Opłatek „Naszego Gdańska”

SONY DSC

Fot. Janusz Wikowski

Fotorelacja z „Opłatka” Stowarzyszenia „Nasz Gdańsk”. W uroczystym „Opłatku” udział wzięli: biskup pomocniczy Zbigniew Zieliński oraz proboszcz Bazyliki Mariackiej ks. prałat Ireneusz Bradtke. Zdjęcia: Diana Nowosielska i Janusz Wikowski.

Zobacz: Fotorelacja z obiektywie Janusza Wikowskiego

Fotorelacja: Janusz Wikowski

Spotkanie opłatkowe w obiektywie Diany Nowosielskiej

SONY DSC

Fot. Janusz Wikowski

Świąteczne życzenia

Gdańska choinka i świąteczne lampki

Gdańska choinka i świąteczne lampki. Długi Targ, grudzień 2017, Fot. Dominik Paszliński / www.gdansk.pl

Z okazji Świąt Bożego Narodzenia i Nowego Roku

życzymy wszystkim

zdrowia, spokoju i odpoczynku od potępieńczych swarów,

których mamy dość na co dzień.

Zarząd Stowarzyszenia i

Redakcja „Naszego Gdańska”

 

 

BURSZTYNOWY OŁTARZ OJCZYZNY

Ołtarz19 grudnia  2017 r. Zarząd Stowarzyszenia „Nasz Gdańsk” podjął Uchwałę o współuczestnictwie członków Stowarzyszenia  w historycznym dziele jakim jest budowa bursztynowego „Ołtarza Ojczyzny” w bazylice p.w. Św. Brygidy szwedzkiej w Gdańsku.

Na ten cel członkowie mogą wpłacać dobrowolne kwoty na konto Stowarzyszenia NASZ GDAŃSK
Nr konta: 88 1440 1097 0000 0000 0111 1574  
z dopiskiem:  darowizna bursztynowy ołtarz
Nazwa banku Powszechna Kasa Oszczędności, PKOBP Odział 27 Gdańsk
Ponadto dodatkowo:
Wpłatę będzie można dokonać bezpośrednio przed spotkaniem opłatkowym w dniu 9 stycznia 2018 r.
Pierwszą wpłatę zebranej kwoty na ten cel Stowarzyszenie przekaże przelewem
w połowie stycznia 2018 r. wraz z imienną listą Darczyńców.
Przywiduje się, że przekazane kwoty znajdą swój wyraz w konkretnych fragmentach wystroju ołtarza.
Zarząd Stowarzyszenia „Nasz Gdańsk”
(dodatkowych informacji udzieli Józef Kubicki tel. 887 868 980)

Z Gdańska w świat

SONY DSC

Laureaci i Państwo 7. Ewa i Andrzej Januszajtisowie

XII Ogólnopolski Konkurs Skrzypcowy Pamięci Aleksandry Januszajtis – za nami.

Uroczysty koncert laureatów XII Ogólnopolskiego Konkursu Skrzypcowego Pamięci Aleksandry Januszajtis– połączony z wręczeniem nagród i wyróżnień, odbył się w sobotę, 25 listopada 2017 roku, w Sali Mieszczańskiej Ratusza Staromiejskiego przy ulicy Korzennej 33/35.

Przesłuchania konkursowe trwały od 22 do 24 listopada w Sali Koncertowej Ogólnokształcącej Szkoły Muzycznej I i II stopnia im. Feliksa Nowowiejskiego przy ulicy Gnilnej 3.

Prof. Wiesław Kwaśny: „Wspaniała, wartościowa młodzież!”

– To jest wspaniały i trudny konkurs, obejmuje spektrum repertuarowe od baroku do współczesności, daje uczestnikom możliwość sprawdzenia się i przygotowania do następnych konkursów, już wielkich – powiedział prof. Wiesław Kwaśny, przewodniczący jury. – Śledzę losy laureatów poprzednich edycji, wielu z nich osiągnęło znakomite sukcesy i wciąż idzie wyżej.

Z punktu widzenia pedagogicznego i artystycznego ten konkurs spełnia więc ogromnie pożyteczną rolę, podsumował przewodniczący. I wyraził opinię, że w tym roku poziom uczestników był bardzo wyrównany, zwłaszcza w młodszej grupie, nie było słabych punktów Wielka w tym zasługa prof. Jerzego Hazuki, dyrektora artystycznego konkursu, podkreślił.

– Nikt, poza rodzicami i nauczycielami, nie jest w stanie sobie wyobrazić, jak ciężką pracę uczniowie musieli włożyć w przygotowanie do konkursu – stwierdził prof. Wiesław Kwaśny. – Inni chodzą do dyskotek, a oni wykonują ogromną pracę, która kształtuje charakter. To jest wspaniała, wartościowa młodzież.

– Dobrze grającej młodzieży jest coraz więcej, otwarte jest pytanie, co dalej robić? – podzielił się smutną refleksją przewodniczący jury. – Menadżerowie, reklama ogrywają ważną rolę żeby estrady stały otworem. W każdym państwie mamy do czynienia z tym zjawiskiem, poziom jest coraz wyższy, bo teraz uczą już nie amatorzy, tylko ludzie wykształceni. Teraz nie ma złych skrzypków, konkurencja jest coraz większa. Teraz konkursów jest bardzo wiele, życzę im dalszych sukcesów, to jest moje i nasze marzenie!

