Epitafium Wildtbergera w kościele Mariackim

Epitafium-Wildtbergera-w-kosciele-Mariackim fdotPJanuszajtis

Epitafium Wildtbergera w kosciele Mariackim. Fot. Andrzej Januszajtis

Listopad nieodmiennie kojarzy się nam z dniem Wszystkich Świętych i przypadającymi nazajutrz Zaduszkami. Myśl zwraca się ku Zmarłym. Wiele starań wkładamy w porządkowanie grobów i miejsc pamięci. Pięknym wyrazem pamięci o zmarłych są epitafia w gdańskich kościołach

Wiele z nich upamiętnia ludzi, którzy przyczynili się do chwały miasta. Są jednak i inne, można by rzec przypadkowe, poświęcone ludziom spoza Gdańska, którzy przyjechali na krótko i tutaj dopadła ich śmierć. Jedno z tych epitafiów wisi w bardzo eksponowanym, wręcz zaszczytnym miejscu kościoła Mariackiego: na Pierwszym Filarze Ukrzyżowania, jak go nazywano, czyli na północno-wschodnim filarze skrzyżowania naw. Epitafium, niedawno pięknie odnowione, błyszczy od złota. Ma postać podłużnej tablicy, ujętej w bogate obramowanie z figurami i dekoracją naśladującą metalowe okucia.
Czegoż tu nie ma! Są putta i trupie czaszki z rurkowanymi kryzami, alegoryczne figury i główki, a w ażurowej oprawie portretu zmarłego i bocznych występach – uszakach podano jak na talerzu złote liście i kolorowe owoce – banany, gruszki, figi, jabłka granatu i winne grona. Całość wieńczy figura Miłości (Caritas) z dzieckiem na ręku i dwójką innych tulących się do jej stóp. Kariatydy podtrzymujące belkowanie herbowego kartusza, na którym stoi, nie przedstawiają jednak, jak należałoby się spodziewać, jej siostrzyc – Wiary i Nadziei. Jest to raczej Roztropność (z księgą) i Umiarkowanie (z czymś, co można chyba odczytać jako pochodnię?).

Kim był bohater tego dzieła? Na czarnym tle czytamy wypisaną złotą majuskułą (dużymi literami) informację: „P.M.S. (Piis Manibus Sacrum – pobożnymi rękami poświęcone) Jerzemu Wildtbergerowi, synowi Ruperta Wildtbergera senatora w Linzu nad Dunajem, który jako chłopiec w Tybińskiej, jako podrostek w Sztrasburskiej Akademii pobożności i dobrym umiejętnościom się poświęcił, jako młodzieniec we Włoszech, działając z najwyższą chwałą i rzetelnością obyczajów stał się tam niektórym, zwłaszcza pochodzącym ze Szwecji, bardzo uczynny, przez których potem zaproszony do Szwecji się przeniósł, gdzie Najjaśniejszemu królowi Janowi, a następnie jego synowi Zygmuntowi III, królowi Polski jako osobisty sekretarz wiernie służąc, różnorakie poselstwa z pilnością sprawował. Mężowi odznaczającemu się najwyższą roztropnością, cnotą i czystością życia, prawdziwie szlachetnemu Piotr Wildtberger i Tomasz Pulshamer, zasmuceni spadkobiercy (pomnik) wystawili. Śmierć go zabrała roku 1593 ósmego dnia miesiąca lutego, gdy miał zaledwie 43 lata.”
Jerzego (Georga) Wildtbergera można określić jako austriackiego dyplomatę w służbie Szwecji i Polski. W owalu u dołu widnieje jego podobizna, namalowana przez Antoniego Möllera lub kogoś z jego pracowni. Przystrojone w rurkowane kołnierze czaszki u dołu mają podobno symbolizować zmarłego i jego żonę. Pod jedną czaszką napisano: QUOD ES EGO FUI, czyli „kim jesteś, ja byłam” (lub byłem), pod drugą QUOD SUM TU ERIS – „kim jestem, ty będziesz”. Między nimi jest trzecia czaszka, oznaczająca Śmierć, oraz klepsydra (zegar piaskowy) – ot, takie Memento Mori W zwieńczeniu przywracają optymizm sylwetki orłów – symbol Nieśmiertelności.
Epitafium, uszkodzone podczas wojny, odrestaurowano w 2005 r. pod kierunkiem Tomasza Korzeniowskiego. Niektóre elementy – putta, orły, konsolki, kapitele i obramienia portretu – trzeba było zrekonstruować, resztę zakonserwować, scalić i przywrócić polichromię. Portret znalazł się w Muzeum Archidiecezjalnym w Oliwie.
Fundatorami tej roboty na medal byli – chwała im za to – gdańscy piekarze. Wymieńmy jeszcze wykonawców: Stanisława Milewskiego i Adama Kołodzieja. Figury już wcześniej zakonserwowała Maria Bigoś-Bojarska.

Andrzej Januszajtis

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.