
Po 23 dniach wypełnionych emocjami, spotkaniami i niezapomnianymi przeżyciami zakończył się Jarmark św. Dominika – jedno z najstarszych i największych wydarzeń plenerowych w Europie.
Przez trzy tygodnie Gdańsk tętnił życiem, ulice wypełniły się kolorami, zapachami i dźwiękami. Tegoroczna 766. edycja odbyła się pod hasłem „Tu każdy ma swoją historię”. Szacuje się, że jarmark przyciągnął ok. 1,5 miliona gości z kraju i zagranicy.
FOTOREPORTAŻ Janusza Wikowskiego
Ulice zajęte zostały przez 715 stoiska. 257 wystawców było z Pomorza (147 z Gdańska). Goście mogli odkrywać bogactwo rękodzieła, sztuki, antyków, mody oraz aż 17 kuchni świata, w tym specjały kuchni węgierskiej, włoskiej, ukraińskiej, azjatyckiej czy wenezuelskiej. Tradycyjnie były uliczki tematyczne: Projektantów (na Straganiarskiej), Artystyczne Podwale (na Podwalu Staromiejskim), a także regionalne (m.in. Uliczka Pomorska oraz Wileńska). Także jarmarkowa stała się ul. Św. Ducha.
Nowością tegorocznej edycji były dodatkowe lokalizacje, takie jak Przystanek Retro na Targu Węglowym, stoiska na Podwalu Staromiejskim, przy Targu Drzewnym. Kolorowe bramy, instaspoty oraz dekoracyjne dachy sprawiły, że atmosfera wydarzenia była dla odwiedzających Gdańsk wyjątkowa. Można było zrobić zakupy, pohandlować, zjeść, posłuchać muzyki i zrobić pamiątkowe zdjęcia. Kolejki ustawiały się po pajdy ze smalcem (w tym roku już po 15 -20 zł!), maczankę dominikańską, sopockie bezy oraz po smaczne i egzotyczne ze względu na nazwę „kaszubskie ruchanki z fjutem”.
Rozkochać w Gdańsku
– 715 stoisk to mnóstwo osób pracujących przy nich po to, aby rozkochać wszystkich w Gdańsku, a jednocześnie sprzedać to, co niejednokrotnie sami stworzyli – powiedziała Monika Chabior, zastępczyni prezydent Gdańska. – Gdańsk to miasto wielkiej historii, ale jednocześnie ogromniej przedsiębiorczości. Trzy tygodnie jarmarku to także wkład organizacji pozarządowych, które tworzyły m.in. Przystanek Równość oraz Strefę Seniora. Promowaliśmy również ekonomię społeczną. Mam nadzieję, że wielu zaraziło się etycznym biznesem, który rozkwitał na Uliczce Pomorskiej. Na sześciu przystankach promowaliśmy różne smaki, kulturę, czy dbaliśmy o najmłodszych odbiorców.
Program Jarmarku obejmował prawie 300 wydarzeń artystycznych. Odbyło się m.in. 15 spektakli teatralnych, 18 pokazów filmowych (w tym Football Film Festival i seanse Kina Ołowianka), 53 wydarzenia muzyczne, a także 86 punktów programowych dedykowanych dzieciom na Przystanku Przygoda z AmberSky. Wydarzenia takie jak Chopin nad Motławą, Jazz na Wyspie, Koncert z okazji Święta Wojska Polskiego, szanty, muzyka organowa, muzyka z Carillonu, Koncerty Barokowe czy silent disco przyciągnęły tysiące słuchaczy. Były także parady i korowody, począwszy od Parady Otwarcia, Parady Maskotek po Korowód Kociewski. Na Przystankach: Równość, Port Gdańsk Pod Żaglami, Przygoda z AmberSky odbyło się 7 świąt: Chleba, Pomorskiej Ekonomii Społecznej, Rzemiosła, Kociewia, Polskiej Siatkówki, Wolontariatu oraz Równości.
