Archiwum kategorii: WARTO TAM BYĆ
Oruńska „Kuźnia” zaprasza na „Friki Trio”
Strategia Rozwoju Gdańska pod lupą inżynierów
Konsultacje społeczne dla członków i sympatyków NOT. Pomorska Rada FSNT NOT w Gdańsku zaprasza inżynierów, techników i popularyzatorów wiedzy technicznej do udziału w konsultacjach społecznych dotyczących Strategii Rozwoju Gdańska – projektu dokumentu uchwalonego przez Radę Miasta Gdańska.
Spotkanie konsultacyjne odbędzie się 9 czerwca o godz. 17.00 w Domu Technika NOT w Gdańsku. Spotkanie poprowadzi dr Piotr Dwojacki z komitetu Gdańsk Obywatelski. Formalne konsultacje prowadzone przez władze Miasta Gdańska kończą się 13 czerwca br.
Uczestnicy spotkania postarają się znaleźć odpowiedź na pytania: Jaka jest wizja przyszłości Gdańska? Czy Gdańsk będzie chłonął nowe technologie? Czy w Gdańsku będą rozwijać się branże wymagające kompetencji technicznych? Z jakiego dorobku i jakich doświadczeń będzie czerpał Gdańsk?
Piknik Naukowy na Oruni
Postaramy się udowodnić wszystkim uczestnikom, że poprzez zabawę także można się uczyć. Chemia, fizyka czy matematyka nie musi być trudnym, nieprzystępnym przedmiotem szkolnym. Zapraszamy na Piknik Naukowy na Oruni pt.: „I ty możesz zostać chemikiem – nauka przez doświadczenie”.
Powiedz mi, a zapomnę,
Pokaż mi, a zapamiętam,
Pozwól mi wziąć udział, a zrozumiem.
(Konfucjusz)
W imieniu Dyrekcji Centrum Kształcenia Zawodowego i Ustawicznego nr 2 w Gdańsku oraz organizatorów zapraszamy do uczestnictwa w corocznej imprezie organizowanej przez naszą placówkę w ramach Pikniku Naukowego na Oruni pt.: „I ty możesz zostać chemikiem – nauka przez doświadczenie”.
Serdecznie zapraszamy 5 czerwca 2014 r. w godzinach 10.00 – 14.00 do CKZiU nr 2 ul. Smoleńska 5/7 w Gdańsku.
Nasza impreza pt.: „I ty możesz zostać chemikiem – nauka przez doświadczenie” ma na celu rozwijanie zainteresowań naukami przyrodniczymi i technicznymi. Podczas imprezy odbędzie się piknik naukowy, a dziedziniec przed szkołą zamieni się w laboratorium. Przewidziane są pokazy ciekawych reakcji chemicznych: „Sztuczki chemiczne” – Pienisty Potwór, Lokomotywa, Lampa olejowa, Paląca piana, Wydzielanie wodoru. Zabawa kolorami – Czary mary Hary, Kameleon czyli wszystko o KMnO4. Będzie można samodzielnie poeksperymentować w szkolnym laboratorium: zbadać zasolenie Morza Bałtyckiego, przeprowadzić reakcje jakościowe w probówce, zbadać zachowanie cieczy nie newtonowskiej. Poznać „chemię od kuchni”: Woda gazowana, Samopompujący się balonik, Żyjące Drożdże, Gazowa Fontanna, Barwna skala pH, właściwości białek, zawartość witaminy C, skrobi. Zaprezentujemy praktyczne rady, które pomogą rozwiązać problemy życia codziennego: jak pozbyć się kamienia z czajnika? co zrobić aby ziemniaki nie czerniały, barszcz był czerwony, a mięso się nie psuło? Dowiemy się jak działają baterie słoneczne, wytworzymy Eko-energie, będziemy prognozować pogodę. Czeka nas również spotkanie z geodezją.
Postaramy się udowodnić wszystkim uczestnikom, że poprzez zabawę także można się uczyć. Chemia, fizyka czy matematyka nie musi być trudnym, nieprzystępnym przedmiotem szkolnym. Na naszym pikniku każdy będzie mógł poczuć się naukowcem. Wzbudzimy w Was odkrywców i pozwolimy na czerpanie przyjemności ze zdobywania wiedzy.
