13 lipca 2016 r. w Stowarzyszeniu „Nasz Gdańsk” odbyło się siedemnaste spotkanie literacko – poetyckie. Temat prezentowanych wierszy było „Morze”.
Uczestnicy recytowali utwory własne. Wyróżnienie w postaci „Ptasiego pióra” otrzymała pani Grażyna Brylska, które wręczył p. Ryszard Jaśniewicz.
Nastrój spotkania był ciepły i letni, a przede wszystkim morski. Dekorację salki przygotowała p. Anna Stawska.
Następne spotkanie odbędzie się 14 września 2016 r. o godz. 17.00, na które serdecznie zapraszamy miłośników i twórców literatury i poezji. Tematem będzie „A nam jest szkoda lata”.
(WJ)
Fot: Wacław Janocki
FOTORELACJA

Recytowane na spotkaniu utwory
Spacer nad morzem
W morskiej toni odbijają się nieba granaty,
Oczka do nas puszcza niedyskretny księżyc
Cichą melodię fale szumią,
białe grzywy dobijają brzegu, aby zginąć.
W słodkim powietrzu cisza tonie
Słychać tylko serca bicie, oddechy nasze,
szepty nasze, spojrzenia,
rąk dotyk ciepły, drżenie ich czuję
Widzisz w ciemności jak błyszczą mi oczy.
Czy to znaczy, że chcesz mnie zaprosić
do świata swoich marzeń,
swoich obaw, swoich blizn?
Dzisiaj, idąc plażą
była pusta.
Elżbieta Aletorowicz
Pożegnanie lata
Woda,
krople, ze swej natury
czyste jak łza,
w morskiej czeluści
czarne jak otchłań.
Niebieskie od nieba, które
się w tafli przegląda
i tylko cisza, cisza, cisza.
Łagodny szum fal zakłóca
jedynie krzyk mewy
i aż po horyzont,
gdzie równiutka linia łączy
niebieskie kolory nieba i wody,
pustka.
Czasem,
pojawia się na niej przecinek,
mały biały trójkącik żagla.
Na niezmąconej niczym tafli,
słońce tka złotą tasiemkę
Ogrzana słońcem skóra
nabrała koloru czekolady.
Wiatr rozwiewa włosy.
Na ustach osiadła słona kropelka.
Nie lubisz soli, ale lubisz moje usta.
Więc,
Wracamy do domu.
Elżbieta Aletorowicz
R E J S M A R Z E Ń
W królestwie Neptuna
nieśpiesznie łajba się kołysze
Gwiazda Polarna wyznacza kurs
Księżyc – kolekcjoner tajemnic
srebrzy firmament…
Przy sterze – marzenia
samotnie walczą z żywiołem
za horyzontem, rajski bulwar
kwietne girlandy witają włóczęgów
radosnym : „aloha” !
W zachodzie słońca – błogość
zmysły okryte płaszczem natury
tańczą w rytmie rumby
o brzasku korab zacumował
w promiennej poświacie
laguna odpłynęła…
Grażyna Brylska
O R Ł O W S K I K L I F
Malownicze wzgórze
urwisko skąpane w zatoce
stromy brzeg nad plażą
cud
wpleciony w nadmorski krajobraz
niebo i bezkres
w bławatkowej poświacie
przedsionek świata
magiczne zacisze
miasta z morza i marzeń…
Grażyna Brylska
Może
Myśli jak ciemne chmury
apatia pozbawia sił
zgnębienie przygniata
drepczę mozolnie….
Horyzont w tle, spienione fale
orzeźwiająca bryza, promyk słońca
wicher smętki wymiata
umysł oczyszcza, budzi nadzieję
Może odfruną demony?
może odnajdę samą siebie?
może pogodzę się….mimo niezrozumienia?
Joanna Kochanowska
* * *
Jurata 25,26. 04.2015
„Morska impresja”
Tam, gdzie się morze z niebem współbrata,
Na piasku ślady Twoich stóp giną…
Które nadmorska fala zatarła,
Przed chwilą były… A teraz… Płyną…
Z nim przyszły do mnie, jak sen na jawie,
Ulotne chwile marzeń ukrytych.
