Jak to z 1000-leciem Gdańska bywało

Przygoda z projektem uświetnienia 1000-lecia Miasta Gdańska zaczęła się na początku 1992 r. gdy nieżyjący już dr Adam Pawlak przyszedł do mnie z informacją o zbliżającej się rocznicy pobytu w Gdańsku i męczeńskiej śmierci Św. Wojciecha.

Wykonałem telefon do Przewodniczącego Rady Miasta Gdańska, doc. dr inż. Andrzeja Januszajtisa i do Prezydenta Gdańska Franciszka Jamroża z propozycją powołania Komitetu Organizacyjnego 1000-Lecia Gdańska. Spotkało się to z akceptacją.

Przewodniczącym owego, społecznego Komitetu został Przewodniczący Rady Miasta Gdańska Andrzej Januszajtis, zaś Wiceprzewodniczącymi: Prezydent Franciszek Jamroż i niżej podpisany.

Przygotowany został harmonogram obchodów i program, zaś Przewodniczący Andrzej Januszajtis wystosował oficjalne pisma m.in. do Prezydenta Lecha Wałęsy, JE Ks. Abp dr Tadeusza Gocłowskiego, Metropolity Gdańskiego, Rektora UG prof. dr hab. Zbigniewa Grzonki.

W ramach przygotowań organizacyjnych Komitet w osobach: Przewodniczący doc. Andrzej Januszajtis, Wiceprzewodniczący Franciszek Jamroż i Wiceprzewodniczący dr inż. Bogdan Sedler wystosowali w dniu 12.01.1993 r. list do Przewodniczących Zespołów Problemowych z prośbą o przygotowanie tematyki, projektów i przedsięwzięć, jako że tak doniosła rocznica ma charakter nie tylko świecki ale i kościelny i powinna być uczczona poprzez realizację konkretnych celów z pożytkiem dla Miasta Gdańska i Regionu Gdańskiego.

Na zebraniu organizacyjno – programowym w siedzibie Metropolity Gdańskiego w dniu 16.11.1993 r. przyjęto:

  • – Schemat Organizacyjny i nazwę Komitetu
  • – Propozycje Patronatu i Komitetu Honorowego
  • – powołano Radę Programową
  • – powołano Zespoły Problemowe ds. Tematyki Kościelnej i Kościelno-Świeckiej oraz wstępne propozycje tematyczne
  • – zatwierdzono propozycję Uroczystego Zebrania Komitetu połączonego z Mszą Św. w Bazylice Mariackiej wraz z wystawą specjalnego wydania Ewangeliarza, autorstwa światowej sławy artysty austriackiego Fritza Baumgartnera dla Ojca Świętego Jana Pawła II z propozycją objęcia przez Niego Patronatu.

Pomoc w realizacji projektów zadeklarowały duże firmy m.in. Przedsiębiorstwo Eksploatacji Rurociągów naftowych PERN, który w ramach budowy bazy paliw na Stogach (Fundacja Naukowo-Techniczna „Gdańsk” była wykonawcą Studium Wykonalności) zadeklarował 10% kosztów inwestycji na rzecz Komitetu tj. kwotę ówczesnych 43 mld PLN (obecnych 4,3 mln PLN). Była tez propozycja sfinansowania budowy proponowanego od 1989 r. Parku Technologicznego przez ELEKTRIM i PERN. Odbyło się nawet zebranie w tej sprawie u Wojewody Gdańskiego.

Jak zwykle, zaczęły się natychmiast „podchody” mające na celu przejęcie inicjatywy.

Na spotkaniu w „Belwederku” w Sopocie w obecności Wojewody Macieja Płażyńskiego, Przewodniczącego Andrzeja Januszajtisa, Rektora PG Edmunda Wittbrodta, Ks. Prałata Henryka Jankowskiego i niżej podpisanego, Wicewojewoda prof. Józef Borzyszkowski zaproponował tzw. tymczasowe przekazanie organizacji obchodów i Komitetu Panu Wojewodzie.

Na to nie było zgody i zadecydowano, że Komitet Obchodów 1000-lecia najstarszego zapisu o Gdańsku, zostanie powołany oficjalną uchwała Rady Miasta Gdańska, co też nastąpiło w dniu 8 marca 1994 r.

Na Przewodniczącego Rady programowej Komitetu Organizacyjnego powołano prof. Edmunda Wittbrodta, Rektora Politechniki Gdańskiej.

Uchwała Rady Miasta Gdańska była niedopracowana i w zw. z tym niżej podpisany wystosował na ręce prof. E. Wittbrodta pismo z uwagami m.in.:

  • – brak Zespołów Roboczych
  • – Rada Programowa nie jest organem całkowicie niezależnym
  • – Patronat nie został ustanowiony
  • – struktura wykonawcza podporządkowana administracji – Zarządowi Miasta Gdańska.

Uchw.RMGd.1000.Lecie - Kopia smNadmieniłem, że JE Ks. Abp Tadeusz Gocłowski w dniu 3 listopada 1993 r. osobiście poinformował Ojca Świętego Jana Pawła II o zbliżającej się Rocznicy i o Komitecie Obchodów oraz, że Honorowe Przewodnictwo Komitetu przyjął Marszałek Sejmu RP prof. Wiesław Chrzanowski.

Dodałem też, że niestosownym jest proponowanie stanowiska Wiceprzewodniczącego Komitetu, doc. Andrzejowi Januszajtisowi, Przewodniczącemu Rady Miasta Gdańska, w dodatku bez prawa podpisu, co skutkuje podporządkowaniem organowi wykonawczemu reprezentowanym przez Prezydenta Miasta Gdańska. Do tego istnieje coś takiego jak prawa autorskie, nawet jeżeli nie były formalnie zastrzeżone. Oczywiście niewiele to dało.

Powołanie Sekretarza Generalnego Komitetu powinno przejść do historii.

Po paru kolejnych tajnych głosowaniach, wybrano w końcu młodego człowieka, którego po krótkim czasie zastąpiono inną osobą, ale to już inna historia.

Można by było napisać o tym, jak to Burmistrz Lubeki Pan Boutellier, który przyjechał do Gdańska na spotkanie z Przewodniczącym Rady Miasta Gdańska doc. Andrzejem Januszajtisem i niżej podpisanym z propozycją organizacji w Gdańsku Zjazdu Nowej Hanzy, został „powitany”. Ledwo delegacja zaniosła bagaże do pokoju hotelowego, skradziono im samochód służbowy.

Kaplica Królewska również nie znalazła uznania u nowej Rady Programowej; dopiero osobista wizyta w Sejmie Ks. Inf. Stanisława Bogdanowicza, posła Sławomira Szatkowskiego i moja u posła Janusza Dobrosza – Prezesa Fundacji Współpracy Polsko-Niemieckiej zaowocowała przyznaniem dotacji (1,5 mln zł) na jej rewaloryzację.

Tego typu opisów mógłbym przytaczać wiele.

Nowy Komitet, powołany przez Radę Miasta Gdańska, zgromadził w sumie ca. 7,3 mln zł, co w porównaniu z 4,0 mld US $, które zgromadziła Barcelona na organizację Wystawy Światowej było sumą znikomą. Wypomniałem to delegacji Miasta Gdańska podczas Kongresu Euro-Cities w 1997 r. w Monachium.

Niewiele zostało po tych obchodach i powinno to dać obecnym decydentom do myślenia.

Dr inż. Bogdan Sedler

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.