Wyśpiewali Mozarta! Dawna muzyka w dawnym wnętrzu

WP_20160521_052

GDAŃSK. Studenci i pedagodzy Akademii Muzycznej im. Stanisława Moniuszki w Gdańsku zainaugurowali Noc Muzeów w Domu Uphagena.

O tym, że wieczór nadchodzi wyjątkowy, można się było spodziewać od początku. Wysmakowane plakaty z dawnym muzycznym ansamblem i słuchaczami – w perukach, strojach z epoki, w blasku świec, zapraszały koneserów na czarodziejski koncert muzyki dawnej.

FOTORELACJA. Zdjęcia Grażyna Goszczyńska

WP_20160521_061

WP_20160521_061

WP_20160521_057

WP_20160521_057

WP_20160521_052

WP_20160521_052

WP_20160521_051

WP_20160521_051

WP_20160521_046

WP_20160521_046

WP_20160521_045

WP_20160521_045

WP_20160521_043

WP_20160521_043

WP_20160521_040

WP_20160521_040

WP_20160521_034

WP_20160521_034

WP_20160521_031

WP_20160521_031

WP_20160521_027

WP_20160521_027

WP_20160521_025

WP_20160521_025

WP_20160521_023

WP_20160521_023

WP_20160521_019

WP_20160521_019

WP_20160521_001

WP_20160521_001

WP_20160521_001

WP_20160521_001

WP_20160521_002

WP_20160521_002

WP_20160521_003

WP_20160521_003

WP_20160521_005

WP_20160521_005
Previous
Next

.

Wykonawcy: pedagodzy i studenci Wydziału Dyrygentury Chóralnej, Muzyki Kościelnej, Edukacji Artystycznej, Rytmiki i Jazzu Akademii Muzycznej im. Stanisława Moniuszki w Gdańsku (Wydział IV).

Dawna muzyka w dawnym wnętrzu

A do nich dołączyli wysokiej klasy wokaliści i instrumentaliści – ich nauczyciele. Program – kompozycje Wolfganga Amadeusza Mozarta. Miejsce – Dom Uphagena, oddział Muzeum Historycznego Miasta Gdańska. Gdzież, jak nie tutaj, w XVIII wiecznym salonie kamienicy mieszczańskiej, światowej sławy muzeum wnętrza, Mozart wybrzmieć może piękniej?

Tego dnia, od najwcześniejszych godzin rannych, trwały przygotowania do obchodów Nocy Muzeów, w powietrzu czuło się wielkie napięcie. Koncert pt. „Pieśni, arie, kameralistyka wokalna Wolfganga Amadeusza Mozarta w 260. Rocznicę Urodzin Kompozytora” Noc Muzeów w Domu Uphagena – nietypowo – zainaugurował.

Miejsc dla publiczności zabrakło w salonie, krzesła dostawiono więc w sieni.

Gospodynią wieczoru była dr hab. Liliana Górska, artystka śpiewaczka i pedagog, która nie tylko wygłosiła ciekawe, urzekające słowo o muzyce i zapowiadała utwory oraz wykonawców, ale również wystąpiła ze studentami, pokazując swój wokalny kunszt. Artystka zaprosiła do udziału w muzycznej podróży, do wysłuchania pieśni oraz duetów, tercetów i arii z oper, takich jak: Bastien i Bastienne, Wesele Figara, Don Giovanni, Cosi fan tutte, Łaskawość Tytusa, Czarodziejski flet.

Poprowadzą: chóry, zespoły wokalne, zespoły wokalno-instrumentalne, schole, zajęcia rytmiki…

Wystąpiło dwadzieścioro pięcioro wykonawców. Adepci muzyki oczarowali publiczność młodością i urodą, talentem i wielkim artystycznym potencjałem, świeżością i żarliwością wykonania. Zadziwili wszechstronnością, każdy z nich śpiewa, gra na kilku instrumentach, dyryguje. Arcytrudny, zróżnicowany program wszyscy wykonali perfekcyjnie pod względem warsztatowym i zachwycająco. Ozdobą wieczoru była Zosia, sześciomiesięczna córeczka młodziutkich muzyków. Dziewczynka, ubrana w turkusową, wieczorową sukieneczkę, wychowana w domu, w którym stale rozbrzmiewa muzyka, wysłuchała koncertu z budzącym podziw skupieniem i uwagą.

