W świątecznym nastroju

kacik literacki grudzien 15 WJ 1710 grudnia w Stowarzyszeniu „Nasz Gdańsk” odbyło się uroczyste dziesiąte spotkanie twórców i miłośników poezji. Swoją obecnością zaszczycił nas ksiądz Piotr Dobek, proboszcz parafii Niepokalanego Poczęcia Maryi Panny w Gdańsku, który rozpoczął opłatkowe spotkanie.

Po złożeniu wzajemnych życzeń i podzieleniu się opłatkiem, uczestniczy recytowali utwory poświęcone tematom grudniowym i świątecznym. Pan Ryszard Jaśniewicz wręczył paniom recytatorkom prezent w postaci „pióra”. Nastrój spotkania jak zawsze był ciepły i bardzo serdeczny.

„Grudniowy” wystrój salki przygotowała Anna Stawska. Następne spotkanie odbędzie się 7 stycznia 2016 r. o godz. 17.00 w Stowarzyszeniu „Nasz Gdańsk”, na które już teraz serdecznie zapraszamy twórców i miłośników poezji. Tematem przewodnim będzie „Zima – karnawał”.

Wacław Janocki

Zdjęcia ze spotkania. Fot. Wacław Janocki, Janusz Wikowski

Gwiazdka

Kiedy pierwsza gwiazdka świeci

I przy stole siedzą dzieci,

Ogłaszając wszem podanie,

Że w Betlejem tu na sianie

Panna Czysta da dziecinę –

Jezus będzie mu na imię!

My w modlitwie prośmy Boga

Aby w sercach znikła trwoga –

Jezus ludziom da zbawienie,

Grzechów naszych odkupienie.

W przeddzień Jego narodzenia,

By spełniły się życzenia;

Wszelkiej naszej pomyślności

Według Twojej przychylności.

Święty Panie a nasz Boże

Niech nam Jezus dopomoże;

Zgasić smutki i strapienia –

By spełniły się marzenia.

Wacław Janocki

* * *

JEST TAKA NOC

Jest taka noc, kiedy niebo brata się z ziemią

Jest taka noc, kiedy BÓG zstępuje na ziemię

Jest taka noc, kiedy Słowo staje się ciałem

Jest taka noc, kiedy ziemia staje się niebem

Jest taka noc, kiedy przez mrok przenika światło

Jest taka noc, kiedy odkrywamy piękno naszego bycia razem

Jest taka noc, pierwsza gwiazdka, wigilia

Jest taka noc, biały obrus na stole

Jest taka noc, życzenia w rękach opłatek

Jest taka noc, kiedy myśli wędrują do bliskich

Jest taka noc, pasterka „BÓG się rodzi moc truchleje…”

Jest taka noc jedyna noc.

Rysiek

18.10.2006

* * *

Miesiąc za miesiącem

Styczeń rok nam rozpoczyna
W styczniu zawsze bywa zima
Biała, mroźna, z zawiejami
Teraz takich zim nie mamy

Bój się jednak w styczniu wiosny
Marzec może być zazdrosny

Kiedy luty na wybiegu
nadal bywa dużo śniegu
Mrozy tęgie, podkuj buty
Mroźna zima bywa w lutym

Czasem bywa też inaczej
I ze zimna nikt nie płacze.
Człowiek wiosnę już przyzywa
Lecz ta może być wątpliwa.

Gdy na scenę wchodzi marzec
Ten w pogodzie jest figlarzec.
Trochę słońca, trochę śniegu.
Wiosno szykuj się do biegu.

Kwiecień, plecień wciąż przeplata
Trochę zimy, trochę lata.
I choć w kwietniu słonko grzeje
Nieraz pole śnieg zawieje.

Maj to najpiękniejszy miesiąc
Mogę na to nawet przysiąc.
Kwitną kwiaty, śpiewa ptak.
Maju możesz wiecznie trwać.

Gdy pierwszego maja szron
Rolnikowi dobry plon.
Kiedy będą deszcze w maju,
Będzie rosło niby w gaju.

Czerwiec nas wprowadzi w lato
A my na to jak na lato
Ten kto latem popracuje
Zimą głodu nie poczuje.

Jedno lato to za mało.
Gdy wypocząć by się chciało.
Czeka przecież las i woda
Lipiec więc nam lata doda.

A gdy w lipcu są upały
Będzie wrzesień doskonały.
Przedtem sierpień będzie skwarzyć.
Rolnikowi plony warzyć.

A po sierpniu przyjdzie wrzesień.
A jak wrzesień, to już jesień.
Jarzębiny, liście złote.
A co będzie potem?

