Po premierze „Kasieńki” w Miejskim Teatrze Miniatura

tm_kasia_genNET 12

Fot. Piotr Pędziszewski/Teatr Miniatura

Smutne, prawdziwe, krzepiące, piękne.

„Kasieńka” na podstawie powieści Irlandki Sarah Crossan, w reżyserii i inscenizacji Anny Wieczur – Bluszcz, to realizacja wyjątkowa. Na efekt składa się przejmujący, aktualny, osadzony w realiach dnia dzisiejszego tekst oraz nowoczesna, komunikatywna forma przekazu usytuowana na pograniczu teatru i filmu.

Premiera odbyła się w niedzielę, 26 marca 2017 roku w Miejskim Teatrze Miniatura.

Zagubienie, zatracenie więzi rodzinnych

Dzieci, młodzież i dorośli siedzieli na wypełnionej do ostatniego miejsca widowni jak zahipnotyzowani. Przedstawienie, grane bez przerwy, wciąga bez reszty, frapuje, nakłania do refleksji, wzrusza, ale i daje nadzieję. Tekst pisany w pierwszej osobie nie pozwala wątpić, że powstał pod wpływem bolesnych przeżyć autorki, że problemy tytułowej bohaterki bliskie są jej własnym. Tak jest w istocie, jak zwierzała się przed premierą Sarah Crossan, Irlandka, jako młoda dziewczyna przeprowadziła się do Anglii, gdzie doświadczyła braku akceptacji, prześladowań za to, że była nie stąd, inna, mówiła z obcym akcentem, stykała się z rasizmem, miały miejsce na jej oczach ataki terrorystyczne.  Przeprowadziła się do Stanów Zjednoczonych i tam  ją zaakceptowano. Pierwowzorem Kasieńki jest dziewczyna jej brata, która w Anglii doznała upokorzeń z powodu narodowości.

Kasieńka opowiada nam swoje losy szczerze, mamy wrażenie, że siedzimy z nią w kawiarni, czy przy ognisku, jesteśmy po jej stronie, oburzamy się, że otaczający ją młodzi ludzie potrafią być tak okrutni, agresywni, bezwzględni, że nie akceptują jej w grupie. Ale, niestety, wszystkie te zjawiska są zaczerpnięte ze środowiska, w którym imigranci stykają się z miejscowymi, są prawdziwe.

Młoda bohaterka wraz z mamą wyjeżdża do Coventry w Wielkiej Brytanii w poszukiwaniu ojca, który  ich opuścił. Czy to Kasieńka, czy jej mama jest bardziej bezradna wobec losu? Mama – śpiewaczka z zamiłowania, czy z zawodu,  nie wiadomo – pracuje jako salowa w szpitalu, gdzie doznaje upokorzeń, nie zna języka, więc nie pozwalają jej się nawet odzywać. Są chwile, że dziewczynka podtrzymuje na duchu zagubioną, zrozpaczoną mamę, nie znajduje oparcia, a nieraz i akceptacji w rodzicielce. Przyjazną dłoń wyciąga ku mamie i córce Kanoro, czarnoskóry, też zatrudniony jako pomoc w szpitalu, lekarz starającego się o nostryfikację dyplomu.

Lekcja tolerancji

Ociec Kasieńki założył nową rodzinę i nie potrafi odnaleźć się w sytuacji, kiedy odwiedza go pierworodna córka, to raczej jego żona jest ludzka i wykazuje wobec niej macierzyńskie instynkty, proponuje, żeby dziewczynka zamieszkała z nimi, ale ona nie chce i nie zostawia mamy. Łącznikiem między członkami rodziny jest babcia, która chce pogodzić zwaśnionych i stworzyć bezpieczeństwo. Jak na dłoni odbicie znajdują w spektaklu zjawiska życia społecznego XXI wieku – zatracające się więzi w rodzinie, pogoń za pieniądzem, zagubienie, chęć za wszelką cenę przeżycia nowego, czy lepszego? Krzepiące i pozytywne w opowieści jest to, że nastolatka na obcym gruncie, pomimo kłopotów, przykrości, trudny okres dojrzewania przeżywa zwycięsko, udaje się jej obronić własną godność, znajduje rówieśników, którzy ją nie tylko akceptują, ale i podziwiają z uwagi na zdolności matematyczne i doskonale wyniki w sekcji pływackiej, przeżywa pierwszą miłość, chwile szczęścia, dostrzega piękno. Spektakl uwrażliwia na problemy ludzi słabszych, odtrąconych, innych, jest lekcją tolerancji.

Specyficznie i ciekawie zrealizowane jest przedstawienie. Na dużym ekranie widzimy rysunki i animacje, w których występują – nie wypowiadając ani słowa – aktorzy, niczym w teatrze cieni, liczy się poza, gest. Przez cały czas słyszymy tylko kwestię głównej bohaterki, rolę czyta Anna Andruszkiewicz, która wygrała kasting. Kasieńkę gra Edyta Janusz-Ehrlich. Piotr Kłudka wciela się w rolę Williama, sympatii Kasieńki. W rolę sympatycznego czarnoskórego Kanoro, wciela się Jacek Majok. Agresywną, zawistną koleżankę ze szkoły, Clair, gra Jolanta Darewicz. Występują również  Agnieszka Grzegorzewska,  Jadwiga Sankowska, Joanna Tomasik.

