„Strofy sercem pisane”

SONY DSC

Spotkanie poetyckie Stowarzyszenia Nasz Gdańsk

9 maja 2018 r. w siedzibie Stowarzyszenia Nasz Gdańsk odbyło się kolejne spotkanie poetyckie miłośników literatury pięknej. Tematem przewodnim były „strofy sercem pisane”.

Spotkanie moderował aktor, autor wierszy Ryszard Jaśniewicz, który na początku wystąpił z interpretacją monologu Kordiana Juliusza Słowackiego.

Może w związku z porą roku dominował temat wiosny, budzącego się życia, miłości, nadziei, pamięci o dobru którego symbolem są małe niezapominajki, pamięć bliskich ludzi. Pojawił się również temat patriotyzmu. Uczestnicy spotkania chętnie czytali swoje wiersze.

Jak zwykle, towarzyszyła miła atmosfera i słodki poczęstunek.

Nagrodę spotkania – „Zieloną Gęś” otrzymała Barbara Janina Bielecka.

Zapraszamy na następne spotkanie 13 czerwca, którego tematem będzie Gdańsk. Zachęcamy do pisania wierszy o Gdańsku i udziału w kolejnym spotkaniu poetyckim Stowarzyszenia.

Anna Żelechowska


On

w białym półświcie

podał rękę

zacząłem się wydrapywać

Patrzył na mnie

z tą powagą

która zamienia się w uśmiech

Jeszcze trochę

a zaczęły się ciągnąć

zielone łąki

na których rodziły się

kolorowe kwiaty i słowa

Ktoś powiedział daj znak

Na zegarze zobaczyłem goniące siebie wskazówki

On zaczął się oddalać

i tylko poznałem

Jego biały cień

(Po operacji 19.01.2007)

Ryszard Jaśniewicz


Aktor

Zabiera się za ciało

wygniata, rzeźbi

maluje, popędza

i zwalnia

rysuje

Chodzi, siada, skacze

przewraca się

obserwuje, rani się, zdrowieje

Czyści się, pięknieje lub brzydnie

rodzi się, pęcznieje

Zabiera się za duszę, dręczy się, szuka

interpretuje, powraca, porywa się

buduje, znajduje i gubi, już, już wie…

A kiedy kurtyna idzie w górę

Sztywnieje, zapomina i się ratuje

Ryszard Jaśniewicz


Marzenia

Nie oderwę swoich stóp od ziemi.

Moje myśli i marzenia skrywa wiatr.

Spoglądam w słońce które mówi biegnij.

Wielkie marzenie połączyło nas.

Uśpione gwiazdy i mgły pędzone wiatrem

Przykryły barwne wspomnienia.

Kolory tęczy, wschody i zachody słońca,

Zapomniane zdarzenia, marzenia i plany

Powracają w naszych snach.

Promienie słońca padają na kalendarz.

Kartki z kalendarza opadają z szelestem.

Zegar odmierza mijające godziny,

Dni przechodzą w miesiące i lata.

To znak mijającego czasu.

Otwórzmy drzwi dla wszystkich których kochamy.

Dotykam deszczu i kocham swoje marzenia.

Alina Kolińska (maj 2018)


Kretynka i idiota

Moja droga kretynko

chociaż jestem idiotą

chcę cię zabrać do kina

choć pójdziemy piechotą.

Właśnie leci film taki

dla tych mądrych inaczej

ponoć czarno jest biały

kino się nie wzbogaci.

No a potem na spacer

pójdziesz droga kretynko

brzegiem morza powoli

jak samochód jedynką.

Potem w czystej pościeli

zabawimy się chwilkę

a za dziewięć miesięcy

mieć będziemy debilkę.

Zbigniew Wojciechowski


Rozpacz Orfeusza

W ciemności – Eurydyka

otulona wiecznym snem

przemierza tajemnicze korytarze

Orfeusz – zniknął

w królestwie cieni

trawiony żarem tęsknoty

za utraconym szczęściem

niebiańska kitara zamilkła

pieśni – nikt nie słucha

w świecie bez miłości nawet frywolny kankan

nie zagłuszy jego rozpaczy…

Grażyna Brylska


A ty tam gdzieś daleko

teraz pewnie sobie śpisz

może też czas i na mnie

spokojną być, spokojną być.

A jeśli nie śpisz to czekam.

Nie spiesz się.

Jeszcze parę książek przeczytam

Jeszcze parę wierszy napiszę.

Jeszcze się wsłucham w tę naszą

przedwieczorną ciszę.

Droga ta sama i niebo szare

grudniowe a tu marzec

Tam daleko śpi jezioro i las szumi…

Tam gdzie najpiękniejsza na pomorzu droga

i bór szumiący wichrem od morza.

Muszle, pamiątki, bursztyny nie zebrane

czekają następnych wakacji.

Anna Żelechowska


Strofy Życia

na

Piękno Życia

Życie Jest

W każdej Odsłonie

W Śpiewie Ptaków

Spojrzeniu Człowieka

Dobroci

Serdeczności

Ufności

Godności

i

Spokoju

który

BUDZI

JASNE MYŚLENIE

KLAROWNOŚĆ

i

HUMOR

Barbara Janina Bielecka


Spacer majowy

Udaję się w przestrzeń

Na spacer ku wybudzonej w pełni

Ze snu zimowego zieloności

Bajkowa pogoda spięła ostrogami

Natury siłą eksplodując rozsiewając

Zarodki życia

Rozbłękitniając niebo, łąki, pola

Kwieciem niebiańskim niezapominajkami

Nad którymi przysiada zwabiony

Aromatem ich urokiem paź królowej

Jako dobry duszek unosząc się

Na zwiad o wydarzeniach majowych.

W krzewach ptaki od świtu

Wysyłają swą śpiewną muzykę

Na pokrzepienie serc ludzkich.

A bzy liliowe- białe

Pochylają się nad miłością dwojga

Uczucia tej energii

Która niestrudzenie wydobywa się

Przez wieki z matki ziemi

Karmiącej nas jadłem i doznaniami

Cuda którymi zostaliśmy

Obdarowani działaniem boskości

Niezapominajko kwiatku

Niebieski drobniutki wdzięczny

Nie zapomnę.

Anna Stawska


Narodziny

Brnęła nocą

śnieżnymi tunelami

zimą stulecia

aby wydać na świat

owoc miłości

powiła tę wytęsknioną dorodną

z charakterem w lazurowych oczach

która głośno oznajmiła swe przybycie

pieszczotliwie, delikatnie

gładziła kształtną złotowłosą główkę

krucha istotka wywoływała tkliwość

wzruszała do bólu

cud narodzin

fenomen życia

niedowierzanie, onieśmielenie

ciepło płynące z wnętrza

dziewczyna o jasnej duszy

zahartowana w łonie

kocha zimną północ

psie zaprzęgi

SZCZĘŚCIE MA JEJ IMIĘ….

Joanna Kochanowska


Porywy serca

W porywach serca dużo pracujesz.

i nowe myśli ciągle snujesz.

W porywach serca świat chcesz zmieniać

bo samo życie się nie zmienia.

Musisz mu pomóc poszukać wrażeń

to wtedy coś się dobrego zdarzy.

W maju porywy bardziej wzmagają

bo amor swą strzałą strzela śmiało.

Porywy serca bardziej budzące się wiosną

gdyż soczysta zieleń i piękno kwiatów ożywia.

Niebieska niezapominajka to polski symbol zakochanych.

Serce to miłość, porywy i uniesienia

często trwałe a czasem krótkie chwile.

Porywy serca są bardzo wskazane

na długie w tym życiu wędrowanie.

Porywy serca dodają siły

i świat jest bardziej miły

Anna Kuskowska


Jesień we Wrzeszczu

Mówię tak i właśnie teraz idę

tą ulicą

Pod wiatr i nic się nie zmieniło

Pada deszcz, chowam się przed nim pod dach

jest jesień

w ogrodzie smutny kwiatek

pachnie jeszcze latem

Powiem Ci to Wrzeszczu

powiem Ci to jeszcze raz

czekam tu i moknę

piję kawę, mija czas.