Jeśli wrzesień ciepły, suchy,
To w następnym będą pluchy.
Gdy październik ciepło trzyma
Mówią, będzie mroźna zima.

Czasem bywa jednak mroźny
Wtedy styczeń nam nie groźny.
W krótkie dzionki października
Wszystko z pola, z sadu znika.

A gdy goło w polu, w sadzie
Już jesteśmy w listopadzie.
Bo w ogrodzie na zaduszki
nawet nie ma już pietruszki.

To miesiąc zamyślenia
Jak ten czas się szybko zmienia.
Coraz starsi, krok po kroku.
Wkrótce będzie koniec roku.

Długie wieczory i grudzień,
Adwent, Barbórką i Święta
I tak rok za rokiem
Jak woda potokiem

Z przysłów mądrości wybrałam
I ten wierszyk napisałam.

Elżbieta Aletorowicz

* * *

Mikołaju, Mikołaju

Mikołaju, Mikołaju
wszyscy ludzie Ciebie znają.
Wciąż do Ciebie piszą dzieci,
boś jedyny taki w świecie.

Piszą dzieci, Ciebie prosząc
abyś, przyszedł do nich nocą,
bo, w Twojego dzień imienia
czasem w baśń się świat zamienia.

Mury nie są Ci  przeszkodą,
jak to robisz i przenikasz
by, prezenty, czasem rózgę
włożyć dziecku do trzewika.

Mikołaju, Mikołaju
jesteś jeden taki święty
co w grudniowe swoje święto
robi wszystkim nam prezent

Elżbieta Aletorowicz

* * *

Na Nowy Rok

Chociaż rok nowy
to samo pytanie
co też w nim będzie
każdemu pisane.

Czy będzie bogaty
czy będzie szczęśliwy
a może nas czeka
jakiś los złośliwy.

Jakie będzie zdrowie
czy starczy pieniędzy,
czy nas zadowoli
czy chcieć będziemy więcej.

A kiedy znowu
jego kres nastanie
jak zwykle zrobimy
PODSUMOWANIE

Do Siego Roku

Elżbieta Aletorowicz

* * *

Świąteczne refleksje

Już choinka przystrojona,

Mruga świateł kolorami.

Ja dlatego piszę wierszem,

By być tutaj razem z Wami.

Pod choinką są prezenty;

Według imion ułożone –

W tym Mikołaj pomógł Święty,

Są w nich także ulubione.

My składamy też życzenia;

Życząc wszelkiej pomyślności,

Lecz nie zapominajmy o tym;

By w nich było ciut miłości.

Tego życzę osobiście ;

Wszystkim, którym nie jest dane

By wróciło do nich wszystko

– To co miłe i kochane.

W tą Wigilię Narodzenia,

Kiedy śnieg za oknem prószy

Składam wszystkim swe życzenia

– Może nastrój trochę wzruszy.

Wacław Janocki

* * *

W grudniowe wieczory

W grudniowe wieczory, gdy adwent nastanie
za oknami ciemność  bierze swe władanie
a w domu ciepło, w kominku iskierki
więc do bajania czas się zaczął wielki.

Tak było przed laty, kiedy byłam mała
mama, bądź grzeczna, zawsze mi mawiała
bo zza okna Gwiazdor  dzieci obserwuje
tym, co są niegrzeczni, nic nie podaruje.

W bucie będzie rózga, pustka pod choinką
dlatego grzeczną musisz być dziewczynką
i grzecznym chłopczykiem kiedy będziesz Ty
wtedy w święta Gwiazdor  trafi w Wasze drzwi.

Za oknem było ciemno, w piecu buchał płomień
dzieci się starały być posłuszne mamie
Gwiazdor wszystko słyszał, skrzętnie zanotował
świąteczne prezenty wszystkim przygotował.

Elżbieta Aletorowicz

* * *

WIGILIA POLSKA

Niedługo będą święta

Święta Narodzenia Pana

Znowu będzie wigilia

Tak długo oczekiwana

Szczególnie przez dzieci

Bo to Mikołaj prezenty

Ale również przez nas

Bo to czas jest „święty”

To zgromadzenie bliskich

W wokół wigilijnego stołu

Spotkanie bliskich, dawno niewidzianych

Może tylko tu i teraz

I znowu czas upłynie

Do następnej wieczerzy wigilijnej

Ale jest teraz jest dzisiaj

WIGILIA

Stół białym obrusem nakryty

Dookoła rodzina

Z białym opłatkiem w ręku

Jedyny taki czas, gdy człowiek się wzrusza

Czasami łza popłynie

Łza szczęścia, radości

Ale również łza tęsknoty

Że nie ma już tych bliskich

Co byli a odeszli w gościnę do Pana

Więc modlitwa za nich jest ofiarowana

Łamiemy się opłatkiem składamy życzenia

Życzymy sobie szczęścia, pomyślności

I błogosławieństwa tego maleńkiego

Który się wkrótce narodzi

Czasami mówimy dziękuję

Czasami przepraszam

Taka jest ta POLSKA WIGILIA nasza

Zróbmy wszystko, aby tradycja została

Tradycja? A może pamiątka,

Narodzenia PANA.