Katarzyna Korczak
 
* * *

Kasieńka

  • na podstawie książki Sarah Crossan (tytuł oryginalny: „The Weight of Water”)
  • tłumaczenie: Katarzyna Domańska (Wydawnictwo Dwie Siostry)
  • adaptacja, reżyseria i inscenizacja: Anna Wieczur-Bluszcz
  • scenografia: Ewa Gdowiok
  • współpraca przy koncepcji wizualnej oraz animacje filmowe: Esy Floresy (Urszula Morga, Bartosz Mikołajczyk)
  • muzyka: Łukasz Matuszyk
  • asystenci ds. scenografii: Kinga Patoka, Piotr Jurek
  • udźwiękowienie: Agata Chodyra
  • koncepcja i realizacja techniczna, światło: Maciej Motowidło
  • obsada: Jolanta Darewicz, Agnieszka Grzegorzewska, Edyta Janusz-Ehrlich, Piotr Kłudka, Jacek Majok, Jadwiga Sankowska, Joanna Tomasik
  • głos Kasieńki: Anna Andruszkiewicz

Premiera: 26 marca 2017, godz. 17.00

Fot. Piotr Pędziszewski/Teatr Miniatura

tm_kasia_genNET 46 — kopia tm_kasia_genNET 45 — kopia tm_kasia_genNET 28 — kopia tm_kasia_genNET 19 — kopia tm_kasia_genNET 16 — kopia tm_kasia_genNET 12 — kopia

Kongres Kultury Pomorskiej

ng system

Pomorze to fascynujący Region obfitujący w miejsca, w których powstawała Historia. Mówiąc o kulturze naszego Regionu, nie można zapominać o skomplikowanej, ale i różnorodnej spuściźnie, która powinna nas wzbogacać, a nie dzielić.

W panelu „Kultura na nowe czasy” udział wezmą: prof. dr hab. Małgorzata Omilanowska (była minister kultury i dziedzictwa narodowego), Robert Biedroń (prezydent Słupska), Artur Celiński (Res Publica), prof. dr hab. Przemysław Czapliński (Uniwersytet im. Adama Mickiewicza w Poznaniu), prof. dr hab. Cezary Obracht-Prondzyński (prezes Instytutu Kaszubskiego), Władysław Zawistowski (dyrektor Departamentu Kultury Urzędu Marszałkowskiego Województwa Pomorskiego).

Dlaczego Kongres Kultury Pomorskiej?

Dwa lata temu powstał pomysł zorganizowania Kongresu Kultury Pomorskiej. Od tego momentu przeprowadziliśmy setki rozmów, wykonaliśmy wiele działań i, przede wszystkim, zyskaliśmy pewność, że Kongres jest potrzebny. Głównym hasłem, które przyświeca tej inicjatywie jest Kultura porozumienia.

Nie ulega wątpliwości, że kultura jest najważniejsza. Nie tylko gospodarka i polityka wynikają z kultury. Najpierw muszą być wartości, które powinny stanowić bazę, na której się buduje gospodarkę, politykę i relacje międzyludzkie. Gdy tak się dzieje, możemy mówić o synergii społecznej.

Pomorze to fascynujący Region obfitujący w miejsca, w których powstawała Historia. Mówiąc o kulturze naszego Regionu, nie można zapominać o skomplikowanej, ale i różnorodnej spuściźnie, która powinna nas wzbogacać, a nie dzielić.

Kultura, dzięki wartościom, powinna prowadzić do konsensusu i wyznaczać standardy w komunikacji społecznej. Region i Centrum nie powinny stanowić antynomii, tak jak kultura instytucjonalna i pozainstytucjonalna (off).

Tematów, które już podjęto podczas debat, jest wiele. Suma zebranych głosów będzie stanowić bazę, na której nadbudowywane będą wnioski i postulaty. Mamy nadzieję, że Kongres będzie  nie tylko ich depozytariuszem, ale stworzy trwałą platformę wymiany poglądów i budowy najlepszych rozwiązań.

Blisko dwuletnie przygotowania do Kongresu Kultury Pomorskiej wchodzą w decydującą fazę. Przed nami 18 wydarzeń, które zamkną pierwszy etap inicjatywy powstałej w organizacjach pozarządowych i skierowanej do wszystkich zainteresowanych. Po nich Kongres będzie trwać nadal, być może za kilka lat znowu przyjmie formę ciągu zorganizowanych spotkań. Do tego czasu funkcjonować będzie jako monitor kultury pomorskiej i wykonawca postanowień proponowanych na obradach plenarnych.

Co to jest kultura porozumienia?

To w największym skrócie proces i metoda komunikacji. W kulturze porozumienia nie chodzi o to, by mieć rację za wszelką cenę. Można, a często wręcz należy, być wiernym swoim poglądom. Jednak są wartości, wokół których należy tworzyć konsensus. Taką sumą wartości jest dla nas kultura. Rozumiana szeroko – od elementarnego aktywizmu do kultury wysokiej, od nieskrępowanej twórczości amatorskiej przez główny nurt po wyrafinowaną awangardę.

Kongres Kultury Pomorskiej został wymyślony i zaprojektowany w środowisku organizacji pozarządowych – tych z Centrum, i tych z Regionu. Partnerami Organizatorów są organizacje społeczne oraz instytucje kultury. Projekt został wsparty przez administrację wszystkich szczebli. Patronatem objęli go przedstawiciele władz centralnych, regionalnych i lokalnych. Spotkania prowadzą specjaliści z różnych ośrodków, pokoleń i estetyk. I to jest przejaw właściwego pojmowania kultury porozumienia. Powstał fundament, jest na czym budować. Zapraszamy budowniczych.

Biuro Organizacyjne Kongresu Kultury Pomorskiej

ng wczoraj ng kultura art afisz1Region1. Część oficjalna (otwarcie)

2. Obrady plenarne, część I

  • – prezentacje moderatorów z obrad stolikowych (do 5 minut każda, łącznie ok. 1-1,5 h)

3. Przerwa kawowa

4. Panel „Kultura na nowe czasy”

5. Obrady plenarne, część II

  • – dyskusja plenarna „Kultura na Pomorzu”

6. Przerwa lunchowa

7. Dokończenie obrad, przyjęcie dokumentów(u) kongresowych(ego)

8.Coctail/rozmowy kuluarowe

Harmonogram

Harmonogram

24.04.2017. Obrady plenarne.

Teatr Wybrzeże, godz. 10.30 – 20.00

Rejestracja: od godz. 9.30

  • 1. Część oficjalna (otwarcie)
  • 2. Obrady plenarne, część I
  • – prezentacje moderatorów z obrad stolikowych (do 5 minut każda, łącznie ok. 1-1,5 h)
  • 3. Przerwa kawowa
  • 4. Panel „Kultura na nowe czasy”
  • 5. Obrady plenarne, część II
  • – dyskusja plenarna „Kultura na Pomorzu”
  • 6. Przerwa lunchowa
  • 7. Dokończenie obrad, przyjęcie dokumentów(u) kongresowych(ego)
  • 8.Coctail/rozmowy kuluarowe

W panelu „Kultura na nowe czasy” udział wezmą: prof. dr hab. Małgorzata Omilanowska (była minister kultury i dziedzictwa narodowego), Robert Biedroń (prezydent Słupska), Artur Celiński (Res Publica), prof. dr hab. Przemysław Czapliński (Uniwersytet im. Adama Mickiewicza w Poznaniu), prof. dr hab. Cezary Obracht-Prondzyński (prezes Instytutu Kaszubskiego), Władysław Zawistowski (dyrektor Departamentu Kultury Urzędu Marszałkowskiego Województwa Pomorskiego).

