA Mozart_Uphagen_popr-page-001 sm

W czym Kraków jest lepszy od Gdańska?

Siedząc przy lekturze „Listów” Stanisławy Przybyszewskiej wiele myślałam o tamtych trudnych czasów na Peterszawie. Życie młodej Stasi nie oszczędzało. Straciła matkę i była zdana na obcych. Zdobywała wiedzę z zakresu matematyki, filozofii, pedagogiki, literatury, malarstwa. Świetnie grała na pianinie i skrzypcach, czytała książki po angielsku, niemiecku i francusku.
Gdyby żyła w naszych czasach – taki brylant byłby z pewnością zauważony, a „Sprawa Dantona” doczekała by się najwyższego uznania na całym świecie. Tylko Wielki reżyser mógł się podjąć adaptacji dramatu o rewolucji francuskiej Wielkiej Stanisławy Przybyszewskiej. Bardzo ucieszyłam się, że będę mogła znowu obejrzeć „Dantona” po raz kolejny i jeszcze spotkać się z p. Andrzejem Wajdą, który Gdańsk obrał na miejsce swoich 90. urodzin.
W imieniu stowarzyszenia „Nasz Gdańsk” trzeba było podziękować za całokształt pracy reżyserskiej, tylko jak? Wiedziałam, że moja koleżanka Jolanta również pasjonuje się Stanisławą Przybyszewską i z okazji 115 rocznicy urodzin, które przypadły na 2016 rok napisała 115 wierszy haiku. Wiersze te przekazała mnie, abym podarowała Wielkiemu reżyserowi. Mój pomysł był bardzo prosty, gorzej było z realizacją tego projektu. Chciałam, aby p. Wajda wyjeżdżając z ukochanego Gdańska zawiózł miłe wspomnienia i haiku. Ubrałam czarną maskę z piórami (własnoręcznie zrobioną) i dzielnie czekałam na moment, kiedy będę mogła wręczyć osobiście prezent. Pomimo kłopotów udało mi się wręczyć zbiór poezji i złożyć najserdeczniejsze urodzinowe życzenia od Stowarzyszenia „Nasz Gdańsk”. Pan Andrzej Wajda podziękował w imieniu swoim i małżonki Krystyny Zachwatowicz i obiecał przekazać ten dar jako eksponat do Muzeum Sztuki i Techniki Japońskiej „Manggha” w Krakowie. Gdy następnego dnia spotkałam się z p. Krystyną Zachwatowicz wspomniała, że z mężem przeczytali haiku i byli oczarowani. Przyznałam się, że byłam tą osobą w masce, która wręczała wiersze o Stanisławie Przybyszewskiej.
Byłam bardzo zadowolona, że mogłam osobiście rozmawiać z Wielkim reżyserem. Moje marzenie się spełniło. A haiku z Gdańska pojechało do Krakowa, aby opowiadać o wielkim talencie Stanisławy Przybyszewskiej.

Krystyna Ochędzan

Japońska poezja haiku

Haiku to miniatura poetycka, której początki sięgają daleko w przeszłość i raczej umykają naszej klasyfikującej dociekliwości. Nie będzie też żadną przesadą stwierdzenie, iż haiku są jedną z najdrobniejszych form poetyckich w całej literaturze światowej. Zarówno ich forma, jak i treść podlegają precyzyjnie określonym i ściśle przestrzeganym regułom. Jeśli idzie o formę, to właściwie skonstruowane haiku winno składać się z trzech wersów, z których pierwszy jest pięcio-, drugi siedmio-, a trzeci znowu pięciosylabowy. W sumie jest więc haiku wierszem siedemnastozgłoskowym.

Oprócz wyraźnie określonego metrum utworu, haiku winno spełniać trzy dalsze reguły.

Po pierwsze, powinno czynić określoną aluzję do przyrody. W praktyce poeci najczęściej odnoszą się do tej pory roku, której dotyczy uchwycony przez nich okruch rzeczywistości, stąd więc poezja haiku bywa powszechnie nazywana poezją pór roku.

Po drugie, haiku musi opisywać jakieś konkretne wydarzenie, gdyż z pewnością nie jest to poezja poszukująca uogólnień.

