Komunikat

wj 13 sm

W dniu 2.07.2015 r. odbyło się szóste spotkanie twórców i miłośników poezji w Kąciku Literacko-Poetyckim w Stowarzyszeniu „Nasz Gdańsk” . Tematem spotkania było „Lato”. Recytowano utwory własne.

W spotkaniu tym udział wzięli: Joanna Kochanowska, Grażyna Brylska, Zofia Remlinger, Irena Rozwodowska, Irmina Golińska, Maria Słupianek, Elżbieta Aletorowicz, Krystyna Finke, Anna Stawska, Andrzej Siewruk, Ryszard Galewicz, Józef Kubicki, Andrzej Hoppa i Wacław Janocki.

Nad poprawą recytacji czuwał nasz poeta i aktor pan Ryszard Jaśniewicz , który również na wstępie spotkania wyrecytował kilka pięknych utworów. Letni wystrój salki przygotowała – Anna Stawska.

Na następne spotkanie serdecznie zapraszamy miłośników i twórców poezji, które odbędzie się w 17 września 2015 r. o godz. 16.00 w Stowarzyszeniu „Nasz Gdańsk” przy ulicy. Św. Ducha 119/121.

Wacław Janocki

Środek lata

Minęły już dni pachnące białym jaśminem
Nie ma już pól malowanych żółtym rzepakiem
Przekwitły też łany czerwonych maków.
Teraz lipy kapią słodkim miodem
a miejsce stokrotek zajęły powoje.
Tu i ówdzie do okna zagląda malwa wysoka
ostróżki, dziewanny, goździki pachnące,
kwiatów przeróżnych są teraz tysiące.
Nęcą barwami i swoim zapachem
pszczoły, motyle
nam też umilają niejedną chwilę.
Choć lipy nie mam jak Jan z Czarnolasu
balkon jest miejscem spędzania czasu
wolnego, namiastką ogrodu kolorowego.
W lasach szumiących gdzie sosny wysokie
szukamy jagód czarnych jak noce.
Już dojrzewają owoce różne,
warzywa świeże, aż chętka bierze
by zerwać z drzewa czy krzaka.
Słodkie maliny, kwaśne agresty,
wiśni, poziomek nam teraz w bród,
owoce latem, soczysty cud.
Jedno co było, a teraz nie ma
to papierówki. Jabłka soczyste,
opadłe po burzy, prosto spod drzewa –
ten cud się chyba już nie powtórzy.
Pamiętam z dzieciństwa ten zapach, ten smak,
żadne już jabłko nie smakuje tak.
W ogrodzie groszek prosto ze strączka,
a potem spacer – zielona łączka.
Jeszcze nie koszą wysokich traw,
można je przebyć prawie jak „wpław”.
Różne zakątki kuszą ziołami,
niektóre straszą też pokrzywami.
Żniwiarzy czekają ziarnem nabrzmiałe kłosy,
a wczesnym rankiem i wieczorami
słychać przeróżne głosy,
świergoty ptaków i żab rechotanie.
Lato to czas na odpoczywanie.
Słońce ogrzeje, doda koloru.
Deszczyk odświeży, doda wigoru.
Gorzej gdy nocą z błyskawicami
grzmoty i burze krążą nad nami.
Lato jest piękne, niech jeszcze trwa
Szkoda zmarnować każdego dnia.
Góry czy morze, spacer po lesie
zawsze nam radość letnią przyniesie.

Elżbieta Aletorowicz

* * *

Lato

Gdy na niebie świeci już czerwcowe słońce,

Nastają dni ciepłe, truskawką pachnące-

Wtedy czuję, że zaczął się czas dojrzewania;

Moich myśli, owoców, mojego kochania.

Ten ciepły wiaterek , ta zapowiedz lata

Niesie ją do ciebie moja myśl skrzydlata.

Oznajmia swym żarem, że będzie gorące

Jak nad nami na niebie to czerwcowe słońce.

Lipiec się już zaczął, odpoczynku pora,

Plaża też rozbłysła nad brzegiem jeziora

Ogarnięta promieniami złocistego słońca

Wzywa nas na łono letniego gorąca.

Zmęczeni upałem, myślami o wodzie-

Tak trwamy w marzeniach o letniej przygodzie.

To lato jest dla nas tak bardzo na czasie,

Że sierpień nas zastał w całej swojej krasie.

I trudno będzie wkrótce z nim się rozstać-

To lato na zawsze mogło u nas zostać!

I tylko wspomnienie w pamięci zostanie

Tak jak ty już u mnie na zawsze kochanie.

Wacław Janocki

SMAKI    LATA   

   Sady  pełne  owoców

pszczoły  zebrały  lipowy  nektar

krople  rosy  w  sianie  przysnęły,

słonecznik  ziarnem  znaczy

trakt  karocy  Pani  Natury –

w  niej  kwietny  dywan, zioła,

kromka  chleba  ukryta  w  kłosach

maki,  bławatki,  rumianki 

z  zefirkiem  tańczą  pospołu

nad  rwącym  potokiem –

świergot  świerszczy

pluskające  pstrągi  zerkają

do  koszyka  z  grzybami

po  niebie  snuje  się  biały  puch

nocą  –  lśni złoty  kołacz

sypie  się  gwiezdny  pył

nad  morzem  –  jantarowe  okruszki

w  dłoniach  skrzą  tajemnicą…

bieleją  żagle  na horyzoncie…

smaki  lata  –  zamknę  w  słoiku

przywołam  aromat  wspomnień,

z  deserem  zimowej  herbatki

posłucham  Sonaty  Księżycowej

Grażyna Brylska

KWITNĄCE    MARZENIA

 W  mym  ogródku  kwitną  marzenia
ukryte  spełnienia  pachną  różą

jaśmin  w  białym  płaszczu

z  kaczeńcem  gwarzy

mniszek  stokrotce  sercem  oddany

śle  słoneczny  uśmiech

na  łonie  natury  –  mak  artysta

śni  o  nieśmiałej  konwalii

bez  –  syci  wzrok  widokiem

pełnej  wdzięku  frezji

błękitnooka  niezapominajka

z  tulipanem  dumkę  układa

zapatrzony  w  koralową  jarzębinę

słonecznik,  nie  słyszy  ptasich  treli.

W  altance  miłość  przysiadła

słucha  strapionych  dusz

za  chwilę  w  cieniu  dębu

ze  storczykiem  pogawędzi.

Tymczasem…

Spoglądam  na  trawę  skoszoną  przed  blokiem

z  miejskim  zapachem  siana

za  oknem  purpurowe  pelargonie

w  pąkach  marzeń  –  zdobią  mój  balkon

Grażyna Brylska