Informacje o Kongresie Kultury Pomorskiej: kongres.pomorzekultury.pl

Honorowe patronaty nad Kongresem Kultury Pomorskiej objęli: Sekretarz Stanu w Ministerstwie Kultury i Dziedzictwa Narodowego Jaroslaw Sellin, Wojewoda Pomorski Dariusz Drelich, Marszałek Województwa Pomorskiego Mieczysław Struk, Prezydent Gdańska Paweł Adamowicz.

Partnerzy: Uniwersytet Gdański, Akademia Sztuk Pięknych, Nadbałtyckie Centrum Kultury, Instytut Kultury Miejskiej, Gdański Teatr Szekspirowski, Teatr Wybrzeże, Fundacja Wspólnota Gdańska, Muzeum Narodowe w Gdańsku, Pracodawcy Pomorza, Instytut Kaszubski w Gdańsku, Gdyńskie Centrum Filmowe, Scena Lalkowa im. Jana Wilkowskiego, SPATiF, Muzeum Zachodniokaszubskie w Bytowie, Stacja Kultura, Państwowa Galeria Sztuki w Sopocie, Opera Bałtycka, Kaszubski Uniwersytet Ludowy, Regionalne Centrum Informacji i Wspierania Organizacji Pozarządowych, Filharmonia Kaszubska, Faktoria Kultury, Teatr Rondo, Teatr Miniatura, Opera Bałtycka, Wytwórnia Kultury „Bo-Tak”, Pomorska Sieć COP, Faktoria Kultury, Muzeum Wsi Słowiańskiej w Klukach.

Patroni medialni: nasz.gdansk.pl,  !Pomorskie.eu, ngo.pl, Dziennik Bałtycki, Nasze Miasto, e-teatr.pl, Nowe Idzie od Morza, Pomorze Kultury, Prowincja, Pitu Pitu Trójmiasto, My3miasto.pl, Sztuka Trójmiasta, Miasto Kultury, Radio Kaszëbë, TV Kamena, TV Kwidzyn, Puls Kwidzyna, Kurier Kwidzyński, Portal Pomorza.pl, Kuryer Sopocki, gdańsk.pl, Nasz Gdańsk.

W sprawie obywatelstw honorowych sprzed roku 1990

SONY DSC

Doc. dr Andrzej Januszajtis. Fot. J. Wikowski

Na publikowanych listach dawnych obywateli honorowych Gdańska umieszcza się często także osoby, np. zbrodniarzy wojennych, które tę godność utraciły. Co pewien pojawiają się w tej sprawie zarzuty. Aby temu na przyszłość zapobiec, wysłaliśmy do Władz Miasta pismo następującej treści:

Obywatelstwo honorowe w dzisiejszym tego słowa znaczeniu zaczęto nadawać w Gdańsku w roku 1832. Do końca rządów pruskich otrzymały je 24 osoby, z których większość uznalibyśmy i dziś za godnych takiego wyróżnienia. W czasie Wolnego Miasta doszedł do tego pisarz Max Halbe, który również nie budziłby naszych oporów. Z chwilą przejęcia władzy przez hitlerowców sytuacja się zmieniła. W 1933 r. nadano je Albertowi Forsterowi, w 1939 Adolfowi Hitlerowi, a w 1943 Hermannowi Göringowi. Wszystkie trzy nadania odbyły się z pogwałceniem ówczesnego prawa: w pierwszym przypadku Senat (władza wykonawcza) nie zasięgnął opinii Sejmu, w drugim nadał je Sejm, któremu Senat bezprawnie przedłużył kadencję, trzecie nadanie odbyło się po równie bezprawnej aneksji Wolnego Miasta przez Rzeszę (na wniosek Forstera, który złamał w ten sposób gdańską konstytucję). Wszystkich trzech uznano po wojnie za zbrodniarzy wojennych, z odebraniem im wszelkich praw i honorów. Niezależnie od tego w akcie prawnym z 30 marca 1945 r., ustanawiającym województwo gdańskie, Krajowa Rada Narodowa uchyliła całokształt dotychczasowych praw, na miejsce którego wprowadzono prawo polskie.

Jak widać stan prawny jest jednoznaczny: obywatelstwa honorowe, nadane przed 1945 rokiem nie obowiązują. Wszelkie listy dawnych obywateli honorowych miasta są czysto historyczne. Jednak ze względu na wspomniane złamanie gdańskiego prawa w przypadku trzech ostatnich, a także uznanie ich za zbrodniarzy wojennych, nie powinno się ich umieszczać nawet na listach historycznych, bo oni nawet w świetle ówczesnego prawa nie są obywatelami honorowymi Gdańska!

Nieco inną sytuację mamy w przypadku obywatelstw honorowych, nadanych po wojnie: Bolesławowi Bierutowi (w 1947 r.), sowieckim marszałkom – Konstantinowi Rokossowskiemu (w 1949) i Wiktorowi Kulikowowi (1977), jak również sowieckiemu generałowi Pawłowi Batowowi (1965), odpowiedzialnemu za spalenie miasta po jego zajęciu (jeden jego rozkaz mógł je powstrzymać). Wszystkie miały miejsce w warunkach braku demokracji i jako takie są z natury nieważne. Takie też stanowisko zajęła pierwsza demokratycznie wybrana Rada Miasta Gdańska, uznając je za niebyłe w dniu 18 grudnia 1990 r. Potwierdziło je oświadczenie Rady z 17 listopada 2008 r.