Te… Zamieszkałe pośród fal szumu,
Jako kamienie tęsknot rozmytych.
A serce – dotąd uśpione ciszą
Wyrwało z duszy pieśń niespełnienia,
By wytęsknione .. I wykrzyczane…
Przyszły na ziemię ciała pragnienia…
W nich chciałbym znowu – być.., Teraz, z Tobą.
Tam.. Gdzie Ty będziesz i iść przed siebie.
Szumiące fale liczyć stopami,
A te co giną… Zabrać do Siebie..
W nieskończoności barw słońca tonąc,
Chwytać rozliczne fal krople – w darze –
Zapachem wiatru podrażniać zmysły,
Mając posłaniem – piaszczystą plażę…
Morze kochane… Możesz być moje?
Jakże zatrzymać Ciebie w Twym biegu?
Odpłynąć…! Wrócić…! Utonąć w Tobie…!
Ale najpiękniej – być na Twym brzegu..
Tczew, 2015.04.30
Mieczysław Soroka-Korczyc
Żaglowce
Pośród przeciwnych nam szkwałów,
Jak żaglowce płyniemy do siebie,
Rozbijając swoje serca o brzeg,
lub skały – gdzieś – w naszym niebie.
Później… Tak bardzo spragnieni,
Płyniemy na dno…
W ramionach swych pogrążeni…
Jak dziś… Mało kto…
Chwytamy wiatr w swoje żagle,
Walczymy z przeciwnym losem,
Trzymając kurs przeznaczenia,
Śpiewamy tym samym głosem.
„Jak pięknie razem jest tonąć
Dzisiejszej nocy…
W koronie z dłoni i pragnień,
Patrząc w swe oczy…”
Nie straszne sercowe sztormy,
Polaris wyznacza drogę.
Patrzymy w gwiaździste niebo,
Nadzieje – przed nami – nowe…
Niech zawsze trwa w nas tęsknota,
A serce – się rwie…
By każdej nocy samotnej,
Być z Tobą – na dnie…
11.08.2013, Tczew
Miecz. Soroka-Korczyc
LATO
Lato – temat wspaniały!
Dla malarza pejzaż
Dla poety wiersz
Dla muzyka utwór
niosący szum wierzb
lub śpiew słowików
ukrytych wśród drzew
Lato – najmilsza z pór
I wielkie oczekiwanie
− zieloności pól
w stu odcieniach zieleni
− łąk tonących w kwiatach
które słońce mieni
niczym klejnoty
rzucone na gobelin
− swawolnego wiatru
który burzy włosy
i wysuwa wstążki
ze splotów warkoczy
− chlebnego świętowania
gdy żniwa skończone
a ciągle jeszcze
można grać w zielone
Utrwalmy w pamięci
ten czas kwiatopełni
dojrzewania owoców
zbioru ziół na leki.
Otoczmy ramionami
choć jeden z tych dni
aby nie uleciał
jakby się nam śnił…
Maria Weggi – Słupianek
Lato na plaży
To już lipiec – pełnia lata,
Słońce plaże nam omiata.
Takim ciepłym barw kolorze
Rozbłyskuje złotem morze.
Z szumem fali i z łoskotem
Woła: kto kąpieli ma ochotę?
Wtedy młodsi oraz starzy –
Grzejąc ciała tu na plaży,
Dla komfortu i ochłody
Wejdą do tej słonej wody,
Słychać pluski i wołanie –
Tam się kąpią starsze panie.
Tak plażując do wieczora
Już powrotu przyszła pora,
Dla najmłodszych tutaj dziatek
I tych starszych nastolatek.
Kiedy słońce już zachodzi,
Gwar ustaje, dzień odchodzi.
Morze pilnie chłodzi plaże,
By odetchnąć po tym żarze.
Wacław Janocki