Justyna Grudzień: „Jeszcze nie zdecydowałam jak będzie wyglądać moje dorosłe życie muzyczne.”

– Początek mojej drogi do gry na skrzypcach był bardzo prosty – powiedziała Justyna Grudzień z POSM II st. w Poznaniu, uczennica prof. Kariny Gidaszewskiej, zdobywczyni I miejsca w grupie B (do 18 lat). – Podstawowa szkoła muzyczna była oddalona o dwie minuty od naszego domu, rodzice posłali mnie więc tam i potem tak mnie ludzie dalej poprowadzili, że polubiłam skrzypce i stwierdziłam, że chcę grze na tym instrumencie poświęcić na życie.

– Najlepiej czuję się w repertuarze impresjonistycznym, romantyzm też bardzo lubię, wcześniejsze epoki mniej mi odpowiadają, tym bardziej miło, że dostałam nagrodę specjalną państwa Ewy i Andrzeja Januszajtisów za wykonanie utworu Jana Sebastiana Bacha.

Nie jest to pierwsza nagroda Justyny Grudzień, wcześniej w Grecji i w Serbii otrzymała kolejno dwa pierwsze miejsca, również pierwszą lokatę zdobyła na początku listopada 2017 roku na IV Międzynarodowym Konkursie Młodych Skrzypków Będę Wirtuozem w Krakowie.

– Na konkursach stresuję się, ale żeby obawiać się występu przed publicznością, to nie – powiedziała laureatka. – Jeszcze nie zdecydowałam jak będzie wyglądać moje dorosłe życie muzyczne, na pewno chciałbym grać w zespole kameralnym z muzykami, którzy będą ze mną dzielić pasje i zaangażowanie. Może grać będę w orkiestrze zagranicznej. Marzenie? Żebym była solistką, jednak jestem realistką, więc pewnie zostanie ono w marzeniach.

Jan Viegas – Wesołowski: „Zwykle zamykam oczy podczas grania”

– Ja się nie denerwuję na konkursie, nie patrzę na struny, na smyczek, zwykle zamykam oczy podczas grania, staram się dobrze oddychać, skupić, bo to jest najważniejsze – powiedział Jan Viegas – Wesołowski, laureat II miejsca w grupie A (do 13 lat) z Ogólnokształcącej Szkoły Muzycznej I i II st. w Gdańsku, uczeń prof. Małgorzaty Skorupy. – Jak miałem dwa lata tata, który jest lutnikiem, kupił mi małe skrzypce, to się nimi bawiłem, próbowałem grać, od czterech lat już zacząłem się uczyć grać. Bardzo lubię grać na scenie koncert C-dur Dymitra Kabalewskiego.

– Pani Małgosia ma dobry sposób uczenia i bardzo zachęcający, wykazuje dużo cierpliwości, dzięki czemu zdobyłem teraz drugie miejsce – kontynuuje. – Wcześniej zdobyłem różne nagrody, trudno jest mi wszystkie wymienić. Teraz planuję pojechać na kurs muzyczny do Lusławic do prof. Bartosza Bryły, który obiecał mi pomóc, może coś z tego wyjdzie.

Marta Stachowiak: „Wspomnienie Oli Januszajtis jest bardzo żywe w młodych ludziach”

Wyróżnienie I st. w grupie A (do 13 lat) otrzymała Adrianna Trepińska z Ogólnokształcącej Szkoły Muzycznej I i II st. w Gdańsku, uczennica mgr Marty Stachowiak.

– Dla Ady był to wyjątkowo ważny emocjonalnie konkurs, ponieważ dotychczas współpracowała z panią Ewą Januszajtis, która jej akompaniowała, bardzo się z nią zżyła, duża więź łączy ją także z prof. Andrzejem Januszajtisem – powiedziała mgr Marta Stachowiak. Wspomnienie córki państwa Januszajtisów jest bardzo żywe w młodych ludziach, Ada zna tę historię tylko z opowieści. Więc ten konkurs był dla niej wyjątkowy.

– Ada, przygotowując się do tego konkursu, bardzo dużo się nauczyła, program miała dość zaawansowany, ogrom pracy, jaki włożyła, nie przekuł się w nagrodę, ale z pewnością wysiłek zaprocentuje za chwilę w innych utworach, które będzie grała. W konkursie nie ma przegranych, ale trzeba się pogodzić z tym, że ktoś nie wejdzie na podium. Ja się cieszę, że zagrała, że mogła tak pięknie reprezentować szkołę.

Dla swojej publiczności jest najtrudniej grać, dzieli się refleksjami nauczycielka, zaprezentowała się przed swoimi kolegami, miłe było, że podchodzili do niej, gratulowali, ściskali, będą to pamiętać. Za chwilę wybieram się z Adą na konkurs do Grudziądza, która zagra tam utwory, które wykonała teraz w III etapie, a potem odkłada ten repertuar na półeczkę i bierze się za nowe utwory.

