„A nam jest szkoda lata”

kl-wrzesien-9

W dniu 13 września odbyło się osiemnaste spotkanie literackie w Stowarzyszeniu „Nasz Gdańsk”.

Uczestniczyli w nim twórcy i miłośnicy poezji. Spotkanie pod hasłem „A nam jest szkoda lata” swoimi utworami rozpoczął p. Ryszard Jaśniewicz, następnie utwory własne recytowali twórcy poezji. Atmosfera była miła i sympatyczna. Wystrój dekoracyjny salki przygotowała p. Katarzyna Tkaczewska.

Następne spotkanie odbędzie się 12 października 2016 r., o godz. 17.00 Serdecznie zapraszamy sympatyków i twórców poezji. Tematem będzie „Jesień”.

Tekst i zdjęcia: Wacław Janocki

Prezentowane wiersze

Koniec lata

Lato nasze już stanęło na progu jesieni,

kwiaty też przekwitły, coraz mniej zieleni.

Ale dla nas to niewielka poniesiona strata

tylko będzie brakowało tak ciepłego lata.

 

Letnie pozostaną nam miłe wspomnienia

z urlopów i z wczasów nie do zapomnienia.

Nastaną dni barwne w kolorystyce jesieni,

odcień w obrazach codziennych się zmieni.

 

W tym letnio-jesiennym barw kolorze

rozbłyśnie słońcem całe nasze morze.

Wybierając się jutro na spacer po plaży

niejeden z nas o lecie tak miło pomarzy.

Wacław Janocki

Gdańsk,13.09.2016 r.

Nie szkoda

Jeszcze nie szkoda lata

bo gorące słońce od kilkunastu dni nas nawiedza

Piękne zachody przypominały zorzę polarną

 

Powróciły czerwcowe dni i wieczory

chociaż ptaki już dużo wcześniej odleciały

Nikt nie potrafił zatrzymać je na dłużej

 

Nadmorskie bulwary zaludniły się znowu

spacerowicze przemierzają kilometry gromadnie

Może już nie będzie jesieni i zimy

Wszechobecny kosmos ogrzeje nas na dłużej

Przecież już od pewnego czasu mieszają się pory roku

zgubiły gdzieś kalendarzowe terminy

 

A planety tam wysoko pobiegną po innych orbitach

zawrą zawsze ze słońcem pokój

Ziemię otoczą nieustannym ciepłem i wielką radością

Bez czekania na następne lato

Barbara Dębska

Wspomnienie lata

Rosa rankiem na trawie

Czerwona róża kwitnąca za oknem

Skoszone siano i kwiaty pachnące na łące

Smugi babiego lata, które wiatr kołysze

Ciepłe promienie słońca i cienie drzew coraz dłuższe

Rój gwiazd spadających wieczorem

Na niebie klucz odlatujących żurawi

Dni coraz krótsze, to lato odchodzi

Alina Kolińska

B A B I E L A T O

koleżankom i kolegom

ze  Straży Granicznej

w Gd.- Rębiechowie

Kartka spadła z kalendarza

Św. Anna wychodzi na spotkanie

wieczorem – z chłodnym szalem

mgłą spowite poranki

wabią słońce wonią suszonych śliwek

dziecięca wrzawa umknęła z plaży

zarośla – złotem i rdzą malowane

w oplocie srebrnej pajęczyny

przywołują nostalgię …

————————————————-

lotniska  jeszcze  zatłoczone

tętnią  przyloty  i  odloty

właśnie  przysiadł  samolot

zmęczone  twarze

w  zielonych  mundurach

uśmiechem  witają  przybyłych

na  ruchomej  taśmie

bagaże  wspomnień

pora  wakacji  za  nami

lato,  czekam  na  twój  powrót …

Grażyna Brylska

Koniec lata tuż tuż

W kalendarzu jeszcze lato
ale już jakby go ubyło.

W powietrzu
zawisł dziwny spokój
nie, to nie cisza przed burzą.

Umilkły już letnie grzmoty
i błyskawice nie błyszczą na niebie,
teraz
przyroda przygotowuje się na sen.

Cisza, to znak
na pożegnanie
letniego gwaru ptactwa
szumiącego listowia drzew
cykania świerszczy
na pustych już polach.

Już niedługo
wszystko otuli się w długim
zimowym śnie
aż do wiosny.

Elżbieta Aletorowicz

Wieczór pachnący tęsknotą

Niebo czerwienią pożegnało już słońce
Teraz fioletem wędruje tam,
gdzie nad polami i lasem na tle granatu
zawisł uśmiechnięty księżyc.

Cisza. Tylko w zaroślach ptactwo
niespokojne przed nocą się żegna,
a pośród łanów dojrzałych zbóż
grają pasikoniki.

Na swoje jutro czekają nabrzmiałe
złotą hojnością kłosy.
Może to ich ostatnie.
One już doszły.

Jeszcze trochę , a zieleń pokryje się rdzą
i złotem zabłyśnie
Na chwilę, bo i ten czar pryśnie
i tylko ciągle ta sama pozostaje tęsknota.

Elżbieta Aletorowicz

Lato jest takie

Czas pozornie leniwy,
oczekiwanie,
dojrzewanie.
Krople ciepłego deszczu
sycące barwy ogrodów i łąk.
Falujące łany zbóż.
Spalona słońcem ziemia
pachnąca tajemniczością
i niski lot jaskółek
przed deszczem.
Chmary komarów
zawieszone w promieniach
zachodzącego słońca
i noc z księżycem
zatopionym w ciepłej
spokojnej wodzie jeziora.
Liście przydrożnych drzew
okryte kurzem.
Krótki przystanek
na ławce w ogrodzie
wśród słodkich zapachów
maciejki, tytoniu
i pachnącego groszku.
Jeszcze chwila, a
cicha nostalgia
pustoszejących plaż
przypomni, że wkrótce
nadejdzie jesień

Elżbieta Aletorowicz

Wrzesień

Już znowu dzwonek brzmi od rana
i dzieci biegną na boisko.
A Ty mówisz mi, Kochana,
znowu jesień mamy blisko.

Nie założysz już sukienek
w wiosennych kolorach
powiesz, że na nie
już nie jest pora.

Wiatr ich unosić
nie będzie leciutko.
Przyjdą deszcze i słota.
A słońce? Na krótko.

Szukać będziemy
ciepła przy kominku.
Dzisiaj jeszcze lato,
lecz jesień za chwilkę.

Elżbieta Aletorowicz

Zmierzch lata

Było lato
wschody słońca
bezchmurne niebo
krystaliczne jezioro
szuwary na brzegu

Byłeś ty
nasze zwierzenia na pomoście
łódka wiatrem kołysana
zapach ogniska

Bliskość
cisza pełna treści
szczęście
plany na jutro i….

Już babie lato
jesień puka do drzwi
może pożeglujemy razem?

Joanna Kochanowska

 

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.