Anna Żelechowska

Spotkanie poetycko-literackie

SONY DSC

Ryszard Jaśniewicz, Skarbnik Stowarzyszenia Anna Kuziemska i Wiceprezes Stowarzyszenia Zbigniew Socha.

W 11 kwietnia miłośnicy literatury pięknej spotkali się na kolejnej sesji Koła poetycko-literackiego działającego przy Stowarzyszeniu Nasz Gdańsk.

Spotkania odbywają się w siedzibie Stowarzyszenia Nasz Gdańsk. Na wstępie uhonorowano Ryszarda Jaśniewicza, który od początku działania moderuje spotkania Koła poetycko-literackiego. Wiceprezes Stowarzyszenia Zbigniew Socha i Skarbnik Stowarzyszenia Anna Kuziemska wręczyli panu Jaśniewiczowi pamiątkowy dyplom i obraz.

Podczas nastrojowego spotkania recytowano wiersze, dyskutowano o prezentowanych utworach i warsztacie poety. Na początku z okazji urodzin odśpiewaliśmy panu Ryszardowi „sto lat” oraz wręczyliśmy pamiątkową rycinę z widokiem Gdańska i podpisami uczestników spotkania.

Potem przeszliśmy do prezentacji wierszy na temat  „Wiosna i pamięć”, którą pan Jaśniewicz rozpoczął interpretacją fragmentu „Powrotu Odysa” Wyspiańskiego.

Wiosna to nie tylko budząca się do życia przyroda, to także wiosna uczuć – miłość przynosząca wspomnienia pierwszych randek, powroty pamięcią w przeszłość, krainę dzieciństwa, podziw dla natury i słuchanie tego co ma nam do powiedzenia. Ptaki, łabędzie, kaczeńce uczą optymizmu. Wiersze mówią o rozkwicie wiosny, miłości, życia. Przynoszą wspomnienia minionych zdarzeń.

Nagrodę spotkania „Zieloną Gęś” otrzymał Stanisław Michel.

Serdecznie zapraszamy miłośników i twórców poezji na kolejne spotkanie w maju.

Tekst i zdjęcia: Anna Żelechowska


 

O życie nasze!

Utkane przez Pana Wszechświata, wszystkich rzeczy widzialnych i niewidzialnych…

Jakie jest piękne i jednocześnie cierniste, zawarte w misternym planie stworzenia.

Łzy szczęścia mieszają się z łzami żalu i zwątpienia.

I tylko niezachwiana wiara w Pana pozwala nam nieraz, w szarej codzienności, przeżyć godnie to, co Pan nam podarował, też poprzez miłość.

Uczymy się ciągle przez całe życie iść z tą miłością.

Człowiek jest niedoskonały, lecz nauka wpleciona w jego życiu powinna wypełniać to, co dał nam Pan.

Czasami wystarczy ciepłe słowo, czasami gest, odruch serca.

Nie zawsze otrzymujemy to, czego byśmy sobie życzyli.

A czas płynie nieubłaganie cicho, a nieraz z łoskotem.

Nagle uświadamiamy sobie co jest w życiu ważne, jak byśmy postępowali jeżeli mielibyśmy zaczynać od nowa.

Więc kochajmy  ludzi, bo czas ucieka i bądźmy przez nich kochani.

Szanujmy i uwielbiajmy to, co nam Pan dał, nie zmarnujmy tej szansy…

Wacław Janocki


 

Żonie w dniu poezji

Niech no tylko zakwitną kaczeńce

Łąka strojna zawita w południe

Będą tańce i muszek i trzmieli

Tańczą cienie i drzew i latarni

A biedronki w orkiestrze z kropkami

Psy w zachwycie z bukietami błądzą

I zaczyna się z deszczem zabawa

Chmury w kroplach fryzury swe gładzą

Niech no tylko zakwitną kaczeńce

My zaczniemy oddychać radośniej

I do lata będziemy wydzwaniać

Serce tęskni do kwietnych przekonań

Zabłąkany powraca wodzirej

Okno staje się rajem dla oczu

Tu sikorki w tanecznym pokazie

A jemioły zielono pęcznieją

Niech no tylko zakwitną kaczeńce

Czapkę zdejmę i płaszcz zimowaty

I do słońca modlitwy zaniosę

Dni zaczynam kolorowym błyskiem

Czerwonawe niebieskie zielone

Wiatr mój wieje znad rzeki prześwistem

Kot na górce wypatruje łupu

I już bajka w rzeczywistości

Idę sobie i śpiewam i śpiewam

Niech no tylko zakwitną kaczeńce

Ty z uśmiechem pozwalasz na te moje swawolne dziwności

Ryszard Jaśniewicz


Rozmowa o wiośnie

– Powiedz o czym teraz myślisz?

– O kwiatach które wkrótce zakwitną.

– Jeszcze śnieg biały leży.

– Już ptaki wesoło ćwierkają.

– Sople zimą jak kryształ się mienią.

– Wystawiamy twarz do słońca.

– Czasem wiatr zimny powieje…

– A w tej chwili o czym myślisz?

– Kiedy nadejdzie wiosna…

– Wiosna stoi już za progiem

– Powitajmy ją z radością.

Alina Kolińska


 

Epitafium

W dziejowej zawierusze

runął bezpieczny dom

dziecięce pożegnanie z ojcowizną

życie

zamknięte w tekturowej walizce

podskakuje na wybojach tułaczego szlaku

w uszach

pobrzmiewa skowyt psa złowieszczy

codzienność z piętnem strachu

chowana pod poduszką

powraca krzyk – echo sprzed lat

przywołuje pamięć

zaklęte w spiżu epitafium:

WYSIEDLONYM GDYNIANOM

dramat historii

ocalony od zapomnienia

Grażyna Brylska

(14 października 2014 roku – ku czci w/w odsłonięto pomnik w Gdyni przy ul. Starowiejskiej.)


 

Pamięć

Nadmorski wiatr

rozwiewa mgłę wspomnień.

odległy czas

lata studenckie

 

poupychane emocje

wydostają się z kryjówek

twoje nagłe odejście

nieodwołalne…

 

żal , ból, niemoc

pytanie bez odpowiedzi

co dalej?

jak żyć bez ciebie?

 

czas nie goi ran

uparcie powraca myśl

dlaczego nie zdążyłam

powiedzieć?

 

znów wiosna – teraz

w rozkwicie żonkile, bratki

coś się rozpoczyna na nowo….

Joanna Kochanowska

Taniec łabędzia

Tańczą łabędzie na wodzie

swojej miłości taniec

one jak nikt inny w świecie

na zawsze łączą się w pary.

 

Taniec ten pełen uroku

na długo w nas pozostanie

można im tylko zazdrościć

że tyle radości im daje.

 

I żyją razem łabędzie

bez swarów i nienawiści

razem pływają w stawie

kochając się rzeczywiście.

 

Czemu tak ludzie nie mogą

nie biorą z ptaków przykładu

byliby wtedy szczęśliwi

nawet nie jedząc owadów.

Zbigniew Wojciechowski


 

Pamięć i kwiecień

Pamięć i kwiecień to tak się plecie,

plecie i plecie bo to jest kwiecień.

Pamięć po zimie też trochę drzemie.

Kwiecień plecień bo przeplata trochę zimy

trochę lata.

28 kwietnia gdy się rodziłam to zima

już się dawno skończyła, słońce

świeciło i miło było. Przyszłam na świat

z darem głosu śpiewnego od BOGA….

Rozłam gdzie ulubione żółte kaczeńce

często oglądane w dzieciństwie rosnące

nad rowami utkwiłam w pamięci.

Kwiecień to pierwsze pąki na kasztanowcach

i bzach, pierwsze krzewy zazielenione.