Andrzej Januszajtis: „Słuchanie tych młodych wirtuozów jest ogromną radością”

– Kolejny Konkurs za nami i to na jakim poziomie! – powiedział doc. dr inż. Andrzej Januszajtis, prezes Towarzystwo Promocji Młodych Skrzypków im. Aleksandry Januszajtis w Gdańsku, który wraz z żoną Ewą i prof. Jerzym Hazuką przed laty zainicjowali konkurs. – To dla nas wielka satysfakcja. Słuchanie tych młodych wirtuozów jest ogromną radością. Konkurs nie mógłby się odbyć, gdyby nie sponsorzy publiczni i prywatni, którym oddajemy chwałę w materiałach Konkursu. Szczególna wdzięczność za świetną pracę organizacyjną należy się też Dyrekcji i całej społeczności Ogólnokształcącej Szkoły Muzycznej im. Nowowiejskiego w Gdańsku. Wszystkim serdecznie dziękujemy!

Katarzyna Korczak

 

Skład jury:

  • prof. Wiesław Kwaśny (Kraków) – przewodniczący
  • prof. Bartosz Bryła (Poznań)
  • prof. Konstanty Andrzej Kulka (Warszawa)
  • prof. Anna Preyss-Bator (Hamburg)
  • prof. Wojciech Szlachcikowski (Gdańsk)
  • mgr Aleksandra Wilde – sekretarz konkursu

Jury zdecydowało o następującym podziale nagród:

Nagrody regulaminowe

Nagrody regulaminowe w wysokości 12500 zł ufundowane zostały przez Prezydenta Miasta Gdańska, Towarzystwo Promocji Młodych Skrzypków im. Aleksandry Januszajtis oraz Fundację Lotos.

Grupa „A”

  • I miejsce – Marta Anioł z OSM I i II st. w Gdańsku, uczennica prof. Małgorzaty Skorupy
  • nagroda w wysokości 2 tys. zł ufundowana przez Prezydenta Miasta Gdańska
  • II miejsce ex aequo – Jan Viegas-Wesołowski z OSM I i II st. w Gdańsku, uczeń prof. Małgorzaty Skorupy
  • nagroda w wysokości 1,5 tys. zł ufundowana przez TPMS im. Aleksandry Januszajtis
  • II miejsce ex aequo – Maria Walczak z OSM I i II st. w Gdańsku, uczennica prof. Małgorzaty Skorupy
  • nagroda w wysokości 1,5 tys. zł ufundowana przez Prezydenta Miasta Gdańsk
  • III miejsce – Martyna Skuza z ZPSM I i II st. w Koszalinie, uczennica prof. Natana Dondalskiego
  • nagroda w wysokości 1 tys. zł ufundowana przez Fundację Lotos.
  • Wyróżnienie I st. otrzymała Adrianna Trepińska z OSM I i II st. w Gdańsku, uczennica mgr Marty Stachowiak.
  • Dwa równorzędne wyróżnienia II st. otrzymały:
  • Maria Pańczyk z SM I i II st. w Gdyni, uczennica prof. Małgorzaty Skorupy
  • Dominika Makowska z ZPSM I i II st. w Koszalinie, uczennica prof. Anny Borowskiej

Grupa „B”

  • I miejsce – Justyna Grudzień z POSM II st. w Poznaniu, uczennica prof. Kariny Gidaszewskiej
  • nagroda w wysokości 3,5 tys. zł ufundowana przez Prezydenta Miasta Gdańska
  • II miejsce – Michał Orlik z POSM II st. w Katowicach, uczeń prof. Szymona Krzeszowca
  • nagroda w wysokości 2 tys. zł ufundowana przez Prezydenta Miasta Gdańska
  • III miejsce – Hanna Pozorska z OSM I i II st., uczennica prof. Małgorzaty Skorupy
  • nagroda w wysokości 1 tys. zł ufundowana przez Prezydenta Miasta Gdańska
  • Cztery równorzędne wyróżnienia I st. otrzymali:
  • Wojciech Chmielewski z PSM II st. w Krakowie, uczeń prof. Marcina Kmiecika
  • Katarzyna Hejnowicz z OSM II st. w Poznaniu, uczennica prof. Marcina Baranowskiego
  • Wojciech Sojka z OSM II st. w Warszawie, uczeń prof. Marka Szwarca
  • Maria Belica z ZSM w Częstochowie, uczennica prof. Aleksandry Szwejkowskiej-Belicy
  • Wyróżnienie II st. otrzymała Anna Budel z POSM II st. w Poznaniu, uczennica prof. Eweliny Pachuckiej-Mazurek.