Stan prawny w stosunku do obywatelstw honorowych, nadanych przed rokiem 1990, w którym przywróciliśmy demokrację w każdej gminie, jest jasny: nie obowiązują. Mimo to od czasu do czasu padają propozycje, by oficjalnie odebrać honorowe obywatelstwo osobom niegodnym. Doświadczenie uczy, że wysuwają je z jednej strony osoby dobrej woli, nieznające odpowiednich aktów prawnych, a z drugiej ludzie, kierujący się pobudkami politycznymi. Aby rozwiać wątpliwości pierwszych i wytrącić broń z ręki drugim, powinno się przy każdym omawianiu obywatelstw honorowych sprzed roku 1990 przytaczać te akty prawne, na podstawie których są one dziś nieważne. I w żadnym przypadku nie należy, nawet na listach historycznych, umieszczać hitlerowskich zbrodniarzy, komunistycznych dygnitarzy ani sowieckich dowódców, którzy nie są honorowymi obywatelami – nawet w rozumieniu ówczesnego prawa, a tym bardziej obecnego.

Apelujemy do Władz Samorządowych Miasta Gdańska o rozwiązanie, które położy kres wszelkim wątpliwościom. Należy się to społeczeństwu, a także obecnym i przyszłym obywatelom honorowym, którzy mogą się czuć nieswojo w towarzystwie Forstera, Hitlera, Goeringa, czy sowieckich i komunistycznych dygnitarzy.

Gdańsk, 27 lutego 2017 r.

Za Zarząd

Doc. dr Andrzej Januszajtis

Honorowy Obywatel Gdańska

Odrodzenie Wisły – powrotem potęgi Gdańska

port Duży masowiec podczas załadunku produktów rolnych w Porcie Wewnętrznym fot. M. Głośkiewicz

Duży masowiec podczas załadunku produktów rolnych w Porcie Wewnętrznym. Fot. M. Głośkiewicz

GDAŃSK. Port – węzeł transportowy, czynniki rozwoju. Odrodzenie Wisły – powrotem potęgi Gdańska (cz.6)

Naród dążący do podtrzymania i rozwoju gospodarki swojego społeczeństwa musi nieustannie dbać o sprawy handlu międzynarodowego. Jak przed wiekami tak i obecnie handel międzynarodowy opiera się głównie na transporcie morskim. Mimo rozwoju lotnictwa i transportu kołowego- 85% światowego handlu odbywa się nadal morskimi szlakami komunikacyjnymi.

Nieodłącznymi elementami każdego szlaku wodnego są porty.

Kluczowa rola w strategii transportowej

To w nich krzyżują się niezliczone linie przesyłu towarów i wymiany technologii między częstokroć bardzo odległymi od siebie państwami. Każdy port morski pełni jednocześnie rolę początkowego i końcowego węzła transportowego. Dla jednej transakcji dany port jest miejscem docelowym dostawy zakupionego dobra, a dla innych miejscem wysyłki swych produktów eksportowych. Porty morskie stanowią kluczową rolę w strategii transportowej każdego państwa na świecie. To od ich właściwego funkcjonowania zależy w dużej mierze postęp ekonomiczny i społeczny.

Nie każdy port jest taki sam. W świecie istnieje wiele typów portów. Podstawową klasyfikacją jest rozmiar portu. Wielkość portu zależy do wielu czynników. Podstawowym jest położenie geograficzne i uwarunkowania naturalne. Porty ulokowane na peryferiach transportowych będą się rozwijały znacznie wolniej od portów położonych na przecięciu wielu szlaków komunikacyjnych. Pierwotne warunki naturalne również nadal mają duże znaczenie. Najlepiej funkcjonują porty o dostatecznie dużej głębokości akwenów, porty osłonięte od nadmiernego falowania sztormowego i te, których wody w okresie zimowym są wolne od grubej pokrywy lodowej.

Postęp w technologii wytwarzania statków generuje coraz większe jednostki pływające. Niektóre z dużych portów zaczęły robić się już zbyt ciasne dla kolejnych generacji frachtowców. Głębokość wód portowych, rozmiar nabrzeży oraz zapasy terenów pod rozbudowę to obecnie bardzo ważne czynniki wskazujące inwestorom perspektywy rozwoju danego portu.

Głównym czynnikiem mającym wpływ na rozwój organizmów portowych jest również połączenie portu z głębią lądu. Od skali skomunikowania portu z resztą kraju zależą ilość ładunków jaki będzie można dostarczyć do portu na statki oraz przewóz towarów do klientów oddalonych od wybrzeża. W dużej mierze na ten czynnik rozwoju portu ma wpływ dane państwo. Rozsądnie gospodarujące państwo – buduje liczne połączenia drogowe, kolejowe i rzeczne tak by możliwe było dowiezienie każdej ilości masy towarowej do własnego portu.

Na skalę rozwoju portu ma znaczny wpływ uwarunkowanie społeczno – gospodarcze danego państwa. Od liczby ludności zamieszkałej na terytorium regionu oraz poziomu jego rozwoju zależy skala potrzeb jakie zaspokajać będzie węzeł portowy. W regionach o dużej liczbie ludności oraz w państwach o dużym poziomie uprzemysłowienia porty rozwijają się dynamicznie i wielobranżowo. Funkcjonują porty uniwersalne o zróżnicowanej infrastrukturze zdolnej do obsługi każdego rodzaju towaru. Porty państw słabiej rozwiniętych z reguły pełnia rolę pojedynczych terminali specjalistycznych nastawionych na obsługę jednego, bądź wąskiej grupy rodzajów towarów. Tak jest na przykład w państwach afrykańskich lub azjatyckich, gdzie poszczególne porty nieraz funkcjonują jedynie jako ośrodki eksportu surowców naturalnych: rudy metali, ropy czy boksytów.