Minęły już święta Wielkanocy i pozostaną

w pamięci przez rok. Pamięć to wspaniały zmysł u człowieka,

pamiętamy piękne chwile a złe wypieramy. Czasem bujamy

w obłokach i myślimy co minęło, co trwa,

co nadejdzie. Oby zdrowie dopisało

i nic złego się nie stało. Życie trwaj,

trwaj, i rozumu i zdrowia na dalsze

lata nam daj!

Anna Kuskowska


 

PRZEBUDZENIE

Pamięć nie zawsze schowana

w półkulach myślenia

Odpoczywa czasem

w miękkich fotelach zadumy

Otwiera oczy gdy zajdzie potrzeba

Obudzi ją ktoś znienacka

Zapuka do podświadomości

Wtedy sięga w przestrzenie

możliwości nieprzebytej

Pomyśli przez chwilę

odezwie się gromkim głosem

Pozostawi nie tylko echo

Lecz ważne przesłanie

Dla siebie i potomności

Barbara Dębska


VENUS

Ty jesteś Venus

Odarta z przywilejów hołdów i zaszczytów

z pamięci marmurów i z barw Botticellego

Z darem uwodzenia nie odległym od tego

w którym nagość była cnotą

Dzisiaj jest to już tylko

kwestia wyobraźni i odwagi

aby odnaleźć i kroczyć tą drogą

która z powrotem prowadzi do wzorca

Dziś nikt już takiej piękności nie tworzy

Są też tacy którym wystarczy

drobne przechylenie głowy,

albo zmiana światła

by zjawiła się Venus

doskonała galaktyczna

zimna daleka i martwa

Czy warto dla niej tracić

fortuny talentów

A przecież tyś dzisiaj

Venus

chociaż nie ta sama

Jak z głębokiego snu

w niedowierzaniu

wznosisz ponad fale światła

umęczoną głowę

i spojrzenie ożywione

Jego ciepłym słowem

Dariusz Wróblewski

Gdańsk, 28.03.2018 r.

SONY DSC

 

SONY DSC

SONY DSC

SONY DSC

Koło literacko-poetyckie zaprasza

 

KL 8_02_2017_1Informujemy, że Koło literacko-poetyckie działające przy Stowarzyszeniu ma spotkania w każdą drugą środę miesiąca, o godz 17.00 w siedzibie Stowarzyszenia Nasz Gdańsk, Gdańsk, ul. Św.Ducha 119/121.

Zapraszamy wszystkich miłośników literatury, poezji. Podczas spotkania recytowane są własne wiersze. Każde spotkanie ma swoje tematyczne motto związane z porą roku lub charakterystycznym dla danego miesiąca tematem.

Moderatorem spotkań jest Ryszard Jaśniewicz – aktor, reżyser.

Inicjatorem działania Koła literacko-poetyckiego jest Wacław Janocki, animator, poeta, działacz Stowarzyszenia Nasz Gdańsk.

 Zbigniew Socha
KL Pazdziernik 2017 10 KL Pazdziernik 2017 4 KL IX 5 KL IX 8 KL IX 2

Napij się wina

NG 01W siedzibie Stowarzyszenia „ Nasz Gdańsk”, 15 października 2017  r. odbyło się trzydzieste  drugie spotkanie literacko-poetyckie, pt. „ Napij się wina”.

Na wstępie Ryszard Jaśniewicz przedstawił wiersze własne,  następnie uczestnicy recytowali utwory swoje  oraz innych autorów. Wyróżnienie otrzymała Barbara Bielecka.

Nastrój spotkania był miły i sympatyczny.

Następne spotkanie pod hasłem  „Jesteś piękna choineczko” odbędzie się 13 grudnia 2017 r.  o godz.17.00 w Stowarzyszeniu „Nasz Gdańsk”,  przy ul. Św. Ducha 119/121.

Serdecznie zapraszamy miłośników i twórców  poezji.

Tekst i zdjęcia: Wacław Janocki

Boska Ambrozja

Być

Panie Pełnią

Tobą

Ja Wiem

Jak Żyć

Nie zapomniałam

Dobrego

Wrażania

Słowa

Czucia

Dałeś Mi Boże

Tchnienie

To jest Porządek

Nowego Życia

Boskiej Ambrozji

Nalej Mi Wino

Kocham Żyć

Odeszli Ci, Odejść

Musieli

Zostało Zamyślenie

Zostało Czułe Słowo

To Wszystko

Zostało.
26 października 2017r.     Barbara Janina Bielecka


 

VINO  PELLITE  CURAS

 

Wąska  uliczka  San  Marino

skąpana  w  słońcu

wejście  do  królestwa  Dionizosa

zdobione  gałązką  winorośli

wewnątrz  –  winna  fantazja

boski  nektar

lek  na  chorą  duszę

zniewala  smakiem

syci  się

miłością,  muzyką,  tańcem

…………………………………….

 

w  deszczowe  popołudnie

sączę  grzane  wino

myślami  powracam

do  poblakłych  wspomnień

z  maleńkiej  winiarni

                              Grażyna Brylska


 

Czym miłość Kobiety

Światłem zapalającym się w pokoju

Słońcem wychylającym się za chmury,

Kwiatem rozchylającym swe płatki,

Śpiewem w przestworzach.

Biciem w Dzień Zmartwychwstania,

Czułym dotykiem

Wywołującym ciepły deszcz

Muśnięciem  warg

Pełnych słodyczy,

Zapowiedzią wierności,

Zrozumienia,

Kochania,

Szacunku,

Zaufania

Wspólnego życia w szczęściu

 

                                                                            Irmina Glińska

 WINO  

Rodem z winnic

poezja w butelkach

ukryta złocista

niekiedy koloru burgunda

z latami coraz cenniejsza

aksamitny płyn – radość daje

elokwencję wyzwala

porozumienie ułatwia

frywolność wyzwala-czasami….

puchary winem napełnijmy

w muzyce zatraćmy się

ruszajmy w tany

życiem radujmy

dziś, wiosna w nas

co będzie jutro

któż to wie?

nalej mi wina…..

 

                                                                       Joanna Kochanowska


 

                                       Na pokrzepienie serca

 

Łzy jak krople rosy często na twej twarzy,

myślisz o cierpieniu i nigdy nie marzysz.

Lecz dusza i ciało jest w ciągłej potrzebie;

zrzuć jarzmo przeszłości, pomyśl o istnieniu!

 

A nie będzie późno na doznań rozkoszy,

nie w sferze mamony co rozumy korzy,

lecz w pięknie stworzenia, które Bóg nam zsyła.

Przewodniczką będzie Panna czysta, jej imię Maryja.

 

Wszystko co zamierzasz powierz w zaufaniu

a odzyskasz spokój i pewność w działaniu.

Bo miłością wielką ciągle Bóg nas darzy,

jeśli o miłości dalej swojej marzysz;

 

To pomyśl o Jezusie, o Jego cierpieniu

w naszym krótkim życiu Jego zrozumieniu.

Uwierz On nas kocha, wspiera, daje siłę woli

i nigdy nas nie opuści chociaż bardzo boli.

 

Wacław Janocki


    Nalej mi wina żono

I pędźmy w nasz świat zaczarowany

Gdzie księżyc rozdaje karty

A śliwa to gracz doskonały zna wszystkie triki księżyca

Bo stojąc tak sobie w oknie

Widziała sposoby i gierki I niecne chwyty z gwiazdami

My mamy kartę miłości

A śliwa liści bez liku

Więc wygrać niebo to fraszka

A liście śliwy bezcenne

Są wszystkie wielkimi asami

Już śliwie oddajmy królestwo

A my z gwiazdami do rana

A potem na którejś z nich

Dojedźmy do naszych marzeń

Tam czeka śliwowy dom

I wszystkich w tym domu witamy

Nalej mi wina żono

Księżyc się śliwą okaże

Ryszard Jaśniewicz

 

Jesień w zadumaniu

KL Pazdziernik 2017 01W siedzibie Stowarzyszenia „Nasz Gdańsk” 11 października 2017 r. odbyło się trzydzieste pierwsze spotkanie literacko-poetyckie pt. „Jesień w zadumaniu”.