Nagrody pozaregulaminowe:

  • Nagrodę specjalną w grupie A za najlepsze wykonanie utworu G.Ph. Telemanna, ufundowaną przez Państwa Ewę i Andrzeja Januszajtisów, w wysokości 500 zł otrzymała Marta Anioł.
  • Nagrodę specjalną w grupie B za najlepsze wykonanie utworu J.S. Bacha, ufundowaną przez Państwa Ewę i Andrzeja Januszajtisów, w wysokości 500 zł otrzymała Justyna Grudzień.
  • Nagrodę dla najmłodszego laureata konkursu z grupy A, ufundowaną przez Towarzystwo Promocji Młodych Skrzypków im. Aleksandry Januszajtis, w wysokości 500 zł otrzymała Martyna Skuza z ZPSM I i II st. w Koszalinie.
  • Nagrodę dla najmłodszego laureata konkursu z grupy B ufundowaną przez Towarzystwo Promocji Młodych Skrzypków im. Aleksandry Januszajtis, w wysokości 500 zł otrzymała Hanna Pozorska z OSM I i II st. w Gdańsku.
  • Uczestnicy, którzy otrzymali wyróżnienia I st. z grupy A i grupy B otrzymali nagrody w postaci lampek na pulpit.
  • Każdy z uczestników III etapu konkursu otrzymał książkę Sto jeden razy Gdańsk” Andrzeja Januszajtisa, ufundowaną przez Towarzystwo Promocji Młodych Skrzypków im. Aleksandry Januszajtis.

Dyplomy dla nauczycieli

Przyznano 11 dyplomów dla nauczycieli, których uczniowie zostali laureatami XII Ogólnopolskiego Konkursu Skrzypcowego Pamięci Aleksandry Januszajtis. Otrzymali je: Marcin Baranowski, Anna Borowska, Natan Dondalski, Karina Gidaszewska, Marcin Kmiecik, Joanna Kreft, Szymon Krzeszowiec, Ewelina Pachucka – Mazurek, Małgorzata Skorupa, Marta Stachowiak, Marek Szwarc, Aleksandra Szewjkowska – Belica.

Konkurs Skrzypcowy Pamięci Aleksandry Januszajtis

Konkurs skrzypcowy Fot_J_Wikowski kom IMG_9960

Państwo Januszajtis wraz z Laureatami XII Ogólnopolskiego Konkursu Skrzypcowego Pamięci Aleksandry Januszajtis. Fot. Janusz Wikowski

W Ratuszu Staromiejskim w Gdańsku odbył się 25 listopada Koncert laureatów XII Ogólnopolskiego Konkursu Skrzypcowego Pamięci Aleksandry Januszajtis.

Konkurs skrzypcowy Fot_J_Wikowski kom IMG_9928

Justyna Grudzień z Poznania, uczennica prof. Kariny Gidaszewskiej – laureatka XII Konkursu. Fot. J. Wikowski

Fotorelacja Janusza Wikowskiego

Zobacz także

Konkurs skrzypcowy Fot_J_Wikowski kom IMG_9922

Michał Orlik z Katowic, uczeń prof. Szymona Krzeszowca – zdobywca II miejsca w XII Konkursie. Fot. J. Wikowski

Konkurs skrzypcowy Fot_J_Wikowski kom IMG_9774

Hanna Pozorska z Gdańska, uczennica prof. Małgorzaty Skorupy – laureatka XII Konkursu. Fot. Janusz Wikowski

Inż. arch. Stanisław Michel – Zasłużony w Historii Miasta Gdańska

SONY DSC

Pamiątkowe zdjęcie na tle Dworu Artusa, w środku na fotelu inż. arch. Stanisław Michel. Fot. Tomasz Miatkowski

GDAŃSK. Zaszczytny tytuł – Zasłużony w Historii Miasta Gdańska – otrzymał 17 października 2017 roku w Wielkiej Sali Wety Ratusza Głównego Miasta przy ulicy Długiej inż. arch. Stanisław Michel. Uroczystość poprzedził koncert karylionowy z ratuszowej wieży.

Architektura to sztuka,

miłość, harmonia

i szacunek do ludzi.

inż. arch. Stanisław Michel

Organizatorami są: Stowarzyszenie „Nasz Gdańsk” i Muzeum Historyczne Miasta Gdańska.

ZOBACZ: Laudacja na cześć architekta Stanisława Michela

Doc. dr inż. Andrzej Januszajtis: – Staszek jest niezłomnym bojownikiem o piękno Gdańska.

Tradycyjnie uczestnicy uwiecznieni zostali na zdjęciu na tle fasady Dworu Artusa.

Było to dwunaste spotkanie z tego cyklu.

– Dla nas ten dzień jest również szczególny, ponieważ inż. arch. Stanisław Michel bardzo zasłużył się w przywracaniu do dawnej świetności Domu Uphagena – powiedział prof. Waldemar Ossowski, dyrektor Muzeum Historycznego Miasta Gdańska. – W 2018 roku obchodzić będziemy 20. rocznicę otwarcia w obiekcie muzeum wnętrz mieszczańskich, które stało się ulubionym miejscem spotkań mieszkańców i turystów.

Projekt „Przywracanie blasku Drogi Królewskiej” umożliwia prowadzenie w Dworze Artusa prac, dlatego spotkanie odbyło się wyjątkowo nie w Wielkiej Hali, lecz w Ratuszu Głównego Miasta, którego przedproża od 17 października 2017 roku poddawane są również konserwacji.