Dla najmłodszych przygotowano warsztaty, Mini Olimpiady, spektakle teatralne i animacje. Ponad 1600 dzieci wzięło udział w warsztatach rękodzielniczych, gdzie pomalowano pół tony kamieni. Na „Kole Marzeń” umieszczono ponad 1000 życzeń, z których 28 zostało spełnionych. To najważniejsze przypadło dla Przedszkola nr 32 z Gdańska pn. „Świętojańskie Skrzaty”.
Nagrody, wyróżnienia
Nagrody Grand Prix przyznano w czterech kategoriach: Dobry Smak, Degustacja gotowych dań, Dobry Smakołyk oraz Dobry Pomysł. Jury zwracało szczególną uwagę nie tylko na sam smak, ale też na stanowisko pracy, stopień trudności, oryginalność czy dobór produktów. W ocenie stoisk liczyła się unikatowość i różnorodność asortymentu, a także aranżacja i atrakcyjny wystrój. Nie bez znaczenia były przygotowane dla publiczności atrakcje, np. organizacja warsztatów, pokazy procesu produkcji, warsztaty dla dzieci, produkt w formie pamiątki z Jarmarku czy degustacje.
Ruchanki kaszubskie (z Karczmy Jasnochówka), zupa rakowa (z Restauracji Panorama , wyroby z czosnku (Waldemar Fidut, Nowy Dwór Gdański) oraz naturalne, ręcznie robione szczotki (rękodzieło z naturalnych surowców z Kobyłki)– te produkty zyskały największe uznanie jury (tytuł prestiżowego Grand Prix), a także były rozchwytywane przez zwiedzających.
Wyróżnia jury: Ondyna – za smażone gnocchi, Ewerton – za pastę carbonara, Kolorowa Łąka – za grecką spanakopitę,Enklawa – za Maczankę Dominikańską, Wędzarnia ze Starogardu Gdańskiego – za tradycyjne wędliny bez konserwantów. W kategorii Dobry Pomysł wyróżniono: Tulitikku – za oryginalne etykiety zapałczane z lat 1955–1980, Wypieczone – za słodką, ręcznie robioną biżuterię oraz Dzikie Łąki – za ręcznie tworzone receptury kosmetyków do twarzy, ciała i włosów.

Podczas Festiwalu Cudów było także Święta Chleba (31. edycja!). Oceniane były wyroby piekarnicze zarówno mistrzów wypieku, jak i samorodnych piekarzy, którzy swój chleb pieką w domu. Nagrodę główną i tytuł cukierniczego Smakołyku Święta Chleba otrzymała Tarta z owocami z Cukierni Eres. W plebiscycie na piekarski Smakołyk nagrodę otrzymała Piekarnia Mielnik za chleb wysokobiałkowy. Natomiast najlepszy domowy wypiek przygotowała Joanna Reglińska.
Uhonorowano także instytucje, które przyczyniły się do wzbogacenia programu Jarmarku: Teatr Wybrzeże (za realizację koncertu „FADO” w wykonaniu Marzeny Nieczui-Urbańskiej z zespołem), Cappellę Gedanensis (za koncert „Perły Baroku nad Motławą – Wieczór wypełniony tchnieniem historii”) oraz dla Teatr Miniatura (za spektakl „Rock znaczy skała”).
Zakończenie 766. Jarmarku św. Dominika w tym roku było bez zapowiadanej barwnej ceremonii.
Miała być część artystyczna, podczas której kupcy mieli oddać władzom Gdańska symboliczny klucz do bram miasta. Ceremonia została odwołana w związku z tragicznym wypadkiem autokaru z polskimi pielgrzymami na Węgrzech.
767 Jarmark za rok! Być może już ze specjalnym tytułem. Podjęto bowiem starania o wpisanie tradycji rzemieślniczych i praktyk kulturowych związanych z Jarmarkiem św. Dominika na ”Krajową listę niematerialnego dziedzictwa kulturowego”.
Za rok może będzie już bez „wakacyjnych” remontów ulic, objazdów i zmian tras komunikacji miejskiej. Mieszkańcy tej części Gdańska odczuwający jarmarkowe uciążliwości z ulgą odetchnęli…
(JD)
Zdjęcia: Janusz Wikowski