Studentów przygotowały: prof. dr hab. Monika Fedyk – Klimaszewska (która również zaśpiewała ze studentami), dr hab. Liliana Górska, dr Teresa Pabjańczyk. Opiekę artystyczną sprawowała: prof. dr hab. Anna Fiebig.

Jak podkreśliła dr hab. Liliana Górska, studenci Wydziału Dyrygentury Chóralnej, Muzyki Kościelnej, Edukacji Artystycznej, Rytmiki i Jazzu Akademii Muzycznej im. Stanisława Moniuszki w Gdańsku (Wydział IV) to przyszli dyrygenci, organiści, kantorzy, nauczyciele muzyki, śpiewacy i wokaliści jazzowi. Absolwenci prowadzą chóry, zespoły wokalne, zespoły wokalno-instrumentalne, schole, zajęcia rytmiki w ośrodkach edukacji przedszkolnej i muzyki w ośrodkach edukacji wczesnoszkolnej i szkolnej. Sięgając po bogatą literaturę muzyczną pełnią ważną rolę kulturotwórczą i edukacyjną.

Do zobaczenia na kolejnym koncercie!

– Choć kompozytor żył krótko, jednak zostawił po sobie zachwycający, fascynujący, podziwiany do dziś, arcybogaty dorobek twórczy. – powiedziała między innymi dr hab. Liliana Górska. – Mozart miał tę niezwykle rzadką łatwość i radość tworzenia, umiejętność uchwycenia najróżnorodniejszych odcieni odczuć w dźwięku, szczególnie w muzyce wokalnej.

Nie obyło się bez kłopotów. Pod koniec koncertu, tuż po godzinie 19 przy ulicy Długiej gromadziło się coraz więcej chętnych do skorzystania ze zbliżających się atrakcji Nocy Muzeów, robiło się coraz głośniej, dali o sobie znać uliczni grajkowie. Przez chwilę dochodziło do – trudnej do zniesienia – kakofonii dźwięków, ale i z tym młodzi artyści poradzili sobie nad podziw dzielnie. Jak powiedział w krytycznym momencie dla dodania wszystkim otuchy, Tomasz Jocz, pianista: „Mozart zwycięży!” Tak się też stało. Koncert doprowadzony został do szczęśliwego finału. Brawom, podziękowaniom, uśmiechom i okrzykom radości nie było końca.

Wyjątkowej atmosfery, jaka panowała przez półtorej godziny w sobotę, 21 maja 2016 r., w salonie Domu Uphagena przy ulicy Długiej 12, nie sposób w pełni przekazać. Sobotni koncert pozostanie w pamięci słuchaczy na długo. Zapowiadają się – w tym niezwykłym wnętrzu – kolejne spotkania z muzyką w wykonaniu pedagogów i studentów Wydziału Dyrygentury Chóralnej, Muzyki Kościelnej, Edukacji Artystycznej, Rytmiki i Jazzu Akademii Muzycznej im. Stanisława Moniuszki w Gdańsku (Wydział IV), na które już teraz Muzeum Historyczne Miasta Gdańska i zaprzyjaźniona uczelnia – serdecznie zapraszają.

A więc – do zobaczenia na kolejnym koncercie!

Katarzyna Korczak

WP_20160521_005 WP_20160521_002 WP_20160521_001

WP_20160521_061

Zdjęcia Grażyna Goszczyńska

Program Koncertu pt. „Pieśni, arie, kameralistyka wokalna Wolfganga Amadeusza Mozarta w 260. Rocznicę Urodzin Kompozytora”

  • Das Veilchen KV 476 – Agnieszka Długołęcka
    Der Zauberer KV 472 – Agata Hoduń
  • Wiegenlied KV 350 – Patryk Dopke
  • Die Alte KV 517 – Justyna Kołakowska
  • Meine Wünsche KV 539 – Tomasz Leszczyński
  • Abendempfindung KV 523 – Karolina Kondeja
  • Daphne, deine Rosenwangen KV 52 (46c) – Miłosz Janiak