SONY DSC

3. Moc gratulacji i życzeń oraz kwiatów od członków Stowarzyszenia „Nasz Gdańsk”. Fot. Tomasz Miatkowski

– Od pięciu lat honorujemy osoby, które w sposób szczególny zapisują w dziejach miasta, ale nie zabiegają o rozgłos i sławę, do nich należy inż. arch. Stanisław Michel – powiedział doc. dr inż. Andrzej Januszajtis, prezes Stowarzyszenia „Nasz Gdańsk”. – Znamy się od dawna, w czasie wojny chodziliśmy do tej samej szkoły w Lublinie, on wcześniej przeniósł się do Gdańska, gdzie potoczyły się jego dalsze losy.

– Drugi raz spotkaliśmy się w Gdańsku w latach 60., działając w komisji Ochrony Zabytków Polskiego Towarzystwa Turystyczno – Krajoznawczego, przewodniczącym był niezapomniany Maciej Kilarski, działał arch. Janusz Ciemnołoński.– kontynuował prezes Januszajtis. – Zbieraliśmy dokumentację, z dużym udziałem Staszka Michela zorganizowaliśmy wystawę ukazującą piękno dawnego Gdańska.

W komisji uratowali – skazaną przez władze komunistyczne na wysadzenie w powietrze -Wartownię nr 1 na Westerplatte, dzięki zaangażowaniu Aleksandra Ślusarza obiekt przesunięto. W 1967 roku walczyli – bezskutecznie – o nawę kościoła św. Barbary, niestety, rozebrano ją.

– Staszek jest do dziś niezłomnym bojownikiem o piękno Gdańska, świadczą o tym jego dzieła, powiem o południowej stronie ulicy Stągiewnej, tym, którzy jeszcze nie byli, proponuję, aby weszli do środka na patio nad pierwszym piętrem i zobaczyli oazę spokoju w centrum Gdańska, to właśnie jest sztuka połączenia zewnętrznych historycznych form z nowoczesnym wnętrzem – skonkludował doc. dr inż. Andrzej Januszajtis.

– Życzę mu, żeby żył wiecznie, zdrowy, i żeby zawsze z tym samym entuzjazmem działał, podziwiam Cię, Staszku – zakończył prezes.

SONY DSC

Inż. arch. Stanisław Michel i inż. arch. Małgorzata Chmiel. fot. Tomasz Miatkowski

lnż. arch. Małgorzata Chmiel: – Działa pan dla dobra Gdańska z wewnętrznego przekonania i z pasją, zarażając energią innych.

– Przyszło do mnie serce Gdańska – powiedział wzruszony inż. arch. Stanisław Michel patrząc na szczelnie wypełnioną przedstawicielami kilku pokoleń gdańszczan Wielką Salę Wety.

– Moje sukcesy zawdzięczam tym, którzy wraz ze mną odczuwają słuszną ideę rzeźbiarskiego piękna miasta Gdańska. Dziękuję wszystkim!

– Znam Stanisława Michela od dziecka, moi rodzice z nim studiowali, jesteśmy przybraną rodziną, z tej pozycji mogę powiedzieć wiele ciepłych słów pod pana adresem. – powiedziała wzruszona inż. arch. Małgorzata Chmiel, poseł na Sejm RP, córka arch. Józefa Chmiela. – Byli też razem w zarządzie SARP, współpracowali w Radzie Dzielnicy Śródmieście, w kwestiach architektonicznych często mieli różne zdania, ale zachowali do siebie szacunek i ani na chwilę nie zatracili sympatii do siebie.

– Działa pan dla dobra Gdańska z wewnętrznego przekonania i z pasją, energią zarażając innych, za to pana, głęboko cenię – skonkludowała poseł.

Władysław Zawistowski: Dziękujemy, panie Stanisławie!

– Tak jak aktorzy, reżyserzy, pisarze organizują naszą zbiorową wyobraźnię, tak architekci organizują naszą zbiorową przestrzeń. – powiedział Władysław Zawistowski, dyrektor Departamentu d. s Kultury Urzędu Marszałkowskiego Województwa Pomorskiego, reprezentujący na uroczystości Marszałka Mieczysława Struka i wręczył architektowi medal Województwa Pomorskiego oraz ogromny bukiet kwiatów.

Do wspaniałych architektów, budowniczych, którzy po 1945 roku wznosili z ruin i rozbudowywali Gdańsk, kształtując jego tożsamość, należy inż. arch. Stanisław Michel.

– Dziękujemy, panie Stanisławie! – mówił Władysław Zawistowski.

Bohater spotkania przypomniał kolegów i mistrzów prof. Jana Borowskiego, prof. Feliksa Markowskiego oraz Jana Kilarskiego, autora książki „Gdańsk” z serii „Cuda Polski” z 1937 roku oraz powojennej „Gdańsk miasto nasze. Przewodnik po Gdańsku starym i nowym”, wspomniał jak podczas niezapomnianych wędrówek uczył on młodych architektów piękna grodu nad Motławą.