Serdecznie zapraszamy!
Joanna Sznajder-Stworzyjanek
opiekun Samorządu Uczniowskiego
Malarstwo i rewitalizacja Starego Gdańska
Wernisaż wystawy twórczości malarskiej i prac architektonicznych Stanisława Michela i Tadeusza Stasińskiego oraz twórczości rzeźbiarskiej Gennadija Jerszowa – członków Stowarzyszenia „Nasz Gdańsk”.
pt. „MALARSTWO I REWITALIZACJA STAREGO GDAŃSKA”
odbył się w dniu 20 maja 2014 r. w Domu Technika NOT w Gdańsku przy ul. Rajskiej 6.
Wystawę zorganizowały: Naczelna Organizacja Techniczna w Gdańsku oraz Stowarzyszenie „Nasz Gdańsk”.
Wystawa czynna do 31 maja 2014 r. w godz. 9.00-18.00.
„Tosca” Giacomo Pucciniego w Operze Bałtyckiej. Pięć minut przed premierą
Zmagania kobiety z przeklętym losem
Premiera opery „Tosca” Giacomo Pucciniego odbedzie się w sobotę, 25 maja 2014 r. o godz. 19 na scenie Opery Bałtyckiej. – Dla mnie to kolejna opowieść o wspaniałej kobiecie zagubionej w świecie mężczyzn, którzy realizując swoje bojowe zadania i, niecne częstokroć, plany igrają ze śmiercią. (…) – zapowiada Marek Weiss, autor inscenizacji i reżyser przedstawienia.
Ryzykowanie życia nie jest domeną kobiet
– Wiem, że wszystkie uogólnienia bywają zabójcze dla prawdy, ale nie będę od niej daleko ze swoim przekonaniem o odmiennym stosunku obu płci do śmierci. – kontynuuje Marek Weiss. – Gra z nią i ryzykowanie życia nie jest domeną kobiet. Ich misją jest tworzenie i obrona tej podstawowej wartości w naszym ludzkim świecie, jaką jest życie. Wynika to z ich biologicznej funkcji i wszystkich związanych z nią konsekwencji.
To w kobiecie życie powstaje i po długich miesiącach osiąga ludzki kształt. To kobieta musi od pierwszych dni wykarmić, ogrzać i otoczyć dziecko miłością. Żadne kulturowe manipulacje z płcią nie zmienią tego, mam nadzieję, rozważa reżyser.
– My faceci, my straceńcy ze swoim wojowniczym testosteronem, też wolimy żyć, niż umierać – mówi reżyser. – A jednak wikłamy się w potyczki ze śmiercią – raz z powodów najwyższej rangi, a raz z powodów błahych lub przypadkowych. Nie mamy o nie aż takiej dbałości, by bezwzględnie uznawać je za wartość najwyższą.
Oczywiście istnieją kobiety złe i zbrodnicze, ale te wyjątki Marka Weissa nie interesują. Pasjonują reżysera opowieści o heroinach, które w imię obrony życia i jego godności, podejmują ze śmiercią nierówną walkę. Próbują, jak Tosca, oszukać śmierć, targować się z nią, wierzyć, że jest szansa na magiczne opóźnienie jej nieubłaganego wyroku.
Cudowny fundament nieśmiertelności matki i syna
– Stąd ich powszechna miłość do Jezusa, jako gwaranta nieśmiertelności. Stąd kult Marii, która mimo, że wycierpiała mękę śmierci dziecka, doczekała się zmartwychwstania i sama również uniknąwszy starzenia się i rozkładu, zasnęła tak piękna i dziewicza, jak była zawsze – mówi Weiss. – Ta krzepiąca religia wniknęła tak głęboko w życie wielu kobiet, że nigdzie nie można spotkać podobnie powszechnej zdolności do utożsamiania się z Boginią, jak w naszym katolicyzmie budowanym na cudownym fundamencie nieśmiertelności matki i syna.