BASTIEN UND BASTIENNE KV 50

  • Aria Colasa Ddiggi, daggi, Schurry, murry – Łukasz Kiełpiński
  • Duet Geh, Herz von Flandern – Justyna Szczucka, Miłosz Janiak
  • Tercet Kinder! Kinder! Seht nach Sturm und Regen – Kinga Kasicka, Miłosz Janiak, Łukasz Kiełpiński

WESELE FIGARA KV 492

  • Duet Zuzanny i Marceliny Via resti servita – Agnieszka Długołęcka, Agata Hoduń
  • Duet Zuzanny i Figara Cinque…dieci – Aleksandra Solska, Filip Cieszyński
  • Aria Cherubina Voi che sapete – Kinga Kasicka
  • Duettino Sull’Aria – Paulina Zdrojewska, Angelika Podwojska
  • Duet Zuzanny i Cherubina Aprite presto, aprite – Wiktoria Maliszewska, Hanna Mikołajun

COSI FAN TUTTE KV 588

  • Duet Dorabelli i Guglielma II core vidono – Karolina Klassa, Filip Cieszyński
  • Terzettino Soave sia il vento–Karolina Klassa, Liliana Górska, Filip Cieszyński

CZARODZIEJSKI FLET KV 620

  • Drei Knaben Seid uns zum zweiten Mal willkommen – Beata Ciombor, Agata Hoduń, Hanna Mikołajun
  • Drei Damen Stirb, Ungeheur! – Agnieszka Długołęcka, Monika Fedyk-Klimaszewska, Hanna Mikołajun

DON GIOVANNI KV 527

  • Duet Zerliny i Masetta Giovinette, che fate all’ amore – Angelika Podwojska, Filip Cieszyński

ZESPOŁY WOKALNE EMISJI GŁOSU

  • Notturno KV 439 Due pupille amabili
  • Notturno KV 436 Ecco quel fiero istante
  • Chór dziewcząt Ricevete, o padroncina z III aktu opery Wesele Figara

FORTEPIAN: Anna Rocławska-Musiałczyk, Tomasz Jocz, Agnieszka Długołęcka, Justyna Kołakowska

FLET: Katarzyna Lellek

Przygotowanie studentów: prof. dr hab. Monika Fedyk-Klimaszewska, dr hab. Liliana Górska, dr Teresa Pabjańczyk.

Opieka artystyczna: prof. dr hab. Anna Fiebig

Muzyczna podróż – z Mozartem, w Domu Uphagena

Koncert emisji glosu_WA Mozart_Uphagen_popr-page-001 kadr

 GDAŃSK. Mozart choć żył krótko, zostawił po sobie zachwycający, fascynujący, podziwiany do dziś, arcybogaty dorobek twórczy. Miał tę niezwykle rzadką łatwość i radość tworzenia, umiejętność uchwycenia najróżnorodniejszych odcieni odczuć w dźwięku, szczególnie w muzyce wokalnej. Jego pieśni, arie i kameralistykę wokalną zaprezentują w Domu Uphagena muzycy.

Na rok 2016 przypada 260. rocznica urodzin Wolfganga Amadeusza Mozarta. Genialny kompozytor przyszedł na świat 27 stycznia 1756 roku w Salzburgu. Od najmłodszych lat uczył się gry na klawesynie pod kierunkiem ojca i komponował. W 1762 roku rodzina wyjechała na pierwsze  tournée do Monachium. Od tego czasu rozpoczęły się artystyczne podróże rodziny Mozartów po Europie. Tak właśnie płynęło życie Wolfganga, w podróży. Mozart pisał:  „Ktoś o średnim talencie zawsze pozostanie średni, niezależnie od tego, czy podróżuje czy nie, ale ktoś, kto ma talent superieur (a nie chcąc obrazić Boga, nie mogę zaprzeczyć, że jest on mym udziałem), również pozostanie przeciętny, jeśli wciąż będzie tkwił w tym samym miejscu”. ( Ireneusz Dembowski, Wolfgang Amadeusz Mozart – Listy, list do ojca z 11 września 1778 r. str. 275.)