– Jest jeszcze do zaprojektowania na Głównym Mieście 100 kamienic – wykrzyknął z charakterystyczną dla niego energią Stanisław Michel. – Aktualnie z moim współpracownikiem i następcą arch. Tomaszem Miatkowskim przystępujemy do projektowania 20 kamienic przy kościele św. Mikołaja. Chcemy, żeby te 100 kamienic znalazły się w rękach takich ludzi z sercem, którzy są na sali.

Medale, statuetki, gratulacje…

Medal Prezydenta Miasta Gdańska wręczył inż. arch. Stanisławowi Michelowi zastępca prezydenta Miasta Gdańska inż. arch. Wiesław Bielawski, podkreślając, że w 2017 roku obchodzić on będzie 90 – lecie urodzin.

– Pana dorobek, dzieła, zasługują na uznanie, życzę panu przeżycia tylu lat, żeby przewyższyć liczbę zrealizowanych pana zaprojektowanych przez pana obiektów – powiedział zastępca prezydenta Gdańska.

W imieniu przewodniczącego Rady Miasta Gdańska Piotra Oleszka gratulacje architektowi złożył radny Piotr Borawski, podkreślił znaczenie jego dorobku dla młodego pokolenia, które z dumą żyje w Gdańsku i oprowadza po mieście gości z całego świata i wręczył pamiątkową bursztynową Statuetkę.

Gratulacje inż. arch. Stanisławowi Michelowi złożyli również: prof. Bożenna Kawalec – Pietrenko – prezes Pomorskiej Rady Federacji Stowarzyszeń Naukowo-Technicznych Naczelnej Organizacji Technicznej w Gdańsku, prof. zw. PG; w imieniu Grzegorza Pellowskiego członka Zarządu Pomorskiej Izby Rzemieślniczej Małych i Średnich Przedsiębiorstw podziękowania architektowi złożył doc. dr inż. Andrzej Januszajtis; dyrektor Państwowych Szkól Budownictwa im. prof. Mariana Osińskiego w Gdańsku Renata Wypasek; przewodniczący Rady Dzielnicy Śródmieście Leszek Pochroń Frankowski; dyrektor Muzeum Historycznego Miasta Gdańska prof. Waldemar Ossowski wręczył Medal Jana Heweliusza.

Doc. dr inż. Andrzej Januszajtis przekazał dyplom uznania „Za wieloletnie budowanie Gdańska piękniejszego niż kiedykolwiek oraz za niezmordowaną obronę jego piękna” oraz swoją najnowszą książkę „Od Aksamitnej do Żytniej.”

W imieniu rodziny architekta głos zabrał także wnuk Dominik Parzyszek.

Dwa apele do władz Miasta Gdańska – o nadanie jednej z ulic imienia prof. Mariana Osińskiego i powołanie Gdańskiej Rady Architektów odczytał wiceprzewodniczący Stowarzyszenia „Nasz Gdańsk” Ireneusz Lipecki.

W części artystycznej wystąpił zespół kameralny na czworo skrzypiec z Ogólnokształcącej Szkoły Muzycznej I i II stopnia im. Feliksa Nowowiejskiego w Gdańsku w składzie: Marta Anioł i Maria Walczak z klasy prof. Małgorzaty Skorupy, Julia Charmuszko z klasy mgr Jolanty Mikołajczyk oraz Maria Paluszyńska z klasy mgr Dariusza Prystasza. Zabrzmiały kompozycje Georga Philippa Telemanna, Antonio Vivaldiego, Grażyny Bacewiczówny i Witolda Lutosławskiego.

Na zakończenie recital piosenek zaprezentowała Joanna Orzeł.

Katarzyna Korczak

O Łostowicach, Jasieniu, Kokoszkach

Kolejne spotkanie z cyklu „Dzielnice, ulice, zabytki” odbędzie się 15 listopada 2017 roku. Prof. Andrzej Januszajtis zaprasza na wykład o Łostowicach, Jasieniu, Kokoszkach.

Prof. Andrzej Januszajtis zaprasza na kolejne spotkanie z cyklu „Dzielnice, ulice, zabytki”, które odbędzie się w środę, 15 listopada 2017 roku o godz. 17. 30 w Sali Mieszczańskiej Ratusza Staromiejskiego przy ulicy Korzennej 33/35 w Gdańsku. Tym razem opowiadać będzie o Łostowicach, Jasieniu, Kokoszkach.

Wstęp wolny!

(K.K.)

Stanisław Michel – artysta, architekt, miłośnik Gdańska

SONY DSC

Zabudowa wschodniej pierzei ul. Grobla I, autor Stanisław Michel.

GDAŃSK. Artysta niedoceniany, jakby niechciany przez włodarzy miasta. Człowiek z pasją, odtwarzał dawne, wyjątkowe piękno Gdańska. Niemal na każdej ulicy Głównego Miasta można spotkać dzieła, które wyszły spod jego ręki. Inż. arch. Stanisław Michel – swoją twórczość poświęcił grodowi nad Motławą.

Michel SM fot Marek Zarzecki

Inż. arch. Stanisław Michel. Fot Marek Zarzecki

Stanisław Michel – artysta, architekt, miłośnik Gdańska. Człowiek, który większość życia i niemal całą twórczość poświęcił grodowi nad Motławą. Do Gdańska przybył w 1945 roku jako młody chłopak, wiedziony sentymentalnymi opisami tego miasta z okresu świetności w czasach drugiej Rzeczypospolitej.