Port Gdańsk – dużym portem uniwersalnym

Dzięki wciąż rozbudowywanej infrastrukturze port w Gdańsku staje się coraz silniejszym portem uniwersalnym. W wielu rejonach portu prowadzone są inwestycje w postaci budowy nowych i rozbudowy istniejących terminali przeładunkowych. Do największych inwestycji zaliczana jest rozbudowa Głębokowodnego Terminala Kontenerowego „DCT” w Porcie Północnym. W ubiegłym roku terminal T1 obsłużył łącznie 1,3 miliona TEU (TEU to jeden kontener 20 stopowy). Oddany w czwartym kwartale terminal T2 ma zwiększyć możliwości przeładunkowe kontenerów do 3 mln kontenerów. Gdański port coraz szybciej staje się dogodną alternatywą dla przeciążonych portów Europy zachodniej. Port w Hamburgu już odnotowuje spadek obsługiwanych kontenerów na rzecz Gdańska. Coraz więcej dużych armatorów żeglugowych decyduje się korzystać z gdańskiego terminalu w ramach połączeń liniowych z Chin i Korei Południowej. Poza wielkimi kontenerowcami oceanicznymi do gdańskich terminali kontenerowych wpływają liczne feedery – czyli mniejsze statki kontenerowe dowożące z gdańskiego terminalu kontenery do mniejszych portów na Bałtyku.

Również w innych sektorach towarowych „port nad Motławą” odnotowuje znaczne wzrosty. Dzięki oddaniu pierwszego etapu budowy terminalu naftowego PERN – port w Gdańsku zwiększył znacząco możliwości magazynowania ropy naftowej. W dalszym etapie inwestycji zbudowane będą zbiorniki produktów naftowych i chemikaliów. Warto zaznaczyć, iż mimo stopniowego ograniczania przez Rosję eksportu ropy za pośrednictwem Gdańskiego Naftoportu – port rejestruje znaczne wzrosty w obsłudze przeładunku ropy i produktów naftowych w relacjach eksportowych. Dzieje się tak wskutek sprzedaży produktów rafinerii Lotos i Orlen, które importowaną ropę za pośrednictwem naftowych terminali odsprzedają partnerom zagranicznym.

Prowadzone prace modernizacyjne pirsu węglowego oraz uruchomienie stanowiska przeładunkowego rudy na pirsie rudowym w Porcie Północnym przez spółkę Sea – Invest spowodowały ożywienie przeładunków w tej grupie towarowej. Stanowiska węglowe i rudowe pracują w obu relacjach. Rudy żelaza do krajowych i czeskich hut wyładowywane są w nowej części terminalu. W przypadku węgla port w Gdańsku pełni rolę uniwersalną. Z jednej strony tańszy węgiel z Australii przywożony jest statkami na rynek krajowy, a węgiel lepszej jakości z krajowych złóż eksportowany jest za granicę.

Różnorodność infrastruktury przeładunkowej

Prócz dużych terminali na uniwersalny charakter przeładunków w porcie składają się liczne mniejsze, ale wyspecjalizowane nabrzeża przeładunkowe. Tak na terenie portu wewnętrznego zmodernizowano i powiększono terminal przeładunku pasz i słodu. Na nabrzeżu Bytomskim firma „GBT- Gdańsk Bulk Terminal” sukcesywnie zwiększa przeładunki produktów Agro o czym świadczą częste widoki statków masowych przekraczających rozmiary 10000 ton nośności. Oprócz tego terminalu w porcie Gdańskim jeszcze w kilku miejscach prowadzone są przeładunki towarów rolnych. Na nabrzeżu Zbożowym w historycznych spichlerzach spółka „Gdańskie Młyny” prowadzi przeładunki i przetwórstwo zbóż i mąki. Spółka posiada też stanowisko przeładunkowo – składowe w spichlerzu na wyspie Ostrów. Przeładunkami zbóż również zajmuje się spółka „Magro” – prowadząca swą działalność na nabrzeżu Oliwskim w zmodernizowanym historycznym elewatorze, z którego w 1939 ostrzeliwano Wojskową Składnicę Tranzytową na Westerplatte. Wszystkie te terminale obsłużyły łącznie 1,15 mln ton produktów zbożowych.

Na terenie Portu Wewnętrznego eksploatowane są liczne nabrzeża zajmujące się przeładunkiem wszelakich chemicznych ładunków sypkich. Największe ilości ładunków masowych chemicznych obsługiwane jest na nabrzeżu Chemików (fosforyty i fosfaty, nawozy sztuczne). Dużą liczbę ładunków masowych przeładowuje się na nabrzeżu Obrońców Poczty Polskiej (OPP) przedsiębiorstwa „Siarkopol”. Prócz sypkiej siarki w relacjach eksportowych na nabrzeżu obsługiwane są statki masowe przywożące tłuczeń i grys budowlany oraz płynne chemikalia, jak: kwas siarkowy, oleje jadalne i melasę.

Obok terminali przeładunku złomu w „basenie Górniczym”, asfaltu, gazów technicznych i medycznych duża część portu dedykowana jest pod obsługę towarów drobnicy nieskonteneryzowanej oraz ładunków ponad gabarytowych. Wiele nabrzeży zostało wyremontowanych pod katem obsługi ładunków drobnicowych toczonych. Nabrzeża tego typu zostały wyposażone w specjalnie wzmocnione i odwodnione płyty postojowe. Nabrzeże na Westerplatte dzięki specjalnym rampom przystosowane zostało do obsługi statków typu RO- RO (roll of –roll on) -gidze ładunek wtaczany jest po rampie przez furtę poziomo do wnętrza statku. W podobne rampy zostały wyposażone nabrzeża Wolnego Obszaru Celnego „WOC”- znajdującego się w basenie Władysława IV u wejścia do portu. Prócz składowania pojazdów i towarów wtaczanych – nabrzeża WOC posiadają magazyny przeznaczone do składowania i przeładunku towarów mrożonych jak owoce cytrusowe, banany, mięso czy ryby. Na pozostałych nabrzeżach drobnicowych obsługiwane są towary klasycznej drobnicy workowanej, prętów stalowych, szyn kolejowych, czy kolii stalowych. Mimo że w wielkim skrócie omówiono zaledwie część towarów obsługiwanych w gdańskim porcie wyraźnie widać jak duże zróżnicowanie towarowe przypada na określenie Gdańska jako portu uniwersalnego.