Kompozytor był też poliglotą, oprócz języka niemieckiego posługiwał się francuskim, włoskim, łaciną i angielskim. Pieśni i arie pisał najczęściej w języku niemieckim i włoskim (nie przepadał za językiem francuskim w śpiewie). Ostatnie lata życia przyniosły uspokojenie i kompozytor osiadł w jednym mieście, w Wiedniu. Zmarł 5 grudnia 1791 roku, mając zaledwie 35 lat. Choć żył krótko, jednak zostawił po sobie zachwycający, fascynujący, podziwiany do dziś, arcybogaty dorobek twórczy. Mozart miał tę niezwykle rzadką łatwość i radość tworzenia, umiejętność uchwycenia najróżnorodniejszych odcieni odczuć w dźwięku, szczególnie w muzyce wokalnej.

I właśnie pieśni, arie i kameralistykę wokalną zaprezentują w Domu Uphagena pedagodzy i studenci Wydziału Dyrygentury Chóralnej, Muzyki Kościelnej, Edukacji Artystycznej, Rytmiki i Jazzu Akademii Muzycznej im. Stanisława Moniuszki w Gdańsku (Wydział IV). Studenci tego Wydziału to przyszli dyrygenci, organiści, kantorzy, nauczyciele muzyki, śpiewacy i wokaliści jazzowi. Absolwenci prowadzą chóry, zespoły wokalne, zespoły wokalno-instrumentalne, schole, zajęcia rytmiki w ośrodkach edukacji przedszkolnej i muzyki w ośrodkach edukacji wczesnoszkolnej i szkolnej. Sięgając po bogatą literaturę muzyczną pełnią ważną rolę kulturotwórczą i edukacyjną.

W 260. rocznicę urodzin Wolfganga Amadeusza Mozarta pedagodzy i studenci, próbując udać się w muzyczną podróż, zaprezentują pieśni oraz duety, tercety i arie z oper takich jak: Bastien i Bastienne, Wesele Figara, Don Giovanni, Cosi fan tutte, Łaskawość Tytusa, Czarodziejski flet.

Dr hab. Liliana Górska

 

Liliana Górska, fot. a arch. prywatnego

Dr hab. Liliana Górska – zdjęcie z płyty „Félix Fourdrain – Songs”. Fot. Adrianna Pestka

Koncert emisji glosu_WA Mozart_Uphagen_popr-page-001 sm

W czym Kraków jest lepszy od Gdańska?

Siedząc przy lekturze „Listów” Stanisławy Przybyszewskiej wiele myślałam o tamtych trudnych czasów na Peterszawie. Życie młodej Stasi nie oszczędzało. Straciła matkę i była zdana na obcych. Zdobywała wiedzę z zakresu matematyki, filozofii, pedagogiki, literatury, malarstwa. Świetnie grała na pianinie i skrzypcach, czytała książki po angielsku, niemiecku i francusku.
Gdyby żyła w naszych czasach – taki brylant byłby z pewnością zauważony, a „Sprawa Dantona” doczekała by się najwyższego uznania na całym świecie. Tylko Wielki reżyser mógł się podjąć adaptacji dramatu o rewolucji francuskiej Wielkiej Stanisławy Przybyszewskiej. Bardzo ucieszyłam się, że będę mogła znowu obejrzeć „Dantona” po raz kolejny i jeszcze spotkać się z p. Andrzejem Wajdą, który Gdańsk obrał na miejsce swoich 90. urodzin.
W imieniu stowarzyszenia „Nasz Gdańsk” trzeba było podziękować za całokształt pracy reżyserskiej, tylko jak? Wiedziałam, że moja koleżanka Jolanta również pasjonuje się Stanisławą Przybyszewską i z okazji 115 rocznicy urodzin, które przypadły na 2016 rok napisała 115 wierszy haiku. Wiersze te przekazała mnie, abym podarowała Wielkiemu reżyserowi. Mój pomysł był bardzo prosty, gorzej było z realizacją tego projektu. Chciałam, aby p. Wajda wyjeżdżając z ukochanego Gdańska zawiózł miłe wspomnienia i haiku. Ubrałam czarną maskę z piórami (własnoręcznie zrobioną) i dzielnie czekałam na moment, kiedy będę mogła wręczyć osobiście prezent. Pomimo kłopotów udało mi się wręczyć zbiór poezji i złożyć najserdeczniejsze urodzinowe życzenia od Stowarzyszenia „Nasz Gdańsk”. Pan Andrzej Wajda podziękował w imieniu swoim i małżonki Krystyny Zachwatowicz i obiecał przekazać ten dar jako eksponat do Muzeum Sztuki i Techniki Japońskiej „Manggha” w Krakowie. Gdy następnego dnia spotkałam się z p. Krystyną Zachwatowicz wspomniała, że z mężem przeczytali haiku i byli oczarowani. Przyznałam się, że byłam tą osobą w masce, która wręczała wiersze o Stanisławie Przybyszewskiej.
Byłam bardzo zadowolona, że mogłam osobiście rozmawiać z Wielkim reżyserem. Moje marzenie się spełniło. A haiku z Gdańska pojechało do Krakowa, aby opowiadać o wielkim talencie Stanisławy Przybyszewskiej.