Na wstępie Ryszard Jaśniewicz przedstawił wiersze własne, następnie uczestnicy recytowali swoje utwory oraz innych autorów. Wyróżnienie otrzymał Dariusz Wróblewski.

Nastrój spotkania był ciekawy i przyjemny.

Następne spotkanie pod hasłem „Napij się wina” odbędzie się 15 listopada 2017 r. o godz.17.00 w Stowarzyszeniu „Nasz Gdańsk” przy ul. Św. Ducha 119/121. Serdecznie zapraszamy miłośników i twórców poezji.

Tekst i zdjęcia: Wacław Janocki


MIEJSCE NA ZIEMI

Jest takie miejsce na ziemi

Przeznaczone dla każdego

Gdzie zawsze wstaje słońce

Delikatny powiew wiatru

Rozpędza chmury smutku i lęku

Przypomina lata beztroskiej zabawy

Wśród licznych przyjaciół

Osłonięte bezpieczeństwem

wielobarwnego krajobrazu

Perspektywy na szczęście

 

Jest takie miejsce co pozostaje

w pamięci na zawsze

Bez względu na upływ czasu

Wpisane kodem nieśmiertelności

Dopóki jeszcze życie tli się

niepokonane

Powraca nieubłaganie

Śladem dalszych pokoleń

Echem powtarzalności

Barbara Dębska


 

CHWILA

To tak dobrze być na lądzie nigdzie, nigdzie

Wiedzieć tyle ile włosy wiedzą o wietrze

ile oczy wiedzą o słońcu

ile serce wie o tobie

nie wiedzieć nic

nie wiedzieć nawet dlaczego się jest

To tak dobrze być kłosem zboża zagubionym w złotym blasku

Radością liścia trzymanego w twoich dłoniach

Uciec od wszelkiej konkretności

objawiającej swoje małe prawdy

Zapomnieć o tym, że jest się czyimś niezbyt udanym pomysłem

dla którego całe wieki szukają uzasadnienia

Znaleźć się w samym środku istnienia

pozostając poza nim

Zapomnieć o wszystkim

nawet o łzach

i o

zagubionym w oku

ziarenku piasku

 

To tak dobrze być na lądzie bez tajemnic

nie bardziej za wszelką cenę

niż krucha muszelka

przypadkowo wgnieciona

w wilgotny atłas bezkresnej plaży

 

To tak dobrze być…

Przez chwilę naprawdę BYŁEM

nawet jeśli umknęła ona uwadze

świadkom mojego istnienia

11.10.2017 r.

Dariusz Wróblewski


 

Z A M Y Ś L E N I E

Pasmo  myśli

zawieszone  w  przestrzeni

tętni  nieznanym

znika  za  horyzontem

dotyka  słońca  i  deszczu

medytacje

wolne  niczym  ptaki

z  atlasu  barw

wybierają  właściwy  odcień

malują  kartę  pamięci

niosą  nadzieję

moje  myśli

w  codziennej  rozmowie

znaczą  mą  obecność…

  Grażyna Brylska


 

Z A D U M A

Z  łokciami  pod  brodą

wpatrzona  w  próżnię

otępiała  w  bezczynności

przenikam  przykurzone  szyby

odbijające  zamazany  świat

wiszące  obrazy

przypominają  czas  miniony

szydzą  z  bezradności

poszukiwania  nadziei

czekania  na wydarzenia

na  szczęśliwą  codzienność

 Irmina Golińska


 


Zadumany

Srebrzyste mgły nad jeziorem
powietrze przesycone ciszą
zapatrzony w głębinę wędkarz
kołysze się rytmicznie

zadumany nad sensem istnienia,
nieuchronnością przemijania
powraca w przeszłość…
czas na obrachunek z życiem

przesuwają się obrazy,
korowód postaci…
zamyślenie, niepewność
kogo skrzywdziłem?

poczucie winy przygniata
czy samotność to kara?
pytania, pytania…

Joanna Kochanowska


Jesień w zadumie

Jesienne podróże tak mocno mnie zachwyciły,

Wspólne wycieczki tak mocno mnie zamyśliły,

Znów do mnie tak pięknie miejsca powróciły.

Tak miło było, że się sprawdziło zamyśleniem.

Rzym, Florencja, Wenecja, Bergamo, Padwa,

Mediolan, San Remo, Cannes, Verona, Genua.

Wacław Janocki

„Kwiaty w poezji”

KL IX 01W siedzibie Stowarzyszenia „Nasz Gdańsk”, 4 września 2017 r. odbyło się trzydzieste spotkanie literacko-poetyckie, pt. „Kwiaty w poezji”.

Na wstępie Ryszard Jaśniewicz przedstawił wiersze własne, następnie uczestnicy recytowali utwory swoje oraz innych autorów. Wyróżnienie otrzymał Jerzy Szafirowicz.

Nastrój spotkania był miły i przyjemny.

Następne spotkanie pod hasłem „Jesień w zadumaniu” odbędzie się 11 października 2017 r. o godz. 17.00 w Stowarzyszeniu „Nasz Gdańsk”, w Gdańsku przy ul. Św. Ducha 119/121. Serdecznie zapraszamy miłośników i twórców poezji.

Tekst i zdjęcia: Wacław Janocki

Kwiaty

Rosną kwiaty na łące kolorowe,

pachnące, a nad nimi motyle fruwające paź,

admirał, jaskier żółty, stokrotka biała,

mak czerwony i koniczynka mała.

Widać szczaw zielony, arcydzięgiel

się wyłania i chaber niebieski

spogląda na nas. A w ogrodzie

królowa róża pąsowa i różowa

mała i krzaczasta duża.

Purpurowe georginie, goździki

pachnące, nagietek i nasturcja

floksy fioletowe wybujałe.

Lilie św. Józefa przeurocze białe,

Zapach aż dech zapiera.

Zapamiętam, zapamiętam

i zasnę nim upojona!

Anna Kuskowska


Białe Konwalie

Białe konwalie i czerwone róże

Między zdjęciami w skórzanych

ramach

Więdną z tęsknoty

Za ogrodami niespełnień

Zerwane stoją wiernie

w wazonach

między figurkami z porcelany

A za oknami tętni życie

Ludzie wypełniają ulice

miasta

Kroczą różnymi ścieżkami

Po codzienny chleb

Wprowadzają psy na spacer

Zawiązują więzy nadziei

W ogrodach czerwone róże

i białe konwalie

Przekwitają ze spokojem

Zgodnie z porami roku

Barbara Dębska


PAMIĘTNIK BARW

gdy chcesz malować słowem

pisz o kwiatach

o fenomenalnych kolorach

anemonów

o wplecionych tęczą barw

w cykle pór lat

cyklamenach

o katlejach Swana

w uśmiech Odetty wpiętych

o wstydliwych piwoniach

mandalach kwiecistych

w ogrodach galaktyk

wspomnij

o kwiatach polskich

synkopowanych

wyśpiewanych

w bukietach strof

voila viola de Oliva

słodkie fiołki na dole

czerwone maki na górze

wspomnij

o zapomnianych zapachach

o przypomnianych kolorach

zawsze świeżych

jak słoneczniki

rozświetlające pamięć

pasji Vincentego

w ogrodzie chryzantem złocistych

i róż jerozolimskich

nie namalowanych

zmartwychwstających

z każdą wiosną kwitnących

dla niego

4.09.2017

Dariusz Wróblewski


KWITNĄCE  MARZENIA

W  mym  ogródku  kwitną  marzenia

ukryte  spełnienia  pachną  różą

jaśmin  w  białym  płaszczu

z  kaczeńcem  gwarzy

mniszek  stokrotce  sercem  oddany

śle  słoneczny  uśmiech

na  łonie  natury – mak  artysta

śni  o  białej  konwalii

bez – syci  wzrok  widokiem

pełnej  wdzięku  frezji

błękitnooka  niezapominajka

z  tulipanem  dumkę  układa

zapatrzony  w  koralową  jarzębinę

słonecznik,  nie  słyszy  ptasich  treli.