Jego oczom ukazało się jednak miasto mocno zrujnowane, pozbawione architektonicznej tożsamości, niemal unicestwione.

Odtwarzał dawne, wyjątkowe piękno

Paradoksalnie, ten smutny obraz zniszczenia stał się dla Stanisława Michela impulsem, by poświęcić się jego odbudowie, wskrzeszeniu bogatego dziedzictwa kulturowego zawartego w jego murach. Osiedlił się tu zatem na stałe, podjął naukę, najpierw w Gdańskich Technicznych Zakładach Naukowych (getezana), następnie na Wydziale Architektury Politechniki Gdańskiej. Już będąc studentem włączył się w odbudowę obszaru śródmieścia, by jako zawodowo przygotowany architekt związać swą twórczość z Gdańskiem, pieczołowicie odtwarzając jego dawne wyjątkowe piękno. Przechodzień – turysta lub miejscowy, przemierzając dziś ulice Głównego Miasta z rzędami wąskich kamieniczek o bogato dekorowanych fasadach utrzymanych w różnorodnej stylistyce – od gotyku, przez renesans, barok, po klasycyzm – winien sobie uświadomić, iż za każdą taką elewacją, obok jej faktycznego dawnego autora, kryje się jakiś twórca, który wskrzesił ją z gruzów wojennej pożogi. Jedną z niewielu tych twórców jest Stanisław Michel, autor ponad 100 kamienic, którymi udekorowana jest przestrzeń naszego miasta. Przy projektowaniu poszczególnych obiektów wykazał się bogatym warsztatem twórczym, nawiązując do różnych stylów architektonicznych, opierając się zarówno o ścisłe rekonstrukcje, jak i o wysmakowane stylizacje, wymagające dużego kunsztu i znajomości poszczególnych stylów. Każda z takich zaprojektowanych przez niego fasad jest spójna stylistycznie i kompozycyjnie, skutecznie pretendując do miana dzieła sztuki i to pomimo jej zasadniczo odtworzeniowego charakteru.

Gotycka kamieniczka przy ul. Mariackiej 1, rokokowa kamienica przy Długim Targu 29, kamienice przy ul. Mariackiej 2 i 3…

Dziś niemal na każdej ulicy Głównego Miasta można spotkać dzieła, które wyszły spod ręki Stanisława Michela. Wśród najwybitniejszych należy wymienić choćby urokliwą gotycką kamieniczkę przy ul. Mariackiej 1, naprzeciw bazyliki, z tylną częścią w konstrukcji szachulcowej, rokokową kamienicę przy Długim Targu 29 z pięknym, stylizowanym portalem, renesansowe licowane cegłą kamienice przy ul. Mariackiej 2 i 3, czy barokowe kamienice przy ul. Świętego Ducha, Mariackiej i Piwnej. Ważnym dokonaniem twórczym jest również rekonstrukcja wnętrz kamienicy mieszczańskiej – Domu Uphagena, będąca skutkiem żmudnej pracy nad bogatym, skomplikowanym detalem, aby uzyskać jakże olśniewający efekt finalny oraz odbudowa zespołu Stągwi Mlecznych.

Obok realizacji ściśle historycznych, ważne miejsce w dorobku twórczym Stanisława Michela zajmują nowe obiekty wznoszone w środowisku historycznym. Wykazują one zróżnicowany charakter, od nawiązujących do dawnych form po aranżacje nowoczesne. Każda z nich jest unikatowa, naznaczona indywidualnym spojrzeniem artysty, a jednocześnie szanuje zastany, dawny kontekst urbanistyczny. Należy tu wymienić budynki ZUS przy ul. Chmielnej, gdzie współczesne biurowe wnętrza wpisane zostały w urokliwą szachulcową architekturę nawiązującą do istniejących tu wcześniej spichlerzy, zabudowę kwartału Stągiewna – Spichrzowa (współautor), wskrzeszającą XIX-wieczną zabudowę mieszkalno-usługową na przedłużeniu Drogi Królewskiej, z urzekającym współczesnym wewnętrznym patio, czy zabudowę południowej pierzei ul. Długie Ogrody o nowoczesnych przeszklonych narożnikach, gdzie w złocistych szybach przegląda się zachodzące słońce i pięknie odtworzone kamieniczki od ul. Szopy osładzające ponure peerelowskie bloki.

Budynek NFZ na rogu ul. Podwale Staromiejskie i Olejarnej, wschodnia pierzeja ul. Grobla I… , odbudowa Domu Młynarza…

Wspomnieć tu też należy o budynku NFZ na rogu ul. Podwale Staromiejskie i Olejarnej, utrzymanym w stylistyce współczesnej, wdzięcznie nawiązującej do gdańskiego neorenesansu, czy o zabudowie wschodniej pierzei ul. Grobla I, odsłaniającej widok na Kaplicę Królewską, gdzie nowoczesna architektura przenika się ze stylizowanymi rokokowymi kamienicami. Obok charakterystycznych ceglano-szklanych elewacji, ważnym motywem w twórczości Stanisława Michela stał się drewniany szachulec wypełniony białymi polami tynku (tzw. mur pruski) – w tej technologii zrealizował on zabudowę pasażu przy kościele św. Mikołaja, rekonstrukcję Domu Młynarza przy Wielkim Młynie, odbudowę Lwiego Dworu w Lipcach, tzw. Górkę Dominikańską przy ul. Lawendowej, plebanię przy ul. Podkramarskiej oraz wiele domów i kamienic.