Rysiek Galewicz

24-12-2011

* * *

WIGILIA MOJEGO DZIECIŃSTWA

(24 grudnia kiedyś)

Pierwsza gwiazdka już świeci

Niedługo będzie wigilia

Stół białym obrusem nakryty

Opłatek w środku już leży

Oczywiście na sianku, jak każe tradycja

Nakrycia rozstawione, jedno wolne…

Dla gościa…

Potrawy były skromne, dwunastu nigdy nie było

Ale świetne pierogi z kapustą MAMA wtedy „robiła”

Ale było inaczej jakoś ciepło i miło

Przed posiłkiem modlitwa, wspomnienie,

Tych, co niema już z nami

Potem były życzenia, łamanie się opłatkiem

Zaczynała MAMA, potem TATA, ja z braćmi

Wieczerza, prezenty, skromne, ale zawsze coś było

Przeważnie była to książka,

Od czasu, kiedy traktorek, na sprężynę rozebrałem.

To był koniec prezentów zabawkowych dla mnie

Potem były już książki, w których się zakochałem

Tata zaczynał kolędę „Bóg się rodzi moc truchleje…”

I tak zostały tylko wspomnienia, które czas zaciera

A ja chcę je ratować i próbuję na papier przelać.

Rysiek

24-12-2007

* * *

Wigilia

Jest grudniowy wieczór
i na szybach mróz,
Na granacie nieba
błyszczy gwiezdny wóz.

Skrzypi śnieg pod butem,
w dali szczeka pies,
a nam przy choince
w domu ciepło jest.

Przy stole zasiadła
cała rodzina,
rodzice, babcia, bo,
dziadka już nie ma.

Najpierw był opłatek,
życzenia i łzy.
Czy za rok będziemy
znowu razem, my?

Potem dań dwanaście
tradycja chce tak,
każdy musi poznać
wszystkich potraw smak.

A kiedy ucichły
kolędy dźwięki,
ktoś pukał do drzwi i
dzieci się zlękły.

To przyszedł Mikołaj
mocno zziębnięty,
kazał mówić pacierz,
i dawał prezenty.

Oczy nam błyszczały
i śmiały buzie
każdy się radował
mały i duży.

Boże Narodzenie
święta urocze
Wigilia znów będzie
gdy minie roczek.

Elżbieta Aletorowicz

* * *

Z I M O W A    I M P R E S J A

Grudniowy  zmierzch

śnieżne  kryształki  rozproszone

w  lunarnej  poświacie

diamentowe  refleksy  tańczą  fokstrota

wydmowy  mikołajek  z  turzycą

wirują  po  pustej  plaży

w  rytmie  pastorałki

obok –  szmaragdowe  fale

zastygły  w  lodowym  uścisku

zadziwione  mewy  przysiadły

stroszą  srebrzone  mrozem  piórka

z  poszumem  wiatru

krzykiem  przywołują  wiosnę

w  przeddzień  Bożego  Narodzenia

 

Grażyna Brylska

            M A G I A    B I E L I

      Grudzień

pachnie  świerkowym  igliwiem

grzybami  i  makiem

gwiazdami  się  skrzy

za  oknem  śnieżny  dywan

migoce  betlejemskie  światełko

nieskazitelny  obrus

sianko,  opłatek

przy  stole  najbliżsi

otuleni  szalem  miłości

dzielą  się  dobrem

zaczarowana  bielą  noc

niezwykła  w  swej  ciszy

jedyna  w  roku

noc  Bożego  Narodzenia…

 

Grażyna Brylska

            R E S U M E

Kalendarz  coraz  cieńszy

mija  rok

radości  i  smutków

byłam  wśród  ludzi

i  obok  nich

szukając  wartości  nieprzemijających

za  chwilę

zabrzmi  zegar

błysną  ogniki  rac

strzeli  korek  szampana

powitam  cię  Nowy  Roku!

Z powiewem  świeżości

popłyń  ze  mną

nieznanym  szlakiem

po  spełnione  marzenia

 

Grażyna Brylska