Krystyna Ochędzan

Japońska poezja haiku

Haiku to miniatura poetycka, której początki sięgają daleko w przeszłość i raczej umykają naszej klasyfikującej dociekliwości. Nie będzie też żadną przesadą stwierdzenie, iż haiku są jedną z najdrobniejszych form poetyckich w całej literaturze światowej. Zarówno ich forma, jak i treść podlegają precyzyjnie określonym i ściśle przestrzeganym regułom. Jeśli idzie o formę, to właściwie skonstruowane haiku winno składać się z trzech wersów, z których pierwszy jest pięcio-, drugi siedmio-, a trzeci znowu pięciosylabowy. W sumie jest więc haiku wierszem siedemnastozgłoskowym.

Oprócz wyraźnie określonego metrum utworu, haiku winno spełniać trzy dalsze reguły.

Po pierwsze, powinno czynić określoną aluzję do przyrody. W praktyce poeci najczęściej odnoszą się do tej pory roku, której dotyczy uchwycony przez nich okruch rzeczywistości, stąd więc poezja haiku bywa powszechnie nazywana poezją pór roku.

Po drugie, haiku musi opisywać jakieś konkretne wydarzenie, gdyż z pewnością nie jest to poezja poszukująca uogólnień.

Po trzecie, wydarzenie to koniecznie musi dziać się w teraźniejszości, a nie w czasie przeszłym. O haiku można powiedzieć i to, że jest ono bardzo szczególną kombinacją ascezy i sztuki, przy czym asceza wydaje się tutaj czynnikiem ważniejszym, gdyż – podobnie, jak w życiu – polega na świadomym samoograniczeniu (czyli powiedzmy dosadniej, wyrzeczeniu) i dlatego jest na ogół znacznie trudniejsza w realizacji. Podstawowym elementem ascezy jest w haiku jego siedemnastozgłoskowa zwięzłość, co sprawia, że nie ma w nim miejsca na żadną słowną wybujałość, a jedynie na pospieszny, z kilku najbardziej koniecznych kresek złożony szkic. Obowiązkowa w haiku obecność przyrody wydaje się wywodzić z taoizmu, a także ze starożytnych nurtów rdzennie japońskiej duchowości, razem ze stanowiącym ich ważną część składową animizmem, animizm ten jest zaś przeświadczeniem, iż każda na świecie rzecz żyje naprawdę i w dodatku posiada własną duszę, a człowiek to tylko jedna z nieskończenie wielu rozmaitych form egzystencji świadomej. (źródło: gazeta.us.edu)

Zaszufladkowano do kategorii KULTURA

„Czytaj Szekspira i od niego się ucz”

Kacik Literacki 19

W Stowarzyszeniu „Nasz Gdańsk” 13 kwietnia 2016 r. odbyło się czternaste spotkanie literacko-poetyckie, pt. „Czytaj Szekspira i od niego się ucz”.

Na wstępie pan Ryszard Jaśniewicz przedstawił własny wiersz poświęcony Szekspirowi oraz recytował fragmenty utworów pisarza. Następnie uczestnicy prezentowali utwory Szekspira oraz własne. Wyróżnienie w postaci „Pióra ptasiego” otrzymała pani Barbara Dębska. Atmosfera spotkania była miła i sympatyczna. Wystrój salki przygotowała Anna Stawska.

