W świątecznym nastroju

14GDAŃSK. 14 grudnia 2016 r. odbyło się uroczyste, 21. spotkanie literackie w Stowarzyszeniu „Nasz Gdańsk”.

Swoją obecnością zaszczycił nas pan Prezes Stowarzyszenia „Nasz Gdańsk” prof. Andrzej Januszajtis. Po złożeniu życzeń świątecznych, wzajemnym podzieleniu się opłatkiem i przemówieniu Prezesa recytowano utwory powiązane z tematem „Najpiękniejsze wiersze pod choinkę”.

Pan Ryszard Jaśniewicz wręczył recytatorom prezent od siebie w postaci „Ptasiego Pióra”. Atmosfera grudniowego spotkania była miła i nastrojowa.

Dekorację salki przygotowała pani Katarzyna Tkaczewska z mężem.

Następne spotkanie odbędzie się pod hasłem „Sztuka jedzenia” 18 stycznia 2017 r. o godz.17.00 w Stowarzyszeniu „Nasz Gdańsk”, na które zapraszamy miłośników i twórców poezji.

Tekst i zdjęcia: Wacław Janocki

Recytowane wiersze

Mikołaju, Mikołaju

Mikołaju, Mikołaju
wszyscy ludzie Ciebie znają.
Wciąż do Ciebie piszą dzieci,
boś jedyny taki w świecie.

Piszą dzieci, Ciebie prosząc,
abyś przyszedł do nich nocą,
bo w Twojego dzień imienia
czasem w baśń się świat zamienia.

Mury nie są Ci  przeszkodą,
jak to robisz i przenikasz,
by prezenty, czasem rózgę
włożyć dziecku do trzewika.

Mikołaju, Mikołaju
jesteś jeden taki święty
co w grudniowe swoje święto
robi wszystkim nam prezent

Elżbieta Aletorowicz

Wigilia

Jest grudniowy wieczór
i na szybach mróz,
Na granacie nieba
błyszczy gwiezdny wóz.

Skrzypi śnieg pod butem,
w dali szczeka pies,
a nam przy choince
w domu ciepło jest.

Przy stole zasiadła
cała rodzina,
rodzice, babcia, bo
dziadka już nie ma.

Najpierw był opłatek,
życzenia i łzy.
Czy za rok będziemy
znowu razem, my?

Potem dań dwanaście
tradycja chce tak,
każdy musi poznać
wszystkich potraw smak.

A kiedy ucichły
kolędy dźwięki,
ktoś pukał do drzwi i
dzieci się zlękły.

To przyszedł Mikołaj
mocno zziębnięty,
kazał mówić pacierz
i dawał prezenty.

Oczy nam błyszczały
i śmiały buzie,
każdy się radował
mały i duży.

Boże Narodzenie
święta urocze.
Wigilia znów będzie
gdy minie roczek.

Elżbieta Aletorowicz

M A G I A    B I E L I

Grudzień

pachnie  świerkowym  igliwiem

grzybami  i  makiem

gwiazdami  się  skrzy

za  oknem  śnieżny  dywan

migoce  betlejemskie  światełko

nieskazitelny  obrus

sianko,  opłatek

przy  stole  najbliżsi

otuleni  szalem  miłości

dzielą  się  dobrem

zaczarowana  bielą  noc

niezwykła  w  swej  ciszy

jedyna  w  roku

noc  Bożego  Narodzenia…

Grażyna Brylska

Z I M O W A    I M P R E S J A

Grudniowy  zmierzch

śnieżne  kryształki  rozproszone

w  lunarnej  poświacie

diamentowe  refleksy  tańczą  fokstrota

wydmowy  mikołajek  z  turzycą

wirują  po  pustej  plaży

w  rytmie  pastorałki

obok –  szmaragdowe  fale

zastygły  w  lodowym  uścisku

zadziwione  mewy  przysiadły

stroszą  srebrzone  mrozem  piórka

z  poszumem  wiatru

krzykiem  przywołują  wiosnę

w  przeddzień  Bożego  Narodzenia

Grażyna Brylska

Wieczór Wigilijny

Zapłonęła pierwsza gwiazdka

Na granatowym bezchmurnym niebie

Połamany opłatek

Oczekuję na wigilijną wieczerzę

Płyną jak pieśń życzenia

W nie jednym oku ukazała się łza

Cicha, pełna radości i smutku.