Nowe linie żeglugowe w porcie Gdańsk

Prowadzone w ostatniej dekadzie inwestycje w poprawie dostępu do portu od strony lądowej, kolejowej, budowa nowoczesnych specjalistycznych terminali oraz modernizacja starszej infrastruktury przeładunkowej spowodowała znaczny wzrost zainteresowania licznych armatorów żeglugowych.

Dzięki uruchomieniu głębokowodnego terminala kontenerowego Gdańsk stał się portem docelowym wielu armatorów oceanicznych kontenerowców. Z portu w Gdańsku korzystają statki duńskiego armatora „Maersk Line”, szwajcarskiego MSC- „Mediterranean Shipping Company”, niemieckiego „Hapag Lloyd” i innych.

Modernizacja infrastruktury „Portu Wewnętrznego” zaowocowała w ostatnim czasie trzema ciekawymi połączeniami żeglugowymi. Począwszy od lata ubiegłego roku arabski armator „Bahri”, dysponujący flotą dużych statków typu „con-ro”, (przystosowanymi do przewozu ładunków wtaczanych jak i za pomocą dźwigów) zapoczątkował linię łączącą Gdańsk z portami Zatoki Perskiej i Morza Czerwonego. Ciekawostką jest to, że pierwszymi ładunkami przeznaczonymi z Polski do Arabii Saudyjskiej były pojazdy opancerzone typu „Rosomak” oraz duża partia cystern kolejowych również wyprodukowana w krajowym przemyśle.

Dzięki budowie placów składowych i modernizacji infrastruktury terminalu promowego na Westerplatte, WOC i nabrzeżu Oliwskim port przyciągnął armatorów zajmujących się morskim transportem samochodów osobowych. Od 5 stycznia raz w tygodniu do Gdańska zawijają statki japońskiego armatora „KESS”, którego jednostki przewożą między europejskimi portami do 800 tys. samochodów rocznie. Regularne połączenie na trasie Gdańsk- Tilbury niewątpliwie wpłynie na wzrost przeładunku samochodów w naszym porcie.

19 stycznia kolejny armator drobnicowy zapoczątkował swoje połączenie żeglugowe. Holenderski armator „Spliethoff” ustanowił regularne przewozy towarów drobnicowych z Gdańska do Stanów Zjednoczonych. Statki co najmniej raz w miesiącu wypływać będą z nabrzeża Oliwskiego do portów takich jak: Baltimore, Jacksonville, Nowy Orlean, Houston, a – w zależności potrzeby – także połączy porty wschodniego wybrzeża Meksyku. Prócz towarów typowo drobnicowych statki tego przewoźnika transportować będą opcjonalnie ładunki inwestycyjne tzw.: „projekt cargo” czyli części wielkogabarytowe fabryk, maszyn, dźwigów i innych pojazdów. Ciekawym ładunkiem przewożonym z Gdańska do portu West Palm Beach na Florydzie były ładunki luksusowych jachtów produkowanych dla amerykańskiego odbiorcy przez jedną z pomorskich stoczni jachtowych.

Gdańsk wraca do łączności ze światem

Dzięki prowadzeniu szeregu inwestycji port w Gdańsku stał się portem uniwersalnym i niezwykle atrakcyjnym inwestycyjnie dla kolejnych firm żeglugowych. Port spod znaku podwójnego krzyża i korony ma wszelkie cechy predestynujące go do miana bardzo dużego portu europejskiego. Jest portem głębokowodnym, niezamarzającym na zimę. Lokalizacja miasta, jak i całego portu, stanowi niezwykle korzystne położenie na przecięciu wielu szlaków transportowych. Gdańsk posiada duże zaplecze gospodarcze zarówno w postaci samego potencjału państwa polskiego, jak i innych państw śródlądowych (nie mających dostępu do morza, jak Czechy, Węgry czy Słowacja), których towary obsługuje. Rozwój krajowych firm i ich zapotrzebowanie na eksport swych produktów w naturalny sposób przyciągają kolejne linie żeglugowe do portu.

Port grodu nad Motławą powraca stopniowo liczbą połączeń żeglugowych do stanu, jaki prezentowano na początku lat 90., kiedy to Polska Marynarka Handlowa rozwoziła produkty krajowej gospodarki do niemal każdego morskiego zakątka na Ziemi. Miejmy nadzieje, że stopniowo także i polscy armatorzy wrócą liniami żeglugowymi do portu w Gdańsku.

Mgr inż. Marcin Głośkiewicz

port Linie żeglugowe obsługiwane przez Polską Marynarkę- Handlową M.Głośkiewicz

Linie żeglugowe obsługiwane przez Polską Marynarkę Handlową. Fot. M. Głośkiewicz

port Załadunek jachtów na statek na nowej linii do Stanów- Zjednoczonych. fot. portgdansk

Załadunek jachtów na statek na nowej linii do Stanów Zjednoczonych. Fot. portgdansk

port Kontenerowiec oceaniczny w Głębokowodnym terminalu kon-tenerowym M. Głośkiewicz

Kontenerowiec oceaniczny w Głębokowodnym terminalu kontenerowym. Fot. M. Głośkiewicz

 

Ogólnopolski plebiscyt „Wybierz samorządowca roku 2016 roku”

kowalczys fot_slawomir_lewandowski_004

Andrzej Kowalczys. Fot. Sławomir Lewandowski

Andrzej Kowalczys – najlepszym radnym na Pomorzu. W organizowanym przez serwis Portal samorzadowy.pl plebiscycie na najlepszego samorządowca 2016 roku wyłoniono 30 radnych, tworzących Najlepszą Samorządową Radę w Polsce. W tej trzydziestce liderów znalazł się Andrzej Kowalczys, gdański radny.

Społecznik, organizator turniejów piłkarskich dla dzieci i młodzieży „Do przerwy 0:1”, radny miasta Gdańska i – zdaniem czytelników Portal samorządowy.pl – także najlepszy samorządowiec województwa pomorskiego w 2016 roku. Kowalczys wygrał z wynikiem 22,49 proc. poparcia.