W  altance  miłość  przysiadła

słucha  strapionych  dusz

za  chwilę  w  cieniu  dębu

ze  storczykiem  pogawędzi.

Tymczasem …

spoglądam –

na  trawę  skoszoną  przed  blokiem

z  miejskim  zapachem  siana

za  oknem  purpurowe  pelargonie

w  pąkach  marzeń – zdobią  mój  balkon

Grażyna Brylska


W kwiatach

Myśl zanurzona

W purpurowym obłoku

Park istny raj,

Tonie w urzekającym

Aromacie kwiatów

I cudownym kolorycie

Zanurza się

W ulewnym deszczu

Wzmacnia urok

Wilgotnych, aksamitnych płatków

Srebrzysto – zielonych listków

Połyskujących w słońcu

Kroplami wody.

Pełen zachwytu i radości

Rozkoszuje się człowiek cudownym

Tworem przyrody.

Irmina Golińska


BUKIET

Jak bukiet kwiatów jesteś
barwny, różnorodny
doskonała kompozycja

oczy chabrom podobne
włosy niczym pszenica
uśmiech delikatny jak lewkonie
zapach piwonii dojrzałej

natchnienie dajesz
dobrocią, miłością
łagodzisz wzburzoną duszę
sprawiasz, że
hermetycznie zamknięty
otwieram się na świat

nawet pastelowe barwy
przy Tobie nabierają wyrazu
dla Ciebie łamię kanony…
uczę się kochać

symbolizujesz kruchość
ludzkiego istnienia
chcę żyć zachłannie
by nikt mi Ciebie
nie porwał….

tyś mi niezbędna
choć wiem, że jesteś
zjawą ze świata
marzeń i snów…

Joanna Kochanowska


Róża i księżyc

w promieniach księżyca
zakwitła róża w ogrodzie
zapachniało cudownie
zaszumiało w głowie
do utraty tchu
do utraty snu

słońce o świcie
wstało jak co dzień
deszcz zmył
z powiek
srebrny pył

Jerzy Szafirowicz


Bratek

Trochę bezczelny lecz z chłopackim wdziękiem

Z podsiniaczonym okiem a może marzącym

Ciągle chce mówić jakby wiedział o czymś

A człowiek chce go po prostu pogładzić

I zdjąć tęsknoty ten płaszcz zadumany

Tulipan

Waleczny rycerz, szlachetny kochanek

Swój kielich daje w ręce ukochanej

I obezwładnia beznamiętnym szałem

A tylko obraz zostaje na ścianie

Narcyz

W nim taniec zapisany, szał i obietnica

I zapatrzenie przed zawirowaniem

I zamyślenie i spokojna wiara

Że baletnice wkładają w nas tchnienie

Ryszard Jaśniewicz


Przyjaźń

Prawdziwej przyjaźni nie zdepczą tabuny

dzikich rumaków, złych myśli istnienie.

Choć róża jest cudną pięknością natury –

Też kłuje jak złego przeżycia wspomnienie.

Ulżyj więc sercu i swemu sumieniu,

Które ci podpowie myśli odkrywaniem.

Niepotrzebnie tłumione tego zrozumieniu

I podziel je ze mną jak dawniej kochaniem.

Gdy ci ciężko a umysł nurtuje zwątpienie

Pamiętaj – wiele jest serc niosących otuchę.

Lecz ja przyjaźni tak łatwo nie zmienię

Chociaż jestem daleko, ale wyznam skruchę.

Wacław Janocki

Gdańsk.26.06.2005

Papieżowi – myśli w słowach…

KACIK Lit 16 sierpnia 2017 216 sierpnia 2017 roku w salce przy plebanii Kościoła Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny w Gdańsku przy ul. Łąkowej odbyło się spotkanie poetyckie pod tytułem Św. Jan Paweł II. W spotkaniu uczestniczył proboszcz parafii ks. Piotr Dobek.

Recytowano utwory poświęcone Papieżowi Św. Janowi Pawłowi II.

Tekst i zdjęcia: Wacław Janocki

Podziękowanie

Dziękujemy Ci, Ojcze Święty

za Twoje pielgrzymowanie z nami

Po ścieżkach młodości w górach

i tych co biegną dolinami

Za lekcję miłości i pojednania

za wiarę niezłomną w człowieka

Za siłę w czuwaniu przy Tobie

gdy Bóg na Ciebie czekał

 

Za wszystko co uczyniłeś dla świata

i swego kraju

Za prostowanie krętych dróg historii

w tym naszym ziemskim trwaniu

Za to, że teraz z wysoka spoglądasz

spokojnie na potomnych

a swój tron papieski złożyłeś w ręce

następców Ciebie godnych

Barbara Dębska


PODOBIEŃSTWO

Ojcze Święty

Zadajesz pytania

zadziwiająco podobne

do moich

o źródło

o sens

o cel

istnienia i przemijania

każdej rzeczy

 

Zadziwiająco podobnie

pragniesz

usłyszeć słowo

zanurzyć się w źródło

dotknąć wieczności

uskrzydloną myślą

poznać pierwszą

i ostatnią przyczynę

poznać prawdę

o Wieloimiennym

i o sobie

 

Pragniesz znaleźć

zatokę, port, przystań

światło

i mundus mundus

po tej

i po tamtej

stronie

Dariusz Wróblewski

14. 08. 2017 r.


 

PIOTRZE  NASZYCH  CZASÓW

Objąłeś  ster  Wielkiej  Barki

Twa  Róża  Wiatrów

wyznaczała  kurs

na  bezkres  świata,

ze  wzruszeniem

odwiedzałeś  Polskę,

świetliste  promienie

wiodły  ku  Tobie

rzesze  młodzieży,

witały  tłumy  dojrzałych,

siałeś  ziarna  wiary,  miłości,

dawałeś  nadzieję.

Twa  nauka – busolą  życia,

przebaczenia  i  odchodzenia …

Otworzyłeś  Bramę

Trzeciego  Tysiąclecia

historyczny  symbol

niezwykłego  pontyfikatu.

Dziś –

Jesteś  w  Domu  Ojca

dzieło  Twego  życia –

zdobi  panteon  świętych

Grażyna Brylska


M O D L I T W A

W  kwietniowy  wieczór

z  echem  „SANTO  SUBITO”

ku  Tobie  kieruję  pokorne  myśli

składam  hołd

za  bezgraniczną  miłość  bliźniego

pomóż

trwać  w  wierze  bez  wątpliwości

wskaż

drogi  prawdy

naucz

kochać  ludzi  z  ufnością –

rozróżniać  fałsz  od  uczciwości

daj  nadzieję  tym,

którzy  ją  stracili

podaj  rękę

gdy  potykam  się  o  codzienność

wspieraj  ubogich

dziękuję

za  błogosławieństwo,

którym  mnie  obdarzasz,

za  przesłanie:

„A  przecież  niecały  umieram,

to  co  we  mnie  niezniszczalne  trwa …

teraz  staje  twarzą  w  twarz

z  TYM,  który  JEST”

Grażyna Brylska


NASZ OJCIEC

W szarym blasku
kwietniowego wieczoru
padły znamienne słowa
nasz ukochany PAPIEŻ
odszedł do Domu Ojca

i…..czas stanął w miejscu
dusza popadła w odrętwienie
przeszywający ból wypełnił serce
zatrzymał oddech na chwilę
a wszechogarniający smutek
przygniótł do ziemi…..

w bezwietrzny dzień
nagły poryw wiatru
przewraca kartki biblii
na trumnie,
napawa zdumieniem
zgromadzony tłum

czyżbyś chciał nam
coś jeszcze przekazać Ojcze?
my – niepogodzeni
z Twoim odejściem
zdezorientowani…..

kto teraz wytyczy kierunek
poprowadzi przez życie
któż zastąpi Ciebie –
nasz autorytet moralny
ogrzeje słowem, wzmocni wiarę
odegna przygnębienie
i z niepowtarzalnym uśmiechem
doda otuchy?