Oczekiwania, nieobecności i pustki

Tylko gwieździste niebo

Mruga wesoło

Bezlistne drzewa

Włączają radosną melodię

Bóg się Rodzi

Irmina Sajnóg-Golińska

Wigilia

Biały obrus na stole

Wygładzony kobiecą ręką

Wyrównuje sianko

Gładzi je i pieści

Talerze lśnią bielą

Sztućce odblaskiem srebra

Dodatkowe nakrycie

Oczekuję spóźnionego wędrowca

Gałązki świerku pachną zielenią

Upiększają świąteczne nakrycie

Serwetki z gwiazdkami Dodają uroku i świetności

Choina pięknie ubrana

Mieni się kolorami

Skrzy złotem i srebrem

Na białym talerzyku – opłatek

Oczekuję na zaczęcie wieczerzy

Irmina Sajnóg-Golińska

GWIAZDKA

Gałęźmi drzew samotnych jak ludzie
kołysze wiatr,
płatki śniegu, lekkie jak motyle
wirują w tańcu
zanim nie rozpadną się w nicość…..

Ośnieżone sanie pędzą ku przyszłości
Jakiej?
Kto wie?
ogień w chacie zachęca – ogrzej się

U sufitu jemioła
pod nią – stos życzeń
zwykłych i niezwykłych
czy się spełnią?

Joanna Kochanowska

WIGILIA MOJEGO DZIECIŃSTWA

(24 grudnia kiedyś)

Pierwsza gwiazdka już świeci

Niedługo będzie wigilia

Stół białym obrusem nakryty

Opłatek w środku już leży

Oczywiście na sianku, jak każe tradycja

Nakrycia rozstawione, jedno wolne…

Dla gościa…

Potrawy były skromne, dwunastu nigdy nie było

Ale świetne pierogi z kapustą MAMA wtedy „robiła”

Ale było inaczej jakoś ciepło i miło

Przed posiłkiem modlitwa, wspomnienie,

Tych, co niema już z nami

Potem były życzenia, łamanie się opłatkiem

Zaczynała MAMA, potem TATA, ja z braćmi

Wieczerza, prezenty, skromne, ale zawsze coś było

Przeważnie była to książka,

Od czasu, kiedy traktorek, na sprężynę rozebrałem.

To był koniec prezentów zabawkowych dla mnie

Potem były już książki, w których się zakochałem

Tata zaczynał kolędę „Bóg się rodzi moc truchleje…”

I tak zostały tylko wspomnienia, które czas zaciera

A ja chcę je ratować i próbuję na papier przelać.

24-12-2007

Ryszard Galewicz

Gwiazdka

Kiedy pierwsza gwiazdka świeci

I przy stole siedzą dzieci,

Ogłaszając wszem podanie,

Że w Betlejem tu na sianie

Panna Czysta da dziecinę –

Jezus będzie mu na imię!

My w modlitwie prośmy Boga,

Aby w sercach znikła trwoga –

Jezus ludziom da zbawienie,

Grzechów naszych odkupienie.

W przeddzień Jego narodzenia,

By spełniły się życzenia;

Wszelkiej naszej pomyślności

Według Twojej przychylności.

Święty Panie a nasz Boże

Niech nam Jezus dopomoże;

Zgasić smutki i strapienia –

By spełniły się marzenia.

Wacław Janocki

Świąteczne refleksje

Już choinka przystrojona,

Mruga świateł kolorami.

Ja dlatego piszę wierszem,

By być tutaj razem z Wami.

Pod choinką są prezenty,

Według imion ułożone –

W tym Mikołaj pomógł Święty,

Są w nich także ulubione.

My składamy też życzenia,

Życząc wszelkiej pomyślności,

Lecz nie zapominajmy o tym,

By w nich było ciut miłości.

Tego życzę osobiście

Wszystkim, którym nie jest dane

By wróciło do nich wszystko

– To co miłe i kochane.

W tą Wigilię Narodzenia,

Kiedy śnieg za oknem prószy

Składam wszystkim swe życzenia

– Może nastrój trochę wzruszy.

Wacław Janocki

Gdańsk.24.12.2010.

Święty Mikołaj tuż, tuż

Już niebawem tu do dzieci

Ktoś z krainy znów przyleci

Mroźnej, śnieżnej, pełnej w czary,

Aby przywieźć dzieciom dary.

Stos prezentów z zabawkami,

Wory całe z słodyczami.

Ciągną sanie w każdą stronę

W reny wielkie zaprzężone.

A na saniach wystrojony,

Z długą brodą w strój czerwony

Sam Mikołaj gna po świecie,

Aby obdarować dzieci.

Warto grzecznym być kochanie

To i prezent też dostaniesz.

Warto wierzyć w takie czary,

Każdy młody oraz stary.

Bo Mikołaj nawet z góry

Widzi wszystko poprzez chmury,

Zna intencje i zamiary

Chociaż jest też bardzo stary.

Wacław Janocki

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.