Tosca, rzecz jasna, nie utożsamia się z Marią, bo walczy o nieśmiertelność kochanka, wyjaśnia reżyser. Relacje z nim są niewątpliwie grzeszne, ale miłość tłumaczy wszystko na język wzniosłych emocji i racji. Tosca ma poczucie, że Madonna ją rozumie i wybacza. Oboje z Cavaradossim czczą, jak większość grzeszników, Marię Magdalenę, najbardziej tajemniczą postać Nowego Testamentu, przedstawianą tradycyjnie jako wcielenie seksualnego piękna kontemplującego trupią czaszkę – symbol śmierci.
Eros z Tanatosem
To powiązanie Erosa z Tanatosem jest tematem wielu wspaniałych dzieł sztuki i opera Pucciniego niewątpliwie do nich należy, rozważa reżyser.
– Można ją odgrywać jako historyczny dokument z dziejów Rzymu i nawet zadbać nie tylko o wierność kostiumologiczną, ale również nakłonić publiczność do wędrówki w różne miejsca akcji, by stworzyć podobieństwo do rzekomo autentycznych wydarzeń. Wszak Puccini jest kompozytorem werystycznym.
– Dla mnie osobiście jednak ważniejsza w tym spektaklu będzie warstwa symboliczna i jak zawsze heroiczny wymiar zmagania się kobiety z przeklętym losem zwieńczonym niezmiennie ponurym finałem, czyli zwycięstwem śmierci. Ale przecież świadomość, że tak to się kończy u każdego z nas, nie psuje nam nadziei, że te zmagania mają sens i budują nasze godne człowieczeństwo. Taka jest wzniosła odpowiedź na próby wpędzenia nas w rozpacz przez posłańców śmierci, których tu reprezentuje Scarpia. Opera „Tosca” jest tej odpowiedzi wymownym nośnikiem.
(K.K.)
Tosca
Giacomo Puccini
libretto Luigi Illica, Giuseppe Giacosa
kierownictwo muzyczne Tadeusz Kozłowski
inscenizacja i reżyseria Marek Weiss
scenografia Hanna Szymczak
światła Piotr Miszkiewicz
przygotowanie Chóru Anna Michalak
asystent dyrygenta Sylwia Anna Janiak
premiera 25 maja 2014
obsada:
| Tosca | Katarzyna Hołysz / Lilla Lee |
| Cavaradossi | Paweł Skałuba / Jacek Laszczkowski |
| Scarpia | Leszek Skrla / Mikołaj Zalasiński |
| Angelotti | Piotr Nowacki / Szymon Kobyliński |
| Zakrystian | Daniel Borowski |
| Spoletta | Krzysztof Rzeszutek / Witalij Wydra |
| Sciarrone | Marcin Miloch / Rafał Sambor |
| Dozorca więzienia | Jacek Jasman / Wojciech Jurga |
oraz Chór i Orkiestra Opery Bałtyckiej
dyrygent Tadeusz Kozłowski
„Ciąg” w Teatrze „Wybrzeże”. Pięć minut przed prapremierą
Prapremiera przedstawienia „Ciąg” Michała Buszewicza w reżyserii Eweliny Marciniak odbędzie się w piątek, 16 maja 2014 r. o godz. 19 na scenie Malarnia Teatru Wybrzeże w Gdańsku. Jak zapowiadają realizatorzy: „Spektakl jest próbą zmierzenia się ze stereotypowym obrazem choroby alkoholowej i jej szerszych niż się wydaje konsekwencji. I próbą porozmawiania o tym, o czym nie wypada.”
Kolejne spektakle: 17 i 18 maja na Scenie Malarnia.
Michał Buszewicz: „Trzy okazje”
– Skąd czerpał pan inspiracje do napisania sztuki?
– Rozmaicie, troszkę z lektur i to zarówno z teoretycznych, jak i wokół alkoholowych – odpowiada Michał Buszewicz, autor sztuki. – Jeśli chodzi o literaturę piękną jest dużo tak zwanej literatury pijackiej – Hłasko, Bukowski, Lowry, Jerofiejew. We wszystkich tekstach obserwujemy centralną postać pijącą, dla której alkohol jest konieczny, albo obserwujemy zmagania się z piciem, albo podróż przez życie z piciem w tle, jest to zamknięte w mocno anegdotycznym obrazie.
– A w pana tekście?