Joanna Kochanowska


Gdy odszedłeś

O pasterzu serc ludzkich tak bardzo kochany!

Gdy odszedłeś od nas do niebiańskiej bramy,

Zachodzące słońce rzewnie zapłakało –

Tyle ludzi na świecie Cię bardzo kochało.

 

Wezwany do Ojca na wieczne zbawienie,

Wielki smutek nastał na ludzi i ziemię.

Lecz Ty nie odszedłeś z naszych serc daleko –

Twoja miłość nadal zaszczepiona czeka.

 

Uczyłeś nas miłości do Boga, do ludzi;

Wszystkiego co dobre, co świadomość budzi.

Nie zważając na trudy i wielkie cierpienie

Usuwałeś leżące na drodze kamienie.

 

Nienawiści, przemocy, tego zła wszelkiego,

Które ogarnęło rozum człowieka słabego.

Byłeś bratem i ojcem każdej ludzkiej duszy,

Byłeś jednym z niewielu co granice kruszy.

 

Dziękujemy Ci bardzo za Twoje staranie –

Wytyczyłeś nam drogę, która pozostanie;

W naszych sercach, umysłach, przyszłym pokoleniu

Dla wszystkich co bliskie człowieka zbawieniu.

Dziękujemy Panu za Twoje posłanie!

Na stolicy Piotrowej we spiżowej bramie.

Patrzysz teraz na świat z niebiańskiej oddali,

Jak się pasą owieczki w Twej rodzinnej hali.

Wacław Janocki

Gdańsk.17.04.2005


 

On

w białym półświcie
podał rękę

zacząłem się wydrapywać

Patrzył na mnie

z tą powagą

która zamienia się w uśmiech

Jeszcze trochę

a zaczęły się ciągnąć
zielone łąki

na których rodziły się
kolorowe kwiaty i słowa

Ktoś powiedział: Daj znak!

Na zegarze zobaczyłem goniące siebie wskazówki

On zaczął się oddalać

I tylko poznałem

Jego biały cień

Ryszard Jaśniewicz

Po operacji serca, 19 stycznia 2007


 

WIERSZE SIERPNIOWE

LISTEK

Listek fruwa na wietrze

Kołysze się jak wspaniały spadochron

Unosi się i opada, wiruje pięknie

Słońce swoje promienie wyciąga do niego

Tak, wisi zawieszony między niebem a ziemią

Nie wie czy spaść ma, czy unieść się wyżej ?

Odwieczny dylemat

Odwieczna rozterka jak zawsze.

Rysiek

17.06.2017


 

PISAĆ…

Pisać …

Tylko co? I poco?

Głowa boli od wiadomości

Informacja wciska się ze wsząd

Dobra, zła

Wychodzi z każdej dziury

Potem idzie na lewo i prawo

Już nie wiadomo komu wierzyć

AUTORYTETY ?

Gdzie ich szukać ?

Nie ma ich, wyginęły

Każdy chce kasy

Każdy chce władzy

Po trupach do celu…

Rysiek

17.06.2017


 

TEATR MARIONETEK

Codziennie gramy jakieś role

Codziennie życie pisze nowe

Codziennie nowe scenariusze

Codziennie nowe kapelusze.

 

Zmieniamy pozy i ubrania

Czasami maski zakładamy

Chcemy się zgubić w ludzkim tłumie

Nie chcemy by nas ktoś rozumiał.

 

To wszystko nie jest takie proste

Hipokryzja też czasami gości

Dlaczego gramy takie role?

Dlaczego kłamstwo, kłamstwo goni?

Nie swoje role, czemu gramy?

Role, które „ktoś” nam pisze

Mamonie czasem ulegamy

A potem co? Dalej jesteśmy głusi?

Ryszard Galewicz

17.03.2015 r.


 

NA  KUJAWACH

W  lipcowym  słońcu

pomykam  kujawską  równiną

wśród  maków  i  chabrów

ukryło  się  piękno

dywany  kwiatów

klejnot  historii

ciepły  tembr  głosu

maluje  pejzaż

tka  misterną  koronkę

garść  wiedzy

i  szczypta  poezji

łączy  przeszłość

z  teraźniejszością

zewsząd  uśmiecha  się  radość

Grażyna Brylska


Sopockie lato

Rozprażony piasek
szum fal
różnokolorowy tłum
gwar wielojęzyczny

festiwal młodości, radości
oszałamiające zapachy
potraw egzotycznych, kawy
wspaniała muzyka

i na ławeczce
przy fontannie oni….
wpatrzeni w siebie
dłonie splecione

choć włosy posrebrzone
a twarze zwiędłe
niczym kwiaty bez wody
to w oczach – szczęście

nie traćmy więc
nadziei na miłość
znajdzie nas
nawet jesienią…

Joanna Kochanowska


ŻYCIE

Dziś
nieba szarość
ciemne chmury
wodospadu szum
górska ścieżka
zachęca do wspinaczki
jak kiedyś……

z wyblakłych wspomnień
posagowe świerki
zapach leśnych konwalii
soczysta zieleń lak
beztroska młodzieńcza

maj, matura
kwitnący bez
pierwsza miłość
twarz ukochanego
chwile szczęścia
nocne rozmowy
dźwięki gitary
koncert świerszczy

smakowanie życia, fascynacje
lata wędrówki
w słońcu i deszczu
słodycz sukcesów
gorycz porażek
scenariusz życiem pisany
i……długo szukane miejsce na ziemi

Joanna Kochanowska

„Lato czeka”

W siedzibie Stowarzyszenia „ Nasz Gdańsk”, 12 lipca 2017 r. odbyło się dwudzieste ósme spotkanie literacko-poetyckie, pt. „Lato czeka”.

Na wstępie Ryszard Jaśniewicz przedstawił wiersze własne, następnie uczestnicy recytowali utwory swoje oraz innych autorów. Wyróżnienie otrzymała Barbara Dębska. Mimo deszczowej pogody za oknem nastrój spotkania był ciepły i przyjemny.

Wystrój salki przygotowała Anna Stawska.

Następne spotkanie pod hasłem „Kwiaty w poezji” odbędzie się 4 września 2017 r. o godz. 17.00 w Stowarzyszeniu „Nasz Gdańsk” przy ul. Św. Ducha 119/121. Serdecznie zapraszamy miłośników i twórców poezji.

Tekst i zdjęcia: Wacław Janocki


 

Idze lato

Idzie lato od gór, słońce świeci od mórz, wiatr powiewa nad głowami.

Chłopcy biegną z dziewczętami

Patrzą w oczy ich śmiejące i włosy powiewające.

Słońce muska ich policzki, słonce je ogrzewa,

miłość w sercach ich dojrzewa.

Lato, lato czują plecy,

przecież na nie słońce świeci!

Lato zostań i trwaj, trwaj

I urodzaj nam daj.

Anna Kuskowska


 

WAKACJE

Dziś jest 21 czerwca rano

Jest pierwszy dzień lata

Przez otwarte okna

Słychać śpiew ptaków

Rano budzik już nie dzwoni

Już niedługo wakacje

Prymusy i matoły mają koniec szkoły

Wszystkie troski w domu zostawiamy.

Jak w piosence „czeka woda, czeka las”

A na plaży słońce praży” i ciała opala

Od morza wieje ciepły wiatr

Gorący piasek stopy parzy

Lato to smaki dojrzewających brzoskwiń,

Moreli, agrestu i porzeczek

Zapachy kwitnących róż i liliowców

Cieszą nas najbardziej

Czasami lato to wakacje z deszczem

Po deszczu zawsze jest słońce

Za to kochamy lato.