Andrzej Kowalczys jest radnym Gdańska od 2014 roku. Wybrany został z okręgu: Zaspa-Młyniec, Zaspa-Rozstaje, Przymorze Wielkie, Przymorze Małe. Zasiada w komisjach: Edukacji oraz Spraw Społecznych i Ochrony Zdrowia.

Jest bardzo aktywnym radnym. Na półmetku kadencji miał na koncie niemal 60 interpelacji i zapytań. Do tego dochodzi kilkanaście interwencji w ważnych dla miasta sprawach.

Choć okręg wyborczy radnego ogranicza się do Przymorza i Zaspy, to jego działania dotyczą całego Gdańska, co widać m.in. w zgłaszanych interpelacjach, w których interweniuje w sprawie: odoru z Zakładu Utylizacyjnego w Szadółkach, remontu boiska na Dolnym Mieście, rozbudowy bazy sportowej na Przymorzu, bezpiecznego przejścia dla pieszych przez Al. Jana Pawła II czy bezpłatnego parkowania dla pracowników i pacjentów Fundacji Hospicyjnej ks. Dutkiewicza. Zaangażowany jest m.in. w przywrócenie klubowi Gedania jego sportowej roli w historycznej lokalizacji przy ulicy Kościuszki w Gdańsku Wrzeszczu. W miejscu gdzie w 1922 roku powstał klub forsuje się bowiem budowę osiedla mieszkaniowego, niszcząc w ten sposób piękną sportową kartę najstarszego polskiego klubu sportowego w Gdańsku.

Wygraną w plebiscycie portalu samorządowego, Andrzej Kowalczys skomentował na swoim profilu społecznościowym we właściwy sobie sposób, czyli z wrodzoną skromnością:
– Bardzo dziękuję czytelnikom Portalu Samorządowego – napisał Andrzej Kowalczys.- Zdaję sobie doskonale sprawę, że nie jestem najlepszym radnym na Pomorzu. Znam wielu rajców, od których chcę się uczyć i na nich staram wzorować. Bardzo mnie cieszy ta nagroda, gdyż jest i będzie pozytywnym dopingiem dla mojej dalszej służby dla mieszkańców mojego Miasta Gdańska i Pomorza.

Głosowanie w plebiscycie „Wybierz samorządowca roku 2016 roku” trwało ponad rok i zakończyło się 10 lutego. Przez ten czas można było oceniać i komentować pracę rajców, prezydentów, marszałków i burmistrzów miast. Plebiscyt funkcjonuje od wyborów samorządowych w 2014 roku.

(S.L.)

Magdalena Witczak – gwiazda wokalistyki. W Nowym Ratuszu w Gdańsku

NG koncert 2.

Magdalena Witczak, Piotr Macalak (z lewej) i Jacek Szymański podczas koncertu jubileuszowego 26 lutego 2017 r. fot. Paweł Matuszewski. Materiały promocyjne Cappelli Gedanensis

Magdalena Witczak, artystka śpiewaczka i pedagog, obchodziła dwudziestolecie pracy artystycznej. Z tej okazji w niedzielę 26 lutego 2017 roku w Nowym Ratuszu w Gdańsku odbył się nadzwyczajny koncert karnawałowy.

Nagrodę Prezydenta Miasta Gdańska w Dziedzinie Kultury wręczyła Jubilatce – w imieniu Pawła AdamowiczaEwa Adamska, kierownik Referatu do spraw Mecenatu Kultury.

Gwiazda sztuki wokalnej zaprezentowała muzykę oratoryjno – kantatową , arie operowe, operetkowe, piosenki musicalowe i estradowe. Pokazała wszechstronność, wysoki wokalny kunszt, swobodnie i elegancko poruszała się po estradzie, podziwialiśmy jej talent aktorski i taneczny. Kilkakroć – stosownie do nastroju utworów – zmieniała kreacje coraz bardziej olśniewając publiczność. Ujął słuchaczy szczególnie duet To świt, to zmrok ze Skrzypka na dachu, który wykonała z mężem, Piotrem Macalakiem.

Z Jubilatką wystąpili współpracujący z nią od lat artyści śpiewacy: Marcin Ciszewski, Jacek Szymański, Dariusz Wójcik, Piotr Macalak. Wieczór poprowadził ze swobodą i znawstwem Piotr Kusiewicz, artysta śpiewak i pedagog, który wystąpił również z bohaterką wieczoru w Duecie kotów G. Rossiniego. Na zakończenie zabrzmiało Libiamo z opery La Trwviata G. Verdiego w wykonaniu wszystkich solistów. Grał zespół instrumentalny Cappelli Gedanensis. Dyrygował Rafał Kłoczko.

Publiczność, wśród której byli reprezentanci środowiska muzycznego, przyjaciele, rodzina, gdańscy i słupscy melomani, nie zmieściła się w Sali Herbowej Nowego Ratusza i szczelnie wypełniła także hall pięknego, zabytkowego, gmachu.

Magdalenę Witczak obsypano kwiatami, wiwatom, życzeniom dalszych wielkich sukcesów w artystycznej karierze nie było końca, na cześć bohaterki zabrzmiało „Sto lat!” Wieczór pozostanie na zawsze w pamięci tych, którzy mieli zaszczyt i przyjemność w nim uczestniczyć.

Katarzyna Korczak

***

Program:

  1. A. Vivaldi – In furrore – In Furore
  2. G.B. Pergolesi – Fac ut ardeat – Stabat Mater
  3. W.A. Mozart – Alleluja – Exultate Jubilate
  4. G. Rossini – Una voce poco fa – Cyrulik Sewilski
  5. N. Dostal – Barcelona – Clivia
  6. G Puccini – Oh! Mio babbino caro – Gianni Schicchi
  7. J. Bock – To świt, to zmrok – Skrzypek na dachu
  8. J. Wars – Miłość ci wszystko wybaczy – Szpieg w masce
  9. E. Kalman – Czardasz Silvy – Księżniczka Czardasza
  10. J. Hermann – Hallo, Dolly – Hallo, Dolly
  11. A.L. Webber – MemoryKoty
  12. A.L. Webber – All I ask of you – Upiór w operze
  13. G. Rossini – Duet kotów
  14. G. Verdi – Libiamo – La Traviata