– Staramy się dotknąć atmosfery, która towarzyszy postrzeganiu świata przez alkohol, zobaczyć, w jaki sposób alkohol wykrzywia postrzeganie świata, uczestniczenie w świecie. To, co nam się bardzo często wydaje zabawą, może mieć drugie dno, idealna impreza ma zawsze swój kolejny etap, który możemy nazwać kacem. Więc taka cykliczna konstrukcja, zaczynamy od banalnych, prostych historii, trzech okazji – randki, urodzin i rocznicy ślubu. A to, w jaki sposób one się na przestrzeni spektaklu modyfikują przez alkohol, można potem zobaczyć.
– Do czego pan zmierzał pisząc ten tekst?
– Nie mam moralizatorskich intencji. Na alkoholizm patrzymy dwojako – albo ktoś jest uzależniony, albo nie. Natomiast przestajemy, jako społeczeństwo, patrzeć na to jako na zjawisko problemu z alkoholem w ogóle. Mamy bardzo ograniczone informacje na temat alkoholizmu, sądzę, że łatwo nam jest wybielić, zbagatelizować, temat. I my – przez gest jeszcze silniejszej bagatelizacji tematu – próbujemy zwrócić na to uwagę, zatrzymać widza w momencie, kiedy powie: to już chyba jest przesada.
– Kiedy przychodzi ten moment?
– Gdy się ktoś zorientuje, że to, co piękne, ładne i cukierkowe – drink, chodzi o to, żeby był jak najładniejszy, najsmaczniejszy itd., czy wódka, która jest tą samą substancją, różni się tylko opakowaniem – prowadzą do tego samego celu – destrukcji totalnej.
– Opierał się pan na naocznych obserwacjach w otoczeniu?
– Dla mnie to nie jest doświadczenie bardzo osobiste. Bo nawet gdyby ktoś w rodzinie był alkoholikiem, czy byśmy teraz o tym rozmawiali i w jaki sposób? Co bym miał na ten temat powiedzieć, czy byłby to dla mnie temat wstydliwy? Czy nie zacząłbym się zastanawiać, czy czasami nie robię komuś czarnego piaru, czy przypadkiem na mnie nie rzuca to cienia? Byłaby to od razu kłopotliwa sytuacja.
– Moralizatorstwo nie, więc co?
– Chcę zwrócić uwagę, w jaki sposób ten problem traktujemy, z pewnego rodzaju pobłażaniem. A właściwie nie, traktujemy go zero- jedynkowo: albo ktoś jest alkoholikiem, patologią, dnem, ma problem, jest chory, bardzo radykalne jedno spojrzenie, albo – świetnie się bawi, czasem robi szalone rzeczy, ale panuje nad sytuacją. Więc mamy bardzo silną dychotomię, próbujemy rozbić tę dychotomię.
– Jak?
– Przestajemy obserwować świetnie bawiącego się człowieka nie uzależnionego, albo pogrążonego w jakiejś totalnej degrengoladzie, uzależnionego. Mamy tylko do czynienia z tak zwanymi normalnymi ludźmi, którzy równocześnie przeżywają ten kontrowy stan, rozwałki zupełnej.
– Trzy anonimowe pary i nierzeczywista postać.
– Trzy pary – połączone wiekiem – mają ponad 20, 30, 40 – 50 lat, w każdej jest inny odcień alkoholizmu, w każdej relacji inaczej ten problem wygląda. I postać Kataklizmu, mocno symboliczna, wprowadza w ten świat jakąś zależność od dobrej zabawy. Na poły bajkowa, koresponduje z Królikiem z „Alicji w krainie czarów”. Zabiera nas do jakiejś nomen omen – dziury, gwarantuję dobrą zabawę, tylko nie wiadomo na jak długo i dokąd nas prowadzi.
– Czym się różnią?
– W przypadku pary najstarszej mamy do czynienia z poalkoholową przemocą domową. Dwudziestolatkowie nieskrępowanie się bawią, eksperymentują jak daleko można się posunąć w relacjach. Trzydziestolatkowi borykają się z problemem współ uzależnienia, nie wprost, ale pojawia się temat ciąży bohaterki, która pije. Siódemka bohaterów jest cały czas na scenie.
– Wszyscy piją?
– Tak, bajkowa postać tym piciem kieruje, cała reszta pije dzięki niej, chociaż postać grana przez Piotra Biedronia, nie pije, ale jest współ uzależniona.