Alina Kolińska


 

Przemijanie

Lato mija jak zwykle

Tak szybko

W tym roku zbyt zbuntowane

W powietrzu zbyt często

Powracają wraz z ciemnymi

chmurami

Tony fletów i harmonii

Przesłaniają ulewnym

deszczem

Wypełniają dni i noce

Tęsknoty barwami

Wiatr włącza swe frazy

W niejednolitej tonacji

Rozpędza gdzieś oczekiwania

Na stabilizację w pogodzie

Zasłania mgłą niepokoju

Złudne marzenia z niejedną

nutą

Niespełnionych planów

Barbara Dębska


 

Lipcowe lato

Lipcowe lato pachnie wakacjami
Wodą w jeziorze, ciepłymi nocami
Żabim rechotem i śpiewem ptaków
Lipcowe lato lubimy Cię za to.

 

Elżbieta Aletorowicz


Śniłam życie

Wczoraj śniłam dzieciństwem
pachnącym goździkami,
pastelową słodyczą,
rozgrzaną w letnim słońcu
jak kwiaty.

Dzisiaj śniłam dorosłością
chmurną, skąpaną w deszczu,
w burzach, w kałużach,
czekającą na tęczę.

Jutro.

Dojrzałe owoce spadające z drzewa
bywają słodkie.

Czy się przyśnią?

 

Elżbieta Aletorowicz


 

Wakacje

Ucichło już szkolne boisko
Zniknęła dzieciarni sfora
Nastały letnie wakacje
Zew natury znowu ich woła.

Może pojadą nad morze
Muszelek poszukać w piasku
A może tylko na spacer
Do pobliskiego lasku.

Ktoś będzie chodził po górach
Koszula mu zmoknie od potu
Ktoś inny nie wytknie nosa
Zza rodzinnego płotu.

Na wsi zawsze było co robić
Czekały pola i łąki
Można było nań hasać
Zbierać motyle, biedronki.

Nudziły się tylko mieszczuchy
Bo, półkolonie to nuda
Nie można czekać, za grosze
Nie zdarzą się żadne cuda.

Nie każdy może pojechać
Gdzieś w egzotyczne kraje
Czasem książka i mapa
Na pocieszenie zostaje.

Miną wnet i te wakacje
I wróci dziatwa do budy
Bo uczyć musi się każdy
I znosić uczniowski trudy.

Elżbieta Aletorowicz


 

VANGOGHOWSKI  BUKIET

 

Poranne  mgły

ozłociły  ogród

z  wolna  odsłaniają

postrzępione  czupryny

ukrytego  słońca

promiennymi  refleksami rozświetlają

nawet  ponury  dzień

rozkołysane  wiatrem 

tańczą  rumbę

słoneczniki –

w  koronie  żółtozłotych  płatków

darzą  świat  miłością

lato  utrwalone

magicznym  pędzlem  malarza

 

 Grażyna Brylska



LETNIE MARZENIA

Znieruchomiały w zachwycie
świat baśniowy
czarodziejski ogród
pomalowany barwami lata

krystaliczne powietrze
kuszące papierówki
soczyste klapsy
życie nabiera smaku

na ustach – delikatny uśmiech
zakurzone marzenia
wyciągam z szuflady
w orbicie rozumu-doktorat
w orbicie serca-
zaufać mężczyźnie, znowu….

serce traci codzienny rytm
marzenia ulatują
zauroczenie, zmysłowość
epatowanie ciałem
woń perfum…..

objęcia mężczyzny
odwzajemniane pocałunki…..

Joanna Kochanowska


Rzeka czeka

Rzeka czeka i fale wygładza

Błękitnieje i blaskiem rozjaśnia

Jak królowa koronę przymierza

Wszystkie ryby zmieniają sukienki

I serdecznie witają się z deszczem

A strumyki wywijają tańce

A więc łodzie szykujcie, panowie

Kajakami na krańce do morza

Białe żagle nie samotne wcale

Złote plaże przypieką zachwycą

Słońce kąpie się i promienieje także

Rzeka patrzy radośnie i płynie

Ana plaży słychać toasty

Biali, żółci i także ci w paski

Pluskiem sygnał do startu, do zmagań

Już się rodzą miłości igraszki

Ryszard Jaśniewicz


 

Lato

Gdy na niebie świeci już czerwcowe słońce,

Nastają dni ciepłe, truskawką pachnące –

Wtedy czuję, że zaczął się czas dojrzewania,

Moich myśli, owoców, mojego kochania.

 

Ten ciepły wiaterek , ta zapowiedź lata

Niesie ją do ciebie moja myśl skrzydlata.

Oznajmia swym żarem, że będzie gorące,

Jak nad nami na niebie to czerwcowe słońce.

 

Lipiec się już zaczął, odpoczynku pora,

Plaża też rozbłysła nad brzegiem jeziora.

Ogarnięta promieniami złocistego słońca

Wzywa nas na łono letniego gorąca.

 

Zmęczeni upałem, myślami o wodzie –

Tak trwamy w marzeniach o letniej przygodzie.

To lato jest dla nas tak bardzo na czasie,

Że sierpień nas zastał w całej swojej krasie.

 

I trudno będzie wkrótce z nim się rozstać

To lato na zawsze mogło u nas zostać!

I tylko wspomnienie w pamięci zostanie

Tak jak ty już u mnie na zawsze kochanie.

Wacław Janocki

 

 

 

„Czerwiec w miłości”

KL czerwiec 2017 7W siedzibie Stowarzyszenia „Nasz Gdańsk”, 7 czerwca 2017 r. odbyło się dwudzieste siódme spotkanie literacko-poetyckie, pt. „Czerwiec w miłości”.

Na wstępie Ryszard Jaśniewicz przedstawił swoje wiersze, następnie recytowano utwory własne oraz innych autorów.

Wyróżnienie otrzymał Andrzej Hoppa.

KL czerwiec 17 10

Andrzej Hoppa

Nastrój był przyjemny i sympatyczny. Wystrój salki przygotowała Anna Stawska.

Następne spotkanie pod hasłem „Lato czeka” odbędzie się 12 lipca 2017 r. o godz. 17.00 w Stowarzyszeniu „Nasz Gdańsk” przy ul. Św. Ducha 119/121. Serdecznie zapraszamy miłośników i twórców poezji.

Tekst i zdjęcia: Wacław Janocki

KL czerwiec 2017 4 KL czerwiec 2017 3 KL czerwiec 2017 11Bicie serca

Gdy nam dokucza samotność

Nawet żyjąc w dobrobycie –

Poszukajmy gdzieś partnera

By iść razem z nim przez życie.

 

Dobry każdy kto odpowie

Na wołanie z samotności,

Może życie mu podpowie

Bądź aktywny dla miłości.

 

Bicie serca u każdego

W innym rytmie następuje

Zgodnym jeśli dnia nowego

Miłość w sercu zakiełkuje.

 

Nic nas wtedy nie zniechęca

Więc żyjemy jak na fali

Wierząc, że to super szczęście

Już się od nas nie oddali.

Anna Kuskowska


Miłość

Niech miłość co światło zapala

rozświetli nam wieczność

Przyniesie radość z bliskich

spotkania

Otuli płaszczem bezpieczeństwa

 

Niech miłość co światło zapala

przyniesie szczęście bez granic

Wymaże wszelkie znaki zapytania

z niepokoju i lęku

przed nieznanym

Niech miłość zawładnie

wszechświatem

Nigdy nie zagaśnie

Barbara Dębska


  U  PROGU  LATA

Dzika  czereśnia

okryta  kwieciem

na  beskidzkim  szlaku

pod  nią –

plecak  z  młodzieńczą  miłością

u  progu  lata …

zawirował  wiatr

uleciały  białe  płatki

uczucia  zniknęły  na  rozstajach

soczyste  rubiny

w  bliźniaczym  splocie

daremnie  wypatrują

tamtych  dwojga …

i  tylko  echo

pochlipuje  z  cicha

„przecież  oni

uwielbiali  czereśnie”

Grażyna Brylska


Miłość

Miłość nie umiera

Rozłąka jej nie niszczy

Nie zapomina

Może czasem przycichnie

Zetrze się nieco w pamięci

Wróci falą wspomnień

W listach, odczuciach, tęsknocie

W cichej chwilowej niepamięci

Trwać będzie do końca

Smutna

Tęskniąca

Bo jedyna

Ta pierwsza.