Po trzecie, wydarzenie to koniecznie musi dziać się w teraźniejszości, a nie w czasie przeszłym. O haiku można powiedzieć i to, że jest ono bardzo szczególną kombinacją ascezy i sztuki, przy czym asceza wydaje się tutaj czynnikiem ważniejszym, gdyż – podobnie, jak w życiu – polega na świadomym samoograniczeniu (czyli powiedzmy dosadniej, wyrzeczeniu) i dlatego jest na ogół znacznie trudniejsza w realizacji. Podstawowym elementem ascezy jest w haiku jego siedemnastozgłoskowa zwięzłość, co sprawia, że nie ma w nim miejsca na żadną słowną wybujałość, a jedynie na pospieszny, z kilku najbardziej koniecznych kresek złożony szkic. Obowiązkowa w haiku obecność przyrody wydaje się wywodzić z taoizmu, a także ze starożytnych nurtów rdzennie japońskiej duchowości, razem ze stanowiącym ich ważną część składową animizmem, animizm ten jest zaś przeświadczeniem, iż każda na świecie rzecz żyje naprawdę i w dodatku posiada własną duszę, a człowiek to tylko jedna z nieskończenie wielu rozmaitych form egzystencji świadomej. (źródło: gazeta.us.edu)

Zaszufladkowano do kategorii KULTURA

„Czytaj Szekspira i od niego się ucz”

Kacik Literacki 19

W Stowarzyszeniu „Nasz Gdańsk” 13 kwietnia 2016 r. odbyło się czternaste spotkanie literacko-poetyckie, pt. „Czytaj Szekspira i od niego się ucz”.

Na wstępie pan Ryszard Jaśniewicz przedstawił własny wiersz poświęcony Szekspirowi oraz recytował fragmenty utworów pisarza. Następnie uczestnicy prezentowali utwory Szekspira oraz własne. Wyróżnienie w postaci „Pióra ptasiego” otrzymała pani Barbara Dębska. Atmosfera spotkania była miła i sympatyczna. Wystrój salki przygotowała Anna Stawska.

Następne spotkanie pod hasłem „Zielono mi” odbędzie się 11 maja 2016 r. o godz.17.00 w Stowarzyszeniu „Nasz Gdańsk” przy ul. Św. Ducha 119/121.

Serdecznie zapraszamy miłośników i twórców poezji.

Tekst i zdjęcia: Wacław Janocki

Utwory prezentowane na spotkaniu

Przemyślenia

Gdzie się tak śpieszysz człowiecze nieznany,

Że w myślach zachłannie nakładasz kajdany.

Dla swoich pragnień, nadziei spełnienia –

Gotowy jesteś ponosić ogromne cierpienia?

I tak świat cały się kręci bez twego udziału.

Ty jesteś tylko malutkim okruszkiem podziału,

Małą cząsteczką w wielkim ogrodzie istnienia.

Lecz ważną w naturze boskiego stworzenia.

Więc przemyśl to swoje zachłanne spojrzenie;

Na świat i wirującą w przestworzach ziemię.

Bo wszystko do siebie tak dokładnie pasuje-

Człowiek tego nie poprawi a tylko popsuje.

Wacław Janocki

 

 

Odcienie żółtego

Kiedy tylko słońce zaczęło mocniej przygrzewać,
Kiedy przekwitły żółte żonkile,
zaczęli planować podróż.
Afryka? Nie. Bali się żółtej febry.
Azja? Tak. Pojadą nad Żółtą Rzekę.

Kiedy na polach zażółciły się łany
Kiedy odleciały żółte Pliszki,
a parkowe alejki pokryły żółte liście
spakowali walizy.

Już mieli wyruszać, kiedy
Ona zrobiła się żółta.
Nie, nie z zazdrości.
Zdiagnozowano żółtaczkę.
Gdy to usłyszała,
aż zagotowała się w niej żółć.

Pozostało łóżko.
Czytała Historię żółtej ciżemki,
piła herbatę z cytryną
i śniła,
o polach żółtych rzepaków.

Może pojadą nad morze,
szukać bursztynów na plaży.

Dzisiaj dostała bukiet żółtych słoneczników.

Elżbieta Aletorowicz

 

Niebieskości

Niebieski kolor nieba
odbijał się w jego błękitnych oczach.
Czysta, przejrzysta woda
swoim szumem usypiała.
Niebieski ptak
rozmyślał o niebieskich migdałach.
Z niebiańskich metafor
pomału schodził na ziemię.
Ogarnął go smutek.
Błękitna krew płynąca w jego żyłach
nie miała znaczenia.
Poczuł chłód.
Pójdzie do „Niebieskiej linii”,
aby pomagać ofiarom przemocy w rodzinie.
Zrobi co w jego mocy, aby zapanował pokój i przyjaźń.
Żałoba ma kolor niebieski tylko w Iranie.
Wstał i poszedł włączyć płytę Niebiesko Czarnych
Niebo otuliła niebieska melancholia.

Elżbieta Aletorowicz

Haiku

Teatr Szekspira

W karnawale

Zakłada czarna maskę.

 

A małe haiku

Zasypia w koralach

Na mamy szyi.

 

Kruki na drucie

Grają gamę do-re-mi-

Fa-so-la-si-do.

 

Księgi de O’ro

Z morza ocalone

Gdańszczanom zostawione.