Katarzyna Figura: „Pozornie bajkowa
– Postać, którą gram, Kataklizm, człowiek z głową królika, w sukni – niby balowej, jest tylko pozornie bajkowa – powiedziała Katarzyna Figura. – Jest to uosobienie czerni natury ludzkiej, śmierć, desperacja, lęk, destrukcja, autodestrukcja, rozszalały, maniakalny, potworny terrorysta, uosobienie grozy samej w sobie. Znajdujemy się w różowo – pomarańczowych pomieszczeniach i wszystko powinno być różowe, a jednak tak nie jest, jest bardzo czarno i nieprzejrzyście, jest to groźna przestrzeń.
Ta przestrzeń, zdaniem Katarzyny Figury, jest elitarna, niewielu widzów może się tutaj dostać, po wejściu zostają wymieszani z aktorami. Wewnątrz wytwarza się ciąg problemów, jakie się z tym łączą.
– Wszyscy uczestniczący w tym ciągu będą mówić: „Ale to nie my, my takich ludzi nie znamy” – kontynuuje aktorka. – W moim rozumieniu robienie kolejnej rzeczy na ten temat nie ma znaczenia, bo to już nie pracuje, rejestruje się problem i nic z tego nie wynika.
Trzeba znaleźć i użyć narzędzi innych, które spowodują dotkliwe doznania poczucia grozy i potworności sytuacji, stwierdza Figura.
– Myślę, że ten Kataklizm jest końcówka człowieka – konkluduje.
Ewelina Marciniak: „W rausz wejść wspólnie”
– Na pewno nie uczyliśmy się, jak być pijanym, ani jak grać pijanego, nie było to naszym celem – Mówi Ewelina Marciniak, reżyser. – Forma, jaką zbudowaliśmy, konwencja, że jesteśmy zamknięci w jednym pomieszczeniu z bohaterami uświadamia nam, że my, w ten rausz, który stwarza rzeczywistość teatralna, możemy wejść wspólnie. I na tym nam zależy.
Konwencja bajkowa dla ukazania problemu realnego? Dlaczego reżyser zastosowała takie rozwiązanie?
– Chodziło nam o to, że mamy poczucie, że problem jest straszny i przez to bardzo łatwo jest uruchamiać mechanizm obronny – powiedziała Ewelina Marciniak. – Mówimy, że nas to nie dotyczy, ale, gdy otwieramy butelkę wina, wydaje mi się, że to jest moment, w którym możemy się zapomnieć.
Reżyser nie uważa, że jeżeli ktoś pije wino, jest alkoholikiem, tylko zwraca uwagę, że dziś jest dużo mechanizmów obronnych, które pozwalają nam myśleć, że problem jest zupełnie poza nami. A konwencja bajkowa służy temu, żeby wyeksponować, że alkohol może nas uwodzić, wyjaśnia.
* * *
Michał Buszewicz
CIĄG
Reżyseria: Ewelina Marciniak
Scenografia: Katarzyna Borkowska
Muzyka: Piotr Kubiak
Ruch sceniczny: Izabela Chlewińska
Inspicjent, sufler: Agnieszka Szczepaniak
W spektaklu występują: Małgorzata Brajner, Agata Bykowska, Katarzyna Dałek, Katarzyna Figura, Piotr Biedroń, Michał Jaros, Krzysztof Matuszewski.
Planowana prapremiera: 16 maja 2014 na Scenie Malarnia
Kolejne spektakle: 17 i 18 maja na Scenie Malarnia
Ewelina Marciniak (ur. 1984) – reżyserka. Studentka V roku reżyserii krakowskiej PWST, absolwentka dramatologii i europeistyki UJ. Wyreżyserowała m.in. ZBRODNIĘ Michała Buszewicza, za którą otrzymała nagrodę na 17. Ogólnopolskim Konkursie na Wystawienie Polskiej Sztuki Współczesnej i 11. Festiwalu Prapremier w Bydgoszczy, oraz NOWE WYZWOLENIE Stanisława Ignacego Witkiewicza za które zdobyła główną nagrodę na 2. edycji Koszalińskich Konfrontacji Młodych m-teatr. Marciniak jest również laureatką Talentu Trójki w kategorii Teatr. Jej ostatnimi realizacjami są: SKĄPIEC Buszewicza z Teatru Polskiego w Bydgoszczy oraz PIOTRUŚ PAN wystawiony w Teatrze Współczesnym w Szczecinie. W Teatrze Wybrzeże Ewelina Marciniak wyreżyserowała szeroko komentowane i nagradzane AMATORKI Elfriede Jelinek (m.in. Główna Nagroda dla najlepszego spektaklu na 48. edycji Przeglądu Teatrów Małych Form KONTRAPUNKT).