Irmina Golińska


  LETNIA MIŁOŚĆ

Pełnia lata
sunią leniwie
po niebie
białe obłoki
jak wata cukrowa

zieleń traw w sadzie
lśnią na drzewach
dojrzałe czereśnie
zrywasz je dla mnie
karmisz nimi

tak słodkie jak
pierwsza miłość
niewinna, nieśmiała
beztroskie chwile

podziwiamy naturę
zatrzymani w biegu
uśmiechamy się do świata
ładujemy akumulatory

na przyszłość…..
ufam, że wspólną, magiczną
chcę w to wierzyć

Joanna Kochanowska

Gdańsk, maj 2017


WIELKA WOJNA CZEREŚNIANA

Autor: To największa z największych wojen tego wieku.

Chciałbym to opowiedzieć najzwyklej, najprościej

Lecz sprawy się toczyły gwałtownie, człowieku

Truskawki z czereśniami połamały kości

Truskawki: I co wy tu robicie biedne, pozrywane

Wstyd, żeby tak wisieć, jak wisielcy jacyś

Czereśnie: I mówią to biedaki w ziemi pochowane

Donoszone zwyczajnie, na zwyczajnej tacy

Truskawki: Czereśnie to, od wieków, jest plebs owocowy

Sadzone na rozdrożach albo w kątach jakich

Czereśnie: Wy macie kołnierzyki, a nie macie głowy

Nie potrzeba nam w sadzie elegantów takich!

Truskawki: W sadzie! W sadzie? Nie macie pojęcia

Do elity to trzeba należeć

Czereśnie: Lecz nie trzeba takiego nadęcia

Wy zwyczajnie to możecie leżeć!

Truskawki: A więc wojna! Do szturmu, armio truskawkowa!

Zaraz się zaczerwieni ten ogromny stół!

Czereśnie: Baczność! Patriotów gromado czereśniowa!

Pestkami my strzelamy, nie w górę, a w dół!

Truskawki: Nas nigdy nie dorwiecie! Bo strzelamy celnie!

Czereśnie: W walce z nami zgnijecie, My walczymy dzielnie!

Truskawki: Wojna po naszej stronie! Jesteśmy słodyczą!

Czereśnie: Wy jesteście w ogonie! Z nami ludzie się liczą!

Autor: Jakby tu to dokończyć? Fakt, jestem w kłopocie

Bo truskawki, czereśnie, już zjadłem w kompocie.

Ryszard Jaśniewicz


Dobrych snów

Dobrych snów ci życzę wśród kwiatów na łące –

będę we śnie je zbierał, nawet niepachnące.

Może dziwnym się wydaje to moje marzenie,

być wśród traw tych dzikich – one dają ukojenie.

Tyle jest piękna na ziemi, tak jak my stworzeni –

i całym wszechświecie, w niebieskiej przestrzeni.

Lecz brakuje miłości, która nie wszystkim jest dana,

zamknij oczy i pomyśl o niej w swoim śnie do rana.

Niech cię czule obejmie i mocno do serca przytuli –

jak wspomnienie, jak dziecko do matczynej koszuli.

O matce, która nas miłością bezwzględną darzyła

i zawsze ochraniała, kochając nigdy nie zdradziła.

Wacław Janocki


Kolczyk

Pamiętam,

Jak z drzewa czereśniowego

Zerwałeś dwie czereśnie,

Razem złączone,

Te najpiękniejsze,

Smakiem lata kuszące.

Śmiejąc się założyłeś mi

Kolczyk czereśniowy.

Twoje usta nagle spoważniały,

Jakby się niedoskonałego

Preludium obawiały,

Oczom muzykę oddały.

W nich suita zabrzmiała,

Piękna, spokojna,

Obiecującą tajemnicę skrywała.

Czerwiec 2017

Zofia Remlinger

Kwiaty na łące

maj KL 815 maja 2017 r. w Stowarzyszeniu „Nasz Gdańsk” odbyło się spotkanie miłośników literatury pięknej pt. „Kwiaty na łące”.

Było to już odbyło się dwudzieste szóste spotkanie literacko – poetyckie klubowe,

Na wstępie Ryszard Jaśniewicz przeprowadził krótki trening poprawnej wymowy, następnie recytowano utwory własne oraz innych autorów.

Wyróżnienie otrzymała Grażyna Brylska. Nastrój był miły i przyjemny. Wystrój salki powiązany z tematem przygotowała Anna Stawska.

Następne spotkanie pod hasłem „Czerwiec w miłości ” odbędzie się 7 czerwca 2017 r. o godz.17.00 w Stowarzyszeniu „Nasz Gdańsk” przy ul. Św. Ducha 119/121. Serdecznie zapraszamy miłośników i twórców poezji.

Tekst i zdjęcia: Wacław Janocki

maj KL 01Wiosenny Uśmiech Losu

Dzisiaj spotkałam

i

Dotknęłam

Mój Uśmiech Losu

pachnący

Hiacyntem

Peonią

Bratkiem

Stokrotka

Niezabudką

i

Kolorowym Bzem

Barbara Janina Bielecka

 MAJOWA    SYMFONIA

Pośród  kropel  deszczu

rozbłysło  słońce

z  tęczą  pospołu

ozdobiły  błękit  filigranem

na  szmaragdowych  błoniach

rozsypane  kwiatowe  confetti

majowa  symfonia

barw,  muzyki,  wonności

dumnie  przemierza

leśne  ścieżki,  ogrody,  aleje,

wiosna  –

czar

szafirków,  magnolii,  bzu

niezmiennie  zachwyca

 Grażyna Brylska

ŻYCIE

Dziś
nieba szarość
ciemne chmury
wodospadu szum
górska ścieżka
zachęca do wspinaczki
jak kiedyś……

z wyblakłych wspomnień
posagowe świerki
zapach leśnych konwalii
soczysta zieleń lak
beztroska młodzieńcza

maj, matura
kwitnący bez
pierwsza miłość
twarz ukochanego
chwile szczęścia
nocne rozmowy
dźwięki gitary
koncert świerszczy

smakowanie życia, fascynacje
lata wędrówki
w słońcu i deszczu
słodycz sukcesów
gorycz porażek
scenariusz życiem pisany
i……długo szukane miejsce na ziemi

Joanna Kochanowska

Krzyk kwiatów

Ciągle wędruję po świecie

Tam gdzie jestem

Zostawiam mały ślad

po sobie

Do zapamiętania

Zostawiam mały ślad

Słowem

Tkliwą nutą

Gestem

Zabarwiam kolorami tęczy

Nie jeden smutek

Wyrzut sumienia

Łąki zamieniam

w polne kwiaty

Co tworzą barwne dywany

po których spaceruje

Ciepły wiatr

Barbara Dębska

Moja wiosna

Wiosna nas budzi śpiewem ptaków nad ranem

Wokoło łąki i pola, kobiercem zielonym zasłane.

Kolorowym kwieciem stroją drzewa sady.

Na jej zatrzymanie nie ma żadnej rady!

Przyszła do nas wiosna – pachnąca, zielona,

Tak jak twoje oczy, cudna i stęskniona,

Tak jak kwiaty na łące i pola zielone –

Moje myśli tą wiosną są bardzo natchnione.

Czy twe oczy to widzą i czujesz pragnienie

Aby to wiosenne zatrzymać marzenie?

W moich myślach i sercu na zawsze zostanie,

Obraz pięknej wiosny tak jak ciebie pani!

Wacław Janocki