Następne spotkanie pod hasłem „Zielono mi” odbędzie się 11 maja 2016 r. o godz.17.00 w Stowarzyszeniu „Nasz Gdańsk” przy ul. Św. Ducha 119/121.

Serdecznie zapraszamy miłośników i twórców poezji.

Tekst i zdjęcia: Wacław Janocki

Utwory prezentowane na spotkaniu

Przemyślenia

Gdzie się tak śpieszysz człowiecze nieznany,

Że w myślach zachłannie nakładasz kajdany.

Dla swoich pragnień, nadziei spełnienia –

Gotowy jesteś ponosić ogromne cierpienia?

I tak świat cały się kręci bez twego udziału.

Ty jesteś tylko malutkim okruszkiem podziału,

Małą cząsteczką w wielkim ogrodzie istnienia.

Lecz ważną w naturze boskiego stworzenia.

Więc przemyśl to swoje zachłanne spojrzenie;

Na świat i wirującą w przestworzach ziemię.

Bo wszystko do siebie tak dokładnie pasuje-

Człowiek tego nie poprawi a tylko popsuje.

Wacław Janocki

 

 

Odcienie żółtego

Kiedy tylko słońce zaczęło mocniej przygrzewać,
Kiedy przekwitły żółte żonkile,
zaczęli planować podróż.
Afryka? Nie. Bali się żółtej febry.
Azja? Tak. Pojadą nad Żółtą Rzekę.

Kiedy na polach zażółciły się łany
Kiedy odleciały żółte Pliszki,
a parkowe alejki pokryły żółte liście
spakowali walizy.

Już mieli wyruszać, kiedy
Ona zrobiła się żółta.
Nie, nie z zazdrości.
Zdiagnozowano żółtaczkę.
Gdy to usłyszała,
aż zagotowała się w niej żółć.

Pozostało łóżko.
Czytała Historię żółtej ciżemki,
piła herbatę z cytryną
i śniła,
o polach żółtych rzepaków.

Może pojadą nad morze,
szukać bursztynów na plaży.

Dzisiaj dostała bukiet żółtych słoneczników.

Elżbieta Aletorowicz

 

Niebieskości

Niebieski kolor nieba
odbijał się w jego błękitnych oczach.
Czysta, przejrzysta woda
swoim szumem usypiała.
Niebieski ptak
rozmyślał o niebieskich migdałach.
Z niebiańskich metafor
pomału schodził na ziemię.
Ogarnął go smutek.
Błękitna krew płynąca w jego żyłach
nie miała znaczenia.
Poczuł chłód.
Pójdzie do „Niebieskiej linii”,
aby pomagać ofiarom przemocy w rodzinie.
Zrobi co w jego mocy, aby zapanował pokój i przyjaźń.
Żałoba ma kolor niebieski tylko w Iranie.
Wstał i poszedł włączyć płytę Niebiesko Czarnych
Niebo otuliła niebieska melancholia.

Elżbieta Aletorowicz

Haiku

Teatr Szekspira

W karnawale

Zakłada czarna maskę.

 

A małe haiku

Zasypia w koralach

Na mamy szyi.

 

Kruki na drucie

Grają gamę do-re-mi-

Fa-so-la-si-do.

 

Księgi de O’ro

Z morza ocalone

Gdańszczanom zostawione.

Tysiące tomów Mamy ze Lwowa

Wolny Gdańsk zaczytany.

 

Cyklamen burgund

Róż szkarłat tańczy

Potinarą dla haiku.

 

Idzie karnawał-

Maski spadają:

Napoleon, car, Cesarz…

 

Gobelin strojów

Drogą Królewską

Witają łagodne lwy.

Karnawał miasta:

Tańczy mieszczaństwo

W doborowych maskach.

Literacki klub-

Aktor, poeci,

Echem odbici od słów.

Poeta znany-

Wydziergany słowami

Wiersz na wieży ratusza.

 

Aktor Zarazy

Recytacją uskrzydla

Tajemniczy krąg.

Jolanta Kajzer

 

Haiku dla cerkwi

Obraz Michela.

Mieszam kolory…

Oto staje się sztuka.

Obraz w ramie.

Otwartym oczom

Barwa cichej tęsknoty.

Mała cerkiewka,

Pyłem szafirów

Sypie ręka artysty.