Michał Buszewicz (ur. 1986) – dramatopisarz, dramaturg. Student specjalizacji dramaturgicznej na Wydziale Reżyserii Dramatu krakowskiej PWST i absolwent specjalizacji dramatologicznej Wiedzy o Teatrze UJ. Jest autorem tekstów: ZBRODNIA, PROCES BERENTYZACJI, BOHATERKI, MISJA (WOJNY OD KTÓRYCH UCIEKŁEM) oraz PIOTRUSIA PANA. Współpracuje jako dramaturg z Eweliną Marciniak, z którą zrealizował oprócz powyższych tekstów również NOWE WYZWOLENIE Stanisława Ignacego Witkiewicza w Teatrze Polskim w Bielsku-Białej, KOBIETĘ Z PRZESZŁOŚCI Rolanda Schimmelpfenniga w Bałtyckim Teatrze Dramatycznym im. J. Słowackiego w Koszalinie, AMATORKI Elfriede Jelinek w Teatrze Wybrzeże w Gdańsku, SKĄPCA na motywach komedii Moliera w Teatrze Polskim w Bydgoszczy oraz czytanie performatywne MOCARZA wg Stanisława Brzozowskiego w ramach projektu BRZOZOWSKI – WSTĘP WOLNY w Instytucie Teatralnym.
Katarzyna Borkowska (ur. 1974 ) – scenograf. Absolwentka krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych. Systematycznie współpracuje z Mają Kleczewską, m.in. przy takich spektaklach jak: MAKBET Shakespeare’a (Teatr im. Jana Kochanowskiego w Opolu), WOYZECK Büchnera (Teatr im. Wojciecha Bogusławskiego w Kaliszu), FEDRA Eurypidesa (Teatr Narodowy w Warszawie), OPOWIEŚCI LASKU WIEDEŃSKIEGO von Horvátha (Teatr im. Jana Kochanowskiego w Opolu), MARAT/SADE Weissa (Teatr Narodowy w Warszawie), BABEL Jelinek (Teatr Polski w Bydgoszczy). Tworzyła scenografię również do KORONACJI Modzelewskiego w reżyserii Łukasza Kosa (Teatr Narodowy w Warszawie) oraz do przedstawień Michała Borczucha, m.in. LULU Wedekinda i WERTERA Goethego (Stary Teatr). W zeszłym roku stworzyła scenografię do SKĄPCA Buszewicza w reżyserii Eweliny Marciniak (Teatr Polski w Bydgoszczy). Otrzymała Nagrodę im. Teresy Roszkowskiej dla młodego scenografa, przyznawaną przez Polski Ośrodek Międzynarodowego Instytutu Teatralnego i Fundację im. Leona Schillera (2006) oraz Nagrodę im. Leona Schillera za twórcze osiągnięcia w dziedzinie scenografii (2007).
Katarzyna Korczak
Zdjęcia z próby sztuki „Ciąg”. Fot. Tomek Bergman (Teatr Wybrzeże)
Obchody XX-lecia „Naszego Gdańska”
Program Uroczystości Obchodów XX-lecia Działalności Stowarzyszenia „Nasz Gdańsk”.
Kalendarz obchodów
20.05–31.05.2014 r. (9.00–18.00) – Wystawa twórczości malarskiej i prac architektonicznych Stanisława Michela i Tadeusza Stasińskiego oraz twórczości rzeźbiarskiej Gennadija Jerszowa – członków Stowarzyszenia „Nasz Gdańsk”. Otwarcie wystawy nastąpi 20.05.2014 r. o godz. 12.00 w budynku Naczelnej Organizacji Technicznej (NOT) przy ul. Rajskiej 6 (I piętro).