Magdalena Witczak jest absolwentką Państwowego Liceum Muzycznego im. H. Wieniawskiego w Łodzi, w klasie skrzypiec. Studiowała w klasie śpiewu w gdańskiej Akademii Muzycznej im. St. Moniuszki. W 2006 roku uzyskała stopień doktora, w 2015 zaś stopień doktora habilitowanego. Witczak debiutowała w 1999 roku rolą Rozyny w Cyruliku Sewilskim G. Rossiniego. Za tę rolę nominowana była do Nagrody im. A. Hiolskiego za najlepszy debiut roku. Laureatka Nagrody wykonuje muzykę operową, operetkową, oratoryjno-kantatową, pieśni polskie i obcojęzyczne, musical, a także piosenki rozrywkowe. Od 2000 roku współpracuje z Capellą Gedanensis. W 2005 roku wraz z zespołem nagrała prawykonania kantat J.T. Roemhildta, a w 2008 roku nagrała solowo motet In furore A. Vivaldiego. Magdalena Witczak obecnie uczy prawidłowej emisji i impostacji głosu w Państwowej Szkole Muzycznej I i II stopnia w Słupsku. W 2015 roku otrzymała Nagrodę Dyrektora PSM w Słupsku oraz w 2016 otrzymał odznakę honorową od Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego „Zasłużony dla Kultury Polskiej”. Współpracuje z  zespołami muzyki dawnej – Cappellą Gedanensis, Musica Antiqua Köln, Sinfoniettą Nordica oraz Śląską Orkiestra Kameralną, to ogromne doświadczenie. Praca ze znawcami muzyki barokowej – studia u prof. Bożeny Harasimowicz, prof. Piotrem Kusiewiczem, prof. Aliną Kowalską-Pińczak, Massimiliano Caldim, Reinhardem Goebelem.

NG koncert 3.

Magdalena Witczak i od lewej: Marcin Ciszewski, Dariusz Wójcik, Piotr Macalak, Jacek Szymański, Rafał Kłoczko, Piotr Kusiewicz podczas koncertu jubileuszowego 26 lutego 2017 r. fot. Paweł Matuszewski. Materiały promocyjne Cappelli Gedanensis

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Magdalena Witczak. fot. Piotr Macalak. Materiały promocyjne artystki

 

 

„Nasz Gdańsk” w Muzeum Wisły w Tczewie

Wizyta w Muzem w Tczewie 4Członkowie Stowarzyszenia „Nasz Gdańsk” wzięli udział w spotkaniu w Muzeum Wisły w Tczewie.

24 lutego br. członkowie i sympatycy Stowarzyszenia „Nasz Gdańsk” mieli okazję zwiedzić Muzeum Wisły w Tczewie.

Zdjęcia: Wacław Janocki

Wizyta w Muzem w Tczewie 21

Wieczerza opłatkowa z biskupem Zielińskim

NG Opłatek z biskupem fot_J_Wikowski IMG_1643 — kopiaGDAŃSK. W siedzibie Stowarzyszenia Nasz Gdańsk członkowie Stowarzyszenia spotkali się na wieczerzy opłatkowej i kolędzie z udziałem biskupa Zbigniewa Zielińskiego oraz ks. prałata Ireneusza Bradtke – proboszcza Bazyliki Mariackiej.

Fot. Janusz Wikowski

NG Opłatek z biskupem fot_J_Wikowski IMG_1643 — kopia NG Opłatek z biskupem fot_J_Wikowski IMG_1644 — kopia NG Opłatek z biskupem fot_J_Wikowski IMG_1651 — kopia NG Opłatek z biskupem fot_J_Wikowski IMG_1695 — kopia NG Opłatek z biskupem fot_J_Wikowski IMG_1698 — kopia NG Opłatek z biskupem fot_J_Wikowski IMG_1733 — kopia NG Opłatek z biskupem fot_J_Wikowski IMG_1741 — kopia NG Opłatek z biskupem Michel fot_J_Wikowski IMG_1674

Spotkanie opłatkowe Naszego Gdańska

oplatek NG fot_J_Wikowski IMG_1369

Prezes Stowarzyszenia Prof. Andrzej Januszajtis i ks. prałat Ireneusz Bradtke

GDAŃSK. 13 stycznia odbyło się spotkanie opłatkowe Stowarzyszenia „Nasz Gdańsk”. W miłej atmosferze w lokalu „Cała naprzód” składano życzenia, łamano się opłatkiem, wysłuchano koncertu kolęd i śpiewano kolędy.

W wieczerzy opłatkowej uczestniczyli członkowie i sympatycy Stowarzyszenia Nasz Gdańsk oraz przedstawiciele instytucji i firm współpracujacych ze Stowarzyszeniem. Spotkanie uświetnił koncert kolęd w wykonaniu młodzieży ze szkoły muzycznej. Homilię wygłosił proboszcz Konkatedralnej Bazyliki Mariackiej w Gdańsku ks. prałat Ireneusz Bradtke.

Fotorelacja Janusza Wikowskiego

 

Rodacy – Bohaterom. Zbiórka darów

rodacy-www-1
GDAŃSK. Artykuły spożywcze o długim terminie ważności można przynosić do siedziby Stowarzyszenia „Nasz Gdańsk”. Będą przekazane kombatantom na Kresach.
Zarząd Stowarzyszenie „Nasz Gdańsk” podjął uchwałę w sprawie wsparcia akcji
                       „RODACY-BOHATEROM”
Paczka dla polskiego Kombatanta na Kresach – Boże Narodzenie 2016
Pomysłodawcą i organizatorem jest Stowarzyszenie ODRA-NIEMEN
ul. Kościuszki 35 F
50-011 Wrocław
e-mail: biuro@odraniemen.org
tel. 505004744
Koordynatorem na Gdańsk jest P. Małgorzata Cieśniewska (tel. 510770519)
Zbiórka darów trwa od 15.11.2016 do 31.01.2017
Zapraszamy wszystkich sympatyków tej akcji do czynnego uczestnictwa, zbieramy artykuły spożywcze o długim terminie ważności.
Produkty można przynosić do siedziby Stowarzyszenia na ul. Św. Ducha,
we wtorki od 16:00 do 19:00