 

Cerkiew w oknie-

Wirujący wiatr

Taniec przed samym Bogiem…

Światło w cerkwi.

A płomień świecy

Roznieca siłę pieśni.

Namalowany.

Zaczarowana chwila

Szmaragdem temper.

Obraz stworzony.

Kurz malachitu

Barwą ochronną dzieła.

Jolanta Kajzer

          R E J S    M A R Z E Ń

W  królestwie  Neptuna

nieśpiesznie  łajba  się  kołysze

Gwiazda  Polarna  wyznacza  kurs

Księżyc  –  kolekcjoner  tajemnic

srebrzy  firmament…

Przy  sterze  –  marzenia

samotnie  walczą  z  żywiołem

za  horyzontem,  rajski  bulwar

kwietne  girlandy  witają  włóczęgów

radosnym:  aloha !

W  zachodzie  słońca  –  błogość

zmysły  okryte  płaszczem  natury

tańczą  w  rytmie  rumby

o  brzasku  korab  zacumował

w  promiennej  poświacie

laguna  odpłynęła…

Grażyna Brylska

         GDAŃSKOWI  –  EX  ANIMO

Z  tysiącletnią  sławą

przysiadł  gród  nad  Motławą

w  herbie  dwa  krzyże,  korona

obok  lwy  –  miasta  obrona

 

Historii  perła  –  Starówka  Gdańska

Mariacka,  Droga  Królewska,  Pańska,

w  sąsiedztwie  Dwór  Artusa,

Portal  Głównego  Ratusza

 

Kościół  Mariacki,  kamieniczki,

przedproża,  strzeliste  wieżyczki,

na  piętrze  –  „Panienka  z  okienka”  wygląda

przechodniom,  z  uśmiechem – bacznie  się  przygląda

 

Neptun  z  trójzębem  –  zaprasza

deptak  obficie  wodą  zrasza

Bramą  Zieloną  przemierzam

do  Żurawia  i  Długiego  Pobrzeża

 

W  kafejkach,  „Goldwasser”  –  słynny  trunek

sączy  się  złoty  lek  –  na  frasunek

uliczkami,  przemyka  duch  po  kryjomu

tak,  to  Cybulski  –  symbol  BIM BOMU !

 

Mijam  majestatyczny  Ratusz  Staromiejski

tu,  zasiadał  Heweliusz – astronom,  rajca  miejski

nad  Oliwą,  góruje  Kościół  Katedralny

podwoje  otwiera  –  Dom  Bramny

 

Pałac  Opatów,  park  Mickiewicza

mówią  wieki … długo  wyliczać

Jarmark  Dominikański  –  tradycja,  starocie,

zabawa,  strawa,  okowita  –  nieprzebrane  krocie

 

Odbyło  się  EURO,  rzesza  gości,

Strefa  Kibica  –  święto  radości !

„ARENA”  –  bursztynem  błyszczy

marzenia  Polaków  –  ziści

 

Moje  miasto  –  ma  duszę,

nigdzie  się  z  niego  nie  ruszę!

Grażyna Brylska

SPACER PO GDAŃSKU

Zawitaj do Gdańska

Stań pod Wyżynną Bramą

Jak byś chciał wejść do miasta

Patrzysz na bramę a z tyłu miałbyś

Fosę, której dawno już nie ma.

Chciałbyś zobaczyć jak to dawniej było

Udaj się na Przedmieście Stare

Bastiony możesz tam obejrzeć

Św. Gertrudy i Żubrem zwany

Kamienną Śluzę musisz „zaliczyć”

Posłuchać co mówią wieki

Idź potem drogą zwaną Królewską

Wyżynna Brama to jej początek

Potem Przedbramie i Złota Brama

Przechodzisz przez nią, widzisz w oddali

Ratusz stojący z wysoką wieżą

Przy nim lwy Ciebie witają

Dalej jest Neptun stojący na straży

Z Potężnym trójzębem w dłoni

Pilnuje jakby Dworu Artusa

Który tuż obok stoi

Czytałeś pewnie o panience z okienka

Kamieniczkę jej właśnie mijasz

Za nią jeszcze inna kamieniczka

Przepiękna od złotych zdobień

Przed sobą widzisz Zieloną Bramę

Jana Kunę zwanego Martenem przy niej stracono

To już jest koniec Drogi Królewskiej za nią Most Zielony.