24.05.2014 r. – Uroczystość Główna
9.00–10.00 – Msza święta w Kościele św. Katarzyny w intencji za Stowarzyszenie „Nasz Gdańsk”.
10.45–11.00 – Przybycie uczestników uroczystego apelu i wręczenia sztandaru. Miejsce uroczystości – Dwór Artusa, ul. Długi Targ w Gdańsku.
11.00–11.05 – Powitanie i hymn państwowy.
11.05–11.10 – Wystąpienie powitalne Prezesa Stowarzyszenia „Nasz Gdańsk”.
11.10–11.25 – Nadanie sztandaru Stowarzyszeniu „Nasz Gdańsk”:
- – wbicie gwoździ honorowych w drzewce sztandaru,
- – poświęcenie sztandaru,
- – wręczenie sztandaru Stowarzyszeniu „Nasz Gdańsk”.
11.25–11.35 – Wystąpienie okolicznościowe Prezesa Stowarzyszenia „Nasz Gdańsk”.
11.35–11.45 – Wystąpienia przedstawicieli władz samorządowych.
11.45–12.15 – Wręczenie medali, odznak i innych wyróżnień:
- – wystąpienia okolicznościowe wyróżnionych odznaczeniami państwowymi,
- – wręczenie złotych odznak Stowarzyszenia „Nasz Gdańsk”.
12.15–12.35 – Koncert Capella Gedanensis.
12.35 – Zakończenie głównej uroczystości.
Wszystkich naszych sympatyków i zainteresowane osoby informujemy, że w czerwcowym wydaniu miesięcznika „Nasz Gdańsk” przedstawiona zostanie szczegółowa i pełna relacja z przebiegu Uroczystości Obchodów XX-lecia Działalności Stowarzyszenia „Nasz Gdańsk”.
Rufin Godlewski
Spotkanie Autorskie z Andrzejem Januszajtisem
Wojewódzka i Miejska Biblioteka Publiczna im. Josepha Conrada Korzeniowskiego w Gdańsku i Wydawnictwo Marpress zapraszają na spotkanie autorskie z Andrzejem Januszajtisem i Jego tomikiem poezji „Sonety greckie”.
Spotkanie odbędzie się
29 kwietnia (wtorek) o godz. 17.30
Filia Gdańska WiMBP
ul. Mariacka 42, Gdańsk-Śródmieście
Andrzej Januszajtis jest absolwentem Politechniki Gdańskiej, jednak prawdziwą pasją i specjalnością stały się dla niego historia i zabytki Gdańska. Jest autorem kilkuset publikacji z tej dziedziny.
Z jego inicjatywy i pod jego kierownictwem trwają prace nad pełną rekonstrukcją słynnego zegara astronomicznego w Kościele Mariackim.
W 2002 r. otrzymał godność Honorowego Obywatela Gdańska.
Spotkanie poprowadzi Anna Sobecka.
Zaproszenie na kurs grafiki komputerowej
Są wolne miejsca w II edycji kursu grafiki komputerowej organizowanego w w Gdańsku – Orunia. Kurs kończy się uzyskaniem certyfikatów.
Szanowni Państwo!
Dysponujemy jeszcze wolnymi miejscami w II edycji kursu grafiki komputerowej. Zajęcia rozpoczęły się dnia 12 kwietnia o g. 9.00 w szkole CKZiU nr 2 ( Melioratka) przy ul. Smoleńskiej 5/7 w Gdańsku – Orunia – wejście na kurs od strony internatu. Zajęcia odbywają się cyklu sobotnich 2 godzinnych wykładach. Zapraszamy uczniów klas gimnazjalnych zainteresowanych możliwościami edycyjnymi programów Corel Draw i Adobe Photoshop. Kurs kończy się uzyskaniem certyfikatów, wydanych na podstawie przedstawionych prowadzącemu prac z zakresu Corel Draw i Photoshop oraz wymaganej 80% obecności na kursie.
Zapraszamy. Liczy się kolejność zgłoszeń.
Pytania i wątpliwości kierować proszę pod email: ikoorunia@gmail.com
Inicjatorzy przedsięwzięcia i autorzy tekstu
Bożena Moćko i Józef Kubicki








