Tam gdzie modlił się Jan Heweliusz. W niedzielę, 22 lutego o godz. 15 warto wybrać się do kościoła pw. Św. Katarzyny w Gdańsku. Będzie okazja zwiedzić ten zabytkowy kościół z przewodnikami gdańskimi. W tym dniu przydają bowiem dwa niezwykłe święta – Międzynarodowy Dzień Przewodnika Turystycznego oraz Międzynarodowy Dzień Języka Ojczystego.
Międzynarodowy Dzień Przewodnika Turystycznego, ustanowiony podczas III Konwencji Światowej Federacji Stowarzyszeń Przewodników Turystycznych w Nikozji na Cyprze w 1989 r. obchodzony jest uroczyście od ponad 35 lat 21 lutego.
Prezes Stowarzyszenia Nasz Gdańsk, Stanisław Sikora zaprasza wszystkich zainteresowanych – nie tylko członków i sympatyków Stowarzyszenia – w niedzielę, o 15 do kościoła św. Katarzyny w Gdańsku.

Prezes SNG Stanisław Sikora. Fot. Janusz Wikowski
Jest to niezwykły kościół. Jak ocenił znawca historii Gdańska, prof. Andrzej Januszajtis, pierwszy obiekt sakralny w miejscu dzisiejszego kościoła św. Katarzyny mógł powstać już w 997 roku – w czasach działalności św. Wojciecha i ma związek z początkami chrześcijaństwa na ziemiach polskich. W swojej historii kościół najpierw należał do katolików, w XVI przeszedł w ręce protestantów. Od 1947 roku gospodarzami kościoła św. Katarzyny są karmelici.
Przewodnicy oprowadzą po zabytkowym kościele (odremontowanym po pożarze w 2006 r.). Wskażą najcenniejsze obiekty, przypomną historię oraz opowiedzą ciekawostki.
Będzie okazja poznać miejsce – ławkę, w której modlił się sławny gdańszczanin Jan Heweliusz. Mieszkał niedaleko – na ulicy Korzennej (tam miał swoje obserwatorium). Od roku 1640 aż do śmierci był przełożonym gminy św. Katarzyny. Prawnuk Heweliusza ufundował epitafium na filarze, które można podziwiać w tym kościele. Rzeźbiarz Meyer nadał mu postać wyrastającego z konsoli z szarego marmuru czerwonego obelisku z białym medalionem portretowym. Całość zdobią wazy, girlandy i płaskorzeźbione przyrządy astronomiczne. Z baldachimu opada rozsunięta na boki kotara. Na białej tablicy jest napis: Janowi Heweliuszowi z całą czcią należną takiemu mężowi.
Epitafium restaurowano w roku 1987. Pod nim, rok wcześniej, odnaleziono płytę grobową, którą Heweliusz ufundował sobie za życia (w 1659 roku). Zgodnie z jego wolą jest tam napis: Błogosławieni zmarli, którzy umierają w Panu i herb, który zrekonstruowano. Obok, w szklanej gablotce, znajduje się fragment tabliczki trumiennej z monogramem J.H. i datą śmierci: 28 stycznia 1687.
Jest to miejsce, które warto zobaczyć.

Epitafium Jana Heweliusza w kościele św. Katarzyny. Fot. archiwum zdjęciowe Herder-Institut Marburg


Zatem, korzystajmy z okazji. Stowarzyszenie Nasz Gdańsk ma bardzo bogatą ofertę dla osób zainteresowanych historią, zabytkami, przybliżaniem bogatej oferty dla gdańszczan i turystów. Warto przypomnieć i zaprosić członków i sympatyków Stowarzyszenia na wycieczki organizowane przez licencjonowanego przewodnika, prezesa SNG Stanisław Sikorę.
(W.)