Idziesz teraz Długim Pobrzeżem

Przed tobą świadek historii

Jest to żuraw, stary dźwig portowy

Mówi, że tu port był

Zamknij oczy i wyobraź sobie

Żagle cumujące przy kei

Może zobaczysz okręt kaperski

Z łupami tu płynący

Memlinga obraz właśnie przywiózł str.1

Sąd ostateczny

Kościół Mariacki obraz ten otrzymał

Jako dar żeglarzy

Chcesz go zobaczyć do muzeum iść musisz

Kopię w kościele obejrzysz

Zanim do kościoła wejdziesz

Spójrz do góry na wierzę

Będziesz miał szczęście to zobaczysz

Jastrzębia goniącego jaskółkę

I kruka, który się cieszy

Jak jastrząb chybia celu

To co widzisz…

To jedna z legend gdańskich pana Fenikowskiego

Kościół Mariacki jest duży, ogromny

Zwiedzić go wypada

Klęknij przed Najświętszym Sakramentem

Gdy będziesz mijał ołtarz

Zwiedziłeś właśnie Główne Miasto

Ale to nie koniec na tym

Zostały jeszcze Forty Napoleońskie

Góra Gradowa także

Na niej krzyż stoi

Widoczny z każdej strony

Mówi on o tym że lud gdański

Strzeże i broni swej historii.

Ryszard Galewicz

dla Majeczki

15.05.2015 r.

SPACER PO GDAŃSKU

Zawitaj do Gdańska

Stań pod Wyżynną Bramą

Jak byś chciał wejść do miasta

Patrzysz na bramę a z tyłu miałbyś

Fosę, której dawno już nie ma.

Chciałbyś zobaczyć jak to dawniej było

Udaj się na Przedmieście Stare

Bastiony możesz tam obejrzeć

Św. Gertrudy i Żubrem zwany

Kamienną Śluzę musisz „zaliczyć”

Posłuchać co mówią wieki

Idź potem drogą zwaną Królewską

Wyżynna Brama to jej początek

Potem Przedbramie i Złota Brama

Przechodzisz przez nią, widzisz w oddali

Ratusz stojący z wysoką wieżą

Przy nim lwy Ciebie witają

Dalej jest Neptun stojący na straży

Z Potężnym trójzębem w dłoni

Pilnuje jakby Dworu Artusa

Który tuż obok stoi

Czytałeś pewnie o panience z okienka

Kamieniczkę jej właśnie mijasz

Za nią jeszcze inna kamieniczka

Przepiękna od złotych zdobień

Przed sobą widzisz Zieloną Bramę

Jana Kunę zwanego Martenem przy niej stracono

To już jest koniec Drogi Królewskiej za nią Most Zielony.

Idziesz teraz Długim Pobrzeżem

Przed tobą świadek historii

Jest to żuraw, stary dźwig portowy

Mówi, że tu port był

Zamknij oczy i wyobraź sobie

Żagle cumujące przy kei

Może zobaczysz okręt kaperski

Z łupami tu płynący

Memlinga obraz właśnie przywiózł str.1

Sąd ostateczny

Kościół Mariacki obraz ten otrzymał

Jako dar żeglarzy

Chcesz go zobaczyć do muzeum iść musisz

Kopię w kościele obejrzysz

Zanim do kościoła wejdziesz

Spójrz do góry na wierzę

Będziesz miał szczęście to zobaczysz

Jastrzębia goniącego jaskółkę

I kruka, który się cieszy

Jak jastrząb chybia celu

To co widzisz…

To jedna z legend gdańskich pana Fenikowskiego

Kościół Mariacki jest duży, ogromny

Zwiedzić go wypada

Klęknij przed Najświętszym Sakramentem

Gdy będziesz mijał ołtarz

Zwiedziłeś właśnie Główne Miasto

Ale to nie koniec na tym

Zostały jeszcze Forty Napoleońskie

Góra Gradowa także

Na niej krzyż stoi

Widoczny z każdej strony

Mówi on o tym że lud gdański

Strzeże i broni swej historii.

Ryszard Galewicz

15.05.2015 r.

str.2