Stanisław Michel próbował swych sił także we współczesnych kubistycznych formach. Takim jego dziełem jest m.in. interesujący wieżowiec zwany dolarowcem, w centrum Wrzeszcza. Doświadczenie to przekonało go jednak o wyższości architektury tradycyjnej, bogatej w detal.

Ogrom niezrealizowanych, niestety, projektów

Wymienione wyżej obiekty to tylko najważniejsze z licznych realizacji Stanisława Michela, które obok ogromu niezrealizowanych, niestety, projektów jak choćby zabudowa północnego cypla Wyspy Spichrzów, Targu Węglowego, Targu Siennego (z przedłużeniem Drogi Królewskiej zamkniętej majestatycznym gmachem Nowego Ratusza), czy otoczeniem Bazyliki Mariackiej, domagają się wręcz opracowania oddzielnej monografii.

W tych dziełach Stanisław Michel potrafił poświęcić część swoich osobistych ambicji twórczych dla dobra szerszego kontekstu urbanistycznego Gdańska, projektując budynki doskonale zharmonizowane z otoczeniem. U podstaw tej jakże rzadkiej u współczesnych architektów cechy leży przekonanie o wyższości budowanego przez stulecia piękna Gdańska nad pokusą zaakcentowania własnego „ja”, kosztem wielowiekowej tradycji. Tę jakże szlachetną ideę można by zadedykować nie tylko artystom, lecz również samorządowcom i deweloperom, którzy – zwiedzeni egoizmem twórczym, bądź chęcią szybkiego zysku – trwale degradują przestrzeń naszego miasta. I w tej kwestii słychać, często osamotniony, głos Stanisława Michela, który z determinacją walczy z architektonicznymi patologiami, niejednokrotnie narażając się na drwiny ze strony jakże żałosnych oponentów.

Niestety, nawet w dziedzinie sztuki, prawdziwa wielkość czasami nie może pokonać miernoty, przez co powstają smutne realizacje z gatunku antysztuki, napiętnowane przez niezmordowanego Stanisława Michela, któremu – jako mieszkańcy Gdańska – winniśmy wsparcie.

Twórcza wrażliwość, subtelne piękno, bogactwo form

Stanisław Michel to także artysta – malarz, mający w swym dorobku sporo obrazów, głównie pejzaży, utrzymanych w ciepłej tonacji barw, pięknie wydobywających promienie słońca, rzadko, niestety, eksponowanych.

W architekturze Stanisława Michela dostrzec można twórczą wrażliwość, subtelne piękno, bogactwo form, wynikające z jednej strony z ciągłości stylów, szacunku do tradycji miejsca i dokonań poprzedników, z drugiej zaś, z miłości i przywiązania do pięknego grodu nad Motławą. Za tymi wybitnymi dziełami stoi człowiek skromny, bezinteresowny, zaangażowany społecznie, człowiek, który całe posiadane bogactwo zawarł w swych dziełach, zrealizowanych z myślą o Gdańsku i jego mieszkańcach. Z tej twórczości wynika pragnienie, by konsekwentnie ofiarować swój talent i ciężką pracę dla umiłowanego miasta, aby w zgodzie z przeszłością uczynić je jeszcze piękniejszym w przyszłości.

Artysta niedoceniany, jakby niechciany przez włodarzy miasta

Stanisław Michel to artysta niedoceniany, spychany na margines przez tych, którzy nie dorównują mu talentem, jakby niechciany przez włodarzy miasta, przez co prawie nieobecny w realizowanej przez nich polityce przestrzennej. Jednakże o jego wielkości świadczą liczne dzieła realizowane na przestrzeni ponad 60 lat działalności twórczej, stanowiąc unikatowy dorobek, jakim niewielu może się poszczycić. Tak wybitna i zasłużona dla naszego miasta postać powinna być autorytetem dla osób odpowiedzialnych za kształt i rozwój miasta, dla mieszkańców i kolegów po fachu.

Spacerując po ulicach grodu nad Motławą, podziwiając jego niepowtarzalne architektoniczne piękno, wyróżniające go spośród tysięcy innych miast, pochylmy się zatem z szacunkiem nad postacią jednego z czołowych jego twórców, którego dane nam jest osobiście spotkać – architektem Stanisławem Michelem.

Tekst i zdjęcia: Tomasz Miatkowski, architekt

SONY DSC

Zespół budynków ZUS przy ul. Chmielnej, widok od strony Motławy, autor Stanisław Michel

SONY DSC

Zespół zabudowy usługowej przy Długich Ogrodach, widok od ul. Szopy, autor Stanisław Michel