Tysiące tomów Mamy ze Lwowa

Wolny Gdańsk zaczytany.

 

Cyklamen burgund

Róż szkarłat tańczy

Potinarą dla haiku.

 

Idzie karnawał-

Maski spadają:

Napoleon, car, Cesarz…

 

Gobelin strojów

Drogą Królewską

Witają łagodne lwy.

Karnawał miasta:

Tańczy mieszczaństwo

W doborowych maskach.

Literacki klub-

Aktor, poeci,

Echem odbici od słów.

Poeta znany-

Wydziergany słowami

Wiersz na wieży ratusza.

 

Aktor Zarazy

Recytacją uskrzydla

Tajemniczy krąg.

Jolanta Kajzer

 

Haiku dla cerkwi

Obraz Michela.

Mieszam kolory…

Oto staje się sztuka.

Obraz w ramie.

Otwartym oczom

Barwa cichej tęsknoty.

Mała cerkiewka,

Pyłem szafirów

Sypie ręka artysty.

 

Cerkiew w oknie-

Wirujący wiatr

Taniec przed samym Bogiem…

Światło w cerkwi.

A płomień świecy

Roznieca siłę pieśni.

Namalowany.

Zaczarowana chwila

Szmaragdem temper.

Obraz stworzony.

Kurz malachitu

Barwą ochronną dzieła.

Jolanta Kajzer

          R E J S    M A R Z E Ń

W  królestwie  Neptuna

nieśpiesznie  łajba  się  kołysze

Gwiazda  Polarna  wyznacza  kurs

Księżyc  –  kolekcjoner  tajemnic

srebrzy  firmament…

Przy  sterze  –  marzenia

samotnie  walczą  z  żywiołem

za  horyzontem,  rajski  bulwar

kwietne  girlandy  witają  włóczęgów

radosnym:  aloha !

W  zachodzie  słońca  –  błogość

zmysły  okryte  płaszczem  natury

tańczą  w  rytmie  rumby

o  brzasku  korab  zacumował

w  promiennej  poświacie

laguna  odpłynęła…

Grażyna Brylska

         GDAŃSKOWI  –  EX  ANIMO

Z  tysiącletnią  sławą

przysiadł  gród  nad  Motławą

w  herbie  dwa  krzyże,  korona

obok  lwy  –  miasta  obrona

 

Historii  perła  –  Starówka  Gdańska

Mariacka,  Droga  Królewska,  Pańska,

w  sąsiedztwie  Dwór  Artusa,

Portal  Głównego  Ratusza

 

Kościół  Mariacki,  kamieniczki,

przedproża,  strzeliste  wieżyczki,

na  piętrze  –  „Panienka  z  okienka”  wygląda

przechodniom,  z  uśmiechem – bacznie  się  przygląda

 

Neptun  z  trójzębem  –  zaprasza

deptak  obficie  wodą  zrasza

Bramą  Zieloną  przemierzam

do  Żurawia  i  Długiego  Pobrzeża

 

W  kafejkach,  „Goldwasser”  –  słynny  trunek

sączy  się  złoty  lek  –  na  frasunek

uliczkami,  przemyka  duch  po  kryjomu

tak,  to  Cybulski  –  symbol  BIM BOMU !

 

Mijam  majestatyczny  Ratusz  Staromiejski

tu,  zasiadał  Heweliusz – astronom,  rajca  miejski

nad  Oliwą,  góruje  Kościół  Katedralny

podwoje  otwiera  –  Dom  Bramny

 

Pałac  Opatów,  park  Mickiewicza

mówią  wieki … długo  wyliczać

Jarmark  Dominikański  –  tradycja,  starocie,

zabawa,  strawa,  okowita  –  nieprzebrane  krocie

 

Odbyło  się  EURO,  rzesza  gości,

Strefa  Kibica  –  święto  radości !

„ARENA”  –  bursztynem  błyszczy

marzenia  Polaków  –  ziści

 

Moje  miasto  –  ma  duszę,

nigdzie  się  z  niego  nie  ruszę!

Grażyna Brylska

SPACER PO GDAŃSKU

Zawitaj do Gdańska

Stań pod Wyżynną Bramą

Jak byś chciał wejść do miasta

Patrzysz na bramę a z tyłu miałbyś

Fosę, której dawno już nie ma.

Chciałbyś zobaczyć jak to dawniej było

Udaj się na Przedmieście Stare

Bastiony możesz tam obejrzeć

Św. Gertrudy i Żubrem zwany

Kamienną Śluzę musisz „zaliczyć”

Posłuchać co mówią wieki

Idź potem drogą zwaną Królewską

Wyżynna Brama to jej początek

Potem Przedbramie i Złota Brama

Przechodzisz przez nią, widzisz w oddali

Ratusz stojący z wysoką wieżą

Przy nim lwy Ciebie witają

Dalej jest Neptun stojący na straży

Z Potężnym trójzębem w dłoni

Pilnuje jakby Dworu Artusa

Który tuż obok stoi

Czytałeś pewnie o panience z okienka

Kamieniczkę jej właśnie mijasz

Za nią jeszcze inna kamieniczka

Przepiękna od złotych zdobień

Przed sobą widzisz Zieloną Bramę

Jana Kunę zwanego Martenem przy niej stracono

To już jest koniec Drogi Królewskiej za nią Most Zielony.

Idziesz teraz Długim Pobrzeżem

Przed tobą świadek historii

Jest to żuraw, stary dźwig portowy

Mówi, że tu port był

Zamknij oczy i wyobraź sobie

Żagle cumujące przy kei

Może zobaczysz okręt kaperski

Z łupami tu płynący

Memlinga obraz właśnie przywiózł str.1

Sąd ostateczny

Kościół Mariacki obraz ten otrzymał

Jako dar żeglarzy

Chcesz go zobaczyć do muzeum iść musisz

Kopię w kościele obejrzysz

Zanim do kościoła wejdziesz

Spójrz do góry na wierzę

Będziesz miał szczęście to zobaczysz

Jastrzębia goniącego jaskółkę

I kruka, który się cieszy

Jak jastrząb chybia celu

To co widzisz…

To jedna z legend gdańskich pana Fenikowskiego

Kościół Mariacki jest duży, ogromny

Zwiedzić go wypada

Klęknij przed Najświętszym Sakramentem

Gdy będziesz mijał ołtarz

Zwiedziłeś właśnie Główne Miasto

Ale to nie koniec na tym

Zostały jeszcze Forty Napoleońskie

Góra Gradowa także

Na niej krzyż stoi

Widoczny z każdej strony

Mówi on o tym że lud gdański

Strzeże i broni swej historii.

Ryszard Galewicz

dla Majeczki

15.05.2015 r.

SPACER PO GDAŃSKU

Zawitaj do Gdańska

Stań pod Wyżynną Bramą

Jak byś chciał wejść do miasta

Patrzysz na bramę a z tyłu miałbyś

Fosę, której dawno już nie ma.

Chciałbyś zobaczyć jak to dawniej było

Udaj się na Przedmieście Stare

Bastiony możesz tam obejrzeć

Św. Gertrudy i Żubrem zwany

Kamienną Śluzę musisz „zaliczyć”

Posłuchać co mówią wieki

Idź potem drogą zwaną Królewską

Wyżynna Brama to jej początek

Potem Przedbramie i Złota Brama

Przechodzisz przez nią, widzisz w oddali

Ratusz stojący z wysoką wieżą

Przy nim lwy Ciebie witają

Dalej jest Neptun stojący na straży

Z Potężnym trójzębem w dłoni

Pilnuje jakby Dworu Artusa

Który tuż obok stoi

Czytałeś pewnie o panience z okienka

Kamieniczkę jej właśnie mijasz

Za nią jeszcze inna kamieniczka

Przepiękna od złotych zdobień

Przed sobą widzisz Zieloną Bramę

Jana Kunę zwanego Martenem przy niej stracono

To już jest koniec Drogi Królewskiej za nią Most Zielony.

Idziesz teraz Długim Pobrzeżem

Przed tobą świadek historii

Jest to żuraw, stary dźwig portowy

Mówi, że tu port był

Zamknij oczy i wyobraź sobie

Żagle cumujące przy kei

Może zobaczysz okręt kaperski

Z łupami tu płynący

Memlinga obraz właśnie przywiózł str.1

Sąd ostateczny

Kościół Mariacki obraz ten otrzymał

Jako dar żeglarzy

Chcesz go zobaczyć do muzeum iść musisz

Kopię w kościele obejrzysz

Zanim do kościoła wejdziesz

Spójrz do góry na wierzę

Będziesz miał szczęście to zobaczysz

Jastrzębia goniącego jaskółkę

I kruka, który się cieszy

Jak jastrząb chybia celu

To co widzisz…

To jedna z legend gdańskich pana Fenikowskiego

Kościół Mariacki jest duży, ogromny

Zwiedzić go wypada

Klęknij przed Najświętszym Sakramentem

Gdy będziesz mijał ołtarz

Zwiedziłeś właśnie Główne Miasto

Ale to nie koniec na tym

Zostały jeszcze Forty Napoleońskie

Góra Gradowa także

Na niej krzyż stoi

Widoczny z każdej strony

Mówi on o tym że lud gdański

Strzeże i broni swej historii.

Ryszard Galewicz

15.05.2015 r.

str.2